Notki z roku 2021 i miesiaca numer 6


3 czerwca 2021 (czwartek), 14:24:24

Religia i wiara

Wiara i religia - jak rozumiem takie pojęcia:

  • Wiara - wypełnienie swojej niewiedzy poprzez przyjęte założenia w obszarach, w których braki wiedzy są istotne i przeszkadzają w działaniach.
  • Wiara w kogoś - to postępowanie, w którym zakłada się istnienie kogoś, kto może naprawić skutki (konsekwencje) mojego postępowania w niewiedzy i decyzji, które podejmuję.
  • Wiara komuś to postępowanie, w którym niezbędne do podejmowania decyzji braki swoje wiedzy zastępuje się opinią kogoś, komu się wierzy.
  • Religia - zestaw przekonań i utrwalonych (głównie kulturowo) sposóbów postępowania dotyczących sfer, w której nie mamy wiedzy, a jedynie wiarę odnośnie mechanizmów rządzących tymi sferami.

I tak rozumiejąc te pojęcia:

  • Wierzę, że Bóg stworzył niebo i ziemię. (Rodz 1:1)
  • Wierzę w Boga, który mnie kocha, chce mojeg dobra, i mimo moich słabości wychodzi naprzeci w mnie. (J3:16)
  • Wierzę Bogu, którego mogę poznać, gdyś objawia się a ja poznaje Jego miłość i troskę w stosunku do mnie.
  • Jestem człowiekiem niereligijnym - staram się nie mieć utrwalonych sposobów postępowania w obszarach metafizycznych (w fizycznych też coraz mniej), wszak Bóg, który jest daje się poznać a ja wiem, w jakich sytuacjach mogę na niego liczyć.

Z korespondencji do Wojtka B.


Kategorie: _blog, listy, fiki, fikisłowa


Słowa kluczowe: wiara, religia, prudnik


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
3 czerwca 2021 (czwartek), 20:15:15

Krzywe Hilberta w Java Script

 

Zachciało mi się to co kiedyś napisałem w VBA przepisać  dziś na JS.

 

/* Rem
Rem Krzywe Hilberta wg. algorytmu Niklausa Wirth'a
Rem zawartego w książce "Algorytmy + struktury danych = programy"
Rem w chwili radości (21 grudnia 2002) z Pascala na VBA przetłumaczył Wojtek34

A dziś, czyli w boże ciało 3 czerwca 2021, ponieważ nie muszę chodzić na procesje przetłumaczylem sobie
na Java Scripy nie bardzo słabo znając ten język i środowisko przeglądarki.
*/

var XX; var YY;
var x; var y;
var h;

function Hilbert () {
N = 5; h0 = 700;

InicjujPisanie ();

h = h0; x0 = h / 2; y0 = x0;

for (i = 1; i < N; i++) {
h = h / 2;
x0 = x0 + h / 2; y0 = y0 + h / 2;
x = x0; y = y0; UstawPioro (8 / i);
A (i);
}
}

function InicjujPisanie() {
x = 0; y = 0;
}

function UstawPioro (grubosc) {
XX = x; YY = y;
ctx.lineWidth = grubosc;
}

function Kresl () {
ctx.moveTo (XX, YY);
ctx.lineTo (x, y);
XX = x; YY = y;

ctx.stroke(); //po zakończeniu rysowania obrysowujemy linię
}

function A(i) {
if (i > 0) {
D (i - 1); x = x - h; Kresl();
A (i - 1); y = y - h; Kresl();
A (i - 1); x = x + h; Kresl();
B (i - 1);
}
}

function B(i) {
if (i > 0) {
C (i-1); y = y + h; Kresl();
B (i-1); x = x + h; Kresl();
B (i-1); y = y - h; Kresl();
A (i-1);
}
}

function C(i) {
if ( i > 0 ) {
B (i-1); x = x + h; Kresl();
C (i-1); y = y + h; Kresl();
C (i-1); x = x - h; Kresl();
D (i-1);
}
}

function D(i) {
if ( i > 0 ) {
A (i-1); y = y - h; Kresl();
D (i-1); x = x - h; Kresl();
D (i-1); y = y + h; Kresl();
C (i-1);
}
}

 

A oto efekt działania tego kodu na ekranie.

 

 

Jak przeglądarka nie rozumie co to Canvas!


Kategorie: programowanie, _blog, programowanie / html, programowanie / js


Słowa kluczowe: krzywe hilberta, rekurencja


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
4 czerwca 2021 (piątek), 11:01:01

Programowanie w js - tabliczka mnożenie

Z Krzysiem A. spędziłem dziś nieco czasu ucząc się programowania stron, tym razem w JS.

<style><!--
th, td {
border: 1px solid black;
padding: 10px;
}
th {
background: aqua;
font-weight: bold;
font-style: italic;
}
--></style>
<div id="obszar">Jeżeli zadziała to tu będzie tabliczka mnożenia.</div>
<p>
<script>// <![CDATA[
const dane = document.getElementById('obszar');

let tt = '<table>';

tt += '<tr><td></td>';
for (let j=1; j<=10; j++) {
tt += '<th>(' + j +')</th>';
}
tt += '</tr>';

for (let i=1; i <= 10; i++){
tt += '<tr><th>(' + i + ')</th>';
for (let j=1; j<=10; j++) {
tt += '<td>' + i*j +'</td>';
}
tt += '</tr>';
}
tt += '</table>';
dane.innerHTML = tt;
// ]]></script>
</p>

Jeżeli zadziała to tu będzie tabliczka mnożenia.

Kategorie: _blog, programowanie / html, programowanie / js


Słowa kluczowe: programowanie, tabliczka mnożenia


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
4 czerwca 2021 (piątek), 16:17:17

Dychotomia

  1. Siedzę w DESA (taka knajpka w Gliwicach) i słucham sobie kantaty 18. Wspominam jak 5 lat temu zorganizowałem koncert, w trakcie którego tłumaczyłem je słowa, w szczególności objawioną, przez Boga prawdę, że ….
    … jak deszcz i śnieg spada z nieba i już tam nie wraca,
    A raczej zrasza ziemię i czyni ją urodzajną,
    Tak iż porasta roślinnością i daje siewcy ziarno, a jedzącym chleb,
    Tak jest i ze słowem Jahwe, które wychodzi z Jego ust:
    Nie wraca puste lecz wykonuje Jego wolę
    I spełnia pomyślnie to, z czym je Pan wysiał. (Iz 55:10n)

    Zaiste - Słowo Pana wykonuje swoją pracę.

  2. Bardzo niepokoję się ostatnio o moich znajomych, którzy się zaszczepili. Niepokoję się, bo co będzie jak zaczną chorować? Co będzie gdy ich pobudzone systemy immunologiczne (tzn. te od odporności) będą działać inaczej? Szczepionki to trudny temat, a szczepionki, które mając w sobie mRNA robią coś z DNA naszych komórek to temat jeszcze bardziej trudny. Trudny i nowy.
  3. W wypowiedziach publicznych, ale już nie tylko pojawiły się głosy, że jestem pasożytem. Pasożytuję bo się nie zaszczepiłem i teraz pasożytuję na zaszczepionej części społeczeństwa, która świadomie, lub mniej świadomie przystąpiła do globalnego eksperymentu medycznego.
  4. Do niedawna gdy ktoś zasugerował, że wirus, który spowodował tą epidemię jest wyprodukowany przez człowieka traktowany był jako oszołom, świr wierzący w teorie spiskowe. Dziś się coś chyba zmieniło, bo taka wersja jest podawana przez Rzepę, onet, nawet chyba na TVN24 coś o tym powiedzieli. A ja dalej wierzę (uwierzyłem w to rok temu), że Pan Bóg wszystkie wirusy ma policzone. Czy każdego zna po imieniu, czy tylko po numerze seryjnym to nie wiem ale wiem, że zna wszystkie gwiazdy. Ta wiedza sprawia, że mimo że nieprzyjemnie (bo dychotomia) czuję się bezpiecznie.
  5. Mój problem to nie to co będzie, bo wiem, jak się to wszystko kończy, i wiem, że będzie dobrze. Mój problem brzmi: czy ja podołam w tych warunkach wykonać to co Bóg chce abym wykonał. Nie wiem. Nie wiem, ale walka jest głównie ze mną samym bo na zewnątrz to Pan Bóg ma kontrole a nad moją wolą i moich charakterem to już niekoniecznie.

 


Kategorie: _blog, pandemia, osobiste


Słowa kluczowe: pandemia, bwv18, iz55, dychotomia, szczepienia


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
9 czerwca 2021 (środa), 14:23:23

Jeszcze herezja czy już bluźnierstwo? czyli "Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny"

Czy to tylko herezja czy już bluźnierstwo? Moim zdaniem bluźnierstwo ale rzymscy katolicy mają tak wyprane mózgi, że nie są wstanie zobaczyć problemu w tym dziele.

A ja zachowuję sobie to jako książkę w PDF, w polskim tłumaczeniu, bo to chyba największa herezja jaką wyprodukowali rzymscy katolicy.

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny

Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort

Tytuł oryginału: Traité de la vraie Dévotion a la Sainte Vierge
Plik PDF przygotowany przez www.louisgrignion.pl 

Świągnięte z internetu.

Warto znać to dzieło, gdyż miało ono duży wpływ na duchowość Karola Wojtyły, czyli papieża Jana Pawła II.


Kategorie: _blog, katolicyzm, teologia / katolicyzm / mariologia


Słowa kluczowe: św. Ludwik


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
14 czerwca 2021 (poniedziałek), 20:03:03

Przemówienie premiera Wielkiej Brytani, Borysa Johnsona na posiedzenie globalnym Narodów Zjednoczonych

 Zachowuję.

PM speech to the UN General Assembly: 24 September 2019

Prime Minister Boris Johnson spoke to the UN General Assembly in New York.

Prime Minister's Office, 10 Downing Street

Mr President, Your Excellencies, Ladies and Gentlemen, faithful late night audience.

It is customary for the British Prime Minister to come to this United Nations and pledge to advance our values and defend our rules, the rules of a peaceful world.

From protecting freedom of navigation in the Gulf 

To persevering in the vital task of achieving a two-state solution to the conflict in the Middle East.

And of course I am proud to do all of these things.

But no-one can ignore a gathering force that is reshaping the future of every member of this Assembly.

There has been nothing like it in history When I think of the great scientific revolutions of the past - print, the steam engine, aviation, the atomic age - I think of new tools that we acquired but over which we - the human race - had the advantage, Which we controlled.

That is not necessarily the case in the digital age. You may keep secrets from your friends, from your parents, your children, your doctor – even your personal trainer – but it takes real effort to conceal your thoughts from Google. And if that is true today, in future there may be nowhere to hide.

Smart cities will pullulate with sensors, all joined together by the “internet of things”, bollards communing invisibly with lamp posts

So there is always a parking space for your electric car, so that no bin goes unemptied, no street unswept, and the urban environment is as antiseptic as a Zurich pharmacy.

But this technology could also be used to keep every citizen under round-the-clock surveillance.

A future Alexa will pretend to take orders.

But this Alexa will be watching you, Clucking her tongue and stamping her foot In the future, voice connectivity will be in every room and almost every object: your mattress will monitor your nightmares; your fridge will beep for more cheese, your front door will sweep wide the moment you approach, like some silent butler; your smart meter will go hustling - if its accord - for the cheapest electricity.

And every one of them minutely transcribing your every habit in tiny electronic shorthand, Stored not in their chips or their innards - nowhere you can find it, But in some great cloud of data that lours ever more oppressively over the human race A giant dark thundercloud waiting to burst And we have no control over how or when the precipitation will take place And every day that we tap on our phones or work on our ipads - as I see some of you doing now -We not only leave our indelible spoor in the ether

But we are ourselves becoming a resource Just as the carboniferous period created the indescribable wealth - leaf by decaying leaf - of hydrocarbons.

Data is the crude oil of the modern economy And we are now in an environment where We don’t know who should own these new oil fields We don’t always know who should have the rights or the title to these gushers of cash

And we don’t know who decides how to use that data Can these algorithms be trusted with our lives and hopes?

Should the machines - and only the machines - decide whether or not we are eligible for a mortgage or insurance Or what surgery or medicines we should receive?

Are we doomed to a cold and heartless future in which computer says yes - or computer says no With the grim finality of an emperor in the arena?

How do you plead with an algorithm? How do you get it to see the extenuating circumstances And how do we know that the machines have not been insidiously programmed to fool us or even to cheat us? We already use all kinds of messaging services that offer instant communication at minimal cost.

The same programmes, platforms, could also be designed for real-time censorship of every conversation, with offending words automatically deleted, indeed in some countries this happens today.

Digital authoritarianism is not, alas, the stuff of dystopian fantasy but of an emerging reality.

The reason I am giving this speech today is that the UK is one of the world’s tech leaders - and I believe governments have been simply caught unawares by the unintended consequences of the internet;

A scientific breakthrough more far-reaching in its everyday psychological impact than any other invention since Gutenberg

And when you consider how long it took for books to come into widespread circulation

The arrival of the internet is far bigger than print

It is bigger than the atomic age -

But it is like nuclear power in that it is capable of both good and harm - but of course it is not alone

As new technologies seem to race towards us from the far horizon

We strain our eyes as they come, to make out whether they are for good or bad - friends or foes?

AI - what will it mean?

Helpful robots washing and caring for an ageing population?

or pink eyed terminators sent back from the future to cull the human race?

What will synthetic biology stand for - restoring our livers and our eyes with miracle regeneration of the tissues, like some fantastic hangover cure?

Or will it bring terrifying limbless chickens to our tables.

Will nanotechnology help us to beat disease, or will it leave tiny robots to replicate in the crevices of our cells?

It is a trope as old as literature that any scientific advance is punished by the Gods

When Prometheus brought fire to mankind

In a tube of fennel, as you may remember, that Zeus punished him by chaining him to a tartarean crag while his liver was pecked out by an eagle

And every time his liver regrew the eagle came back and pecked it again

And this went on for ever - a bit like the experience of Brexit in the UK, if some of our parliamentarians had their way.

In fact it was standard poetic practice to curse the protos heuretes - the person responsible for any scientific or technical breakthrough

If only they had never invented the ship, then Jason would never have sailed to Colchis and all sorts of disasters would never have happened

And it is a deep human instinct to be wary of any kind of technical progress

In 1829 they thought the human frame would not withstand the speeds attained by Stephenson’s rocket

And there are today people today who are actually still anti-science.

A whole movement called the anti-Vaxxers, who refuse to acknowledge the evidence that vaccinations have eradicated smallpox

And who by their prejudices are actually endangering the very children they want to protect

And I totally reject this anti-scientific pessimism.

I am profoundly optimistic about the ability of new technology to serve as a liberator and remake the world wondrously and benignly,

indeed in countless respects technology is

already doing just that.

Today, nanotechnology - as I mentioned earlier - is revolutionising medicine by designing robots a fraction of the size of a red blood cell,

capable of swimming through our bodies, dispensing medicine and attacking malignant cells like some Star Wars armada

Neural interface technology is producing a new generation of cochlear implants,

allowing the gift of hearing to people who would not otherwise be able to hear the voices of their children.

A London technology company has worked out how to help the blind to navigate more freely with nothing more than an app on their smartphones -

New technologies, produced in Britain, helping the deaf to hear and the blind to see.

And we used to think that printing was something you did to run off a boarding card

Now a British company has used 3D printing to make an engine capable of blasting a rocket into space.

In African countries, millions of people without bank accounts can now transfer money using a simple app;

they can buy solar energy and leap in one transaction from no electricity to green power.

And new advances are making renewable energy ever cheaper, aiding our common struggle against climate change.

Our understanding of the natural world is being transformed by genome sequencing.

The discovery of the very essence of life itself

The secret genetic code that animates the spirit of every living being.

And allows medical breakthroughs the like of which we have never known.

Treatments tailored to the precise genetic makeup of the individual.

So far, we have discovered the secrets of less than 0.3 percent of complex life on the planet,

Think what we will achieve when – and it is a matter of when – we understand 1 or 2 percent, let alone 5 or 10 percent.

But how we design the emerging technologies behind these breakthroughs – and what values inform their design –will shape the future of humanity. That is my point to you tonight my friends, my Excellencies -

At stake is whether we bequeath an Orwellian world, designed for censorship, repression and control,

or a world of emancipation, debate and learning, where technology threatens famine and disease, but not our freedoms.

Seven decades ago, this General Assembly adopted the Universal Declaration of Human Rights with no dissenting voices,

uniting humanity for the first and perhaps only time behind one set of principles.

And our declaration - our joint declaration - upholds “freedom of opinion and expression”,

the “privacy” of “home or correspondence,”

and the right to “seek…and impart information and ideas”.

Unless we ensure that new technology reflects this spirit, I fear that our declaration will mean nothing and no longer hold.

So the mission of the United Kingdom and all who share our values must be to ensure that emerging technologies are designed from the outset for freedom, openness and pluralism,

with the right safeguards in place to protect our peoples.

Month by month, vital decisions are being taken in academic committees, company boardrooms and industry standards groups.

They are writing the rulebooks of the future, making ethical judgements, choosing what will or will not be rendered possible.

Together, we need to ensure that new advances reflect our values by design.

There is excellent work being done in the EU, the Commonwealth, and of course the UN,

which has a vital role in ensuring that no country is excluded from the wondrous benefits of this technology, and the industrial revolution it is bringing about.

But we must be still more ambitious.

We need to find the right balance between freedom and control; between innovation and regulation; between private enterprise and government oversight.

We must insist that the ethical judgements inherent in the design of new technology are transparent to all.

And we must make our voices heard more loudly in the standards bodies that write the rules.

Above all, we need to agree a common set of global principles to shape the norms and standards that will guide the development of emerging technology.

So - here’s the good news - I invite you next year to a summit in London, a wonderful city, where by the way it is not raining 94 per cent of the time, and where at one stage - when I was Mayor of London - we discovered that we had more Michelin starred restaurants even than Paris. The French somehow rapidly recovered - by a process that I wasn’t quite sure was entirely fair. But we still have by far, in the UK, by far the biggest tech sector - fintech, biotech, meditech, nanotech, green tech - every kind of tech - in London - the biggest tech sector anywhere in Europe, perhaps half a million people working in tech alone.

I hope you will come there, where we will seek to assemble the broadest possible coalition to take forward this vital task 
Building on all that the UK can contribute to this mission as a global leader in ethical and responsible technology.

If we master this challenge – and I have no doubt that we can – then we will not only safeguard our ideals, we will surmount the limits that once constrained humanity and conquer the perils that once ended so many lives.

Together, we can vanquish killer diseases, eliminate famine, protect the environment and transform our cities.

Success will depend, now as ever, on freedom, openness and pluralism, the formula that not only emancipates the human spirit, but releases the boundless ingenuity and inventiveness of mankind, and which, above all, the United Kingdom will strive to preserve and advance.

Excellencies, Ladies and Gentlemen, thank you for your kind attention.

 

 Komentarz PJO: "Głusi słyszą, ślepi widzą, mesyjasz nadchodzi". Warto więc znać proroctwa, rozumieć znaki, aby dobrze rozpoznać tego, kto przychodzi.

Poniżej kiepskie tłumaczenie z Google:

Panie Prezydencie, Wasze Ekscelencje, Szanowni Państwo, wierna wieczorna audiencja.

Jest zwyczajem, że brytyjski premier przyjeżdża do Organizacji Narodów Zjednoczonych i zobowiązuje się do propagowania naszych wartości i obrony naszych zasad, zasad pokojowego świata.

Od ochrony wolności żeglugi w Zatoce

Za wytrwanie w żywotnym zadaniu osiągnięcia dwupaństwowego rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie.

I oczywiście jestem dumny z robienia tych wszystkich rzeczy.

Ale nikt nie może zignorować gromadzącej się siły, która zmienia przyszłość każdego członka tego Zgromadzenia.

Nic takiego w historii nie było

Kiedy myślę o wielkich rewolucjach naukowych z przeszłości – druku, maszynie parowej, lotnictwie, epoce atomowej – myślę o nowych narzędziach, które zdobyliśmy, ale nad którymi my – rasa ludzka – mieliśmy przewagę,

Które kontrolowaliśmy.

Niekoniecznie tak jest w erze cyfrowej.

Możesz zachować tajemnice przed znajomymi, rodzicami, dziećmi, lekarzem, a nawet osobistym trenerem, ale ukrycie swoich myśli przed Google wymaga prawdziwego wysiłku.

A jeśli to prawda dzisiaj, w przyszłości może nie być gdzie się ukryć.

Inteligentne miasta będą przyciągać czujnikami, a wszystko połączone „internetem rzeczy”, słupki komunikujące się niewidocznie z latarniami

Więc zawsze jest miejsce parkingowe dla Twojego samochodu elektrycznego,

aby żaden kosz nie pozostał pusty, żadna ulica nie została zamieciona,

a środowisko miejskie jest tak antyseptyczne jak apteka w Zurychu.

Ale ta technologia może być również wykorzystana do utrzymania każdego obywatela pod całodobową obserwacją.

Przyszła Alexa będzie udawała, że ​​przyjmuje rozkazy.

Ale ta Alexa będzie cię obserwować,

Claskanie językiem i tupanie nogą

W przyszłości łączność głosowa będzie dostępna w każdym pomieszczeniu i prawie każdym obiekcie:

Twój materac będzie monitorował Twoje koszmary; Twoja lodówka zasygnalizuje więcej sera,

twoje drzwi frontowe otworzą się szeroko, gdy się zbliżysz, jak cichy lokaj; Twój inteligentny licznik zacznie rzucać się – jeśli to możliwe – o najtańszą energię elektryczną.

I każdy z nich drobiazgowo zapisuje każdy twój nawyk w malutkim elektronicznym stenogramie,

Przechowywany nie w ich chipsach ani w ich wnętrznościach - nigdzie ich nie znajdziesz,

Ale w jakiejś wielkiej chmurze danych, która coraz bardziej przygniatając ludzkość

Olbrzymia ciemna chmura burzowa

czekam na wybuch

I nie mamy kontroli nad tym, jak i kiedy nastąpią opady

I każdego dnia, kiedy stukamy w telefony lub pracujemy na naszych iPadach – tak jak niektórzy z was teraz to robią –

Nie tylko zostawiamy w eterze nasz niezmywalny ślad

Ale sami stajemy się zasobem

Kliknięcie po kliknięciu, dotknięcie po dotknięciu.

Tak jak okres karboński stworzył nieopisane bogactwo – liść przez gnijący liść – węglowodorów.

Dane to ropa naftowa współczesnej gospodarki

I jesteśmy teraz w środowisku, w którym

Nie wiemy, kto powinien posiadać te nowe pola naftowe

Nie zawsze wiemy, kto powinien mieć prawa lub tytuł do tych wylewów gotówki

I nie wiemy, kto decyduje, jak wykorzystać te dane

Czy można ufać tym algorytmom w naszym życiu i nadziejach?

Czy maszyny – i tylko maszyny – powinny decydować o tym, czy kwalifikujemy się do kredytu hipotecznego lub ubezpieczenia?

Albo jaką operację lub leki powinniśmy otrzymać?

Czy jesteśmy skazani na zimną i bezduszną przyszłość, w której komputer mówi tak - albo komputer mówi nie?

Z ponurą ostatecznością cesarza na arenie?

Jak błagasz algorytm? Jak to zrobić, aby zobaczyć okoliczności łagodzące?

A skąd wiemy, że maszyny nie zostały podstępnie zaprogramowane, aby nas oszukać, a nawet oszukać?

Korzystamy już z wszelkiego rodzaju usług przesyłania wiadomości, które oferują natychmiastową komunikację przy minimalnych kosztach.

Te same programy, platformy, mogą być również zaprojektowane do cenzurowania w czasie rzeczywistym każdej rozmowy, z automatycznym usuwaniem obraźliwych słów, co w niektórych krajach dzieje się dzisiaj.

Cyfrowy autorytaryzm nie jest, niestety, wytworem dystopijnej fantazji, ale wyłaniającej się rzeczywistości.

Powodem, dla którego wygłaszam dziś to przemówienie, jest to, że Wielka Brytania jest jednym ze światowych liderów technologii – i wierzę, że rządy zostały po prostu zaskoczone niezamierzonymi konsekwencjami Internetu;

Przełom naukowy o większym zasięgu w swoim codziennym oddziaływaniu psychologicznym niż jakikolwiek inny wynalazek od czasów Gutenberga

A jeśli weźmiesz pod uwagę, ile czasu zajęło książkom wejście do powszechnego obiegu

Pojawienie się internetu jest czymś znacznie większym niż druk

Jest większy niż wiek atomowy -

Ale jest jak energia jądrowa, ponieważ jest zdolna zarówno do dobra, jak i zła – ale oczywiście nie jest sama

Gdy z odległego horyzontu zdają się ścigać do nas nowe technologie

Wytężamy wzrok, gdy nadchodzą, aby stwierdzić, czy są dobre, czy złe - przyjaciele czy wrogowie?

AI - co to będzie oznaczać?

Pomocne roboty myjące i opiekujące się starzejącą się populacją?

czy różowoocy terminatorzy odesłani z przyszłości, by wybić rasę ludzką?

Czym będzie biologia syntetyczna - przywrócenie naszych wątroby i oczu z cudowną regeneracją tkanek, jak fantastyczne lekarstwo na kaca?

A może przyniesie na nasze stoły przerażające kurczaki bez kończyn.

Czy nanotechnologia pomoże nam pokonać choroby, czy pozostawi maleńkie roboty do replikacji w szczelinach naszych komórek?

Jest to trop tak stary jak literatura, że ​​każdy postęp naukowy jest karany przez Bogów

Kiedy Prometeusz przyniósł ludzkości ogień to

W tubie z koprem, jak być może pamiętasz, Zeus ukarał go, przykuwając do tatarskiej skały, podczas gdy jego wątrobę wydziobał orzeł

I za każdym razem, gdy jego wątroba odrastała, orzeł wracał i dziobał go ponownie

I trwało to w nieskończoność – trochę jak doświadczenie Brexitu w Wielkiej Brytanii, jeśli niektórzy z naszych parlamentarzystów postawili na swoim.

W rzeczywistości standardową praktyką poetycką było przeklinanie protos heuretes - osoby odpowiedzialnej za jakikolwiek przełom naukowy lub techniczny

Gdyby tylko nigdy nie wynaleźli statku, Jason nigdy nie popłynąłby do Kolchidy i nigdy nie wydarzyłyby się wszelkiego rodzaju katastrofy

Wystrzeganie się wszelkiego rodzaju postępu technicznego to głęboki ludzki instynkt

W 1829 roku myśleli, że ludzka sylwetka nie wytrzyma prędkości osiąganej przez rakietę Stephensona

A dzisiaj są ludzie, którzy w rzeczywistości nadal są antynauką.

Cały ruch zwany antyszczepionkowcami, którzy odmawiają uznania dowodów na to, że szczepienia wyeliminowały ospę

I którzy swoimi uprzedzeniami faktycznie narażają na niebezpieczeństwo te dzieci, które chcą chronić?

I całkowicie odrzucam ten antynaukowy pesymizm.

Jestem głęboko optymistyczny, jeśli chodzi o zdolność nowej technologii do służenia jako wyzwoliciel i cudownego i łagodnego przetworzenia świata,

rzeczywiście pod niezliczonymi względami technologia jest

już to robi.

Dziś nanotechnologia – jak wspomniałem wcześniej – rewolucjonizuje medycynę, projektując roboty o wielkości ułamka czerwonej krwinki,

zdolne do pływania przez nasze ciała, wydawania leków i atakowania złośliwych komórek, jak niektóre armady z Gwiezdnych Wojen

Technologia interfejsu neuronowego to produkcja nowej generacji implantów ślimakowych,

umożliwienie daru słyszenia ludziom, którzy inaczej nie byliby w stanie słyszeć głosów swoich dzieci.

Londyńska firma technologiczna opracowała, jak pomóc niewidomym w swobodniejszej nawigowaniu za pomocą aplikacji na smartfonie —

Nowe technologie, wyprodukowane w Wielkiej Brytanii, pomagają głuchym słyszeć i niewidomym widzieć.

Kiedyś myśleliśmy, że drukowanie to coś, co robi się, aby sprowadzić kartę pokładową

Teraz brytyjska firma wykorzystała druk 3D do stworzenia silnika zdolnego do wystrzelenia rakiety w kosmos.

W krajach afrykańskich miliony ludzi bez kont bankowych mogą teraz przesyłać pieniądze za pomocą prostej aplikacji;

mogą kupić energię słoneczną i przeskoczyć w jednej transakcji od braku prądu do zielonej energii.

A nowe postępy sprawiają, że energia odnawialna jest coraz tańsza, wspierając naszą wspólną walkę ze zmianami klimatycznymi.

Nasze rozumienie świata przyrody zmienia się dzięki sekwencjonowaniu genomu.

Odkrycie samej istoty życia

Tajny kod genetyczny, który ożywia ducha każdej żywej istoty.

I pozwala na przełomy medyczne, jakich nigdy nie znaliśmy.

Zabiegi dostosowane do precyzyjnego składu genetycznego osoby.

Do tej pory odkryliśmy sekrety mniej niż 0,3 proc. złożonego życia na planecie,

Zastanów się, co osiągniemy, kiedy – i to jest kwestia kiedy – zrozumiemy 1 lub 2 proc., nie mówiąc już o 5 lub 10 proc.

Ale sposób, w jaki projektujemy pojawiające się technologie stojące za tymi przełomowymi odkryciami – i jakie wartości wpływają na ich projektowanie – będzie kształtować przyszłość ludzkości. To jest mój punkt dla was dzisiaj, moi przyjaciele, moje Ekscelencje -

Stawką jest to, czy pozostawimy w spadku świat orwellowski, przeznaczony do cenzury, represji i kontroli,

lub świat emancypacji, debaty i nauki, w którym technologia zagraża głodowi i chorobom, ale nie naszym wolnościom.

Siedemdziesiąt lat temu Zgromadzenie Ogólne przyjęło Powszechną Deklarację Praw Człowieka bez głosów sprzeciwu,

jednocząc ludzkość po raz pierwszy i być może jedyny raz za jednym zestawem zasad.

A nasza deklaracja – nasza wspólna deklaracja – podtrzymuje „wolność opinii i wypowiedzi”,

„prywatność” „domu lub korespondencji”,

oraz prawo do „poszukiwania… i przekazywania informacji i pomysłów”.

Jeśli nie zapewnimy, że nowa technologia będzie odzwierciedlać tego ducha, obawiam się, że nasza deklaracja nic nie znaczy i przestanie obowiązywać.

Tak więc misją Wielkiej Brytanii i wszystkich, którzy podzielają nasze wartości, musi być zapewnienie, że powstające technologie są od początku projektowane z myślą o wolności, otwartości i pluralizmie.

z odpowiednimi zabezpieczeniami w celu ochrony naszych narodów.

Z miesiąca na miesiąc w komitetach akademickich, zarządach firm i branżowych grupach normalizacyjnych podejmowane są ważne decyzje.

Piszą księgi przepisów na przyszłość, dokonują osądów etycznych, wybierają, co stanie się możliwe, a co nie.

Razem musimy zadbać o to, aby nowe postępy odzwierciedlały nasze wartości już od samego początku.

W UE, Wspólnocie Narodów i oczywiście ONZ wykonuje się znakomitą pracę,

która odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu, że żaden kraj nie zostanie wykluczony z cudownych korzyści płynących z tej technologii i rewolucji przemysłowej, którą ona powoduje.

Ale musimy być jeszcze bardziej ambitni.

Musimy znaleźć właściwą równowagę między wolnością a kontrolą; między innowacją a regulacją; między przedsiębiorstwem prywatnym a nadzorem rządowym.

Musimy nalegać, aby osądy etyczne nieodłącznie związane z projektowaniem nowej technologii były przejrzyste dla wszystkich.

I musimy sprawić, by nasze głosy były głośniej słyszane w organach normalizacyjnych, które piszą zasady.

Przede wszystkim musimy uzgodnić wspólny zestaw globalnych zasad, aby kształtować normy i standardy, które będą kierować rozwojem powstającej technologii.

A więc – oto dobra wiadomość – zapraszam w przyszłym roku na szczyt do Londynu, cudownego miasta, gdzie nawiasem mówiąc nie pada 94% czasu i gdzie na pewnym etapie – kiedy byłem burmistrzem Londynu – odkryliśmy, że mamy więcej restauracji z gwiazdkami Michelin, nawet niż w Paryżu. Francuzi jakoś szybko doszli do siebie - w procesie, który nie był do końca sprawiedliwy. Ale nadal mamy zdecydowanie największy sektor technologiczny w Wielkiej Brytanii - fintech, biotechnologia, meditech, nanotechnologia, zielona technologia - każdy rodzaj technologii - w Londynie - największy sektor technologiczny w Europie, może pół miliona ludzi pracuje sam w technologii.

Mam nadzieję, że przyjedziesz tam, gdzie będziemy dążyć do zebrania jak najszerszej koalicji, aby wykonać to ważne zadanie

Opierając się na wszystkim, co Wielka Brytania może przyczynić się do tej misji jako światowy lider w dziedzinie etycznej i odpowiedzialnej technologii.

Jeśli sprostamy temu wyzwaniu – a nie mam wątpliwości, że możemy – wtedy nie tylko będziemy chronić nasze ideały,

pokonamy ograniczenia, które kiedyś ograniczały ludzkość i pokonamy niebezpieczeństwa, które kiedyś zakończyły tak wiele istnień.

Razem możemy pokonać zabójcze choroby, wyeliminować głód,

chronić środowisko i przekształcać nasze miasta.

Sukces będzie zależał, jak zawsze, od wolności, otwartości i pluralizmu,

formuła, która nie tylko emancypuje ludzkiego ducha, ale uwalnia bezgraniczną pomysłowość i inwencję ludzkości,

i które przede wszystkim Wielka Brytania będzie dążyć do zachowania i rozwoju.

Ekscelencje, Szanowni Państwo, dziękujemy za życzliwą uwagę.

Opublikowano 25 września 2019

 


Kategorie: polityka, _blog, polityka / obserwator, obserwator, znaki czasu


Słowa kluczowe: onz, borys johnson


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
17 czerwca 2021 (czwartek), 15:35:35

Co należy zabrać do szpitala

Mam odnotowane co należy zabrać idąc do Santia d'Compostela, ale dziś odnotuję, co należy mieć przy sobie idąc do szpitala. Póki co nie idę, ale mam podpowiedź i wolę ją zachować jakby co.

Do szpitala zabrać:

  1. Dowod osobisty
  2. Dowod placenia skladek zdrowotnych
  3. Lekarstwa, ktore bierzesz stale
  4. Klapki gumowe pod prysznic
  5. Recznik (najlepiej szybkoschnacy)
  6. Kubek, lyzka, widelec, noz
  7. Wygodne spodnie i tshirt do chodzenia w ciagu dnia
  8. Pizama
  9. Butelka niegazowanej wody
  10. Maseczka na twarz
  11. Ladowarka do telefonu
  12. Wszystkie badania jakie masz
  13. Sluchawki do telefonu
  14. Jeszcze skarpetki.

Kategorie: _blog


Słowa kluczowe: szpital, co zabrać


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
19 czerwca 2021 (sobota), 09:57:57

O pięknie i jego braku

W średniowieczu uważano, że piękno jest obiektywne. Dziwne, bo ja też tak uważam, choć jednocześnie wiem, że piękno względem dobra są ortogonalne, nie przystają, działają w innych, prostopadłych do siebie kierunkach.

W każdym razie w średniowieczu uważano, że piękno jest obiektywne i że objawia się, gdy znajdują zastosowanie jekieś matematyczne reguły. W renesansie piękno dawało radość, a jeszcze kilka wieków później piękno miało pobudzać nas do miłości, jakkolwiek ta miłość miała być rozumiana.

A dziś mamy świat chaosu i pięknem jest to co nam się podoba.

 


 

O szatanie wiemy, że jest najpiękniejszym ze stworzeń. -> Ez 28:12

O tatuażach uważam, że są brzyskie i szpecą ludzi, kobiety zwłaszcza. O modzie „destroyed” też mogę tak napisać, bo co pięknego (i zimą praktycznego) jest w dziurawych dzinsach.


Kategorie: _blog, obserwartor


Słowa kluczowe: piękno


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
19 czerwca 2021 (sobota), 13:34:34

Początek Ezechiela w Biblii Gutenberga

Co dobrze jest o Biblii Gutengerga zapamiętać:

  • Gutenberg pierwszy wydrukował pierwszą książkę. Uczynił to mniej więcej w 1453 roku. W tym samy czasie upadł Konstantynopol i w Europie pojawiło się wiele manuskryptów greckich - było więc co drukować.
  • Ta książka to była Biblia, a dokładnie łaciński przekład zwany Wulgatą.
  • Wydrukował około 200 szt. książek i zalał tym cały rynek książek opanowany do teraz przez ręczne skryptoria. W skryptorium przepisywanie jednego egzemplarza jednemu skrybie zajmowało 3 lata (? spr.)
  • Do dziś zachowało się około 40 egzemplarzy, jeden jest w Polsce, w Peplinie.

Ja mam bardzo dobrej jakości replikę strony 105 z tomu 2, której kawałek wygląda mniej więcej tak:

Ezg. z British Museum

Tekst wg. Wulgaty Klementyńskiej

Ez 1 z British Museum - papier

———————— explicit pro

logus ——— —— —— —— —— — proparta 1

Et factum est in trige-
simo anno, in quarto,
in quinta mensis, cum
essem in medio capti-
vorum iuxta fluvium
Chobar, aperti sunt
caeli, et vidi visiones Dei. (2) In quinta men-
sis, ipse est annus quintus transmigratio-
nis regis Joachin, (3) factum est verbum Domini
ad Ezechielem filium Buzi sacerdotem, in ter-
ra Chaldaeorum, secus flumen Chobar: et
facta est super eum ibi manus Domini. (4) Et
vidi, et ecce ventus turbinis veniebat
ab aquilone, et nubes magna, et ignis
involvens. Et splendor in circuitu ejus:
et de medio ejus, quasi species electri,
id est, de medio ignis: (5) et in medio ejus

Ten kawałek to początek widzenia Ezechiela, wielce ciekawa wizja, którą Biblia Tysiąclecia tłumaczy tak:

(1) Działo się to roku trzydziestego, dnia piątego, czwartego miesiąca, gdy się znajdowałem wśród zesłańców nad rzeką Kebar. Otworzyły się niebiosa i doświadczyłem widzenia Bożego. (2) Piątego dnia miesiąca - rok to był piąty od uprowadzenia do niewoli króla Jojakina - (3) Pan skierował słowo do kapłana Ezechiela, syna Buziego, w ziemi Chaldejczyków nad rzeką Kebar; była tam nad nim ręka Pańska. (4) Patrzyłem, a oto wiatr gwałtowny nadszedł od północy, wielki obłok i ogień płonący oraz blask dokoła niego, a z jego środka promieniowało coś jakby połysk stopu złota ze srebrem, ze środka ognia. (5) Pośrodku było coś podobnego do czterech Istot żyjących. Oto ich wygląd: miały one postać człowieka. (6) Każda z nich miała po cztery twarze i po cztery skrzydła. (…)

Między innymi rzeczami warto zwrócić uwagę na to, że ...

  • Każdy rozdział zaczyna się ręcznie malowanym akapitem (tą dużą literę nazywa się inicjalem)
  • Nie było wtedy jeszcze numeracji wersów. Powstała dopiero w 1550 roku. Ale numeracja rozdziałów jest - patrz na czerwone litery.
  • Tekst łaciński używa skrótów (abrewiacji), które oszczędzały liter, a więc w efekcie była mniejsza emisja CO2. Zapisano tak między innymi słowo Domini w wersie (3)
  • Oprócz łacińskich liter używano wtedy ligatur. Np. ostatni wyraz ejus zapisano jako ej9 albo wyraz quarto w drugiej linii, gdzie qua- zastąpiono jednym znakiem. Słowo caeli czasem zapisywane jest jako cæli ale w tym tekście jest to po prostu celi.
  • W łacinie to dziwnie z tymi literkami jest. Czasem i to j, u to v, no i jeszcze te ligatury.
  • Każdy egzemplarz Biblii Gutenberga jest inny, bo jest inaczej zdobiony. Mój jest ładniejszy niż ten papierowy z British Muzeum co widać na fotkach.

Zdjęcia mojego egzemplarza wyglądają tak:

.    IMG_4546

W British Muzeum mają dwa zachowane egzemplarze: welinowy i papierowy. Można zobaczyć je tu:
https://www.bl.uk/treasures/gutenberg


Kategorie: _blog, biblia


Słowa kluczowe: wulgata, ez1, gutenberg, druk, inkunabuł


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
23 czerwca 2021 (środa), 20:26:26

Dyrektor teatru sławnego miasta N

Coś aby potrenować swoją dykcję. No i nacieszyć się słowem. Gazeta Warszawska, 14 maca 1820.

1820

Dyrektor teatru sławnego miasta N. ma zaszczyt donieść, że po długich trudach i pracach ma zamiar odpocząć i w tym to celu chce przedać pyszne swe zamki, ogrody, wygodne i obronne twierdze, piękny i cienisty las, kilka łąk usianych kwiatami i znaczną ilość rozkosznych domów wieyskich w czaruiących okolicach. Przedane także będą przez publiczną licytacyią wyborne sprzęty iego pałaców i inna ruchomość, a mianowicie: Morze z 12 wielkich wałów złożone, z których dziesiąty na nieszczęście cokolwiek iest uszkodzony; półtora tuzina ciemnych obłoków dobrze zachowanych, nadto iedna chmura przeszyta piorunem; śnieg doskonałey białości z naylepszego pocztowego papieru. Prócz tego dwa rodzaie śniegu cokolwiek ciemnieyszego z papieru ordynaryynego. Trzy butelki błyskawicy. Słońce zachodzące cokolwiek iuż przetarte, i xiężyc cokolwiek stary. Wóz tryumfalny złocony prawie nowy dwoma, smokami zaprzężony. Płaszcz purpurowy dla Semiramidy zrobiony, a który służył późniey Agamemnonowi, Menelausowi i innym bohatyrom. Cały ubiór dla widma, to iest koszula okrwawiona, poszarpany płaszcz z dwoma łatami czerwonemi, wystawuiącemi rany śmiertelne. Pióro zrobione do hełmu dziewicy Orleańskiey, a tylko raz używane. Chustka do kieszeni Otella i kilka par wąsów Baszów wschodnich. Wóz Kleopatry. Flaszeczka z winnym spirytusem, przydatna do wyprowadzenia duchów, wydaie bowiem wyborny płomień błękitny. Róż do użytku aktorów i aktorek. Trzy urwiska skał dobrze wypchane włosem końskim i dwa darniowe stołki z drzewa sosnowego. Wielki stos ze wszech stron podpalony, i kilka lat iuż palący się. Piękny niedźwiedź ociągnięty nowém płótnem farbowaném i dwie owce wypchane wiórem. Cały obiad, złożony z ciast z papieru kleionego, z kury także papierowey i t. d. Do tego należy kilka butelek z drzewa dębowego i owoce z wosku na wety. Pięć łokci łańcuchów z blachy wydających brzęk straszny i łatwo przerażaiących. Zupełna kollekcyia masek, drzwi zapadaiących, drabin z powrozów, stołów sędziowskich z długiemi kobiercami, słowem, wszystko co tylko potrzebne iest do wystawienia naynowszych widowisk. Kolebka, szubienica, ofiarnik Jowisza, studnia prawdy, i wielka liczba mieczów, puginałów, halabard, kiiów pasterskich, zawoiów Tureckich i czapek grenadyierskich. – Wszystkie te sprzęty można widzieć w samym teatrze między repetycyami i reprezentacyią.

Piotr Skrzynecki, w Piwnicy pod Baranami lekko to przerabiając wyrecytował pięknie około roku dwutysięcznego.


1820

Dyrektor teatru sławnego miasta N.
ma zaszczyt donieść,
że po długich trudach
i pracach
ma zamiar odpocząć
i w tym to celu chce przedać
pyszne swe zamki, ogrody, wygodne i obronne twierdze,
piękny i cienisty las, kilka łąk usianych kwiatami
i znaczną ilość rozkosznych domów wieyskich w czaruiących okolicach. 

Przedane także będą przez publiczną licytacyią
wyborne sprzęty iego pałaców
i inna ruchomość, a mianowicie:

Morze z 12 wielkich wałów złożone,
z których dziesiąty na nieszczęście cokolwiek iest uszkodzony;

półtora tuzina ciemnych obłoków dobrze zachowanych,
nadto iedna chmura przeszyta piorunem;
śnieg doskonałey białości z naylepszego pocztowego papieru. 

Prócz tego dwa rodzaie śniegu cokolwiek ciemnieyszego z papieru ordynaryynego.

Trzy butelki błyskawicy.

Słońce zachodzące cokolwiek iuż przetarte,
i xiężyc cokolwiek stary.

Wóz tryumfalny złocony prawie nowy
dwoma, smokami zaprzężony.
Płaszcz purpurowy dla Semiramidy zrobiony,
a który służył późniey Agamemnonowi, Menelausowi i innym bohatyrom. 

Cały ubiór dla widma, to iest koszula okrwawiona,
poszarpany płaszcz z dwoma łatami czerwonemi, wystawuiącemi rany śmiertelne.

Pióro zrobione do hełmu dziewicy Orleańskiey,
a tylko raz używane.

Chustka do kieszeni Otella
i kilka par wąsów Baszów wschodnich. 

Wóz Kleopatry.

Flaszeczka z winnym spirytusem,
przydatna do wyprowadzenia duchów,
wydaie bowiem wyborny płomień błękitny.

Róż do użytku aktorów i aktorek.

Trzy urwiska skał dobrze wypchane włosem końskim
i dwa darniowe stołki z drzewa sosnowego.

Wielki stos ze wszech stron podpalony,
i kilka lat iuż palący się.

Piękny niedźwiedź ociągnięty nowém płótnem farbowaném
i dwie owce wypchane wiórem.

Cały obiad, złożony z ciast z papieru kleionego,
z kury także papierowey i t. d.

Do tego należy kilka butelek z drzewa dębowego
i owoce z wosku na wety.
Pięć łokci łańcuchów z blachy
wydających brzęk straszny i łatwo przerażaiących.
Zupełna kollekcyia masek, drzwi zapadaiących, drabin z powrozów, stołów sędziowskich z długiemi kobiercami, słowem, wszystko co tylko potrzebne iest do wystawienia naynowszych widowisk.

Kolebka, szubienica, ofiarnik Jowisza, studnia prawdy, i wielka liczba mieczów, puginałów, halabard, kiiów pasterskich, zawoiów Tureckich i czapek grenadyierskich.

Wszystkie te sprzęty można widzieć w samym teatrze między repetycyami i reprezentacyią.


Kategorie: _blog, wiersze


Słowa kluczowe: piwnica pod baranami, skrzynecki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
26 czerwca 2021 (sobota), 12:42:42

Rabin czterostanowy (notka odświeżona)

#1. Kawał o rabinie.

Pewien rabin, żyjący przed wojną w Sochaczewie (a może Lubartowie, nie pamiętam), dostrzegając swą grzeszność oraz grzeszność w swojej kongregacji na zgromadzeniu w synagodze powiedział:


Jeżeli, co nie daj Boże, Bóg jest to niech nas ręka boska broni

ale

jeżeli, co daj Bóg, Boga nie ma to chwała Bogu!

Uwaga techniczna: dla zwiększenia efektu należy przetrenować swoją dykcję wypowiadając kilkukrotnie powyższą frazę głośno. Potem wypowiedzieć jeszcze raz i uważnie się zastanowić nas sensem

#2. Tabela z analizą możliwych stanów

Jaka jest subiektywna
wiara rabina i kongregacji

Jaka jest obiektywna prawda

Bóg jest Boga nie ma
Wierzymy w Boga
(teizm)

Stan #1

Życie w prawdzie.

Stan #2

Życiowa pomyłka, błąd pierwszego rodzaju

Nie wierzymy w Boga
(ateiści, choć religijni)

Stan #3

Błąd drugiego rodzaju

Stan #4

Życie w prawdzie.

#3. Komentarz do analizy

  • Stany #1 i #4 obrazują życie zgodne z rzeczywistością - to miłe. Lepiej żyć zgodnie z prawdą niż z prawdą się mijać.
  • Stany #2 i #3 to stany obrazują życie w błędzie. W stanie #2 błąd człowieka maskuje się z nieistnieniem bytu wyższego zaś w stanie #3 już tak nie jest a mój kumpel Ryszard N. określa ten stan jako "błąd drugiego rodzaju" (Rysiu: thx.) czyli błąd niebezpieczny. Biblia kwituje ten stan jednym zdaniem z Psalmu 14: "Głupiec rzekł w sercu swoim: nie ma Boga".
  • Ze stanu #4 niektórzy hedoniści wyciągają wniosek zapisany przez Św. Pawła takim słowami: "Jedzmy pijmy bo jutro pomrzemy" (1Kor 15.32)

#4. Tabelek

Nie mogę patrzeć na te kolorki w tabelce. Ale skąd wziąć inne?


Kategorie: kawały, judaizm, Izrael, _blog


Słowa kluczowe: kawały, judaizm, Izrael, Talmud, religia


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
27 czerwca 2021 (niedziela), 07:33:33

Ptyś i Balbina

Na dobranoc, w latach 60-tych pojawiła się bajka o Ptysiu i gąsce Balbinie. Opowiadane i rysowane na żywo, bo nie było jeszcze wtedy w telewizji magnetowidów, a jedyna forma nagrania to taśma filmowa.

Pamiętam.

Zrzut ekranu 2021-06-5 o 21-16-10


Kategorie: _blog


Słowa kluczowe: ptyś, balbina, gąska balbina


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
27 czerwca 2021 (niedziela), 12:44:44

Pytania egzystencjalne, po raz kolejny

Skąd pochodzisz? Kim jesteś? Dokąd zmierzasz?

Te pytania są ważne, ale już dość nudne jest to, że ciągle je tu zadaję.

Ale dziś zauważylem, że każdy ma mamę, tatę, dziadków więc coś na pierwsze może sobie powiedzieć. Każdy też umrze więc wiedząc choć trochę na 2 z 3 pytań warto się skupić na środkowym: kim jesteś?

Kim jesteś? Wszak twoje dziś determinuje przyszłość. Z tego kim jesteś wynika kim będziesz.


W pakiecie powinno być jeszcze jedno pytanie: czy zadawanie takich pytań ma sens? Wszak dzisiejszy panteizm pozwala żyć bez myślenia bo mądrość nie jest w cenie.


Kategorie: _blog, fiozofia


Słowa kluczowe: kim jesteś, zasadnicze pytania, egzystencjalizm


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
28 czerwca 2021 (poniedziałek), 16:24:24

Światłowody i moje wspomnienia z przed 20 lat

Zrzut ekranu 2021-06-28 o 18-14-32To już prawie 20 lat, bo 20 lat temu budowałem na Śląsku pierwsze światłowody dające dostęp do szybkiego internetu.
Chodziło mi o to abyśmy mieli szybki dostęp - no i dziś mamy. Ale światłowody dalej są budowane, tylko już niekoniecznie chodzi o to abyśmy to my mieli dostęp - bardziej prawdopowodne jest to, aby sieć (cokolwiek to znaczy) miała dostęp do nas, do każdego aspektu naszego życia.
Jeszcze nie ma obowiązku posiadania smartfona, nawet telefon GSM nie jest obowiązkowy, ale bez numeru PESEL żyć się już nie da a numery nie są dla ludzi, tylko dla maszyn.
Na zdjęciu - panowie spawają kabelki światłowodowe i spawy układają w mufach, które leżą sobie w studniach kablowych. Gdzieś w Gliwicach, gdzieś na mojej trasie….. ale dzieje się to wszędzie, wszędzie na świecie.
 
 

Kategorie: _blog, _blog / osobiste, osobiste


Słowa kluczowe: światłowody, spawanie włókien, 3s


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
29 czerwca 2021 (wtorek), 19:24:24

Złote jabłko i wywiad...

W pierwszych dniach stycznia pojechałem z kumplem do Wrocławia, gdzie na jakiejś konferencji (?) nagrano ze mną taki wywiad:

Wersja w AVI się nie odtwarza w przeglądarce, zaś wersja MP4 nie ma głosu. Super! Lubię takie wywiady.

Ale jest na YouTubie !

 

 


Kategorie: zawodowe


Słowa kluczowe: światłowody, 3s, tkp, pik-net


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.