29 czerwca 2006 (czwartek), 18:11:11

Tekst requiem - mszy żałobnej.

Szukałem, szukałem ... i znalazłem. To chyba najlepszy dowód na to, że interneto to nie tylko pornografia i faszyzm. Coraz częściej wydaje mi się, że jeżeli czegoś w Internecie nie ma to po prostu to nieistnieje.

Ale po co tego szukałem skoro i tak nie wierzę w modlitwy za zmarłych? Już wiem - żeby lepiej słuchać niektóre kawałki z Mozarta :-)

I jeszcze jedna ważna sprawa - tego "dies irae" to nie muszę się bać, wszak w myśl moich rozważań nad obrazem Memlinga nie wybieram się na ten sąd, choćby nawet nie wiem ile Moc_Czartów tego się domaga.

Acha - lepsza wersja dostępna jest na systemie www.kbpp.org.pl i tam zapraszam.
Dzieło Mozarta opisane jest tu: http://kbpp.org.pl/kv-626 

Die 2 Novembris

In commemoratione omnium fidelium defunctorum
I Classis

2 listopada

Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych
I klasy

Ad primam Missam

Pierwsza Msza

INTROITUS 4Esdr. 2, 34 et 35

ANTYFONA NA WEJŚCIE

Requiem * aeternam dona eis, Domine: et lux perpetua luceat eis. Ps. 64, 2-3. Te decet hymnus, Deus, in Sion, et tibi reddetur votum in Jerusalem: exaudi orationem meam, ad te omnis caro veniet. et repetitur Requiem.

Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Ps. 64,2-3 Ciebie, Boże, przystoi wielbić hymnem na Syjonie; Tobie dopełnią ślubów w Jeruzalem; wysłuchaj mojej modlitwy: do Ciebie przyjdzie każdy człowiek. i powtarza się Wieczny odpoczynek.

ORATIO

KOLEKTA

Fidelium, Deus, omnium conditor et redemptor: animabus famulorum famularumque tuarum remissionem cunctorum tribue peccatorum; ut indulgentiam, quan semper optćrunt, piis supplicationibus consequantur: Qui vivis et regnas.

Boże, Stwórca i Odkupicielu wszystkich wiernych, udziel duszom zmarłych sług i służebnic Swoich odpuszczenia wszystkich grzechów: niech przez pobożne modły nasze dostąpią miłosierdzia, którego zawsze pragnęły. Który żyjesz.

EPISTOLA

EPISTOŁA

Fratres: Ecce mysterium vobis dico: Omnes quidem resurgemus, sed non omnes immutabimur. In momento, in ictu oculi, in novissima tuba: canet enim tuba, et mortui resurgent incorrupti: et nos immutabimur. Oportet enim corruptibile hoc induere incorruptionem: et mortale hoc induere immortalitatem. Cum autem mortale hoc induerit immortalitatem, tunc fiet sermo, qui scriptus est: Absorpta est mors in victoria. Ubi est, mors, victoria tua? Ubi est, mors, stimulus tuus? Stimulus autem mortis peccatum est: virtus vero peccati lex. Deo autem gratias, qui dedit nobis victoriam per Dominum nostrum Jesum Christum.

Bracia: Oto wam powiadam tajemnicę: Nie wszyscy wprawdzie zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni. Nagle, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej, albowiem zabrzmi trąba i umarli powstaną nieskażeni, a my będziemy przemienieni. Bo to, co skazitelne, musi przyoblec się w nieskazitelność i to, co śmiertelne, przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, tedy wypełni się słowo, które jest napisane: Pochłonęło śmierć zwycięstwo. Gdzież jest zwycięstwo twe, o śmierci? Gdzie jest, o śmierci, oścień twój? A ościeniem śmierci jest grzech, siłą zaś grzechu jest Prawo. A Bogu dzięki, że nam dał zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa.

GRADUALE 4Esdr. 2, 34 et 35

GRADUAŁ

Requiem * aeternam dona eis, Domine: et lux perpetua luceat eis. V. Ps. 111, 7. In memoria ćterna erit justus: ab auditione mala non timebit.

Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. V. Ps 111,7 W wiecznej pamięci będzie sprawiedliwy: nie będzie się lękał smutnej nowiny.

TRACTUS

TRAKTUS

Absolve, Domine, animas omnium fidelium defunctorum ab omni vinculo delictorum. V. Et gratia tua illis succurente, mereantur evadere judicium ultionis. V. Et lucis ćternć beatitudine perfrui.

Uwolnij, Panie, dusze wszystkich wiernych zmarłych od wszelkich więzów grzechowych. V. A przy pomocy Twojej łaski niechaj unikną strasznego wyroku zatracenia. V. I niech zażywają szczęścia wiecznej światłości.

SEQUENTIA

SEKWENCJA

Dies irae, dies illa,
Solvet saeclum in favilla:
Teste David cum Sibylla.

Dzień to gniewu, dzień co zburzy
I w popiołach świat zanurzy,
Jak z Sybillą Dawid wróży.

Quantus tremor est futurus,
Quando judex est venturus,
Cuncta stricte discussurus!

O, jak wielka będzie trwoga,
Gdy przed ścisłym sądem Boga
Stanie grzesznych rzesza mnoga.

Tuba, mirum spargens sonum
Per sepulchra regionum,
Coget omnes ante thronum.

Odgłos trąby archanioła
Grzmiąc wśród grobów dookoła
Wszystkich przed tron Boży zwoła.

Mors stupebit, et natura,
Cum resurget creatura,
Judicanti responsura.

Śmierć z przyrodą oniemiała,
Ujrzy cud, gdy ludzkość cała
Na sąd pójdzie zmartwychwstała.

Liber scriptus proferetur,
In quo totum continetur,
Unde mundus judicetur.

Księgę ludzkich spraw otworzą:
Z niej to przed stolicą Bożą
Przeciw światu śledztwo wdrożą.

Judex ergo cum sedebit,
Quidquid latet, apparebit:
Nil inultum remanebit.

Sędzia tedy, gdy się zjawi
Co się kryło, jawnym sprawi,
Nic bez pomsty nie zostawi.

Quid sum miser tunc dicturus?
Quem patronum rogaturus,
Cum vix justus sit securus?

Cóż ja powiem, człek ubogi:
W czyje mi się schronić progi,
Gdy i święci nie bez trwogi?

Rex tremendae majestatis,
Qui salvandos salvas gratis,
Salva me, fons pietatis.

Królu straszny w swej wielkości,
Co świat zbawiasz mimo złości,
Zbaw mnie, Zdroju łaskawości!

Recordare, Jesu pie,
Quod sum causa tuae viae:
Ne me perdas illa die.

Pomnij, Jezu mój łaskawy,
Żem przyczyną męki krwawej:
Nie gub mnie w on dzień rozprawy.

Quaeens me, sedisti lassus:
Redemisti Crucem passus:
Tantus labor non sit cassus.

Ty szukałeś mnie znużony,
Jam krzyż twój odkupiony:
Niech nie będzie trud stracony.

Juste judex ultionis,
Donum fac remissionis
Ante diem rationis.

Słusznie pomsty sędzio, Panie,
Racz darować zlitowanie,
Nim rozprawy dzień nastanie.

Ingemisco, tamquam reus:
Culpa rubet vultus meus:
Supplicanti parce, Deus.

Zbrodniarz, kajam się za winy
Twarz mi palą grzeszne czyny;
Boże, przyjm me przeprosiny.

Qui Mariam absolvisti,
Et latronem exaudisti,
Mihi quoque spem dedisti.

Tyś odpuścił Magdalenie,
Dał łotrowi przebaczenie;
Ufam też i ja w zbawienie.

Preces meaenon sunt dignae:
Sed tu bonus fac benigne,
Ne perenni cremer igne.

Choć nie umiem prosić godnie,
Wszakże osądź mnie łagodnie:
Nie karz piekłem za me zbrodnie.

Inter oves locum praesta,
Et ab hoedis me sequestra,
Statuens in parte dextra.

Daj mi miejsce w owiec gronie
I od kozłów miej w obronie,
Stawiając mnie po prawej stronie.

Confutatis maledictis,
Flammis acribus addictis:
Voca me cum benedictis.

Gdy już pójdą potępieni
W wiekuisty żar płomieni
Wezwij mnie, gdzie są zbawieni.

Oro supplex et acclinis,
Cor contritum quasi cinis:
Gere curam mei finis.

Błagam z czołem pochylonym,
Sercem też na proch skruszonym:
Czuwaj, Panie, nad mym skonem.

Lacrimosa dies illa,
Qua resurget ex favilla.
Judicandus homo reus:

Dzień ów łzami zlan gorzkimi,
W którym na sąd z prochu ziemi
Grzeszny człowiek wstanie żywy.

Huic ergo parce, Deus.
Pie Jesu Domine,
Dona eis requiem. Amen.

Bądź mu, Boże miłościwy,
Dobry Panie, Jezu, daj
Duszom zmarłych wieczny raj.Amen.

EVANGELIUM

EWANGELIA

+ Sequentia sancti Evangelii secundum Joannem. Joan. 5, 25-29

+ Słowa Ewangelii według swiętego Jana.

In illo tempore: Dixit Jesus turbis Judaeorum: Amen, amen dico vobis: quia venit hora, et nunc est, quando murtui audient vocem Filii Dei: et qui audierint, vivent. Sicut enim Pater habet vitam in semetipso, sic dedit et Filio habere vitam in semetipso: et potestatem dedit ei judicium facere, quia Filius hominis est. Nolite mirari hoc, quia venit hora, in qua omnes, qui in monumentis sunt, audient vocem Filii Dei: et procedent, qui bona fecerunt, in resurrectionem vitae: qui vero mala egerunt, in resurrectionem judicii.

Onego czasu: Rzekł Jezus rzeszom żydowskim: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że zbliża się godzina, a nawet już nadeszłą, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a który usłyszą, żyć będą. Jako bowiem Ojciec ma życie sam w sobie, tak dał i Synowi, aby miał życie w sobie samym. I dał władzę czynić sąd, bo Synem Człowieczym jest. Nie dziwcie się temu, bo nadchodzi godzina, w której wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Syna Bożego. I ci, którzy dobrze czynili, wyjdą na zmartwychwstanie życia, a którzy źle czynili, na zmartwychwstanie sądu.

OFFERTORIUM

OFERTORIUM

Domine Jesu Christe, * Rex gloriae, libera animas omnium fidelium defunctorum de poenis inferni et de profundo lacu: libera eas de ore leonis, ne absorbeat eas tartarus, ne candant in obscurum: sed signifer sanctus Michaël repraesentet eas in lucem sanctam: * Quam olim Abrahae promisisti, et semini ejus. V. Hostias et preces tibi, Domine, laudis offerimus: tu suscipe pro animabus illis, quarum hodie memoriam facimus: fac eas, Domine, de morte transire ad vitam. Quam olim Abrahae promisisti, et semini ejus.

Panie Jezu Chryste, * Królu chwały, zachowaj dusze wszystkich wiernych zmarłych od kar piekielnych i głębokiej czeluści. Wybaw je z lwiej paszczęki, niech ich nie pochłonie piekło, niech nie wpadają w ciemności. Lecz chorąży święty Michał niech je stawi w światłości świętej, * którą niegdyś obiecałeś Abrahamowi i jego potomstwu. V. Składamy Ci, Panie, ofiary i modły pochwalne, a Ty je przyjmij za te dusze, które dzisiaj wspominamy. Spraw, o Panie, niech przejdą ze śmierci do życia, które niegdyś obiecałeś Abrahamowi i jego potomstwu.

SECRETA

SEKRETA

Hostias, quaesumus, Domine, quas tibi pro animabus famulorum famularumque tuarum offerimus, propitiatus intende: ut, quibus fidei christianae maritum contulisti, dones et praemium. Per Dominum.

Panie, wejrzyj łaskawie na ofiary, które Ci składamy za dusze sług i służebnic Twoich, i obdarz nagrodą tych, którym dałeś zasługę wiary chrześcijańskiej. Przez Pana.

COMMUNIO 4 Esdr. 2, 35 et 34

KOMUNIA

Lux aeterna * luceat eis, Domine: * Cum Sanctis tuis in aeternum: quia pius es. V. Requiem aeternam dona eis, Domine: et lux perpetua luceat eis. Cum Sanctis tuis in aeternum: quia pius es.

Światłość wiekuista niechaj im świeci, o Panie, wśród Świętych Twoich na wieki, bo jesteś pełen dobroci. V. Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci, wśród świętych Twoich na wieki, bo jesteś pełen dobroci. V. Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci, wśród świętych Twoich na wieki, bo jesteś pełen dobroci.

POSTCOMMUNIO

POKOMUNIA

Animabus, quaesumus, Domine, famulorum famularumque tuarum oratio proficiat supplicantium: ut eas et a peccatis omnibus exuas, et tuć redemptionis facias esse participes: Qui vivis et regnas.

Prosimy Cię, Panie, niech pokorna modlitwa pomocną będzie duszom sług i służebnic Twoich; racz je oczyścić z wszelkich grzechów i dopuścić do udziału w owocach Twojego odkupienia: Który żyjesz.


Tekst polski według przekładu oo. Benedyktynów z 1963 za mszalikiem Pallotinum z 1963 r., z wyjątkiem Sekwencji, którą podajemy w przekładzie Abp. Mańkowskiego zamieszczonej w dziele "Msza Święta" Abp. Nowowiejskiego (Płock, 1993).

Tekst zassałem z serwisu: http://www.tradycja.koc.pl/Omnium_Defunctorum.html i zachowuje sobie w swoim serwisie ku pamięci, bo te starokatolickie sserwisy dość często znikają i potem szukaj wiatru w polu jak takiego Requiem prawie potrzeba.


Kategorie: katolicyzm, muzyka, _blog


Słowa kluczowe: Requiem, mozart, kv 626, msza żałobna


Komentarze: (48)

Andrzej, June 4, 2007 17:04 Skomentuj komentarz


Dzięki ogromne za to tłumaczenie, sam szukałem w internecie, ale niestety nie znalazłem. Miałem płytę z tym tekstem, ale płyta została, a wkładkę "wcięło".

Kamila, July 13, 2008 21:22 Skomentuj komentarz


Piękny tekst szukałam tego i nareszcie jest!
Wspaniała melodia.
Dzięki.

Anka, July 10, 2007 20:00 Skomentuj komentarz


Prawdziwa uczta!
Kilka lat temu usiłowałam przelać na papier tekst i przetłumaczyć. Z marnym skutkiem.
Dziękuję pięknie!

nitokris, July 12, 2007 22:24 Skomentuj komentarz


Super że wreszcie ktoś pomyślał o umieszczeniu pełnego tekstu Requiem w możliwym do odnalezienia miejscu. od lat tego szukałam. serdeczne dzięki.

anaria, August 15, 2007 21:34 Skomentuj komentarz


Bardzo, bardzo dzięki!
Myślę o skomponowaniu Requiem. Tekst jest nieodzowny. Najważniejszy.
Dziękuję!
Anaria

w34, August 15, 2007 22:35 Skomentuj komentarz


Nie! Tekst nie jest najważniejszy! Najważniejsza jest motywacja a jeżeli chcesz skomponować "Requiem" do tego tekstu to motywacja jest naprawdę zła!

Ale jak chcesz mogę (i planuję to za kilka dni) umieścić tu test kantaty "Actus tragicus" (BWV 106) oraz kantaty 82. Obie są o umieraniu ale zupełnie co innego z nich wynika niż z tekstu do tego masońskiego dzieła.

anaria, August 16, 2007 23:43 Skomentuj komentarz


... Chyba czegoś nie rozumiem. Nawet chyba na pewno...
Wielkie dzięki za odpowiedź! Czekam z utęsknieniem na wspomniane teksty Kantat - może coś mi się wyjaśni.
Ale nie wiem, czy wystarczająco.
Skąd pomysł, że to "masońskie dzieło"? I co to w ogóle znaczy, w odniesieniu do religijnego - zdawałoby się - liturgicznego tekstu?
Chyba rozumiem jeszcze mniej, niż sądziłam...
Tak czy owak - serdeczne dzięki za wszelkie informacje.
Pozdrawiam
anaria

w34, August 18, 2007 12:41 Skomentuj komentarz


#1. No tak. Napisałem takim skrótem, że musi być niejasno. Przepraszam. To spróbuję jaśniej.

#2. Każde dzieło nie powstaje ot, tak sobie. Człowiek z natury swej jest kreatywny (bo stworzony na obraz i podobieństwo Boga, a ten jako Stwórca był bardzo, a nawet bardzo bardzo kreatywny) i chce tworzyć. Ale tworzeniu zawsze przyświeca jakaś motywacja. Może to być chęć wykrzyczenia swoich emocji, pokazania, że się potrafi, zdrowa lub niezdrowa rywalizacja, kasa (nie trywializuje - tak jest, zwłaszcza w biznesie), może być chwała własna, wychwalanie czegoś tam albo odpowiedź na zachwyt Bogiem. Motywacja jest najważniejsza, bo ma wpływ na to co, po co i jak robimy. Chcesz skomponować Requiem? Chcesz! Ale dlaczego chcesz to zrobić?

#3. Z komponowaniem Requiem jest poważny światopoglądowy problem, ujawniający sprzeczność pewnych powszechnych wierzeń. Requiem jest mszą żałobną. Skoro msza to wskazuje, że powinno być to chrześcijańskie dzieło ale problem w tym, że chrześcijanie mając przekonania oparte na Ewangelii zupełnie inaczej widzą zagadnienia śmierci, stanu osoby zmarłej i problemu smucenia się po. Sprzeczność jest aż tak wielka, że czasem dochodzę do wniosku, że Requiem wymyślili niechrześcijanie, a w przypadku Requiem Mozarta mam nawet taką pewność. Oczywiście Mozart nie wpływał na słowa (już same w sobie kłopotliwe i pokręcone) ale dołożył do nich bardzo czytelną formę muzyczną akcentującą te niechrześcijańskie widzenie zagadnienia. Czy Mozart bał się śmierci? Muzyka sugeruje, że go przerażała!

#4. A dlaczego Ty chcesz skomponować Requiem? Jakie jest Twoje widzenie zagadnienia śmierci człowieka? Jaka jest Twoja motywacja do tworzenia? To najważniejsze pytania bo używając tego tekstu będziesz muzyką akcentować, ilustrować, objaśniać.

#5. A teraz pewna paralela niemuzyczna. Pewien znany malarz namalował piękny obraz. Piękny ale fałszywy, bo przedstawiający część prawdy razem z emocjonalnym przeakcentowaniem - a więc w treści całości fałsz. Zobacz na notkę pt. "Sąd ostateczny i okolice" i zadumaj się jak daleko dzieło zaszło od biblijnej inspiracji.

#6. Teksty kantat 106 i 82 podeślę Ci mailem, bo wywiesić je chcę dopiero za kilka dni, jak wrzucę na serwer jakieś mp3 do słuchania. A masz je na płytach aby posłuchać, bo treść bez muzyki jest jednak z innej epoki :-) A znasz do tego kantatę 95 (najlepiej w wykonaniu Suzuki)? Ona też jest na temat. Posłuchaj i zadaj sobie pytanie: czy Bach bał się śmieci?

#7. Dlaczego chcesz skomponować Requiem? Czy boisz się śmierci? W.

anaria, August 18, 2007 15:18 Skomentuj komentarz


Dzięki za odpowiedź! I za przesłane mailem teksty.
Jeśli dobrze rozumiem, to - w dużym uproszczeniu - lęk przed śmiercią traktujesz jako "niechrześcijański".
Może nazbyt trywializuję...
Sądzę, że lęk przed śmiercią jest immanentny: wszystko, co żyje, chce żyć. Człowiek także - bo gdyby nie chciał, znalazłby tysiąc powodów, żeby z własnego życia zrezygnować. I zdarza się, że rezygnuje. Nie chodzi o czyny samobójcze - to odrębny rozdział - tylko właśnie o postawę rezygnacji. Wtedy się umiera. Być może z powodu np. raka. A może właśnie z powodu rezygnacji, z braku woli życia.
Reanimując pacjenta, lekarz gada do niego, by walczył - mimo, że człowiek jest nieprzytomny i nie wiadomo, czy słyszy. Rodziny latami rozmawiają z bliskimi pogrążonymi w śpiączce - proszą, żeby chcieli "wrócić"... Czasem się udaje, czasem nie. Czy to "niechrześcijańskie"? Czy nie powinno się tego robić? A kiedy przestać?
To nie są łatwe tematy, na które można udzielić prostych odpowiedzi.
Sądzę, że może być tak, że nic nie wiemy o lęku przed śmiercią, dopóki nie otrzemy się o tę śmierć - i to własną! "Nie wystarczy" śmierć najbliższej osoby, choćby się dokonała na naszych rękach. Ludzie, którzy otarli się o własną śmierć - np. przeżyli śmierć kliniczną, obudzili się ze śpiączki, pokonali raka, etc. - twierdzą, że "dostali drugie życie". Oni często żyją mądrzej - bo poznali stan, który dla pozostałych jest prawdopodobnie niemożliwy do wyobrażenia.
My boimy się tego, że będziemy bać się śmierci.
Czyli - znów w uproszczeniu - boimy się utraty kontroli nad własnym życiem.
I z tego chyba - głównie z tego - leczy nas "bądź wola Twoja": uświadamia, że nie my rozdajemy tutaj karty. Uczy pokory, ale też pozwala się pogodzić.
Także ze śmiercią bliskich. My, tutaj, na Ziemi, zrobimy wszystko, co w naszych rękach - ale "bądź wola Twoja"...
Zrobimy wszystko, co w naszych rękach - z miłości. Oraz po to, by nie popełnić grzechu zaniedbania.
Ale przecież często jest tak, że chory nie pozwala sobie pomóc, umierający nie chce księdza, człowiek w ciężkim stanie nie chce się leczyć, a chory na raka popełnia samobójstwo. I to też jest "bądź wola Twoja"... To też są sytuacje, w których my - ludzie - niewiele możemy.
Znów nie ma prostej recepty.

Czy już wiesz, dlaczego chcę napisać Requiem?

O Bachu i Mozarcie: Nie bardzo możemy wyrokować, kto "bał się bardziej" - wydaje mi się, że wręcz nie powinniśmy tego robić.
Sądzę, że każdy z nich znał zupełnie inne oblicze śmierci. Bach "przeżył życie" - do starości. Mozartowi nie było to dane, zmarł w młodym wieku. Z pewnością inaczej przeczuwa się nadejście śmierci "po życiu", a inaczej "w środku życia".
Bach przez całe życie związany był z kościołami, Mozart - z dworami, lub pozostawał w relacji nienawistnej do owych dworów (dwór arcybiskupa, to z pewnością bardziej dwór, niż cokolwiek innego...). Mozart buntował się silniej, bo sztuka jego miała służyć wypasionym salonom i kotletom. Po prostu żądano od niego chałtury!
Między barokiem a oświeceniem dokonało się w sztuce wielkie przewartościowanie ideowe - i trudno tego nie dostrzec, rozważając o życiu i śmierci: sztuka barokowa (jeszcze) miała być z założenia "wzniosła" (aż po granice kiczu, aż poza te granice, ale jednak...)
Sztuka oświecenia została odarta z wzniosłości: miała gloryfikować racjonalizm, nobilitować dochodzącą właśnie do głosu klasę "nowych dzikich" - mieszczaństwo, oraz służyć dostarczaniu radochy - bo takie były ogólne potrzeby odbiorcy, (podobnie jak dzisiaj, zresztą).
Co zrobił Bach, pisząc Pasje, Wielką Mszę h-moll i Kantaty?
- Wpisał się w kontekst sztuki "wzniosłej" i wydźwignął tę sztukę na wyżyny Absolutu.
Co zrobił Mozart, pisząc (nieukończone zresztą) Requiem?
Być może raz jeszcze obraził "nowych dzikich", serwując im sztukę z gruntu za trudną, taką, której może wcale nie chcieli, w dodatku - w starym stylu - z basso continuo, ale podstępnie zmuszając ich do refleksji nad tym, co uniwersalne: życie i śmierć. To refleksja z założenia głębsza, niż piknikowa "radocha" - nawet jeśli rozmyśla nad nią blokers.
Chodzi więc - jak sądzę - nie tyle o Bachowskie "pogodzenie", ani o Mozartowskie "przerażenie" śmiercią, ile o społeczny kontekst. O Bachowską "śmierć, jako dopełnienie i konsekwencję życia w duchu chrześcijańskim" i Mozartowską "śmierć, jako zaprzeczenie idei życia, w którym śmierć jakoby nigdy nie nastąpi".
I kto wie, co było bardziej przerażające dla Mozarta: wizja nadchodzącej śmierci, czy świadomość panowania tej nieludzkiej idei?
A to już na wskroś nasza idea: to my, ponad 200 lat po Mozarcie, staramy się żyć tak, jakby śmierć nas nie dotyczyła.

Za długi wyszedł ten post, przepraszam - wiadomo, temat - rzeka...
anaria.


w34, August 19, 2007 19:44 Skomentuj komentarz


#1. Zacznę od końca. Dziękuję za długi wpis. Lubię takie, bo pochodzę (a nawet pochodzimy) z pokolenia, które umiało pisać wypracowania, słuchać wykładów, kazań a nawet ciekawych przemówień nie zasypiając po 10 minutach.

 

#2. Odpowiedź na pytanie "czy lęk przed śmiercią traktuje jako niechrześcijański" jest o tyle trudna, że aby się dobrze porozumieć musimy uzgodnić znaczenie takich pojęć jak życie i śmierć a z tym już jest problem, bo światowe koncepcje dogadania się nie ułatwiają.

To co w Twoim liście nazywasz śmiercią niewątpliwie nią jest w wymiarze doczesności, ale czy to jest śmierć? Może tak a może tylko przemiana? może przejście? może oderwanie się z tego świata i zaistnienie w innym? To inne koncepcje jakże zależne od światopoglądu. Osobiście wierzę, że może to być nieprzyjemne (tramwaje szybko jeżdżą, na raka zaś umiera się długo) ale na pewno nie jest to koniec, co najwyżej przemiana świata, bez zmiany zasad. Tej nieprzyjemności mogę się bać (tak jak boję się wizyt u dentystki mimo, że zawsze mnie znieczula) ale też mogę prosić Stwórce, aby i w tej chwili był ze mną tak jak jest teraz i jak będzie po. A więc w stosunku do siebie się jak widzisz luzuje, bo ta ziemska śmierć nie jest dla mnie utratą kontroli a więc nie jest niebezpieczeństwem (ciekawostka: bezpieczeństwo coraz częściej rozumiane jest jako własna kontrola swojego życia).

Skoro ta ziemska śmierć nie jest końcem i nie jest utratą kontroli, co więcej - wiadomo mniej więcej co będzie po, i jest to przyjemniejsze niż bycie tu - to po co się tak upierać przy byciu na tej ziemi. Pielgrzymem jestem... - oczywiście chodzę do lekarza, bo jest to moja odpowiedzialność, ale widzę pewną przesadę w uporczywej terapii, w walce o to życie za wszelką cenę, w trzymaniu się tego tutaj. Wiem dokąd zmierzam i cieszę się, że będąc starszym jestem coraz bliżej (nie lubię życzeń w stylu "100 lat!").

I może dlatego jedyne co podoba mi się w Requiem to prowokacja do zadumy nad wiecznością zamiast trzymania się tego świata z jego tylko pozornymi radościami.

 

#3. Powyższe zapisałem za siebie, pisałem w pierwszej osobie, bo to ja tak wierzę. Na świecie jednak jest tak, że mimo 100% umieralności ludzie niekoniecznie zwracają się do Stwórcy po pokój umysłu w tej dziedzinie.

Dużo częściej spotykam się z postawą odrzucenia faktu Jego istnienia czego konsekwencją jest trzymanie się świata za wszelką cenę, używanie ziemskiego życia ile się da i zagłuszanie wszelkich brzmień wskazujących na wieczność. Trudno - ludzie są wolni, każdy wybiera i każdy osobiście ponosi konsekwencje swoich wyborów. Może dlatego należy pisać kolejne Requiem! Ku opamiętaniu. Tak - to może być motywacja.

 

#4. Pytanie o Twoją motywacje jest najważniejsze dla Ciebie. Stawiałem je po to, abyś sobie dobrze odpowiedziała, bo Twoje dzieło będzie w ten sposób bardziej integralne, spójce a więc pewnie lepsze i czytelniejsze w odbiorze.

 

#5. O Bachu i Mozarcie: wyrokować nie musimy, bo nie jesteśmy sędziami ale w ich twórczości wyraźnie widać kto w co wierzył i czego się bał. Wystarczy słuchać i już się wie.

Ale zupełnie nie mogę zgodzić się że na ich widzenie problemu śmierci wpływało miejsce w którym przebywali. Może jestem za bardzo przesiąknięty zachodnim myśleniem, ale wydaje mi się, że człowiek podejmuje decyzje na podstawie swojego systemu wartości. Niekoniecznie zgodzę się, ze Bach całe życie był związany z Kościołem ale jeżeli nawet, to była to konsekwencja jego relacji z Bogiem. Człowiek nie staje się chrześcijaninem przez chodzenie do Kościoła ale jest we wspólności Kościoła jeżeli jest chrześcijaninem. Mozart chodził do kościoła ale jego światopogląd sprawiał też, że należał do masonów i komu innemu w życiu oddawał cześć i chwałę należną Stwórcy. To był jego wybór.

 

#6. Masz racje - Mozart i Bach to inne epoki, inna estetyka, inny język, inne pojęcia - trudno porównywać. Ale jak się porówna życie, światopogląd i twórczość Bacha z Händel'em to już bardziej czytelne jest to co chcę powiedzieć: to człowiek ze swoimi wyborami sprawia, że wierzy w co wierzy a z tego wynika jego zachowanie się w różnych kontekstach, również tych śmiertelnych. Wyraźnie o tym mówi Św. Paweł w pierwszym rozdziale Listu do Rzymian (zachęcam do lektury 1Rz1.18nn bo dobry jest ten kawałek).

 

#7. Wiesz co jest ciekawe - prowadzimy modernistyczną korespondencje w postmodernistycznym świecie. Inna epoka, inna estetyka, inny język, inne pojęcia! Ale numer! Tylko blog jest postmodernistyczny!

 

#8. Piszesz "to my, ponad 200 lat po Mozarcie, staramy się żyć tak, jakby śmierć nas nie dotyczyła" i masz racje, bo taka jest dzisiejsza koncepcja naszego świata. Ale czy musimy się jej poddać? Przecież jest kłamliwa! Czy musimy wierzyć w kłamstwo? Oglądanie TVN zachęca nas do tego (kurcze, zaraz będę pisał :-) jak o.Rydzyk) ale jest jeszcze TVP Kultura (przeginam - tam też mówią po światowemu). No dobra - można słuchać Bacha. Wiesz, że Polichymnia wydała książkę Durr'a "Kantaty JSB" z dodatkiem zawierającym tłumaczenia? Rewelacja. Brakowało mi tego, bo nie mam w bibliotece wszystkich audycji profesora Perza.

Ale do tematu: "świat uważa, że śmierć nas nie dotyczy" - nie daj się temu! To kłamstwo! Śmierć to nasza rzeczywistość i tylko z Bogiem można się w tej rzeczywistości być bezpiecznym.

 

#9. Też mi wyszło długie :-)

 

W34

 

PS. Moje linki do moich źródeł:
Notka "100-lat niech żyje nam"
Tomek Żółtko "modlitwa o umieraniu"

rzeczna, January 5, 2008 21:52 Skomentuj komentarz


witam!

Często słucham muzyki klasycznej i muszę przyznać pierwszeństwo Mozartowi, ponieważ jego muzyka (niektórzy twierdzą, że zbyt trudna;)) ma w sobie to coś. Ma głębię i wyraz ponadczasowy. Nie chcę nikogo obrażać, ale Beethoven i Bach (to oczywiście kwestia epoki) tworzyli muzykę baardzo wyniosłą. Mozart natomiast (choć tworzył dla dworów) zawierał w swej muzyce nutkę prostoty i wyrafinowania. Jak napisał pewien znawca muzyki: "...Gdy Mozart jest wesół, nigy nie przestaje być szlachetnym. To nie jest miłośnik uciech ani też zwykły epikurejczyk, błyskotliwy jak Rossini. On nie drwi bynajmniejze swych uczyć i nie zadowala się pospolitą radością. Jest jakaś wyższa subtelność w jego wesołości.Dochodzi do niej od czasu do czasu, ponieważ dusza jego jest giętka i ponieważ w wielkim artyście, jak w pełnym instrumencie, nie brak żadnej struny."

Wracając do tego, że był masonem.
Uważam, że tesz wstąpiłabym do tej "organizacji" jeśli mój racodawca niedocejając mojej twórczości obniżyłby płacę z 2000 guldenó do 800!! Jeśli masoni płacili mu za jego twórczość ( bo był w ich gronie ze względów trudnej sytuacji finansowej, a NIE dlatego, że był NIEWIERZĄCY) to czemu nie??

Jeśli jednak ktoś jest uparty i nie wierzy w to co piszę, to niech posłucha REQUIEM tyle razy co ja (trzy razy dziennie). Może wsłucha się i wyczuje ten dramat. Jeśli nawet Mozart zszedł na złą drogę (każdy popełnia błędy) to podczas pisania REQUIEM spłynął na niego dar NAWRÓCENIA. Czy NIEWIERZĄCY mógłby napisać coś takiego??!! NIE!!
W ty utworze zawarte jest wołanie samego kompozytora:
"Recordare, Jesu pie,Quod sum causa tuae viae:Ne me perdas illa die..."
A w Hostias jest wyrażnie wyczuwana ulga. Są też dowody na to, że Mozart przy prawykonaniu REQUIEM zaczął rzewnie płakać.

To wszystko (na razie) co chciałam napisać i zachęcam do przeczytania biografi Mozarta (ja przeczytałam dwie)

Pozdrawiam
Rzeczna;)

w34, January 7, 2008 13:29 Skomentuj komentarz


Dramat w Requiem jest do wysłyszenia :-) przy pierwszym słuchaniu, przy kolejnych dramat ten zaczyna być dramatem słuchającego - może dlatego jakieś 20 lat temu podjąłem decyzje, że nie będę słuchał więcej tej muzyki i dopiero jakieś 3 lata temu mi przeszło i mogę sobie puścić to znowu, przesadnie nie dramatyzując.

Dramat - taki był zamysł Mozarta a ponieważ był fachowcem, to jego muzyczne zamiary realizowały się bardzo sprawnie. Ale czy śmierć musi być dramatem? Dla wielu ludzi jest ale czy tak być powinno? Śmierć jest niewątpliwie konsekwencją grzechu przeciwko Stwórcy, ale czy ten sam Stwórca nie dał nam wszystkiego aby ta konsekwencja nie była dla nas niszcząca? Tego w tym dziele nie ma i być nie może, bo Mozart, mimo iż jak twierdzisz "wierzący" chyba nie wierzył w to, w co wierzyć powinien aby śmierć nie była dramatem.

Na odtrutkę polecam kantata 106 - doskonałe dzieło o przemijaniu i śmierci, bo Bóg zna właściwy czas dla mnie, dla Ciebie, dla Mozarta i albo się jest blisko Niego i wszystko wtedy jest pod Jego kontrolą, albo rozgrywają się dramaty i odwieczne pytania "dlaczego".

Kantata 106 http://www.pp.org.pl/wojtek/index.php?id=31038

W.

Jeanne, June 12, 2008 08:09 Skomentuj komentarz


pfff, od tego trzeba zaczac, ze zeby wstapic do masonow trzeba byc naprawde wierzacym, tam po prostu nie ma ateistow, ignoranci!

A Mozart byl od Bacha zdecydowanie lepszy, tu nie ma dyskusji.

Smiem twierdzic, ze Mozart byl jedynym prawdziwym geniuszem w muzyce. Reszta miala tylko talent.


I jeszcze: jak mozna wymagac od kogos, kto cierpi na nerwice maniakalno-depresyjna, zeby sie nie bal?? zeby nie odczuwal strachu do granic obledu, leku, jakiego nie znacie??????

On nie bal sie smierci. On panicznie bal sie piekla, to wlasnie mamy w Requiem- lek przed pieklem.


Biada tym pysznym zarozumialcom, ktorzy w swej proznosci nie boja się okrutnej boskiej kary i twierdza, ze oni tam nie trafia. Przyjdzie dzien gniewu, w koncu, jak wiadomo

Deus omnipotenti est- rownie dobrze jak Miłosierdziem, może być Okrucieństwem. W takim razie nei wiem jak wy, ale ja sie boje umierac.

TTool, September 8, 2009 12:11 Skomentuj komentarz


Dla nerwica maniakalno-depresyjnej (albo poprawniej, choć już się od tego odchodzi, moim zdaniem niesłusznie: choroba afektywna dwubiegunowa) nie jest specyficzny lęk, a stany skrajne, mieszane oraz okresy bezobjawowe (oczywiście opcjonalnie, ponieważ każdy przypadek jest indywidualny, choć można skalować, dla przykładu "hipomania").

Nie wiem jak szeroką masz wiedzę na tematej tego schorzenia. Otóż lęk nie jest specyficzny dla stanów depresyjnych, ale możliwy, choć wtedy raczej mamy doczynienia z F41 (ICD-10). Jeżeli chodzi o lęk to pojawia się raczej w nerwicy lękowej, albo stanach lękowych.

muzykolog, October 18, 2009 00:40 Skomentuj komentarz


To zaskakujące, jak można porównywać Bacha z Mozartem, dwie różne epoki, inne postrzeganie estetyki i afektów itp. Równie dobrze można porównać Chopina z Monteverdim, ciekawe kto był lepszy......

rzeczna, January 5, 2008 21:59 Skomentuj komentarz


Oto ideał Mozarta (wcale nie dla "dworów i kotletów ): "być wiernym sobie i jednocześnie bliskim czlowiekowi, który potrzebuje piękna, a nie zawsze znajduje je w swym życiu"

rzeczna, January 5, 2008 22:06 Skomentuj komentarz


PISZCIE NA MÓJ ADRES e-mail : g.rzeczna@interia.pl
CHĘTNIE POGADAM Z WAMI O WASZYCH PRZEMYŚLENIACH NA RÓŻNE TEMATY, ALE PRZEDEWSZYSTKIM O ŚMIERCI REQUIEM I MOZARCIE.

POZDRAWIAM
RZECZNA

Jac, March 24, 2010 20:14 Skomentuj komentarz


Anaria - zgadzam się z Tobą ;-)

Lorenzo, September 13, 2008 11:06 Skomentuj komentarz


"(...)dochodzę do wniosku, że Requiem wymyślili niechrześcijanie, a w przypadku Requiem Mozarta mam nawet taką pewność. Oczywiście Mozart nie wpływał na słowa (już same w sobie kłopotliwe i pokręcone) ale dołożył do nich bardzo czytelną formę muzyczną akcentującą te niechrześcijańskie widzenie zagadnienia."

Czytałem tekst requiem w orginale i w tłumaczeniach i nie dopatrzyłem sie ani jednegokłopotliwego, posrecanego lub niechrześcijańskiego frazesu. Linia melodyczna równiez nie podkreśla żadnych wartości sprzecznych z chrześcijańskimi. Nie wiem na jakiej podstawie wysnół Pan takie wnioski...

w34, September 13, 2008 13:49 Skomentuj komentarz


Na podstawie obcowania ze Słowem Bożym zawartym z Piśmie Świętym Nowego i Starego Testamentu.

Kasierów pracujących w bankach nie szkoli się w odróżnianiu fałszywych banknotów pokazując im podróbki, tylko dając im wiele czasu aby przyzwyczaili się do oryginałów we wszystkich możliwych wariantach, stopniach zużycia, wersjach. Codzienne obcowanie z oryginałem sprawia, że gdy w ręce trafia fałszywka to od razu jest wychwytywana.

Daj sobie spokój z analizą Requiem - lepiej przeczytaj taki tekst: "Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!"

I niech ten tekst będzie dla Ciebie pocieszeniem zamiast requiem, które może lepiej będzie harmonizowało z uczuciami po stracie kogoś bliskiego, ale z uczuciami, które w kościele (czyli wśród wierzących) nie powinny w ogóle mieć miejsca.

W.

LORENZO, October 6, 2008 16:47 Skomentuj komentarz


Degustibus non disputantum est jak widze. Ja nadal nie zauważam tego o czym pan mówi, mimo znajomości łaciny i biblii.

w34, October 6, 2008 17:41 Skomentuj komentarz


No cóż - może dlatego, że znajomość łaciny przeszkadza w znajomości Biblii. Biblia nie jest księgą osadzoną w kulturze rzymskiej (ani nawet greckiej) ale w semickiej kulturze hebrajskiej.

W myśleniu łacińskim: "Uwolnij, Panie, dusze wszystkich wiernych zmarłych od wszelkich więzów grzechowych" to piękna modlitwa za zmarłych ale z Biblii wyczytuje, że Bóg co miał zrobić to zrobił! Teraz albo ktoś umierając jest "wierny" - a więc bez więzów, albo wierny nie jest. Co Bóg ma zrobić? Sprawić aby ukrzyżowali Jezusa drugi raz?

I nie chodzi tu o gusta ale o prawdę, a może nawet o Prawdę.

W.

LORENZO, March 6, 2009 21:18 Skomentuj komentarz


Znajomość biblii nie wyklucza się ze znajomością łaciny i w żaden sposób nie kolidują ze sobą biblia i ów język.

ktoś! xD, August 2, 2009 20:48 Skomentuj komentarz


Powinno być: "oryginałem", a nie "orginałem" ;)

SiódmaCóra, April 10, 2010 14:18 Skomentuj komentarz


ktoś... Jeżeli nie wnosisz nic do jakże ujmującego tematu to chocia,ż nie doszukuj się błędów tam gdzie ich nie ma. Mimo braku rozeznania w temacie z przyjemnością poświęciłam czas lekturze. Pozdrawiam A.

Hubert, February 10, 2012 22:02 Skomentuj komentarz


Do akapitu nr. 2.
Msza to nie tylko nabożeństwo chrześcijańskie, ale także forma muzyczna- powstała na gruncie nabożeństwa, ale jako forma muzyczna wyodrębniła się. Więc nie należy ograniczać swojego rozumku do "chrześcijańskiego nabożeństwa".
Msza jako forma muzyczna jest bardzo często tak nazywana, chociaż tak naprawdę nie ma nic wspólnego z liturgią eucharystyczną, wielu kompozytorów pisało msze z punktu widzenia chrześcijańskiego herezyjne, ale z punktu widzenia muzycznego bardzo piękne. A co do Mozarta (jeżeli oczywiście ktoś zna biografię) to oczywiście że się nie zgadzam. Miał na utrzymaniu żonę i dzieci, a przytrafiła mu się niezwykła oferta bezterminowego napisania dzieła i za sumę jaką sobie zażądał. Będąc świadomym nadchodzącej śmierci musiał zadbać o swoją rodzinę, w ciągłym strachu że nie zdąży i myślę że to właśnie jest wyrazem jego przeżyć. Wewnętrzne rozdarcie niepewność, myśl o utracie na zawsze bliskich osób- to dało mu natchnienie do napisania Requiem " Missa pro defunctis"-smutek opuszczania piękności Ziemi- Świata.

w34, January 7, 2008 13:20 Skomentuj komentarz


Kantata 106 znajduje się w notce z 27 grudnia 2007 roku.

Chyba jest tu: http://www.pp.org.pl/wojtek/index.php?id=31038

Maciej z lubuskiego, September 8, 2007 11:28 Skomentuj komentarz


Dzięki, dzięki, dzięki!!!!

tajemniczy MS, February 11, 2009 16:17 Skomentuj komentarz


Kocham "Dies Irae" Mozarta! Ta część mszy żałobnej Requiem KV626 w tonacji d-moll, jest niesamowita. Umiem ją śpiewać, bo kocham śpiewać! A śpiewam tylko piękne utwory. Lubię też bardzo Tuba Mirum.
Dzięki Wam będę mógł wreszcie zrozumieć o czym "Dies irae opowiada". Sam bym tego wżyciu nie przetłumaczył.

hoczyki, April 6, 2009 21:29 Skomentuj komentarz


Pragnę zauwazyć, ze to jest wyjątek z mszału rzymskiego i to jeszcze przedsoborowego, bo w dwóch językach:) i nie moge tam znaleźć Lacrimosy z Requiem Mozarta (zeby nie było że to o tten zespół mi chodzi...

tajemniczy MS, August 1, 2009 16:24 Skomentuj komentarz


Lacrimosa to część zmienna mszy żałobnej, a nie stała.

TTool, September 8, 2009 11:51 Skomentuj komentarz


Dokładne teksty do każdej części Requiem Mozarta:

1. Introitus

Requiem æternam dona eis, Domine,
et lux perpetua luceat eis.
Te decet hymnus Deus, in Sion,
et tibi reddetur votum in Ierusalem.
Exaudi orationem meam;
ad te omnis caro veniet.
Requiem æternam dona eis, Domine,
et lux perpetua luceat eis.

2. Kyrie

Kyrie eleison.
Kyrie eleison.
Kyrie eleison.
Christe eleison.
Christe eleison.
Christe eleison.
Kyrie eleison.
Kyrie eleison.
Kyrie eleison.

3. Dies irae

Dies irae, dies illa,
Solvet saeclum in favilla:
Teste David cum Sibylla.

Quantus tremor est futurus,
Quando iudex est venturus,
Cuncta stricte discussurus!

4. Tuba mirum

Tuba, mirum spargens sonum
Per sepulcra regionum,
Coget omnes ante thronum.

Mors stupebit et natura,
Cum resurget creatura,
Iudicandi responsura.

Liber scriptus proferetur,
In quo totum continetur,
Unde mundus iudicetur.

Iudex ergo cum sedebit,
Quidquid latet, apparebit:
Nil inultum remanebit.

Quid sum miser tunc dicturus?
Quem patronum rogaturus,
Cum vix iustus sit securus?

5. Rex tremendae

Rex tremendae maiestatis,
Qui salvandos salvas gratis,
Salva me, fons pietatis.

6. Recordare

Recordare, Iesu pie,
Quod sum causa tuae viae:
Ne me perdas illa die.

Quaerens me, sedisti lassus:
Redemisti Crucem passus:
Tantus labor non sit cassus.

Iuste iudex ultionis,
Donum fac remissionis
Ante diem rationis.

Ingemisco, tamquam reus:
Culpa rubet vultus meus:
Supplicanti parce, Deus.

Qui Mariam absolvisti,
Et latronem exaudisti,
Mihi quoque spem dedisti.

Preces meae non sunt dignae:
Sed tu bonus fac benigne,
Ne perenni cremer igne.

Inter oves locum praesta,
Et ab haedis me sequestra,
Statuens in parte dextra.

7. Confutatis

Confutatis maledictis,
Flammis acribus addictis:
Voca me cum benedictis.

Oro supplex et acclinis,
Cor contritum quasi cinis:
Gere curam mei finis.

8. Lacrimosa

Lacrimosa dies illa,
Qua resurget ex favilla
Iudicandus homo reus:

Huic ergo parce, Deus.
Pie Iesu Domine,
Dona eis requiem.
Amen.

9. Domine Jesu Christe

Domine Jesu Christe, Rex gloriae,
libera animas omnium fidelium defunctorum
de poenis inferni,
et de profundo lacu.
Libera eas de ore leonis,
ne absorbeat eas tartarus,
ne cadant in obscurum.
Sed signifer sanctus Michaël
representet eas in lucem sanctam,
quam olim Abrahae promisisti
et semini eius.

10. Hostias

Hostias et preces tibi,
Domine, laudis offerimus.
Tu suscipe pro animabus illis
quarum hodie memoriam facimus.
Fac eas, Domine,
de morte transire ad vitam,
quam olim Abrahae promisisti
et semini eius.

11. Sanctus

Sanctus, Sanctus, Sanctus,
Dominus Deus Sabaoth.
Pleni sunt caeli et terra gloria tua.
Hosanna in excelsis.

12. Benedictus

Benedictus qui venit in nomine Domini.
Hosanna in excelsis.

13. Agnus Dei

Agnus Dei qui tollis peccata mundi, miserere nobis (bis).
Agnus Dei qui tollis peccata mundi, dona nobis pacem.
Ecce Agnus dei, ecce qui tollit peccáta mundi.
Beáti qui ad cenam Agni vocáti sunt.

rozbudzić ziarno mił, January 21, 2010 21:13 Skomentuj komentarz


Fajnie coś takiego przeczytać. Człowiek czuje się arystokratą. Dlatego możliwe jest odbudowanie arystokracji. Ci wielcy zawsze rozmawiali o Bogu muzyką, melodią, formą itp. Uczucia bliskości czy przepaści nie były obce Świętym. TO poważni ludzie. Umieli rozbudzać ziarno Miłości, które w Sercach ludzi umieścił sam Pan Bóg.

Urtica, September 15, 2010 04:02 Skomentuj komentarz


dzieki TTool za to ze zamiesciles caly(mam nadzieje) tekst requiem!
odsluchalam calosc requiem z plyty, czytajac tekst, ktory wrzucil W 34 i zauwazylam, ze zamiescil cenny, acz niepelny tekst. jak to mozliwe, ze tyko dwie osoby na tym forum to zauwazyly? TTool i ja. zwlaszcz ja ktora nie spiewa..,nie komponuje..,nie zna laciny..,malo znam historie muzyki..a do tego ateistka??? :)

anonim, September 15, 2010 10:41 Skomentuj komentarz


To proste - to co wrzuciłem to nie libretto Requiem Mozarta ale kanoniczny tekst mszy żałobnej. Jak widać, są różnice.

W34

trava, September 30, 2010 23:59 Skomentuj komentarz


heh lacina jest imponujaca, to fakt ale tresc to bzura majaca trzymac za morde ludzi w strachu przed sadem ostatecznym i przez to w posluszenstwie wobec kleru ... wiec chodzi poprostu o wladze, nie chce mi sie wiecej pisac ;-) pomyslcie nad tym ... a muza to co innego, muza do tego to potega ;-) i to tylo dlatego ze kosciol kiedys byl najwiekszym zleceniodawca dla architektow, malarzy, kompozytorow itp

karol, October 20, 2010 21:49 Skomentuj komentarz


Długo szukałem pełnego tekstu Requiem. Interesuje mnie jeszcze dokładne tłumaczenie libretta , nie mszy żałobnej jako takiej .
karol
A rozpoznaliście Alleluja na Mszy Świetej podczs pogrzebu Pary Prezydenckiej?

jarkiz69, April 10, 2011 22:35 Skomentuj komentarz


a oto pełny tekst "Requiem" Mozarta, oraz jego tłumaczenie.Wspaniały monumentalny utwór. Pozdrawiam

1. Requiem
Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis,
Te decet hymnus, Deus in Sion, et tibi reddetur votum in Jerusalem;
exaudi orationem meam, ad te omnis caro veniet.
Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis.
Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison.
1. Requiem
Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci.
Ciebie, Boże, przystoi wielbić hymnem na Syjonie; Tobie dopełnią ślubów w Jeruzalem;
wysłuchaj mojej modlitwy: do Ciebie przyjdzie każdy człowiek.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci.
Panie, zmiłuj się, Chryste, zmiłuj się, Panie zmiłuj się nad nami.

2. Dies irae
Dies irae, dies illa solvet saeclum in favilla, teste David cum Sybilla.
Quantus tremor est futurus, quando judex est venturus, cuncta stricte discussurus.
2. Dies irae
Dzień to gniewu, dzień co zburzy i w popiołach świat zanurzy, jak z Sybillą Dawid wróży.
O, jak wielka będzie trwoga gdy przed ścisłym sądem Boga stanie grzesznych rzesza mnoga.

3. Tuba mirum
Tuba mirum spargens sonum per sepulchra regionum, coget omnes ante thronum.
Mors stupebit et natura, cum resurget creatura, judicanti responsura.
Liber scriptus proferetur, in quo totum continetur, unde mundus judicetur.
Judex ergo cum sedebit, quidquid latet apparebit, nil inultum remanebit.
Quid sum miser tunc dicturus? quem patronum rogaturus, cum vix justus sit securus?
3. Tuba mirum
Odgłos trąby archanioła grzmiąc wśród grobów dookoła wszystkich przed tron Boży zwoła.
Śmierć z przyrodą oniemiała, ujrzy cud, gdy ludzkość cała na sąd pójdzie zmartwychwstała.
Księgę ludzkich spraw otworzą: z niej to przed stolicą Bożą przeciw światu śledztwo wdrożą.
Sędzia tedy, gdy się zjawi co się kryło, jawnym sprawi, nic bez pomsty nie zostawi.
Cóż ja powiem, człek ubogi: w czyje mi się schronić progi, gdy i święci nie bez trwogi?

4. Rex tremendae
Rex tremandae maiestatis, qui salvandos salvas gratis, salva me, fons pietatis.
4. Rex tremendae
Królu straszny w swej wielkości, co świat zbawiasz mimo złości, Zbaw mnie, Zdroju łaskawości!

5. Recordare
Recordare Jesu pie, quod sum causa tuae viae, ne me perdas illa die.
Quaerens me sedisti lassus, redemisti crucem passus; tantus labor non sit cassus.
Juste judex ultionis, donum fac remissionis ante diem rationis.
Ingemisco tanquam reus, culpa rubet vultus meus; supplicanti parce Deus.
Qui Mariam absolvisti, et latronem exaudisti, mihi quoque spem dedisti.
Preces meae non sum dignae, sed tu, bonus, fac benigne, ne perenni cremer igne.
Inter oves locum praesta, et ab hoedis me sequestra, statuens in parte dextra.
5. Recordare
Pomnij, Jezu mój łaskawy, żem przyczyną męki krwawej: nie gub mnie w on dzień rozprawy.
Ty szukałeś mnie znużony, jam krzyż Twój odkupiony: niech nie będzie trud stracony.
Słusznie pomsty sędzio, Panie, racz darować zlitowanie, nim rozprawy dzień nastanie.
Zbrodniarz, kajam się za winy, twarz mi palą grzeszne czyny; Boże, przyjm me przeprosiny.
Tyś odpuścił Magdalenie, dał łotrowi przebaczenie; ufam też i ja w zbawienie.
Choć nie umiem prosić godnie, wszakże osądź mnie łagodnie: nie karz piekłem za me zbrodnie.
Daj mi miejsce w owiec gronie i od kozłów miej w obronie, stawiając mnie po prawej stronie.

6. Confutatis
Confutatis maledictis, flammis acribus addictis, voca me cum benedictis.
Oro supplex et acclinis, cor contritum quasi cinis, gere curam mei finis.
6. Confutatis
Gdy już pójdą potępieni w wiekuisty żar płomieni wezwij mnie, gdzie są zbawieni.
Błagam z czołem pochylonym, sercem też na proch skruszonym: czuwaj, Panie, nad mym skonem.

7. Lacrymosa
Lacrymosa dies illa, qua resurget ex favilla judicandus homo reus.
Huic ergo parce Deus, pie Jesu Domine, dona eis requiem! Amen!
7. Lacrymosa
Dzień ów łzami zlan gorzkimi,W którym na sąd z prochu ziemi Grzeszny człowiek wstanie żywy.
Bądź mu, Boże miłościwy, Dobry Panie, Jezu, daj Duszom zmarłych wieczny raj.Amen.

8. Domine Jesu
Domine Jesu Christe! Rex gloriae! Libera animas omnium fidelium defunctorum de poenis inferni et de profundo lacu!
Libera eas de ore leonis, ne absorbeat eas Tartarus, ne cadant in obscurum.
Sed signifer sanctus Michael repraesentet eas in lucem sanctam, quam olim Abrahae promisisti, et semini ejus.
8. Domine Jesu
Panie Jezu Chryste, Królu chwały, zachowaj dusze wszystkich wiernych zmarłych od kar piekielnych i głębokiej czeluści. Wybaw je z lwiej paszczęki, niech ich nie pochłonie piekło, niech nie wpadają w ciemności.
Lecz chorąży święty Michał niech je stawi w światłości świętej, którą niegdyś obiecałeś Abrahamowi i jego potomstwu.

9. Hostias
Hostias et preces tibi, Domine, laudis offerimus: tu suscipe pro animabus illis, quarum hodie memoriam facimus.
Fac eas, Domine, de morte transire ad vitam. Quam olim Abrahae promisisti, et semini ejus.
9. Hostias
Składamy Ci, Panie, ofiary i modły pochwalne, a Ty je przyjmij za te dusze, które dzisiaj wspominamy.
Spraw, o Panie, niech przejdą ze śmierci do życia, które niegdyś obiecałeś Abrahamowi i jego potomstwu.

10. Sanctus
Sanctus, sanctus, sanctus Dominus Deus Sabaoth! pleni sunt coeli et terra gloria tua.
Osanna in excelsis.
10. Sanctus
Święty, Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów! Pełne są niebiosa i ziemia chwały Twojej.
Hosanna na wysokościach.

11. Benedictis
Benedictis, qui venit in nomine Domini.
Osanna in excelsis.
11. Benedictis
Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie.
Hosanna na wysokościach.

12. Agnus Dei
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, dona eis requiem.
Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, dona eis requiem sempiternam.
Lux aeterna luceat eis, Domine, cum sanctis in aeternum, quia pius es.
Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis.
12. Agnus Dei
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, daj im wieczny odpoczynek.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, daj im wieczny odpoczynek.
Światło wieczności niech na nich świeci, Panie, na wieki ze świętymi, bo jesteś miłosierny.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci.



anonim, October 2, 2010 21:10 Skomentuj komentarz


Był taki film Ucieczka z kina Wolność i Zamachowski grał kogoś kto nagle zaśpiewał Tuba mirum, teraz i a mogę, dzięki

Enio, January 3, 2011 10:13 Skomentuj komentarz


P. Zamachowski grał asystenta głównego cenzora ( P. J. Gajos)
Ta scena też utkwiła mi w pamięci. Wydaje się że istotne są ostatnie słowa śpiewającego( śpiewającej) - "Sędzia tedy, gdy się zjawi
Co się kryło, jawnym sprawi,
Nic bez pomsty nie zostawi."
Pytanie tylko czy chodziło o stwórcę, czy zapowiedź nadchodzącej zmiany ustrojowej i potrzeby rozliczenia krzywd.
Pozdrawiam

piotr, June 4, 2011 09:14 Skomentuj komentarz


Witam wszytkich
pisze wlasnie requiem i tu mam pytanie trzymac sie (kurczowo) tekstu? mam na mysli tekst Mozarta czy raczej nie... a jesli nie to czym to zastapic (wlasna interpretacja?)
bede wdzieczny za jakies cenne wskazowki
W projekcie (wykorzystalem ) tekst Mozarta lacinski
Agnus Dei , Sanctus, benedictus oraz Introitus
serdecznie pozdrawiam
Piotr
mail kontaktowy
piotrmuzyka1@wp.pl

staszekj, February 22, 2012 07:53 Skomentuj komentarz


Dzień dobry

Piękny tekst.
Proszę kogoś o pomoc. Ja jestem amatorem. Szukam ( najlepiej w pliku mp3) Mszy bodajże D-moll Bethovena ( usłyszałem,że to jego najwybitniejsze dzieło ). Ktoś pomoże ? gdzie mogę znaleźć? Zamieszczam adres mailowy....
A ten tekst to tekst jakiej Mszy ? Mozart?

sj

Doris, March 13, 2012 21:07 Skomentuj komentarz


dzięki za ten wykop, bo nigdzie go nie było
szukałam po sieci i zero, a to jest przecież dopełnienie muzyki
a i tak znalazłam za trzecim czy piątym wyszukiwaniem, ale to nie dziwi, bo w SEM i SEO nie ma zmiłuj, chyba że jest kasa ;)
dość że jest tekst
szacun
Doris

Wercia15, September 17, 2012 22:38 Skomentuj komentarz


Hmm... tu nie ma Agnus Dei! :P

anonim, September 23, 2012 19:32 Skomentuj komentarz


nie ma bo to dziwna msza

Kamil, May 15, 2013 16:50 Skomentuj komentarz


Bo Agnus Dei (Baranku Boży) to część stała Mszy. Wobec tego nie ma jej w formularzu mszalnym (bo to co tu mamy to właśnie formularz, a nie tekst libretta). Podobnie jest z Sanctus czy Kyrie.
PS. Posiada ktoś tekst antyfony "Libera me"?

Muzyk, March 29, 2016 16:46 Skomentuj komentarz


Wreszcie znalazłem to czego szukałem :)
Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.