Słowo kluczowe: luter


21 czerwca 2018 (czwartek), 18:36:36

Warownym grodem jest nasz Bóg

Jadąc A4 śpiewam sobie, bo w radio (Dwójka) puszczają kantatę 80 w fatalnym wykonaniu Gardinera z Promsów. Niestety - słabo znam słowa. Chyba muszę się nauczyć.

Warownym grodem jest nasz Bóg

Marcin Luter, 1529

Warownym grodem jest nasz Bóg,
Orężem nam i zbroją.
Wybawia nas od wszelkich trwóg,
Co nas tu niepokoją!
Stary, chytry wróg
Czyha, by nas zmógł;
Swych mocy złych rój
Prowadzi na nas w bój,
Na ziemi któż mu sprosta?

My złego nie zdołamy zmóc,
Nam zginąć wnet by trzeba;
Lecz walczy za nas chrobry Wódz
Anielskich hufców z nieba.
Kto On? - pytasz się,
Jezus On się zwie,
To Chrystus, nasz Pan,
Szatański zburzy plan,
Innego nie masz Boga.

Choć diabłów pełen byłby świat,
Co połknąć by nas chcieli,
My nie boimy się ich zdrad,
Będziemy triumf tu mieli.
Książę ziemi tej
W całej złości swej
Nie szkodzi już nam,
Bo jest skazany sam
Wszechmocnym Boga Słowem.

Niech Słowo wzruszać strzegą się,
Im go nie zawdzięczamy,
Sam Chrystus przy nas z Duchem swym
I z łaski swej darami.
Niech pozbawią źli
Żony, dzieci, czci
Niech biorą, co chcą,
Ich zyski liche są,
Królestwo nam zostanie.


 

Warownym Grodem – różne warianty tekstu

Zgromadzone w czerwcu 2018 r.

 

Tekst pochodzący prawdopodobnie z płyty Andrzeja Jagodzińskiego

Wikipedia (2018)

Za Śpiewnikiem Ewangelickim 1965

Śpiewnik Pielgrzyma
poz. Ś. P. 536

1.

Warownym grodem jest nasz Bóg, 

Orężem nam i zbroją.

Wybawia nas od wszelkich trwóg, 

Co nas tu niepokoją!

Stary, chytry wróg

Czyha, by nas zmógł;

Swych mocy złych rój 

Prowadzi na nas w bój,

Na ziemi któż mu sprosta?

2.

My złego nie zdołamy zmóc,

Nam zginąć wnet by trzeba;

Lecz walczy za nas chrobry Wódz

Anielskich hufców z nieba.

Kto On? - pytasz się,

Jezus On się zwie,

To Chrystus, nasz Pan,

Szatański zburzy plan,

Innego nie masz Boga.

3.

Choć diabłów pełen byłby świat,

Co połknąć by nas chcieli,

My nie boimy się ich zdrad,

Będziemy triumf tu mieli.

Książę ziemi tej

W całej złości swej

Nie szkodzi już nam,

Bo jest skazany sam

Wszechmocnym Boga Słowem.

4.

Niech Słowo wzruszać strzegą się,

Im go nie zawdzięczamy,

Sam Chrystus przy nas z Duchem swym

I z łaski swej darami.

Niech pozbawią źli

Żony, dzieci, czci

Niech biorą, co chcą,

Ich zyski liche są,

Królestwo nam zostanie.

1.

Warownym grodem jest nasz Bóg,

Orężem nam i zbroją.

Wybawia On ze wszelkich trwóg,

Co nas tu niepokoją!

Stary, chytry wróg

Czyha, by nas zmógł;

Swych mocy złych rój

Prowadzi na nas w bój,

Na ziemi któż mu sprosta?

2. 

My złego nie zdołamy zmóc,

Nam zginąć wnet by trzeba;

Lecz walczy za nas chrobry Wódz

Anielskich hufców z nieba.

Kto On? – pytasz się,

Jezus On się zwie,

To Chrystus, nasz Pan,

Szatański zburzy plan,

Innego nie masz Boga.

3. 

Choć diabłów pełen byłby świat,

Co połknąć nas by chcieli,

My nie boimy się ich zdrad,

Będziemy tryumf mieli.

Książę ziemi tej

W całej złości swej

Nie szkodzi już nam,

Bo jest skazany sam

Wszechmocnym Boga Słowem.

4. 

Niech Słowo wzruszać strzegą się,

Im go nie zawdzięczamy,

Sam Chrystus przy nas z Duchem swym

I z łaski swej darami.

Niech pozbawią źli

Żony, dzieci, czci;

Niech biorą, co chcą,

Ich zyski liche są,

Królestwo nam zostanie!

1. 

Warownym grodem jest nasz Bóg,
Orężem nam i zbroją!

On nas wybawia z wszelkich trwóg, 

Co nas tu niepokoją.

Stary, chytry wróg 

Czyha, By nas zmógł,

Moc i złości rój 

On na nas wiedzie w bój;

Na ziemi któż mu sprosta?

2. 

My złego nie zdołamy zmóc, 

Wnet zginąć by nam trzeba,

Lecz walczy za nas chrobry Wódz,
Sam Bóg Go zesłał z nieba.

Kto On? – pytasz się?

Jezus On się zwie,

Pan Bóg Sabaot; 

On złego strzaska grot;

Innego nie masz Boga.

3. 

Choć diabłów pełen byłby świat, 

Co połknąć by nas chcieli,

My nie boimy się ich zdrad, 

Będziemy triumf mieli.

Książę ziemi tej 

W całej złości swej

Nie poradzi nam, 

Bo już skazany sam

I Słowo go powali.

4. 

Niech Bożych słów nie tyka wróg! 

Wziąć sobie ich nie damy;

Duch Boży z nami, z nami Bóg

Z wszechmocy Swej darami!

Choć pozbawią źli 

Żony, dzieci, czci,

Chytra grabież ta 

Zysk lichy wrogom da;

Królestwo naszym będzie.

 

 


Kategorie: _blog


Słowa kluczowe: warownym grodem, protestantyzm, luter


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
26 kwietnia 2018 (czwartek), 13:18:18

Nowe 95 tez

Od Andrzeja Olszewskiego zasystam, bo dobre.

95 tez do sytuacji Kościoła i społeczeństwa


Nowe "95 tez" powstało w Niemczech w 450 rocznicę śmierci Marcina Lutra (18.02.1996 r.). Na początku marca 1996 r. w czasie międzynarodowej konferencji pastorskiej w Durbanie (RPA) ok. 1000 pastorów i przywódców kościelnych z 14 krajów i ponad 50 denominacji przyjęło je jednogłośnie jako rezolucję. Uchwalono, że zostaną one przetłumaczone na wszystkie ważniejsze języki świata i rozpowszechnione na całym świecie. W dniu 27. 10. 1996 r. tezy te - podobnie jak tezy Lutra - zostały przybite do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze.


Wezwanie do nawrócenia


1.
 Jeśli nasz Pan i Mistrz Jezus Chrystus mówi: "Upamiętajcie się, przybliżyło się bowiem Królestwo Niebios" (Mat. 4,17), to chce, aby całe życie wierzących było pokutą.
2. Ta pokuta zaczyna się od uświadomienia sobie dotychczasowego złego postępowania i żalu z tego powodu zarówno jednostki jak i Kościoła jako całości.
3. Jeśli pokuta jest szczera, prowadzi do tego, że jednostki oraz Kościoły nienawidzą i porzucają grzech - swoje złe postępowanie; nie wszakże z własnej siły, lecz przez łaskę i moc Jezusa Chrystusa.
4. Bóg obiecuje gotowemu do pokuty przebaczenie i nowy początek: "Gdy zamknę niebiosa tak, iż nie będzie deszczu, albo gdy każę szarańczy, aby objadała ziemię, albo gdy ześlę zarazę na mój lud, i ukorzy się mój lud, który nazwany jest moim imieniem, i będą się modlić i szukać mojego oblicza, i odwrócą się od swoich złych dróg, to ja wysłucham z niebios, i odpuszczę ich grzechy i ich ziemię uzdrowię" (2 Kr. 7,13-14).


Obecna sytuacja społeczna


5.
 Człowiek jednak znalazł dzisiaj upodobanie w wielu grzechach, np. w bezbożności, pysze, nieczułości, okultyzmie, nieposłuszeństwie, przerywaniu ciąży, nierządzie, cudzołóstwie, praktykach homoseksualnych, używaniu narkotyków, kłamstwie, chciwości i kradzieży (por. 2 Mojż. 20, 2-17; Rzym. 1, 18-31; 1 Kor. 6,9; Gal. 5, 19-21).
6. Bezsprzecznie takie grzechy popełniane były zawsze, jednak dzisiaj wiele z nich jest publicznie tolerowanych, a nawet stawianych na piedestale. "Nie tylko to czynią, ale jeszcze pochwalają tych, którzy to czynią" (Rzym. 1, 32).
7. W wielu krajach złagodzono albo usunięto prawo, które zakazywało bluźnić Bogu, pornografii, przerywania ciąży, eutanazji, praktyk homoseksualnych, używania narkotyków itp.
8. Społeczeństwo, które toleruje, a nawet publicznie pochwala postępowanie, które Pismo Święte określa jako "grzech" i "obrzydliwość", kopie sobie swój własny grób. Już dojrzało, by je osądzić. "Sprawiedliwość wywyższa lud, lecz grzech jest hańbą narodów" (Przyp. 14, 34).
9. Wiele państw jest podobnych dziś do Imperium Rzymskiego przed jego upadkiem: wewnętrzną przyczyną jego rozpadu była moralna dekadencja.
10. Pozostaje tylko kwestią czasu, gdy dziś rozpadną się także te systemy państwowe i społeczne, które zwróciły się przeciw Bożym przykazaniom.


Kościoły nie stoją na wysokości zadania


11.
 W tej sytuacji Kościoły (krajowe, kantonalne, wolne) muszą zarówno lokalnie, jak i w skali światowej zauważyć swoje zadanie bycia "światłem" i "solą", i przeciwstawić się powyższym tendencjom (Mat. 5, 13-16; Rz. 12, 2; Ef. 5, 11).
12. Jeśli tego nie robią, to są pod sądem, który Bóg wypowiada nad niewiernymi dozorcami: "Jeżeli powiem do bezbożnego: Na pewno umrzesz, a ty go nie ostrzeżesz i nic nie powiesz, aby bezbożnego ostrzec przed jego bezbożną drogą tak, abyś uratował jego życie, wtedy ten bezbożny umrze z powodu swojej winy, ale Ja uczynię ciebie odpowiedzialnym za jego krew" (Ez. 3, 18).
13. Pojedynczy ludzie i grupy wewnątrz Kościołów stawiają odważnie opór duchowi czasów, ale różne Kościoły, jako całość, oddalają się w wielu krajach coraz bardziej od swego zadania: głoszenia Ewangelii i obrony Bożych przykazań.
14. Kościół, który poddaje się ideologii ducha czasów, traci orientację.
15. Kościół, który stracił orientację, nie może już pokazać jednostce kierunku.


Porzucenie Pisma Świętego


16.
 Utrata orientacji zaczęła się wraz z porzuceniem podstawy wszelkiej wiary i poznania: Pisma Świętego.
17. Wprawdzie w wielu Kościołach Pismo Święte jest pozornie jeszcze w użyciu, ale często poddane jest tyrani autonomicznego, samouwielbiającego się rozumu, który krytycznie rozkłada je na części składowe i zaprzecza Bożemu Objawieniu.
18. Słusznie modli się Zinzendorf: "Jeśli Twoje Słowo ma już być nieważnym, na czym ma się oprzeć wiara? Nie zależy mi na tysiącu światów, ale by wypełnić Twoje Słowo."
19. Ponieważ z reformacyjnego punktu widzenia Kościół jest "dziełem Słowa Bożego", przestaje być Kościołem, gdy porzuca Słowo Boże.
20. Jeśli Słowo Boże jest odrzucane, nie trzeba się dziwić skutkom: Za porzuceniem Słowa Bożego przychodzi porzucenie treści tego Słowa - a to oznacza zanik biblijnej nauki i biblijnego życia.



Zanik biblijnej nauki o Bogu


21.
 Zanik biblijnej nauki zaczyna się zanikiem biblijnego zrozumienia Boga. Na przekór jasnym wypowiedziom Pisma Świętego wielu "teologów" zaprzecza Trójjedynemu istnieniu Bożemu, Jego wszechmocyświętości i sprawiedliwości, albo nie do poznania zmienia ich znaczenie.
22. Kto zaprzecza, że poświadczone w Biblii cuda i proroctwa zdarzyły się rzeczywiście, wyobraża sobie Boga jako zasadę bez mocy - obrazowo mówiąc: "bez rąk i nóg." Taki "bóg" jest jednak własnej roboty bożkiem, bogiem racjonalistycznych filozofów, ale nie "Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka, Bogiem Jakuba", Ojcem Jezusa Chrystusa (Blaise Pascal).


Zanik biblijnej nauki o Chrystusie


23.
 Jeśli dziś "teologowie" twierdzą, że Jezus Chrystus jest tylko człowiekiem, społecznym rewolucjonistą, kaznodzieją pokoju, oswobodzicielem itp., ale nie Bogiem - a ponadto: nie narodził się On z dziewicy ani cieleśnie nie powstał z martwych, nie wstąpił do Nieba ani nie powróci widzialnie i cieleśnie w mocy i chwale - a ponadto: Jego śmierć na krzyżu nie może zbawić nas od naszych grzechów, to w związku z tym należy stwierdzić, że potępiony w IV stuleciu po Chrystusie znany głosiciel błędnej nauki Ariusz, uczył lepiej niż wielu "nowoczesnych teologów", ponieważ bądź co bądź nadal uważał Jezusa za "ponadnaturalnego Logosa (Słowo)", a nie za zwykłego tylko człowieka. Jednak wszystkie błędne nauki noszą w sobie tendencję wzrostu wraz z dalszym postępem historii.
24. Przeciw Ariuszowi i wielu "nowoczesnym teologom" można powiedzieć: Jezus Chrystus nie jest zwykłym człowiekiem ani stworzeniem Bożym, lecz prawdziwym człowiekiem i prawdziwym Bogiem równocześnie, wiecznym Synem Bożym, tzn.: Jest to sam Bóg w drugiej osobie swojej Trójjedyności. "Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota" (1 Jan 5, 12; por. 1 Jan 2, 22; 1 Jan 4, 2n.).


Zanik biblijnej nauki o grzechu i zbawieniu


25.
 Tam, gdzie Biblijna nauka o Chrystusie pozbawiona jest treści, tam to samo dzieje się z biblijną nauką o grzechu i zbawieniu. Jest tak, ponieważ "niemocny" Chrystus nie ma siły, aby nas wyzwolić od grzechu, śmierci i diabła.
26. W następstwie tego albo bagatelizuje się grzech i zaprzecza ważności przykazań Bożych, albo zbawienie przekazywane jest całkowicie lub częściowo w ręce samego człowieka (samozbawienie lub synergizm).
27. Bagatelizowanie lub zaprzeczanie grzechowi w jego biblijnym sensie widać dzisiaj w różnych poglądach społeczeństwa i w Kościele, np. w twierdzeniach, iż praktykowany homoseksualizm nie jest ani grzeszny ani chorobliwy. Pornografia, przerywanie ciąży i eutanazja nie powinny być potępiane, a rozdawanie narkotyków ma pomóc w zahamowaniu przestępczości. Ale "biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemność w światłość, a światłość w ciemność, zamieniają gorycz w słodycz, a słodycz w gorycz"(Iz. 5,20).
28. Samozbawienie propagowane jest otwarcie lub skrycie w różnych "modnych teologiach"; np. w feministycznej "teologii" krwi, która oczekuje zbawienia z mocy ukrytej w kobiecie i jej krwi menstruacyjnej zamiast od Jezusa Chrystusa, w "teologii" wyzwolenia lub rewolucji, które kierują swoje nadzieje na siłę grup społecznych i ich rewolucyjną walkę, a także w "psychoteologii", która spodziewa się zbawienia z mocy ludzkiej jaźni i odpowiednich technik, które mają służyć samorealizacji.
29. Jednak w dalszym ciągu obowiązuje to, że "nie ma w nikim innym zbawienia" jak w Jezusie Chrystusie, "albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni" (Dz. 4, 12).


Przeniknięcie obcych duchów w sferę kościelną


30.
 Im bardziej jakiś Kościół dopasowuje się do ducha czasu, tym bardziej znajduje się w niebezpieczeństwie, że nie tylko wypędzi Ducha Bożego, ale że przez tylne drzwi pozwoli wejść obcym duchom.
31. Te obce duchy rządzą w ideologiach i religiach tego świata (Ef. 6, 12).
32. Jeśli twierdzi się, że te obce duchy są identyczne z Duchem Bożym, to okazuje się, jak wielkie jest zaciemnienie w naszych czasach. Pozostaje bowiem ważnym Słowo: "To, co [poganie] składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu" (1 Kor. 10, 20).
33. Jeśli podczas międzyreligijnych "spotkań modlitewnych" stale wywołuje się "ducha z Asyżu" (tzw. "modlitwy o pokój różnych religii" w Asyżu w 1986 r.), to organizatorzy tych spotkań winni posłuchać danego wówczas chrześcijaństwu biblijnego hasła roku: "Jam jest PAN, Bóg twój...Nie będziesz miał innych bogów obok mnie" (2 Mojż. 20, 2.3).


Zeświecczenie Kościołów


34.
 Wielu ludzi, a wśród nich niektórzy politycy, czeka na wyjaśniające słowo Kościołów, czerpiące z Pisma Świętego.
35. Jednak im bardziej Kościół chce być "na czasie" i "otwarty na świat", tym bardziej znajduje się w niebezpie-czeństwie, że zapomni właściwe sobie Słowo, które winien jest bardzo dziś ateistycznym i zaniepokojonym ludziom.
36. Kościół, który dopasowuje się do duchów tego czasu oraz haseł polityki, tych z lewicy lub z prawicy, nie może już oddziaływać na świat, zmieniając go, lecz zostanie porwany przez wir tego świata. Poddaje się zeświecczeniu i sam siebie czyni zbytecznym.
37. Wyjście można znaleźć tylko w tym: Uczynić pokutę, od nowa słuchać Słowa Bożego, które dane jest nam w postaci Pisma Świętego, oraz proklamować to Słowo światu w słowie i czynie.


Zachowanie się wierzących wobec obecnego sądu


38.
 Fakt, że wielu dzisiejszym Kościołom brakuje mocy i jednoznaczności w zakotwiczonych biblijnie wypowiedziach nauczających i w kwestiach życiowych, już jest sądem Bożym (1 Piotr 4, 17) oraz konsekwencją odstępstwa od ratującej wiary w czasach ostatecznych (Mat. 24, 12; 2 Tes. 2, 3).
39. Kościół, który coraz bardziej staje się prostytutką, coraz bardziej zrównuje się ze światem, miesza pogańskie bożki z Bogiem Biblii, dąży do pieniędzy, władzy i światowego uznania, nisko ceni przykazania Boże i zbawienie przez Jezusa Chrystusa oraz doprowadza prawdziwych wierzących do większego ucisku (Obj. 17 n.).
40. Mimo to wierzący wezwani są, by nadal wierzyć, kochać i ufać, jak również modlić się za swoich oszczerców i prześladowców, aby i oni doszli do pokuty (Mat. 5, 44).
41. Jednak wierzący wezwani są przede wszystkim, by pozostać wiernymi Panu i Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi, przeciwstawić się każdemu duchowi pomieszania i przypodobania światu oraz wezwać możliwie wielu ludzi do naśladowania Jezusa Chrystusa: "Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody" (Mat. 28, 19).


Trwanie w nakazie misyjnym


42.
 Nakaz misyjny trwa równolegle ze zwiedzeniem i skończy się dopiero wraz z ponownym przyjściem Jezusa w mocy i chwale (Mat. 24, 14). Misja (w sensie nawrócenia niewierzących do Jezusa Chrystusa) jest pozytywną odpowiedzią wierzących na różnorakie zwiedzenia.
43. Misja jest życiodajnym oddechem Kościoła. Bez misji Kościół zamiera. Jest tylko taka alternatywa: "Misja albo śmierć" (Otto Riecker).
44. Tam, gdzie Kościół jako całość nie chce, lub już nie potrafi zauważyć tego zadania misyjnego, tam poszczególni wierzący wezwani są, aby czynić tę służbę poprzez niezależne fundacje lub wspieranie dzieł misyjnych wiernych Biblii.
45. Przez służbę tych wiernych Biblii dzieł misyjnych mogą powstać nowe zbory i Kościoły, które w konkretnym przypadku zastępować mogą Kościoły, które odpadły od chrześcijańskiej wiary.


Kwestia wystąpień z Kościoła


46.
 Poszczególny wierzący jest wezwany zbadać samemu w oparciu o Pismo Święte, jak dalece jego zbór i Kościół stoi lub nie na gruncie Słowa Bożego.
47. Tam gdzie rozpozna odchylenia i nadużycia, winien je w swoim Kościele nazwać. Jeśli chodzi o ważkie nadużycia, które mimo wielokrotnych protestów nie zostają usunięte, pozostaje mu tylko albo cierpienie, albo wystąpienie z Kościoła. Jak długo się da, nie powinien on jednak występować, lecz raczej "wkraczać".
48. Jednakże nadużycia mogą stać się tak wielkie, że ze względu na sumienie i posłuszeństwo dla Pana Jezusa Chrystusa, wystąpienie staje się dla wierzącego nieuniknione - a mianowicie wtedy, gdy jakiś Kościół jako całość, uchwala prawa, które aprobują i czynią zobowiązującymi błędne nauki i grzechy.
49. Jeśli wierzący występuje z Kościoła, który bardzo oddalił się od swoich podstawowych artykułów wiary i wypowiedzi w kwestiach życia, powinien być pewny, że nie występuje z Kościoła Jezusa Chrystusa, lecz tylko z instytucji, która niesłusznie nazywa siebie jeszcze "Kościołem".
50. Prawdziwy Kościół (zbór Jezusa Chrystusa), który także nie jest doskonały, ale którego członkowie troszczą się przecież o życie z mocy Chrystusa i według Pisma Świętego, żyje nadal poza tą instytucją i znajduje nowe formy kształtowania społeczności. Tylko w stosunku do niego obowiązuje Słowo: "...bramy piekielne nie przemogą go" (Mat, 16, 18).


Podstawy reformacji Kościoła


51.
 Niezależnie w jakim Kościele wierzący się znajduje - każdy Kościół potrzebuje reformacji w sensie duchowego odnowienia. Może się ona zacząć tylko od poszczególnej jednostki: poprzez poznanie osobistej winy i nieudolności, oraz zaufanie jedynie w łaskę i moc Jezusa Chrystusa.
52. Jedynie Jezus Chrystus ma być Panem, nie inni panowie, nie twórcy religii czy ideolodzy.
53. Jedynie Słowo Boże, które spisane zostało w Biblii, ma być ważne, nie inne słowa, źródła objawienia lub ideologie.
54. Jedynie z łaski i przez wiarę zostajemy uratowani, a nie przez samopocieszające techniki lub wyobrażenia o ponownym przyjęciu powłoki cielesnej. Nie dzieje się to również przez bluźnierczą próbę wcześniejszego osiągnięcia obejmującego wszystko stanu zbawienia (Szalom) w przyszłym Królestwie Bożym, za pomocą marzycielskiego oczekiwania światowego królestwa pokoju, które powstanie z ludzkiej mocy.
55. "Jezus Chrystus, jak zaręcza nam o Nim Pismo Święte, jest jedynym Słowem Bożym, którego mamy słuchać, ufać mu w życiu i umieraniu, i być mu posłusznym. Odrzucamy fałszywą naukę, że za źródło swego zwiastowania Kościół może i musi uznać - obok jedynego Słowa Bożego - jako Boże Objawienie, także inne jeszcze wydarzenia i moce, postaci i prawdy" (Artykuł 1 Barmeńskiej Deklaracji Teologicznej z 1934 r.).


Prawdziwa i fałszywa jedność


56.
 Prawdziwa reformacja w sensie duchowego odnowienia prowadzi poprzez pokutę i przemianę wielu jednostek w nową społeczność w Duchu - początkowo niewidzialną, potem jednak coraz bardziej widoczną.
57. Rozdarcie wierzących na wiele, często zwalczających się, grup i grupek jest nieposłuszeństwem wobec Boga, hańbą wobec świata i paraliżowaniem nakazu misyjnego (por. Jan. 17, 20n.). Nie musi ono jednak być nieprzezwyciężalną przeszkodą, jeśli wierzący przypomną sobie centrum Ewangelii, usprawiedliwienie grzesznika wyłącznie z wiary i odkryją swoją jedność w tym, co istotne: "W istotnym jedność, w nieistotnym wolność, ponad wszystkim miłość".
58. Jedność wierzących sprawiona przez Słowo Boże i pokutę nie będzie jednością kosztem biblijnej Prawdy, lecz jednością w prawdzie Chrystusowej (Jan 14, 6; 17, 11.17; Ef. 2, 14).
59. Prawdziwa jedność obejmuje tylko tych, którzy wierzą w Jezusa Chrystusa, zachowują jego Słowo jako "Prawdę", którzy są na świecie, ale nie są z tego świata i dlatego są w nienawiści u niego (Jan 17). Fałszywa jedność natomiast obejmuje całą ludzkość wraz ze wszystkimi możliwymi ideologiami i religiami, która prześladuje przymusem, terrorem i w końcu przemocą tych, którzy pozostają wierni Jezusowi Chrystusowi jako jedynemu Panu, Zbawicielowi i Nosicielowi Pokoju (Obj. 13 i 17n.).
60. Prawdziwą jedność daruje Bóg poprzez prowadzenie misji i ewangelizowanie wszystkich ludów, poprzez jasne wezwanie do ratującej wiary i do oddania życia Jezusowi Chrystusowi (Mat. 28, 18-20; Jan 17, 6nn.). Fałszywa jedność omija wezwanie do nawrócenia wysuwając na pierwszy plan problemy polityczne i próby samozbawienia się ludzkości - rozumiejącej siebie jako niezależna i bez Boga. Taka ludzkość nie przyjęła miłości do prawdy, która mogła ją zbawić (2 Tes. 2, 10) i znajduje swój szczyt w antychryście, który "zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga" (2 Tes. 2, 4).
61. Prawdziwa jedność nie ścierpi żadnej fałszywej nauki (Gal. 1, 6-10; 2 Jan 9-11; Juda 3nn.). Fałszywa jednośćtoleruje fałszywą naukę, a nawet jeszcze ją wspiera wskutek pomieszania ideologii i religii.


Odnowa teologii


62.
 Dla reformacji, w sensie duchowego odnowienia, konieczna jest odnowa teologii.
63. Odnowa teologii będzie możliwa tylko wtedy, gdy w kształceniu teologicznym Biblia zostanie znów poważnie przyjęta jako Słowo Boże, a ludzki rozum podporządkuje się mu z respektem i czcią.
64. Z tego powodu nie można wyrzec się wykształcenia wiernego Biblii - a to oznacza: utworzenie i uznanie wiernych Biblii miejsc kształcenia (szkół, szkół biblijnych, domów studiów, akademii i szkół wyższych).


Praktykowanie dyscypliny zborowej


65.
 Wiele nadużyć w teologii i Kościele znajduje swoją przyczynę w tym, że w dużej mierze nie praktykuje się już dyscypliny zborowej.
66. Dyscyplina zborowa zakłada ukaranie lub wyłączenie takiej osoby, która otwarcie wnosi do społeczności niebiblijną naukę i sposób życia (1 Kor. 5, 2; 2 Jan 9-11).
67. Jeśli dyscyplina zborowa ma być skuteczną, musi osiągnąć wszystkie płaszczyzny hierarchii kościelnej (porządek starszeństwa) i nie może zatrzymać się przed starszymi zboru, przywódcami synodalnymi i kościelnymi, jeśli zwiedzenie wychodzi od nich, lub jest przez nich popierane.
68. Ponieważ "odrobina kwasu cały zaczyn zakwasza" (1Kor. 5, 6) - a to jest tym bardziej ważne, jeśli "kwas" odnosi się do osób na wpływowych stanowiskach .


Zadanie każdego wierzącego


69.
 Każdy wierzący jest wezwany do praktykowania "powszechnego kapłaństwa" (por. 1 Piotr 2, 9), a to oznacza: dostrzegać swój chrześcijański mandat do sprawdzania nauki i życia w oparciu o Pismo Święte.
70. Do tego należy także zadanie stawiania oporu duchowi czasu i nie milczenie w przypadku niebiblijnego rozwoju sytuacji. Walczymy "nie przemocą, lecz Słowem" (Marcin Luter).
71. Każdy wierzący jest zaproszony, by poprzez czytanie Biblii i modlitwę pozostawał codziennie w łączności z Bogiem, pozwalając się wzmacniać i korygować.
72. Jest wezwany, by zwiastować orędzie o Jezusie Chrystusie w taki sposób, jak przekazuje to nam Biblia, bez ograniczeń, skreśleń i dodatków.
73. Jest wezwany, by poważnie przyjąć Biblię także w jej wypowiedziach etycznych i sprzeciwiających się duchowi czasu, i według niej żyć.
74. Jest wezwany, by prowadzić przebudzeniowo-misjonarską budowę zboru, względnie współpracować w niej.
75. Jest wezwany, by bronić kościelnych współpracowników, np. pastorów, którzy z powodu swego wiernego Biblii, przebudzeniowego zwiastowania mają problemy z władzami Kościoła, albo zostali przez nie ograniczeni lub wyłączeni.
76. Jest wezwany, by powstrzymać się od wspierania zbiórek pieniężnych lub podwyżek podatków, które zostaną przeznaczone na sprzeczne z Ewangelią cele.
77. Jest wezwany, by współpracować lub wspierać wierne Biblii dzieła, imprezy, szkoły, akademie, służby prasowe, stacje radiowe itp.


Zadanie Kościołów


78.
 Kościoły są wezwane, by jedynie i wyłącznie orientować się według Biblii jako Słowa Bożego, i bronić się przed każdą niebiblijną nauką, po to, by móc pokazywać właściwy kierunek wielu ludziom i społeczeństwu.
79. Są one wezwane, by dać więcej miejsca, niż to się dotąd dzieje, misjonarskiej budowie zboru.
80. Są one wezwane, by pozostawić lub zwiększyć prawo do życia i działania wiernym Biblii, a także wyznaniu współpracownikom, np. pastorom, i nie uciskać ich sankcjami lub wykluczeniem.
81. Są wezwane, by nie żądać żadnych przymusowych kolekt na działania, z którymi wierni Biblii chrześcijanie nie mogliby pogodzić się w swoim sumieniu.
82. Są wezwane, by wypowiadać jasne słowa w kwestiach etycznych, np. małżeństwa i rodziny, przerywania ciąży, eutanazji i homoseksualizmu, i to w zgodzie, a nie w opozycji do Pisma Świętego.


Zadanie państwa i społeczeństwa


83.
 Państwo nie jest identyczne z Kościołem (por. Jan 18,36). Pomimo to państwu może wyjść tylko na korzyść i ku błogosławieństwu, jeśli będzie przestrzegało i stosowało podstawowe biblijne wzorce, które właściwie zostaną mu przekazane przez Kościół.
84. Te podstawowe biblijne wzorce występują szczególnie w formie Dziesięciu Przykazań (2 Mojż. 20, 2-17).
85. Jeśli takie podstawowe wzorce nie są już traktowane poważnie, wtedy wkracza chaos i anarchia.
86. Liczne grupy społeczne i partie w wielu krajach wspierają ten chaos i anarchię poprzez otwarte lub zakamuflowane zwalczanie podanego w Dziesięciu Przykazaniach Bożych podstawowego porządku Bożego.
87. Pismo Święte charakteryzuje takich ludzi następującymi słowami: "A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy: Ludzie będą bowiem samolubni, chciwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas, gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy...opanowani przez różne pożądliwości, którzy zawsze się uczą, a nigdy do poznania prawdy dojść nie mogą" (2 Tym. 3, 1-7).
88. W wielu krajach ludzie tacy, poprzednicy "człowieka niegodziwości" (2 Tes. 2,3), siedzą już za sterami władzy lub dążą do niej. Zdobywają coraz większy wpływ na politykę, sądownictwo, mass media, uczelnie, szkoły i Kościoły.
89. Politycy, sędziowie, dziennikarze, nauczyciele i ludzie Kościoła, jak również przedstawiciele wszystkich zawodów, są wezwani, by przez modlitwę i pracę, w biblijnym i chrześcijańskim rozumieniu, stawić opór temu "marszowi przez instytucje", tej infiltracji.


Spojrzenie w przyszłość


90.
 Współczesne trendy rozwojowe w Kościele i społeczeństwie zostały zapowiedziane przez Biblię.
91. Charakteryzują one czasy, w których wystąpi szatański władca świata - antychryst.
92. Ale Jezus Chrystus powróci w mocy i chwale, i zgotuje koniec "człowiekowi niegodziwości" (2 Tes. 2, 8).
93. Ponieważ nie wiemy, kiedy Jezus powróci, trzeba działać, dopóki jest dzień.
94. Działamy dla Jezusa Chrystusa i w budowie jego zboru z wdzięczności za Jego zastępczą ofiarę na krzyżu oraz w miłości do Niego - świadomi, że zwycięstwo należy do Niego.
95. "Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma tę pieczęć na sobie: Zna PAN tych, którzy są jego, i: Niech odstąpi od niesprawiedliwości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego" (2 Tym. 2, 19).

Kategorie: _blog, teologia, protestantyzm


Słowa kluczowe: 95 tez, luter, nowe 95 tez


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
21 stycznia 2018 (niedziela), 06:13:13

List apostoła Jakuba w Biblii Lutra

Taki oto list napisałem, bo zaistniała potrzeba:

From: w34@...pl
To: Bartek P.... (...)
Sent: Saturday, January 20, 2018 4:56 PM
Subject: List apostoła Jakuba w Biblii Lutra

 

Witam.


Mam pytanie, czy to prawda, że Luter nie umieścił w swoim przekładzie Biblii Listu Jakuba i Objawienia Jana. I dopiero po śmierci Lutra zostały one dodane do niemieckiego przekładu.

 

Nie prawda. Kłamliwa propaganda.

Po buli papieskiej w  1520 roku Luter musi się ukrywać, więc siedzi cicho na zamku w Wartburgu i tłumaczy Nowy Tetstament. Jako podstawę przyjął drugie wydanie Erazma, a więc coś, co miało już w miarę spójny i dobrze poukładany tekst grecki. W trakcie trwających prawie dwa lata tłumaczeń luter korespondował z przyjaciółmi i rzeczywiście, w jednym z jego listów jest rozważanie, czy List Jakuba i Apokalipsą są kanoniczne.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_Lutra


A musisz wiedzieć, że nie było to wtedy jeszcze takie jasne. Może odnośnie kanonu ksiąg już tak, ale odnośnie zawartości, kolejności rozdziałów, kolejności ksiąg. Np. taka Biblia Gutemberga to istna pomyłka - Gutemberg skupił się na inżynierskiej stronie druku, a jako treść (dziś się to nazywa content) przyjął coś, co było w miejscowym klasztorze, a że kopia była prawie kiepska to wyszło jak wyszło. Np ewangelia Jana u Gutenberga ma zamienione rozdziały 6 i 9, i braki wielu wersów.

To drugie wydanie greckiego Nowego Testamentu Erazma (1521) było dużo lepszej jakości i właśnie to dzieło dało podstawę do dalszych prac biblistów (Teodor Beza, ks. Robert Estienne zwany Stephanusem co wymyślił numeracje wersów)   wielu porządnych tłumaczeń (Biblia Brzeska, przekład Tyndala, przekład Genewski).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Novum_Instrumentum_omne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Textus_receptus


I jeszcze ciekawostka - pierwsze wydanie całej Biblii Lutra (1534) zawiera również księgi apokryficzne Starego Testamentu. Luter nie uważaj ich za natchnione, odrzucał wyprowadzaną z 2Mach modlitwę za zmarłych, czy za Tobiaszem pewne magiczne zachowania ale nie chciał napięć w kościele, więc księgi te przetłumaczył i umieścił w osobnej sekcji pomiędzy ST a NT. Podobnie postępowali wydawcy polskich przekładów protestanckich: Zarówno Biblia Brzeska (1563) jak i Gdańska (!632) apokryfy ma.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_gdańska

Wszystko jasne?

Pozdrawiam

W.


Kategorie: apologetyka, _blog


Słowa kluczowe: luter, biblia lutra


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
18 grudnia 2017 (poniedziałek), 13:13:13

Obrazy typu: prawo i łaska

Otwieram sobie taką kolekcje pięknych obrazów służących w czasach reformacji do nauczania (katechezy) wierzących. Piękne są.

Idea tych obrazów opisana jest na Wikipiedii tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_i_Ewangelia 

Możesz znaleźć inne - wystarczy w Google wpisać:

  • prawo i łaska
  • albo z niemiecka: 
  • albo z angielska: Law and Gospel
  • po francusku: Loi et Évangile

Pamiętam, że kiedyś wyjaśniłem ten obraz robiąc prezentacje w PREZI - ale licencja na PREZI się skończyła i nie potrafię ten prezentacji znaleźć. Może zrobię jeszcze raz.


Kategorie: _blog, teologia, teologia / protestantyzm, protestantyzm


Słowa kluczowe: prawo, łaska, prawo i łaska, reformacja, teologia, obrazy, luter


Galeria plików multimedialnych


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
20 listopada 2017 (poniedziałek), 14:14:14

Bunt Lutra

Bunt?

Tylko ludzie akceptujący zniewolenie przez papiestwo mogą patrzeć na dzieło Lutra jako na bunt. Pokazują w ten sposób, że sami są niewolnikami tego diabelskiego systemu. Napisałem diabelskiego, bo Bóg dał ludziom wolność, a mimo iż grzechem dali się ponownie związać to dzieło Jezusa po to jest aby tą wolność przywrócić. 

Luter to odkrył. Sam głosił, a tłumacząc na niemiecki Pismo Święte dał też innym możliwość aby to odkryli samodzielnie czytając i poznając plan Boga. Przecież sam Pan Jezus powiedział, że "Jeśli wytrwacie w moim Słowie, to istotnie jesteście moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli", i co ważne - powiedział to do tych, którzy wcześniej uwierzyli mu.

Tak więc radzę - nie słuchajmy niewolników. Słuchajmy Jezusa. Mamy Pismo, mamy je po polsku - czytajmy zwracając się wprost do Boga. Nie potrzeba nam pośredników w Watykanie (Ojców Świętych), którzy - jak to widać w tym przykładzie zamiast głosić ewangelię wolności sami zniewalają.


Kategorie: katolicyzm, protestantyzm, teologia / katolicyzm


Słowa kluczowe: luter, bunt lutra, papiestwo, katolicyzm, zniewolenie, prawda was wyzwoli


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
31 października 2017 (wtorek), 13:11:11

Ewangelia na Święto Reformacji po raz 500

Skoro tak o tym trąbą w radio i w gazetach to dodam moje dwa zdania o reformacji i tego co reformacja w Biblii wyczytała.

A wyczytała, że jako ludzie łaską (niezasłużoną życzliwością) przez Boga możemy być zbawieni, przez wiarę - bo Bóg swojego Syna dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne. Jako zbawieni wchodzimy z Bogiem - Stwórcą w specyficzną relacje (Biblia zwie to Nowym Narodzeniem, Nowym Stworzeniem) w której kierowani Jego Duchem możemy czynić dobre uczynki, które Bóg już wcześniej dla nas przygotował i zaplanował (kiedy? przed założeniem świata, poważnie!).

Tak więc nie z uczynków ale z łaski przez wiarę, ku dobrym uczynkom. Takie jest poselstwo Biblii pięknie streszczone w wersetach Ef 2:8-10

Wiem, że to co napisałem brzmi nieco jak religijny bełkot ale jak ktoś nie kuma, potrzebuje jaśniej to śmiało wyjaśnię, bo dziś jest 500 lat od wystąpienia Lutra, w radio puszczają piękną kantatę Bacha (80 - Warownym grodem...) i jakoś mi się na pisanie zebrało.


Kategorie: teologia/ewangelia, teologia/protestantyzm, zbawienie, teologia/zbawienie, ewangelia


Słowa kluczowe: luter, ef 2:8-10, zbawienie, wiara, łaska, reformacja, święto reformacji


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
30 października 2017 (poniedziałek), 10:01:01

Święto reformacji

Od wielu lat każdego 31 października na swój sposób, przeważnie chodząc na nabożeństwa luterańskie w starym stylu (bo takie czasem bywały) obchodziłem Święto Reformacji. W tym roku mówię sobie - dość! Dość, bo po 500 latach reformacja padła, a przełożeni luterańscy odchodząc od Sola Scriptura zrobili ze swojego kościoła diecezje ewangelicką kościoła rzymsko-katolickiego

Porządek nabożeństwa ewangelickiego

(...)

Gloria

Ksiądz:

Chwała Bogu na wysokościach.

Zbór:

Na wysokościach Bogu cześć
i dzięki łasce Jego!
Już nam nie może zguby nieść
moc i potęga złego.

Upodobanie Bóg w nas ma,
i pokój już bez przerwy trwa,
waśń wszelka się skończyła.

 


Kategorie: ekumenizm, osobiste, _blog


Słowa kluczowe: ekumenizm, święto reformacji, luteranie, luter, ewangelicy


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
26 czerwca 2017 (poniedziałek), 13:20:20

Biografia Lutra na szybko

Szybki przegląd biografii dr Marcina Lutra

  • 1483 - urodzil się
  • 1505 - kończy studia filozofii i zaczyna studiować prawo
  • 1505 - wstępuje do augustianów w wyniku różnych duchowych rozterek (incydent z burzą)
  • 1507 - przyjmuje święcenia kapłańskie po ostrym nowicjacie
  • 1508 - zostaje wykładowca filozofii moralnej w Wittenberdze
  • 1510 - jedzie w podróż do Rzymu - dużo przemyśleń o kościele
  • 1512 - zostaje wykładowcą Pisma
  • 1513 - studiując i wykładając List do Rzymian odkrywa znaczenie łaski w zbawieniu człowieka
  • 1517 - spór o odpusty
  • 1519 - dysputa lipska
  • 1520 - pali pisma papieskie, w tym bule
  • 1521 - ekskomunika Lutra wydana przez Leona X, edykt cesarza skazujący go na banicję, więc ucieka
  • 1521 - ukryty na zamku w Wartburgu tłumaczy NT
  • 1522 - pierwsze wydanie przekładu NT
  • 1525 - ślub z Katarzyną von Bora
  • 1530 - przedłożenie na sejmie cesarzowi Wyznania Augsburskiego
  • 1535 - pierwsze wydanie całej Biblii
  • 1537 - Artykuły Szmalkaldzkie - obrona Lutra konfesji Augsubrskiej
  • 1546 - umiera

Jak dla mnie bohater wiary. Więcej poczytamy o nim w Dziejach Apostolskich, gdy już będąc w niebie będziemy mogli poczytać te rozdziały, które dziś są ciągle nie znane.

Na koniec wypada dopisać jeszcze 3 daty spoza biografii Lutra, ale z nim związane:

  • Sobór trydencki – sobór powszechny Kościoła rzymsko-katolickiego, który miał miejsce w latach 1545–1563. Moim zdaniem wtedy to kościół rzymski ekskomunikował (wyłączył) się z Kościoła Chrystusowego. Uczynił to (1) potępiając ewangelię (patrz: dekret o usprawiedliwieniu) i stawiając się powyżej Słowa Bożego (patrz: dekrety o Biblii).
  • 1540 - powstanie Towarzystwa Jezusowego, czyli jezuitów.

 


Kategorie: historia, notatka historyczna, _blog, historia / notatka, notatka / historia, notatka


Słowa kluczowe: luter, biografia lutra, odpusty, 95 tez, dysputa lipska, sobór trydencki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
9 lutego 2017 (czwartek), 11:33:33

Polemika Jurka o Lutrze

Zachowuję tekst Jurka M. bo może się przydać:

 

Czy Luter rzeczywiście napisał, że "Bóg nie może być Bogiem, on musi stać się najpierw diabłem"
 
Niedawno obchodziliśmy rocznicę Reformacji. Przygotowując wykład na temat związany z Reformacją, zauważyłem, że w internecie wzrosła agresja wobec protestantów, a na celowniku katolickich apologetów znalazł sie szczególnie Marcin Luter, który jest dyskredytowany na różne sposoby.
 
I tak natrafiłem na youtube na wykład ks. prof. Tadeusza Guza, zatytułowany ‘Luter pisał, iż “Bóg nie może być Bogiem, on musi stać się najpierw diabłem"’
 
Zaintrygowany tym tytułem zacząłem słuchać tego wykładu i ze zdumieniem słuchałem różnych dziwnych rzeczy, które rzekomo miał powiedzieć Marcin Luter, przy czym za każdym razem, kiedy ks. prof. rzekomo cytuje Lutra, nie podaje źródła informacji, aby słuchacz nie mógł sprawdzić, czy rzeczywiście tak się rzeczy mają. Innymi słowy, ks.prof. projektuje na Lutra różne poglądy, aby je potem krytykować, co znaczy, że ks. prof. nie krytykuje poglądów Lutra, ale swoje wymysły o jego poglądach.
Szczyt bezczelności popełnia ks. prof. około 25:40, gdzie pewny siebie i z uśmiechem na ustach mówi:
„Za chwileczkę usłyszycie państwo tę tezę, która jest tezą wszystkich tez Lutra, a na której nabudowana jest cała nowożytność, a mianowicie w komentarzu do Psalmów Luter pisał, iż "Bóg nie może być Bogiem, on musi stać się najpierw diabłem". Potem podaje źródło tej informacji:
 
„Krytyczne wydanie dzieł Marcina Lutra, Weimarer Ausgabe, 31 tom, I/249 wersety 16-250.2 Komentarz do Psalmów”
 
Poszukałem w internecie, oto link do tego tekstu (przewinąć do str. 249).
 
Ale znalazłem również link do pdf wcześniejszego wydania tego dzieła z roku 1744, które jest inaczej zredagowane, ma śródtytuły, a cytowany tekst znajduje się w akapicie 52, zatytułowanym „Daher diese Wahrheit von der Welt und der Vernunft für Lügen gehalten wird” (Dlatego ta prawda przez świat i rozum jest uważana za kłamstwo).
 
 
Fragment cytowany przez ks. prof. znajduje sie w komentarzu do Psalmu 117 na str. 530
Luter komentuje tutaj Psalm 117 i pisze o nastawieniu nieodrodzonego / przewrotnego umysłu wobec łaski, wierności i prawdy Bożej. Pisze między innymi, że dla takiego umysłu: „... Boża wierność i prawda zawsze musi najpierw stać się wielkim kłamstwem, zanim stanie się prawdą, dlatego że dla tego świata jest ona bzdurą.” I w końcu dokonuje następującego podsumowania: „Und Summa, Gott kann nicht Gott sein, Er muss zuvor (in den Augen der verkehrten Vernunft) ein Teufel werden.“ Co znaczy: „Podsumowując, Bóg nie może być Bogiem, on musi najpierw (w oczach przewrotnego rozumu) stać się diabłem.”
 
Co robi ks. prof. z tym stwierdzeniem? Wyrywa ten fragment z kontekstu, obcina słowa - (w oczach przewrotnego rozumu), i wkłada w usta Lutra, jako jego pogląd. Następnie twierdzi, że to jest główna teza nauki Lutra, na której są zbudowane wszystkie inne tezy.
 
Nie jestem profesorem, ale sprawdzenie tego, czy tak się rzeczy mają, jak twierdzi ks. prof. Guz nie zajęło mi więcej niż pół godziny. Zastanawiam się, czy ks. prof. w ogóle zadał sobie trud aby sprawdzić prawdziwość zdania, które rozwinął w główną tezę Lutra, czy też sam celowo wyrwał ten tekst z kontekstu i przyciął go tak, aby nadać mu zupełnie inne znaczenie od pierwotnego, po to tylko, aby zdyskredytować Lutra. Jeżeli w tym przypadku, gdzie podał odnośnik, okazuje się, że tekst źródłowy mówi zupełnie co innego, niż twierdzi ks. prof., to co dopiero z rzekomymi cytatami, które wkłada w usta Lutra, do których odnośników w swoich wykładach nie podaje? Czy inni profesorowie / apologeci teologii katolickiej wypowiadający się na temat Reformacji postępują podobnie?
 

Kategorie: apologetyka, katolicyzm, teologia, _blog


Słowa kluczowe: luter, jurek, apologetyka, ks. Guz


Komentarze: (2)

wojtek, July 19, 2017 12:13 Skomentuj komentarz


Gdzie ks. Guz kłamie?

Ksiądz Guz kłamie mówiąc, że ‘Luter pisał, iż “Bóg nie może być Bogiem, on musi stać się najpierw diabłem"’. Ten cytat jest wyrwany z kontekstu Lutrowego komentarza do Psalmu 117, w którym Luter pisze o nastawieniu nieodrodzonego (przewrotnego) umysłu wobec łaski, wierności i prawdy Bożej. Pisze między innymi, że dla takiego umysłu: „... Boża wierność i prawda zawsze musi najpierw stać się wielkim kłamstwem, zanim stanie się prawdą, dlatego że dla tego świata jest ona bzdurą.”

Co robi ks. prof. Guz z tym stwierdzeniem? Wyrywa ten fragment z kontekstu, obcina słowa "w oczach przewrotnego rozumu", i wkłada w usta Lutra, jako jego pogląd. Następnie twierdzi, że to jest główna teza nauki Lutra, na której są zbudowane wszystkie inne tezy.

To nie jest drobny błąd, to nie jest przeoczenie. To ewidentne kłamstwo mające słuchacza wprowadzić z nieprawdę dlatego uważam, że ksiądz Guz to zwodziciel.

Jeżeli interesuje Cię więcej na ten temat - mogę podesłać większe opracowanie tego tematu.

wojtek, November 24, 2018 21:00 Skomentuj komentarz


Ks. prof. Tadeusza Guza twierdzi, iż ‘Luter pisał, iż “Bóg nie może być Bogiem, on musi stać się najpierw diabłem"’.

A teraz sprawdzamy źródła: Fragment cytowany przez ks. prof. znajduje się w komentarzu Lutra do Psalmu 117. Luter komentuje tutaj ten Psalm i pisze o nastawieniu nieodrodzonego / przewrotnego umysłu wobec łaski, wierności i prawdy Bożej. Pisze między innymi, że dla takiego umysłu: „... Boża wierność i prawda zawsze musi najpierw stać się wielkim kłamstwem, zanim stanie się prawdą, dlatego że dla tego świata jest ona bzdurą.” A potem dokonuje podsumowania: „Und Summa, Gott kann nicht Gott sein, Er muss zuvor (in den Augen der verkehrten Vernunft) ein Teufel werden.“ Co znaczy: „Podsumowując, Bóg nie może być Bogiem, on musi najpierw (w oczach przewrotnego rozumu) stać się diabłem”.

To co robi ks. prof. z tym stwierdzeniem? Wyrywa ten fragment z kontekstu, obcina słowa - "w oczach przewrotnego rozumu", i wkłada w usta Lutra, jako jego pogląd. Następnie twierdzi, że to jest główna teza nauki Lutra, na której są zbudowane wszystkie inne tezy.

Takie działanie naukowca to manipulacja i kłamstwo! Ktoś inny mógłby się pomylić, ale nie badacz, nie profesor. I ks. profesorowi ktoś (nie ważne kto) zwraca uwagę, ale ten zamiast skorygować idzie w zaparte. Wstyd!

Skomentuj notkę
25 stycznia 2015 (niedziela), 20:06:06

Lefebrystom o Lutrze

Znalazłem w Wikipedii coś bardzo ciekawego o abp. Lefebvre. Nie wiem czy to prawda choć podane źródła wyglądają na wiarygodne, więc zakładam, że tak. Odnotowuje sobie, ale może ktoś z moich znajomych ideowo związanych z FSSPX mi podpowie mi, potwierdzi, czy też zaprzeczy.
Cytuję: 

(…) Założyciel Bractwa, abp Lefebvre, przypisując sobie troskę o Kościół, wyrażał sprzeciw wobec postanowień Soboru i papieży. Jak sam twierdził, odmówił podpisania dokumentów soborowych, do czego miał prawo.

Ostatecznie ściągnął na siebie ekskomunikę za pogwałcenie prawa dotyczącego udzielonej przez niego sakry. Lefebvre i Bractwo tłumaczy to zawsze działaniem w stanie wyższej konieczności:

"Dlatego nie należy się dziwić, że nie udaje się nam porozumieć z Rzymem. Nie będzie to możliwe tak długo zanim Rzym nie powróci do wiary (...)" Marcel Lefebvre.

A pytam prowokacyjnie, bo pozwoliłem sobie zrobić pewną parafrazę tego tekstu, przerabiając go na wypowiedź o dr Marcinie Lutrze, oraz działając nieco jak dobry PiaRowiec stworzyć pewną kwestię której Luter nigdy nie wypowiedział:

(…) Twórca reformacji, dr Marcin Luter, przypisując sobie troskę o Kościół, wyrażał sprzeciw wobec postanowień papieży i Soborów. Jak sam twierdził, odmówił podpisania dotyczącej go buli papieskiej do czego miał prawo.

Ostatecznie ściągnął na siebie ekskomunikę za pogwałcenie prawa dotyczącego udzielonych mu święceń. Luter i inni reformatorzy tłumaczą swoje działania zawsze działaniem w stanie wyższej konieczności: 

"Dlatego nie należy się dziwić, że nie udaje się nam porozumieć z Rzymem. Nie będzie to możliwe tak długo zanim Rzym nie powróci do wiary (...)" dr. Marcin Luter


Dopisek (styczeń 2018), bo temat jest żywy:

  • PJO skomentował to tak:
    1) Abp Lefebvre podpisał wszystkie dokumenty soborowe, W załączeniu podpis pod tymi, których rzekomo nie podpisał
    2) Ekskomunika za święcenie biskupów bez mandatu papieskiego została zaciągnięta mocą samego czynu, a nie nałożona. Co prawda jej zaciągnięcie zostało później zadeklarowane ustawą (Ecclesia Dei adflicta), ale nie zmienia to faktu, że papież nie ukarał biskupa, a jedynie potwierdził, że przez dokonanie takiego to a takiego czynu arcybiskup ukarał się sam. Abp wniósł do Rzymu rekurs od tej kary, niestety nie został on nigdy rozpatrzony.
    3) Papieskiej bulli nie trzeba kontrasygnować. Papież ma najwyższą władzę w Kościele i jego dekretów nikt nie musi zatwierdzać.
    4) Marcin Luter został ekskomunikowany decyzją papieża wyrażoną w formie ustawy (bulli). Nie była to deklaracja zaciągnięcia kary przez Lutra, a wymierzenia kary dla Lutra przez papieża.
    Tyle róznic
  • Na Wikipedii też już ktoś poprawił, bo pojawiło się takie zdanie:
    Podpisanie przez abp Marcela Lefebvre’a dokumentów soborowych jest powszechnie uznawane jako poparcie ich treści. Sam abp Lefebvre stwierdził potem, że "dokumenty były przekazywane z ręki do ręki wśród Ojców Soborowych,na których każdy z nich się podpisał, co nie oznaczało głosowania za lub przeciw a jedynie obecność na zebraniu".

Kategorie: teologia, _blog


Słowa kluczowe: luter, lefebvre, lefebryści, fsspx, herezja, katolicyzm


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
31 października 2008 (piątek), 18:00:00

Święto reformacji

Warownym grodem jest nasz Bóg

Marcin Luter, 1529

Warownym grodem jest nasz Bóg, orężem nam i zbroją.
Wybawia nas od wszelkich trwóg, co nas tu niepokoją!
Stary, chytry wróg czyha, by nas zmógł;
swych mocy złych rój prowadzi na nas w bój,
na ziemi któż mu sprosta?

My złego nie zdołamy zmóc, nam zginąć wnet by trzeba;
lecz walczy za nas chrobry Wódz anielskich hufców z nieba.
Kto On? - pytasz się, Jezus On się zwie,
to Chrystus, nasz Pan, szatański zburzy plan,
innego nie masz Boga.

Choć diabłów pełen byłby świat, co połknąć by nas chcieli,
my nie boimy się ich zdrad, będziemy triumf mieli.
Książę ziemi tej w całej złości swej
nie szkodzi już nam, bo jest skazany sam
wszechmocnym Boga Słowem.

Niech słowo wzruszać strzegą się, im go nie zawdzięczamy,
sam Chrystus przy nas z Duchem swym i z łaski swej darami.
Niech pozbawią źli żony, dzieci, czci
niech biorą, co chcą, ich zyski liche są,
Królestwo nam zostanie.


Kategorie: protestantyzm, _blog


Słowa kluczowe: święto reformacji, luter, warownym grodem


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
31 października 2007 (środa), 16:55:55

Święto reformacji

Dziś jest święto reformacji. Spróbuję to jakoś uczcić, choć nie wiem czy publikacją mocno przestarzałych 95 tez dr. Lutra mi się to uda. Ale spróbuję.

1. Gdy Pan i Mistrz nasz Jezus Chrystus powiada: "Pokutujcie", to chce, aby całe życie wiernych było nieustanna pokutą.

2. W żaden sposób nie można pod wyrazem "pokutujcie" rozumieć Sakramentu pokuty, to jest spowiedzi i zadośćuczynienia, które kapłan sprawuje.

3. Nie chce jednak Pan rozumieć tu tylko wewnętrznej pokuty, gdyż pokuta wewnętrzna, bez zewnętrznego uśmiercenia ciała, nie jest pokutą.

4. Kara Boża trwa dopóki człowiek czyni sąd nad sobą (to jest prawdziwa wewnętrzna pokuta), a więc aż do wejścia do Królestwa Niebieskiego.

5. Papież nie chce, ani nie może odpuszczać innych kar za grzechy jak tylko te, które nałożył wedle rozumienia swego lub wedle ustaw kościelnych.

6. Papież nie może winy odpuścić inaczej, jak tylko zwiastując i upewniając, że Bóg ją odpuścił. Ponadto w wypadkach, które są zastrzeżone dla papieża do odpuszczenia. Kto by w tym względzie papieża sobie lekceważył, tego wina pozostałaby niezgładzona.

7. Bóg nie odpuszcza nikomu win, jeśli zarazem nie przywodzi go do upokorzenia się przed kapłanem, jako swoim zastępcą.

8. Ustawy kościelne, traktujące o nakładanej pokucie, dotyczą tylko żywych i nie mogą być stosowane do umierających.

9. Dlatego też Duch Święty przychyla nam dobrodziejstw przez papieża tak, iż tenże w postanowieniach swoich zawsze pozostawał na uboczu na wypadek śmierci i ostatniej potrzeby.

10. Z tego powodu źle i nierozsądnie postępują kapłani, którzy odkładają umierającemu do czasu czyśćca pokuty kościelne.

11. Zamiana kary kościelnej na karę w czyśćcu - to kąkol, posiany oczywiście wówczas, gdy biskupi spali.

12. Dawnymi czasy kary kanoniczne nakładano nie przed, ale po absolucji, a to aby przekonać, czy żal okazany jest szczery.

13. Umierających śmierć zwalnia z pokuty; są oni prawnie wolni od wszystkich kościelnych ustanowień, bo umierają.

14. Im bardziej umierający tkwi w grzechach swoich lub brakuje mu miłości, tym większą to rodzi w nim obawę.

15. Będąc blisko bojaźni połączonej z rozpaczą, ta wielka obawa wystarcza (pomijając już inne rzeczy), by zgotować mękę czyśćcową.

16. Piekło, czyściec i niebo, są względem siebie tak różne, jak rozpacz, bliskość rozpaczy i pewność zbawienia.

17. Zdaje się być, że duszom w czyśćcu potrzeba zmniejszenia bojaźni i pomnożenia miłości.

18. Ani rozumem, ani z Pisma nie udowodniono, żeby dusze w czyśćcu znajdowały się w stanie niezdolnym do zasługi i do wzrostu miłości.

19. I to zdaje się być niemożliwe do udowodnienia, jakoby dusze w czyśćcu, przynajmniej niektóre, były pewne swego zbawienia i o nie się nie troszczyły, jakkolwiek my pewni tego jesteśmy zupełnie.

20. Dlatego papież pod przebaczeniem kary nie rozumie odpuszczenia wszelkich kar, ale tych tylko, które sam nałożył.

21. Mylą się przeto kaznodzieje odpustowi twierdząc, że przez odpust papieski człowiek staje się wolny od wszelkiej kary i zbawiony.

22. Papież nie odpuszcza duszom w czyśćcu żadnej kary, którą dusze te, wedle postanowień kościelnych, w życiu tym winny były ponieść.

23. Jeżeli jest możliwe odpuszczenie wszystkich kar, to tylko względem najdoskonalszych, a więc względem bardzo niewielu.

24. Dlatego też większą część ludu oszukuje się przez bezwzględne przyrzeczenie odpustu wszystkich kar.

25. Władza, jaką ma papież w ogólności nad czyśćcem, przysługuje w szczególności każdemu biskupowi i proboszczowi w jego diecezji lub parafii.

26. Papież bardzo dobrze czyni, że nie z władzy klucza, której nie posiada nad czyśćcem, ale sposobem prośby przyczynnej udziela duszom przebaczenia.

27. Ludzkie wyłącznie wymysły głoszą ci, którzy nauczają, że skoro pieniądz w skrzyni brzęknie, to w tej samej chwili dusza z czyśćca do nieba się przenosi.

28. To zaś jest pewne, że skoro pieniądz brzęknie w skrzyni, przychodzi pożądliwość i chciwość zysku, która wzrasta i staje się wielką. Pomoc zaś i przyczynienie Kościoła za nami zależy jedynie od woli i upodobania Bożego.

29. Któż wie, czy wszystkie dusze w czyśćcu pragną być wybawione, jak nas właśnie poucza legenda o Sewerynie i Paschalisie.

30. Nikt nie jest pewny, czy jego żal był szczery, tym mniej może być pewny, czy otrzymał zupełne odpuszczenie.

31. Jak rzadkim zjawiskiem jest człowiek prawdziwie pokutujący i żałujący, tak równie rzadkim jest taki, który by zyskał odpust prawdziwy, to znaczy, że jest ich niewielu.

32. Ci, którzy sądzą, iż mogą zapewnić sobie zbawienie przez listy odpustowe, będą wiecznie potępieni wraz z mistrzami swymi.

33. Należy się strzec tych, którzy powiadają, że odpust papieski jest najszacowniejszym darem Bożym, przez który człowiek może pojednać się z Bogiem.

34. Łaska odpustowa dotyczy kary i zadośćuczynienia nałożonych przez ludzi.

35. Nie jest to chrześcijańska nauka, że nie potrzeba pokuty i żalu temu, kto z czyśćca wykupuje dusze, lub chce nabyć prawo wyboru spowiednika.

36. Każdy chrześcijanin, jeśli tylko ma prawidłowy żal i skruchę za swoje grzechy, otrzymuje zupełne przebaczenie grzechów i win, co należy mu się bez listów odpustowych [...]

37. Każdy prawdziwy chrześcijanin, czy to żyjący jeszcze, czy już umarły, jest uczestnikiem wszelkiej łaski Chrystusa i Kościoła, którą daje mu Bóg bez nabycia listu odpustowego.

38. Nie należy jednak gardzić odpustem papieża, gdyż, jak to już powiedziałem, stanowi on objaśnienie Boskiego przebaczenia.

39. Zachwalać ludowi obfitą łaskę odpustów, a jednocześnie zalecać prawdziwy żal i pokutę, jest to rzecz nad wszelką miarę trudna nawet dla najbardziej uczonych teologów.

40. Skrucha prawdziwa pożąda i łaknie kary, obfity zaś odpust uwalnia od karania i wyradza niechęć do kary, lub sprzyja co najmniej do zrodzenia się takiej niechęci.

41. O apostolskim odpuście trzeba przezornie nauczać, by lud nie powziął błędnego mniemania, że odpust przewyższa inne dobre uczynki miłości chrześcijańskiej.

42. Wszystkich chrześcijan należy nauczać, że papież bynajmniej nie sądzi, iż zakupywanie odpustu może być stawione na równi z uczynkami miłosierdzia.

43. Powinniśmy nauczać chrześcijan, że kto biednemu pomocy udziela, lub pożycza potrzebującemu, czyni przez to lepiej niż gdy sobie kupuje list odpustowy.

44. Gdyż przez czyny miłości rośnie chrześcijańska miłość, i człowiek staje się pobożniejszym; jednak przez nabycie listu odpustowego człowiek nie staje się lepszym, lecz czuje się bezpieczniejszym i wolniejszym od kary za grzech.

45. Należy pouczyć chrześcijan, iż ten, co widzi ubogiego i mimo to kupuje odpust, ten odpust papieża nabywa, ale gniew boży ściąga na siebie.

46. Należy pouczać chrześcijan, iż oni, gdy nie są zbyt bogaci, powinni zatrzymać to co potrzebne dla ich domu, a nie wyrzucać na próżno na odpusty [...]

47. Należy nauczać chrześcijan, że zakupienie odpustu jest zostawione każdemu do woli i nie jest zakazane.

48. Należy nauczać chrześcijan, że udzielając odpustu, papież potrzebuje i domaga się raczej modlitw pobożnych, niż pieniędzy, które mu znoszą.

49. Należy nauczać chrześcijan, że odpust papieski jest dobry, jeżeli się na nim nie buduje zbawienia; lecz jest nader szkodliwy, jeśli z powodu niego tracimy bojaźń Bożą.

50. Należy nauczać chrześcijan, że gdyby papież wiedział o wszystkich szachrajstwach kaznodziejów odpustowych, raczej by w stos popiołów zamienił katedrę św. Piotra, aniżeliby miała być budowana kosztem skóry, krwi i ciała jego owieczek.

51. Należy nauczać chrześcijan, że papież nie szczędziłby swych własnych pieniędzy, chociażby nawet kościół św. Piotra miał być na ten cel sprzedany, byle udzielić wsparcia potrzebującym, od których obecnie kaznodzieje odpustowi wyłudzają ostatni grosz.

52. Nawet wówczas płonna jest ufność tych, którzy przez odpusty dostąpić chcą zbawienia, gdyby nie tylko sprzedawcy odpustów, ale nawet sam papież za to ręczyć chcieli duszą swoją.

53. Wrogami Chrystusa i papieża są ci, którzy z powodu kazań odpustowych w kościołach nakazują zamilknąć Słowu Bożemu.

54. Krzywda się dzieje Słowu Bożemu, jeżeli w kazaniu tyle a może i więcej czasu poświęca się głoszeniu odpustów, co i Ewangelii.

55. Zdanie papieża jest oczywiste, że skoro odpust, mający tylko podrzędne znaczenie, jednym dzwonem oraz zwykłą ceremonią i wystawnością należy obchodzić, to Ewangelię, mającą stokroć większą wartość, należy sławić stokrotnymi dzwonami i stokroć większymi ceremoniami i wystawnością.

56. "Skarb kościoła", z którego papież czerpie odpust, nie jest dostatecznie ściśle określony ludowi chrześcijańskiemu, ani przezeń znany.

57. Że nie są to skarby doczesne, łatwo stąd poznać, że nimi księża tak szczodrze szafują, ponieważ wiadomo o wielu duchownych, że oni tego rodzaju skarby (doczesne) raczej pilnie zbierają aniżeli pragną rozdawać.

58. Skarby te nie są także z zasługi Chrystusa i świętych, bo zasługa Chrystusa i bez przyczynienia się papieskiego przychyla łaski wewnętrznemu człowiekowi, dla zewnętrznego sprawia krzyż, śmierć i potępienie.

59. Św. Wawrzyniec nazwał ubogich, jako członków Kościoła, skarbem kościelnym; użył jednak zapewne wyrazu tego w ówczesnym znaczeniu.

60. Skarbem tym są klucze Kościoła, podarowane nam przez zasługę Chrystusa.

61. Oczywiste jest, że do odpuszczenia kar i wybaczania grzechów w wypadkach zależnych jedynie od papieża, najzupełniej wystarcza władza papieska.

62. Prawdziwym skarbem Kościoła jest najświętsza Ewangelia chwały i łaski Bożej.

63. Lecz skarb ten jest w pogardzie u ludzi, bo on to sprawia, że pierwsi będą ostatnimi.

64. Skarb odpustowy za to jest bardzo miły, gdyż ostatnich czyni pierwszymi.

65. Dlatego też skarby Ewangelii są sieciami, w które niegdyś łowiono ludzi służących mamonie.

66. Skarby odpustowe są sieciami, w które obecnie łowią mamonę ludzką.

67. Odpust zachwalany przez kaznodziejów, jako wielka łaska, jest istotnie łaską wielką, gdyż im przynosi wiele pieniędzy.

68. W rzeczywistości jednak jest najmniejszą łaską w porównaniu z łaską Bożą i błogosławieństwem krzyża.

69. Biskupi i duszpasterze są obowiązani z należnym uszanowaniem przyjmować delegatów apostolskiego odpustu.

70. Ale równocześnie są obowiązani uważać pilnie, aby komisarze ci zamiast rozkazów papieskich nie wygłaszali własnych urojeń.

71. Kto przeciw prawdzie apostolskiego odpustu mówi, niech będzie przeklęty.

72. Kto przeciw samowolnym i kłamliwym słowom kaznodziei odpustowego występuje niech będzie błogosławiony!

73. Jak papież słusznie niełaską i klątwą karze tych, którzy podstępnie działają na szkodę odpustów.

74. Tak również słusznie dotyka niełaską i klątwą tych, którzy pod osłoną odpustu używają swoich sztuczek na szkodę świętej miłości i prawdy.

75. Niedorzecznością jest twierdzenie, że przez odpust papieski rozgrzeszony jest nawet taki człowiek, który by - co przecież nie można sobie wyobrazić - bezcześcił Matkę Bożą.

76. Wprost przeciwnie twierdzimy, że odpust papieski nawet najmniejszego grzechu odpuścić nie może - o ile będziemy pod odpustem rozumieli zmazanie winy tego grzechu.

77. Twierdzenie, że i Piotr św., gdyby był teraz papieżem, nie mógłby światu ogłosić większych łask2, jest bluźnierstwem przeciw Piotrowi św. i papieżowi.

78. My zaś twierdzimy, że i ten i każdy inny papież rozporządza większymi łaskami, aniżeli odpust, a mianowicie Ewangelią, darami miłosierdzia, darem uzdrawiania itp. (1Kor. 12).

79. Obrazą Boską jest głosić, że wystawiany w kościołach krzyż odpustowy z herbem papieża równie jest mocny i skuteczny jak krzyż Chrystusa Pana.

80. Biskupi, kaznodzieje i teolodzy, którzy dozwalają, aby nauki podobne były wygłaszane ludowi, odpowiadać będą za to przed obliczem Boga.

81. Następstwem koniecznym bezczelnych kazań odpustowych jest to, że i uczonemu trudno obronić papieża przed zarzutami i bezsprzecznie ostrymi oskarżeniami prostaczków.

82. Dlaczego jednak papież nie uwalnia wszystkich dusz z czyśćca z przyczyny najświętszej miłości i najwyższej miłości i najwyższej potrzeby dusz, to było rzeczą najsprawiedliwszą, gdy tymczasem nieskończoną ilość dusz uwolnił on dla podłej monety, złożonej na budowę bazyliki – a więc rzeczy małej wagi [...]

83. Albo: po co odbywają się egzekwie i dlaczego nie wolno jest cofnąć zapisów kościelnych, poczynionych na msze za umarłych, kiedy przecież za wybawionych nie potrzeba się już modlić?

84. Albo: cóż to jest za jakaś nowa doskonałość Boża i pobożność papieska, że bezbożnemu wolno za pieniądze wyzwalać dusze pobożne, a nie chcą duszy tych wyzwalać z miłości i bez pieniędzy?

85. Albo: czemuż owe dawne zasady pokutne, które w rzeczy samej są już zniesione i martwe, jednakże dzięki odpustowi nabrały znaczenia i mogą być usunięte tylko za pieniądze, jak gdyby dotąd istniały w całej pełni?

86. Dlaczego papież nie buduje bazyliki św. Piotra raczej za własne niż za pieniądze biednych chrześcijan, wszakże majątek jest znaczniejszy od dóbr jakiegokolwiek bogatego Krassusa

87. Od czego uwalnia albo czym obdarza papież tych, którzy przez zupełną pokutę zyskali prawo przebaczenia i odpustu?

88. Gdyby papież zechciał każdemu wierzącemu udzielać rozgrzeszenia i odpustu sto razy na dzień zamiast raz tylko, czy mogłaby nad tę łaskę spaść na Kościół większa?

89. Ponieważ papież w odpuście bardziej szuka zbawienia dusz, niźli pieniędzy, dlaczego znosi dawniejsze listy odpustowe, skoro są równie ważne?

90. Chcieć takie przeciwne argumenty ludzi świeckich stłumić gwałtem, bez wskazania przyczyn i powodów, znaczy to wystawiać Kościół i papież na szyderstwo wrogów, a chrześcijan na szkodę duchową.

91. Gdyby odpust głoszono zgodnie z myślą i zapatrywaniem papieża, łatwo byłoby zbijać wszelkie zarzuty, a może by nawet wcale się nie zrodziły te zarzuty.

92. Więc precz z prorokami, którzy wołają: pokój, pokój, pokój, a pokoju nie ma (Ezech 13,10.16).

93. Tym prorokom dobrze być musi, którzy powiadają: krzyż, krzyż, a krzyża nie ma.

94. Należy upominać chrześcijan, aby usiłowali iść za Chrystusem jako głową swoją, przez krzyż, śmierć i piekło.

95. I byli pewni, że raczej cierpieć, niż używając fałszywego pokoju, wejść mogą do niebios.

Jakieś 22 lata temu dokładnie to przeczytałem, spodobało mi się, zaakceptowałem, potem przeczytałem Mały i Duży katechizm, potem Konfesje Augsburską, potem... chyba dziś pójdę do kościoła. Tak raz na rok można zaskoczyć pastora znienacka.


Kategorie: protestantyzm, _blog


Słowa kluczowe: protestantyzm, luter, 95 tez


Komentarze: (3)

cito1, November 1, 2007 14:53 Skomentuj komentarz


Żeby szablon był jeszcze taki sam, w szarościach szarej mądrej sowy, jak diabeł przed święconą wodą ja tu...
Niereformowalna jestem :(

hylanka, November 1, 2007 18:38 Skomentuj komentarz


Dzięki za Tezy. Świat, chrześcijański także, bardzo się zmienił: Reformacja zreformowała jednak kość. kat. Tak więc cel został osiągnięty. Choć niektórym samo reformowanie przestało wystarczać...

KRISPER, November 1, 2007 20:31 Skomentuj komentarz


JA TEZY PRZECZYTAŁEM DOKŁADNIE JAKIEŚ PIĘĆ LAT TEMU DOPIERO. PIERWSZĄ MYŚLĄ NATOMIAST, KTÓRA WTEDY PRZYSZŁA MI DO GŁOWY TO ZDUMIENIE ŻE Z CZEGOŚ TAKIEGO MOGŁO WYROSNĄĆ COŚ SENSOWNEGO. NO, ALE PAN WIELKI JEST...
Skomentuj notkę
25 sierpnia 2005 (czwartek), 11:03:03

Pan X (z cyklu: to lubię)

luter

Kategorie: to lubię, _blog


Słowa kluczowe: Luter, protestantyzm


Komentarze: (5)

anonim, August 25, 2005 17:26 Skomentuj komentarz


Ale jego wypowiedz, ze mialby "wygnac diabla atramentem", odnosi sie dzisiaj bardziej do tlumaczenia Biblii anizeli do nocnych walk.

anonim, August 25, 2005 17:25 Skomentuj komentarz


Przed ciaglymi przesladowaniami pan X bronil sie modlitwa, "radosnym spiewaniem", lub tez przez bardzo srogi rzut kalamarzem: Pan X, obudzony w nocy przez diabla, obronil sie odwaznym rzutem kalamarzem przeciwko Szatanowi.

anonim, August 25, 2005 17:22 Skomentuj komentarz


"Gdybym nie byl przekonany swiadectwami pisma i zdrowym rozsadkiem; albowiem nie wierze ani papiezowi ani soborom, gdyz czesto mylili sie i zaprzeczali samym sobie, tak wiec urywki Pisma Swietego, ktore zacytowalem zwyciezyly w moim sumieniu i uwieziony jestem w Slowach Bozych. Dlatego nie moge i nie chce nic odwolywac, poniewaz postepowanie wbrew sumieniu nie jest ani bezpieczne ani zbawienne. Boze pomoz mi, Amen!"

krisper, August 25, 2005 16:28 Skomentuj komentarz


a dlaczego X? a w ogóle to pomyślałbyś , żeby na palmtopie nie trzeba było przewijać strony na boki.

anonim, January 27, 2009 22:08 Skomentuj komentarz


NA HERETYKI
Jan Kochanowski
 
Po co wy, heretycy, w kościele bywacie, 
Kiedy ceremonije za śmiech sobie macie? 
Jesli zła w oczu waszych msza i procesyja, 
Aza lepsze łakomstwo i ta ambicyja? 
Wyjmi, nieboże, bierzmo pierwej z oka swego, 
A potym ździebłka sięgaj w oczach u drugiego! 
Chwalisz, jako w twym zborze dobrze nauczają, 
A przedsię tam się ciśniesz, kędy rozdawają. 
A jesli jeszcze z niczym odjedziesz do żony, 
Jakobyś wodę święcił albo też krzcił dzwony.
Skomentuj notkę
31 października 2003 (piątek), 23:46:46

Wycieczka (#1 - w samochodzie)

Jadąc włączyłem radio. Na II PR zrobili transmisje nabożeństwa luterańskiego. Wszak dziś Święto Reformacji, choć niektórzy uważają, że to Dziady lub Halołin (pisz: Halloween).

Z uwagą wysłuchałem kazania i teraz mogę określić je jednym słowem: tragedia! Jeżeli luteranie głoszą humanizm zamiast biblijne nauki, i to robią to w radio, w dniu w którym wspominają przybicie przez Marcina Lutra 95 tez do drzwi kościoła w Wittenberdze to znaczy, że koniec świata jest już blisko.

Kazanie zaczęło się od przeczytania Błogosławieństw z Kazania na Górze po czym wielebny użył bezpiecznego zwrotu "ktoś kiedyś powiedział: ....." po czym padła pierwsza, totalnie niebiblijna głupota, którą potem przez 20 minut rozwijał i mielił. Czy rzeczywiście jest tak, że Kazanie na Górze jest doskonałym streszczeniem chrześcijańskiej doktryny, a zawarte w nim błogosławieństwa doskonałym streszczeniem Kazania na Górze? Na pewno nie! Za to chwalenie się Wielkim Reformatorem jak zwykle u Lutrów zajęło z 10% czasu kazania.

Na zakończenie, po ostatniej pieśni organista zagrał finał z IX symfonii Bethowena co już zupełnie przekonuje mnie do tego, że współczesny kościół ewangelicki w Polsce z chrześcijaństwem niewiele ma wspólnego.

Z wysłuchania tego mam 3 małe pożytki: przypomniałem sobie nieco luterską liturgie, przypomniałem sobie niektóre pieśni (są niezłe mimo, że totalnie nie z tej epoki) i dokonałem małej zadumy nad słowem "błogosławiony". Tu wielebny stanął na wysokości zadania i dał do myślenia, więc pewnie niedługo będę bawił i pastwił się nad tym słowem.

Szkoda. Maranatha!

Kategorie: obserwator, _blog


Słowa kluczowe: nabożeństwo luterańskie, halloween, Luter, Święto Reformacji


Komentarze: (1)

krisper, November 2, 2003 17:44 Skomentuj komentarz


Zrobiło się dwa w jednym czyli luteranizm zszedł na dziady :-).Co się tyczy końca świata, to myślę sobie, że ludzie myślący i prawi przed owym słynnym przybiciem tez też myśleli, że chyba zaraz to wszystko pierdzielnie, a jak widać do tej pory jakoś trzeba się męczyć. A może przyszedł czas by zamiast czekać na koniec wszystkiego wychować jakiegoś nowego Marcina? Choć dzisiaj zwykłym przybiciem kartki do drzwi kościoła nic byśmy nie osiągneli...Jemu chyba też nie było łatwo wymyślić coś takiego. A już zdecydowanej większości nie mieściło się to w głowie.
Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.