19 luty 2018 (poniedziałek), 16:33:33

Muzyka sfer w 432Hz a nie w 440

Okresy czasu i ich liczenie w kontekście A=440Hz

Obserwacja:

  • Liczby 3, 4, 12, 24, 60, 360 są fajne, czasem mi się nawet wydaje, że fajniejsze niż 10, 100, 1000 choć palców mam 10 a nie 12.
  • Ponoć te liczby mają coś wspólnego z Sumerami, ponoć ich system liczenia pochodzi od Boga. Ponoć w nim wygodniej się pewne praktyczne obliczenia robi. Nie wiem bo mam kalkulator. Nie wiem - muszę więc doczytać.
  • Liczba 12 w Biblii też pojawia się często, więc to może mieć sens.

Tyle o liczbach, a teraz o okresach czasu, których na codzień używamy:

  • Rok - okres powiązany z obserwowanym cyklem słonecznym.
  • Miesiąc - okres powiązana z obserwowalnym cyklem księżyca, choć nasz, gregoriański miesiąc jest dość umowny.
  • Tydzień - okres 7 dni bo tak Pan Bóg ustalił i koniec, choć ludzie próbowali z tym walczyć.
  • Doba - okres powiązany z obserwowalnym cyklem słońca, ale takim szybszym niż rok.
  • Godziny, minuty, sekundy - okresy już dość umowne, ale … uwaga! Włączmy kreatywność?

Rozważam to, bo do dziś uważałem, że pojęcie Hz (Herz - jednostka częstotliwości), definiowane jako liczba zdarzeń w czasie jednej sekundy nie jest z niczym związane. Wszak bazuje na umownej sekundzie - a tu patrz, nagle coś nowego! Sekunda nie jest aż tak bardzo umowna!

Mam pewną obawę, że sekunda bierze się z podzielenia doby na 24 godziny, i godziny na 60 minut a tych na 60 sekund każdą - a te liczby są w jakiś sposób związane z systemem liczenia, w którym 12 jest ważniejsze niż 10. Jeżeli więc sekunda to 1/24/60/60 doby to za chwile może okazać się, że współczesny strój instrumentów muzycznych (440Hz) rzeczywiście jest gorszy niż te barokowe 432Hz. Wszak bo 432 = 12*12*3

I to jest jak dla mnie dziś wystarczająca szokujący wniosek aby dzień zakończyć mądrze.

Muzyka sfer? Tak!

 


Kategorie: muzyka, _blog, muzyka dawna


Słowa kluczowe: 440hz, 440, 432Hz, strój barokowy, instrumenty historyczne


Komentarze: (1)

Wikgra, November 27, 2020 11:03 Skomentuj komentarz


Tylko, że jakiekolwiek empiryczne badania tego zjawiska nie mogą wyjść poza operowanie stabilna sinusoidą lub innymi prostymi przebiegami drgań w stosunku do w miarę prostego geometrycznie kształtu. Można wtedy rozpatrywać wpływ pod kątem rezonansów lub innych zjawisk zachodzących w materii. Analogicznie: muzyka - przebieg bardzo złożonych i skomplikowanych drgań, gdzie 432 Hz jest tylko punktem odniesienia do nastrojenia instrumentu a już w praktyce, gdy gra muzyka fala ta jest tylko jedna z wielu harmonicznych i nawet nie jest falą nośną bo powstawanie tych jest już zależne od innych (lub/i dodatkowych czynników) Następnie w gąszczu interferencji i fazowych oddziaływań można mówić o oscylowaniu wokół jakichś wartości. Ale różnice te są zbyt duże, żeby dało sie stwierdzić że jedna wartość jest dobra dla ciała a inna, której cykli w sekundzie się mieści o 10 mniej jest już zła. Jest to nieweryfikowalne. Stąd ten temat mniemam. Można się w nieskończoność nad tym rozprawiać.

Rzecz, znana człowiekowi od zawsze w temacie muzyki to rytm. I tutaj bym poszukiwał. Dlatego, że nie ilość samych czynności w czasie ma determinujące znaczenie (w muzyce - tempo, w fizyce - częstotliwość), ale relacja między nimi (interwały, pauzy, wybrzmienia). Przede wszystkim na podstawie interwałów człowiek interpretuje zjawiska muzyczne. To czy pierwsza w akordzie jest tercja mała czy duża odczytujemy za pomocą sluchu, ale to emocje nam to umiejscawiają a nie dedukcja. Bo mała tercja to smutek. Duża tercja to wesołość. Charakter emocjonalny jest zawarty w matematycznych relacjach pomiędzy dźwiękami skali. To liczby kodują czy interwały słyszymy jako konsonujące czy dysonujące. Co ciekawe, te relacje (np: 1:2 oktawa, 2:3 kwinta, 5:6 mała tercja itp.) są niczym innym jak polirytmią, czyli złóżonym rytmem. Rytm ten przyśpieszony do tempa, w którym ludzkie ucho przestanie rozróżniać pojedyńcze uderzenia, zlewa się w ton o charakterze odpowiadajacym relacji melodycznej. Stąd opinie wśród wybitnych twórców, że rytm i melodia to to samo. 

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.