Słowo kluczowe: duchy


26 lipca 2005 (wtorek), 10:04:04

List o duchach

Małolata zadała pytanie, więc jej odpowiedziałem.

----- Wiadomość oryginalna ----- 
Od: "Wojtek" <wojtek@pp.org.pl>
Do: "A..."
Wysłano: 9 lutego 2005 18:13
Temat: Pytanie o duchy

 > Wierzysz w duchy?

Aby dobrze odpowiedzieć musze na początek uzgodnić nieco znaczenie używanych słów. W zasadzie powinienem już teraz zapytać Cię co w Twoim pytaniu oznacza "wierzysz" a co "duchy". Aby jednak nie tracić czasu pozwolę sobie wyjaśnić w co wierzę, a ponieważ staram się wierzyć w to co jest Prawdą (w tym prawdą objawioną nam przez Boga w Biblii) to mogę napisać: nie tylko wierzę ale i wiem :-)

Tyle o mnie - a teraz o duchach.

Pewnie przez "duchy" rozumie się osobowe byty nie posiadające fizycznego ciała.

To prosta definicja która zawiera nie takie proste pojęcia, bo co to jest "byt", co to "ciało fizyczne"? Co to "osoba". Mogę każde z tych słów definiować kolejnymi "prostymi" definicjami aż się zakałupućkamy i nic z tego nie wyjdzie. Spróbuję więc się ograniczać i streszczać.

Osoba - to ktoś, kto ma swoją wolę (a wiec działa, podejmuje decyzje), ma swój charakter (możemy powiedzieć jaka ta osoba jest: np. złośliwa, współczująca) i mając swoją świadomość jest odrębna od innych osób (ja nie jestem Tobą, Ty nie jesteś mną i wiemy o tym). Koniec definicji osoby.

Fizyczne ciało to ciało, które funkcjonuje w naszej widocznej, badalnej, dotykalnej, mierzalnej rzeczywistości.

Osoby posiadające fizyczne ciało to ludzie - ludzie działają bo mają swoją wolę, mają jakiś charakter, można z nimi rozmawiać gdyż są świadomi (no chyba, że są pijani). Takie osoby spotykasz na co dzie bo ich fizyczność powoduje, że łatwo się z nimi obcuje.

Czasem obcuje się bez kontaktu fizycznego - np. piszę do Ciebie list, ale nigdy Cię nie widziałem; przypuszczam jednak że jesteś człowiekiem a nie duchem gdyż czasem piszesz mi o swojej cielesności przy używaniu klawiatury.

A teraz pytając mnie o duchy pytasz mnie o to, czy wierzę że istnieją osoby, które nie mają fizycznych ciał.

Otóż wierzę, że są takie osoby.

Po pierwsze wiem, że Bóg jest duchem. Jest niewątpliwie osobą: ma świadomość (wchodzi w dialog z ludźmi), ma charakter (jest miłujący). Wierzę w Boga a więc wierzę w duchy - choć może lepiej napiszę, że na razie to wierzę w jednego ducha.

Po drugie wierzę, że Bóg oprócz cielesnego człowieka stworzył byty osobowe bezcielesne - stworzył całe zastępy Aniołów (ale ja nie wiem ile to jest zastęp). Anioły są niewątpliwie duchami - co najmniej dwa z nich znane są z imienia bo Biblia wspomina o Gabrielu i o Michale (te hebrajskie imiona pewnie brzmią inaczej).

Wiem, że niektóre z Aniołów, w tym ten najpięknieszy (z łac. Lucyfer czyli Jutrzenka, Niosący Światło) zbuntował się przeciwko Bogu pociągając za sobą grupę Aniołów. To Szatan i jego ekipa czasem zwana diabłami. Co do natury to to samo co Aniołowie ale co do stanu w jakim się znajdują zupełnie coś innego, gdyż trwają w buncie przeciwko Bogu będąc jego przeciwnikami. Otóż wiedź, że wierzę w Szatana i jego diabły - to też duchy.

Teraz mamy problem z ludźmi. Wiem, że ludzie umierają kocząc swój byt w cielesnym ciele ale wiem też, że to nie koniec życia a więc ludzie po śmierci jakoś żyją bez ciał (albo w innych ciałach, choć raczej nie skoro dopiero w przyszłości ma być jakieś  zmartwychwstanie cielesne). Jak żyją? gdzie? Nie wiem - wiem jednak, że Biblia wyraźnie mówi, iż ludzie po śmierci nie mają możliwości kontaktowania się z ludźmi żyjącymi (o ile mają możliwość kontaktowania się miedzy sobą - bo tego też nie wiem).

Skoro wiec wiem, że ludzie po śmierci nie kontaktują się z ludźmi na ziemi to nie wierzę w duchy ludzi umarłych, z którymi można nawiązać kontakt. Biblia sugeruje iż jest to niemożliwe oraz wyraźnie zakazuje prób nawiązywania takich kontaktów. Odnotowane w Biblii przypadki historyczne pojawienia się ludzi zmarłych ludziom żyjącym (np. Eliasz i Mojżesz objawili się Jezusowi i trzem apostołom, Eliasz przybył do Saula) były ewidentnie wyjątkami pod ścisłą kontrola Boga i jakby w jego obecności.

Powtórzę więc: nie wierzę w kontakt osób zmarłych, w ich obecność, ich pojawianie się i działanie. Nie będę tez próbował takiego kontaktu nawiązać. Nie mogąc jednak zaprzeczyć potężnej liczbie świadectw ludzi, którzy ze rzekomo zmarłymi się komunikują muszę zostawić sobie małe ale...

Musimy być świadomi tego, kim jest Szatan. Jak napisałem, że to jest duch, a ważniejsze jest to, że jest to przeciwnik Boga. To czego on chce to popsuć plany Boże względem ludzi oszukując, zwodząc ich, karmiąc kłamstwem a to wszystko po to aby ludzie też się od Boga odwracali i przeciwko niemu buntowali. Wiem, że Szatan wykorzysta wszystkie metody aby ludzi zwodzić - wiem, że jedną z metod jest podszywanie się pod umarłych, objawianie się, nawiązywanie różnymi metodami kontaktu z ludźmi po to aby ludzie nie wierzyli Bogu.  Spirytyzm, okultyzm to jedne z dróg szataskiego zwiedzenia.

Wiem, że Szatan często działa podając się za jakieś duchy i wiem, że ludzie czują obecność, widzą działanie, wiem, że często dzieją się cuda (cuda ::= zdarzenie wybiegające poza nasze prawa fizyki) i ludzie przypisują to duchom (jakim?) i nie widzą w tym nic złego. Właśnie na tym polega Szataska sztuczka i zwodzenie: jeżeli Szatan przyszedł by do człowieka i powiedział: "Dzie dobry, jestem Szatan, Anioł, który się zbuntował przeciwko Bogu - chciałeś ciebie zwieść a potem zjeść" nikt by (poza szatanistami) za nim nie poszedł. Ale jeżeli Szatan posyła swojego diabła aby poszedł do kogoś i udawał jego bliskiego zmarłego, krewnego, przodka to zwiedzenie zadziała jak nic. 

Do tego jeszcze diabeł znając historie zmarłego wyciągnie kilka faktów z życia danej osoby aby się uwiarygodnić i już masz doskonały efekt - ludzie chodzą do medium (w liczbie mnogiej do :-) mediumów), do szamanów, wywoływaczy, wróżbitów a to wszystko odciąga ich od ufności Bogu Stwórcy pchając jednocześnie w łapy Szatana.

Przy okazji: co do pewnych objawie, maryjnych (Fatima, Lur) mam też poważne wątpliwości. Wolę się trzymać od tego z daleka zwłaszcza, że poselstwo wypowiadane przez osobę, która podaje się na matkę Jezusa nie jest poselstwem zgodnym ze Słowem Bożym. Zastosowuje tu werset 1.8 z listu Świętego Pawła do Galacjan i wolę wierzyć Biblii niż .... no właśnie - sam nie wiem komu, bo nawet Kościół nie ma na ten temat jednoznacznego zdania i woli być ostrożny.

Reasumując:

1. Wierzę w duchy, w świat duchowy, w Boga, w aniołów, w te dobre i te zbuntowane.

2. Wierzę, że życie ludzkie nie koczy się na śmieci ciała ale wierzę, że ludzie po śmierci nie mogą pojawiać się i obcować z żyjącymi. Może umarli ludzie są gdzieś duchami - ale na pewno nie są duchami na naszej ziemi.

3. Wiem, że szukanie kontaktu z duchami (poza Bogiem) nigdy nie jest dla nas dobre - Bóg wypowiada się o tym jednoznacznie a ja, dla swojego bezpieczestwa wolę być posłuszny.

4. Wiem, że Szatan potrafi objawiając się na ziemi ukrywając się czy to jako jakiś duch (dobry duch lasu, duch gór) czy to zmarłą osobę (duch zmarłego dziadka), czy też wybitną, świętą osobę. Objawienia takie należy badać - Święty Paweł powiedział jak (Gal 1.8) ale lepiej trzymać się od tego z daleka.

5. Jeżeli spodziewałaś się ode mnie odpowiedzi w stylu "tak, wierzę" albo "nie" to trochę się przeliczyłaś :-) Miałem dziś dobry humor na pisanie.

 Pozdrawiam

 Wojtek


Kategorie: listy, _blog


Słowa kluczowe: duchy, wierzenia, okultyzm, magia, zmarli, dusza


Komentarze: (31)

tommbbl, August 3, 2005 21:20 Skomentuj komentarz


Bardzo podoba mi się twierdzenie, że człowiek ma ciało, duszę i ducha. To chrześcijański pogląd, ale także pogląd np. gnostyczny. Iskierka boskości w ciele. Pamiętamy także, że nauka o duszy ma swoje korzenie w starożytności. Według pewnego podziału było tak, że wszystkie przedmioty, rośliny i zwierzęta miały swoje dusze, jednak jedynie człowiek miał Ducha, iskrę Bożą właśnie.
Jestem bardzo ciekaw jak w kontekście tej dyskusji o "duchach" można umieścić rozróżnienie duszy/ ducha. Zdaje mi się, że nie jest ono sprzeczne z katolicką ortodoksją.

ps. A tak na marginesie - niepokojące jest dla mnie jak łatwo przechodzisz od "w biblii jest napisane" do "wiem".

just-a-dreamer, July 28, 2005 18:23 Skomentuj komentarz


fajny, "krótki" e-mail :-)

mobi, July 27, 2005 13:44 Skomentuj komentarz


Zgadzam się z Tobą całkowicie. Bardzo trzeźwe i Biblijne spojrzenie. Dodałbym jeszcze, że Biblia wskazuje nam, że człowiek jest duchem. Można powiedzieć, że człowiek jest duchem, który ma duszę i mieszka w ciele (ITes.5,23), chociaż nie ma tego nigdzie napisanego wprost.

A..., July 26, 2005 16:20 Skomentuj komentarz


:))) Ty wiesz co.

sandra, July 10, 2006 18:18 Skomentuj komentarz


sorry ale ta historyjka mnie nie ciekawi ja i tak nie wierze w duchy.mam swoja prawdziwa i realna historie jesli chcecie to ja napisze :pewnego zimnego dnia poszedłam na strych i poruszyły sie zasłony stwierdziłam ,ze to tyloko wiatr a jednak to nie był wiatr gdy weszłam za zasłony było tam bardzo ciepło ani jednego podmuchu wiatru przestraszyłam sie strasznie i niewiedział co mam zrobic wiecc wyszłam z zasłony i poczułam strasznie zimne powietrze które takjakby szło za mna spanikowalam okropnie myslałam ze to moj kolejny głupawy sen w drugiej hwili uspokojiłam sie bo pom,yslalam ze to moj kuzyn paweł zrobił mi taki kawal.po dobrym tygodniu postanowiła powiedziec to rodzicom i powiedzieli mi ze dobrze ze im to powiedziałm bo to nie kuzyn paweł tylko duch poniewaz to nie pierwszy raz sie tak stało i kiedys był tu pan ktory umiał powiedziec ta przyczyne i stwierdził ze mieszkalismy na miejscu cmentarza teraz mieszkamy w krakowie i nie ma rzadnych duchów wiec wnie nie wierze......ppapapappapapa

rubi, November 29, 2006 18:49 Skomentuj komentarz


Opowiem Wam historie o duchach która mi się zdarzyła.

Duch prapraprababci.
Pewnej niedzielnej nocy,kiedy szłam się załatwić,no i już robiłam k***,to papier sam się rozwijał!!!!!!!!!!!!!Rodzice nie chcieli mi uwierzyć!!!!!!!!!!!!Kiedy powiedziałam to babci odpowiedziała:,,Kiedyś mieszkała tu twoja prapraprababcia.Zbudowała ten zdom w wieku 21 lat.Bardzo się rozchorowała,ale wyzdrowiała.Kiedy miała 31 lat umarła w tajemniczy sposób...Miejscowi mówią że zabiła się sama bo nie mogła znieźć ciągłego upokarzania.Do dziś straszy tu,bo chce,abyśmy nigdy nie byli upokarzani...''.Pobiegłam do łazienki i powiedziałam mojej babci,że już nigdy nie będziemy upokarzani.Babcia odeszła na zawsze....



Chcę,aby moje chistorie zostały tajemnicą....

jagoda, November 29, 2006 19:13 Skomentuj komentarz



Koszmarny sen...
Pewnego dnia mojej koleżance przyśniło się,że jej babcia umarła...Następnej nocy o godzinie 12.00 jej babcia umarła...W dzień kiedy nikogo nie było w domu zobaczyła białą damę...Podeszłam do niej,spytałąm się jej, czyś jawa
czyś sen czyś prawdziwy człowiek jest?Zaź ona odpowiedzałą:,,Ja prawdziwa zjawa jest''.Następnie wzadziłąm rękę w jej suknie i zaczęła się rozmowa.Kiedy odeszła wiedziałam wszystkie jej tajemnice.Ale na tym się nie skończyło...Dwa dni później znalazłąm ukryty sejf w którym opowiadał duch mojej babci.Skarbu pilnowałą moja prapraprababcia.W sKARBIE ZOBACZYŁAM,że są tam wiele pieknych rzeczy.Spytałam się jej czy mogę troche pieniędzy.Odpowiedziałą:,,1000ZŁ na miesiąc'' Zgodziłam się.
Dostałam pieniądzie idealnie musieliśmy iść na zakupy.Kupiłąm sobie wiele rzeczy:ciuchy,zabawki,wózek,obuwie i tyle.oKAZAŁO się że w moim domu jest tajemne przejście prowadzące na dół...Były tam:piękne kuchnie,salony,meble,ubranie,suknie,a także były tam figury zwierząt przym których leżały żywe psy.Była tam także stajnia dla koni.

Kamila, May 27, 2007 15:09 Skomentuj komentarz


Ktoś już sama nie pamiętam kto powiedział mi że duchy istnieją przywiązują się do miejsca w którym umarły albo za bardzo kochają swoją rodzinę może też się że umarły ktoś ich zamordował i chcął się odpłacić.Jak zobaczycie ducha nie bujcie się nic wam nie zrobi!Uwierzcie mi!

raq-ash-amy-ola-misi, October 14, 2009 14:15 Skomentuj komentarz


ja wierzę w duchy bo dużo żeczy czytam itp. jednak udał mi sie takie coś spotkać tylko raz mojej przyjaciółki katechetka powiedziała że one niewie czy takie rzeczy istnieją jednak dla mnie tak . NIEWIERZĘ w zdjęćia z duchami które są w internecie bo to fotomontarze ale pamiętam że jak miałam osiem lat to miałam komurkę i w mojej szkole robiłam mojej koleżance zdjęcie i z tyłu pojawiła sie jakaś postac. a to dlatego że w mojej szkole straszy z moją kolezanką kamilą jesteśmy tego światkami kamili mama jej wierzy bo różne rzeczy widziała ale moja mama i tata i babcia mi niewierzą nawet cała moja rodzina mi niewierzy tylko dwie koleżanki i przyjaciółki z podbloku boteż dużo rzecy widziały . każdy mówi ze duchy nie istnieją a jeżeli tyle ludzi widziało ich to jednak istnieją.

alinka, July 22, 2007 18:52 Skomentuj komentarz


kaznodziei 9:5

anonim, July 22, 2007 23:14 Skomentuj komentarz


Koh 9:5
5. ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.
(BT)

alinka, July 23, 2007 17:34 Skomentuj komentarz


:) zadnych wnioskow?

w34, July 23, 2007 19:53 Skomentuj komentarz


W kontekście duchów żadnych. A w dodatku ja zawsze się boję wyciągać wnioski z koheletowych rozważań na podstawie jednego wersetu, bo Kohelet wielkim filozofem był.

No dobrze - ale dlaczego przytoczyłaś prawie ten werset?

alinka, July 23, 2007 22:12 Skomentuj komentarz


PSALM 146:3,4

anonim, July 24, 2007 00:18 Skomentuj komentarz


Nie ufajcie w książętach, ani w żadnym synu ludzkim, w którym nie masz wybawienia. Wynijdzie duch jego, i nawróci się do ziemi swojej; w onże dzień zginą wszystkie myśli jego.
Psalm 146:3-4

alinka, July 24, 2007 00:21 Skomentuj komentarz


Czlowiek po smierci przestaje istniec i tyle. A "duchy" to nic innego jak demony- sludzy Szatana.

anonim, July 24, 2007 09:22 Skomentuj komentarz


no i to starałem się w moim liście napisać.

raq -ash-amy-ola, October 14, 2009 14:19 Skomentuj komentarz


alinka słuchaj skąd ty to możesz wiedzieć przeciesz widzisz co ludzie piszą

alinka, July 24, 2007 00:33 Skomentuj komentarz


Wprawdzie nie na temat ale ostatnio wkurzaja mnie gadki typu: "^%&%&^ zmarl bo Bog tak chcial". Pismo Swiete uczy nas przeciez, ze Bog jest milosierny i kochajacy. Wiec po jaka chol.. mialby zabierac komus bliska osobe. Kaprys? Wg mnie Bog nie ingeruje w zycie ludzi z chwila odejscia Jezusa. Umarl po to abysmy mogli zostac zbawieni. Teraz tylko od nas zalezy czy wykorzystamy ta mozliwosc.

w34, July 24, 2007 09:21 Skomentuj komentarz


Ludzie nie znający Boga mają wielki problem ze śmiercią i wymyślają różne głupie i głupsze teksty aby bronić się prze tą rzeczywistością. Dziś rano słyszałem, że jakiś komisarz unijny wymyślił, że będą teraz w Unii prostować zakręty i wyrównywać drogi. Pomyślałem, że zupełnie jakby chcieli przygotować komuś (komu?) drogę ale tak naprawdę to chodziło o bezpieczeństwo.

Będą prostować drogi aby ludzie się nie zabijali w wypadkach! Z tego samego powodu wprowadza się tysiące innych przepisów - bo przecież nie jest właściwe aby ludzie umierali w sposób niekontrolowany (to takie niehigieniczne). Niedługo wprowadzą wszędzie eutanazje i będzie jeszcze bezpieczniej, i jeszcze bardziej higienicznie, czysto, tak po europejsku.

Jak to się dzieje, że obowiązujący w Europie bezbożny humanizm sprawia, iż pokój i bezpieczeństwo staje się najważniejszym tematem? Ludzie chcą (taka jest definicja bezpieczeństwa) mieć kontrolę nas swoim życiem, chcą je planować, układać, realizować i w zasadzie nie ma tym nic złego gdyby nie było Boga, Stwórcy, Pana Wszechświata którego plany względem nas są jednak nadrzędne a mogą być nieco inne (choć na pewno będą dobre). Ale "kiedy będą mówić: pokój i bezpieczeństwo - tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą." (1 Tes 5:3)

alinka, July 24, 2007 15:50 Skomentuj komentarz


Idioci. Tak naprawde wymyslaja to nowe glupoty zeby tylko odciagnac ludzi od tego calego chaosu, ktory powszechnie panuje. Miotaja sie. Lepiej juz nie bedzie. Teraz tylko czekac az Bog usunie cale zlo.

DeMoN, March 21, 2008 12:19 Skomentuj komentarz


Ja mam dużo historyjek o duchach mogłabym napisać o nich książkę!!!Ale nie mam czasu na głupoty takie jak ty wypisujesz...

raq-ash-amy-ola, October 14, 2009 14:23 Skomentuj komentarz


no tak alinka w tym sie zgadzam ale ja już pisze książke z tego co sie dzieje w szkole gdybyś to zobaczyła to byś uwierzyła

ziom, March 25, 2008 14:56 Skomentuj komentarz


wy w to wierzycie???to bajka taka jak 7 krasnoludków!!!

raq-ash-amy-ola, October 14, 2009 14:25 Skomentuj komentarz


oj weś

gabi, November 17, 2008 16:02 Skomentuj komentarz


suuuuper :)))

raq-ash-amy-ola, October 14, 2009 14:28 Skomentuj komentarz


ja to co napisałam to mówie i tyle to co wy sobie mówicie to se mówcie i tyle

kuba budzyNski, October 14, 2009 14:36 Skomentuj komentarz


oj ty we wszzzzystko wiiiierzysz

raq-ash -amy-ola, October 14, 2009 14:38 Skomentuj komentarz


mmmmoooożliwwwwe

kuba budzyNski, October 14, 2009 14:40 Skomentuj komentarz


oj idz sie uuuuuuuuutop

raq-ash-amy-ola, October 14, 2009 14:41 Skomentuj komentarz


sam idz
Skomentuj notkę
20 lutego 2005 (niedziela), 23:20:20

Duchy (z cyklu: w co wierzę)

#1. Inspiracja i list

Pewna małolata z Gdańska napisała list, więc odpowiedziałem. Teraz widzę, że list ten jest pewnego rodzaju moim wyznaniem wiary, więc mogę go włożyć w serię, w której takie wyznania czynię.

From: "Wojciech" <wojtek@pp.org.pl>
To: "A...." <kropelka_wody@.......pl>
Sent: Wednesday, February 09, 2005 5:13 PM 
Subject: Re: Pytanie o duchy

> 1. Wierzysz w duchy?

Ojej! Ale dobrze, wchodzę w temat.

Aby dobrze odpowiedzieć muszę na początek uzgodnić znaczenie słów. W zasadzie powinienem zapytać Cię co oznacza "wierzysz" a co "duchy" w Twoim pytaniu - wiesz, 3 słowa 2 pytania :-)

Aby jednak nie tracić czasu pozwolę sobie wyjaśnić w co wierzę, a ponieważ staram się wierzyć w to co jest Prawdą (w tym prawdą objawioną nam przez Boga w Biblii) to mogę napisać: nie tylko wierzę ale i po części wiem. Tyle o mnie - a teraz o duchach.

Zacznę od definicji mądrej filozofii: przez "duchy" rozumie się osobowe byty nie posiadające fizycznego ciała.

Oczywiście prosta definicja która zawiera bynajmniej nie takie proste pojęcia, bo co to jest byt? co to ciało fizyczne? co to osoba? Znowu łatwa definicja rodząca mnóstwo pytań a ja mogę każde z tych słów definiować kolejnymi prostymi definicjami aż się zakałapućkamy i nic z tego nie wyjdzie. Spróbuję więc się ograniczać ale jednak podefiniuję co nieco.

Osoba - to KTOŚ, kto ma (1) swoją wolę (a wiec działa, podejmuje decyzje), ma (2) swój charakter (możemy powiedzieć jaka ta osoba jest: np. wiarygodna, złośliwa, współczująca) i (3) mając swoją świadomość jest (4) odrębna od innych osób (ja nie jestem Tobą, Ty nie jesteś mną i oboje wiemy o tym). Koniec czteropunktowej definicji osoby.

Fizyczne ciało to ciało, które funkcjonuje w naszej widocznej, badalnej, dotykalnej, mierzalnej rzeczywistości.

Przykład: osoby posiadające fizyczne ciało to ludzie - ludzie działają (mają wolę), mają jakiś charakter, można z nimi rozmawiać (są świadome). Takie osoby spotykasz na co dzień a ich fizyczność powoduje, że łatwo się z nimi obcuje. Czasem obcuje się bez kontaktu fizycznego - np. piszę do Ciebie list, ale nigdy Cię nie widziałem; przypuszczam jednak że jesteś człowiekiem a nie duchem.

 

A teraz pytając mnie o duchy pytasz mnie o to, czy wierzę że istnieją osoby, które nie mają fizycznych ciał. Tak, po przeanalizowaniu słów zrozumiałem pytanie.

 

Otóż wierzę, że są takie osoby. Wierzę w duchy.

Po pierwsze wiem, że Bóg jest duchem. Jest niewątpliwie osobą: ma świadomość (wchodzi w dialog z ludźmi), ma charakter (np. jest sprawiedliwy, ale jest też miłujący). Wierzę w Boga a więc wierzę w duchy - choć może lepiej, wierzę w jednego ducha.

Po drugie wierzę, że Bóg oprócz cielesnego człowieka stworzył byty osobowe bezcielesne - stworzył całe zastępy (a ile to jest :-) zastęp?) aniołów. Anioły są niewątpliwie duchami - co najmniej dwa z nich znane są z imienia bo Biblia wspomina coś o Gabrielu i o Michale (te hebrajskie imiona pewnie brzmią nieco inaczej, ale po polsku są takie).

Wiem, że niektóre z Aniołów, w tym ten najpiękniejszy (z łac. Lucyfer to Jutrzenka lub Niosący Światło) zbuntował się przeciwko Bogu pociągając za sobą grupę aniołów. Mowa oczywiście o Szatanie i jego ekipie zbuntowanych aniołów zwana diabłami. 

Co do natury diabły to to samo co aniołowie ale co do stanu w jakim się znajdują już zupełnie coś innego - trwają w buncie przeciwko Bogu będąc jego przeciwnikami, więc są jakby po drugiej stronie frontu. Otóż wiedź, że wierzę w Szatana i jego diabły - to też duchy.

Kończąc część o tych duchach dodam tylko iż wierzę, że duchy te mogą jakoś oddziaływać na nasz świat. Wiem, że w historii Bóg wielokrotnie ingerował w różne sprawy tu na ziemi (wiem, że czasem ingeruje w moje życie i to nawet jest fajne). Wiem, że aniołowie mają czasem na ziemi do wykonania jakieś zadanie od Boga. Wiem też, że Szatan i jego aniołowie nie nudzą się ale swoimi ingerencjami próbują osiągać swoje cele. Tak więc wierzę, że świat duchowy nie jest gdzieś tam, ale jest bardzo blisko i ma wpływ na to co się dzieje w "naszym" świecie.

 

No a teraz mamy problem z ludźmi, zwłaszcza z tymi, który umarli i przypuszczam, że to było najważniejsze w Twoim pytaniu. 

Ludzie umierają, ale wiem, że umierając kończąc swój byt w cielesnym ciele ale to nie koniec życia. Wiem, że kiedyś będzie zmartwychwstanie ciał ale jak teraz żyją ludzie, którzy odeszli z tego świata przed zmartwychwstaniem nie wiem. Jak? Gdzie? Biblia niewiele mówi na ten temat, choć niewątpliwie twierdzi, że śmierć na ziemi nie jest naszym końcem. Skoro takie osoby gdzieś żyją to pozostaje pytanie, czy mogą kontaktować się z nami? Moim zdaniem nie a zdanie takie wyrobiłem sobie po lekturze Słowa Bożego, które wyraźnie mówi o tym, że jest to niemożliwe. Kilka w historii odnotowanych przypadków (np. Eliasz i Mojżesz objawili się Jezusowi i trzem apostołom, Eliasz przybył do Saula) było ewidentnym przykładem ingerencji Boga, pod jego kontrolą i jakby w jego obecności więc wkładam je w kategorie "wyjątki" twierdząc, że człowiek umarły na ziemi nic zdziałać nie może w szczególności nie może się z nami kontaktować czy też nas obserwować.

Nie wierzę więc w duchu ludzi umarłych ale wiem, że Biblia twierdząc iż kontakt taki jest niemożliwy wyraźnie jednocześnie zakazuje prób nawiązywania takich kontaktów. Niby sprzeczność, ale tylko niby co spróbuję rozwinąć poniżej.

Powtórzę więc: nie wierzę w kontakt osób zmarłych, w ich obecność, ich pojawianie się i działanie. Nie będę tez próbował takiego kontaktu nawiązać. Ale...

... ale musimy być świadomi tego, kim jest Szatan. Jak napisałem - jest to duch, a do tego przeciwnik Boga. To czego on chce to popsuć plany Boże względem ludzi zwodząc ich, karmiąc kłamstwem, oszukując a to po to aby ludzie też się od Boga odwracali i przeciwko niemu buntowali. Wiem, że Szatan wykorzysta wszystkie dostępne mu metody aby ludzi zwodzić - wiem, że jedną z metod jest podszywanie się pod umarłych, objawianie się, nawiązywanie różnymi metodami kontaktu z ludźmi po to aby ludzie nie wierzyli Bogu. Spirytyzm, okultyzm, kult zmarłych to często wykorzystywane drogi  szatańskiego zwiedzenia.

Wiem, że Szatan często działa podając się za jakieś duchy i wiem, że ludzie czują obecność, widzą działanie, wiem, że często dzieją się cuda (cuda ::= zdarzenie wybiegające poza prawa fizyki) a ludzie przypisują to duchom (jakim?) i nie widzą w tym nic złego. Właśnie na tym polega Szatańska sztuczka i zwodzenie: jeżeli Szatan przyszedł by do człowieka i powiedział: "Dzień dobry, jestem Szatan, anioł, który się zbuntował przeciwko Bogu - chciałbym ciebie zwieść" nikt (może poza satanistami) za nim by nie poszedł. Ale jeżeli Szatan posyła swojego diabła aby poszedł do kogoś i udawał jego bliskiego zmarłego, krewnego, przodka to zwiedzenie zadziała jak nic! Jeszcze diabeł znając historie (wszak przekonany jestem, że nas obserwuje) wyciągnie kilka faktów z życia danej osoby aby się uwiarygodnić i już masz efekt - ludzie chodzą do medium (w liczbie mnogiej do :-) mediumów), do szamanów, wywoływaczy, wróżbitów a to wszystko odciąga ich od ufności Bogu Stwórcy pchając jednocześnie w łapy Szatana.

Przy okazji: co do pewnych objawień, zwłaszcza katolickich i zwłaszcza maryjnych (Fatima, Lur) mam poważne wątpliwości. Wolę się trzymać od tego z daleka zwłaszcza, że poselstwo wypowiadane przez osobę, która podaje się na matkę Jezusa nie jest poselstwem zgodnym ze Słowem Bożym. Zastosowuje tu werset Gal 1.8 od Świętego Pawła i wolę wierzyć Biblii niż .... no właśnie - sam nie wiem komu, bo nawet Kościół nie ma na ten temat jednoznacznego zdania.

Reasumując:

1. Wierzę w duchy, w świat duchowy, w Boga, w anioły, w te dobre anioły i te anioły zbuntowane.

2. Wierzę, że życie ludzkie nie kończy się na śmieci ciała ale wierzę, że ludzie po odejściu z tego świata nie mogą pojawiać się i obcować z ludźmi żyjącymi. Może umarli ludzie są gdzieś duchami - ale na pewno nie są duchami na naszej ziemi.

3. Wiem, że szukanie kontaktu z duchami (poza Bogiem) nigdy nie jest dla nas dobre - Bóg w swoim Słowie wypowiada się o tym jednoznacznie a ja, dla swojego bezpieczeństwa wolę być w tej dziedzinie posłuszny.

4. Wiem, że Szatan potrafi objawiąc się na ziemi ukrywając się czy to jako jakiś duch (dobry duch lasu, duch gór) czy to zmarłą osobę (duch zmarłego dziadka), czy też wybitną, świętą osobę. Objawienia takie należy badać - Święty Paweł powiedział jak to robić (Gal 1.8) ale lepiej trzymać się od tego z daleka.

Mam nadzieje, że nie spodziewałaś się ode mnie odpowiedzi w stylu "tak, wierzę" albo "nie". Jeżeli tak to trochę się przeliczyłaś :-)

Pozdrawiam

Wojtek

 

#2. Dodatki

  • Bardzo lubię film pt. "Wakacje z duchami".
  • Podziwiam magików. Tzn. lubię prestidigitatorów, iluzjonistów, sztukmistrzów... nie mylić z magami, ezoterykami, okultystami, guślarzami, wróżami, wróżbitami itp. Np. taki David Copperfield mi imponuje swoją techniką przy czym bardzo podoba mi się podejście, w którym "magicy to najbardziej uczciwi luidzie - najpierw mówią, że będą cię oszukiwać a potem skutecznie oszukują". To chyba właśnie Coperfield powiedział.
  • Przerażają mnie dobre filmy oparte na kłamstwie i propagujące kłamstwo w tej dziedzinie ("Duch", "Szósty zmysł",  "Zielona mila"). W dobrych filmów o działaniu Szatana na ziemi podoba mi się "Adwokat diabła" - taki prawdziwy.

Kategorie: listy, credo, _blog


Słowa kluczowe: duchy, wierzenia, dusza, zmarli, wywoływanie duchów, egzorcyzmy, wakacje z duchami


Komentarze: (1)

Abstrakcja, February 21, 2005 11:14 Skomentuj komentarz


tez lubie wakacje z duchami :D ale wole ksiazke od filmu :D
Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.