Słowo kluczowe: nawrócenie


31 marca 2022 (czwartek), 19:02:02

Możliwa alternatywa w relacji z Bogiem

Myślisz? Jeżeli myślisz to przemyśl taką alternatywę:

#1. Jeżeli koncepcja Boga-Stworzyciela nie jest Ci w życiu potrzebna to żyj! Od dziś żyj bardziej świadomie. Żyj aktywnie, żyj kolorowo, żyj, poznawać świat i ludzi. Poznawaj miejsca, smaki - jedz i pij, i raduj się bo jutro umrzesz i skończy się Twoje życie.

#2. Jeżeli wierzysz, że Bóg stworzył Cię, że jesteś Jego dziełem to poznaj Go takim jakim się objawił abyś gdy przed Nim już staniesz rozpoznał Go, i nie musiał się Go lękać.

Moim osobistym doświadczeniem jest to, że od chwili gdy poznałem Boga moje życie zmieniło się w życie aktywne, kolorowe, pełne, a jedzenie i picie będąc przeobfite sprawia mi radość. podobnie jak inne radości, które są na świecie. Ale są też smuteczki, bo jest też ból… Na koniec pewnie umrę, bo wszyskim jest śmierć pisana, tylko wiem, że moje życie nie może się skończyć, gdyż Pan Jezus powiedzial, że "życie wieczne to poznawanie Boga-Ojca”.

A napisałem to aby zachęcić myślących wyjścia poza letniość i do poznania Pana Jezus. Do poznania go, albo jednoznaczego powiedzenia sobie: nie chcę Go znać, po co mi taka koncepcja.


Kategorie: _blog


Słowa kluczowe: nawrócenie


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
20 marca 2020 (piątek), 17:57:57

Pojednajcie się z Bogiem!

Ważną rzeczą, którą chciałbym powiedzieć głośno, tak głośno aby inni to usłyszeli jest to, że jeszcze jest czas aby się nawrócić, opamiętać i pojednać się w Bogiem, Stworzycielem nieba i ziemi.

I tyle. Nie potrafię dać recepty na to jak to się robi, bo na to nie ma recepty innej niż iść do Boga i z Nim o tym pogadać. Można w kąciku, można w parku (jeszcze wolno spacerować), jak kto nie umie inaczej to pewnie można też w kościele (o ile nie zamknięty).

Tak więc proszę: pojednajcie się z Bogiem.

Nie wiem jak zwiększyć czcionkę w tej notce więc piszę do moich czytelników bez zwiększania. Ale czy to głośno zabrzmi? Pewnie tak i pewnie znowu ktoś o mnie pomyśli, żem sekciarz i świr. Trudno. Nie jest ważne co kto o mnie myśli, ważne jest co Pan Bóg myśli o każdym z nas, a przyklejone do nas nasze grzechy sprawiają, że ma problem w myśleniu o nas dobrze.

Pojednajcie się z Bogiem!


I jeszcze informacja na inny temat: przed w ramach moich obowiązków dyrektora finansowanie chciałem zrobić w banku lokatę większej niż zwykle kwoty. Zaproponowali mi oprocentowanie ujemne. Ciekawostka.


Lektura dodatkowa:
- Ewangelia Jana, rozdział 3 - rozmowa Pana Jezusa z Nikodemem (to taki żydowski kardynał)
- Drugi list do Koryntian, rozdział 5, wersety od 20 do końca.

 


Kategorie: _blog


Słowa kluczowe: ewangelia, podejnanie, pokuta, nawrócenie, 2kor5


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
10 maja 2016 (wtorek), 15:34:34

Dwie drogi

Można, będą już całkiem fajnym człowiekiem, stać się jeszcze fajniejszym, lepszym, wspanialszym, bardziej spełnionym, szczęśliwszym. Ponieważ jest to dość trudne można do tego zaprząc Jakiegoś Pana Boga, wszak, na przykład niejakiego Jezusa. Wszak Jezus był świetnym coachem, nauczycielem, motywatorem, mentorem, trenerem, znał różne techniki, nawet takie techniki powiązane z mocą, i to z duchową mocą. Chodził po wodzie, uzdrawiał, jak była potrzeba to załatwił żarcie na imprę albo uciszał burzę. Ponoć też zmartwychwstał, więc nie zaszkodzi poprosić go aby wykonał coś również dla nas, aby nas udoskonalił, wzmocnił, zainspirował, napełnił, i nam coś dał. W końcu dla niego nie może być to problem. Poprosimy - pewnie da, bo mówią o nim (słyszałem na ulicy) nas, że nas kocha.

Ale można też - będąc złym człowiekiem i mając świadomość tego faktu przyjść do Pana Boga i przeprosić. Ot, tak po prostu. Przeprosić i oddać się mu, aby zaradził temu, aby coś ze mną zrobił. Można spróbować zrezygnować z własnego życia i stać się takim jakim Bóg by chciał abym był. Można. Można ale dobrze jest przyjść oddając mu resztę swego życia. Dobrze jest umrzeć dla siebie i zacząć żyć dla Niego.

Bóg chce ofiarować nam wieczność ale potrzeba do Niego przyjść. Można przyjść jako dobrowolny niewolnik - dostaje się za to usynowienie. Można przyjść jako człowiek uwięziony w swej grzesznej naturze - otrzymuje się za to wyzwolenie ku wieczności.

Acha - ta pierwsza droga mi nie wyszła. Próbuję więc tej drugiej.


Po rozmowie o współczesnych kierunkach chrześcijaństwa, z TK w kawiarni.


Kategorie: filozofia, _blog


Słowa kluczowe: dwie drogi, nawrócenie, życie wieczne


Komentarze: (1)

., December 18, 2019 17:19 Skomentuj komentarz


Luk 18:10-14 bt5 "(10) Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. (11) Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. (12)Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. (13) A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” (14) Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony."

Skomentuj notkę
26 kwietnia 2015 (niedziela), 11:29:29

Pokuta - dwa rozumienia tego

W moich okolicach obowiązują dwa, jakże różne znaczenia pojęcia pokuta:

#1. Pokuta to zewnętrzne akty nakazane przez spowiednika.

#2. Pokuta (metanoia) przemiana wewnętrzna przemieniająca osobowość a polegającą na odwróceniu się od grzechu i nawróceniu się do Boga.

Inne ważne słowa obrazujące to drugie: opamiętanie, upamiętanie, pokuta, metanoja, metanoia, nawrócenie, metanoeite


Kategorie: teologia, _blog


Słowa kluczowe: pokuta, metanoja, metanoia, opamiętanie, nawrócenie


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
19 kwietnia 2004 (poniedziałek), 13:12:12

Psalm 51 - rozważanie nad własną grzesznością

Dziś (po sobocie) należy ten tekst potraktować jak najbardziej poważnie:

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, 
W ogromie miłosierdzia swego zmaż nieprawość moją!
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
I oczyść mnie z grzechu mojego!

Uznaję bowiem moją grzeszność,
Który ciągle jeszcze jest przede mną.
Przeciw Tobie zgrzeszyłem!
Uczyniłem, co złe jest przed Tobą!
Więc okazujesz się sprawiedliwym w swym wyroku
I słuszny jest Twój osąd.
Bo ja jestem zrodzony w przewinieniu
I w grzechu poczęła mnie matka.

A Ty masz upodobanie w prawdzie,
Proszę, naucz mnie Twojej mądrości.
Pokrop mnie hizopem,
a stanę się czysty,
obmyj mnie,
a nad śnieg wybieleję.

Spraw, bym usłyszał radość i wesele:
niech się radują kości, któreś skruszył!

Odwróć oblicze swe od moich grzechów
i wymaż wszystkie moje winy!

Stwórz, serce czyste we mnie, o Boże mój,
I odnów we mnie ducha prawego!

Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
I nie odbieraj mi świętego ducha swego!
Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
I wzmocnij mnie duchem ochoczym!

Chcę nieprawych nauczyć dróg Twoich
I nawrócą się do Ciebie grzesznicy.
Od krwi uwolnij mnie, Boże, mój Zbawco:
Niech mój język sławi Twoją sprawiedliwość!

Otwórz moje wargi, Panie, 
A usta moje będą głosić Twoją chwałę.
Ty się bowiem nie radujesz ofiarą 
i nie chcesz całopaleń, choćbym je dawał.
Moją ofiarą, Boże, duch skruszony, 
nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci:
odbuduj mury Jeruzalem!
Wtedy będą Ci się podobać prawe ofiary, dary i całopalenia, 
wtedy będą składać cielce na Twoim ołtarzu.

 

Parking pod radiostacją, poniedziałek, wcześnie rano.


Kategorie: Biblia, osobiste, ewangelia, _blog


Słowa kluczowe: Psalm, Psalm 51, pokuta, grzech, wybawienie, odkupienie, oczyszczenie, Dawid, nawrócenie, Biblia, zbawienie


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
1 marca 2004 (poniedziałek), 17:59:59

Nowe Narodzenie (#2)

Nowe narodzenie (wg. Pawason'a) składa się z takich czterech elementów:

  1. opamiętania,

  2. wiary,

  3. chrztu,

  4. przyjęcia Ducha Świętego.

Nowe Narodzenie od strony człowieka można określić jako nawrócenie (w trybie rozkazującym to będzie: ludzie, nawracajcie się!) ale od strony Boga, lepszym słowem będzie odrodzenie i lepiej będzie określone przez tryb oznajmujący: Bóg odradza człowieka.

W końcu muszę się z tym tematem zmierzyć.

Zachęta: J. Dawid Pawason, Normalne narodziny chrześcijanina, Agape, 1993, (16zł warto było)


Kategorie: ewangelia, _blog


Słowa kluczowe: Nowe Narodzenie, zbawienie, ewangelia, chrzest, Duch Święty, wiara, opamiętanie, nawrócenie


Komentarze: (1)

Żelazny, March 1, 2004 18:25 Skomentuj komentarz


Meta+Nous=METANOIA
Skomentuj notkę
29 lutego 2004 (niedziela), 22:26:26

Nowe Narodzenie (Nikodem)

A był człowiek z faryzeuszów imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Jezusa w nocy i rzekł mu:

Mistrzu! Wiemy, że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel; nikt bowiem takich cudów czynić by nie mógł, jakie Ty czynisz, jeśliby Bóg z nim nie był.

Odpowiadając Jezus, rzekł mu:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.

Rzekł mu Nikodem:

Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się?

Odpowiedział Jezus:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić. Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha.

Odpowiedział Nikodem i rzekł do niego:

Jakże to się stać może?

Odpowiedział Jezus i rzekł mu:

Jesteś nauczycielem w Izraelu, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, co wiemy, to mówimy, i co widzieliśmy, o tym świadczymy, ale świadectwa naszego nie przyjmujecie.  Jeśli nie wierzycie, gdy wam mówiłem o ziemskich sprawach, jakże uwierzycie, gdy wam będę mówił o niebieskich?

A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy. I jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy. Aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.

A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego są dokonane w Bogu.

Ewangelia wg Świętego Jana, rozdział 3, rozmowa Jezusa z Nikodemem, tłumaczenie wg. Biblii Warszawskiej


Kategorie: biblia, _blog


Słowa kluczowe: Nikodem, Jezus, rozmowa z Nikodemem, Nowe Narodzenie, Nowe Życie, nawrócenie, zbawienie, ewangelia, j3


Komentarze: (2)

Żelazny, February 29, 2004 23:11 Skomentuj komentarz


Moi uczniowie tak to skomentowali:
"Nikodem myślał, że ma zmienić kompa, kupić nowy, a on ma sformatować twardziela, przeinstalować system i zresetować. Potem ważna jest zawartość autostartu".
Pozdrawiam

mirya, April 6, 2012 22:13 Skomentuj komentarz


Swietny komentarz uczniow. Bodg im zaplac.
Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.