Słowo kluczowe: przekleństwo


1 września 2019 (niedziela), 16:50:50

Przekleństwo ziemi po grzechu Adama

Bardzo smutne są przekleństwa jakie spadły na ludzi z powodu grzechu Adama. Czytam o tym w Księdze Rodzaju, w rodziale 3, od wersu 17

bt5 (17) Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał z niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. (18) Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. (19) W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!.
ubg (17) Do Adama zaś powiedział: Ponieważ usłuchałeś głosu swojej żony i zjadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł – przeklęta będzie ziemia z twego powodu, w trudzie będziesz z niej spożywać po wszystkie dni twego życia. (18) Ona będzie ci rodzić ciernie i oset i będziesz spożywał rośliny polne. (19) W pocie czoła będziesz spożywał chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo jesteś prochem i w proch się obrócisz.

 

Wyliczmy jeszcze raz:

  1. przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu
  2. w trudzie będziesz zdobywał z niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia
  3. Cierń i oset będzie ci ta ziemia rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli
  4. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie,
  5. wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!

Ale spoko - będzie tak do czasu, będzie odnowienie. Póki co wszelkie stworzenie cierpi ale też wyczekuje objawienia się dzieci Bożych (Rz 8:19nn)

Rz 8:19-22 ubg (19) Stworzenie bowiem z gorliwym wypatrywaniem oczekuje objawienia synów Bożych. (20) Gdyż stworzenie jest poddane marności, nie dobrowolnie, ale z powodu tego, który je poddał, w nadziei; (21) Że i samo stworzenie będzie uwolnione z niewoli zniszczenia do chwalebnej wolności dzieci Bożych. (22) Wiemy bowiem, że całe stworzenie razem jęczy i razem cierpi w bólach rodzenia aż dotąd."


Kategorie: _blog, biblia


Słowa kluczowe: rodz3, gen3, grzech, upadek, przekleństwo ziemi, przekleństwo


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
30 stycznia 2004 (piątek), 11:20:20

Samotność

  1. Wczoraj przeczytałem wypowiedź jednej dziewczyny, która bardzo chciała by być samotna. Strona (jak to wiele stron na blog.pl) wyglądała lekko diabolicznie i to sprowokowało mnie do myślenia, czy czasem samotność i szataństwo nie ma ze sobą czegoś wspólnego.
  2. Ale najpierw o pozytywach samotności, bo takie są i to są na pewno. Na pewno w samotności można się wyciszyć, przestać biec, dobrze wyspać a potem zacząć myśleć (moim doświadczeniem jest, że aby się wyciszyć, przestać biec i dobrze wyspać potrzebuje trzech dni). Tak więc w samotności, jak ma się dużo czasu to można dużo spraw przemyśleć, poukładać, wyciągnąć znowu i znowu przemyśleć. Krowy leżąc na łące robią coś podobnego z trawą i łacińskie słowo na określenie tej krowiej czynności dało podstawę pod funkcjonujące pojęcie "kontemplacja", którą to w samotności dość dobrze się uprawia. W zasadzie oprócz samotności nie potrzeba do tego niczego więcej, choć (i tu znowu moje doświadczenie człowieka uzależnionego) Biblia, papier, pióro, iPAQ albo noterek (najlepiej z GPRS-em i całą twórczością na dysku) są wysoce przydatne. Mogę więc sformułować pewne twierdzenie:

    Samotność, jeżeli jest kontrolowana może być wielkim błogosławieństwem o ile błogosławieństwem jest czas, myślenie i modlitwa.

  3. Niestety, czasami samotność wymyka się z pod kontrolo. Łapie człowieka w sidła i trudno się jej pozbyć, gdyż aby nie być samotnym potrzebni są ludzie, inni ludzie, inni wolni ludzie i wolni na tyle by podjąć decyzję, że chcą z nami być, że chcą właśnie z nami tworzyć społeczność, która jest przeciwieństwem samotności. Sama fizyczna obecność nie wystarcza o czym przekonuję się często uprawiając swoją samotność na ławeczkach w zatłoczonym przejściu wielkiego centrum handlowego.

    Tak więc stan niesamotności (społeczność) jest stanem, w którym co najmniej dwie osoby podejmują decyzje o przebywaniu ze sobą razem.

  4. Przekleństwo samotności polega na tym, że nie można w niej uprawiać miłości. Miłość wymaga co najmniej dwóch osób, gdyż miłość można dawać (chcieć dawać drugiej osobie dobro) albo miłość można otrzymywać (otrzymywać od drugiej osoby dobro). Zawsze jednak jest potrzebna ta druga osoba więc zdanie, który zapisałem przed chwila należy zapisać raz jeszcze jako wniosek:

    Samotności uniemożliwia realizację miłości albo inaczej  miłości nie da się uprawiać samemu.

  5. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, jesteśmy więc kreatywni (Ky! - thx za środowe rozważania o kreowaniu dzieci) i jesteśmy też miłujący. Potrzebujemy kochać i potrzebujemy być kochani, bo tak po prostu jesteśmy stworzeni. Szatan, który to we wszystkim przeciwstawia się Bogu nie chcę aby te boskie cechy przejawiały się w ludziach więc podsuwa ludziom pomysły na życie, w którym przejawiać się nie będą. Samotność jest jednym z nich. On podsuwa a ludzie to łapią i (podobnie jak w Edenie) wydaje im się że jest to dobre.

    Mamy więc ludzi, którzy najpierw dążą do samotności a potem nie potrafią się z niej wyrwać; mamy  modne single - początkowo z wyboru, ale potem to już z konieczności, bo nawet jakby ktoś chciał z takim singlem coś stworzyć to niekoniecznie się on to tego tworzenia nadaje. Mamy zatomizowane społeczeństwo, które tworzy tłum osób bez wzajemnych relacji za to w dobrej relacji z telewizorem. Mamy samotność, która jest sidłem i to sidłem szatańskim.

  6. Ciekawa obserwacja: do tanga potrzeba dwojga a do społeczności (wspólnoty, niesamotności) co najmniej dwojga.
  7. Bóg jest miłością. Od zawsze kochał więc aby móc tą miłość realizować nie jest On jedną osobą ale co najmniej trzema (jak udowadnia w swej pracy "modele Boga" prof. Jacyna-Onyszkiewicz). Bóg więc nie jest sam w sobie samotny. Jako Bóg troisty nam się objawił ale co ważniejsze, objawił się On nam przez to, że jesteśmy podmiotami jego miłości, że jesteśmy przez niego kochani. Z tego rozważania mogę wyciągnąć tylko jeden wniosek: samotność nie może zniewolić człowieka do końca, gdyż Bóg jako ten drugi zawsze gotowy jest się pojawić aby być dawcą miłości. Jako biorcą może i też, ale nie przesadzajmy - w końcu co my, stworzenia możemy Stwórcy dać.

    Z sidła samotności można się więc wyrwać, ale musi zadziałać jeden warunek: człowiek musi chcieć wejść w relacje ze swoim Stwórcą a więc najpierw wypadało by w tego Stwórcę uwierzyć. Tak to jest, że do społeczności (co już pisałem) potrzebna jest decyzja co najmniej dwojga. Wiem, że Bóg szukając nas taką decyzje podjął.

  8. Słowniczek - FIKIczek:
    • Miłość - relacja między osobami zakładająca dla drugiej osoby dobro.
    • Dobro - stan rzeczy w których Bóg chce aby się one znajdowały.
    • Społeczność - związek co najmniej dwóch osób, które podjęły decyzje, że w takim związku trwają.
    • Kladystyka - sposób klasyfikacji organizmów żywych oparty tylko i wyłącznie na pokrewieństwie.
    • Bóg - osobowy absolut.
    • Topologia - dział matematyki zajmujący się badaniem własności przestrzeni topologicznych.
  9. Materiały pomocnicze:
  10. Dopisek: Rybka typu "bojownik" powinna być hodowana w samotności. Nie może wejść w relacje z inną rybką, bo nawet stworzenie jej takiej możliwości poprzez dokupienie i wpuszczenie do akwarium drugiej rybki powoduje, że relacja taka trwa będzie krótko - takie są bojowniki (hamany :-) jedne!).

    Ale moja obserwacja wykazuje, że bojownik czuje się znacznie lepiej gdy nie jest sam, gdy przez szybę akwarium obserwuje, że na zewnątrz coś się dzieje. Gdy nie mamy dla niego czasu to wygląda smutniej gdyż samotność bojownikowi szkodzi. Dziwne.


Kategorie: miłość, _blog


Słowa kluczowe: samotność, modlitwa, myślenie, błogosławieństwo, przekleństwo, społeczeństwo, miłość


Pliki


Komentarze: (8)

maynka, January 31, 2004 18:55 Skomentuj komentarz


czasem tak dobrze być samotnym... nikt nie krzywdzi słowami, gestami.
Samotność jest sposobem na życie, jest odmianą niezależności, samotność z wyboru może uszczęśliwić...

wings, January 31, 2004 10:15 Skomentuj komentarz


Nigdy nie byłam samotna w "pojedynke" ... ale przeżyłam "samotność we dwoje" to był koszmar... niemoc... brak sensu życia... otaczała mnie dziwna pustka... tak bardzo byliśmy od siebie daleko... to trwało 4 miesiące a wydawało mi się, że to cała wieczność... mam nadzieję, że już nigdy się to nie zdaży, może doświadczenie pomoże mi do tego nie dopuścić...

....a o ludzi samotnych trzeba się martwić... bo taki ktoś często jest zagubiony i nie daje rady w rzeczywistości !!!

S.M., August 1, 2008 22:40 Skomentuj komentarz


Jestem młodą mężatką. i mam pytanie? jak się udało Wam wyjść z tej samotności?. Ja właśnie zaczynam tę drogę, ale podejrzewam ,że nie wytrzymam 4 miesięcy

believe-in-imaginati, January 30, 2004 23:16 Skomentuj komentarz


i samotnym we dwoje takze mozna byc.
A to juz jest chyba najgorsze

linda, January 30, 2004 19:00 Skomentuj komentarz


Fajnie tu. Masz Qll noty, lubię noty z przemyśleniami...to czasem dużo daje...
Ths za wpis u mnie

^^^małolata^^^

dwajot, January 30, 2004 13:59 Skomentuj komentarz


mnie do pelni szczescia w samotnosci brakuje wyzbycia sie mojej czesci fizycznej...
wszystko byloby spoko gdyby nie te p@#$@#%%^& hormony, nałożony odgornie poped płciowy...

jako samotnik czuje sie mega dobrze...

Marzena, December 31, 2007 10:37 Skomentuj komentarz


Nie wyszło mi u góry:)
Przede wszystkim chciałabym stwierdzić, że samotność musi być ciągle aktywna. Nie można spędzać wiele czasu samotnie, gdyż wtedy człowiek za dużo myśli i popada często w różne uzależnienia. Spotkałam samotnego mężczyznę, który oprócz zawodu nauczyciela, jest również tancerzem, a także regularnie chodzi na basen, jeździ dużo rowerem...Jest to człowiek szczęśliwy. Czasami trudno takich szczęśliwych ludzi spotkać w małżeństwie.
Przede wszystkim człowiek samotny musi być przystanią dla innych. Co za tym idzie, musi spotykać się z ludźmi- tu nie ma innej możliwości, jak to pan napisał.
Na razie jestem samotna, nie wiem, czy Bóg kogoś dla mnie przygotował (i mnie dla kogoś), ale póki jestem w takim stanie, jestem szczęśliwa. Dużo czytam, dbam o siebie:), spotykam się z przyjaciółmi, no i uczę się, jako studentka.
Myślę, że dopiero wtedy, kiedy nie jesteśmy uzależnienie od kogoś, kiedy potrafimy samotnie funkcjonować, możemy w pełni stworzyć zdrowy związek.
Pozdrawiam.

Jestem, November 8, 2010 15:41 Skomentuj komentarz


Obudź się :) w samotności też można kochać, uprawiać miłość bez ograniczeń i konieczności przyzwolenia osoby, osób, które darzy się uczucień (oczywiście w wymiarze duchowym, a nie fizycznym) ale takie kochanie bez oczekiwania nieczego w zamian sprawia dużo satysfakcji i wystarcza żeby zapełnić lukę w sercu, która powstaje tam, gdzie u wszystkich innych są szczęśliwe - udane związki i rodziny. Wypróbowałam tą metodę na sobie. Mimo swoich 35 lat nie założyłam jeszcze rodziny, żyję samotnie i nie mam dzieci; co w mniemamiu moich bliskich jest równe określeniu "dziwaczka". A ja jestem całkiem normalna i poprostu nie spotkałam jeszcze tego właściwego człowieka na swojej drodze. Mimo tego krzywdzącego oceniania bardzo kocham moich bliskich :))) ty też pewnie potrafisz, tylko spróbuj ...
Skomentuj notkę
5 listopada 2003 (środa), 18:31:31

Błogosławiony (z cyklu: zabawa w słowa)

1) Można zacząć tak: Błogosławiony, znaczy po prostu szczęśliwy.

2. Problem w tym, że błogosławiony ma nieco inny wydźwięk niż szczęśliwy używane w powszechnym użyciu. Błogosławiony znaczy szczęśliwy szczęściem, którego pochodzenie jest u Boga. To źródło szczęścia stanowi różnicę w znaczeniu tych dwóch słow.

3. Ciekawa uwaga pewnego pastora: słowo błogosławiony jest używane w tej chwili wyłącznie w kontekście kościelnym. Poza kościołem już zupełnie nie funkcjonuje, a przecież jeszcze nie tak dawno tak nie było.

4. Zastanawiałem się ostatnio nad przysłowiem: "pieniądze szczęścia nie dają" oraz różnymi powiastkami o znaczeniu wręcz przeciwnym. Wywnioskowałem coś takiego: pieniądze mogą dać szczęście, jeżeli źródłem bogactwa jest Bóg. I na odwrót: jeżeli źródłem bogactwa jest ten z ogonem, czyli pieniądze pochodzą ze zbrodni, kradzieży czy oszustwa to posiadacz takich pieniędzy zamiast się nimi cieszyć i radować będzie ciągle pragnął i pożądał żyjąc do tego w ciągłym strachu przed utratą czegoś, co daje mu pozorne bezpieczeństwo, władze i znaczenie.

Pieniądze mogą być błogosławieństwem, ale mogą być też przekleństwem i niby to brzmi jak truizm, ale w kontekście moich poszukiwań znaczenia słowa błogosławiony takie truizmy czasem coś obrazują.

5. Można by się teraz zabrać za przekleństwo choć już od razu widać, czym będzie się ono różnić od nieszczęścia. Ciekawostką jednak jest, że przekleństwo jest jeszcze w powszechnym użyciu.

Kategorie: zabawa w słowa, _blog


Słowa kluczowe: błogosławiony, błogosławieństwo, szczęście, Bóg, przekleństwo


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.