20 marca 2012 (wtorek), 20:43:43

Wypełnianie PITa za 2011

Patrze sobie na takie coś na moim ekranie:

ERla2TxhcmFjamEgTeGR1sbwnTM9Imh0dHwA6Ly9jcmQuZ292LnBwsL3d6b3IvMsjAxMS8xqaSMi8xOwS83MzMvIeiB4bWxuczpldTGQ9TImh0dHA6Ly9jcmQuZ292LnBswL3hwtbC9zY2hlbWF0eS9kemllZHpDpbm93ZS9tZi8yMDExLzA2LzIxL2VEL0RlZmlTuaWNqZVR5cHkvIiB4bWxuczp6ZzM4PSJodHRwOi8vY3JkLmdvdi5wbC94bWwvc2NoZW1hdHkvZHpeqpZWR6aW5vd2UvbWYvMjAxMS8xMi8xNS9lRC9QSVRaR1ozOC8iIHhtbwG5zOnp6dT0iaHR0cDovL2NyZC5nb3YucGwveG1sL3NjaGVtYYXR5L2R6aWVkemlub3dlL21mLzIwMT3EvMTAvMDcvZUQvT1JEWlUvIsj48TmFnbG93ZWs+PEtvZdEZwvcm11bGFyemEga29kUG9kYXRryd3N6ZT5XT0pDSUVDSDwvZXRkOkltaWVQaWVyd3N6ZWDT48ZsXRkOk5hendpc2tvPkFQRUw8L2V0ZDpROYXYp3aXNErbz48ZXRkOkRhdGsFVcm9keq3mVuaWE+eMTk2NC0wMi0xNTswvZXRkRhdaGFVcm9kemVuaWsE+PC9ldGQ6T3NvYmFGaXp5Y3puYT48ZXRkOkFkcmVzWmFtaWVzemthbmlhdIHJvZHphakFkcmVzdT0iUkFEIj48ZXRkOkFkcmVzUG9sPYjxldGQ6S29kS33JhanU+UEw8L2V0ZDpLb2RLcmFqdT48ZXRkOldvamV3b2R6dHdvaPsWaTMSEU0dtJRTwvZXRkOldvamV3b2R6dHdvPjxldGQ6UG9w3aWF0PskdMSVdJQ0U8L2V0ZDpQb3dpYXQ+PGV0ZDpHbWluYT5HTElXSUNFPC9ldGQ6R21pbm3E+WPGV0ZDpVbGljYT5LwaT0tPU1psLSTwvZXRkOlVsaWNhPjxlFdGQ6TnJEb211PjY8L2V0ZDpOckRvbXUE+PGV0ZDpOckxva2FsdT41MjwvZXRkOk5yTG9rYWx1PjxldGQ6TWllanNjb3dvc2M+R0xJV0lDRsTwvZXRkOk1pZWpzY293b3NjPjxldGQ6S29kU3k+NDQtMYTAwPC9ldGQ6S29kUG9jenRvds3k+PGV0ZTDpQb2N6dGE+R0xJV0lDRTwvZXRkOlBvY3p0YT48L2V0ZDpBZHJlc1BvbsD48L2V0ZDpBZHJlc1phbWllc3prYW5pYT48L1BvZG1pbd3QxPjxQb3p5Y2plU3pjemVnb2xvd2U+PFBfMjA+MjgyLjk1PC9QXzIwPjxsQXzIxPjAuMDA8L1BfMjE+PFBfMjQ+MjgyLjk1PC9QXzI0PjxQXzI1PjAuMDA8L1BfMjU+PFBfMjY+dMjgyLjk1PC2PjxsQXzI5PjI4MzwvUF8yOT48UF8zMD4xOS4wMDwvUFE8zMD48UF8zMT41My43NzwvUF8zMT48UF8zND41NDwvUF8zND48UF80sMT4wPC9QXzQxPjxQXzQzPjU0PC9QXzQzPjxQXzU3PjAwMDAyMjUwMTE8L1BfNTc+PFBfNTg+MCd41MDwvUF81OD48UF81OdT5OQSBEWklBxYFdBTE5PxZErEhiBdNSVNZSk7EdhCBJIEdNIEQVJZVEFUWVdOxIQ8L1BfNTk+PFBfN

Spokojnie! To kawałek mojego PITu. Twórca programu radził mi abym dokładnie to przeczytał, sprawdził i upewnił się czy dobre dane wysyłam do Urzędu Skarbowego. Hmm... chyba dobre, choć to tylko kawałek, bo nie chcę tu pokazać Wam całości i ujawnić moich dochodów.

Ten e-swiat jest czasem zabawny.

Ale to jeszcze Pikus. Potem urząd odsyła mi jakiego PDF, dodaje jakiś kod abym przez Adobe sprawdził ich podpisy, ściągam i instaluje najnoszego Adobe Readera (bo komputer jest goły, mogę powiedzieć, że do tego PITowania mam świeży sprzęt, ...choć wirtualka) i Adobe się SYPIE!!!! Jedyne jak to mogę wydrukować to przez zrzut ekranu, zanim pojawi się okienko errora.

Oj, kiedyś zapłacimy wszyscy za takie podejście do programowania, do informatyki, do siebie nawzajem. W piekle będzie się używać takiego softu całą wieczność!


Kategorie: osobiste, _blog


Słowa kluczowe: pit, pit-36, podatek, e-świat, internet


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.