Słowo kluczowe: myślenie


29 sierpnia 2021 (niedziela), 13:36:36

Działania racjonalne i inne

Działanie w autopilocie:

  • działania w oparciu o zmysły i instynkty, w szczególności...
    • doraźne zaspokajanie potrzeb,
    • łagodzenie objawów pojawiających się poroblemów.

Działanie racjonalne:

  • rozpoznanie celów, które warto osiągnąć (strategia)
  • projektowanie działań prowadzących do osiągnięcia ich (działania operacyjne)
  • działania (taktyka)

 


Pisałem niedawno coś o mózgu gadzim, ssaczym i tym nowoczesnym. Bardzo niepodoba mi się ten ewolucyjny model, ale jak każdy model, nawet błędny coś tam można nim sobie wyjaśnić albo zobrazować.

 


Kategorie: _blog


Słowa kluczowe: myślenie, decyzje, mózg gadzi, trzeźwe myślenie


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
25 marca 2020 (środa), 09:46:46

Potrzeba trzeźwego myślenia

Dziś zauważyłem, że już bardzo poważne osoby rozsyłają SMS-ami łańcuszki z prośbami do aniołów. Wczoraj łańcuszki paciorków, których nie wolno przerwać bo … ojej!

Oj, potrzeba nam teraz _trzeźwego_ myślenia.

U mnie trzeźwe myślenie zaczyna się od tego, że uznaję iż istnienie Pan Bóg, Stwórca wszechświata. Uznaję że On wszystkie wirusy ma policzone, i On wie co się dzieje znacznie lepiej niż wszystkie obudzone SMS-ami anioły.

Bóg ma cały wszechświat w swojej kontroli. On ustalił kiedy się urodziłem i wie, kiedy (oraz na co) umrę. Trzeźwe myślenie skłania mnie więc do szukania go, zwracania się do Niego. Jemu chcę ufać bo On, mimo iż ziemia jest skażona przez nas różnymi świństwami chce dla mnie dobrze, i chce dla mnie dobrze na zawsze, bo sam będąc trwałym tą trwałość chce dać również mnie.

Potrzeba nam teraz trzeźwego myślenia. Dla mnie trzeźwe myślenie to wiara Bogu (a nie wiara w Boga, choć ta też jest). Trzeźwe myślenie to uporządkowanie relacji z Nim, zagadanie, przeproszenie, zaufanie, szukanie Jego Słowa i Jego woli.

Na pewno nie jest wiarą Bogu powtarzanie formułek (tak czynią poganie), czy wysyłanie SMS-owych zaklęć. Obawiam się, że obrażamy go zwracając się po obronę do stworzeń, niezależnie od tego jak cudowne i święte się nam one wydają.

Myślę, że lepiej zacząć od pojednania się, potem poszukać, poczytać Jego Słowo. Może na początek lepiej nie zaczytać od Apokalipsy, ale od Ewangelii Jana? Jakież było moje zdziwienie, gdy przeprowadziłem testy wśród znajomych i niewielu wiedziało o czym rozmawiał Jezus z Nikodemem, a co było sednem rozmowy z Samarytanką przy studni. Tak - Ewangelię Jana da się przeczytać w dwie godziny a coś pewnego o Bogu z tego czytania wyniknie.

Potrzeba nam teraz trzeźwego myślenia i pewnej wiedzy o świecie, a ta zawarta jest w Słowie Boga, który tą ziemię stworzył. To słowo zapisane w postaci Pisma Świętego jest dziś jak nigdy wcześnie dostępne. Tanią Biblię kupuje się za 10zł, porządną za 70 a w internecie jest wszystko: przekłady, słowniki, interlinie i konkordancje jak ktoś studiować chce i może.

Może więc narodowe czytanie Pisma Świętego? Jako uczynek nic to nie zmieni, ale da nam wiedzę o Bogu, niezbędną do trzeźwego myślenia.

A trzeźwego myślenia dziś nam potrzeba.


Łańcuszki SMSowe na czas zarazy:

Maryjny:

Wykonujemy lancuch 1 miliona Zdrowas Maryjo dla tych ktorzy cierpia z powodu koronowirusa i calego swiata zagrozonego. Powiedz jedno Zdrowas Maryjo i przekarz 10 osobom. Prosze zeby nie zerwac lancucha modlitwy.

Kasowy:

Drodzy Wspóparafianie.
Zwracamy się z prośbą o wsparcie naszej Parafii.
Przez dziesiątki lat ze strony Kapłanów doświadczaliśmy troski nie tylko duchowej, ale także materialnej, w tym także dbania o nasz komfort.
Dziś nasza Parafia potrzebuje "KOLEKTY INTERNETOWEJ".
Jeśli czujemy się w obowiązku i po prostu chcemy wesprzeć nasz Kościół prosimy o wpłaty na konto, w ramach naszych możliwości finansowych
- nr konta można znaleźć na XXX
Koszt miesięczny utrzymania parafii to ok. XXX
Nie jest zręcznie Proboszczowi prosić o wsparcie w tak trudnej sytuacji, ale zapewne tego potrzebuje.
Stąd z inicjatywy Parafian prosimy o zbiórkę na nasz Dom Modlitwy. Ps. Jeśli chcesz i możesz prześlij dalej.

Mistyczny (bo mistyczny jest kult aniołów):

Poprosiłam Anioła, aby nad Tobą czuwał.

Kategorie: _blog, obserwator, polityka / obserwator


Słowa kluczowe: trzeźwość, myślenie


Komentarze: (1)

wojtek, March 27, 2020 20:08 Skomentuj komentarz


Kolejny łańcuszek

==============

Dzisiaj 27 MARCA O GODZ.18.00 NA PUSTYM PLACU ŚW. PIOTRA - PAPIEŻ WYSTAWI NAJŚWIĘTSZY SAKRAMENT
I BĘDZIE BŁOGOSŁAWIŁ CALY ŚWIAT!!!
BĘDZIE MOŻNA OTRZYMAĆ
AUDIENCJĘ PLENARNĄ.
TO WYDARZENIE EPOKOWE.
NIECH SIĘ ZATRZYMA WSZYSTKO KOMPLETNIE,
BĘDZIE TO MOMENT W KTÓRYM PAPIEŻ PRZEŚLE SIŁY SPITRTUALNE
DUCHA ŚWIĘTEGO,
BY POWSTRZYMAĆ ZŁO.
TRZEBA ZDAĆ SOBIE SPRAWĘ Z TEGO - PÓKI NIE ZA PÓŹNO.
BĘDZIE UDZIELONE
BŁOGOSŁAWIEŃSTWO URBI ET ORBI CAŁEMU ŚWIATU - UNIKALNE I EPOKOWE.

Skomentuj notkę
25 czerwca 2012 (poniedziałek), 21:51:51

Myślenie

Jest w piśmie taki kawałek, który przypomniał mi się w samochodzie:

"Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce."

Jadą do domu pomyślałem sobie, że co jakiś czas patrzę wstecz (na życie, a nie w lusterko) i widzę, że nie tak dawno myślałem o czymś jak dziecko, minął rok, dwa, a teraz to myślę inaczej. Przy czym teraz... no właśnie, ro teraz szybko mija, zaczyna być wczoraj, i po chwili znowu widzę, że gdy myślałem już poważnie, to tak na prawdę myślałem jak dziecko, a teraz.... I tak w kółko, w kółko...

Kiedy stanę się mężem? Kiedy wyzbędę się tego, co dziecięce? Ile razy muszę przechodzić przez ten cykl... nie, to nie jest cykl, bo poza opinia na temat swojej niedojrzałości nic się tu nie powtarza, myślenie jest stale nowe, głębsze, biorące pod uwagę ciągle nowe fakty, odkrycia, nową wiedzę.

Fajnie to Pan Bóg urządził, ale przypuszczam, że będzie taki moment, że powie "stop", że On dojdzie do wniosku, że już koniec, że już się więcej w tym dojrzewaniu męczyć nie muszę i wtedy będę z nim, przy czym (znowu cytat z tego samego odcinka pisma) "poznam, tak jak jestem poznany" i "zobaczę twarzą w twarz, a nie niejasno, jakby w zwierciadle".

* * * * *

Modlitwa spisana:

Panie Boże - ciekawie to urządziłeś. Nie do końca kumam dlaczego tak - pewnie dlatego, że jestem ciągle dzieckiem, ale już cieszę się, że kiedyś będę wiedział.


Kategorie: osobiste, modlitwy, _blog


Słowa kluczowe: myślenie, męskość, dojrzałość, hymn o miłości


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
4 maja 2010 (wtorek), 23:47:47

O myśleniu

Tak sobie czytam i zauważam, że nie jestem jeszcze stary, nie jestem biedny, religijni też nie, nie mieszkam w mniejszym mieście ani małym miasteczku i do tego raczej jestem dobrze wykształcony. Na przemianach w Polsce więcej zyskałem niż straciłem i dość dobrze sobie radzę w życiu potrafiąc się szybko znaleźć w otaczające rzeczywistości.

Wiem, że nie jestem za Polską zamkniętą, ksenofobiczną, nienowoczesną i pewnie dlatego dalej będę popierał PiS i głosując w najbliższych wyborach na Jarka.

I nie życzę sobie, żeby mnie jacyś redaktorzy Gazety Wyborczej od debili i oszołomów wyzywali tylko dlatego, że jestem jaki jestem i myślę (bo myślę) jak myślę, a nie tylko powtarzam slogany za jakimiś najmądrzejszymi, oświeconymi mądralami.


Kategorie: polityka, _blog


Słowa kluczowe: wybory, gazeta, myślenie, manipulacja, polityka, media


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
26 kwietnia 2004 (poniedziałek), 17:32:32

Baca i ja.

Kawał (stary):

- Co robicie baco?
- A tak sobie siedze i myśle.
- A to wy zawsze tak?
- Nie, ino jak mam czas.
- A jak nie macie czasu?
- To sobie ino siedze.

To ja zapowiadam, że w tej chwili chce mi się ino siedzieć a i to niekoniecznie.


Kategorie: kawały, _blog


Słowa kluczowe: baca, myślenie, kawał


Komentarze: (1)

wings, April 27, 2004 08:00 Skomentuj komentarz


a ja bym posiedziała... a wolno mi tylko leżeć !!! Zobacz więc jakim jesteś szczęściarzem :)
Skomentuj notkę
30 stycznia 2004 (piątek), 11:20:20

Samotność

  1. Wczoraj przeczytałem wypowiedź jednej dziewczyny, która bardzo chciała by być samotna. Strona (jak to wiele stron na blog.pl) wyglądała lekko diabolicznie i to sprowokowało mnie do myślenia, czy czasem samotność i szataństwo nie ma ze sobą czegoś wspólnego.
  2. Ale najpierw o pozytywach samotności, bo takie są i to są na pewno. Na pewno w samotności można się wyciszyć, przestać biec, dobrze wyspać a potem zacząć myśleć (moim doświadczeniem jest, że aby się wyciszyć, przestać biec i dobrze wyspać potrzebuje trzech dni). Tak więc w samotności, jak ma się dużo czasu to można dużo spraw przemyśleć, poukładać, wyciągnąć znowu i znowu przemyśleć. Krowy leżąc na łące robią coś podobnego z trawą i łacińskie słowo na określenie tej krowiej czynności dało podstawę pod funkcjonujące pojęcie "kontemplacja", którą to w samotności dość dobrze się uprawia. W zasadzie oprócz samotności nie potrzeba do tego niczego więcej, choć (i tu znowu moje doświadczenie człowieka uzależnionego) Biblia, papier, pióro, iPAQ albo noterek (najlepiej z GPRS-em i całą twórczością na dysku) są wysoce przydatne. Mogę więc sformułować pewne twierdzenie:

    Samotność, jeżeli jest kontrolowana może być wielkim błogosławieństwem o ile błogosławieństwem jest czas, myślenie i modlitwa.

  3. Niestety, czasami samotność wymyka się z pod kontrolo. Łapie człowieka w sidła i trudno się jej pozbyć, gdyż aby nie być samotnym potrzebni są ludzie, inni ludzie, inni wolni ludzie i wolni na tyle by podjąć decyzję, że chcą z nami być, że chcą właśnie z nami tworzyć społeczność, która jest przeciwieństwem samotności. Sama fizyczna obecność nie wystarcza o czym przekonuję się często uprawiając swoją samotność na ławeczkach w zatłoczonym przejściu wielkiego centrum handlowego.

    Tak więc stan niesamotności (społeczność) jest stanem, w którym co najmniej dwie osoby podejmują decyzje o przebywaniu ze sobą razem.

  4. Przekleństwo samotności polega na tym, że nie można w niej uprawiać miłości. Miłość wymaga co najmniej dwóch osób, gdyż miłość można dawać (chcieć dawać drugiej osobie dobro) albo miłość można otrzymywać (otrzymywać od drugiej osoby dobro). Zawsze jednak jest potrzebna ta druga osoba więc zdanie, który zapisałem przed chwila należy zapisać raz jeszcze jako wniosek:

    Samotności uniemożliwia realizację miłości albo inaczej  miłości nie da się uprawiać samemu.

  5. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, jesteśmy więc kreatywni (Ky! - thx za środowe rozważania o kreowaniu dzieci) i jesteśmy też miłujący. Potrzebujemy kochać i potrzebujemy być kochani, bo tak po prostu jesteśmy stworzeni. Szatan, który to we wszystkim przeciwstawia się Bogu nie chcę aby te boskie cechy przejawiały się w ludziach więc podsuwa ludziom pomysły na życie, w którym przejawiać się nie będą. Samotność jest jednym z nich. On podsuwa a ludzie to łapią i (podobnie jak w Edenie) wydaje im się że jest to dobre.

    Mamy więc ludzi, którzy najpierw dążą do samotności a potem nie potrafią się z niej wyrwać; mamy  modne single - początkowo z wyboru, ale potem to już z konieczności, bo nawet jakby ktoś chciał z takim singlem coś stworzyć to niekoniecznie się on to tego tworzenia nadaje. Mamy zatomizowane społeczeństwo, które tworzy tłum osób bez wzajemnych relacji za to w dobrej relacji z telewizorem. Mamy samotność, która jest sidłem i to sidłem szatańskim.

  6. Ciekawa obserwacja: do tanga potrzeba dwojga a do społeczności (wspólnoty, niesamotności) co najmniej dwojga.
  7. Bóg jest miłością. Od zawsze kochał więc aby móc tą miłość realizować nie jest On jedną osobą ale co najmniej trzema (jak udowadnia w swej pracy "modele Boga" prof. Jacyna-Onyszkiewicz). Bóg więc nie jest sam w sobie samotny. Jako Bóg troisty nam się objawił ale co ważniejsze, objawił się On nam przez to, że jesteśmy podmiotami jego miłości, że jesteśmy przez niego kochani. Z tego rozważania mogę wyciągnąć tylko jeden wniosek: samotność nie może zniewolić człowieka do końca, gdyż Bóg jako ten drugi zawsze gotowy jest się pojawić aby być dawcą miłości. Jako biorcą może i też, ale nie przesadzajmy - w końcu co my, stworzenia możemy Stwórcy dać.

    Z sidła samotności można się więc wyrwać, ale musi zadziałać jeden warunek: człowiek musi chcieć wejść w relacje ze swoim Stwórcą a więc najpierw wypadało by w tego Stwórcę uwierzyć. Tak to jest, że do społeczności (co już pisałem) potrzebna jest decyzja co najmniej dwojga. Wiem, że Bóg szukając nas taką decyzje podjął.

  8. Słowniczek - FIKIczek:
    • Miłość - relacja między osobami zakładająca dla drugiej osoby dobro.
    • Dobro - stan rzeczy w których Bóg chce aby się one znajdowały.
    • Społeczność - związek co najmniej dwóch osób, które podjęły decyzje, że w takim związku trwają.
    • Kladystyka - sposób klasyfikacji organizmów żywych oparty tylko i wyłącznie na pokrewieństwie.
    • Bóg - osobowy absolut.
    • Topologia - dział matematyki zajmujący się badaniem własności przestrzeni topologicznych.
  9. Materiały pomocnicze:
  10. Dopisek: Rybka typu "bojownik" powinna być hodowana w samotności. Nie może wejść w relacje z inną rybką, bo nawet stworzenie jej takiej możliwości poprzez dokupienie i wpuszczenie do akwarium drugiej rybki powoduje, że relacja taka trwa będzie krótko - takie są bojowniki (hamany :-) jedne!).

    Ale moja obserwacja wykazuje, że bojownik czuje się znacznie lepiej gdy nie jest sam, gdy przez szybę akwarium obserwuje, że na zewnątrz coś się dzieje. Gdy nie mamy dla niego czasu to wygląda smutniej gdyż samotność bojownikowi szkodzi. Dziwne.


Kategorie: miłość, _blog


Słowa kluczowe: samotność, modlitwa, myślenie, błogosławieństwo, przekleństwo, społeczeństwo, miłość


Pliki


Komentarze: (8)

maynka, January 31, 2004 18:55 Skomentuj komentarz


czasem tak dobrze być samotnym... nikt nie krzywdzi słowami, gestami.
Samotność jest sposobem na życie, jest odmianą niezależności, samotność z wyboru może uszczęśliwić...

wings, January 31, 2004 10:15 Skomentuj komentarz


Nigdy nie byłam samotna w "pojedynke" ... ale przeżyłam "samotność we dwoje" to był koszmar... niemoc... brak sensu życia... otaczała mnie dziwna pustka... tak bardzo byliśmy od siebie daleko... to trwało 4 miesiące a wydawało mi się, że to cała wieczność... mam nadzieję, że już nigdy się to nie zdaży, może doświadczenie pomoże mi do tego nie dopuścić...

....a o ludzi samotnych trzeba się martwić... bo taki ktoś często jest zagubiony i nie daje rady w rzeczywistości !!!

S.M., August 1, 2008 22:40 Skomentuj komentarz


Jestem młodą mężatką. i mam pytanie? jak się udało Wam wyjść z tej samotności?. Ja właśnie zaczynam tę drogę, ale podejrzewam ,że nie wytrzymam 4 miesięcy

believe-in-imaginati, January 30, 2004 23:16 Skomentuj komentarz


i samotnym we dwoje takze mozna byc.
A to juz jest chyba najgorsze

linda, January 30, 2004 19:00 Skomentuj komentarz


Fajnie tu. Masz Qll noty, lubię noty z przemyśleniami...to czasem dużo daje...
Ths za wpis u mnie

^^^małolata^^^

dwajot, January 30, 2004 13:59 Skomentuj komentarz


mnie do pelni szczescia w samotnosci brakuje wyzbycia sie mojej czesci fizycznej...
wszystko byloby spoko gdyby nie te p@#$@#%%^& hormony, nałożony odgornie poped płciowy...

jako samotnik czuje sie mega dobrze...

Marzena, December 31, 2007 10:37 Skomentuj komentarz


Nie wyszło mi u góry:)
Przede wszystkim chciałabym stwierdzić, że samotność musi być ciągle aktywna. Nie można spędzać wiele czasu samotnie, gdyż wtedy człowiek za dużo myśli i popada często w różne uzależnienia. Spotkałam samotnego mężczyznę, który oprócz zawodu nauczyciela, jest również tancerzem, a także regularnie chodzi na basen, jeździ dużo rowerem...Jest to człowiek szczęśliwy. Czasami trudno takich szczęśliwych ludzi spotkać w małżeństwie.
Przede wszystkim człowiek samotny musi być przystanią dla innych. Co za tym idzie, musi spotykać się z ludźmi- tu nie ma innej możliwości, jak to pan napisał.
Na razie jestem samotna, nie wiem, czy Bóg kogoś dla mnie przygotował (i mnie dla kogoś), ale póki jestem w takim stanie, jestem szczęśliwa. Dużo czytam, dbam o siebie:), spotykam się z przyjaciółmi, no i uczę się, jako studentka.
Myślę, że dopiero wtedy, kiedy nie jesteśmy uzależnienie od kogoś, kiedy potrafimy samotnie funkcjonować, możemy w pełni stworzyć zdrowy związek.
Pozdrawiam.

Jestem, November 8, 2010 15:41 Skomentuj komentarz


Obudź się :) w samotności też można kochać, uprawiać miłość bez ograniczeń i konieczności przyzwolenia osoby, osób, które darzy się uczucień (oczywiście w wymiarze duchowym, a nie fizycznym) ale takie kochanie bez oczekiwania nieczego w zamian sprawia dużo satysfakcji i wystarcza żeby zapełnić lukę w sercu, która powstaje tam, gdzie u wszystkich innych są szczęśliwe - udane związki i rodziny. Wypróbowałam tą metodę na sobie. Mimo swoich 35 lat nie założyłam jeszcze rodziny, żyję samotnie i nie mam dzieci; co w mniemamiu moich bliskich jest równe określeniu "dziwaczka". A ja jestem całkiem normalna i poprostu nie spotkałam jeszcze tego właściwego człowieka na swojej drodze. Mimo tego krzywdzącego oceniania bardzo kocham moich bliskich :))) ty też pewnie potrafisz, tylko spróbuj ...
Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.