6 lipca 2017 (czwartek), 14:01:01

List do Rzymian, parafraza Słowa Życia

Tworzę narzędzie do twórczej zabawy tekstem Biblii. Ma być pomocne w studiowaniu. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dziś Łukasz pomógł mi i zrobił krypty w .js co włączają i wyłączają numeracje oraz podział na linijki.

Ważne aby tekst był w klasie bs...... numerki w clasie nr i ......

Zobaczę jak się pracuje z takim narzędziem:

1:1 Piszę do was ja, Paweł, sługa Chrystusa Jezusa, powołany na apostoła, by głosić ewangelię Boga.
1:2 Zapowiadali ją już Jego prorocy w świętych księgach.
1:3 Jest to ewangelia o Jego Synu, potomku króla Dawida,
1:4 który dzięki Duchowi Świętemu przez zmartwychwstanie okazał się pełnym mocy Synem Bożym – o Jezusie Chrystusie, naszym Panu.
1:5 To od Niego otrzymaliśmy łaskę i misję apostolską, by wszystkich pogan prowadzić do posłuszeństwa Jego imieniu przez wiarę.
1:6 Wśród nich jesteście i wy, powołani przez Jezusa Chrystusa.
1:7 Wam wszystkim w Rzymie, ukochanym przez Boga, powołanym i świętym: Przekazuję życzenia łaski i pokoju od Boga Ojca i naszego Pana, Jezusa Chrystusa.
1:8 Chcę od razu podziękować Bogu przez Jezusa Chrystusa za was wszystkich, za to, że wasza wiara jest znana na całym świecie.
1:9 Bóg, któremu służę całym sercem i głoszę ewangelię Jego Syna, jest mi świadkiem, że nieustannie o was myślę!
1:10 Proszę Go stale o to, aby jeśli taka jest Jego wola, pozwolił mi w końcu was odwiedzić.
1:11 Gorąco pragnę was zobaczyć i podzielić się duchowym darem ku waszemu wzmocnieniu,
1:12 byśmy wzajemnie zachęcali się swoją wiarą: wy moją, a ja waszą.
1:13 Drodzy przyjaciele! Wiedzcie, że wielokrotnie zamierzałem do was przybyć, by i wśród was zebrać duchowy owoc – tak jak wśród innych pogan – ale jak dotąd pojawiały się różne przeszkody.
1:14 Czuję się dłużnikiem Greków i nie–Greków, mądrych i niewykształconych.
1:15 Dlatego tak chętnie chciałbym również wam w Rzymie przedstawić ewangelię.
1:16 Bo ja się jej nie wstydzę. Jest to przecież moc Boga niosąca zbawienie każdemu, kto zaufa: zarówno Hebrajczykowi, jak i Grekowi.
1:17 W niej Bóg objawił swoje usprawiedliwienie z wiary ku wierze, jak mówi Pismo: „Sprawiedliwy będzie żył dzięki wierze”.
1:18 Natomiast Jego gniew ujawnia się z nieba na wszelki grzech i niesprawiedliwość ludzi, którzy swoim złem pętają prawdę.
1:19 Wiedzą oni to, jak Boga można poznać. On sam to im pokazał.
1:20 Od czasów stworzenia widać niewidzialne cechy Boga w Jego działaniu: Jego odwieczną moc i boskość. Nikt więc nie może się wykręcać, że Go nie poznał.
1:21 Zatem ludzie poznali Boga, ale nie chcieli oddawać Mu czci ani dziękować. Popadli w bezsensowne rozmyślania i pogrążyli swe serce w ciemnościach.
1:22 Tak, uważając się za mądrych, stali się głupcami.
1:23 Zamiast oddawać cześć wiecznemu Bogu, zaczęli praktykować kult podobizn przemijającego człowieka oraz ptaków i zwierząt czworonożnych i pełzających.
1:24 Dlatego wydał ich Bóg na pastwę własnej pożądliwości, tak że hańbili własne ciała.
1:25 Zamienili Bożą prawdę na kłamstwo i zaczęli czcić stworzenie zamiast Stwórcy – który jest błogosławiony na całe wieki! Amen!
1:26 Dlatego wydał ich Bóg na pastwę pożądliwości. Nawet kobiety porzuciły naturalny, Boży porządek i pozwalały sobie na grzechy przeciw naturze.
1:27 Podobnie mężczyźni odrzucili normalne współżycie z kobietami i zapałali pożądaniem do siebie nawzajem, grzesząc z innymi mężczyznami i ponosząc na sobie samych karę, na jaką zasłużyli.
1:28 Ponieważ nie chcieli otaczać Boga należytym szacunkiem, dozwolił im popełniać wszystko, co tylko ich nikczemne umysły mogły wymyślić.
1:29 Napełnili się więc wszelką niesprawiedliwością, złem, chciwością, zachłannością, nienawiścią, zabójstwem, kłótnią, podstępem, złośliwością, plotkarstwem,
1:30 nienawiścią do Boga, zuchwalstwem, uporem, pychą, pomysłowością w czynieniu zła, buntem przeciw własnym rodzicom.
1:31 Są głupi, podstępni, nieznośni i pozbawieni litości.
1:32 W pełni świadomi Bożej kary za swoje przestępstwa – kary śmierci – nie tylko to wszystko robią, ale popierają takich, jak oni sami.
2:1 Dlatego kimkolwiek jesteś, ty, który osądzasz, nie dasz rady się wybronić. Osądzając kogoś innego, skazujesz samego siebie, bo dopuszczasz się tych samych czynów.
2:2 Wiemy zaś, że Bóg sprawiedliwie ukarze każdego popełniającego te występki.
2:3 A może liczysz na to, sędzio i przestępco, że wymigasz się przed sądem Boga?
2:4 Lub może lekceważysz ogrom Jego łagodności, cierpliwości i wielkoduszności? Może nie zdajesz sobie sprawy, że przez swą łagodność chce On, byś się opamiętał?
2:5 Jednak zatwardziałością i sercem niezdolnym do nawrócenia skazujesz się na straszliwą karę. Nadejdzie bowiem dzień gniewu, dzień objawienia się sprawiedliwego sądu Bożego.
2:6 I każdemu wymierzy On to, na co zasłużył:
2:7 tym, którzy wytrwale czynili dobro i szukali u Niego chwały, uznania i nieśmiertelności, da życie wieczne.
2:8 Natomiast tym, którzy wyrażają sprzeciw i nieposłuszeństwo prawdzie i kroczą drogą niesprawiedliwości, okaże swój gniew i oburzenie.
2:9 Rozpacz i cierpienie czeka każdego, kto dopuszcza się zła – i Hebrajczyka, i poganina.
2:10 Chwała zaś, cześć i pokój będą udziałem tego, kto czyni dobro – również i Hebrajczyka, i poganina.
2:11 Bo Bóg nie jest stronniczy!
2:12 Ci, którzy zgrzeszyli, nie mając Bożego Prawa, bez niego poniosą karę. Zaś ci, którym Prawo pokazywało grzech, zostaną skazani według Prawa.
2:13 Bo nie są przed Bogiem sprawiedliwi ci, którzy Prawo znają, lecz ci zostaną usprawiedliwieni, którzy je przestrzegają.
2:14 Skoro więc poganie nie mający Prawa Bożego na podstawie naturalnego porządku je stosują, to stają się sami dla siebie prawem.
2:15 Wskazują w ten sposób, że prawe postępowanie jest wpisane w ich serca, bo ich sumienie wytyka im lub nie dokonane czyny.
2:16 A wszystkie ukryte działania obnaży Bóg w dniu sądu przez Jezusa Chrystusa – zgodnie z moją ewangelią.
2:17 A ty, jako dumny Hebrajczyk, polegasz na Prawie, szczycisz się Bogiem,
2:18 znasz Jego wolę, pouczony Prawem wiesz, co najlepsze,
2:19 uważasz się za przewodnika ślepych w tym ociemniałym świecie,
2:20 za wychowawcę niemądrych i nauczyciela maluczkich, a dzięki Prawu masz wszelkie poznanie i znasz całą prawdę.
2:21 O tak, pouczasz innych, ale dlaczego nie siebie?! Mówisz, żeby nie kraść, a sam kradniesz!
2:22 Mówisz, żeby nie cudzołożyć, a sam cudzołożysz! Czujesz wstręt do posągów bożków, a sam dopuszczasz się świętokradztwa?
2:23 Pysznisz się znajomością Prawa, ale łamiąc je znieważasz Boga!
2:24 Nic więc dziwnego, że Pismo mówi: „To z waszego powodu poganie szargają imię Boga”.
2:25 Znak obrzezania to przywilej, o ile przestrzegasz Prawa. Jeśli jednak je łamiesz, nie ma on żadnego znaczenia.
2:26 A jeżeli nie obrzezany poganin przestrzegałby Prawa Bożego, to czy nie zostanie potraktowany jak obrzezany Hebrajczyk?
2:27 I wtedy taki nie obrzezany z natury poganin, przestrzegający Prawa, będzie sądzić ciebie, prawnie obrzezanego, ale według Prawa przestępcę.
2:28 Bo nie z zewnątrz jest się prawdziwym Hebrajczykiem. I nie widoczne na ciele obrzezanie dokonuje naszej przemiany.
2:29 A jest się nim wewnątrz i liczy się przemiana serca dzięki Duchowi, a nie przez literę Prawa. Taki człowiek ma uznanie w oczach Boga, nie potrzebna mu ludzka pochwała.
3:1 Jaka więc jest przewaga bycia Hebrajczykiem? I jaką korzyść daje obrzezanie?
3:2 Niezaprzeczalną i to pod każdym względem. Przede wszystkim to Hebrajczykom Bóg powierzył swoje Słowa.
3:3 Co z tego, że niektórzy z nich nie dochowali im wierności? Czy z tego powodu Bóg przestaje dotrzymywać swoich obietnic?
3:4 Oczywiście, że nie! Bo to Bóg jest prawdomówny, a każdy człowiek jest kłamcą, jak mówi Pismo: „Żebyś to Ty okazał się sprawiedliwy w swoich słowach i oddalił od siebie wszelkie oskarżenia”.
3:5 Co jednak sądzić o przekonaniu, że nasza niesprawiedliwość uwydatnia sprawiedliwość Boga? Czy Bóg jest niesprawiedliwy, gdy okazuje gniew? Sprowadzam to tylko do ludzkiego wymiaru.
3:6 Oczywiście że nie jest niesprawiedliwy, bo gdyby tak było, to jak Bóg mógłby sądzić świat?
3:7 Zapytasz: skoro moje kłamstwo uwypukla Bożą prawdę na Jego chwałę, to dlaczego ja jako grzesznik mam być za grzech sądzony?
3:8 Czy mamy twierdzić tak, jak nas oskarżają niektórzy: „Popełniajmy zło, aby pojawiło się dobro”? Nie minie ich prawomocny sąd.
3:9 Czy wobec tego my, Hebrajczycy, jesteśmy lepsi od pogan? Oczywiście, że nie. Wykazaliśmy już, że zarówno Hebrajczycy, jak i poganie są grzesznikami.
3:10 Potwierdza to zresztą Pismo: „Nie ma ani jednego sprawiedliwego,
3:11 nie ma rozumnego ani szukającego Boga.
3:12 Wszyscy zbłądzili, upadli. Nie ma nikogo, ani jednego, kto by dobrze postępował.
3:13 Ich gardło to cuchnący grób, ich język pełen kłamstw, a w ustach – jad węża.
3:14 Na ustach pełno przekleństw i gorzkich słów.
3:15 Ich nogi są szybkie do zabijania,
3:16 a na swojej drodze pozostawiają zniszczenie i nędzę.
3:17 Nigdy nie weszli na ścieżkę pokoju.
3:18 Przed oczyma nie mają bojaźni Bożej”.
3:19 Wiemy dobrze, że Prawo obowiązuje tych, którzy mu podlegają. I dlatego każde usta muszą zamilknąć i cały świat musi uniżyć się przed Bogiem.
3:20 Bo w oczach Boga nikt nie zostanie usprawiedliwiony na podstawie przestrzegania Prawa. Ono pokazuje jedynie, czym jest grzech.
3:21 Lecz teraz Bóg wskazał inny sposób usprawiedliwienia – bez przestrzegania Prawa, ale poświadczony przez to Prawo i przez proroków.
3:22 Usprawiedliwienie to pochodzi od Boga, a dokonuje się przez zaufanie Jezusowi Chrystusowi. Jest dla wszystkich, którzy ufają. Bo nie ma żadnej różnicy:
3:23 wszyscy zgrzeszyli i nikt nie dorasta do Bożego ideału.
3:24 A zostają usprawiedliwieni za darmo, z Jego łaski, dzięki odkupieniu, jakiego dokonał Jezus Chrystus.
3:25 To Jego Bóg uczynił narzędziem przebłagania za grzechy, dokonującego się przez zaufanie mocy Jego krwi. Ukazał swoje usprawiedliwienie, odpuszczając grzechy w przeszłości.
3:26 Bo cierpliwie czekał, aż Chrystus w obecnym czasie zgładzi je. Okazał się więc sprawiedliwy i usprawiedliwiający tego, kto zaufa Jezusowi.
3:27 Gdzie jest więc powód do chlubienia się? Został wykluczony! Czy przez Prawo uczynków? Nie, przez prawo wiary.
3:28 Jesteśmy bowiem przekonani, że człowiek zostaje usprawiedliwiony na podstawie zaufania i bez spełniania obowiązków Prawa.
3:29 Czy tylko dla Hebrajczyków Bóg to przygotował? A może i dla pogan? Oczywiście, dla pogan również!
3:30 Bo jest tym samym Bogiem, który przez wiarę usprawiedliwia i obrzezanych, i nie obrzezanych.
3:31 Czy więc z powodu zasady wiary lekceważymy Prawo? Absolutnie nie! Tylko umieszczamy je we właściwym miejscu.
4:1 Jak wyglądała ta sprawa w przypadku Abrahama, naszego przodka?
4:2 Bo jeśli został usprawiedliwiony na podstawie swoich czynów, to ma powód do dumy – ale nie przed Bogiem.
4:3 Co o tym mówi Pismo? „Abraham zaufał Bogu i został uznany za sprawiedliwego”.
4:4 Pracownikowi zapłata się należy – bez żadnej łaski.
4:5 W przypadku zaś tego, kto nie pracuje, ale ufa usprawiedliwiającemu grzesznika, właśnie zaufanie jest podstawą usprawiedliwienia.
4:6 Król Dawid tak właśnie opisuje szczęście człowieka, którego Bóg usprawiedliwia niezależnie od uczynków:
4:7 „Błogosławieni, którym przebaczono grzechy i zapomniano przewinienia”.
4:8 „Błogosławiony człowiek, któremu Pan nie wypomni grzechów”.
4:9 Ale czy to błogosławieństwo dotyczy tylko obrzezanych, czy również nieobrzezanych? Bo jak powiedzieliśmy: „Abraham zaufał Bogu i został uznany za sprawiedliwego”.
4:10 Kiedy to było? Przed czy po jego obrzezaniu? Oczywiście, że przed!
4:11 Obrzezanie otrzymał jako dowód usprawiedliwienia na podstawie zaufania – gdy był jeszcze nieobrzezany. W ten sposób jest duchowym ojcem tych, którzy przyjmują usprawiedliwienie jako nieobrzezani,
4:12 Jest więc przodkiem i jednych, i drugich – również tych, którzy jako nieobrzezani idą śladem jego zaufania.
4:13 A zatem Boża obietnica oddania całej ziemi w posiadanie Abrahamowi i jego potomkom nie wynikała z Prawa, ale z usprawiedliwienia przez wiarę.
4:14 Bo jeśli to dziedziczenie wynika z Prawa, to obietnica staje się pusta.
4:15 Prawo wiąże się z karą, a tam, gdzie nie ma Prawa, nie ma i przestępstwa.
4:16 I dlatego obietnica dla całego potomstwa wypływa z zaufania i łaski – by dotyczyła nie tylko tego, który przestrzega Prawa, ale i temu, który ufa jak Abraham, nasz wspólny ojciec.
4:17 Czytamy przecież w Piśmie: „Uczyniłem cię ojcem wielu narodów” – sam Bóg to uczynił. Jemu właśnie zaufał Abraham jako Temu, który ożywia umarłych i powołuje do istnienia to, czego nie ma.
4:18 Wbrew nadziei Abraham zaufał, mając nadzieję, że stanie się ojcem wielu narodów – bo tak mu powiedziano: „Takie właśnie będzie twoje potomstwo”.
4:19 Nie stracił zaufania, choć wiedział, jakie jest jego stuletnie ciało i że Sara nie może już mieć dzieci.
4:20 Nie zwątpił ani przez chwilę w Bożą obietnicę. Przeciwnie, jego ufność wzrosła, przynosząc chwałę Bogu.
4:21 Był przekonany, że Bóg jest w stanie spełnić to, co obiecał.
4:22 I właśnie dzięki temu został uznany za sprawiedliwego.
4:23 To wspaniałe orzeczenie zostało zapisane nie tylko ze względu na niego,
4:24 ale i dla nas, którzy jesteśmy usprawiedliwieni, bo ufamy Temu, który ożywił z martwych Jezusa, naszego Pana.
4:25 On został wydany za nasze grzechy i zmartwychwstał, by nas z nich usprawiedliwić.
5:1 Teraz więc, usprawiedliwieni przez wiarę, żyjemy w stanie pokoju z Bogiem – dzięki naszemu Panu, Jezusowi Chrystusowi.
5:2 Tylko dzięki Niemu – przez wiarę – jesteśmy blisko Jego łaski! Ona postawiła nas na nogi i daje radość z oczekiwania Bożej chwały.
5:3 Ale to nie wszystko! Dumni jesteśmy również z zalewających nas trudności. Wiemy bowiem, że uczą one wytrwałości,
5:4 która owocuje wypróbowanym charakterem. On z kolei utrwala nadzieję.
5:5 A nasza nadzieja jest niezawodna, bo opiera się ma miłości samego Boga, którą ofiarowany nam Duch Święty wlał w nasze serca.
5:6 Bo Chrystus we właściwym momencie umarł za nas, grzeszników, gdy nie mieliśmy żadnych szans.
5:7 Nawet za kogoś szlachetnego trudno się zdecydować na śmierć – no może jeszcze za kogoś bardzo dobrego odważylibyśmy się na to.
5:8 Ale Bóg udowodnił ogrom swej miłości do nas! Chrystus poszedł na śmierć wtedy, gdy byliśmy jeszcze grzeszni.
5:9 Skoro więc dzięki Jego krwi jesteśmy usprawiedliwieni, to tym bardziej ocali nas przed gniewem Boga.
5:10 Skoro jako wrogowie Boga zostaliśmy z Nim pojednani przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej będziemy uratowani dzięki Jego życiu!
5:11 Ale znowu to nie wszystko! Możemy też być dumni z naszego Boga, który przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana, pojednał nas teraz ze sobą.
5:12 Bowiem z powodu jednego tylko człowieka, Adama, grzech wdarł się na świat, a wraz z nim śmierć. Dotknęła ona wszystkich ludzi, bo wszyscy zgrzeszyli.
5:13 Grzech był obecny jeszcze przed ustanowieniem Prawa, ale nie jest ścigany tam, gdzie Prawa nie ma.
5:14 Również śmierć zapanowała nad wszystkimi – od Adama do Mojżesza – nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli tak jak Adam, będący pod pewnym względem zapowiedzią Chrystusa.
5:15 Ogromnie jednak różnią się kwestie grzechu i Bożego daru. Skoro z powodu grzechu jednego człowieka śmierci podlegli wszyscy, to tym bardziej łaska Boga i jej dar przyniosą wspaniały owoc w życiu wszystkich dzięki jednemu człowiekowi – Jezusowi Chrystusowi.
5:16 Jeden grzech Adama sprowadził karę śmierci na mnóstwo ludzi, natomiast Chrystus usuwa grzechy i daje nam wieczne życie.
5:17 Z powodu grzechu jednego człowieka śmierć zapanowała nad wszystkimi. Tym bardziej więc ci, którzy przyjmują Boży dar przebaczenia i usprawiedliwienia, staną się królami życia dzięki jednemu tylko człowiekowi – Jezusowi Chrystusowi.
5:18 Grzech jednego ściągnął potępienie na wszystkich. Dlatego sprawiedliwość Jednego wszystkim przynosi usprawiedliwienie.
5:19 Przez nieposłuszeństwo jednego mnóstwo ludzi stało się grzesznikami. Dzięki posłuszeństwu Jednego mnóstwo zostanie usprawiedliwionych.
5:20 Natomiast Prawo zostało ustanowione po to, by uwidocznić grzech. A tam, gdzie uwidocznił się grzech, jeszcze bardziej uwidoczniła się łaska.
5:21 Grzech zapanował nad wszystkimi ludźmi, niosąc śmierć. Natomiast łaska zakrólował, niosąc usprawiedliwienie i życie wieczne przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana.
6:1 Czy wobec tego ciągle mamy grzeszyć, aby bardziej uwidaczniać łaskę?
6:2 Oczywiście, że nie! Skoro nie istniejemy dla grzechu, to jak możemy w nim nadal żyć?
6:3 Czy nie rozumiecie, że gdy zostaliśmy utożsamieni z Chrystusem Jezusem, zjednoczyliśmy się z Nim również w Jego śmierci?
6:4 Zostaliśmy razem z Nim pogrzebani, zanurzając się w Jego śmierci. A skoro Bóg Ojciec swą potężną mocą wzbudził Go do życia, to my również żyjmy nowym życiem.
6:5 Skoro zostaliśmy z Nim złączeni w śmierci, to i w zmartwychwstaniu będziemy.
6:6 Pamiętajmy: nasza stara tożsamość została wraz z Jezusem przybita do krzyża, a grzeszna natura obezwładniona, byśmy już nie służyli grzechowi.
6:7 Kto umiera, staje się wolny od grzechu.
6:8 Skoro więc umarliśmy z Chrystusem, to wierzymy, że razem z Nim będziemy żyli.
6:9 Wiemy bowiem, że jako zmartwychwstały już nigdy nie umrze – śmierć nie ma nad Nim żadnej władzy.
6:10 Bo umarł tylko raz – by pokonać grzech, a teraz żyje dla Boga.
6:11 Dlatego wy również uważajcie siebie za martwych dla grzechu, a żyjących dla Boga dzięki Chrystusowi Jezusowi.
6:12 Niech więc grzech nie panuje już nad waszym doczesnym ciałem – nie poddawajcie się jego żądzom.
6:13 Nie czyńcie z żadnej części ciała narzędzia grzechu, lecz powierzcie się całkowicie Bogu! Byliście martwi, a ożyliście, więc całe wasze ciało niech będzie narzędziem działania Boga.
6:14 Grzech nie musi być waszym władcą, gdyż nie podlegacie przepisom Prawa, lecz ożywia was łaska.
6:15 Czy zatem możemy sobie grzeszyć, bo nie podlegamy Prawu, ale łasce? W żadnym wypadku!
6:16 Czy nie wiecie, że jesteście uzależnieni od tego, komu służycie? Albo wybieracie grzech i śmierć, albo posłuszeństwo i usprawiedliwienie.
6:17 Dzięki Bogu, że choć kiedyś byliście niewolnikami grzechu, całym sercem przyjęliście przekazaną wam Bożą naukę.
6:18 I zostaliście uwolnieni spod władzy grzechu, by być teraz niewolnikami sprawiedliwości.
6:19 Pozwólcie, że tak to wyjaśnię: Kiedyś różne części ciała traktowaliście jak niewolnika do grzeszenia. Teraz wykorzystujcie je do jako niewolnika do tego, co słuszne i święte.
6:20 Będąc w niewoli zła, nie musieliście postępować dobrze i sprawiedliwie.
6:21 Ale jaki był skutek tego, czego się teraz tak wstydzicie? Wieczna śmierć!
6:22 Jako uwolnieni spod władzy grzechu jesteście poddanymi Boga, czego owocem jest świętość i wieczne życie.
6:23 Bo śmierć jest zapłatą za grzech, a darem Boga jest wieczne życie w Jezusie Chrystusie, naszym Panu.
7:1 Moi drodzy, którzy dobrze znacie Prawo: Czy nie wiecie, że obowiązuje ono człowieka tylko za życia?
7:2 Kobieta zamężna, na przykład, związana jest z mężem wobec Prawa aż do śmierci. Jeśli jej małżonek umrze, w świetle Prawa przestaje być mężatką.
7:3 Gdyby za jego życia chciała zmienić męża, dopuściłaby się niewierności małżeńskiej. Jeśli on umrze, jest wolna i może zgodnie z prawem wyjść powtórnie za mąż – bez narażania się na niewierność.
7:4 Wy właśnie, moi przyjaciele, w ciele Chrystusa umarliście dla Prawa, by żyć dla Niego, zmartwychwstałego, i przynosić Bogu duchowy owoc.
7:5 Gdy żyliśmy w grzesznym ciele, Prawo pobudzało grzech w naszych członkach, co owocowało śmiercią.
7:6 Ale teraz nie podlegamy Prawu, bo jesteśmy dla niego martwi. Możemy służyć Bogu w Duchu jako nowi ludzie, a nie jak dawniej, tylko według litery Prawa.
7:7 Czy zatem można powiedzieć, że Boże Prawo jest grzeszne? Ależ skąd! Gdyby nie ono, nie zrozumiałbym grzechu. Nie wiedziałbym, co to pożądanie, gdyby Prawo nie mówiło: „Nie pożądaj”.
7:8 Ale sprytny grzech dzięki przykazaniu wzbudził we mnie pożądanie. Bo bez Prawa grzech jest jak martwy.
7:9 Kiedyś żyłem, nie podlegając Prawu. Gdy jednak poznałem przykazania, grzech we mnie ożył,
7:10 ale ja umarłem. Przykazania, które odkryłem, zamiast dać mi życie, doprowadziły do śmierci.
7:11 Grzech zwiódł mnie, bo wykorzystał słuszne Boże Prawa i najzwyczajniej w świecie mnie uśmiercił!
7:12 Ale Prawo samo w sobie pozostało święte, tak jak i święte, słuszne i dobre są przykazania.
7:13 Czy zatem to, co dobre, mnie uśmierciło? Absolutnie nie! To grzech, ujawniając swą naturę, zadał mi śmierć przez to, co jest dobre. W ten sposób dzięki przykazaniu obnażył swą przewrotność.
7:14 Wiemy więc, że Prawo dotyczy ducha, a ja jestem istotą cielesną, niewolnikiem zaprzedanym grzechowi.
7:15 Zupełnie nie rozumiem siebie i tego, co czynię: bo nie robię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę!
7:16 Jeśli więc robię to, czego nie chcę, to przyznaję Prawu rację.
7:17 Bo już nie ja sam tak postępuję – gnieżdżący się we mnie grzech to powoduje.
7:18 Wiem, że we mnie, to znaczy w moim ciele, nie mieszka dobro. Pragnę postępować dobrze, ale nie potrafię tego wykonać!
7:19 Nie czynię dobra, którego pragnę, ale popełniam zło, którego nie chcę!
7:20 Jeśli więc robię to, czego nie chcę, wiadomo, w czym tkwi przyczyna: to grzech wciąż mnie trzyma w swych szponach.
7:21 Dostrzegam zatem w sobie następującą prawidłowość: chcę dobra, a narzuca mi się zło.
7:22 W głębi serca Boże Prawo sprawia mi radość.
7:23 Natomiast w ciele i członkach dostrzegam inne prawo, które walczy z moim umysłem i zwycięża, czyniąc ze mnie niewolnika grzechu, tkwiącego w moim ciele.
7:24 Marny mój los! Kto mnie wyrwie z tego śmiertelnego ciała?
7:25 Dzięki niech będą Bogu! Dokonał tego Jezus Chrystus, nasz Pan. Podsumowując więc: Myślami i umysłem służę Prawu Bożemu, a ciałem – prawu grzechu.
8:1 Teraz więc nie grozi już żadne potępienie tym, którzy należą do Chrystusa Jezusa.
8:2 Życiodajne prawo Ducha, którym Jezus mnie obdarzył, wyzwoliło mnie z bezradności wobec prawa grzechu i śmierci.
8:3 Właśnie tę nieskuteczność Prawa, wypływającą ze słabości ciała, pokonał Bóg. Posłał On własnego Syna podobnego do grzesznego człowieka i położył kres panowaniu grzechu.
8:4 W ten sposób możemy być posłuszni nakazom Prawa, bo poddajemy się Duchowi Świętemu, nie bezsilnemu ciału.
8:5 Ci, którzy żyją zgodnie z ludzką naturą, myślą o rzeczach grzesznych. Ci zaś, którzy są posłuszni Duchowi Świętemu, mają na myśli sprawy Ducha.
8:6 Życie tylko po ludzku to pewna śmierć. A posłuszeństwo Duchowi to prawdziwe życie i pokój.
8:7 Dążenia ciała i ludzkiej natury są przeciwne Bogu – nie poddają się Jego Prawu ani nawet nie są w stanie tego zrobić.
8:8 Dlatego ci, którzy „są tylko ludźmi”, nie mogą się Bogu podobać.
8:9 Ale wy nie jesteście „tylko ludźmi”, bo mieszka w was Duch Boży. Jeżeli zaś w kimś nie ma Ducha Chrystusowego, ten w ogóle do Chrystusa nie należy.
8:10 Jeśli Chrystus w was mieszka, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, ale wasz duch jest żywy dzięki Jego usprawiedliwieniu.
8:11 A jeśli przebywa w was Duch Boga, który wskrzesił Jezusa z martwych, to i wasze śmiertelne ciała ożywi On mocą tego samego Ducha.
8:12 Tak więc, przyjaciele, nie macie żadnych zobowiązań wobec grzesznej natury i nie musicie żyć według niej.
8:13 Jeśli żyjecie po ludzku, umrzecie. Ale jeśli mocą Ducha zadajecie śmierć działaniom ciała, będziecie żyli.
8:14 Bo synami Boga są ci, których prowadzi Duch Boży.
8:15 Nie staliście się przecież zastraszonymi niewolnikami, lecz otrzymaliście Ducha, który uczynił was synami Boga i dzięki któremu możecie nazywać Go: Abba, Tato!
8:16 Właśnie Duch Święty upewnia nas w głębi serc, że naprawdę jesteśmy dziećmi Bożymi.
8:17 A skoro jesteśmy Jego dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami z Chrystusem. Bo jeśli razem z Nim cierpimy, to razem będziemy otoczeni chwałą.
8:18 A jednak obecne cierpienia są niczym w porównaniu z chwałą, jaka nas czeka.
8:19 Bo całe stworzenie tęskni za dniem wspaniałego objawienia się dzieci Boga.
8:20 Wbrew swej woli, ale z woli Boga, doświadcza ono skutków grzechu
8:21 – w nadziei jednak, że i ono zostanie uwolnione od przekleństwa śmierci i będzie żyć w wolności i chwale dzieci Bożych.
8:22 Wiemy bowiem, że po dziś dzień nawet przyroda ciężko wzdycha i doznaje bólów rodzenia.
8:23 Zresztą i my, wierzący, choć posiadamy Ducha Świętego jako przedsmak przyszłej chwały, również ciężko wzdychamy, czekając na dzień pełnego wejścia do Bożej rodziny – odkupienia naszych ciał.
8:24 Bo zostaliśmy zbawieni z nadzieją na przyszłość. A tego, na co się z nadzieją czeka, jeszcze nie widać. Bo jak coś już jest i to widać, to po co na to czekać?
8:25 Jeżeli więc mamy nadzieję na coś, czego jeszcze nie widać, to oczekujmy tego wytrwale!
8:26 Podobnie i Duch Święty przychodzi nam z pomocą w pokonywaniu naszych słabości. Bo często nie wiemy, o co i jak się modlić. Ale Duch ponad miarę wstawia się za nami w westchnieniach, których nie można wyrazić słowami.
8:27 Ojciec, zgłębiający wszystkie serca, zna zamiary Ducha i wie, że wstawia się za świętymi zgodnie z Jego wolą.
8:28 Wiemy też, że Bóg kieruje wszystkim tak, by działało na korzyść tych, którzy Go kochają, którzy zostali z Jego woli powołani.
8:29 Bo tych, których przed wiekami poznał, przeznaczył do tego, by stali się podobni do Jego Syna i aby On był pierworodnym wśród braci.
8:30 A tych, których dla siebie przeznaczył, tych powołał, usprawiedliwił i otoczył swą chwałą.
8:31 I co tu dużo mówić? Jeśli Bóg jest po naszej stronie, to czy to ważne, że ktoś jest przeciwko nam?
8:32 Czy Ten, który nie oszczędził nawet własnego Syna, lecz poświęcił Go dla nas wszystkich, mógłby nam czegokolwiek odmówić?
8:33 Kto oskarży wybrańców samego Boga? Przecież Bóg nas usprawiedliwia!
8:34 Kto potępi? Przecież Jezus Chrystus za nas umarł, zmartwychwstał, zasiadł u boku Boga Ojca i wstawia się za nami!
8:35 Kto nas może oddzielić od miłości Chrystusa? Jakieś kłopoty, klęski, prześladowania, głód, nagość, niebezpieczeństwa czy groźba śmierci?
8:36 Jak mówi Pismo: „Z twojego powodu zabijają nas cały dzień, traktują nas jak owce przeznaczone na rzeź”.
8:37 Ale przezwyciężamy to wszystko dzięki Temu, który tak bardzo nas umiłował.
8:38 Bo jestem pewny, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani żadne duchowe moce, ani teraźniejszość, ani przyszłość,
8:39 ani to, co wywyższone, ani to, co poniżone, ani żadne inne stworzenie nie jest w stanie oddzielić nas od miłości Boga, objawionej w Chrystusie Jezusie, naszym Panu.
9:1 Chcę w obecności Chrystusa, zgodnie z prawdą i bez kłamstwa, z czystym sumieniem i w Duchu Świętym, powiedzieć, że
9:2 w sercu noszę głęboki smutek i ból.
9:3 Nawet sam chciałbym być odłączony od Chrystusa, gdyby to pomogło moim ziemskim braciom,
9:4 Izraelitom! To ich właśnie wybrał Bóg, otoczył chwałą, zawarł przymierze, nadał Prawo, pokazał, jak Mu służyć, i dał tyle obietnic.
9:5 Ich przodkowie kochali Boga i to z ich narodu pochodzi Chrystus – Ten, który jest ponad wszystkim, uwielbiony na wieki Bóg. Amen!
9:6 Ale słowo Boga nie zawiodło. Bo nie wszyscy w Izraelu są prawdziwymi Izraelitami.
9:7 I nie każdy potomek Abrahama jest jego rzeczywistym dzieckiem – bo tylko „z linii Izaaka będzie twoje potomstwo”.
9:8 Oznacza to, że nie wszystkie dzieci Abrahama są Bożymi dziećmi, a jedynie te zrodzone zgodnie z obietnicą.
9:9 Brzmiała ona bowiem tak: „Za rok o tej porze Sara będzie miała syna”.
9:10 Również Rebeka, żona naszego przodka Izaaka, urodziła chłopców – bliźniaków.
9:11 Ale zanim się jeszcze urodzili, zanim cokolwiek zrobili – dobrego czy złego – aby ukazać swą wolę i wybór,
9:12 zależny nie od ludzkich czynów, ale od Tego, który powołuje, Bóg powiedział Rebece: „Starszy będzie służył młodszemu”.
9:13 Czytamy bowiem: „Umiłowałem Jakuba, a Ezawa odrzuciłem”.
9:14 I co tu zrobić? Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Absolutnie nie!
9:15 Powiedział przecież Mojżeszowi: „Komu chcę, okazuję miłosierdzie, i komu chcę, okazuję litość”.
9:16 Zależy to więc nie od tego, który chce lub się stara, ale od Tego, który miłosierdzie okazuje – od Boga.
9:17 Czytamy przecież w Piśmie, co Bóg powiedział faraonowi: „Ustanowiłem cię po to, aby okazać swą moc, by na całym świecie znane było moje imię”.
9:18 Zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni zatwardziałym.
9:19 Wiem, że zaraz powiesz: Dlaczego więc Bóg ma pretensje? Czy można sprzeciwić się Jego decyzjom?
9:20 Człowieku! Nie mów w ten sposób! Kim jesteś, żeby krytykować Boga? Czy gliniany garnek może powiedzieć garncarzowi: Dlaczego mnie takim ulepiłeś?
9:21 Czyż garncarz nie ma prawa z tej samej gliny ulepić naczynia odświętnego i naczynia do użytku codziennego?
9:22 Bóg, chcąc okazać swój gniew i ogromną moc, cierpliwie znosił ludzi przeznaczonych na gniew.
9:23 Ma też Prawo wyrazić swą dobroć tym, z których uczynił naczynia godne przechowywania bogactw swej chwały.
9:24 Powołał je, czyli nas, nie tylko spośród Hebrajczyków, ale i spośród pogan.
9:25 Jak powiedział przez proroka Ozeasza: „Nazwę nie mój lud swoim ludem i pokocham tych, których wcześniej nie kochałem”.
9:26 Oraz: „Kiedyś mówiono wam: Nie jesteście moim ludem, teraz: Jesteście dziećmi żyjącego Boga”.
9:27 Także prorok Izajasz obwieścił: „Choćby synów Izraela było tylu, co piasku nad morzem, tylko garstka zostanie ocalona.
9:28 Szybko wykona Pan swój wyrok na ziemi i sprawiedliwie zakończy swe dzieło”.
9:29 W innym miejscu powiedział też: „Gdyby Pan niebios nie pozostawił z nas garstki, zostalibyśmy wytraceni jak Sodoma, podobni byśmy byli do Gomory”.
9:30 Jaki więc płynie z tego wniosek? Taki, że choć poganie nie starali się o usprawiedliwienie przed Bogiem, otrzymali je – przez wiarę.
9:31 Izrael zaś, starając się o usprawiedliwienie na drodze Prawa, nie osiągnął go.
9:32 Dlaczego? Bo robił to nie przez wiarę, ale przez uczynki. Potknęli się o „kamień zgorszenia”,
9:33 o którym Pismo mówi: „Kładę na Syjonie kamień obrazy i skałę zgorszenia. Kto mu zaufa, nie będzie się tego wstydził”.
10:1 Przyjaciele, z całego serca pragnę i błagam Boga o zbawienie dla Izraelitów.
10:2 Mogę bowiem zaświadczyć, że mają dla Boga zapał, ale bez właściwego rozeznania.
10:3 Nie rozpoznali Bożego usprawiedliwienia. Chcąc osiągnąć usprawiedliwienie własnymi siłami, nie przyjęli tego, co im dał Bóg.
10:4 Bo właśnie Chrystus jest uwieńczeniem Prawa i usprawiedliwia każdego, kto Mu ufa.
10:5 Mojżesz tak napisał o usprawiedliwieniu płynącym z Prawa: „Kto je wypełni, będzie dzięki niemu żyć”.
10:6 A usprawiedliwienie pochodzące z wiary wyraża się słowami: „Nie mów sobie: Kto wstąpi do niebios?” – by sprowadzić Chrystusa na ziemię,
10:7 albo: „Kto zejdzie do otchłani?” – by wyprowadzić Chrystusa spośród umarłych.
10:8 Jak się ono wyraża? „Moje słowo jest blisko ciebie, na twoich ustach i w twoim sercu”. Właśnie to słowo o zaufaniu Chrystusowi głosimy.
10:9 Bo jeśli własnymi ustami powiesz, że Jezus jest twoim Panem, i w sercu uwierzysz, że Bóg ożywił Go z martwych, zostaniesz zbawiony.
10:10 Zaufanie w sercu prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznając to ustami, osiągasz zbawienie.
10:11 Pismo mówi przecież: „Każdy, kto Mu zaufa, nie zawiedzie się”.
10:12 Nie ważne więc jest, kto jest Hebrajczykiem, a kto poganinem. Wszyscy mają tego samego Pana, który hojnie obdarza swymi bogactwami wszystkich, którzy Go wzywają.
10:13 Bo każdy, kto wezwie imienia Pana, będzie zbawiony.
10:14 Ale jak ludzie mogą wzywać Tego, któremu jeszcze nie zaufali? A jak mają zaufać, skoro o Nim nie słyszeli? Jak mogą usłyszeć, jeśli nie ma tego, który o tym mówi?
10:15 Jak ktoś ma mówić, skoro nie został do tego posłany? Pismo tak to ujmuje: „O, jak piękne są nogi tych, którzy głoszą ewangelię o pokoju”.
10:16 Nie wszyscy jednak przyjęli dobrą nowinę. Już prorok Izajasz powiedział: „Panie, kto uwierzył temu, co mówiliśmy?”
10:17 Bo zaufanie rodzi się podczas słuchania, a słucha się nowiny o Chrystusie.
10:18 Spytam więc: Czy Hebrajczycy nie słyszeli? Słyszeli! „Głos głoszących rozszedł się po całej ziemi, a ich słowa dotarły aż do krańców ziemi”.
10:19 Znowu spytam: Czy Izrael tego nie zrozumiał? Już Mojżesz powiedział: „Sprawię, że będziecie zazdrośni o pogan, a ich ignorancją wzbudzę wasz gniew”.
10:20 Izajasz zaś odważył się powiedzieć: „Pozwoliłem się znaleźć tym, którzy Mnie nie szukali, pokazałem się tym, którzy o Mnie nie pytali”.
10:21 A do Izraela mówi: „Cały dzień wyciągałem swe ręce do mego ludu, ale on nie usłuchał i był Mi przeciwny”.
11:1 Czyżby więc Bóg odrzucił swój własny naród? Absolutnie nie! Przecież ja sam jestem Hebrajczykiem, potomkiem Abrahama, z rodu Benjamina.
11:2 Nie porzucił Bóg wybranego przez siebie narodu. Czy nie pamiętacie, co Pismo mówi o Eliaszu? Prorok żalił się Bogu na Izraela:
11:3 „Panie, pozabijali Twoich proroków i zburzyli Twoje ołtarze. Sam tylko zostałem, a jeszcze czyhają na moje życie”.
11:4 Ale Bóg mu odpowiedział: „Nie jesteś sam. Zachowałem jeszcze siedem tysięcy ludzi, którzy nie pokłonili się bożkowi Baalowi”.
11:5 Podobnie jest i dzisiaj. Pozostała garstka wybranych przez Boga dzięki Jego łasce.
11:6 Jeśli więc dzięki łasce, to nie ze względu na dobre postępowanie, bo wtedy dar łaski przestałby być darem.
11:7 Mamy więc taką sytuację: Izrael nie osiągnął tego, czego szukał. Wybrana garstka znalazła łaskę – większość stała się nieczuła,
11:8 jak to wyraża Pismo: „Zesłał na nich Bóg otępienie, zamknął im oczy i uszy – i trwa to do dziś”.
11:9 Mówi o tym również Dawid: „Niechaj ich stół stanie się na nich pułapką, niech ich pogrąży, bo na to zasłużyli.
11:10 Niech się zaćmią ich oczy, by nic nie widzieli, a ich grzbiet – przygarbiony pod ciężarem”.
11:11 Czy jednak tak się potknęli, że totalnie upadli? Absolutnie nie! To potknięcie udostępniło zbawienie poganom, aby Izraelici pozazdrościli im i też go zapragnęli.
11:12 Pomyślcie więc: Jeśli ich potknięcie przyniosło korzyść światu, jeśli ich poniżenie stało się dla pogan bogactwem, to jak wielkie błogosławieństwo przyjdzie wraz z ich powstaniem!
11:13 Teraz kilka słów do was, wierzących pogan: Ciągle podkreślam, że jestem posłanym do pogan apostołem.
11:14 I mam nadzieję, że wzbudzę w Izraelitach zazdrość, by i oni osiągnęli zbawienie.
11:15 Bo jeśli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie z Bogiem, to ponowne ich przygarnięcie będzie czasem ożywienia zmarłych.
11:16 Skoro zaczyn ciasta jest święty, to i całe ciasto też! Jeśli święte są korzenie, to i gałęzie drzewa.
11:17 Niektóre gałązki z drzewa Abrahama zostały odcięte, byś ty, poganin z dzikiego drzewa, wszczepiony został w szlachetną oliwkę i miał udział w obfitości soków jej korzenia.
11:18 Ale nie pogardzaj odciętymi gałęziami. Nie wywyższaj się, bo nie ty utrzymujesz korzeń, ale korzeń ciebie.
11:19 Pewnie powiesz: „Po to inne gałęzie zostały wycięte, abym ja mógł być wszczepiony w drzewo”.
11:20 Masz rację! Z powodu niewiary tamte gałęzie zostały usunięte, a ty dzięki wierze zająłeś ich miejsce. Ale się nie wywyższaj, tylko żyj w bojaźni!
11:21 Bo jeśli Bóg nie oszczędził naturalnych gałęzi, to i ciebie może wyciąć.
11:22 Zwróć uwagę na dobroć i surowość Boga: był surowy dla wyciętych, a jest dobry dla ciebie – o ile trwasz w tej dobroci. Bo i ciebie może spotkać podobny los.
11:23 A i Hebrajczycy zostaną ponownie wszczepieni, jeśli nie będą trwali w niewierze. Bóg jest w stanie tego dokonać!
11:24 Skoro ty jako dzika gałązka zostałeś wycięty i wbrew gatunkowi wszczepiony w szlachetną oliwkę, to tym bardziej oni – zgodnie ze swym gatunkiem – zostaną wszczepieni we własne drzewo.
11:25 Przyjaciele, bardzo chcę, byście znali tę tajemnicę i rozsądnie o sobie myśleli. Zatwardziałość dotknęła Izraela tylko do czasu, aż przyjdą do Chrystusa wszyscy poganie, którzy Go szukają.
11:26 A wtedy Izrael jako naród zostanie zbawiony. Jak czytamy w Piśmie: „Przyjdzie z Syjonu Wybawiciel i odwróci Izraela od bezbożności.
11:27 I dotrzymam zawartego przymierza, gdy zmyję ich grzechy”.
11:28 W kontekście ewangelii Izraelici są teraz wrogami Boga – ale to dla waszego dobra. W kontekście dawnego wybrania – są Jego umiłowanym ludem, ze względu na przodków.
11:29 Bóg bowiem nie odbiera swoich darów i powołania.
11:30 Wy niegdyś buntowaliście się przeciw Niemu, ale teraz, z powodu buntu Izraelitów, doznaliście Jego miłosierdzia.
11:31 Oni, zbuntowani teraz z powodu okazanego wam miłosierdzia, również doznają Bożej łaski.
11:32 Bóg poddał buntowi wszystkich, aby wszystkim swe miłosierdzie okazać.
11:33 Jak niezgłębiona jest mądrość, wiedza i bogactwo Boga! Jak niedościgłe Jego decyzje i sposoby działania!
11:34 Któż ogarnie myśli Pana? Kto może zostać Jego doradcą?
11:35 I kto Go czymś obdarował, by oczekiwać czegoś w zamian?
11:36 Wszystko przecież od Niego pochodzi, dzięki Niemu jest i do Niego zmierza. Jemu niech będzie chwała na wieki! Amen!
12:1 Przyjaciele! Wzywam więc was – ze względu na miłosierdzie, jakie nam Bóg okazał – byście złożyli Mu swe ciała na ofiarę żywą i świętą, w pełni Go satysfakcjonującą. Bo taka jest natura waszej służby.
12:2 Nie naśladujcie wzorców tego świata, ale niech was przemienia nowy sposób myślenia – byście wiedzieli, jaka jest wola Boga: co jest dobre, podobające się Mu i co doskonałe.
12:3 Jako sługa Boga, z Jego łaski, radzę każdemu z was: nie oceniajcie siebie za wysoko, ale tak jak trzeba, rozsądnie, zgodnie z tym, ile komu Bóg wyznaczył.
12:4 W naszym fizycznym ciele, które jest jedno, mamy wiele różnych części, a żadna z nich nie spełnia tych samych funkcji.
12:5 Tak samo stanowimy w Chrystusie jedno ciało, choć jest nas wielu, a wobec siebie jesteśmy różnymi częściami tego ciała.
12:6 Otrzymaliśmy też dzięki łaskawości Boga różne dary – do korzystania zgodnie z ich przeznaczeniem: dar proroctwa – zgodnie z wiarą;
12:7 dar służby – do służenia; kto ma dar nauczania – niech naucza;
12:8 kto dar zachęcania – niech zachęca; kto dar dawania – niech daje bezinteresownie; kto dar przewodzenia – niech przewodzi gorliwie; kto dar miłosierdzia – niech je okazuje z radością.
12:9 Kochajcie – nie udawajcie. Brzydźcie się złem, a lgnijcie do dobra.
12:10 Z czułością okazujcie sobie wzajemnie braterską miłość i z oddaniem – szacunek.
12:11 Niech nie słabnie wasza gorliwość i z całym zapałem służcie Panu.
12:12 Cieszcie się oczekiwaną nadzieją, w udrękach bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali.
12:13 Miejcie udział w zaspokajaniu potrzeb innych wierzących, prześcigajcie się w okazywaniu gościnności.
12:14 Życzcie dobrze tym, którzy was prześladują – nie przeklinajcie ich.
12:15 Cieszcie się z tymi, którzy doznają radości; płaczcie ze smutnymi.
12:16 Żyjcie ze sobą w zgodzie. Nie bądźcie zarozumiali, ale zabiegajcie o przyjaźń prostych ludzi. I nie wywyższajcie się myśląc, że wszystko już wiecie.
12:17 Nie odpłacajcie złem za zło, ale dla wszystkich bądźcie dobrzy.
12:18 Jeśli to możliwe i od was to zależy, ze wszystkimi żyjcie w pokoju.
12:19 Najdrożsi! Nie rewanżujcie się za doznane krzywdy, ale pozostawcie to Bogu. Pismo bowiem mówi: „To Ja wymierzam karę, Ja odpłacam za wszystko – mówi Pan”.
12:20 „Lecz jeśli twój wróg jest głodny, nakarm go; jeśli jest spragniony – daj mu pić. W ten sposób zawstydzisz go swoim postępowaniem”.
12:21 Nie daj się pokonać przez zło, lecz pokonuj je dobrem.
13:1 Bądźcie posłuszni władzom zwierzchnim. Bo nie ma władzy, której by komuś nie udzielił Bóg. Więc ta, która istnieje, jest ustanowiona przez Niego.
13:2 Kto przeciwstawia się władzy, burzy porządek ustanowiony przez Boga i sam na siebie ściąga karę.
13:3 Ludzie sprawujący władzę nie są postrachem dla tych, którzy postępują dobrze, ale dla czyniących źle. Nie chcesz żyć w strachu przed władzą? To czyń dobrze, a jeszcze cię pochwali!
13:4 Bóg ustanowił ich dla twojego dobra. Ale jeśli łamiesz Prawo, drżyj! Bo nie na darmo władza jest wyposażona w środki przymusu. Będąc na usługach Boga, wymierza karę temu, kto postępuje źle.
13:5 Dlatego należy się jej podporządkować – nie tylko z powodu groźby ukarania, ale ze względu na własne sumienie.
13:6 Z tych samych powodów płaćcie podatki. Urzędnicy państwowi muszą bowiem mieć utrzymanie, aby mogli pełnić zleconą im przez Boga służbę.
13:7 Oddawajcie więc każdemu, co mu się należy: płaćcie podatki i inne zobowiązania oraz okazujcie respekt i szacunek tym, którzy na to zasługują.
13:8 Nie miejcie wobec nikogo żadnych długów – z wyjątkiem długu wzajemnej miłości. Bo kto kocha bliźniego, wypełnia Prawo.
13:9 Przykazania: „Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj” i wszystkie inne sprowadzają się do jednego: „Kochaj bliźniego jak samego siebie”.
13:10 Miłość nie wyrządza zła bliźniemu – jest więc spełnieniem wymogów Prawa.
13:11 Przebudźcie się więc, bo czas już jest bliski! Bo nadejście naszego zbawienia jest teraz bliższe, niż gdy uwierzyliśmy.
13:12 Noc już ustępuje i zbliża się dzień. Odrzućmy więc czyny ciemności i włóżmy zbroję światła.
13:13 Postępujmy z godnością, jak w czasie dnia. Nie oddawajmy się szaleństwu i pijaństwu, orgiom, pożądaniu, sporom i zazdrości.
13:14 Niech kieruje wami nasz Pan, Jezus Chrystus, byście nie zaspokajali pożądliwości ciała.
14:1 Słabego w wierze otaczajcie troską bez spierania się o jego poglądy.
14:2 Jeden uważa, że można jeść każdy pokarm, ktoś inny, słaby, jest wegetarianinem.
14:3 Pierwszy niech nie pogardza drugim, a drugi niech nie potępia pierwszego – Bóg go przecież do siebie przygarnął.
14:4 Bo kim ty jesteś, że potępiasz czyjegoś sługę? Jego Pan go podtrzymuje lub pozwala upaść. Zresztą postawi go na nogi, bo ma taką moc.
14:5 Z kolei dla jednego wszystkie dni tygodnia są takie same, a dla innego niektóre są szczególne. Każdy niech się trzyma własnego przekonania.
14:6 Kto uważa pewne dni za szczególne, robi to dla Pana. I kto je każdy pokarm, ze względu na Pana to robi – bo dziękuje Bogu za jedzenie. A kto nie je wszystkiego, też dla Pana to robi i też Mu dziękuje.
14:7 Nikt z nas nie żyje dla siebie ani dla siebie nie umiera.
14:8 Czy żyjemy, czy umieramy – wszystko robimy dla Pana. I w życiu, i w śmierci należymy do Niego!
14:9 Chrystus umarł i powstał z martwych właśnie po to, aby być Panem życia i śmierci.
14:10 Dlaczego więc potępiasz swego brata? A ty dlaczego nim gardzisz? Przecież wszyscy tak samo staniemy przed Bożym sądem.
14:11 Czytamy przecież: „Przysięgam na swoje życie – mówi Pan – że ugnie się przede Mną każde kolano, a każdy język uczci Boga”.
14:12 A zatem każdy z nas zda Bogu rachunek za siebie.
14:13 Nie oskarżajcie się więc nawzajem, ale pomyślcie, jak nie być dla siebie przeszkodą lub zgorszeniem.
14:14 Osobiście wiem i jestem głęboko przekonany na podstawie autorytetu naszego Pana, że żaden pokarm sam z siebie nie jest „nieczysty”. Może jedynie być nieczysty dla tego, kto tak uważa.
14:15 Jeśli jednak z powodu jedzenia wzbudzasz niepokój w innym wierzącym, nie kierujesz się miłością. Z powodu pokarmu nie osłabiaj duchowo tego, za którego umarł Chrystus.
14:16 Niech więc wasze dobre przekonanie nie będzie dla kogoś okazją do złych słów.
14:17 Bo królestwo Boże nie dotyczy jedzenia i picia, ale sprawiedliwości, pokoju i radości w Duchu Świętym.
14:18 Kto tak służy Chrystusowi, podoba się Bogu i będzie uznany w oczach ludzi.
14:19 Starajcie się więc o to, co sprzyja pokojowi i wzajemnemu umacnianiu się.
14:20 Nie niszcz Bożego dzieła z powodu jedzenia. Wszystko jest dobre, ale staje się źródłem zła, jeśli z tego powodu ktoś duchowo upada.
14:21 Dlatego bardzo dobrze jest nie jeść mięsa, nie pić wina i nie robić niczego, co prowadzi kogoś do grzechu.
14:22 Własne przekonanie zachowaj dla siebie i Boga. Szczęśliwy człowiek, który w tym, co robi, nie oskarża siebie.
14:23 Ale kto je coś wbrew temu, jak wierzy, sam siebie oskarża. A wszystko, co nie wypływa z wiary, jest grzechem.
15:1 Zatem my, utwierdzeni w wierze, mamy obowiązek wspierać słabych w ich słabościach – dbać nie tylko o siebie.
15:2 Bo każdy ma dbać o dobro bliźniego i budować go duchowo.
15:3 Przecież i Chrystus nie dbał tylko o siebie. Jak czytamy: „Zniewagi tych, którzy Ciebie znieważają, spadły również na Mnie”.
15:4 To, co od dawna jest w Piśmie, jest tam również ze względu na nas, byśmy ucząc się cierpliwości i czerpiąc zachętę, wzmacniali nadzieję na przyszłość.
15:5 Niech więc Bóg – źródło cierpliwości i zachęty – pomoże wam traktować siebie nawzajem tak, jak to robił Chrystus.
15:6 Wtedy wszyscy jednomyślnie będziemy wielbić Boga i Ojca naszego Pana, Jezusa Chrystusa.
15:7 Okazujcie więc sobie akceptację, tak jak Chrystus okazał ją wam – by przysporzyć chwały Bogu.
15:8 Przypomnę, że Chrystus jako sługa przyszedł do Izraela, by potwierdzić, że Bóg dotrzymuje obietnic danych przodkom,
15:9 zaś do pogan – by wielbili Boga za okazane im miłosierdzie. Jak czytamy: „Z tego powodu będą Ciebie wielbić pośród pogan i śpiewać na cześć Twego imienia”.
15:10 W innym zaś miejscu: „Radujcie się, poganie, razem z Jego narodem”,
15:11 a także: „Chwalcie Pana, wszystkie narody, wielbijcie Go wszystkie ludy”.
15:12 Prorok Izajasz powiedział: „Przyjdzie potomek z domu Jessego i będzie królem nad poganami – w Nim będą pokładać nadzieję”.
15:13 Niech więc Bóg, dawca nadziei, napełni radością i pokojem was wszystkich, którzy Mu ufacie – niech napełni was nadzieją dzięki mocy Ducha Świętego.
15:14 Jestem przekonany, moi drodzy, że wypełnia was życzliwość. Wiecie to wszystko bardzo dobrze i możecie pomagać sobie nawzajem w zrozumieniu tego.
15:15 Nie wahałem się jednak zwrócić waszej uwagi na tych kilka spraw, bo wiem, że wystarczy tylko wam o tym przypomnieć. Bo dzięki łasce Bożej
15:16 jestem specjalnym wysłannikiem Jezusa Chrystusa, aby wam, poganom, głosić ewangelię i przedstawić was, uświęconych przez Ducha Świętego, jako wonną ofiarę dla Boga.
15:17 Jestem dumny z tego, czego w służbie Bogu dokonał przeze mnie Jezus Chrystus.
15:18 I nie ośmielę się powiedzieć o czymś, czego przeze mnie nie zrobił, by poganie byli Mu posłuszni . A robił to przez moje słowa i czyny,
15:19 przez cudowne znaki – mocą Ducha Bożego. W ten sposób rozniosłem dobrą nowinę o Chrystusie od Jerozolimy aż po Illirię.
15:20 I zawsze mi zależało na tym, aby głosić Chrystusa tam, gdzie wieść o Nim jeszcze nie dotarła – by nie wchodzić na teren czyjejś służby,
15:21 ale robić to według słów Pisma: „Zobaczą Go i poznają ci, którzy Go nigdy nie widzieli ani nigdy o Nim nie słyszeli”.
15:22 I to właśnie było powodem, że dotąd was nie odwiedziłem.
15:23 Ale skończyłem już tutaj swą pracę i nareszcie, po tak wielu latach, gotów jestem przyjść do was.
15:24 Wybieram się do Hiszpanii i chciałbym po drodze was zobaczyć. Mam nadzieję, że gdy się wami nacieszę, wyprawicie mnie w dalszą podróż.
15:25 Teraz udaję się do Jerozolimy z pomocą materialną dla tamtejszych wierzących.
15:26 Bo bracia z Macedonii i Grecji zapragnęli wesprzeć cierpiących niedostatek w tym mieście.
15:27 Zapragnęli tego, bo i powinni: skoro jako poganie mają udział w ich dobrach duchowych, powinni zadbać o ich dobra materialne.
15:28 Gdy tylko przekażę ich dar i doprowadzę sprawę do końca, odwiedzę was w drodze do Hiszpanii.
15:29 I jestem przekonany, że przyjdę do was z błogosławieństwem Chrystusa.
15:30 Bardzo was jednak proszę – ze względu na naszego Pana, Jezusa Chrystusa, i na miłość Ducha Świętego – byście przyłączyli się do mojej walki przez modlitwę za mnie.
15:31 Proście Boga, by uchronił mnie przed wrogami w Judei, by wierzący w Jerozolimie życzliwie przyjęli ofiarowaną im pomoc,
15:32 bym za wolą Pana przybył do was z radością w sercu i byśmy mogli nawzajem się pokrzepić.
15:33 Niech Bóg pokoju pozostanie z wami wszystkimi. Amen!
16:1 Wkrótce odwiedzi was Feba, siostra w Panu i diakonisa kościoła w Kenkrach.
16:2 Przyjmijcie ją serdecznie i z godnością – jak samego Pana. Okażcie jej wszelką pomoc, bo zarówno o mnie, jak i o wielu innych chrześcijan bardzo się troszczyła.
16:3 Przekażcie moje pozdrowienia Pryscylli i Akwili, moim partnerom w służbie Chrystusowi.
16:4 Narażali dla mnie życie i nie tylko ja mam wobec nich dług wdzięczności, ale i wszystkie kościoły pochodzenia pogańskiego.
16:5 Pozdrówcie też kościół, który spotyka się w ich domu. Pozdrawiam drogiego mi Epeneta, który jako pierwszy w Azji uwierzył w Chrystusa.
16:6 Pozdrówcie też: Marię, która z oddaniem służyła waszej sprawie;
16:7 Andronika i Juniasa – moich rodaków i współwięźniów. Cieszą się oni szacunkiem apostołów i wcześniej niż ja uwierzyli w Pana;
16:8 Ampliata – tak drogiego mi w Panu;
16:9 Urbana – naszego partnera w służbie Panu; mojego drogiego Stachysa;
16:10 Apellesa, który sprawdził się jako sługa Chrystusa; wszystkich z domu Arystobula;
16:11 mojego rodaka, Herodiona, i wszystkich z domu Narcyza.
16:12 Pozdrówcie: Tryfenę, Tryfozę i drogą Persydę, które tak wiele napracowały się dla Pana;
16:13 Rufusa, wybrańca Pańskiego, i jego mamę, która i dla mnie jest jak prawdziwa mama;
16:14 Asynkryta, Flegonta, Hermesa, Patrobę, Hermasa i pozostałych wierzących, którzy są z nimi;
16:15 Filologa i Julię, Nereusza i jego siostrę, Olimpasa i wszystkich wierzących, którzy są z nimi.
16:16 Pozdrówcie się nawzajem braterskim pocałunkiem. Również wszystkie tutejsze kościoły przesyłają wam pozdrowienia.
16:17 Na koniec chcę wam, moi drodzy, przypomnieć jeszcze jedno: Unikajcie tych, którzy wywołują podziały i zgorszenia – wbrew nauce, którą przyjęliście.
16:18 Oni nie służą Chrystusowi, naszemu Panu, ale własnemu brzuchowi! Miłymi słowami i pochlebstwami zwodzą ludzi łatwowiernych.
16:19 Ale wasze posłuszeństwo Bogu jest znane wszystkim – tak bardzo się z tego cieszę! Pragnę też, byście pełni mądrości czynili dobro, a trzymali się z dala od wszelkiego zła.
16:20 Już wkrótce Bóg pokoju zmiażdży szatana pod waszymi stopami. Niech łaska naszego Pana, Jezusa Chrystusa, pozostanie z wami.
16:21 Mój partner Tymoteusz oraz Lucjusz, Jazon i Sozypater, moi rodacy, przesyłają wam najlepsze życzenia.
16:22 Pozdrawiam was również ja, Tercjusz, który pisałem ten list.
16:23 Także Gajus prosi o przekazanie wam pozdrowień. Jestem teraz gościem w jego domu, gdzie gromadzi się kościół.
16:24 Pozdrowienia przesyła wam Erast, skarbnik miejski, i wasz brat Kwartus.
16:25 Bóg ma wszelką moc, by was utwierdzić! Tak mówi głoszona przeze mnie ewangelia o Jezusie Chrystusie. Potwierdza to również tajemnica objawienia, przez wieki niedostępna,
16:26 a teraz ujawniona dzięki prorockim pismom na rozkaz odwiecznego Boga. Ujawniona została po to, by także poganie zaufali Bogu i byli Mu posłuszni.
16:27 Bogu jedynemu, Bogu mądremu przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana, niech będzie chwała na wieki. Amen.


Kategorie: biblia, _blog


Słowa kluczowe: list do rzymian, rz, parafraza Słowo Życia


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.