Notki z roku 2005 i miesiaca numer 2


3 lutego 2005 (czwartek), 10:48:48

Czas

Chciało by się coś napisać...

... ale nie ma czasu.

Kategorie: , _blog


Słowa kluczowe: czas


Komentarze: (2)

falista, February 3, 2005 15:36 Skomentuj komentarz


czas jest - zawsze, tylko chęci może nie starczyć

wings, February 3, 2005 11:13 Skomentuj komentarz


a gdzie poszedł, że go nie ma ??
Skomentuj notkę
3 lutego 2005 (czwartek), 17:43:43

Czas (aby być dokładnym)

Chciało by się coś napisać...

... ale w zabieganiu, w locie, w biegu pomiędzy spotkaniem a spotkaniem, w samochodze (gdzie niestety dziś przekraczałem), w domu (gdzie jestem padnięty) nie potrafię wygospodarować tych 10 minut w skupieniu przy komputerze.

Ale dobrze mi tak. Biegnę dalej bo kotka ma zaraz wizytę o weterynarza a potem spotkanie dwóch fuzjatów w sprawie fuzji lub przejęcia.

Kategorie: , _blog


Słowa kluczowe: czas


Komentarze: (3)

neno, February 4, 2005 09:23 Skomentuj komentarz


mam podobnie, jeśli a czas a nie o fuzje chodzi :)

wings, February 4, 2005 08:13 Skomentuj komentarz


i wszystko jasne, choć i tak przecież "z góry" było wiadomo o co chodzi :)

falista, February 3, 2005 18:37 Skomentuj komentarz


:)))
a nie mówiłam - czas był, a chęci odrobina pozwoliła zmajstrować całkiem zgrabną notkę ... "o braku czasu"
:)))
Skomentuj notkę
4 lutego 2005 (piątek), 09:35:35

Tangerine Dream (z cyklu: to lubię)

Z mojego listu do M.

(...) kiedyś można był być muzykiem, tworzyć może i dziwaczną muzykę i z tego żyć. Teraz za to nie ma już muzyków - są tylko gwiazdy i megagwiazdy, którym niewyobrażalna i niemożliwa do przejedzenia kasa bije do głowy a sami jednocześnie są niewolnikami wielkich koncernów eksploatujących ich tak jak się eksploatuje złoża gazu.
(...)

A dyskografia TDi w formacie mp3 zajmuje 7GB! Właśnie M. przysłał mi dwie płytki DVD więc bardzo się cieszę.

A Tangerine Dream tworzą: Edgar Froese, Chris Franke, Peter Baumann a na pierwszej płycie gra jeszcze z nimi Klaus Schulze, który potem rozpoczyna swoją karierę solową..

Dyskografia (wg. M)

  1. 1970 - Electronic Meditation
  2. 1971 - Alpha Centauri
  3. 1972 - Zeit
  4. 1973 - Atem
  5. 1974 - Phaedra
  6. 1975 - Ricochet
  7. 1975 - Rubycon
  8. 1975 - Sorcerer (Soundtrack)
  9. 1976 - Stratosfear
  10. 1977 - Encore (Live)
  11. 1978 - Cyclone
  12. 1979 - Force Majeure
  13. 1980 - Tangram
  14. 1981 - Exit
  15. 1981 - Pergamon (Quichotte)-Live
  16. 1982 - Thief
  17. 1982 - White Eagle
  18. 1983 - Hyperborea
  19. 1983 - Logos-Live
  20. 1983 - Risky Business (Soundtrack)
  21. 1983 - The Keep
  22. 1983 - Wavelength (Soundtrack)
  23. 1984 - Firestarter (Soundtrack)
  24. 1984 - Flashpoint (Soundtrack)
  25. 1984 - Heartbreakers
  26. 1984 - Poland-Live
  27. 1984 - Poland-Live (Extracts from)
  28. 1985 - Le Parc
  29. 1985 - Legend (Soundtrack)
  30. 1985 - Shy People (Soundtrack)
  31. 1986 - Green Desert (grabado 1973)
  32. 1986 - The Park Is Mine (Soundtrack)
  33. 1986 - Underwater Sunlight
  34. 1987 - Deadly Care (Soundtrack)
  35. 1987 - Near Dark (Soundtrack)
  36. 1987 - Three O'Clock High (Soundtrack)
  37. 1988 - Canyon Dreams
  38. 1988 - Livemiles
  39. 1988 - Optical Race
  40. 1988 - Tyger
  41. 1989 - Catch Me If You Can (Soundtrack)
  42. 1989 - Dead Solid Perfect (Soundtrack)
  43. 1989 - Destination Berlin (Soundtrack)
  44. 1989 - Lily On The Beach
  45. 1989 - Miracle Miles (Soundtrack)
  46. 1989 - The Best Of Tangerine Dream
  47. 1990 - In den Garten Pharaos
  48. 1990 - Melrose
  49. 1990 - Rumpelstiltskin
  50. 1992 - Quinoa
  51. 1992 - Rockoon
  52. 1992 - The Private Music Of
  53. 1993 - 220 Volt-live
  54. 1993 - Antarktis-Live
  55. 1994 - Tangents Box Set
  56. 1994 - Turn Of The Tides
  57. 1994 - Zoning (Soundtrack)
  58. 1995 - Book Of Dreams
  59. 1995 - The Dream Mixes - Disc 2
  60. 1995 - Tyranny Of Beauty
  61. 1996 - GoblinsďClub
  62. 1996 - The Dream Roots
  63. 1997 - Tournado
  64. 1997 - Valentine Wheels (Live)
  65. 1998 - Ambient Monkeys
  66. 1998 - Analogue Space Years
  67. 1998 - Atlantic Bridges
  68. 1998 - Atlantic Walls
  69. 1998 - Dream Encores
  70. 1998 - Electrobeats
  71. 1998 - Oasis (Soundtrack)
  72. 1998 - Quinoa (extended)
  73. 1998 - Transsiberia (Soundtrack)
  74. 1999 - Architecture In Motion
  75. 1999 - Mars Polaris
  76. 1999 - Sohoman (Live in Sydney 1982)
  77. 1999 - What A Blast (Soundtrack)
  78. 2000 - Soundmill Navigator
  79. 2000 - Tang-Go
  80. 2000 - The Seven Letters from Tibet
  81. 2001 - Dream Mixes III-The Past Hundred Moons
  82. 2002 - Inferno
  83. 2003 - Mota Atma
  84. 2004 - Dream Mixes 4
  85. 2004 - Purgatorio

Sporo!

Ciekawe ile czasu będzie potrzebne ludziom aby zapomnieli dlaczego 220 a nie 240V?


Kategorie: to lubię, muzyka, _blog


Słowa kluczowe: Tangerine Dream, muzyka, muzyka elektroniczna, elektroniczny rock


Komentarze: (7)

jarecki, February 24, 2005 14:41 Skomentuj komentarz


Też lubię TD.

tangerinus, December 16, 2006 08:56 Skomentuj komentarz


Ja również lubię TD. Z tymże to totalna bzdura, że "od początku TD tworzą : Edgar Froese, Chris Franke i Peter Baumann". Przed nimi były inne słady, to trio grało mniej więcej od 1973 do 1977, a więc bardzo krótko... Franke grał długo - do 1987. Zaś potem: Steve Jolliffe, Klaus Krieger, Johannes Schmoelling, Paul Haslinger, Ralf Wadephul, Paul Greisbach, Hubert Waldner, Linda Spa, Jerome Froese, Zlatko Perica, Emil Hachfeld (+), Gerald Gradwoll, Iris Kulterer, Thorsten Quaeschning. Tak więc słady wielokrotnie się zmieniały...

Rob, February 19, 2007 15:47 Skomentuj komentarz


To wielki zespół!!! Bardzo go ceniłem kiedyś, a ich płytki naprawdę się już ocierały o arcydzieła (Rycochet, Encore, Force Majeure, Pergamon, Cyclone, Logos-Live...), ach...
W tej muzyce jest przestrzeń i moc, doprawdy wspaniała przygoda z el-muzyką! Niestety, wszystko się kończy kiedyś i gdy w 1988 roku nagrali genialny album Livemiles, odeszli! Oczywście dla mnie, bo to ostatnia wielka płytka TD, potem było już byle jak i tak sobie... Szkoda, że tak kończą legendy! Mimo wszystko pozostawili po sobie kilka obłędnych albumów.

ilchi, October 29, 2007 20:57 Skomentuj komentarz


A nikt z was nie wspomniał tu o najsłynniejszym członku TD, mam na myśli oczywiście Klausa Schulze który zagrał tylko na jednym krążku "Elektronik Medytacjon" a po odejściu od TD, rozpoczyna wspaniałą solową karierę aż do dziś.

w34, October 29, 2007 21:43 Skomentuj komentarz


dopisuje. thx.

p, May 8, 2010 07:22 Skomentuj komentarz


jeśli chcesz przemieszczać się w bezkresie, odkrywać najcudowniejsze krainy i otrzeć o boskość pozytywnej wyobrażni to witamy

Prezes, August 7, 2010 10:32 Skomentuj komentarz


Dla miłośników TD http://www.tangerinedream-music.com/index.php dyskografia i posłuchać można ...
;)
Skomentuj notkę
6 lutego 2005 (niedziela), 21:36:36

Pod Papugami, Czesław Niemen (z cyklu: to lubię)

Niestety, bez dzwięku:

Pod Papugami jest szeroko niklowany bar,
Nad szklaneczkami chorągiewką żółtą świeci skwar.
Tu przed dziewczętami kolorowa słodycz stoi w szkle;
Wraz z papużkami chcą szczebiotać i kołysać się.

Na powietrznych swych huśtawkach
Na parkietach i na mostach
Według kolorów włosów, sukien
I według wzrostu.

Pod Papugami wisi lustro, w którym każdy ma
Most z lampionami, promenadę do białego dnia.

A na powietrznych swych huśtawkach,
Na parkietach i na mostach,
Według kolorów włosów, sukien,
I według wzrostu.

Pod Papugami nawet wtedy gdy muzyki brak;
Pod Papugami w kolorowe muszle gwiżdże wiatr.
W kolorowe muszle gwiżdże wiatr.
W kolorowe muszle gwiżdże, gwiżdże wiatr.


Kategorie: to lubię, muzyka, _blog


Słowa kluczowe: Niemen, pod papugami


Komentarze: (3)

stan-i-slaw N.AE., February 28, 2006 11:03 Skomentuj komentarz


Niemen powiedzial:"zapraszam wszystkich zainteresowanych do przekazania swoim dzieciom zbioru (tu idzie o zbior"NIEMEN OD POCZATKU" ,ktory wyjasni im ze poza "pod papugami ,sen o warszawie".... sa inne utwory..."-to byl tylko fragmencik wypowiedzo zapraszam do lektury ksiazeczek ,ktore NIEMEN dolaczyl do boxow 1i2. Sympatycy tworczosci NIEMENA moralnie sa zobowiazani do edycji JEGO dokonan ,postawy menyorsko-pouczajacejdo kultywowania JEGO DOROBKU!!!!bardzo bogatego!!,propagowania bliskich wartosci . 40-letnia praca tworcza NIEMENA to ocean dzwiekow ,niekonczaca sie piesn ,ktora nigdy nie umrze ani wraz z NIM ani wraz z nami.SZCZEGOLNY TO ARTYSTA I CZLOWIEK........

myslicielka, February 7, 2005 10:48 Skomentuj komentarz


ahh sie rozmarzyłam

just-a-dreamer, February 6, 2005 23:06 Skomentuj komentarz


Caly dzien dzis chodzila za mna ta piosenka.
I na dobranoc jeszcze raz sobie zanucilam.
Pozdrawiam
Skomentuj notkę
8 lutego 2005 (wtorek), 16:39:39

Pokój? (z cyklu: obserwator)

Wiadomość z dzisiaj:
"Premier Izraela Ariel Szaron ogłosił we wtorek zakończenie akcji wojskowych wymierzonych w Palestyńczyków. Wcześniej Abbas zapowiedział położenie kresu aktom przemocy wymierzonym w Izrael i dodał, że zawarł w tej sprawie porozumienie z Szaronem"
PAP 08-02-2005

Zobowiązania stron:

1. zakończenie akcji wojskowych wymierzonych w Palestyńczyków;

2. kresu aktom przemocy wymierzonym w Izrael.

Zobaczymy.


Kategorie: obserwator, Izrael, _blog


Słowa kluczowe: pokój, polityka, Izrael, OWP, Autonomia Palestyńska


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
9 lutego 2005 (środa), 17:21:21

z-m-o

Kobieta zmienną jest ...

... ale dla czego mną rzuca od ściany do ściany?

Dopisek (wiele) wyjaśniajacy:
- to nie kobieta mną rzuca ale moje emocje. To tak w temacie, kto jest bardziej zmienny a kto bardziej odporny. :-)

Kategorie: osobiste, _blog


Słowa kluczowe:


Komentarze: (4)

makowski, February 12, 2005 15:47 Skomentuj komentarz


jak w trawestacji słynnego billboardu:
"bo nie chciał jeść zupy"

wings, February 11, 2005 10:47 Skomentuj komentarz


aaaaaaaaaaaa... rozumiem :)

neno, February 10, 2005 09:03 Skomentuj komentarz


ale co, rzuca bez powodu ?

poza tym
przynajmniej się nie nudzisz, prawda ?:P

wings, February 10, 2005 08:37 Skomentuj komentarz


hhhmm... to jak Ty biedaku teraz wyglądasz.. ? toż to przemoc w rodzinie !!! a czemu ?? - bo takie już jesteśmy, ale nie tylko my.. Wy także :)
Skomentuj notkę
11 lutego 2005 (piątek), 22:42:42

TV Kuwait i okolice (z cylu: to lubię)

Antena satelitarna na dachu jaką nabyłem niedawno w transakcji wiązanej razem z parą ślicznych czarnych kotów (Zuzia i Ziutek) otwiera przede mną nowe możliwości. Po doposażeniu komputera w kartę TvSat mogę w końcu do woli oglądać dziwne programy telewizyjne. Właśnie zostałem fanem Telewizji Dubai, zwłaszcza "Kiepskich" w ich wydaniu (choć mają też swoje "M jak miłość ale rano - muszę iść do biura". Po Arabsku nie rozumiem ni w ząb ale to mi zupełnie nie przeszkadza. Mogę godzinami patrzeć się jak jakiś Arab tańczy albo śpiewa, mogę ogladać ichniejsze filmy, podziwiać reklamy a już największym moim przebojem jest codzienne rozdawanie nagród w jakimś konkursie sponsorowanym przez wielkie centrum handlowe (kanał EDTV Business operatora SMACOM, codziennie koło 23.oo)

I wiem już co znaczy po arabsku tajemnicze słówko "le".


Kategorie: to lubię, _blog


Słowa kluczowe: telewizja, satelita, telewizja satelitarna, Kuwait, Quwait, Arab, telewizja arabska


Komentarze: (1)

krisper, February 12, 2005 20:26 Skomentuj komentarz


albo masz nieziemską cierpliwość, albo nie masz żony w domu... ;-)
Skomentuj notkę
12 lutego 2005 (sobota), 13:10:10

Postmodernizm w informatyce

#1. Inspiracja

Uwaga, będzie ostro. Osoby wrażliwe proszone są o wyjście z sali. Uwaga, cytuję, proszę nie regulować odbiorników:

---+!! Przyłacznice ODF w węźle
%URLPARAM{"kod_wezla"}% 
%IF{ %URLPARAM{"kod_wezla"}%AAA eq AAA }%
%STARTINCLUDE% %TABLE{tableborder="0" cellpadding="3" cellspacing="1"} 
nie podano kodu węzła %ELSE% %DATABASE_SQL_REPEAT{description="bazak"
columns="kod_psu" command="SELECT kod_psu FROM psu WHERE kod_wezla =
'%URLPARAM{"kod_wezla"}%'  ORDER BY kod_psu"}% | %kod_psu% | <a
href="BazaPsuKrosowania?kod_psu=%kod_psu%">Krosowania</A> | <A
href="BazaPsuPolaczenia?kod_psu=%kod_psu%">Połączenia</A>
|
%DATABASE_SQL_REPEAT% %STOPINCLUDE% %ENDIF%

#2. Analiza

To co jest zapisane powyżej jest fatalną próbą programowania jednocześnie w 6 językach, przy czym niektóre języki to języki skryptowe.

Tak tak, jeżeli chce się teraz coś zaprogramować w sposób modny (czytaj: trendy), to robi się to właśnie w taki sposób.

Wyliczmy więc od góry co my tu mamy:

  1. Język TWIKI będący makrorozwinięciem HTML-a. Mamy więc ---++ i | ale to !! na początku już nie. Oczywiście liczba spacji i znaki końca wiersza mają tu znaczenie (to tak aby było zabawniej);
  2. wstawki w HTML-u oczywiście przechodzą więc drugim językiem jest HTML ze swoimi <A HREF=...> ... </A> i czasami wstawkami do formatowania.
  3. język makr PlugIn-ów tworzonych dla TWiki typu %IF{ } ... %ENDIF% lub %DATABASE_SQL_REPEAT {}%. Ten na jest tak zabagniony jeżeli chodzi o błędy, że może nie warto go używać. Ale jest 3 jak nic.
  4. W środku np. tego %IF... używa się wyrażeń w PERL-u, bo w PERL-u jest zapisany ten moduł więc po co kombinować - nie się inni uczą języków! Kto więc myśli, że == znaczy co znaczy to się myli.
  5. Skoro dobieramy się do baz, to SQL też się tu pojawia jako język numer pięć.
  6. To jeszcze nie koniec, bo jeżeli między stronami (elementami bazy danych TWiki) chcemy przekazać parametr to pojawia się kolejny język kodujący przekazywanie parametrów w środowisku Webów i URL-i, czyli $param z wszystkimi tymi ? i & po drodze.

#3. Uwagi

  • spacje i nowe linie mają znaczenie;
  • liczba spacji też ma znaczenie, bo zarówno w TWiki coś to znaczy jak i też niektóre moduły zjadają sobie więcej spacji niż powinny i inne przez to mają problemy składniowe.
  • w jakiej kolejności jest to rozmakrowywane chyba nikt nie wie, ale przecież ta wiedza nie jest potrzebna - ważne aby działało.

#4. Pokuta

Dla zasady muszę przyznać, że nie mam prawa się czepiać gdyż sam, osobiście, w końcu 1988 roku popełniłem produkt, który zwał się SVI i w swym pomyśle był językiem programowania obiektowego do bazodanowego Clippera '87. Zamysł piękny ale w wykonaniu był to dokładnie takim samym jak powyższe przykłady język makr, który nawiasem mówiąc nie tworzył języka o czym się przekonali 4 lata później koledzy tworzący kompilator do tego cuda. Tam też spacje miały znaczenie a preprocesorowa instrukcja warunkowa nie usuwała tekstu z pomiędzy klamer &<- ifc ... &<- endifc a (!) zastępowała zawarty tam tekst spacjami - ta drobna różnica miała to swoje ogromne znaczenia.

Tak więc po części sam sobie jestem winien i jako pokutę zadam sobie przeczytanie książki pana Wirth'a pt. "Algorytmy + struktury danych = programy". Kiedyś to były czasy! Aby pisać programy człowiek nie potrzebował komputera!

I jeszcze wspomnienie: ten prefiks &<- w SVI znalazł się na wspomnienie systemu operacyjnego George 3 zaimplementowanego na Odrze-1305. W Georgu też były makra przy przekazywaniu parametrów. Zaczynały się od % o ile dobrze pamiętam.

5. Zdziwienie

A całe to przemyślenie zapisuję w kolejnym makarowym automacie zwanym w34.blog.pl i dziwię się, że ta próbka postmodernistycznego kodu nie zainterferowała z enginem (piękne słowo) bloga i dała się wyświetlić.


Kategorie: informatyka, _blog


Słowa kluczowe: postmodernizm, informatyka, WIKI, PHP, PERL, SQL, HTTP, HTML, TWIKI, Clipper, SVI, programowanie obiektowe


Komentarze: (1)

falista, February 13, 2005 22:29 Skomentuj komentarz


w kwestii poprawności analizy języków programowania się nie wypowiem, bo sie nie znam ... wiem jednak, że kiedy czytam podobne teksty, zwłaszcza przysłane do mnie "via" email, budzi to mój nieskrywany podziw i wesołość, przy czym wesołość okazywana jest przez rechot, zaś podziw przez uniesienie brwi

pozdrawiam
Skomentuj notkę
14 lutego 2005 (poniedziałek), 09:19:19

Walentynowe tematy

Za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. 

Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami.

(List do Rzymian, rozdział 8, werset 7 i następny)


Kategorie: ewangelia, _blog


Słowa kluczowe: walentynki, miłość, Jezus, Chrystus


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
14 lutego 2005 (poniedziałek), 18:35:35

Wspomnienie wakacji

Wakacje to taki miły czas. Fajnie w lutym znaleźć fotkę z lata poprzedniego roku.

Fotkę zrobiono we Włoszech, gdzieś nad morzem Śródziemnym, w okolicach Portu Świętego Stefana.

Ten hotel: http://www.belvedereargentario.it

Dziś mam Google Maps i mogę sprawdzić, że jest tu tu: link do mapy  


Kategorie: osobiste, _blog, wakacje


Słowa kluczowe: wakacje, Włochy


Komentarze: (1)

crazymary-75, March 7, 2005 20:36 Skomentuj komentarz


ale piękne wspomnienie ..
Skomentuj notkę
15 lutego 2005 (wtorek), 12:10:10

Osoba kontra zasady.

Dziś przeczytałem:

U Boga nie ma gotowych formuł. Kropka. Zatem nie ma formuł dla człowieka, który za Nim idzie. Bóg jest Osobą, a nie doktryną. On nie działa jak system - nawet system teologiczny - ale z całą oryginalnością prawdziwie wolnej żywej Osoby.  (...)

Obsesja na punkcie zasad we współczesnym chrześcijaństwie polega na tym, że z jej powodu ginie jakakolwiek prawdziwa rozmowa z Bogiem. Znajdź zasadę, zastosuj zasadę - do czego potrzebny ci Bóg? Oswald Chambers ostrzega nas: "Nigdy nie rób z własnego doświadczenia zasady; pozwól, aby Bóg był oryginalny wobec innych ludzi, tak jak jest oryginalny wobec ciebie".

John Eldredge, "Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy" (ang. "Wild at Heart")

Alina - dziękuję za Twoją pracę.


Kategorie: życie duchowe, _blog


Słowa kluczowe: Dzikie serce, John Eldredge


Komentarze: (2)

neno, February 16, 2005 08:23 Skomentuj komentarz


przeznaczenie
:P

wiwern, February 15, 2005 12:20 Skomentuj komentarz


Ja też to dziś przeczytałem.
Zbieg okoliczności?
Skomentuj notkę
15 lutego 2005 (wtorek), 23:24:24

Czterdziesty pierwszy

Zastanawiałe się dziś, jak wielką liczbę można wyświetlić w Interent Explorer'ze 6.0. Wyszła nie taka wielka, ale to już coś.

41+

Życie ...


Kategorie: osobiste, inkrementacja, _blog


Słowa kluczowe: inkrementacja


Komentarze: (9)

Leszek, March 9, 2005 21:10 Skomentuj komentarz


Wojtek, w porownaniu z Adamem, albo Noe jestes jeszcze smarkaczem ...:) Ale jakim madrym, o!
Dzieki za bloga - czytam od kilku miesiecy i mysle, ze gdybym myslal (wiecej) to moze tez kiedys doszedlbym do podobmych wnioskow i przekonan. Czytam, czytam i mysle, no tak, tak to wlasnie jest.
Dzieki!!!

Zyj zdrowo 130 lat.

eutanazja-kaska, February 20, 2005 08:03 Skomentuj komentarz


Życzę Ci prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień, niskich podatków, pomyślnych wiatrów, błyskotliwych ripost, pozycji lidera, samych pozytywnych wibracji, niezmiennie zielonego światła, wygranych przetargów, sumiennych dłużników, miejsca w Księdze Rekordów Guinessa, niewieszającego się
komputera, zasięgu w każdym miejscu, miejsca w historii, pakietu kontrolnego, zdobycia Mount Everestu, ostatniego słowa, anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń i wszystkiego o czym tylko marzysz... :-)

khan-goor, February 18, 2005 17:04 Skomentuj komentarz


to ja też najlepszego. zdrowia i cierpliwości do życia przede wszystkim ;)

lilienn, February 18, 2005 10:36 Skomentuj komentarz


nie wazne czy urodziny, nie wazne czy dobry czas czy zły- ja zycze zdrowia!

heroin-she-said, February 17, 2005 16:45 Skomentuj komentarz


najlepszego...

zlinkowałam... Pana :-)

neno, February 17, 2005 08:34 Skomentuj komentarz


hmy... tak się zastanawiałam wczoraj czy te "41+" to to.
Z komentarzy widzę, że dobrze myślałam.
W szystkiego najlepszego, miłości i spokoju do rozważań nad sprawami ważnymi i nieistotnymi :)

krisper, February 16, 2005 23:24 Skomentuj komentarz


wszystkiego najlepszego

szewo.blox.pl, February 16, 2005 20:28 Skomentuj komentarz


Najlepszego!
Na drugie tyle teraz przygotuj się...

szukający, December 5, 2007 16:07 Skomentuj komentarz


jak naciszniesz + to można i większą :)
pozdrawiam
Skomentuj notkę
18 lutego 2005 (piątek), 18:29:29

Szkoła CSS

Chciałem na jednej stronie WWW mieć dwie, zupełnie inaczej sformatowane tabele.

Próbowałem, nie wyszło, poddaje się, nie rozumiem zaawansowanego HTML-a.

Ale czas spedzony w serwisie:
http://www.w3schools.com/css/default.asp
stracony nie był. Zrozumiełem nieco jak działa CSS.


Kategorie: informatyka, _blog


Słowa kluczowe: CSS, HTML, informatyka


Komentarze: (3)

lilienn, February 19, 2005 22:09 Skomentuj komentarz


nic w życiu nie jest zbyt skomlikowane czy trudne pod warunkiem że się ma odwagę siłe, upór i odrobinkę wiary:)

poranna-kawa, February 19, 2005 09:45 Skomentuj komentarz


Początki zawsze są trudne. Niestety. Jednak jak widzę to wcale nie takie początki , całkiem nieźle sobie radzisz z tymi zawiłościami.

Łukasz Witek, July 5, 2006 23:07 Skomentuj komentarz


Wszytsko czego nie wiesz jest trudne, a to co poznałeś pozostaje juz proste:)
Skomentuj notkę
20 lutego 2005 (niedziela), 23:20:20

Duchy (z cyklu: w co wierzę)

#1. Inspiracja i list

Pewna małolata z Gdańska napisała list, więc odpowiedziałem. Teraz widzę, że list ten jest pewnego rodzaju moim wyznaniem wiary, więc mogę go włożyć w serię, w której takie wyznania czynię.

From: "Wojciech" <wojtek@pp.org.pl>
To: "A...." <kropelka_wody@.......pl>
Sent: Wednesday, February 09, 2005 5:13 PM 
Subject: Re: Pytanie o duchy

> 1. Wierzysz w duchy?

Ojej! Ale dobrze, wchodzę w temat.

Aby dobrze odpowiedzieć muszę na początek uzgodnić znaczenie słów. W zasadzie powinienem zapytać Cię co oznacza "wierzysz" a co "duchy" w Twoim pytaniu - wiesz, 3 słowa 2 pytania :-)

Aby jednak nie tracić czasu pozwolę sobie wyjaśnić w co wierzę, a ponieważ staram się wierzyć w to co jest Prawdą (w tym prawdą objawioną nam przez Boga w Biblii) to mogę napisać: nie tylko wierzę ale i po części wiem. Tyle o mnie - a teraz o duchach.

Zacznę od definicji mądrej filozofii: przez "duchy" rozumie się osobowe byty nie posiadające fizycznego ciała.

Oczywiście prosta definicja która zawiera bynajmniej nie takie proste pojęcia, bo co to jest byt? co to ciało fizyczne? co to osoba? Znowu łatwa definicja rodząca mnóstwo pytań a ja mogę każde z tych słów definiować kolejnymi prostymi definicjami aż się zakałapućkamy i nic z tego nie wyjdzie. Spróbuję więc się ograniczać ale jednak podefiniuję co nieco.

Osoba - to KTOŚ, kto ma (1) swoją wolę (a wiec działa, podejmuje decyzje), ma (2) swój charakter (możemy powiedzieć jaka ta osoba jest: np. wiarygodna, złośliwa, współczująca) i (3) mając swoją świadomość jest (4) odrębna od innych osób (ja nie jestem Tobą, Ty nie jesteś mną i oboje wiemy o tym). Koniec czteropunktowej definicji osoby.

Fizyczne ciało to ciało, które funkcjonuje w naszej widocznej, badalnej, dotykalnej, mierzalnej rzeczywistości.

Przykład: osoby posiadające fizyczne ciało to ludzie - ludzie działają (mają wolę), mają jakiś charakter, można z nimi rozmawiać (są świadome). Takie osoby spotykasz na co dzień a ich fizyczność powoduje, że łatwo się z nimi obcuje. Czasem obcuje się bez kontaktu fizycznego - np. piszę do Ciebie list, ale nigdy Cię nie widziałem; przypuszczam jednak że jesteś człowiekiem a nie duchem.

 

A teraz pytając mnie o duchy pytasz mnie o to, czy wierzę że istnieją osoby, które nie mają fizycznych ciał. Tak, po przeanalizowaniu słów zrozumiałem pytanie.

 

Otóż wierzę, że są takie osoby. Wierzę w duchy.

Po pierwsze wiem, że Bóg jest duchem. Jest niewątpliwie osobą: ma świadomość (wchodzi w dialog z ludźmi), ma charakter (np. jest sprawiedliwy, ale jest też miłujący). Wierzę w Boga a więc wierzę w duchy - choć może lepiej, wierzę w jednego ducha.

Po drugie wierzę, że Bóg oprócz cielesnego człowieka stworzył byty osobowe bezcielesne - stworzył całe zastępy (a ile to jest :-) zastęp?) aniołów. Anioły są niewątpliwie duchami - co najmniej dwa z nich znane są z imienia bo Biblia wspomina coś o Gabrielu i o Michale (te hebrajskie imiona pewnie brzmią nieco inaczej, ale po polsku są takie).

Wiem, że niektóre z Aniołów, w tym ten najpiękniejszy (z łac. Lucyfer to Jutrzenka lub Niosący Światło) zbuntował się przeciwko Bogu pociągając za sobą grupę aniołów. Mowa oczywiście o Szatanie i jego ekipie zbuntowanych aniołów zwana diabłami. 

Co do natury diabły to to samo co aniołowie ale co do stanu w jakim się znajdują już zupełnie coś innego - trwają w buncie przeciwko Bogu będąc jego przeciwnikami, więc są jakby po drugiej stronie frontu. Otóż wiedź, że wierzę w Szatana i jego diabły - to też duchy.

Kończąc część o tych duchach dodam tylko iż wierzę, że duchy te mogą jakoś oddziaływać na nasz świat. Wiem, że w historii Bóg wielokrotnie ingerował w różne sprawy tu na ziemi (wiem, że czasem ingeruje w moje życie i to nawet jest fajne). Wiem, że aniołowie mają czasem na ziemi do wykonania jakieś zadanie od Boga. Wiem też, że Szatan i jego aniołowie nie nudzą się ale swoimi ingerencjami próbują osiągać swoje cele. Tak więc wierzę, że świat duchowy nie jest gdzieś tam, ale jest bardzo blisko i ma wpływ na to co się dzieje w "naszym" świecie.

 

No a teraz mamy problem z ludźmi, zwłaszcza z tymi, który umarli i przypuszczam, że to było najważniejsze w Twoim pytaniu. 

Ludzie umierają, ale wiem, że umierając kończąc swój byt w cielesnym ciele ale to nie koniec życia. Wiem, że kiedyś będzie zmartwychwstanie ciał ale jak teraz żyją ludzie, którzy odeszli z tego świata przed zmartwychwstaniem nie wiem. Jak? Gdzie? Biblia niewiele mówi na ten temat, choć niewątpliwie twierdzi, że śmierć na ziemi nie jest naszym końcem. Skoro takie osoby gdzieś żyją to pozostaje pytanie, czy mogą kontaktować się z nami? Moim zdaniem nie a zdanie takie wyrobiłem sobie po lekturze Słowa Bożego, które wyraźnie mówi o tym, że jest to niemożliwe. Kilka w historii odnotowanych przypadków (np. Eliasz i Mojżesz objawili się Jezusowi i trzem apostołom, Eliasz przybył do Saula) było ewidentnym przykładem ingerencji Boga, pod jego kontrolą i jakby w jego obecności więc wkładam je w kategorie "wyjątki" twierdząc, że człowiek umarły na ziemi nic zdziałać nie może w szczególności nie może się z nami kontaktować czy też nas obserwować.

Nie wierzę więc w duchu ludzi umarłych ale wiem, że Biblia twierdząc iż kontakt taki jest niemożliwy wyraźnie jednocześnie zakazuje prób nawiązywania takich kontaktów. Niby sprzeczność, ale tylko niby co spróbuję rozwinąć poniżej.

Powtórzę więc: nie wierzę w kontakt osób zmarłych, w ich obecność, ich pojawianie się i działanie. Nie będę tez próbował takiego kontaktu nawiązać. Ale...

... ale musimy być świadomi tego, kim jest Szatan. Jak napisałem - jest to duch, a do tego przeciwnik Boga. To czego on chce to popsuć plany Boże względem ludzi zwodząc ich, karmiąc kłamstwem, oszukując a to po to aby ludzie też się od Boga odwracali i przeciwko niemu buntowali. Wiem, że Szatan wykorzysta wszystkie dostępne mu metody aby ludzi zwodzić - wiem, że jedną z metod jest podszywanie się pod umarłych, objawianie się, nawiązywanie różnymi metodami kontaktu z ludźmi po to aby ludzie nie wierzyli Bogu. Spirytyzm, okultyzm, kult zmarłych to często wykorzystywane drogi  szatańskiego zwiedzenia.

Wiem, że Szatan często działa podając się za jakieś duchy i wiem, że ludzie czują obecność, widzą działanie, wiem, że często dzieją się cuda (cuda ::= zdarzenie wybiegające poza prawa fizyki) a ludzie przypisują to duchom (jakim?) i nie widzą w tym nic złego. Właśnie na tym polega Szatańska sztuczka i zwodzenie: jeżeli Szatan przyszedł by do człowieka i powiedział: "Dzień dobry, jestem Szatan, anioł, który się zbuntował przeciwko Bogu - chciałbym ciebie zwieść" nikt (może poza satanistami) za nim by nie poszedł. Ale jeżeli Szatan posyła swojego diabła aby poszedł do kogoś i udawał jego bliskiego zmarłego, krewnego, przodka to zwiedzenie zadziała jak nic! Jeszcze diabeł znając historie (wszak przekonany jestem, że nas obserwuje) wyciągnie kilka faktów z życia danej osoby aby się uwiarygodnić i już masz efekt - ludzie chodzą do medium (w liczbie mnogiej do :-) mediumów), do szamanów, wywoływaczy, wróżbitów a to wszystko odciąga ich od ufności Bogu Stwórcy pchając jednocześnie w łapy Szatana.

Przy okazji: co do pewnych objawień, zwłaszcza katolickich i zwłaszcza maryjnych (Fatima, Lur) mam poważne wątpliwości. Wolę się trzymać od tego z daleka zwłaszcza, że poselstwo wypowiadane przez osobę, która podaje się na matkę Jezusa nie jest poselstwem zgodnym ze Słowem Bożym. Zastosowuje tu werset Gal 1.8 od Świętego Pawła i wolę wierzyć Biblii niż .... no właśnie - sam nie wiem komu, bo nawet Kościół nie ma na ten temat jednoznacznego zdania.

Reasumując:

1. Wierzę w duchy, w świat duchowy, w Boga, w anioły, w te dobre anioły i te anioły zbuntowane.

2. Wierzę, że życie ludzkie nie kończy się na śmieci ciała ale wierzę, że ludzie po odejściu z tego świata nie mogą pojawiać się i obcować z ludźmi żyjącymi. Może umarli ludzie są gdzieś duchami - ale na pewno nie są duchami na naszej ziemi.

3. Wiem, że szukanie kontaktu z duchami (poza Bogiem) nigdy nie jest dla nas dobre - Bóg w swoim Słowie wypowiada się o tym jednoznacznie a ja, dla swojego bezpieczeństwa wolę być w tej dziedzinie posłuszny.

4. Wiem, że Szatan potrafi objawiąc się na ziemi ukrywając się czy to jako jakiś duch (dobry duch lasu, duch gór) czy to zmarłą osobę (duch zmarłego dziadka), czy też wybitną, świętą osobę. Objawienia takie należy badać - Święty Paweł powiedział jak to robić (Gal 1.8) ale lepiej trzymać się od tego z daleka.

Mam nadzieje, że nie spodziewałaś się ode mnie odpowiedzi w stylu "tak, wierzę" albo "nie". Jeżeli tak to trochę się przeliczyłaś :-)

Pozdrawiam

Wojtek

 

#2. Dodatki

  • Bardzo lubię film pt. "Wakacje z duchami".
  • Podziwiam magików. Tzn. lubię prestidigitatorów, iluzjonistów, sztukmistrzów... nie mylić z magami, ezoterykami, okultystami, guślarzami, wróżami, wróżbitami itp. Np. taki David Copperfield mi imponuje swoją techniką przy czym bardzo podoba mi się podejście, w którym "magicy to najbardziej uczciwi luidzie - najpierw mówią, że będą cię oszukiwać a potem skutecznie oszukują". To chyba właśnie Coperfield powiedział.
  • Przerażają mnie dobre filmy oparte na kłamstwie i propagujące kłamstwo w tej dziedzinie ("Duch", "Szósty zmysł",  "Zielona mila"). W dobrych filmów o działaniu Szatana na ziemi podoba mi się "Adwokat diabła" - taki prawdziwy.

Kategorie: listy, credo, _blog


Słowa kluczowe: duchy, wierzenia, dusza, zmarli, wywoływanie duchów, egzorcyzmy, wakacje z duchami


Komentarze: (1)

Abstrakcja, February 21, 2005 11:14 Skomentuj komentarz


tez lubie wakacje z duchami :D ale wole ksiazke od filmu :D
Skomentuj notkę
22 lutego 2005 (wtorek), 00:42:42

Nowa fabryka na Dolnym Śląsku

#1 Inspiracja

Electrolux wybuduje fabryki na Dolnym Śląsku

GW, PAP 21-02-2005

Szwedzki koncern Elektorlux wybuduje na Dolnym Śląsku dwie fabryki inwestując w nie łącznie około 130 mln zł. W Oławie pod Wrocławiem Electrolux zamierza wybudować fabrykę pralek, a w Żarowie fabrykę zmywarek. Oba zakłady powstaną w podstrefach Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zatrudnienie znajdzie w nich łącznie około 850 osób. Budowa fabryk ma ruszyć wiosną tego roku. Do Electroluksa (jeden z czołowych producentów sprzętu AGD na świecie) należą m.in. takie marki jak AEG, Zanussi, czy Husqvarna.

W Pulsie Biznesu (nie lubię tego brukowca) znalazłem informacje, że fabryki te mają produkować do 1mln produktów (cokolwiek to znaczy) rocznie.

#2 Zabawa w szacowania

  • Koszt wytworzenia miejsca pracy w nowoczesnej fabryce to 130 mln zł inwestycji / 850 pracowników = 152 tys. zł na miejsce pracy

    Jakoś to dziwnie mało, ale może się nie znam.

  • Jak znam życie (choć nie podano tych danych) to fabryka ta pewnie będzie jedna z większych fabryk pralek (i nie tylko) w Europie i będzie wstanie zasypać pralkami nie tylko Polaków ale pewnie wszystkie okoliczne kraje również.
  • Policzmy wydajność (na sztuki):

    1 mln produktów (cokolwiek to znaczy) rocznie / 850 pracowników = 1176
    a to w przeliczeniu na dzień pracy w roku daje:
    1176 / 240 dni roboczych = 5 produktów na pracownika dziennie.

  • Oszacujmy przychody:

    Mogę założyć, że produkt (pralka, zmywarka) średnio kosztuje 1000zł (e, chyba za mało) to sprzedaż roczna będzie na poziomie 1 mld zł.

  • Oszacujmy zysk na produkcji:

    Rentowność na produkcji nie powinna być gorsza niż 50% więc fabryka (nie całość biznesu - tylko fabryka!) przyniesie jak nic 500 mln zł zysku.

  • Oszacujmy zysk do opodatkowania:

    0 zł - nie ma co szacować, a na dodatek budują to w strefie, więc podatków lokalnych też nie będzie.

#3. Wnioski

  • Elektrolux to dobra marka (a do tego ma jeszcze kilka innych marek, niektóre z nich inspirują). Ta marka, technologia oraz kapitał muszą kosztować 400mln rocznie aby to co robi ta firma w Polsce miało jakiś sens.

  • Jak porównać sprzedaż (1 mld) z inwestycją (130 mln) oraz transferowanym do inwestora zyskiem na produkcji (500 mln) to widać, że współczesna gospodarka nie opiera się na fabrykach, sile roboczej, pracy ale na marketingu, kapitale oraz technologii.

  • Jak wyglądałby świat, gdyby ludzie z taką samą łatwością kupowali pralki marli Elektrolux jak identyczne pralki marki pralka?

  • W "Mini wykładach o maxi sprawach" Kołakowskiego czytałem kiedyś ciekawe rozważanie na temat tego jak wyglądałby świat bez kredytu. Teraz już wiem, że wyglądałby piękniej!

  • Powyższy wnioski wcale nie powodują, że zostanę na starość komunistą - wręcz przeciwnie, potwierdza to moje widzenie świata w której tak ważną rolę odgrywa chciwość (ostra gra kapitałem) i kłamstwo (marketing).


Kategorie: ekonomia, obserwator, _blog


Słowa kluczowe: globalizacja, ekonomia, fabryka, kredyt


Komentarze: (1)

Felix X., January 26, 2006 16:37 Skomentuj komentarz


Troche uproszczone te Twoje wyliczenia. Po pierwsze, rentownosc fabryki na pewno nie wyniesie 50% (zdziwilbym sie, gdyby wyniosla wiecej niz 10%). Po drugie, nawet jesli srednia cena "wyrobu" wyniesie 1000 zl, to do fabryki trafi moze polowa - reszte wezma posrednicy. Po trzecie w koncu, nawet jesli fabryka nie zaplaci ani grosza podatku, to iles osob (850?) znajdzie w niej zatrudnienie, ergo zarobi pieniadze. Wiec nie mozesz mowic, ze region z tego nic nie bedzie mial. Mozna sie obrazac na zagraniczne koncerny stawiajace w Polsce fabryki - tylko po co? Myslisz, ze polski koncern (o ile taki by powstal) placilby podatki?

Pzdr,
Felix
Skomentuj notkę
22 lutego 2005 (wtorek), 21:29:29

Lenistwo (z cyklu: to lubię)

Szkoda, że lenistwo nie ma właściwości płynnych. Można by sobie czasem zgromadzić w jakiejś buteleczce, słoiku albo baniaczku nadmiarowe lenistwo wypracowane z trudem w wolnej chwili i wykorzystać zmagazynowane nadwyżki w innym czasie, gdy człowiek chciałby poleniuchować a nie za bardzo może.

Kategorie: to lubię, _blog


Słowa kluczowe: lenistwo


Komentarze: (2)

myslicielka, February 23, 2005 22:40 Skomentuj komentarz


niezłe podejście

anonim, February 23, 2005 11:00 Skomentuj komentarz


Bardzo mi się podoba ta idea. Żeby nie nosiło człowieka kiedy ma go nie nosić, a nosiło jak ma nosić.
Skomentuj notkę
24 lutego 2005 (czwartek), 09:39:39

Ziemia widziana z nieba

Byłem wczoraj na wystawie...

Od prawie dwóch lat przymierzam się do tego aby zrobić sobie przyjemność i kupić album pt. "Ziemia widziana z nieba". To co mnie powstrzymuje to brak powierzchni magazynowej w naszej  przestrzeni mieszkalnej (ale mieszam te dimenstion-y). Kiedyś nawet spędziłem 4 godziny we wrocławskim Empiku, nad kolejnymi ciastkami i kawą, oglądając to cudo bo niezłe jest a w Empiku wolno siedzieć i oglądać albumy.

A dziś byłem na wystawie, widziałem wielkie plansze z tym zdjęciami - robi wrażenie. Jjak piszą autorzy, nieodłącznym elementem wystawy są komentarze. Niektóre ciekawe, niektóre inspirujące ale niektóre (a jest ich nie mało) z lekka manipulujące prawdą. Tzn. z faktami się nie dyskutuje, ale formą w jakiej przedstawia się fakty można osiągnąć dużo więcej niż samymi faktami.

Ot, taki przykład hasła wywieszonego między zdjęciami:

Stanowiący 20% ludzkości
mieszkańcy krajów najbogatszych
zużywają 60% wytwarzanej na świecie energii.

No i mamy tu wodę na młyn chmar ekologów i band zielonych, najczęściej zaliczających się tych 20% i świadomie korzystających z dobrodziejstw np. używania energii. Już widzą jak będą krzyczeć, że rabujemy (znaczy się "my"), że powinniśmy się dzielić, że niesprawiedliwość, że rozwój...

Ale gdyby tak lekko przekomponować to hasło, po to by było równie prawdziwe a manipulujące w nieco inną stronę?

Stanowiący 20% ludzkości
mieszkańcy krajów najbogatszych
produkuje 60% wytwarzanej na świecie energii.

I jak to teraz brzmi?

Tytuł notki brzmi "Ziemia widziana z nieba" ale nie wiem czy nie powinienem go zmienić na "Manipulacja widziana z ziemi".


Kategorie: obserwator, _blog


Słowa kluczowe: manipulacja, globalizacja, wystawa, ziemia widziana z nieba


Komentarze: (4)

krisper, February 25, 2005 23:12 Skomentuj komentarz


0.0001% ludzi paskudnie bogatych wykorzystuje 100% produkcji samochodów marki ferrari, bugatti, R&R, itp. :-)
to dopiero niesprawiedliwość!

poranna-kawa, February 25, 2005 12:12 Skomentuj komentarz


W Warszawie również można oglądać i czytać w EMPiK-u. Jednak zdecydowanie milej, przestronniej i ogólnie cudownie klimatowo :-) jest w Traffiku.
Zdjęcia z tego albumu można było również oglądać w dużym formacie na długim parkanie w centrum miasta.
Ten album sporo kosztuje , ale warto go kupić , aby w zaciszu domowym sycić się zdjęciami. Miejsce na pewno się znajdzie :-)( pod łózkiem na przykład ;-))

wings, February 24, 2005 11:33 Skomentuj komentarz


dwa różne zdania, zupełnie różne, po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że ich znaczenie jest zdecydowanie inne !!!

anonim, January 8, 2007 20:25 Skomentuj komentarz


To prawda, że wypowiedzi te niosą zupełnie inną treść - ale obydwie są pięknymi manipulacjami tym samym faktem, co ciekawego manipulacjami mającymi udowodnić zupełnie inne tezy na temat globalizmu i tzw. sprawiedliwości społecznej.
Skomentuj notkę
25 lutego 2005 (piątek), 13:34:34

Kot

Twierdzenie:
Przywiązanie kota do człowieka jest wprost proporcjonalne do czasu jaki minął od ostatniego napełnienia miski.

Ciekawy tekst o kochaniu kota napisałem rok temu:
Kot (rozważania o miłości), 2 lutego 2004 roku.
Ale koty mam dopiero od pół roku.


Kategorie: kot, _blog


Słowa kluczowe: kot, miłość


Komentarze: (4)

s., March 6, 2005 15:23 Skomentuj komentarz


jestem w posiadaniu czarnego kota od ponad roku (z kilkutygodniową przerwą). Moje doświadczenia są następujące:
jeśli karmisz, traktuje Cię inaczej niż pozostałych domowników.
Jeśli nie karmisz, jesteś nieco niżej w jego hierarchi niżon sam ;-).
Jeśli ma coś zbroić, to, gdy jesteś obecny w domu i go karmisz, kot spojrzy na Ciebie pytając niejako o zgodę. Gdy nic nie powiesz, zrobi co ma zrobić nie zważając na konsekwencje (teoretycznie, nic nie mówiąc dałeś mu pozwolenie).
Jeśli ma coś zbroić a Ty nie jesteś osobą "karmiącą", nawet nie spojrzy i od razu zrobi swoje.

ATANER, February 27, 2005 22:21 Skomentuj komentarz


Najpierw był mało orginalnie "Kiciołek", a zaraz potem "Znajdek".Kiciołek był przez nas świadomie przychołubiony i zachowywał się po Pańsku, robił co chciał a głaski nam dozował. Znajdek był wdzięczny za przygarnięcie i mimo, a może dlatego, że był tym drugim zawsze chętny wskoczyc na kolana.Obydwa kocury w pogoni za miłoscia w przeciagu trzech miesiecy zginęły dwa lata temu pod kołami samochodów. Półtora roku temu po ogródku snuła sie Mimi od sąsiadów, stara kotka, która bała się nowego psa swoich właścicieli. Dawaliśmy jej czasem cos jeść, ale na dobre sie do nas przeniosła, jak z konieczności przywlekłam małego kotka, którego mi podrzucono pod samochód na parkingu Auchana, tak go tez nazwaliśmy "Auchanek". Byl mocno wychlodzony i odwodniony a Mimi go wylizala i ogrzala swoim cialem. Weterynarz nie chcial wierzyc, ze przez jeden dzien moze odzyc wyniszczone zwierze.Wzajemne pieszczoty tych kotow moglyby byc kanwa scenariusza.Pol roku temu Mimi zdechla ze starosci.Auchanek nie chcial jesc i mizernial w oczach.Maz moj mocno go pocieszal, tak ze w koncu kot nie odstepowal go na krok. Czekal na swego Pana pod krzakiem przy furtce i nawet jak ja go wczesniej nakarmilam, to wracal do ogrodu, by przywitac Pana. Miesiac temu dostal kociej bialaczki i zaraz potem guza na nerce. Maz dawal mu zaszczki i kroplowke, ale trzeba go bylo uspic. Weterynarz twierdzil, ze kot bardzo cierpi i dziwil sie, ze ten pozwalal dawac sobie bez pisku zastrzyki, tak jakby chcial zrobic przjemnosc swojemu Panu. Jestem pewna, ze Auchanek potrafil kochac bezgraniczna miloscia swoja przybrana kocia mame , a pozniej swojego ulubionego Pana, ktory wcale nie dawal mu jesc bo robilam to ja.I w jego przypadku nie ma racji powiedzenie ze psy maja wlascicieli a koty podwladnych.

just-a-dreamer, February 26, 2005 10:32 Skomentuj komentarz


"Miłość do kota to miłość, która daje". Zgadzam się.
Ale wiesz...
Miłość kota do człowieka to miłość, która czeka.
Też nie mniej piękna lekcja miłości.

pozdrawiam

poranna-kawa, February 25, 2005 20:08 Skomentuj komentarz


Nie zgadam się z takim stwierdzeniem. Mam kota od kilku lat. Kotkę dokładnie.
Widać , że jest mocno przywiązana do domowników i to niekoniecznie tylko do tych "karmiących".
Wita nas jak pies , śpi z nami i łasi się , gdy nikt nie zwraca na nią długo uwagi.
Myślę , że to zależy od charakteru zwierzęcia. Czasami są faktycznie wredne kociska , ale i wśród psóch można znaleźć te niezbyt miłe dla swoich właścicieli.
Skomentuj notkę
27 lutego 2005 (niedziela), 16:01:01

Świecki humanizm (z cyklu: dialogi na cztery nogi)

Q: To co wg. ciebie jest złe w świeckim humanizmie?

A: Najgorsze jest to stałe przekonanie o tym, że jest się w porządku.


Kategorie: humanizm, _blog


Słowa kluczowe: humanizm, świecki humanizm


Komentarze: (6)

poranna-kawa, March 7, 2005 18:47 Skomentuj komentarz


Dziekuję bardzo za wyjaśnienie.

w34, March 5, 2005 12:27 Skomentuj komentarz


w34 -> poranna kawa

Świecki humanizm to (1) humanizm w wydaniu (2) świeckim :-) ale chodzi mi tu o kierunek myślenia, sposób widzenia świata i światopogląd.

Humanizm zakłada, że najwyższą wartością jest człowiek. Nie do końca określa który człowiek :-) co jest dla niektórych ambitnych humanistów problemem.

Gdzieś w podtekście humanizmu zawarta jest idea, że człowiek z natury swej jest dobry (a co to jest dobro?), jest zdolny do czynienia dobra, oraz do stanowienia prawa a więc określania czym jest dobro.

Świecki w tym znaczeniu wskazuje, że humanizm ten nie potrzebuje do swej spójności Boga (i nie ważne czy jako idei czy też jako osoby), choć oficjalnie odcina się od ateizmu jako kierunku, który programowo zwalcza wiarę w Boga.

W praktyce dnia codziennego świeccy humaniści to wszyscy "porządni faceci", których znajdziesz w rządach, w komisjach UE (w Brukseli się aż roi od tego), w Ordynackiej ale i w UW i PO.

Humanizm pozornie nieŚwiecki znajdziesz też w różnych KIK-ach oraz wokoło Tygodnika Powszechnego. To pozorna sprzeczność bo tym humanistom niepotrzebny jest Bóg - co najwyżej jest przydatny jak mebel do jakiejś kolejnej celebry rocznicowej.

w34 -> w, March 4, 2005 09:03 Skomentuj komentarz


1) Dziękuję za ten link. Wiedziałem, że istnieje taki kierunek myślenia, ale nie wiedziałem że ktoś go już nazwał.

2) Teraz już wiem, gdzie wsadzić prof. Hawkinga. Pisałem kiedyś o jego, teraz już wiem że transhumanistycznych poglądach tu:
http://w34.blog.pl/archiwum/index.php?nid=5276803

3) Pytasz jak bym to ocenił: humaizm uważam, że jest światopoglądem ludzi ślepych; transhumanizm jest światopoglądem ludzi ślepych i pysznych jednocześnie.

Jeden taki (niekoczniecznie człowiek) podziedział kiedyś (choć trudno określić kiedy) tak: "wstąpię na niebiosa". Powiedział i w tej chwili został strącony, gdyż są pewne sfery zarezerwowane wyłącznie dla Absolutu.

Obawiam się, że w tej chwili niektórzy ludzie powtarzają wyczyn swojego idola.

wojtek, March 4, 2005 02:11 Skomentuj komentarz


dodam, że ciekawy byłbym jakbyś zareagowal i ocenił to co ze świeckiego humanizmu
wyewoluowało
http://www.racjonalista.pl/kk.php/d,242

http://transhumanism.org/index.php/WTA/more/659/

wojtek, March 4, 2005 02:01 Skomentuj komentarz


mocne i dobre

poranna-kawa, February 27, 2005 17:42 Skomentuj komentarz


Świecki humanizm ?
Z czym to się je ? :-)
Skomentuj notkę
28 lutego 2005 (poniedziałek), 14:20:20

Czas (czas życia)

1. Inspiracja

  • Kult młodości, wyrażający się między innymi tym, że James Bond w kolejnych filmach jest coraz młodszy.
  • Reklama geriavit-u z udziałem niemłodego już Piotra Fronczewskiego.

2. Światowa strategia walki z czasem

Walka z czasem to z definicji walka przegrana. Jedyne co można, to za pomocą różnych, nowoczesnych metod bronić się jak najdłużej na obecnie zajmowanych pozycjach.

3. Motywacja

A po co z czasem walczyć? Po co udawać młodość w chwili, gdy tej młodości już nie ma?

4. Modlitwy Tomasza

Modlitwa o czasie

Poraża mnie jego jednostajny i jednokierunkowy, naznaczony bezwzględnością przebieg.

Bezdusznie szatkuje on znaną ludzkości rzeczywistość i codziennie kłóci się z moją świadomością, na próżno próbującą obrony przed nim samym oraz przed narzuconym przez niego porządkiem świata.

Boże, jakże musisz być szczęśliwy nigdy nie potrzebując spoglądać na jakikolwiek cyferblat.

Modlitwa o darowanym czasie

Nie mam udziału w tworzeniu wielkiej historii i wielkiej polityki. Nie potrafię wpłynąć na przebieg różnych zjawisk atmosferycznych czy też procesów biologicznych. Jestem totalnie bezradny wobec czynów, myśli i słów milionów nieznanych mi ludzi żyjących w innych krajach, na odległych kontynentach. I jedyną rzeczą, którą mogę prawie w pełni rozporządzać jest czas. Mój czas. Czas mojego ziemskiego istnienia. To ode mnie zależy, jak go wykorzystuję i na co przeznaczam, a dzięki temu, że mogę nim się posługiwać tak, jakby specyficznym narzędziem - buduję swoje własne życie.

Ojcze, to Ty darowałeś mi ten czas i złożyłeś na mnie odpowiedzialność za niego. Proszę, czyń mnie mądrym, abym zawsze wiedział jak nad nim panować.


Kategorie: starość, młodość, _blog


Słowa kluczowe: czas, Tomasz Żółtko, geriavit, życie


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.