25 czerwiec 2012 (poniedziałek), 21:51:51

Myślenie

Jest w piśmie taki kawałek, który przypomniał mi się w samochodzie:

"Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce."

Jadą do domu pomyślałem sobie, że co jakiś czas patrzę wstecz (na życie, a nie w lusterko) i widzę, że nie tak dawno myślałem o czymś jak dziecko, minął rok, dwa, a teraz to myślę inaczej. Przy czym teraz... no właśnie, ro teraz szybko mija, zaczyna być wczoraj, i po chwili znowu widzę, że gdy myślałem już poważnie, to tak na prawdę myślałem jak dziecko, a teraz.... I tak w kółko, w kółko...

Kiedy stanę się mężem? Kiedy wyzbędę się tego, co dziecięce? Ile razy muszę przechodzić przez ten cykl... nie, to nie jest cykl, bo poza opinia na temat swojej niedojrzałości nic się tu nie powtarza, myślenie jest stale nowe, głębsze, biorące pod uwagę ciągle nowe fakty, odkrycia, nową wiedzę.

Fajnie to Pan Bóg urządził, ale przypuszczam, że będzie taki moment, że powie "stop", że On dojdzie do wniosku, że już koniec, że już się więcej w tym dojrzewaniu męczyć nie muszę i wtedy będę z nim, przy czym (znowu cytat z tego samego odcinka pisma) "poznam, tak jak jestem poznany" i "zobaczę twarzą w twarz, a nie niejasno, jakby w zwierciadle".

* * * * *

Modlitwa spisana:

Panie Boże - ciekawie to urządziłeś. Nie do końca kumam dlaczego tak - pewnie dlatego, że jestem ciągle dzieckiem, ale już cieszę się, że kiedyś będę wiedział.


Kategorie: osobiste, modlitwy, _blog


Słowa kluczowe: myślenie, męskość, dojrzałość, hymn o miłości


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.