23 listopad 2004 (wtorek), 18:47:47

Wyspa, drzewo, zamek i Psalm 127

1. Porównanie

Wziąłem dziś na tapetę dwa znane teksty. Oba wywarły na mnie duży wpływ a dziś wykryłem w nich pewną paralele.

Wyspa, drzewo, zamek Psalm 127
słowa: Olewicz muzyka: Hołdys
wykonanie: Perfect
1982 r. (stan wojenny)
Słowa: Król Salomon
Pieśń pielgrzymów.
około 950 r. p.n.e.
W spadku po dziewczynie wyspa mi została,
Dziesięć kroków długa, z piasku była cała.
Przywoziłem ziemię podkradaną z pola,
[ja] Chciałem ją ożywić - przecież była moja,
Wreszcie siałem trawę bardzo wczesną wiosną,
Odtąd po mej wyspie mogłem chodzić boso.
Posadziłem kwiaty, wyspie dla ozdoby,
Przywoziłem z domu wiadra słodkiej wody.

Aż tu wielki grad wybił co mógł,
Ziemię zmył nagły skok wód.
Wyspa znów z nagiego piasku jest.

Jeżeli Jahwe domu nie zbuduje,
na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą.

Jeżeli Jahwe miasta nie ustrzeże,
strażnik czuwa daremnie.

Daremnym jest dla was
wstawać przed świtem,
wysiadywać do późna -
dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko;
tyle daje On i we śnie tym, których miłuje.

Posadziłem drzewo u mnie na balkonie,
Wielkie, silne drzewo - bardzo dbałem o nie.
Pomyślałem sobie, kiedy mnie nie będzie
Pamięć ludzi o mnie mieszkać będzie w drzewie.
No i miało tak stać tysiąc sto lat,
Jak posąg mój miało to trwać,
Kiedyś wiatr ze złością wyrwał je.
Oto synowie są darem Pana,
a owoc łona nagrodą.

Jak strzały w ręku wojownika,
tak synowie za młodu zrodzeni.

Szczęśliwy mąż,
który napełnił
nimi swój kołczan.
Nie zawstydzi się, gdy będzie rozprawiał
z nieprzyjaciółmi w bramie.

Zbudowałem sobie na wysokiej skale
Niebosiężny zamek, w słońcu lśnił wspaniale.
W zamek ten włożyłem wszystkie oszczędności
By się czuć bezpiecznie do późnej starości.

Lecz mój czujny wróg rył jak szczur,
Wsypał proch do kilku dziur.
Przyszła noc - podpalił wtedy lont.

[powtórzony wers]
Jeżeli Jahwe miasta nie ustrzeże,
strażnik czuwa daremnie.
I tak wszystko to czego się tknę
W proch i pył obraca się,
Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest.

I tak wszystko to czego się tknę
W kurz i w śmierć obraca się,
Nie wiem sam gdzie miejsce dla mnie jest.

[Psalm 128 werset 1]
Szczęśliwy każdy, kto boi się Pana,
który chodzi Jego drogami!

2. Komentarz

Na tym pierwszym tekście się wychowałem, słowa te były ważne w moje młodości, w czasach gdy bez większego krytycyzmu przyjmuje się cudze wartości tylko dla tego, że są ładne i dobrze przemawiają. W tekście tym nie ma odpowiedzi, ale dobrze jest opisany stan człowieka, który podejmuje działania kładąc akcent na "ja".

Drugi tekst poznałem kilka lat później. Ciągle mam z nim problem bo "ja" jest w nim maksymalnie umniejszone - ale za to na początku następnego psalmu jest odpowiedź.


Kategorie: Biblia, _blog


Słowa kluczowe: Wyspa, drzewo, zamek, Psalm, Psalm 127, Hołdys, Perfect


Komentarze: (1)

anonim, November 26, 2004 09:57 Skomentuj komentarz


Z dalekich wypraw
Budka Suflera

Myśli wychodzą z cienia
Coś w człowieku się zmienia
I powracam z wyprawy na słoneczny ląd
Oto znowu dni ruszyły
Serce bije mocno szybko
I nie rzucam ciągle słowa
Słowa sens tylko znowu
Biec przez tłoczne chcę ulice
Zwykłym życiem się zachwycę
Bo widziałem jak wygląda
Jak wygląda mroczny brzeg

Tyko w porze wieczornej
Bluesa koniem szalonym
Na wyprawy się wypuszcza
Gdzie bywała już

***
z "Wyspą..." skojarzył mi się ten tekst z najlepszych - wydaje mi się - czasów Budki Suflera.
Odnalezienie powiązań z Biblią to chyba tylko kwestia czasu :))
Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.