Kategoria: odwyk


W:1
30 kwietnia 2017 (niedziela), 18:50:50

Janusz i Asia Żydek na OdwykCampie we Wrocławiu

W niedzielę, 30 kwietnia, w trakcie majówkowego OdwykCamp Asia i Janusz coś nam opowiedzieli o małżeństwie. I to się nagrało. A jest fajne, więc sobie tu zachowuję.


Kategorie: wakacje, urlop, odwyk, _blog


Słowa kluczowe: odwyk, odwykcamp, wrocław


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
25 marca 2015 (środa), 12:46:46

List o świętach

No i odpisałem

 

-- Treść oryginalnej wiadomości --
Temat:     Re: Wielkanoc
Data:     Tue, 24 Mar 2015 19:36:40 +0100
Nadawca:     Wojciech <wojtek@pp.aaorg.pl>
Adresat:     Sylwia A.... <sylviku@asdsd.s.sil.com>

W dniu 2015-03-24 o 09:14, Sylwia pisze:

Hej Wojtek, (...)

Powiedz mi jak ty świętujesz najbliższe święta śmierci Jezusa? Wiadomo jak to wygląda w kościele katolickim, ale jak to wygląda u chrześcijan nie należących do żadnego kościoła? Jest to w końcu jedyne święto, które Jezus nakazał świętować. zmieniło się moje podejście do Bożego Narodzenia, wiec będzie dla mnie spotkaniem rodzinnym, ale Wielkanoc trochę nie daje mi spokoju ze względu na braki w wiedzy na ten temat. Po prostu nie doszłam do tej części Pisma Świętego.

 

Hej Sylwiątko

 

#0. Ale fajnie - jadę sobie z Wawy i Twój list przeczytałem w pociągu. Mam czas i pełne baterie więc z marszu odpowiadam.

 

#1. Ja tam nie wiem czy Jezus nakazał świętować jakieś święta. Nie pamiętam. Gdzie? Jak? Nakazał? Pamiętam jednak, że sam świętował, przypuszczam, że świętował we wszystkie 7+1 święta nakazane przez Pana Boga. To Bóg nakazał coś święcić? Tak! Pięknie to opisano w Księdze Kapłańskiej, w rozdziale 23. Przeczytaj uważnie a będziesz wiedziała.

 

#2. Jezus nie tylko świętował, ale też wypełnił i dopełnił znaczeń tych świąt. Znaczy się wypełnił 4 pierwsze, ale 3 pozostałem sobie zostawił na potem, na to, że wypełni je kiedyś, w niedalekiej przyszłości. Są na to proroctwa więc oczekujmy tego.

Ale co znaczy wypełnił i dopełnił? Otóż Boży Plan zbawienia realizowany jest nie tylko przez samo dzieło Pana Jezusa, wykonane na krzyżu a potem w fakcie zmartwychwstania. Wcześniej te wydarzenia poprzedziła cała historia Izraela, który chodząc z Bogiem uczył się pewnych duchowych praw aby dzieło Jezusa było czytelne, zrozumiałe i aby każdy mógł je w kontekście tych praw zrozumieć i podjąć swoją decyzję. Po to mamy Torę, proroków, historię biblijne aby dobrze zrozumieć ofiarę krzyża. I po to w Izraelu były święta. Nauczyli się? Jezus mógł je wypełnić wykonując pewne rzeczy we właściwy dzień, w czytelny sposób.

 

#3. O tych świętach 7+1 to powinnaś sobie przeczytać. Ten 23 rozdział Księgi Kapłańskiej to ważny rozdział, ale mamy pewien problem - nie jesteśmy Żydami, nie żyjmy w Izraelu, mamy więc problem z tym jak to zrozumieć, i jak to świętować, zwłaszcza społecznie, bo rodzinnie to jeszcze jakoś można ale społecznie. Nie ma już przecież kapłanów, nie ma świątyni. Jak działać?

Ale odczytajmy to aby rozumieć dlaczego Jezus jest Barankiem Bożym (tak nazwał go Jan Chrzciciel i ma to swoje znaczenie). A jak to zrozumiemy łatwiej będzie nam jakoś obchodzić dzień Pesach.

 

#4. Z drugiej strony stale zachwycam się nad tym jak wiele wolności zostawia nam Bóg, jak rozumiejąc pewne rzeczy możemy działać tak, lub inaczej, byle by tylko Jemu oddawać cześć i chwałę a nie jakimś bożkom czy bałwanom. "Oddawać mu cześć w Duchu i Prawdzie" (pamiętasz rozmowę z Samarytanką z J4?) a więc z mniejszym znaczeniem czy Wielkanoc wyliczysz na pierwszą niedzielę po pierwszej pełni wiosennej (sposób katolicki) czy też na 14 dzień pierwszego miesiąca, a pierwszy miesiąc zaczyna się w pierwszy dzień po nowi wiosennym (sposób żydowski). Zobacz jak niewiele różną się te dwa sposoby. Niewiele, tzn. średnio 5 razy na 6 wyznaczają podobnie a 1 raz różnica w datach jest miesięczna i Żydzi świętują wcześniej. Jakie to ma znaczenie skoro mamy w Duchu i Prawdzie? Nie wiem. Wymyśl to sobie sama.

 

#5. A Święta Pańskie mamy takie. Lecę teraz z pamięci, ale sprawdź mnie czytając Kpł 23 powoli i dokładnie.

- Przygotowanie, inaczej Pascha, zawsze 14 dnia pierwszego miesiąca (nisan), niezależnie od dnia tygodnia. To pamiątka dnia poprzedzającego wyjście Izraelitów z Egiptu. Wyjście ze świata, ucieczka przed faraonem, zabicie baranka, pokropienie krwią odrzwi, spożycie pośpiesznie posiłku. Pamiętasz? Jak nie - masz do uzupełnienia Księgę Wyjścia (Exodus). No i ważny jest też dzień na 4 dni przed Pesach, czyli dzień w którym wybiera się baranka na ofiarę. Ważne, bo tego właśnie dnia Jezus objawił się wjeżdzając na osiołki do Jerozolimy.

- Przaśniki, święto tygodniowe od 15 do 21 pierwszego miesiąca. Pierwszy i ostatni dzień święta (czyli 15 i 21 dzień miesiąca) są szabatami, żadnej pracy nie wykonywano. Przez cały tydzień je się tylko żywność bez kwasu (macę) i utrzymuje się dom w szczególnej czystości od dnia przygotowania czyli Pesach.

- Pierwociny, pierwszy dzień po szabacie świątecznym w trakcie Przaśników, więc może przypaść 16 lub 17 pierwszego miesiąca (wypadnie 17 jeżeli 16 będzie szabat tygodniowy). To święto Pierwszych Plonów, nie nawiązuje do Wyjścia ani chodzenia na pustyni, ale na pustyni zostało ustanowione „Kiedy wejdziecie do ziemi, którą Ja wam dam, i zbierzecie plon, przyniesiecie (...)” (Kpł 23:10)

- Pięćdziesiątnica - czyli święto plonów, 50 dni po Pesach, albo po Pierwocinach - nie pamiętam. Znowu święto plonów, znowu takie nasze dożynki, ale jakby inne, bo przynosisz już nie tylko coś Bogu pokazać, ale ofiarować więcej na ofiarę całopalną.

- Nowy Rok, pierwszy dzień roku, pamiątka stworzenia świata. Żeby było weselej Nowy Rok obchodzi się 1 dnia 7 miesiąca. Dzień ten jest szabatem gdyż żadnej pracy się nie wykonuje za to trąbi w trąby (dlatego Święto Trąb) (Kpł 23:24). Po hebrajski zwie się to Rosz ha-Szana i czasem ta nazwa się w mediach pojawia.

- Sądny dzień, dzień przebłagania albo Jom Kippur - 10 dzień siódmego miesiąca, też szabat i co czytamy w Kpł 23:28? Na przebłaganie składa się ofiary za grzech oraz się pości.

- Święto Namiotów - tygodniowe święto pomiędzy 15 a 22 siódmego miesiąca. Pierwszy i ostatni dzień tego tygodnia to dni szabatowe (nie wykonuje się pracy), a cały tydzień mieszka się w namiotach. Jak to opisano? "Weźcie sobie pierwszego dnia owoce pięknych drzew, liście palmowe, gałązki gęstych drzew i wierzb nadrzecznych. Będziecie się weselić przed Panem, Bogiem waszym, przez siedem dni. Będziecie obchodzić to święto dla Pana co roku przez siedem dni. To jest ustawa wieczysta dla waszych pokoleń. W siódmym miesiącu będziecie je obchodzić. Przez siedem dni będziecie mieszkać w szałasach”. I jeszcze hebrajska nazwa: kuczki.

 

#6. No i do tego Kpł 23:3 - to święto +1 to szabat, święto raz w tygodniu, gdy nie wykonując pracy Izraelici mieli specjalny czas na spotkanie z Bogiem. Ale o szabat nie pytałaś, więc nie odpowiadam.

I jeszcze ważna dygresja. Niektórzy to Kpł 23 nazywają katalogiem świąt żydowskich. Moim zdaniem to zła nazwa. Pan nakazał Izraelowi aby to święcił, ale te Izrael miał być światłem dla pogan, miał nauczyć ludzi o Bogu. Nie zrobił tego, zamknął się, uważał, że relacja z Bogiem jest ich i tylko ich. Każdy kto chciał mieć coś wspólnego musiał się do Izraela dołączyć, stać się prozelitą, przyjąć znak obrzeżania, wypełniać prawo... A miało być inaczej i to święta Pana nie dla Izraela ale dla świata, aby zrozumiał co wykonał na krzyżu Pan Jezus.

 

#7. Jak Jezus wypełnił te święta? Wypełni pierwsze 4, przy czym 3 będąc na ziemi, w trakcie tego tygodnia co to pamiątkę jego mamy teraz w katolickiej albo żydowskiej Wielkanocy. Mamy, choć idee tych świąt są powykręcany i zaśmiecone różnymi pogańskimi naleciałościami. Ale spróbujmy w tym pogrzebać bo jest tam nieco ciekawych rzeczy.

- Przygotowanie do Pesach Jezus zaczął 10 nissan. Pamiętasz, w jak to jest w Ex 10:3? Tam napisano takie coś:

Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: Dziesiątego dnia tego miesiąca [nisan] niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. (...) Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu.

Mojżesz nakazał rodzinom wybranie baranka, którego 14 nisan złoży się w ofierze. 10 nisan należało go wybrać i przez 4 dni obserwować, czy nie trefny, czy nie ma skazy, czy może być ofiarowany Bogu. 10 nisan, w to co dziś nazywa się Niedzielą Palmową Jezus objawił się ludowi, pokazała się i jak czytasz u Jana ale też w innych ewangeliach przez te 4 dni codziennie nauczał publicznie w świątyni, a lud mu się przyglądał, przy czym wielu próbowało złapać go na słowie. Sprawdzali, czy nie jest trefny! Nauczycielu - wolno żonę oddalić? Czy wolno płacić podatki? A czy jest zmartwychwstanie? Testowali go, ale skazy nie znaleźli skoro 14 nisan, w trakcie procesu nie mogli go nawet o nic oskarżyć.

- 14 nisan, w Pesach (albo Przygotowanie) Jezus został ukrzyżowany. W tym samy czasie w Żydowskich domach przygotowywano się do wieczerzy i zabijano swoje baranki na swoje ofiary. I tu mała dygresja - seder, czyli wieczerza paschalna, którą Jezus spożył ze swoimi uczniami miała miejsce dzień wcześniej. Nieco to dziwne, ale widać konieczne. Był to dokładny seder, bo jego porządek opisany w Ew. Jana jest spójny z obyczajami Żydów zarówno w tamtych jak i dzisiejszych czasach.

No dobrze - Jezusa ukrzyżowano i teraz osoby zaznaczone jego krwią nie będą zabite przez Anioła Śmierci, który będzie wykonywał sąd na światem (albo Egiptem?). Pamiętasz? Do czego służyła krew baranka paschalnego?

- 15 i 16 nisan Jezus spoczywał w grobie. Mam poważne argumenty aby uważać, że w tamtym roku te dwa szabaty były obok siebie, przez co wypełniło się proroctwo o 3 dniach i nocach w grobie. 3 dni i 3 noce, a nie jak nauczają niektórzy od piątku (Wielkiego) do niedzieli (Wielkanocnej). Napisano bowiem: "jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi" (Mt 12.39‑40) i tego się trzymajmy.

- 17 nisan, w święto Pierwocin, w pierwszy dzień po szabacie tygodnia Przaśników Jezus zmartwychwstał jako pierwszy zmartwychwstały. Zwróciłaś uwagę co wg Kpł 23 robi się w to święto? ". Pierwszego dnia [ po szabacie ] będzie dla was ogłoszone święte zgromadzenie (...) będziecie zbierać żniwo, to snop z pierwocin waszego żniwa przyniesiecie do kapłana, a on dokona obrzędu potrząsania tym snopem przed Panem" Kpł 23:8n.

- cały tydzień Przaśników symbolizuje wyjście ludu bożego z grzesznego świata (Egiptu) i oczyszczenie od grzechu (stąd pokarmy bez kwasu, chleb niekwaszony, maca, bo kwas w kulturze hebrajskiej jest obrazem grzechu). I teraz jest tak, że po przyjęciu ofiary Jezusa Mesjasza przez Boga widziani jesteśmy jako sprawiedliwi, jak grzechu nie mający.

- no i po świętach wiosennych czekamy 50 dni, gdyż napisano: „I odliczycie sobie od dnia po szabacie, od dnia, w którym przyniesiecie snopy do wykonania nimi gestu kołysania, siedem tygodni pełnych, aż do dnia po siódmym szabacie odliczycie pięćdziesiąt dni i wtedy złożycie nową ofiarę pokarmową dla Pana”. Kpł 23:15n No i mamy święto Pięćdziesiątnicy. To już nie jeden zmartwychwstały ale tysiące nawróconych, jak czytamy w Dz 2.1 tego dnia bowiem Jezus posłał swoim uczniom obiecanego Ducha, dał im moc, mądrość, przypomnienie, a oni zaczęli odważnie głosić i ludzie zaczęli się nawracać.

Jak to opisano? W Dziejach "„A gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy byli jednomyślnie na tym samym miejscu. Nagle powstał odgłos z nieba, jakby uderzenie gwałtownego wiatru (..) Wtedy stanął Piotr z jedenastoma, podniósł swój głos i przemówił do nich: Mężowie z Judei i wszyscy, (...) „A słysząc to, przerazili się do głębi serca i zapytali Piotra i pozostałych apostołów: Co mamy robić, mężowie bracia? Wtedy Piotr powiedział do nich: Pokutujcie i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na przebaczenie grzechów, a otrzymacie dar Ducha Świętego. (...) I przyłączyło się tego dnia około trzech tysięcy dusz. Trwali oni w nauce apostołów, w społeczności, w łamaniu chleba i w modlitwach.” To już nie jeden Jezus, ale trzy tysiące dusz dla Boga! Wypełnienie święta Szewuot!

Tyle świąt przez Jezusa wykonanych, a te 3 pozostałe, te jesienne?

Będzie musiał nastąpić taki dzień, że na scenie Bożego Planu Zbawienia na nowo pojawi się Izrael, ten cielesny, ten lud, ten naród, ten przez Boga wybrany ale nie odrzucony. Myślę, że ten dzień przypadnie w dzień nowego roku (Rosz Haszana), bo symbolika tych świąt jakby na to wskazuje, choć słabo mam to jeszcze przebadane. Jak? Nie wiem, ale wiem też, że ten Izrael będzie musiał pojednać się ze swoim Bogiem i swoim Mesjaszem.

I co mamy kolejnego? Jom Kippur, dzień w którym do dziś pobożni Żydzi rozważają swoją grzeszność, próbują przed krew kogutów i innych zwierząt zmyć swój grzech ... Ja myślę, że tego dnia ponownie objawi się Pan Jezus a Żydzi, bardziej jako naród "będą patrzeć na tego, którego przebodli". Chwile - zapomniałem o trąbach! Przecież w to święto się dmie w szofar! Czy czasem w Apokalipsie coś o tych trąbach nie napisano? Napisano i to wiele!

Kolejne święto jesienne to Święto Namiotów - radosne przebywanie w obecności Pana obchodzone na pamiątkę 40 lat pielgrzymowania na pustyni. To było pielgrzymowanie w obecności Bożej, ale jeszcze przed wejściem do Kanaanu, do Ziemi Obiecanej. I myślę, że to święto wypełni się w Tysiącletnim Królestwie (patrz Apokalipsa, rozdział 20:1-7). Już Boża obecność, już Jego władza, już Egipt, świat, grzech za nami, już Szatan uwięziony ale jeszcze nie Ziemia Obiecana, jeszcze nie Nowa Jerozolima opisana tak pięknie w Objawieniu, w rozdziale 21 i dalej.

To takie moje rozważanie nad tym jak Jezus wypełni pozostałe 3 święta, ale czy tak to będzie? Nie wiem. Myślę, że musisz sama sprawdzić, i sama dojść do swoich przekonań, ale jak nie zdążysz za życia to nic się nie stanie, sprawdzisz po śmierci bo co prawda Jom Kippur Cię nie dotyczy (no chyba, żeś Żydówka?) ale zmartwychwstanie i Tysiącletnie Królestwo już tak. Alleluja!

 

#8. Pytanie było osobiste, więc taka też powinna być odpowiedź. Jak jak obchodzę? Różnie. Nie ma zasady, więc nie wiem. Przez te ponad 20 lat mojego świadomego chodzenia z Bogiem za każdym razem inaczej. Kiedyś z wierzącymi katolikami (dalej uważam, że jest takie zjawisko, ale jest to zjawisko nietrwałe - z czasem katolik wierzący przestaje być katolikiem) obchodziliśmy Tridum Paschalne. Coś pięknego: czwartek, piątek, sobota w kościele na dłuuuuggiiich nabożeństwach, a potem niedzielna rezurekcja nad ranem. Czasem (i to robimy częściej) próbujemy lepiej lub gorzej z przyjaciółmi przerobić seder. Mamy właściwe potrawy, staramy się dobrze przygotować stół, opowiadać historię (Hagane), dzieci zachowują się prawidłowo zadając pytania. Na stole jest wino, jest maca, która jest łamana "... aż przyjdzie". A czasem jeszcze inaczej praktykując nasze lenistwo, bo jest to czas, gdy nic nie potrzeba robić.

Pamiętaj - "do wolności powołał nas Chrystus" więc ja mogę tak, Ty możesz inaczej byłe nasz Pan był uwielbiony w Duchu i Prawdzie. Jednak jeżeli chciałabyś zrobić to z jakimiś innymi wierzącymi, ale za radą Heb 10:24 zebrać się i zachęcać do dobrych uczynków i miłości to tak zrób. Zaproś, albo wproś się gdzieś, kawa i ciasteczka wystarczą aby umilić sobie rozmowę, rozważanie Słowa, przypominanie sobie działania Boga w naszym życiu czy też wspólną modlitwę. Nie potrzeba liturgii, nie potrzeba tradycji - ważne aby się spotkać, a Pan w wielu miastach ma swoich ludzi i spotkać się można. Odwykowcy, aby się spotykać zrobili swoją Mapkę Boską (www.mapka.tk) i z tego co wiem, jakieś wspólne świętowanie w Wawie planują. Ale jak ich znam to będzie to raczej antyświętowanie, ale wspólne czyli też dobrze.

 

#9. Czy jesteś usatysfakcjonowana odpowiedzią? Obawiam się, że nie bo pytanie było osobiste, a osobiście niewiele mogę napisać. Za to rozpisałem się o tym co sam w Biblii wyczytałem. Ale sprawdź to wszystko! Masz czas!

Pociąg dojeżdża więc powinienem kończyć.

Bądź zdrowa!

Maranata!

W.


Kategorie: listy, odwyk, _blog


Słowa kluczowe: święta, wielkanoc, pasha, święta pana, święta pańskie, kpl23, pesach, przaśniki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
9 marca 2015 (poniedziałek), 15:21:21

Jak Jezus nas kocha?

Pewien znajomy podarował mi czerwoną koszulkę z napisem "JEZUS CIĘ KOCHA". Dziwne, ale zabrał z magazynu rozmiar L, więc nie muszę nawet próbować się w nią wbić by w niej chodzić. Ten mój znajomy razem z innymi chodzi po ulicach w takich marszach, na których wszyscy mają takie koszulki. Przez te koszulki, oraz to co mówią spotkanym ludziom chcą przekazać na świecie że Jezus ich kocha co jest bardzo ważną prawdą, więc lepiej aby ludzie to wiedzieli.

Przyniosłem do domu, pokazałem A. a ta stwierdziła, że poselstwo to jest nie na dzisiejsze czasy. Tak! To świetna obserwacja.

Przemyślałem to i wydaje mi się właściwsze gdyby na Marszach dla Jezusa wszyscy byli ubrani w koszulki z napisem "Jezus się zbliża aby was osądzić". Tak. To by było właściwe poselstwo, przy czym każdego kto by się przejął tą wiadomością od razu należy poinformować, że Jezus go kocha i gotów jest wybaczyć mu wszelkie zło, bo przecież upamiętanie, nawrócenie i pokuta są możliwe tylko dlatego, że Jezus nas kocha.

Właściwy przekaz na właściwe czasy. Nie żyjemy w świecie ludzi przytłoczonych swoim grzechem (a były czasy, np. XI albo XVI wiek) gdy wizja śmierci i spotkania z Bogiem była głównym elementem kultury wszelkich stanów. Co więcej, poprzez ewolucjonizm wiemy, że jakoś to będzie, że będzie dobrze, lepiej więc bawimy się dobrze oglądając TVN, zużywając zasoby i produkując CO2.

Jakoś to będzie! Będzie? Będzie sąd bo każdemu człowiekowi pisane jest umrzeć a potem sąd. No chyba, że załapie się na słowa Jezusa, że ten go kocha, i że można opamiętać się, zawrócić, nawrócić, uznać Jezusa jako króla, pana i zbawiciela a przez to doświadczyć jego miłości. Bo Jezus nas kocha.


Dopisek: kolega powiedział mi, że w jego okolicach pojawił się w sieci WiFi punkt dostępowy nazywający się "JEZUS CIE ZABIJE". Ciekawe.


Kategorie: odwyk, teologia, _blog


Słowa kluczowe: zbawienie, ewangelia, koszulka


Komentarze: (1)

anonim, October 22, 2014 06:35 Skomentuj komentarz


Zachowuję ze strony: http://www.marszdlajezusa.pl/cel

CEL

Created on Tuesday, 27 September 2011 17:44
Published on Tuesday, 27 September 2011 17:44
Written by Artur Pawlowski

Jedność w Chrystusie. Przebudzenie w kraju ku zbawieniu wielu

Jest tylko jedno ciało Chrystusa.

Jezus Chrystus jest tym, który łączy, kiedy wracamy do prostoty ewangelii i razem manifestujemy jedność w naszym Panu, bez podziałów denominacyjnych. Nadszedł czas dla Kościoła by pokazać światu niepodzielność Ciała Chrystusa.

Kulminacją Marszu będą koncerty - uwielbienie Jezusa Chrystusa muzyką, tańcem i śpiewem.


Marsze - po co i dlaczego?

MANIFESTACJE wiary, modlitwy i świadectwa nie są czymś nowym. Tego rodzaju wydarzenia odbywające się na otwartej przestrzeni miały miejsce w historii kościoła, a dziś jesteśmy świadkami ich odnowienia. Służą one publicznemu wyznaniu wiary, wyrażeniu jedności chrześcijańskiej oraz podejmowaniu walki duchowej. Uwielbienie na wolnej przestrzeni zawsze było związane z duchowym przebudzeniem.

Pierwszy Marsz dla Jezusa miał miejsce 2000 lat temu w Jerozolimie, kiedy Pan Jezus uroczyście wjeżdżał na osiołku na Święto Paschy. Towarzyszył mu wielki tłum Jego uczniów i wiernych, który z gałązkami palmowymi wznosił okrzyki Hosanna na cześć Boga i Syna Dawidowego. Ludzie byli poruszeni radością, miłością i pokojem. Spontanicznie słali swoje płaszcze na drodze i wyrażali uwielbienie dla Jezusa.
Ewangelista Mateusz pisze, że gdy Jezus wjechał do Jerozolimy poruszyło się całe miasto.

Jeden z zapisów o śpiewaniu chrześcijańskich pieśni na ulicach pochodzi z 675 r. Alfred Wielki informuje, że Aldhelm, opat Malmesbery stwierdził, że skoro ludzie nie przychodzą do wiary, to wiara musi przyjść do nich. Aldhelm studiował muzykę w Rzymie. Kiedy powrócił do Wessex, ludziom bardzo podobała się jego muzyka, ale wychodzili z kościoła w czasie kazań. Kiedy wyszli na zewnątrz, Aldhelm już tam był, śpewając popularne pieśni ówczesnych dni. Gdy zebrał się tłum, Aldhelm zaczął głosić kazanie dotyczące wiary chrześcijańskiej.

Średniowieczni mnisi byli ewangelistami swego czasu i wielu z nich nie wahało się użyć nowych form muzycznych w swej misji. Św. Bernard Clavaux (1090-1153), założyciel klasztoru i wielki reformator Kościoła, przebywając wśród zwyczajnych ludzi głosił Ewangelię, śpiewajac często na otwartej przestrzeni, na placach miast, a znaki i cuda potwierdzały obecnośc i moc Boga.

W roku 1869 reporter Armii Zbawienia pisał w gazecie The East London Evangelist: "Zostaliśmy bardzo pobłogosławieni w misjach na ulicach zamieszkałych przez najbiedniejszych. Kiedy szliśmy śpiewając, otwierały się drzwi i okna i wkrótce oczy i uszy ze wszystkich stron byłu ku nam zwrócone. Od czasu do czasu zatrzymywaliśmy się, śpiewaliśmy zwrotkę lub dwie, krótko przemawialiśmy głosząc Ewangelię i modliliśmy się, potem szliśmy dalej..." Procesje i spotkania modlitwy na ulicach i placach miast zmieniały duchowe nastawienie mieszkańców. Życie wielu ludzi zaczęło być inne. Pijący trzeźwieli i zaczęli się troszczyć o swoje rodziny, prostytutki porzucały swój proceder. Jezus zmienił ich życie. Nawrócony woźnica w XIXw. podsuwował ten fakt następująco: "Cóż, nie piję, nie palę, nie przeklinam i nawet konie widzą różnicę." Świat również zauważył różnicę.
LondynKiedy na początku XXw. Duch Święty został wylany, społeczenstwo zostało bardzo poruszone. Sądy nie miały rozpraw, a knajpy opustoszały. Oto relacja z Walii z 1904 r.:"Przebudzenie zjednoczyło denominacje w jedno ciało, wypełniło wieczorami kaplice, odnowiło związki rodzinne, zmieniło życie w kopalniach, fabrykach, zatłoczyło ulice wielkimi procesjami, wykorzeniło narodowe wady i zmniejszyło ilość przestepstw. Marsze wieczorne (złożone ze śpiewających, modlących się, nawróconych chrześcijan wracających do domów z wieczornych nabożeństw) zachęcały ludzi do porzucania złych dróg"

W czasach współczesnych pierwszy Marsz dla Jezusa odbył się w centrum Londynu w 1987 r. Wtedy nikt nie przypuszczał, że oto rozpoczęło się coś, co pewnego dnia połączy cały świat. W roku 1994 w Marszach dla Jezusa na świecie brało udział ok.. 10 milionów osób, z 170 narodów.
Marsz dla Jezusa ma na celu zdobycie wszystkich narodów dla Boga. Forma marszu jest jedną z odpowiedzi na wezwanie Jezusa "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu"

Celem i ideą marszu jest duchowe przebudzenie oraz podjęcie walki duchowej mającej na celu poprawę sytuacji w mieście, Europie i na świecie.


Dokonuje się to na kilku płaszczyznach.

1. JEDNOŚĆ - bycie razem w jednym celu, by oddać Bogu chwałę i cześć, uwielbić Go jako jedynego, prawdziwego, żyjącego i kochającego Boga

2. WSPÓŁPRACA - Marsz daje wspaniałą okazję współpracy na wielu płaszczyznach: materialnych, organizacyjnych, i duchowych, aby budować JEDNOŚĆ w Kościele i nieść Dobrą Nowinę.

3. MODLITWA - jest najlepszym i najskuteczniejszym sposobem zmiany tego świata. Przez modlitwę dokonujemy profetycznego aktu ogłoszenia panowania Jezusa Chrystusa i Jego królestwa. Cechą charakterystyczną Marszu jest modlitwa wstawiennicza, w której identyfikujemy się ze społeczeństwami, wstawiając się do Boga w najrozmaitszych sprawach

4. EWANGELIZACJA - głoszenie Dobrej Nowiny ludziom i miastom przez: bój modlitewny, nauczania, czytanie Słowa Bożego, zwiastowanie w kościołach i na ulicach, śpiew i grę na instrumentach, pantomimy, plakaty, broszurki, środki masowego przekazu. Samo maszerowanie dla Jezusa jest już aktem głoszenia i przynależności do Jezusa

5. ŚWIADECTWO - udział w Marszu jest swego rodzaju chrztem odwagi. To nie kto inny, tylko ja publicznie, niemalże przed całym światem przyznaję się do Jezusa jako mojego osobistego Boga

6. ZMIANY (owoce) - Marsz wywarł duchowy wpływ na miasta, kraje i narody. Był początkiem "przebudzenia miast". Zmobilizował chrześcijan do działań mających na celu doprowadzenie całych społeczeństw do Chrystusa

Skomentuj notkę
23 lutego 2015 (poniedziałek), 15:09:09

Biblie internetowe (Biblia internetowa)

Zainspirowany pewnym znaleziskiem (o czym na koniec) zrobiłem sobie inwentaryzację internetowych serwisów biblijnych, które na codzień używam układając je w kolejności fajności i z lekka charakteryzując.

#1. Biblia Internetowa, część serwisu apologetyka.com, praca Jarka Zabiełły

Cechy:

  • wiele przekładów: najważniejsze polskie (choć brakuje ks. Wujka (już jest NT)), bardzo dużo w innych językach, w tym grecki i hebrajski, litewski i węgierski też;
  • dobre do czytana i kopiowania wersetów;
  • dobre do porównywania tłumaczeń;
  • jest wyszukiwarka i to bardzo skuteczna;
  • są wersje z kodami Stronga (KJV, no i oryginalne);
  • system jest aktualizowany, żyje i rozwija się, jest grupa na fejsie;
  • autor dzieła to Jarek Zabiełło, widać, że o serwis od wielu, wielu lat dba.

Linki:

#2. Ewangeliczny Przekład Interlinearny Biblii - dzieło pastora Pawła Zaręby

Cechy:

  • to interlinia tekstu greckiego NT i konkordancja NT+Septuaginty;
  • dość dobre, teologiczne wyjaśnienie dlaczego tak a nie inaczej opracowano to dzieło;
  • dobrze to współpracuje z wydaną w całości w 2016 całą Biblią EIB.

Linki:

#3. Biblia Tysiąclecia - wersja oficjalna zrobiona przez jezuitów

Cechy:

  • są w tym serwisie tysiąclatkowe przypisy, śródtytuły i odnośniki, co czasem jest przydatne, choć warto pamiętać, że śródtytuły to nie jest Słowo Boże a jako słowo ludzkie może zwodzić i zwodzi;
  • bazuje na wydaniu IV BT a więc nie najnowsze, ale też nie stare (chciało by się mieć BT2 i BT3 - w serwisie Jarka są!);
  • odnośniki są hyperlinkami, co jest wygodne do sprawdzania, skakania, czytania;
  • jest też prosta wyszukiwarka;
  • ładna, niebieska szata graficzna nawiązująca do papierowych wydań;
  • brakuje dobrego artykuły "Życie i działalność apostoła Pawła", który w wersji papierowej jest tu go zabrakło (znalazłem i zachowałem tu: Życie i działalność apostoła Pawła);
  • ale postawione jest to na serwerze jezuitów, więc nigdy nie wiadomo co tam wykręcają :-) bo z jezuitami to należy uważać.

Linki:

#4. Biblia 2000

Cechy i linki:

  1. system mocno przestarzały, ale skuteczny i dla sprawy propagowania Biblii w sieci zasłużony; przypuszczam, że to 2000 w nazwie miało w roku 1999 wskazywać na nowoczesność tego systemu bo menu podobne jest do tego, które używano w Windows 2000 - jak to się czasy i gusty zmieniają :-)
  2. Biblia ma kilka przekładów: http://biblia.info.pl/biblia.php
  3. sporo ciekawej treści, głównie słowniki i przewodniki: http://biblia.info.pl/template.php?tpl=index - dlatego polecam ten serwis osobom studiującym Biblie, wchodzącym w głąb, a będącymi na początku tych studiów.

#99. Inne serwisy, które znalazłem i czasem do nich zaglądam

  1. Biblie Polskie rewelacja! - http://bibliepolskie.pl - opracowanie wszystkich polskich przekładów, oraz ich wydań. Linki do bibliotek zawierające skany. Kawał dobrej roboty.
  2. Pismo Święte - jeszcze jedna, wygodna do kopiowania bo nie ma przypisów Biblia Tysiąclecia: http://www.nonpossumus.pl/ps/
  3. Twoja Biblia.pl - jeszcze inna Biblia Tysiąclecia: http://twojabiblia.pl/czytaj/Rz/1
  4. Biblia-Online.pl - Biblia Warszawska (BW), Biblia Gdańska (BG) + łacina, greka, hebrajski i jeszcze słownik Stronga: http://biblia-online.pl
  5. Biblia apologety - czyli interlinia, szaleństwo kolorów i dziwnego kodu: http://bibliaapologety.com/ - są tu teksty w języku oryginalnym, jest też słownik Stronga, więc warto się z tym zapoznać bliżej gdy ma się coś do zbadania.
  6. Biblia - wydanie interlinearne - ma najważniejsze polskie przekłady, ma też greckie i hebrajskie http://www.biblia-internetowa.pl/ - ale nie jest to interlinia, czyli słowo w słowo, tylko porównywanie wersetów.
  7. Pismo Święte w przekładzie Nowego Świata, a więc wersja Świadków Jehowy. Nie polecam ale jest. Nie polecam bo to nie jest przekład na polski, tylko opracowanie angielskie na potrzeby ich organizacji, a potem przekład z angielskiego. Ale jest do zobaczenia tu: http://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/nwt/księgi-biblijne/
  8. To chyba pierwszy polski serwis internetowy z Biblią - http://biblia.pp.org.pl/ - nie działa i chyba nie uda mi się go już postawić, bo nie ten system.

#100. Ważne serwisy o Biblii po polsku 

  1. Pismo Święte Nowego Testamentu - Antologia polskich przekładów po II Wojcie Światowej (1945-2016) - http://www.psnt.pl
  2. Biblie Polskie - http://bibliepolskie.pl

 


Notka z lutego roku 2015:

A teraz skąd ta pisanina. Otóż niedawno sprzątając dysk na pewnym serwerze zauważyłem katalog, który zawierał dziwne pliki. Po chwili przypomniałem sobie, kiedyś, chyba w 1996 albo 1997 roku postawiłem na tym serwerze pierwszy w Polce internetowy serwis biblijny. Były to czasy, gdy w polskim internecie niewiele było a jeżeli już było to nie używało polskich literek, bo internet jako rzecz amerykańska czegoś takiego nie przewidywał. Ja miałem (nie pytajcie skąd) miałem pliki z tekstem 3 wydania BT więc jakoś napisałem filtry do serwera, co te polskie literki zamieniał na łacińskie obcinając ogonki i kropki. Potem, gdzieś w roku 1999 pojawił się już standard ISO-8859-2 ale musiał wywalczyć swoją pozycję z przeglądarkami Microsofta, które po polsku i owszem, ale w CP-1250. To była walka. Walka też była w prawnikami reprezentującymi Pallotinum, bo mimo iż ojczulkowie napisali mi, że mogą się na to coś zgodzić (nie do końca kumali co to jest internet) to ktoś życzliwy im powiedział, że naruszam i takie naruszanie należy ścigać.

Dziś już możemy się cieszyć i cieszmy się. Niedługo przyjdzie kolejne ACTA, potem okaże się, że Biblia to księga fanatyków i terrorystów, a potem będą chrześcijanom ścinać głowy może za jej posiadanie, a na pewno za odmowę przyjęcia znamienia Bestii. Ale dziś się cieszmy, używajmy serwisów, studiujmy i czytajmy... I zapamiętujmy, bo jak wyłączą prąd to mamy jeszcze papier, ale jak papier zabiorą? Zapamiętujmy jak Żydzi, którzy gdy chodzi po pustyni nie mieli internetu.


Kategorie: biblia, odwyk, notatka, _blog, notatka/biblia


Słowa kluczowe: biblia internetowa, biblia, biblia tysiąclecia


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
4 lutego 2015 (środa), 13:45:45

Rozmowa z głupcem - dramat wewnętrzny w 4 aktach

Motto:

A jeśli komuś z was brakuje mądrości, niech prosi Boga, który daje wszystkim obficie i bez wypominania, a będzie mu dana.
(Jak 1:6)

 

#1. Dialog wewnętrzny:

- Pamiętaj! Z głupcami się nie dyskutuje! Głupców się omija! A teraz, za karę przepisz 15 razy, że "z głupcami się nie dyskutuje"!

- No dobrze. Przyjmuję tą karę. Przepisuję:

Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.
Nie dyskutuje się z głupcami.

Przepisałem. Zadowolony?

 

#2. Refleksja:

Poważnie? Z głupcami się nie dyskutuje? A ja kim byłem? A ja kim jestem?

 

#3. Modlitwa:

Panie Boże, dziękuję Ci za to, że na mojej drodze stawiasz ludzi mądrych... A przynajmniej mądrzejszych... A przynajmniej tak to aranżujesz abym mógł zobaczywszy swoją ignorancję i głupotę zapragnął coś z tym zrobić, zapragnął posiąść mądrość. Ale czy zdążę? Czy będzie mi dane? Dopomóż mi. Daj mądrość! Obiecałeś!

Amen.

 

#4. Refleksja druga:

Opisy typu "ten to jest mądry" albo "to głupek!" są głupie. Nie warto ich używać podobnie jak nie warto emocjonalnie wartościować szklanki do połowy pełnej alby już w połowie pustej. Po co tak jednowymiarowo oceniać ludzi, którzy w jednej dziedzinie mogą być bardzo kompetentni, a w innej pokręceni. Lepiej spotkania z innymi wykorzystywać dla pozyskiwania mądrości i pomocy innymi w pozyskiwaniu tejże. Wbrew światu i wbrew jego głupocie. I tyle.


Kategorie: osobiste, modlitwy, odwyk, _blog


Słowa kluczowe: mądrość, głupota, głupek


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
22 stycznia 2015 (czwartek), 23:04:04

Poszukiwania Daniela u Marka

##. Spis treści:

#1. Wstęp, czyli skąd się wzięła ta cała ta moja pisanina

#2. Polskie tłumaczenie Nowego Testamentu

#3. Greckie wydania Nowego Testamentu
 - Textus Receptus
 - The New Testament in the Original Greek, Westcott i Hort
 - Nestle-Aland

#4. Manuskrypty Nowego Testamenty
 - Kodeks Synajski
 - Kodeks Aleksandryjski
 - Kodeks Watykański B
 - Kodeks Bezy - greka i łacina
 - Kodeks Efrema - palimset

#5. Wnioski

#6. Słowniczek pomocniczek

#7. Dodatki


#1. Wstęp, czyli skąd się wzięła ta cała moja pisanina

Czytam sobie z kolegą od pewnego czasu Ewangelię Marka. Tak powoli, nie więcej niż rozdział na tydzień. Dochodzimy do rozdziału 13, a tam w wersecie 14 zapisano takie oto słowa Jezusa:

Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą tam, gdzie stać nie powinna (kto czyta, niech rozumie), wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry.

Niech uciekają? Ale kiedy? To proste, kiedy zobaczą coś, o czym mówił prorok Daniel. Wszystko jasne.

Wychowany jestem na Tysiąclatce ale od pewnego czasu, z niemałym zachwytem używam Nowego Testamentu i Psalmów w tłumaczeniu Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (UBG). Ponieważ z kumplem studiujemy tego Marka dość dokładnie czasem zaglądamy do innych tłumaczeń, aby wyłapać pewnie niuanse. A więc zaglądam do Biblii Tysiąclecia i widzę, że nie ma tego Daniela! Ten werset oddany jest tam tak:

Gdy tedy ujrzycie ohydę spustoszenia, stojącą tam, gdzie stać nie powinna - kto czyta, niech uważa - wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry.

Jak to tak? Nie ma! Pisze tylko "kto czyta" tak jakby sama umiejętność czytania wystarczała aby wiedzieć kiedy uciekać. A pamiętam, że było, bo przecież to znałem, wiedziałem, że Jezus do czytania Daniela zachęca. Sprawdzam i widzę, że jest w pararelnym tekście w Łukaszu ale w Marku nie ma. Sprawdzam inne tłumaczenia, szukam i widzę problem. Wycieli 5 słów. A może dodali? Ale dlaczego? Czy ktoś mnie tu nie oszukuje? To należy sprawdzić!

No i zaciekawiło mnie to tak, że postanowiłem sprawę przebadać dokładniej badając w dostępnych poprzez sieć manuskryptach. Kto chce może teraz sobie poczytać o wynikach moich badań, może pooglądać znalezione obrazki albo tylko zapoznać się z wnioskami, które zamieszczam na koniec.

#2. Polskie tłumaczenia Nowego Testamentu

Na początek sprawdzam, jak werset ten oddają polskie tłumaczenia Nowego Testamentu. Korzystam z serwisu Biblia Internetowa Jarka Zabiełły, bo jest to bardzo wygodny do takich porównań serwis zawierający wszystko z wyjątkiem ks. Wujka (a szkoda). Idę pod adres:

http://biblia.apologetyka.com/read

a dokładnie to idę tu:

http://biblia.apologetyka.com/read?utf8=✓&q=mk13%3A14&bible%5B%5D=bb&bible%5B%5D=bg&bible%5B%5D=bgn&bible%5B%5D=nbg-pl&bible%5B%5D=bp&bible%5B%5D=bpd&bible%5B%5D=br&bible%5B%5D=bt&bible%5B%5D=bw&bible%5B%5D=kow&bible%5B%5D=bug&bible%5B%5D=nwt-pl&fmt=&num=1&codes=1

lub wersja skrócona tego adresu:

http://goo.gl/BlsmOT

No i oglądam. Co my tu mamy?

Biblia Brzeska (1563) zawiera informacje o proroku Danielu:

Gdy tedy ujźrzycie obrzydłe spusztoszenie, które opowiedziane jest od Daniela proroka, będące tam gdzie nie trzeba, (kto czyta niechżeć obacza) tedy ci co w Żydowstwie będą, niech uciekają na góry.

Biblia Gdańska (1632) też zawiera:

Gdy tedy ujrzycie onę obrzydliwość spustoszenia, opowiedzianą od Danijela proroka, stojącą, gdzie stać nie miała, (kto czyta, niechaj uważa,) tedy ci, którzy będą w Judzkiej ziemi, niech uciekają na góry.

Nowa Biblia Gdańska (ŚTB) (2011) też zawiera, bo to jednak bazuje na BG:

Zaś gdy ujrzycie obrzydliwość opuszczenia, zapowiedzianą przez proroka Daniela oraz postanowioną w świętym miejscu, gdzie nie powinna być (kto czyta, niech uważa), wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry.

Biblia Poznańska (1974/75) nie ma nic o Danielu:

A kiedy zobaczycie "obrzydliwość spustoszenia" tam, gdzie jej być nie powinno - kto czyta, niech rozważy - wtedy mieszkańcy Judei niech uciekają w góry.

Biblia Warszawsko-Praska (1997) nie ma:

A kiedy ujrzycie brzydotę spustoszenia tam, gdzie nie powinno jej być - kto to czyta, niech zrozumie. Wówczas ci, którzy są w Judei, niech uciekają w góry.

Biblia Tysiąclecia, wyd. V (1999) nie ma, nie ma też nic w przypisach:

A gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, zalegającą tam, gdzie być nie powinna – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry.

Biblia Warszawska (1975) nie ma:

Gdy tedy ujrzycie ohydę spustoszenia, stojącą tam, gdzie stać nie powinna - kto czyta, niech uważa - wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry.

Uwspółcześniona Biblia Gdańska - jest, bo to też BG:

Gdy więc zobaczycie obrzydliwość spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, stojącą tam, gdzie stać nie powinna (kto czyta, niech rozumie), wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry;

Przekład Nowego Świata (1997) nie ma:

Kiedy jednak ujrzycie obrzydliwość, która sprowadza spustoszenie, stojącą tam, gdzie nie powinna (niech czytelnik wykaże rozeznanie), niech potem ci w Judei zaczną uciekać w góry.

Ks. Wujek (1597) - nie ma, a to przecież  przekład z łacińskiego, a więc zgodny z Vulgatą:

A gdy ujrzycie obrzydłość spustoszenia, stojącą gdzie nie ma, (kto czyta, niech wyrozumie,) tedy którzy są w Żydowskiéj ziemi, niech uciekają na góry.

Obserwacja i wnioski: Stare przekłady lub uwspółcześnienia przekładów starych mają tą frazę; przekłady nowe i te oparte na Vulgacie nie mają. Proste ale ja nie mam odpowiedzi dlaczego tak więc muszę badać dalej i udać się do greckich wydań Nowego Testamentu co niniejszym czynię.

#3 Greckie wydania Nowego Testamentu

Gdy tylko druk zaczął być dostępny zaczęło się drukowanie nie tylko przekładów narodowych Biblii, ale też tekstów w językach oryginalnych. Chciało by się napisać oryginałówu ale skąd wziąć oryginały skoro przez te dziesiątki wieków wszystko co redaktorzy mieli to lepsze lub gorsze odpisy. A zaczęło się od Erazma z Rotterdamu... ale to zupełnie inna historia. Ja muszę słowa o proroku Danielu w Mk 13:14.

#3.1 Textus Receptus

W Textus Receptus (patrz: słowniczek-pomocniczek) udostępnionym wg serwisu biblia-online.pl jest ta fraza o proroku Danielu! Jest! Można to sprawdzić pod adresem:

http://biblia-online.pl/biblia,textus,receptus,nt,ewangelia,sw,marka,rozdzial,13,wers,14,0,2,6,t.html

Sprawdzam i kopiuję sobie podkreślając proroka Daniela:

οταν δε ιδητε το βδελυγμα της ερημωσεως το ρηθεν υπο δανιηλ του προφητου εστος εστως οπου ου δει ο αναγινωσκων νοειτω τοτε οι εν τη ιουδαια φευγετωσαν εις τα ορη

Trudno mi się czyta więc aby mi się łatwiej (nie znam greckich literek, ale małych greckich nie znam bardziej niż dużych) zapisuję sobie to literkami dużymi, tzw. manuskułą (manuskuła -> słowniczek). Konwersję robię za pomocą programu Microsoft Word bo w nim jest taka funkcja co zamienia duże na małe -  jak ktoś nie wiem to Ctrl-F3 należy wcisnąć:

ΟΤΑΝ ΔΕ ΙΔΗΤΕ ΤΟ ΒΔΕΛΥΓΜΑ ΤΗΣ ΕΡΗΜΩΣΕΩΣ ΤΟ ΡΗΘΕΝ ΥΠΟ ΔΑΝΙΗΛ ΤΟΥ ΠΡΟΦΗΤΟΥ ΕΣΤΟΣ ΕΣΤΩΣ ΟΠΟΥ ΟΥ ΔΕΙ Ο ΑΝΑΓΙΝΩΣΚΩΝ ΝΟΕΙΤΩ ΤΟΤΕ ΟΙ ΕΝ ΤΗ ΙΟΥΔΑΙΑ ΦΕΥΓΕΤΩΣΑΝ ΕΙΣ ΤΑ ΟΡΗ

A więc w Textus Receptur Daniel jest. Serwis Jarka poleca też inny serwis biblijny, dość popularne BlueLetterBiblie, gdzie też jest umieszczony Textus Receptus. Tam też sprawdzam pod adresem:

http://www.blueletterbible.org/Bible.cfm?b=Mar&c=13&v=14&t=NKJV#s=t_conc_970014

i tam też jest poszukiwany prorok Daniel aczkolwiek tu stosuje się pisownie "z dużej litery" wg. podobnej do naszej ortografii, pojawiają się też akcenty a więc literki greckie są jakby inne:

Ὅταν δὲ ἴδητε τὸ βδέλυγμα τῆς ἐρημώσεως τὸ ῥηθὲν ὑπὸ Δανιὴλ τοῦ προφήτου, ἑστός ὅπου οὐ δεῖ ὁ ἀναγινώσκων νοείτω τότε οἱ ἐν τῇ Ἰουδαίᾳ φευγέτωσαν εἰςτὰὄρη

Przy okazji zachowuję sobie tłumaczenie Mk13:14 z Textus Receptus na angielski, bo może się przydać:

Na koniec jeszcze dodam, że Textus Receptus to dość ważne dzieło jest, skoro niektórzy chrześcijanie traktują je jak tekst nieomylny, prawie  oryginał, podobnie jak czasami katolicy traktowali Vulgatę. To podejście mnie zaciekawiło. Początkowo je wyśmiewałem - wszak tylko Koran jest dostępny w jednym, bezbłędnym odpisie ale wgłębiając się w temat nabrałem szacunku dla pracy XVI-wiecznych redaktorów i badaczy, oraz pojawiła mi się pewna nieufność odnośnie nowszych badaczy, zwłaszcza tych z końca XIX-wieku, co to zabrudzonym szkiełkiem i ślepym okiem wszystko badają przed tymi badaniami wiedząc już lepiej jaki będzie wynik.

#3.2 The New Testament in the Original Greek, Westcott i Hort

To XIX wieczne dzieło w Wikipedii opisane jest tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/The_New_Testament_in_the_Original_Greek

Nie wiem co myśleć o dziele, co myśleć o tym opisie (wszak wiele razy przyłapałem Wikipedie na lewackim ściemnianiu) ale skupię się na treści a nie na opinii o tym. W sieci znalazłem pierwsze wydanie z 1881 roku a w nim 14 werset z 13 rozdziały Marka wraz z tłumaczeniem na angielski. No i co tu mam:

Nie ma. Ani słowa o Danielu. Znalazłem też (dostępne na Google Book) kolejne wydanie tego dzieła, wraz z aparatem krytycznym (patrz słowniczek). Na stronie 143 można sprawdzić, że Daniela nie ma, ale jest coś o tym w odpowiednim przypisie aparatu krytycznego.

A w przypisie do tego wersetu jest:

Wniosek: Ci dwaj panowie mają świadomość, że niektóre manuskrypty to mają, ale z tekstu decydują się tą frazę usunąć. W aparacie krytycznym podają informację, że można to zapisać inaczej.

#3.3 Nestle-Aland

Novum Testamentum Graece albo potocznie Nestle-Aland to kolejne dzieło zawierające grecki tekst Nowego Testamentu, dzieło już XX-wieczne, opracowane przez (jak sama nazwa wskazuje) Nestlego i Alanda. Żeby było ciekawiej panowie ci nie odczytywali na nowo manuskryptów, tylko zastanawiali się nad tym jak mógł wyglądać oryginał poszczególnych ksiąg po analizie wcześniejszych praca Tischendorfa, Westcotta i Horta. Może nie lubili jeździć po muzeach, grzebać w starych bibliotekach? Może wystarczyło im czytanie nie tak dawno wydanych książek. Opis tego dzieła w Wikipedii jest tu: 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Novum_Testamentum_Graece 

A treść jest dostępna w sieci, w ich serwisie, przy czym interesujący mnie werset z Mk 13:14 jest pod adresem:

http://www.nestle-aland.com/en/read-na28-online/text/bibeltext/lesen/stelle/51/130001/139999/

Zaglądam i nie widzę proroka Daniela:

Ὅταν δὲ ἴδητε τὸ βδέλυγμα τῆς ἐρημώσεως ἑστηκότα ὅπου οὐ δεῖ, ὁ ἀναγινώσκων νοείτω, τότε οἱ ἐν τῇ Ἰουδαίᾳ φευγέτωσαν εἰς τὰ ὄρη,

Wg ebooka, jaki sobie ściągnąłem z chomika zapisane jest to tak:

Ὅταν δὲ ἴδητε τὸβδέλυγμα τῆς ἐρημώσεως ἑστηκότα ὅπου οὐ δεῖ, ὁ ἀναγινώσκων νοείτω, τότε οἱ ἐν τῇ Ἰουδαίᾳ φευγέτωσαν εἰς τὰ ὄρη,

Dziwne, bo jest tu używana kursywa a nie wiem co nią oznaczają. W bezpłatnym elektronicznym serwisie nie ma przypisów a w papierowym?

Okazuje się, że moja żona ma w swojej biblioteczce to dzieło w formie książkowej. Sprawdzam i mimo że literki są za małe na moje oczy, za pomocą szkła powiększającego czytam i nic przy tym wersecie nie znajduję. Wydanie papierowe posiada potężny aparat krytyczny ale przy tym wersecie nie ma żadnego przypisu. Żadnej wątpliwości? Dziwne.

Brak uwagi, że istnieją poważne manuskrypty (o czym niżej) zawierające frazę o proroku Danielu kompromituje w moich oczach to dzieło. Za chwilę przyłączę się do zwolenników teorii spiskowych.

A tu wklejam fotki kluczowych stron tego badania:

Nestle Aland Mk13

Nestle Aland Mk13

 

#4. Manuskrypty Nowego Testamentu

Nowy Testament zachował się do naszych czasów w postaci fragmentów papirusów pochodzących z wieku II i później, oraz pergaminowych kodeksów pochodzących najczęściej z wieku VI, z czasów, gdy chrześcijanie nie byli już prześladowani, co więcej, za sprawą upaństwowienia kościoła stali się bogaci i na przepisywanie ksiąg na pergamin było ich już stać. Zachowało się tego całkiem sporo, listę papirusów i kodeksów na Wikipedii można znaleźć tu:

Ja do swych badań nad Danielem skupiłem się na głównych kodeksach, w papirusach ewangelia Marka się nie zachowała niestety.

#4.1 Kodeks Synajski

To kodeks, który odkryty w połowie XIX wieku zrobił troszkę zamieszania w biblistyce. Więcej o nim w lewackiej Wikipedii poczytać można tu:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Synajski

ale żeby wyrobić sobie o nim zdanie dobrze jest też poczytać nieco tekstów krytycznych, łącznie z ciekawą historią Konstatyna Tischendorfa ale też Konstantyna Simonidesa.

Kodeks ten jest dostępny w bardzo wygodnym serwisie internetowym. Jest w nim też transkrypcja (a więc tekst grecki), jest wskazanie gdzie słowo z transkrypcji jest w tekście, jest też tłumaczenie na angielski, niemiecki i rosyjskim bo w tych krajach przechowują kawałki tego Kodeksu.

Adres serwisu:

http://www.codexsinaiticus.org/en/manuscript.aspx?book=34&chapter=13&lid=en&side=r&verse=14&zoomSlider=0#34-13-25-10

A badany werset wygląda tam tak:

Transkrypcja podana przez ten serwis zapisana jest minuskułą:

οταν δε ϊδητε το
βδελυγμα τηϲ ερη
μωϲεωϲ εϲτηκο
τα οπου ου δι · ο ανα
γινωϲκων νοει
τω :

Aby łatwiej porównać zamieniam na manuskułe:

ΟΤΑΝ ΔΕ ΪΔΗΤΕ ΤΟ
ΒΔΕΛΥΓΜΑ ΤΗϹ ΕΡΗ
ΜΩϹΕΩϹ ΕϹΤΗΚΟ
ΤΑ ΟΠΟΥ ΟΥ ΔΙ · Ο ΑΝΑ
ΓΙΝΩϹΚΩΝ ΝΟΕΙ
ΤΩ :

No i cały werset, rozwinięty:

οταν δε ϊδητε το βδελυγμα τηϲ ερη μωϲεωϲ εϲτηκο τα οπου ου δι · ο ανα γινωϲκων νοει τω :

Informacji o proroku Danielu nie ma!

Dopisek: Faksymile Kodeksu Synajskiego jest też dostępne tu:

http://www.bl.uk/manuscripts/Viewer.aspx?ref=add_ms_43725_f001r 

Serwis mniej wygodny, ale jest a badany werset z Mk 13:14 to foliał 225v.

I kolejny serwis, zrobiony przez Niemców, zawierający bardzo dobrą fotokopię kodeksu. 
http://digi.vatlib.it/view/MSS_Vat.gr.1209
Szukany tekst jest w 3 kolumnie, pod koniec, na stronie 1297 czyli pod linkiem
http://digi.vatlib.it/view/MSS_Vat.gr.1209/1301

#4.2 Kodeks Aleksandryjski

Poszukałem i znalazłem faksymile Kodeksu. Jest w British Museum pod adresem:

http://www.csntm.org/manuscript/zoomify/GA_02?image=GA_02_0018b.jpg&page=2#viewer

Aby odszukać właściwą kartę (foliał) warto użyć indeksu:

http://images.csntm.org/Manuscripts/GA_02/_02_ScriptureIndex.pdf

To jest faksymile zrobione w z manuskryptu w 1879-83 przez British Library, gdzie ten dokument przechowują.

Tak jest to ułożone:

ΟΤΑΝ ΔΕ ΙΔΗΤΕ Τ-
Ο ΒΔΕΛΥΓΜΑ ΤΗΣ ΕΡΗΜΩΣΕΩΣ
ΤΟ ΡΗΘΕΝ ΥΠΟ ΔΑΝΙΗΛ ΤΟΥ ΠΡΟ-
ΦΗΤΟΥ ΕΣΤΟΣ ΕΣΤΩΣ ΟΠΟΥ ΟΥ ΔΕΙ Ο ΑΝΑ-
ΓΙΝΩΣΚΩΝ ΝΟΕΙΤΩ
ΤΟΤΕ ΟΙ ΕΝ ΤΗ ΙΟΥΔΑΙΑ ΦΕΥΓΕΤΩΣΑΝ
ΕΙΣ ΤΑ ΟΡΗ

A po wyprostowaniu:

ΟΤΑΝ ΔΕ ΙΔΗΤΕ ΤΟ ΒΔΕΛΥΓΜΑ ΤΗΣ ΕΡΗΜΩΣΕΩΣ ΤΟ ΡΗΘΕΝ ΥΠΟ ΔΑΝΙΗΛ ΤΟΥ ΠΡΟΦΗΤΟΥ ΕΣΤΟΣ ΕΣΤΩΣ ΟΠΟΥ ΟΥ ΔΕΙ Ο ΑΝΑΓΙΝΩΣΚΩΝ ΝΟΕΙΤΩ ΤΟΤΕ ΟΙ ΕΝ ΤΗ ΙΟΥΔΑΙΑ ΦΕΥΓΕΤΩΣΑΝ ΕΙΣ ΤΑ ΟΡΗ

Znalazłem też inne faksymile tego kodeksu pod adresem:

http://www.bl.uk/manuscripts/Viewer.aspx?ref=royal_ms_1_d_viii_fs001r

a werset z Mk13:14 jest na stronie f.15v

Kodeks ten jest znany i badany od XVII wieku, badał go Konstanty Tischendorf, a ja znalazłem w sieci takie oto jego dzieło:

Tischendorf. V. Various Works.Codicis, Synoptics, Testaments, Anecdotes, Criticism.12vols..1845-1880.

To chyba jest spisany (trudne słowo: skolakcjonowany) przez niego Kodeks Aleksandryjski. Jest skan tej książki dostępny jest pod adresem:

http://www.archive.org/stream/Tischendorf.V.Various/05.CodexAlexandrinusKaineDiatheke.Woide.Cowper.1860.#page/n143/mode/2up

Odpowiedni werset zapisany jest tam tak:

Widać, że Tischendorf kolakcjonując tekst używał zarówno minuskuły jak i ładnie, zgodnie z maszymi zasadami imiona i pierwsze słowa w zdania zaczynał od litery dużej, od manuskuły. A przecież kodeks jest manuskułowy. Daniel jest i to z dużej litery! 

Ja widać, Kodeks Aleksandryjski zawiera informację o proroku Danielu. Zawiera też ją skolakcjonowany i wydany przez Tishendorfa tekst tego kodeksu.

#4.3 Codex Vatinanum B

O kodeksie tym można by dużo pisać. Papiści mają go ponoć od zawsze, ale nie pokazywali i nie udostępniali do czasu, aż zaczęła się moda na Kodeks Synajski. Tischendorf ponoć się długo prosił aby mu go pokazali, w końcu pokazali i teraz mamy więcej wątpliwości przez co możemy sobie wymyślać więcej teorii spiskowych. Tischendorf i jezuici..... ojej!

W każdym razie kodeks jest dostępny w faksymile pod adresem:

https://ia600303.us.archive.org/6/items/CodexVaticanusbFacSimile/Codex-Vaticanus-NT_text.pdf

Wydanie tego faksimile pochodzi z 1868, czyli ponoć za Piusa IX. Jest słabe jakościowo ale jest, jest też publiczny PDF ze źle rozpoznanym tekstem i dość czytelną grafiką. Karta 63 zawiera szukany werset z Mk. Trudno było mi to znaleźć bo brakuje podziału na rozdziały i wersety. Już zaczynałem się uczyć Seksji Amnoniusza (patrz -> słowniczek) :-) ale znalazłem.

Na innym serwisie znalazłem dużo lepsze faksymile tego Kodeksu. Dużo lepsza jakość obrazu, do tego ktoś ołówkiem naniósł numery wersetów. Nie rozumiem co znaczy, że "The images are from the 1868 (pseudo-) facsimile." bo jest to ładne, ale nie pisze jak zrobili to dzieło. Znalazłem to pod adresem:

http://www.csntm.org/Manuscript/View/GA_03 - a interesujący plik to GA03_034a.jpg

Transkrypcja:

ΟΤΑΝ
ΔΕ ΪΔΗΤΕ ΤΟ ΒΔΕΛΥΓΜΑ
ΤΗϹ ΕΡΗ ΜΩϹΕΩϹ ΕϹΤΗ
ΚΟΤΑ ΟΠΟΥ ΟΥ ΔΙΟΑΝΑ
ΓΙΝΩϹΚΩΝ ΝΟΕΙ ΤΩ

Przykro mi, ale proroka Daniela nie widać.

#4.4 Kodeks Bezy - greka i łacina

To też ważny kodeks, więc poszukałem i znalazłem faksymile pod adresem:

http://cudl.lib.cam.ac.uk/view/MS-NN-00002-00041/647

Tu już bez Sekcji Amnoniusza nie dałem rady, więc nieco poczytałem o tym sposobie odnajdywania tekstu. My dziś mamy łatwo, mówimy werset 14 w rodziale 13 i się otwiera a potem szuka, ale numeracja wersetów to pomysł z XVI wieku. A wcześniej? Właśnie te Sekcje Amnoniusza.

W tym serwisie jest też transkrypcja:

οταν δε ειδητε το βδελυγμα
της ερημωσεως εστηκος οπου ου δει
ο αναγεινωσκων νοειτω τι αναγεινωσκει
ρμγ τοτε οι εν τη ιουδαια φευγετωσαν

Przerabiam sobie do majuskuły:

ΟΤΑΝ ΔΕ ΕΙΔΗΤΕ ΤΟ ΒΔΕΛΥΓΜΑ
ΤΗΣ ΕΡΗΜΩΣΕΩΣ ΕΣΤΗΚΟΣ ΟΠΟΥ ΟΥ ΔΕΙ
Ο ΑΝΑΓΕΙΝΩΣΚΩΝ ΝΟΕΙΤΩ ΤΙ ΑΝΑΓΕΙΝΩΣΚΕΙ
ΡΜΓ ΤΟΤΕ ΟΙ ΕΝ ΤΗ ΙΟΥΔΑΙΑ ΦΕΥΓΕΤΩΣΑΝ

Niestety, nie ma śladu proroka Daniela. Za to jest wersja łacińska, bo Kodeks Bezy jest dwujęzyczny:

Transkrypcja tekstu łacińskiego:

cum autem uideritis abominationem
desolationis · stantem ubi non debet
qui legit intellegat quod legit
tunc qui in iudaea sunt fugiant
in montem et qui super tectum

#4.5 Kodeks Efrema - palimset

To kolejny ważny kodeks, niestety, jest to palimset (patrz -> słownik) a więc odczytywanie tego o ile jest możliwe to ciężka praca. Znalazłem faksymile pod tym adresem:

http://gallica.bnf.fr/ark:/12148/btv1b8470433r/f17.image

I fajnie, że można na to popatrzeć, bo widać jak trudne zadanie postawili sobie do wykonania bibliści:

I powiększenie tego kawałka.

Nie jestem wstanie sprawdzić, czy Daniel jest czy nie jest obecny w tym tekście. W treści odczytanej przez Tischendorfa raczej nie ma a sprawdzam u niego bo Tischendorf kolakcjonował ten tekst a potem swoją pracę wydał. W Google Books jest dostępna ta praca:

http://books.google.pl/books?id=wWFAAAAAcAAJ&printsec=frontcover&dq=#v=onepage&q&f=true

i chyba jest to na stronie 77 ale nie umiem znaleźć. Widać jak Tishendorf się w tym męczył aby to odczytać, bo to palimset jest!

#5. Wnioski

  • Jeżeli będę miał jakąś wątpliwość odnośnie polskiego tekstu mogę (1) zajrzeć do innych przekładów, polskich albo jak znam język to do innych też, (2) spojrzeć w jakieś wydawnictwo zawierające tekst grecki ufając ich redaktorom albo (3) zagłębić się w manuskrypty samemu oceniając ich wiarygodność. Nie muszę długo szukać, bo wszystko jest w sieci, nie muszę się też tego bać, bo w sieci są narzędzia pomagające.
  • Frazę o proroku Danielu ma moja Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG) ma, bo ma Biblia Gdańska, a ta ma bo ma Textus Receptus, a ten ma bo ma Kodeks Aleksandryjski na którym Textus Receptus był głównie budowany.
  • Ale Biblia Warszawska nie ma, bo nie ma Grecki Nowy Testament (tzw. Nestle-Aland) a ten nie ma bo nie ma Kodeks Synajski. Nie ma też Kodeks Watykański, ale to, że w tak poważnym wydaniu, w jego aparacie krytycznym nic nie napisali na temat tego, że Kodeks Aleksandryjski ma jest co najmniej dziwne i podejrzane. Przecież Kodeks Aleksandryjski to ważny kodeks, więc powinni coś napisać.
  • Argumenty, że większość kodeksów tego nie ma może kiedyś by mnie przekonały, ale teraz wierzę w spiski, w fałszerstwa pokrętnych jezuitów więc nie przekonają mnie już XIX wieczne badania bo przyłączam się do fundamentalistycznego ruchu wierzących w Textus Receptus i koniec. I nie robię tego głupio - mam argument!
  • A argumentem za spiskiem Alandów jest to, że w papierowej wersji tego kluczowego dzieła nie tylko nie ma tej frazy (mogło nie być) ale nie ma nawet przypisu informującego o tym, że w Kodeksie Aleksandryjskim ta fraza jest. To czy to jest wydanie krytyczne czy tylko wydanie wydanie krytyczne udające? Czy z innymi miejscami też tak zrobiono?
  • Problem obecności Daniela u Marka teologicznie nie jest aż tak ważny. Ja specjalnie potraktowałem poważnie problem, który nie wzbudza kontrowersji teologicznych bo będzie można skupić się na krytyce tekstu a nie na doktrynach. Ale dla niektórych problem jakości przekazu to problem poważny. Wskażę więc dwa bardziej kłopotliwe miejsca.
    • Comma Johanneum czyli wątpliwości co do wersetu  1J5:7-8 który według Biblii Gdańskiej (1632) brzmi tak:
      Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są. A trzej są, którzy świadczą na ziemi: Duch i woda, i krew, a ci trzej ku jednemu są. 

      a w tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia tak:

      Trzej bowiem dają świadectwo: Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą.
      Jak widać problem dotyczy osoby Pana Jezusa, jego boskości, boskości Ducha Świętego i całego tego problemu związanego z Trójcą Świętą. Fajnie opisane to jest tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Comma_Johanneum
    • Drugi problem, również związany z arianizmem i Trójcą to 1Tm3:16 - czyli czy Bóg był objawiony w ciele albo tylko czy to On się objawił w cielehttp://pl.wikipedia.org/wiki/„Bóg_objawiony_w_ciele”_(1_Tm_3,16) 
  • Czasy mamy takie, że Daniela warto przeczytać, proroctwom się przyjrzeć. Jeżeli więc nie na podstawie Mk13:14 to na podstawie innych zapisanych mów Jezusa zachęcony się czuję aby Daniela znowu przeczytać.

#6. Słowniczek pomocniczek

  • Textus Receptus - potoczna nazwa na rodzinę wydań Greckiego Nowego Testamentu, zapoczątkowanego na początku XVI wieku przez Erazma, rozwiniętego przez Roberta Estienne (Stephanus) i wielce szanowanego w XVI i XVII wieku. W tym dziele pierwszy raz wprowadzono podział na wersety, na tym dziele bazują poważane tłumaczenia XVI i XVII-wiecznych Biblii (KJV, nasze BG ale nie tylko).
  • Nestle-Aland - wydawane przez jakiś niemiecki instytut biblijny wydanie greckiego Nowego Testamentu, na którym bazują współcześni tłumacze, a na które psioczą niektórzy ortodoksyjni chrześcijanie widząc, że poza krytyką tekstu wprowadza się tam czasem wyższą krytykę tekstu czyli po prostu fałszerstwa.
  • krytyka tekstu - dział filologii, dokładnie dział badań literackich zajmujący się badaniem prac edytorskich, przepisywaniu, wydawaniu, redakcji manuskryptów i inkunabułów (starych starodruków). Celem badań jest eliminacja błędów (trudne słowo) transmisji, a więc próba dojścia do oryginału, gdy oryginał zaginał, jest nieczytelny albo niekompletny a dysponujemy tylko badanymi kopiami. Krytyka tekstu Biblii dysponuje potężną dawką materiału w porównaniu do krytyki, która zajmuje się Platonem albo Arystotelesem czy też nawet św. Augustynem - widać, Pan Bóg zadbał o swoje Słowo przy czym nie zrobił tego tak, jak Szatan zadbał o Koran, którego nie potrzeba badać, bo wiadomo, że jest jeden. Nie mylić z XIX-wieczną Wyższą Krytyką Tekstu która to nauka próbowała wyjaśnić co w Biblii jest napisane mimo iż napisane nie jest i była domeną teologów.
  • majuskuła - tu można przyjąć, że to DUŻA LITERKA, taka duża jaką pisano, a właściwie wykuwano w kamieniu, ale też pisano na papirusach i pergaminach w czasach przed Jezusem, oraz w pierwszych wiekach po. Majuskuła wyglądają bardzo kwadratowo, pisano bez odstępów, podziałów na zdania. Majuskułą spisano najstarsze kodeksy NT.
  • minuskuła - to mała literka, pisana ręcznie w taki sposób aby było szybciej, aby jakoś ją łączyć z innymi literkami. Materiał piśmienniczy taniał (pojawia się papier), lepsze są atramenty, lepsze pióra a więc i literki z czasem stawały się coraz bardziej okrągłe. Minuskułą piszą od IX wieku.
  • aparat krytyczny - w wydaniach krytycznych Biblii jest to dokładny opis dlaczego redaktorzy tak, a nie inaczej zaproponowali redakcję tekstu oryginalnego a dokładnie tego wersetu lub zdania. Aparat krytyczny objawia się w postaci przypisów do tekstu, których to przypisów czasem jest więcej niż samego tekstu, a w których to przypisach używane są skróty przez co tekst wygląda jak jakiś kod. Ale można się dość szybko przyzwyczaić i jakoś to odczytać. Najczęściej jest to uwaga, że ten manuskrypt (manuskrypty są ponumerowane i okodowane) daną frazę lub słowo zawiera, nie zawiera, lub zawiera słowo nieco inne. Aparat krytyczny służy temu aby każdy badający tekst oryginalny sam sobie mógł wyrobić zdanie na temat tego co mogło być w oryginale a nie musiał wierzyć na słowo redaktorom.
  • kolakcjonowanie - czynność polegająca na sczytaniu tekstu. A nie można przeczytać? Pewnie by można, gdyby było czytelne. Manuskrypty czyta się analizując każdą literkę po literce, z tego powodu, że nad każdą należy się zastanowić, gdyż nie wszystko jest czytelne, wiele literek jest uszkodzonych a to co się czyta jest ważne.
  • Sekcje Amnoniusza - sposób podziału tekstu ewangelii stosowany w manuskryptach chyba od IV wieku, i chyba zaproponowany przez Amnoniusza, ale kto to wie? https://pl.wikipedia.org/wiki/Sekcje_Ammoniusza Oprócz Sekcji Amnoniusza warto jeszcze poczytać o Kanonach Euzebiusza.
  • Palimset - wykorzystany drugi raz materiał piśmienniczy. Materiały były drogie (pergamin, welin) więc po wyczyszczeniu tekstu napisanego po raz pierwszy pisze się na nim po raz drugi.
  • Izofonia - błąd zapisywania słów ze słuchu, gdy dwa słowa tak samo się czyta ale inaczej pisze. W polskim: morze i może brzmi tak samo, w angielskim: to, too, two, ale też w greckim tak było więc te błędy mamy w manuskryptach, ale czasem dzięki nim możemy wykryć kiedy coś przepisywano, bo pisano i wymawiano różnie.
  • Itacyzm - proces zmiany wymowy niektórych słów, np zastępowania ch i h wspólnym jednym h, a w greckim jakiegoś E wymiawianego jako długie E poprzez I. Potem, to takie zmianie pewne słowa pisze się już inaczej. W polskim też tak jest. Biblia Gdańska jest "wiernie przetlómaczona" a jednocześnie ks. Jakub Wujek był Jakóbem lub nawet Jakobem (i jezuitą jednocześnie).

#7. Dodatki

  • Tu jest czytelnia manuskryptów: http://www.bl.uk/manuscripts/Browse.aspx
  • Obrazki badanego wersetu z Biblii Gdańskiej, z pierwszego wydania, a więc 1632 rok:

    Literki użyte to tzw. Szwabia - polska czcionka wykorzystywana w XVI i XVII a czasem i XVIII wieku. Jeżeli ktoś ma problem z odczytaniem tego to tu jest wydanie z XIX wieku pokazujące ten sam tekst, więc można sobie przeczytać i porównać do czego zachęcam. Polecam zwrócić uwagę na literkę "s" i "k":

  • Porządny serwis poświęcony polskim przekładom Nowego Testamentu. Ktoś naprawdę wykonał wielką pracę aby to zbadać. Przeczytanie tego może być wielką zachętą do dalszych badań, a na pewno jest dużą dawką wiedzy na temat tego, w jaki sposób tłumacze próbują ułatwić nam obcowanie ze Słowem Bożym. Zachęcam do lektry.
    http://www.psnt.pl
  • Bardzo, bardzo długo mi się ten tekst pisze. Zacząłem w listopadzie 2014, większość obrazków przebadałem wolnym czasie jaki załatwili mi katolicy zarządzając w Polsce święta, których nie obchodzę. Teraz mamy połowę stycznia a ja ciągle dopisuję, dopisuję, dopisuję...

Kategorie: biblia, teologia, odwyk, _blog


Słowa kluczowe: manukrypty, ewangelia marka, prorok daniel, kodeks synajski, kodeks watykański, textus receptus


Komentarze: (3)

andrzej, December 22, 2014 04:52 Skomentuj komentarz


Sporo pracy wlozyles
Kiedys troche przygladalem sie textus jako dzielu Erazma - ciekawe w nim to ze bylo wiele korekt i poprawek a niektore teksty pojawily sie dopiero w 3 wydaniu.
Te spory o teksty który lepszy to jak debaty w polskiej polityce - aborcja ,invitro,Katyn Smolensk .
A podniesienie wieku emerytalnego przeszło po cichu.
Podobnie tutaj.
Cedzi się komara a wielbłąd przechodzi.
Zapominamy o tym ze Bóg jest żywy i o relacji z nim.

anonim, October 11, 2015 20:06 Skomentuj komentarz


Tu strona wydanego przez Bezę w 1588 Nowego Testamentu. Tekst grecki pewnie wg. posiadanego przez niego kodeksu a te dwa teksty łacińskie obok to pewnie Wulgata i … nie wiem

http://images.csntm.org/PublishedWorks/Bezae_NT_1588/Bezae_NT_1588_0099b.jpg

anonim, August 28, 2016 11:46 Skomentuj komentarz


Bart Ehrman po polsku:
https://www.youtube.com/watch?v=ftmmNekZ04M
Moim zdaniem to propagandzista a nie naukowiec.
Skomentuj notkę
22 stycznia 2015 (czwartek), 21:11:11

Piszę też na odwyku

Od dwóch lat przyglądam się serwisowi www.odwyk.com, przyglądam się też Martinowi i niedawno pomyślałem, że mogę sobie tam też coś napisać o ile właściciel tego serwisu mi pozwoli. Pozwolił, więc pewne notki pojawiają się teraz równolegle, tu i tam. Lepsze to niż www.blog.pl (gdzie zaczynałem) i www.blox.pl - w końcu dlaczego na moim pisaniu ma zarabiać Onet czy Gazeta Wyborcza zwana przez niektórych Gwiazdą Śmierci.

Pisanie rozpocząłem wyjaśniając o co i chodzi, przy czym zauważyłem, że mogłem zastosować ten sam tekst, który na moich Luźnych Przemyślenaich W34 pojawił się ponad 10 lat temu. No i fajnie.

A co to te Luźne przemyślenia?

Witajcie

Luźne przemyślenia to zbiór spisanych przeze mnie notatek, myśli, opracowań, artykułów, i przemyśleń. To zaobserwowane obserwacje, cytowane często z komentarzem lub komentarzami, to wynotowane notatki, zapisane dialogi, wysłane listy. Ot, taki miszmasz, ale wymyślony miszmasz.

Pamiętam, że kiedy zadałem sobie pytanie "po co to piszę". Odpowiedź padła i brzmiała mniej więcej tak:

#1. Piszę aby wypowiedzieć. To, że w umyśle tworzy się jakiś obraz, rysuje jakaś idea to zazwyczaj za mało – w naszej kulturze tak jesteśmy ukształtowani, że idee czy obraz należy ubrać w słowa a potem wypowiedzieć. Wypowiedzieć i zapisać.

#2. Piszę aby poddać krytyce, gdyż wypowiedź jest pierwszym procesem wyłapującym sprzeczności, wymagającym doprecyzowania, żądającym określenia tła i kontekstu przez co przeprowadzenia procesu badania go. Wypowiadanie pomaga w poszukiwaniu, w odkrywaniu prawdy.

#3. Piszę aby było zapamiętane, aby został ślad, aby nie znikło, nie rozwiało się, nie przemieniło. Ten cel zawiera jest niezbędny w osiągnięciu dwóch następnych celów:

Przez zapisanie można w przyszłości odtworzyć, porównać, zróżniczkować, przez co wykryć zmiany. Jeżeli są zmiany to można określić tendencje, wyznaczyć kierunek, przewidywać ciąg dalszy ale też zadumać się na przeszłością. Przez zapisanie można też, pod odczytaniu w przyszłości iść dalej, rozwinąć stworzyć więcej, gdyż nie startuje się od zera ale już coś się ma, gdzieś się jest. Zapisywanie pomaga w rozwoju.

#4. Piszę też, bo lubię, bo sprawia mi to radość.

Ciekawą rzeczą jest to, że to co piszę czasem ktoś przeczyta. Wszystkim czytającym dziękuję więc za czytanie, choć widzę tu w sobie samym pewną niewielką sprzeczność. Na liście celów nie wypisałem „piszę aby ktoś czytał” a z drugiej strony piszę w formie publiczne, a więc piszę też po części dlatego aby przeczytane było.

Mineło już troszkę czasu od czasu jak piszę, na moim macierzystym blogu notek przybyło - zobaczymy co będzie dalej.

A Martinowi dziękuję, ża możliwość umieszczania moich notek również tu.

Wojtek (w34)


Kategorie: odwyk, _blog


Słowa kluczowe: odwyk, luźne przemyślenia


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.