1 luty 2019 (piątek), 11:55:55

Talenty i miny, czyli śniadanie z Łukaszem i Mateuszem w barze kanapkowym

Nie mam już gorączki, więc sobie analizuję ewangelię Łukasza i znajduję w niej (w przypowieści o minach) coś, czego nie ma w Mateuszowej przypowieści o talentach.

Wiadomo, w obu jest jakiś Pan, są jacyś słudzy, którzy dostają kapitał (równy, albo różny), obracają nim, powielają albo nie..... a potem jest rozliczenie i jakaś zapłata.

Ale u Łukasza są jeszcze (oprócz sług) jacyś przeciwnicy tego Pana, którzy nie chcą aby On nad nimi królował. Sygnalizują to jasno a potem ślą do Brukseli, albo do Rzymu, albo do Nieba jakieś petycje przeciwko Jego królowaniu.

Widać - petycje nic nie zmieniają bo Pan wraca, ze sługami jakoś się rozlicza a o nich Jezus mówi: "A co do moich wrogów, którzy nie chcieli, abym był ich królem, przyprowadźcie ich tu i zetnijcie w mojej obecności".

Tyle w przypowieści powiedział Jezus i poszedł w stronę Jerozolimy.

Zachęcam do studium tych przypowieści, i odnalezienia się w nich, bo opisują one Królestwo Boże, więc coś względem czego każdy się będzie musiał jakoś określić.


Efekty mojego studiowania są tu: 
Porównanie przypowieści o minach i talentach u Łukasza i Mateusza - notatka z 1 luty 2019 (piątek), 11:55:55 


Kategorie: _blog, biblia


Słowa kluczowe: miny, talenty, przypowieść o minach, przypowieść o talentach, mt25, Łk19


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.