30 kwiecień 2018 (poniedziałek), 12:34:34

Moja pierwotna dogmatyka

Podstawią mojego światopoglądu są takie oto cztery zdania. Pierwsze to moje rozumienie, moja koncepcja Boga. Mogę powiedzieć, że to moja definicja o ile Boga można zdefiniować.

Zdanie (#1):
Przez Boga rozumiem osobowego Stwórce wszystkiego. Stwórce oddzielnego od wszechświata na tyle, że wszechświat jest przez Niego stworzony, a przed stworzeniem niczego poza Bogiem nie było, bo jest On wieczny, niezmienny, i ponad wszystkim.

Transcendentna istota konieczna? Pierwszy poruszyciel? Jestem, który jestem? Tak różnie w historii Stwórcę określano i ja czasem  też tych określeń używam, ale dziś nie muszę.

Drugie zdanie to niezbędne do dalszych rozważań:

Zdanie (#2):
Wszechświat, który Stwórca stworzył jest logiczny, co znaczy, że podstawowe prawa logiki, podobnie jak prawa fizyki są przez Niego ustanowione i w stworzonym świecie szanowane.

Przy takich dwóch założeniach pojawia się kolejne ważne zdanie, będące logiczną (bo założyłem logikę) konsekwencją. Zdanie to wyrażone jest jako alternatywa:

Zdanie (#3):
Tak rozumiany Bóg jest, albo takiego Boga go nie ma. I koniec, bo alternatywa nie ma nic po środku.

Do tego miejsca (#1) wprowadziłem jedno określenie, (#2) zadeklarowałem, że będę się posługiwał logiką, oraz (#3) tej logiki użyłem doprowadzając swoje rozumowanie do alternatywy. I dopiero teraz czas na moją wiarę.

Zdanie (#4):
Osobiście wierzę, że Bóg określony powyżej, w zdaniu (#1) jest.

A teraz argumentacja, bo nie jestem fideistą i moja wiara nie wynika z samej wiary ale jest efektem zamysłu. Wierzę tak, bo argumenty z (arg. 1) mojego doświadczania życia, oraz (arg. 2) historyczne doświadczenia innych osób (autorytetów?) przekonują mnie, że rozsądniej jest w Niego wierzyć niż wierzyć, że go nie ma.

arg. #1 + arg. #2 -> (#4) wierzę, że Bóg-Stwórca jest.

No dobrze. Daleko zaszedłem a jak już tu jestem, jak w Niego wierzę to teraz próbuję się z nim skontaktować. Bóg wg. #1 jest osobowy, więc mogę z Nim wejść w osobową relację. Zadaję więc pytania i obserwuję co się dzieje, ale to już jest życie a o życiu dziś mi się pisać nie chce więc póki co nie ciągnę dalej.

I nie ma sensu iść dalej, nie ma sensu dyskutować o ewolucji i potopie, o historii, o Biblii, o Mojżeszu i Jezusie, o dziesięcinie. Nie chcę gadać o religii i kościołach jeżeli te powyższe 4 zdania (definicja (#1), założenie (#2), alternatywa (#3) i moje wyzwanie (#4)) nie są w jasny i przejrzysty sposób przed mojego rozmówcę rozumiane aby wiedział dlaczego o potopach, Biblii, Mojżeszach, kościołach mam takie a nie inne zdanie.

Oczywiście nie oczekuję, że każdy musi mieć podobne do mojego wyznanie (#4) ale zachęcam do przemyślenia swojej podstawy dogmatycznej.

Jako podsumowanie zauważę, że pierwsze słowa Biblii brzmią: Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Kluczowe są dwa słowa: Bóg stworzył. Czy w to wierzysz?


Kategorie: _blog, credo, osobiste / credo, filozofia


Słowa kluczowe: wiara, dogmat, podstawa, teizm, światopogląd


Komentarze: (1)

wojtek, May 1, 2018 16:03 Skomentuj komentarz


Zdanie (#1)
Przez Boga rozumiem osobowego Stwórce wszystkiego. Stwórce oddzielnego od wszechświata na tyle, że wszechświat jest przez Niego stworzony, a przed stworzeniem niczego poza Bogiem nie było, bo jest On wieczny, niezmienny, i ponad wszystkim.

Zdanie (#2)
Wszechświat, który Stwórca stworzył jest logiczny, co znaczy, że podstawowe prawa logiki, podobnie jak prawa fizyki są przez Niego ustanowione i w stworzonym świecie szanowane.

Zdanie (#3)
Tak rozumiany Bóg jest, albo takiego Boga go nie ma. I koniec, bo alternatywa nie ma nic po środku.

Zdanie (#4)
Osobiście wierzę, że Bóg określony powyżej (w zdaniu #1) jest.

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.