Kategoria: telekomunikacja


23 marca 2020 (poniedziałek), 12:09:09

Telefonia, wideotelefonie i telekonferencje oraz wideokonferencje

No to teraz modne są takie programy:

  • systemy to wideokonferencji:
    • Cisco - wielkie, no i drogie
    • Teams - ciężkie ale dla korpo skuteczne
    • zoom.us - chyba preferuję
    • whereby.com - proste, tanie działające
  • połączenia głosowe, ale też wideo, razem z chatem, transferem plików robi się w
    • Viber
    • WhatsApp
    • Messenger (to od FB)
    • Skype - dalej działa
    • Skype fo B…. Lynx - tfuuuu
  • nadawanie można prosto zrealizować przez
    • facebook
    • youtube
  • Systemy, których nie znam
    • google meet
    • hangupt - to chyba też Google

I chyba nikt już nie pamięta prostego H.323 ale ….. ale może należy sobie wiedzę o tym odtworzyć, bo za pomocą H.323 robi się połączenia end-to-end, a właściwie IP-IP a w nadchodzących czasach może być to cenne. Wszak serwery (gdzie by nie były) nie są i nie będą bezpieczne.


Kategorie: _blog, zawodowe, telekomunikacja


Słowa kluczowe: telekonferencja, wideokonferencja


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
2 stycznia 2019 (środa), 20:05:05

Coś o 5G

Zainteresowałem się i znalazłem, że ...

Kluczowe wymagania wydajnościowe zdefiniowane przez ITU dla sieci 5G:

  • Przepływność do 20 Gb/s w łączu do terminala („w dół”)
  • Przepływność do 10 Gb/s w łączu do sieci („w górę”)
  • Opóźnienia na poziomie 4 ms dla zastosowań eMBB i 1 ms dla zastosowań URLLC
  • Efektywność widmowa do 30 bit/s/Hz
  • Poziom błędów dla zastosowania URLLC na poziomie 10^-5

Znam się nieco na GSM, wiem jak robili 2G, 3G, na czym polega 4G (czyli używane przeze mnie LTE) ale te wymagania mnie szokują. Czy to się da zrobić? Czy da się upchać 30 bitów w 1Hz?

Coraz bardziej wydaje mi się, że jest to magia.


Kategorie: _blog, zawodowe, telekomunikacja


Słowa kluczowe: 5g, 4g, 3g, lte, gsm, wifi, wimax, umts, sieci komórkowe, telefonia, internet


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
7 marca 2017 (wtorek), 14:29:29

PLNOG 18, wiosna '17

Świat się zmienia, zmienia się bardzo. Otóż po 9 latach przyszło mi na konferencji PLNOG wysłuchać wykładu o neutralności DC. Było pięknie. Referował Sylwek Biernacki, który jako prezes ATM powiedział: "... i wtedy zbudowaliśmy obiekty na konduktorskiej". Siedzący na sali w barwach Orange (dawniej TP S.A.) Darek Wichniewicz nic nie powiedział. A na parkingu przed Marriottem dalej stoi mocno nieświeży samochód dostawczy z logo PLIX. Pewnie kiedyś przywiózł tu jakieś neutralne pakiety (L3) w ramkach (L2) i tak został.


Dopisek wyjaśniający po latach (w '21), aby po kolejnych latach pamiętać:

  • DC na Konduktorskiej, jako neutralne zbudował Darek będąc jednym z liderów ATM
  • w tym czasie Sylwek był szefem PLIXa, który miał punkt wymiany ruchu i DC w Mariocie
  • A potem się zmieniło: Darek poszedł do Orange (dawniej TP) a Sylwek został prezesem ATM.
  • A TP zmieniło się w Orange i teraz dalej ich nikt nie lubi.

Kategorie: informatyka, telekomunikacja, obserwator, _blog


Słowa kluczowe: plnog, atm, orange, tpsa


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
18 listopada 2016 (piątek), 14:12:12

Szacowanie przepustowości sieci

Zrobiłem w biurze fotkę. 6 swiczy, dużo dziurek, a każda mała dziurka to 10GE. No i zrobiłem takie oto szacowanie. Walę od siekiery, więc proszę się nie czepiać gdy błąd jest mniejszy niż rząd.

  • Wyobraźmy sobie takie miasto (albo państwo), co ma 10 mln mieszkańców.
  • Każdy z mieszkańców chce dla siebie usług średnio na 1Mb/s
  • Razem więc konsumują 10 Tb/s
  • Potrzeba więc dla nich 1 tys portów 10GE
  • Na tej fotce jest ponad 100 portów. Ot, taki laboratoryjny węzeł.
  • Na to miasto takich węzłów potrzeba z 10.
  • I to by się mniej więcej zgadzało, bo w mieście 10mln mieszkańców jest pewnie więcej niż 10 DC, co za takie węzły mogą robić.
  • Czyli 10 węzłów, z każdego po 100 łączy 10GE i 10mln abonentów powinno być zadowolonych

Wnioski:

  • dziś w biurze widziałem coś, czego w 2000 roku nie potrafiłem sobie wyobrazić, ale przypuszczałem, że za sprawą szkła będzie.
  • wygląda na to, że sytuacja po stronie źródła usług (serwerów) oraz szkieletu jest opanowana, problemem jest dystrybucja i dostęp
  • problem dystrybucji za chwile zniknie, bo powszechnie się GPONuje, co daje dostęp pod 100Mb/s średniego pasma, a na pewno więcej niż 10Mb/s na abonenta.
  • Po co to wszystko? Nie pytam. Przecież każdy wiadomo, że internet to tylko "pornografia i faszyzm”.

Kategorie: telekomunikacja, zawodowe, _blog


Słowa kluczowe: swicze, przepływność, data center, dc, internet, 10Gb/s


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
17 kwietnia 2014 (czwartek), 11:52:52

Agenda 2020

Czytam w Rzepie artykuł o tym jak politycy stawiają takie pytanie: "jak i za czyje pieniądze sprostać wymogom Komisji Europejskiej i w ciągu 6 lat sprawić, że wszyscy Polacy będą podpięci do szybkiej światłowodowej sieci internetowej"?

Zwróćcie proszę uwagę na dwa określenia:
- wymogi Komisji Europejskiej;
- Polacy będą podpięci;
- czyje pieniądze;
- sprostać wymaganiom.

Autorzy tekstu też nie stawiają pytania: po co? Dlaczego wszyscy Polacy mają być podjęci do szybkiej sieci światłowodowej? Przecież to oczywistość - muszą i koniec.

A ja się pytam: jakim prawem Komisja Europejska wymaga aby wszyscy Polacy byli podpięci? Odpowiedź jest prosta - nie chodzi o to aby wszyscy mieli dostęp do sieci, ale o to aby sieć miała dostęp do wszystkiego. Za ich pieniądze.

 


 

Zachowuje sobie artykuł. W 2020 będzie się go miło czytało.

 

 

Wszystkie pomysły na światłowodowy Internet

Urszula Zielińska 09-04-2014, ostatnia aktualizacja 09-04-2014 18:02
 

Jak i za czyje pieniądze sprostać wymogom Komisji Europejskiej i w ciągu 6 lat sprawić, że wszyscy Polacy będą podpięci do szybkiej światłowodowej sieci internetowej? Także tam, gdzie światłowodów kłaść się nie opłaca? Michał Boni, Marek Falenta, Antonii Mężydło - każdy z nich ma swoją wizję. Wizję Boniego i Falenty klamrą spina propozycja Orange Polska. Telekom właśnie ją składa rynkowi.

Były minister cyfryzacji,  Michał Boni widział w roli inwestorów współfinansujących budowę sieci światłowodowych w Polsce na potrzeby realizacji Europejskiej Agendy Cyfrowej - otwarte fundusze emerytalne. Prywatne Hawe, kontrolowane przez Marka Falentę, próbuje budować sieci światłowodowe do domów i biur na zlecenie telekomów. Chce wziąć na siebie część inwestycji, korzystając z wsparcia założonego przez państwo funduszu - Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR).

Poseł PO, Antonii Mężydło widziałby z kolei państwo w innej roli: właściciela NOI: - Narodowego Operatora Infrastrukturalnego, którego podstawą byłaby m.in. odkupiona od Orange część sieci: pasywna. Jej wartość, wg. posła to około 6 mld zł, płatne  ratami. Państwo wykorzystałoby do modernizacji sieci środki unijne, a NOI świadczyłby usługi detalicznym operatorom. To model podobny do przyjętego przez Nową Zelandię, tyle, że NOI nie wszedłby na giełdę.

Teraz Orange

Pomysł posła nie jest ostatni. Orange Polska wychodzi właśnie z kontr-inicjatywą, spinającą klamrą pomysły promowane przez Michała Boniego i Hawe. Według informacji rpkom.pl, na wtorkowym spotkaniu sygnatariuszy memorandum o współpracy na rzecz budowy sieci szerokopasmowych w ministerstwie cyfryzacji, Orange wysunął propozycję spółki specjalnego przeznaczenia (SPV), która miałaby inwestować m.in. tam, gdzie istnieją na mapie internetowej tzw. białe plamy.

SPV wykorzystywałaby pieniądze unijne z kolejnej perspektywy 2015-2020. Jak mówi nam Tomasz Kowal, dyrektor zarządzania inwestycjami w Orange Polska, udziałowcami SPV mieliby być operatorzy, ale też dostawcy sprzętu, instytucje finansowe - w tym OFE - oraz Skarb Państwa - poprzez  PIR.

- Spółka SPV byłby podmiotem komercyjnym. Jej podstawowym zadaniem byłaby realizacja celów Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa przy pomocy środków publicznych i prywatnych, a potem pełnienie roli operatora sieci - mówi Kowal.

SPV miałaby być operatorem hurtowym i na jednakowych warunkach udostępniać sieć wszystkim przedsiębiorcom telekomunikacyjnym zainteresowanym świadczeniem usług detalicznych na danym terenie - dodaje.

Wehikuł musiałby zapewnić neutralność technologiczną, a z uwagi na zaangażowanie pomocy publicznej spółkę kontrolować miałyby odpowiednie ministerstwa i regulator. - Dotyczy to zwłaszcza cen usług - mówi Kowal.

- Rola państwa będzie kluczowa dla realizacji tej propozycji. Bardzo ważne będzie zapewnienie warunków formalno-prawnych dla działania SPV. W szczególności, sprawne i skuteczne przeprowadzenie notyfikacji na poziomie Komisji Europejskiej, o ile okaże się to konieczne - wylicza przedstawiciel Orange.

 

Obawy mniejszych

Krzysztof Witoń, prezes Hawe nie wyklucza udziału w SPV. O takim wehikule mówi od pewnego czasu. Tylko że w jednej z wersji miał nim być Mediatel, hurtowy operator, którego Hawe kupiło i do którego planuje wnieść spółkę Hawe Telekom. 

Anna Streżyńska, b. prezes UKE, obecnie kierująca Wielkopolską Siecią Szerokopasmową obawia się marginalizacji mniejszych operatorów. - Aby zainwestować w SPV wykrwawiałyby się - mówi, zaznaczając, że Orange na spotkaniu nie odpowiedział na wiele istotnych pytań.

- Mali operatorzy mogliby zostać współwłaścicielami SPV na takich samych zasadach jak inni uczestnicy rynku. W każdym przypadku udział zależałby od decyzji inwestycyjnych danego operatora - mówi Kowal.

- Najważniejsze jest jednak to, że dzięki otwartości sieci mali operatorzy będą mieli zagwarantowaną możliwość korzystania z wybudowanej infrastruktury na takich samych zasadach, jak każdy przedsiębiorca telekomunikacyjny. Gwarancja ta byłaby niezależna od ich ewentualnego udziału kapitałowego w SPV - zapewnia dyrektor.

- Mali i średni przedsiębiorcy mogliby też brać udział w budowie i utrzymaniu sieci, jako podwykonawcy - podkreśla Kowal.

Antonii Mężydło przyznaje, że nie był na tym samym spotkaniu co Streżyńska i Kowal. Uważa jednak nadal, że sieć powinno budować państwo. - To się spina. Państwowa spółka miałaby rocznie kilkaset milionów złotych zysków, które byłyby dalej inwestowane w infrastrukturę - mówi.

Proszony o szczegóły wyliczeń - odmawia. Nie chce rozmawiać z decydentami przez prasę. Uważa, że zainteresowanie renacjonalizacją aktywów telekomunikacyjnych jest. - Zobaczymy - mówi enigmatycznie.

 

Realizowane dziś pod kątem spełnienia warunków EAC projekty światłowodowe obejmują szkieletową i dostępową część infrastruktury. Na realizację drugiej części inwestycji, a szczególnie na pokrycie tzw. białych plam i modernizację sieci w nowej perspektywie finansowej przeznaczonych jest w nowej perspektywie finansowej 4,3 mld zł.


Źródło - rpkom.pl
 

Kategorie: obserwator, polityka, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: światłowody, agenda cyfrowa, sieć, internet


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
17 sierpnia 2013 (sobota), 17:53:53

Rozważania o SLA

Tabelka #1:

Jeżeli jest takie SLA to jak długo w roku może nie działać?

SLA minut godzin dni
99,9990% 5 0,1      0,0  
99,9900% 52 0,9 0,0
99,9000% 518 8,6 0,4
99,0000% 5 184 86,4 3,6

 

Tabelka #2:
W drugą stronę - jeżeli tyle czasu nie działa to jakie jest SLA?

minut godzin dni SLA
1 0,0 0,0 99,9998%
60 1,0 0,0 99,9884%
1 440 24,0 1,0 99,7222%

 

Założenia do obliczeń są proste:

1 rok = 12 miesięcy

1 miesiąc = 30 dni

1 dzień = 24 godziny

1 godzna = 60 minut

1 minuta = 60 sekund

1 chwila = 5 momentów


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: SLA


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
4 czerwca 2013 (wtorek), 23:37:37

Mrówka i słoń w kontekście TP S.A.

Współrpaca z monopilistą z reguły wygląda tak:

 Ale niektórzy wierzą, że może wyglądać tak

 

A wnioski są takie:

 

Obrazki pochodzą z 1999 roku, bo dziś już nie ma TP S.A. a w wiadomościach wyczytałem, że nawet France Telecom przestał istnieć zmieniając się na globalnego Oranga. Autorem obrazków jest Anuszka i jej się należą wszelkie prawa autorskie i majątkowe z obrazkami związane. A więc (C) i już!

 


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: mrówka, słoń, tpsa, próchnica


Pliki


Komentarze: (1)

JarekD, August 3, 2013 22:15 Skomentuj komentarz


Przykro mi, obrazków nie widać...
Skomentuj notkę
4 maja 2012 (piątek), 13:07:07

Internet jest wszędzie

Na spacerze brakuje mi czasami radia, dokładnie programu PR2. W starym telefonie miałem odbiornik FM, w iPhonie tego nie ma, ale czy nie ma radia? W końcu to urządzenie ma 4 interfejsy radiowe (GSM+UMTS, GPS, Bluetooth, WiFi) i piąty, odbiornik FM byłby przesadą - przecież mogę słuchać radia po internecie? Ale czy nie popłynę na tym cenowo?

Policzmy. Pasmo używane w radiach internetowych to najczęściej 128 kb/s, więc ...
więc pewnie z narzutami protokołów przechodzi 13kB/s tzn. 780KB/min (niecałe 1MB/min), czyli na godzinę mniej niż 50MB.
Jak się to ma do limitów transferu?
Jak się to ma do ceny za transmisje?
Kurcze - muszę się wgłębić w taryfę! Ponoć tam w jakimś pakiecie jest 2GB, ale co będzie ja przeciągnę pakiet? A jeżeli nie wykorzystam?
Albo olać to - przecież w miesiącu, jeżeli użyję tego pewnie z 5 razy, więc zużyję 250MB transferu. Przestaje się więc przejmować.

A inspiracja do tej notki jest taka. Kolega Piotr R. powiedział, że już nie męczy się z wgrywaniem muzyki na iPhona (jakie to popieprzone jest) tylko po prostu zestawia tunel do swojego domowego serwerka Synologi i sobie gra co chce. Skoro sieć jest wszędzie, a taryfy są dostępne to niby dlaczego nie?


Dygresja o paśmie w dostępie: - miałem kiedyś modem 2400kb/s - to był pierwszy mój modem.
- potem miałem taki lepszy, 33,6kb/s
- potem miałem łącze 115kb/s, a potem 2Mb/s, 3,5/1,5Mb/s
- od 2001 roku wszędzie był już GPRS 128kb/s a potem (2004) EAGE koło 380kb/s
- od 2009 skutecznie działa UMTS dochodzi ponoć pod 2Mb/s
- w domu, po drucie standardem jest 6, 10, 20 a nawet 100Mb/s
- za to Aero2 dał mi za darmo 256kb/s i już w ciągu godziny 80MB się zassało.


Kategorie: obserwator, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: internet, gprs, umts, lte, radio internetowe


Komentarze: (3)

adam@kormoran, May 6, 2012 22:00 Skomentuj komentarz


A nie wiesz, czy Aero2 dziala z ipadami? (Chodzi mi przede wszystkim o ten najnowszy model).

anonim, May 6, 2012 23:40 Skomentuj komentarz


Tylko z iPad2, tzn. z iPadem starym nie.

W.

Gość, June 20, 2012 13:33 Skomentuj komentarz


Sprawdź www.deezer.com. Będziesz miał niemałą bibliotekę 18 mln utworów zawsze pod ręką, w jakości do 320k, również offline, jeśli chcesz. Bez potrzeby przechowywania, synchronizacji, szukania.
Skomentuj notkę
12 września 2011 (poniedziałek), 17:32:32

Kradzież światłowodów

W firmie dla której pracuje złodzieje dość często przecinają kable światłowodowe. Przecinają, bo muszą sprawdzić czy przypadkiem w środku nie ma choć trochę miedzi (w związku w chińskim boomem gospodarczym cena miedzi w skupach złomu wzrosła wielokrotnie). Niektórzy złomiarze, będąc niedouczeni nie zadowolą się przecięciem i jakby nie wierząc, że to nic nie warte wycinają niezbędne technologicznie zapasy światłowodu zlokalizowane czy to w studni kablowej, słupie.

Zauważyłem, że przy okazji napraw okoliczni tubylcy, litując się nad naszą ekipą remontową wyrażają opinie, że „ludzie teraz biedne to kradną, panie bo z czego mają żyć” i właśnie z tą opinią ja całkowicie zgodzić się nie mogę.

Nie mogę, bo jest skrajnie nieprawdziwa nie przez fakt powiązania biedy z kradzieżą ale poprzez zamianę przyczyn i skutków. Ale po kolei:

Opinia A:

Ludzie kradną bo są biedni.

Opinia B:

Ludzie są biedni, bo kradną.

Oczywiście, cała chmara populistów i moralnych relatywistów będzie zaraz mącić i mieszać te dwie skrajne opinie aby otrzymać jedną, pokręconą ale za to papkowatą przez co bezpieczną do wypowiedzenia w każdym środowisku a twierdzącą, że a opnie A i B są jednocześnie obie prawdziwe, bo to się wszystko razem nakręca, przeplata, miesza i koniec. No cóż – a ja sobie będę uważał relatywistów za głupców a populistów za kłamców i twardo będę obstawał, że tylko jedna z tych opinii może być prawdziwa. Co więcej – uważam, że prawdziwa jest tylko ta druga, gdyż bogactwo (przeciwieństwo do biedy) m swoje źródło w błogosławieństwie Boga, a to, czego nawet Hiob jest pozytywnym przykładem ma coś wspólnego z zasadami, jakie ten Bóg nam do życia przekazał. Ósme przykazanie jest tak samo ważne jak pierwsze – ale ponieważ pierwsze już z naszego życia społecznego wygumowano nie ma się co dziwić, że ósme też przestało działać. Szkoda.

Modlitwa:

Panie Boże – nie potrafię zabezpieczyć się przez złodziejami. Mam jakieś zamki, płoty, kłódki, alarmy, hasła do konta i certyfikaty czegoś tam – mam to wszystko i mimo to nie czuję się bezpieczniej, a obawiam się, że inwestując w nie bardziej będę się czuł jeszcze gorzej, gdy przytrafia się mi być okradzionym lub gdy kradzież zdarza się w moim pobliżu. Ale wiem, że Ty możesz mnie ochronić o ile tylko będę stale pamiętał, że skarb to w niebie mam gromadzić a nie w światłowodach pod ziemią schowanych.


Słowa kluczowe: dekalog, dziesięć przykazań, światłowody


Komentarze: (1)

format, October 25, 2011 19:22 Skomentuj komentarz


i synteza: Ludzie kradną, bo kradną.
Skomentuj notkę
1 września 2011 (czwartek), 19:28:28

Moja lista przebojów programów na iPada

Narzędzia do pracy

  • VPN - to nie program, ale ustawienie sieci w sposób umożliwiajacy bezpieczne wejście w sieć biurową LAN. Ustawienia tego poprzez wgranie jakiś tajemniczych certyfikatów oraz uzgodnienie haseł robi dział IT.
  • Kalendarz i Kontakty to zainstalowane programy systemowe - poprzez konfigurację serwerów (u nas to jakiś WebDAV) można w końcu uporządkować swoje wizytówki w telefonie, we wszystkich komputerach no i na iPadzie. Kalendarze są porządnym klientem do kalendarzy prowadzonych na serwerach biurowych, dostępnych też poprzez aplikacje na komputerach, laptopach oraz Web (np. biurowe SoGo).
  • FileBrowser - chyba najlepsza przeglądarka plików z serwerów sieci. 
    Dobrze przyłącza się do serwerów SMB/CIFS a więc Windows i Linux-y Windowsy udające. Potrafi też pliki kopiować do siebie aby mieć je na iPadzie, potem te pliki może przesłać do właściwych aplikacji. Np. w ten sposób ściąga się z biura po VPN brakujące prezentacje w PowerPoincie lub jakieś DOCe, XLSy.... Można też tym programem słuchać muzyki z serwera (pliki mp3 ale nie tylko), oglądać zdjęcia - choć do tych rzeczy są lepsze programy.
  • Keynote - to taki PowerPoint z Makówki, tu dość dobrze zaimplementowany, pozwalający pokazywać pliki PowerPointa, a nawet lekko je poprawiać. Chyba warto dać to 7 euro - w każdym razie ja dałem i mogę szybką prezentacje w pociągu machnąć aby komuś coś prezentując łatwo zilustrować.
    Ten pakiet jest elementem większej całości - takiego Applowskiego Offica, który zawiea Pages (coś jak Word) i Numeri (coś jak Exel).
  • SimpleMind+ - bardzo dobra maszynka do robienia notatek w formie wykreślonej mapy myśli.
    Tego programu używam, gdy przygotowuje się do jakieś wypowiedzi, gdy muszę szybko wszystkie myśli wyrzucić z głowy, zapisać, posortować i poukładać a potem komuś powiedzieć to wszystko w jakiś poukładany sposób. Wynik eksportuje do PDF, GIF, wysyła mailem, umieszcza na jakiś serwerze w chmurze (bezpieczne?) Warto kupić. Współpracuje z programem na komputer choć brak idei zapisywania plików nieco przeszkadza.
  • Prezi Viewer - przeglądarka prezentacji z Prezi. Ważne narzędzie aby pokazywać prezentacje o firmie.
  • iA Writer - prosty edytor plików tekstowych, jak mam wklepać coś dłuższego a nie chce w mailu, notatniku a jeszcze nie miałem Pages.
  • iDesk - program zastępujący tablice ścienną na której się maluje, robi notatki, pisze, tworzy mapy myśli. Program wysterowuje rzutnik, telewizor (należy mieć kabelek) więc bardzo pomaga w pracy grupowej zespołu. Efekt pracy do PDF i mailem.... Warto kupić wersję pełną.
  • Notyfy - polecany program do przeglądania PDF umożliwiający robienie na tych PDF notatek i zapisywanie ich w nowy PDF. Polecany, ale dość ciężki. Fajnie się go używa mając taki nierysujący rysik zamiast używania palca.
  • GoodReader - coś jak FileBrowser ale niestety, nie daje dostępu do serwerów plików poprzez SMB/CIFS, za to ma protokoły dostępu do serwerów FTP, SFTP, WebDAV, ale też dostęp do serwisów Dropbox, iDisk, MobileMe których wiadomo, że nie polecam. Sam może też być serwerem dostępnym przez WiFi.
  • Pages - Taki Word a wersji na iPada. Skuteczne, ale umówmy się - iPad nie służy do pisania i redagowania umów. Od tego są komputery osobiste i laptopy.
  • Documents - dobra maszynka do edycji dokumentów z konta na Google Doc. Dyskusyjne.

Inne, które mam zainstalowane na pierwszym ekranie

  • Toodledo - bardzo dobre GTD a może nawet bardzo bardzo dobre. Niestety, serwer jest w chmurze i nie da się go zainstalować prywatnie na swoim sprzęcie. Bardzo lubię
  • Nozbie - zwłaszcza na iPada bardzo ładne i wygodne GTD. Miałem wykopione konto ale mi przeszło, bo Toodledo jest lepsze. Kosztuje drogo ale jak ktoś używa to warto. Produkt polski więc warto wspierać.
  • TransitMaps - przegląda potężne pliki GIF i JPG, które potrafi ściągnąć po http. Dobre do przeglądania skanów wielkich map.
    Dla przykładu polecam:
    /obrazki/obrazki2/mapa_kolejowa_niemiec_1899.jpg
    /obrazki/obrazki2/mapa_kolejowa_niemiec_1861.jpg
  • iCab Mobile (Web Browser) - Maciek B. mówi, że to najlepsza przeglądarka Web, a ja widzę, że jest niezła choć często się sypie. Ważną funkcja w nie jest download plików, bo tego inne nie mają.
  • Flipboard - doskonała przeglądarka do konta FaceBooku, Twiterze, readera RSS na koncie Googla i nie tylko.
  • Skype - bo zawsze można zadzwonić.

Do malowania obrazków palcem, wygodne i miłe

  • Adobe Ideas - fajnie się w tym maluje palcem, choć nie jest to ideał. To co się namaluje bitowo zapisuje się do obrazków po czym wysyła w PDF mailem.
  • Jot! - jak wyżej, wersja płatna jest o coś lepsza, nie pamiętam o co - w każdym razie lubię ten program. Fajne jest to, że działa obiektowo!
  • iPacket Draw - porządny program do kreślenia projektów, takie Visio.

Zdalne dostępy do serwerów (Remote Desktop, Telnet, VNC)

  • PacketCloud - doskonałem RPC do łączenia się z Windowsami. Jest darmowy i jest pełny, ale już darmowy widać, że jest super, i mimo iż to drogie uważam, że warto to kupić, bo pracuje się naprawdę nieźle. Wiadomo - firma WYSE zawsze robiła najlepsze terminale.
  • iSSH - terminal tekstowy (telnet, SSH) z VT-100, VT-220 ale też i inne. Jest też w nim terminal do VNC więc jest dobrze.
  • RDP i RDP Lite - dość dobre, ale tylko w wersji płatnej, bo darmowa ma pewne rzeczy niewygodnie i to jednak jest demo. Chyba da się używać, ale nie sprawdzałem bo nie kupiłem skoro mam PacketCloud, który jest pewny.
  • iRdecktop - skusiłem, się bo Czeskie, ale nie warto nawet instalować, bo do d.....
  • Splashtop - to jakaś pomyłka! nie instalować

Muzyka, radio, mp3, słuchanie muzyki poprzez DLNA i SMB/CIFS

  • MediaConnect - najlepszy, dobrze działający klient muzyki po DLNA. Intensywnie nad nim pracują więc jest coraz lepszy. Jest wersja na iPhona i iPada. Działa w tle, fajnie wyszukuje. Dobrze pracuje z różnymi serwerami DLNA, które mam w domu. Polecam. Wersja pełna sama może być serwerem - tylko po co?
  • Polskie Radio - aplikacja słaba, dziadowsko napisana ale daje dostęp zarówno po Dwójki i Trójki on-line, jak i do wielu mateirałów off-line a więc jest super!
  • Radio Tunemark - pozwala odsłuchiwać radio Swiss Jazz Radio - rewelacja!
  • Radio Poland - pozwala odsłuchiwać radio Polska Stacja - Muzyka ludowa
  • LMPlayer - też dość dobry klient DLNA do muzyki, w którym działa też dobrze przeglądanie zdjęć z serwera.
  • PlubPlayer - dobry odtwarzacz muzyki z serwera DLN ale też z serwerów SMB/CIFS.
  • SpeedUP - odtwarzacz plików mp3 pod audobooki lub wykładów - a wiec taki, co można szybciej, można wolniej i można jednym kliknięciem być 30 sekund do tyłu, gdy coś chce się posłuchać jeszcze raz.

Filmy, wideo

  • GoodPlayer - Do oglądania filmów chyba wszystkich formatach. Super jest to, że pozwala ściągnąć plik z filmem do siebie z serwera FTP i SMB/CIFS po czym oglądać go np. w pociągu. 
  • eXPlayer HD - jak wyżej, ale nie pamietam powodu dla którego muszę mieć oba.
  • Animation HD - malując palcem sam sobie nakręć film animowany w 10 minut. Świetna zabawa, dobre dla dzieciaków. Efekt można wrzucić na YouTuba.

Zabawa w dźwięki

  • GoogleEarth - niby jak google maps, ale jest dostęp do warstw, między innymi zdjęć z serwisu Panoramio.
  • oScope - świetny oscyloskop, wersja płatna robi również analizę Fouriera, więc można zobaczyć swoje fonemy.
  • Drum Meister - niezła perkusja, chyba najlepsza z tych jakie przebadałem. Podłączyć głośniki i dać dzieciakom.
  • Reactable - iPadowa wersja syntezatora stworzonego na politechnice w Barcelonie, sterowanego kostkami. Świetna zabawa dla didziejów.
  • Sounddrop - świetna zabawa w rytmikę.
  • GarageBand - wersja iPadowa doskonałęgo programu z Macka. Tak dobra, ze da się tym naprawdę coś skomponować, puścić i nie wstydzić. Warto kupić!

Coś o sieci

  • Speed test - dobry i często używany analizator przepływności sieci
  • Subnetinsight - skanowanie sieci LAN, tzn. najpierw PING, potem skanowanie portów.

Inne

  • Star Walk - mapa nieba orientująca się w czasie, przestrzeni, kierunku - rewelacja w czasie spacerów w pogodnie dnie, lub w niepogodne do obserwacji nieba bez wychodzenia z domu.
  • MotionX - Ot, taki sysyem GPS-owy, wczytuje mapy (można je ściągnąć aby mieć off-line) i kontroluje trase, rysuje ścieżki. Dobre, rozwijane więc coraz lepsze. Warto kupić pełną wersje.
  • FlightRadar24 - mapa latających samolotów - warto zainstalować bo daje do myślenia.
  • GoogleEarth - niby jak google maps, ale jest dostęp do warstw, między innymi zdjęć z serwisu Panoramio.

Przeglądanie zdjęć, fotki

  • Zelandia Foto - czyli miłe, ładne ale amatorskie zdjęcia z Holandii.
  • Nature Imagers - jw.
  • Fotopedia Hertage - jw.

Gierki

  • Fruit Ninja HD - niezła zręcznościówka na refleks i zgrabne, szybkie palce.
  • Bowmaster HD - świetna zabawa w strzelanie z łuku, nie tylko dla dzieciaków.

Kategorie: informatyka, telekomunikacja, internet, _blog


Słowa kluczowe: ipad, iphone


Komentarze: (2)

anonim, September 1, 2011 21:56 Skomentuj komentarz


Od Maćka B:

- zamiast 3/4 muzycznych gniotów polecam TuneIn Radio

- do usług Google'a (no, może za wyjątkiem Doc'sów) polecam nowy nabytek - GinBox

anonim, September 15, 2011 11:57 Skomentuj komentarz


No i już możemy zrobić słowniczek pomocniczek:

AppStore - serwis internetowy firmy Apple, za pomocą którego instaluje się aplikacje, zarówno te darmowe jak i te płatne, można tam też coś kupić ale tak czy inaczej należy mieć w nim konto, które jest powiązane z kartą kredytową.

AppStore - aplikacja na iOS i MaxOS do kupowania aplikacji

iTunes - inna, myląca nazwa serwisu AppStore, może dlatego, że można go obsługiwać za pomocą pokopanej aplikacji iTunes.

iTunes - aplikacja na MS Windows, iOS i MacOS do kupowania czegoś tak i obsługi swojego konta AppStore. Na komputery (czyli MS Windows i MacOS) aplikacja ta dodatkowo wspomaga zarządzanie urządzeniami z iOSem (iPad, iPhone, iPod) umożliwiając wgrywanie muzyki, jakieś synchronizacje, backupowanie, upgrade iOS'a i pewnie coś jeszcze.

iOS - system operacyjny na iPhona i iPada, bazujący na MacOSie, a więc na jakiś Unixie. Obecne wersja 4.3 lub lepiej, niedługo będzie 5.0

Jak widzicie - pojęcia nie są jednoznaczne.
Skomentuj notkę
8 sierpnia 2011 (poniedziałek), 23:30:30

Kabel światłowodowy w Afryce

Taką fotkę gdzieś kiedyś znalazłem. To kabel po wschodniej stronie Afryki

Dopisek, kwiecień 2018:

W pliku PDF są mapki o kablu z zachodniej strony, i o awarii, która odcięła Mauretanię.

 


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: telekomunikacja, afryka, światłowody, światłowód, dwdm


Galeria plików multimedialnych


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
1 lutego 2011 (wtorek), 21:28:28

Fajne programy na iPada

Moja lista przebojów:

Narzędzia do pracy i ułatwienia sobie życia

  • FileBrowser - chyba najlepsza przeglądarka plików z sieci. Dobrze przyłącza się do serwerów SMB. Potrafi też te pliki przekopiować do siebie aby mieć je na iPadzie, potem te pliki może przesłać do właściwych aplikacji. Np. w ten sposób ściąga się z biura po VPN brakujące prezentacje w PowerPoincie lub jakieś XLS i DOCe.
  • Keynote - to taki PowerPoint z Makówki, tu dość dobrze zaimplementowany. Chyba warto dać to 7 euro - w każdym razie ja dałem i mogę szybką prezentacje w pociągu machnąć.
  • SimpleMind+ - dobra maszynka do kreślenia mapy myśli.
  • Documents - dobra maszynka do edycji dokumentów z konta na Googlu.
  • iA Writer - prosty edytor tekstu, jak mam wklepać coś dłuższego.

N

  • TransitMaps - przegląda potężne gify i jpegi, które potrafi ściągnąć po http. Dobre do przeglądania skanów map.
    Dla przykładu polecam:
    /obrazki/obrazki2/mapa_kolejowa_niemiec_1899.jpg
    /obrazki/obrazki2/mapa_kolejowa_niemiec_1861.jpg
  • Toodledo - dobre GTD a może nawet bardzo dobre.
  • Nozbie - zwłaszcza na iPada bardzo ładne i wygodne GTD a mamy wykupione firmowe konto. Kosztuje drogo ale jak ktoś używa to warto.
  • iCab Mobile (Web Browser) - Marcin B. mówi, że to najlepsza przeglądarka Web.

Zdalne dostępy do serwerów (Remote Desktop i Telnet)

  • PacketCloud - darmowy i pełny, ale już darmowy widać, że jest super, i mimo iż to drogie uważam, że warto to kupić, bo pracuje się naprawdę nieźle. Wiadomo - firma WYSE zawsze robiła najlepsze terminale.
  • iSSH - terminal (telnet, SSH), ale tez terminal VNC
  • RDP i RDP Lite - dość dobre, ale tylko w wersji płatnej, bo darmowa ma pewne rzeczy niewygodnie i to jednak demo. Chyba da się używać, ale nie sprawdzałem bo nie kupiłem.
  • iRdecktop - skusiłem, się bo Czeskie, ale nie warto nawet instalować.
  • Splashtop - to jakaś pomyłka! nie instalować

Do malowania obrazków palcem, wygodne i miłe

  • Adobe Ideas - fajnie się w tym maluje palcem, choć nie jest to ideał. To co się namaluje albo bitowo zapisuje się do obrazków albo wysyła w PDF mailem.
  • Jot! - jak wyżej, wersja płatna jest o coś lepsza, nie pamiętam, ale lubię ten program. Fajne jest to, że działa obiektowo!
  • iPacket Draw - porządny program do kreślenia projektów, takie Visio.

Inne

  • Rzeczpospolita - ciągle jest za darmo i pewnie niedługo się to zmieni. Jeżeli jednak Rzepa będzie dalej ciągnąć tą linie programową to chętnie będę kupował bo lubię i stać mnie. Aha - Wyborczej nie kupuje, jak nie muszę.
  • Galleries (dokłądnie Reuters Galleries) - ładne zdjęcia, choć politycznie mainstreamowe.
  • m-connect - działający odtwarzacz muzyki po DLNA. Można dokupić aby był też serwerem DLNA - tylko po co. Czasem problem z działaniem w tle, ale widać, ze poprawiają w nim błędy, więc warto w niego zainwestować.
  • GoogleEarth - niby jak google maps, ale jest dostęp do warstw, między innymi zdjęć z panoramio.
  • oScope - świetny oscyloskop, wersja płatna robi również analizę Fouriera, więc można zobaczyć swoje fonemy.
  • Drum Meister - niezła perkusja, chyba najlepsza z tych jakie przebadałem.
  • Reactable - iPadowa wersja syntezatora stworzonego na politechnice w Barcelonie, sterowanego kostkami. Świetna zabawa dla didziejów.

Przeglądanie zdjęć, fotki

  • Zelandia Foto - czyli miłe, ładne ale amatorskie zdjęcia z Holandii.
  • Nature Imagers - jw.
  • fotopedia Hertage - jw.

Gierki

  • Fruit Ninja HD - niezła zręcznościówka na refleks i zgrabne, szybkie palce.

Muzyka, radio, mp3, DLNA

  • http://ootunes.com/ - słuchanie radia, w tym Dwójki i Trójki, mimo że nie ma się flasha
  • m-connect - działający klient DLNA - intensywnie nad nim pracują i jest coraz lepszy. Wersja na iPhona działa na iPadzie.
  • Radio Tunemark - pozwala odłuchiwać Swiss Jazz Radio - rewerlacja
  • Radio Poland - pozwala odsłuchiwać Polska Stacja - Muzyka ludowa

Kategorie: informatyka, telekomunikacja, internet, _blog


Słowa kluczowe: ipad


Komentarze: (3)

anonim, February 5, 2011 22:26 Skomentuj komentarz


Pokrowiec z klawiatura
http://www.zagg.com/accessories/zaggmate-ipad-case

anonim, February 23, 2011 14:53 Skomentuj komentarz


Polskie Radio da się słuchać na aplikacji slooshaj - jest w AppStore ale jest też na www.slooshaj.com

Kirt, November 22, 2011 15:46 Skomentuj komentarz


A na głód polecam tą: http://bit.ly/t9Adj8
Skomentuj notkę
26 lipca 2010 (poniedziałek), 23:23:23

iPhone jest ...

Po kilku latach używania kieszonkowych Windowsów (przypomnę sobie: iPAQ HP1915, MDA-I, małe MDA-III, Omnia) przechodzę na iOS4 na moim iPhonie 3GS cokolwiek to znaczy. O tych iPAQ'ach sporo tu napisałem, nawet na tym ostatnim sporo napsioczyłem. Zobaczymy jak będzie z tym iPhonem, bo to różnie mówią.

Na pewno to coś nowego w moim życiu.


Kategorie: informatyka, telekomunikacja, internet, _blog, obserwator


Słowa kluczowe: iphon, styl życia, ios, mda, pda, omnia, iPAQ


Komentarze: (1)

kripero, July 27, 2010 14:40 Skomentuj komentarz


WITAJ W KLUBIE :-)
Skomentuj notkę
9 lipca 2010 (piątek), 08:05:05

Człowiek skomunikowany

Tak w 1878 przypuszczano, że będzie wyglądał człowiek skomunikowany. A teraz mamy GSM, UMTS, WiFi, WiMax, HDSPA, DVB-T, S, H, SH, Bloutooth, ... Bartek zauwazył, że w kieszeni ma urzadzenie z pięcioma interfejsami radiowymi i w zasadzie jest to juz standard. Mimo to w naszej cywilizacji, komunikowanie sie z najbliższymi nie wychodzi nam najlepiej a komunikowanie się z Panem Bogiem to już zepełnie źle.

wizja człowieka skomunikowanego


Kategorie: telekomunikacja, zawodowe, _blog


Słowa kluczowe: gsm


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
5 lipca 2010 (poniedziałek), 21:36:36

iPad fajny jest

Za pomocą iPada, na FaceBooka napisałem coś takiego:

iPad naprawde fajny jest! Napisalbym o tym wiecej, rowniez o jego wadach, ale iPad sluzy do czytania a nie do pisania.

Tak, iPad jest wrogiem wolnosci wypowiedzi, a przez to i demokracji, i nawet usmiech :-) na ten klawiaturze trudno wklepac a co dopiero napisac wiekszy tekst bez polskich literek.

Bo iPad fajny jest. Fajny jest:
  • Do czytania, ebooków, PDFów, serwisów internetowych (długich zwłaszcza), emaili (również długich i w htmlu).
  • Do sprawdzania czegoś w internecie, co jest na WWW lub w poczcie. Łapiesz do ręki leżącego na stole iPada, wyłącznik, odblokowanie (a niby po co go blokuje?), click do bookmarków, click ... i już widać pogodę na jutro, albo nowe newsy.
  • Do wpisania sobie notatki, albo krótkiego komentarza na facebooku. Do pisania długich tekstów raczej się to nie nadaje ale tak coś wklepać, zdanie, albo i trzy to spokojnie można.
  • Do gierek karcianych - lepsze niż telefon.
  • Do oglądania filmików na YouTubie.
  • Do oglądania świata poprzez Google Maps.
  • Do gadania przez Skype'a - leży na stole i się gada jak z głośnomówiącego.
  • Do czytania gazet - tygodników i miesięczników z serwisu eGazety (jakość serwisu i czytaczki słaba, ale da się tego używać. Ale eGazety niewiele tańsze niż w kiosku.
  • Do bawienia się dźwiękami za pomocą zabawnych programów muzycznych.
  • Do malowania palcem do szybce (głupota, ale fajna)
  • Do oglądania zdjęć z Picassa.
  • Do studiowania Wikipedii (ale to to samo co czytanie).
  • Do włażenia poprzez VNC na stojącego gdzieś obok PeCeta i wyklikanie czegoś, czego się na iPadzie zrobić nie da. Ale to chyba dla ekstremalnych sportowców jest albo ja nie znalazłem jeszcze dobrego softu. Najlepiej jakby działał na Windowsowym Remote Desctop - ale czy jest coś takiego co dobrze działa?

Przypuszczam, że urządzenia iPadopodobne zagoszczą w naszych domach jak tylko będą kosztować 100$ a nie ponad 2500zł jak dziś.

Zalety w porównaniu z laptopem, netbookie albo jakiśm PeCetem są ogromne, tzn.

  • Nie hałasuje, bo nie ma dysków, wentylatora.
  • Nie grzeje się na kolanach ani na kocu.
  • Nie rozładowuje się po 2 godzinach bo pracuje chyba z 8 jak nic (ale ładuje się dość długo).
  • Nie ma klawiatury, klapki, delikatnych elementów - więc raczej się go nie złamie.
  • Wygodnie się go bierze do ręki i wygodnie odkłada (choć dość śliski jest - to wada).

Należy jednak pamiętać, że nie jest to mały laptop, ani mały komputer a raczej duży telefon (bez telefonu). Dokładnie jest to iPhone czy też iPod z dużym, wygodnym ekranem i aplikacjami ściąganymi z App Store. I tu jeszcze jedna czynność:

  • iPad służy do wydawania pieniędzy. Leżysz sobie na kanapie i wydajesz 2,99$ na śmieszny programik do zabawy. Ot, takie to jest.

W zasadzie nie jestem fanem produktów Apple, mam McBooka ale widzę więcej jego wad niż zalet. Jednak iPad im wyszedł jeżeli używa się go do tego co napisałem powyżej i nie oczekuje niczego więcej.

A co bym poprawił:

  • Wielozadaniowość systemu operacyjnego - wkurza mnie to, że przełażenie między aplikacjami trwa.
  • System plików - to głupie, że wszystkie pliki są posiadanie przez aplikację i nie wiadomo przez którą, nie wiadomo jak się je przesuwa - jakoś to pokopane jest.
  • Wymiana danych tylko przez pokopanego iTunes'a, który nie wiem do czego służy i jakiś pokopany jest.
  • Dziwne myślenie o plikach mp3 - może to jest przystosowane do muzyki kupowanej w App Store, ale jak ktoś ma swoje katalogi z MP3, poukładane w podkatalogi to wgrywanie tego do iPada jest jakiś trudne.
  • Niemożliwość odtwarzania muzyki z serwerów. Znalazłem jakiś soft (FileBrowser) do logowania się na serwery - cóż z tego, jeżeli nie potrafię zlecić w nim (ani w niczym innym) odtworzenie całej płyty z katalogu z MP3.
  • Ze zdjęciami chyba jest podobnie co z MP3.
  • Otwartość - jakoś nie czuję tego systemu, pokręcone jest jego myślenie mimo iż używa się tego prosto.

Ponoć wiele z wad jakie dostrzegam można usunąć poprzez skrakowanie go i wgranie narzędzi, których Apple nie lubi. Musze o tym pomyśleć.

Co bym chciał na nim opanować:

  • Podłączanie się do netu poprzez Bluethoot - kupując się zamówiłem wersje bez 3G (to był błąd) i urządzenie w zasadzie jest tylko domowe. A może to dobrze? W każdym razie opcja złapania Internetu z telefony była by fajna.
  • Jakieś USB do wpinana urządzeń.
  • Jakiś otwarty Linux na pokładzie, aby można było poszaleć (poczekam na inne rozwiązania, bardziej otwartych firm).

Przypuszczam, że niedługo pojawią się inne tego typu rozwiązania. Dziś kumpel pokazał mi bajeranszy telefon Sumsunga (nie Omnie której mam już dość) ale coś naprawdę wesołego. Jak tylko rozciągną tamten ekran będzie iPad Sumsunga jak nic. A może coś z Linuxem i Anroidem?

iPad fajny jest!


Kategorie: informatyka, telekomunikacja, internet, _blog


Słowa kluczowe: ipad, styl życia, ebook


Komentarze: (1)

anonim, July 5, 2010 22:06 Skomentuj komentarz


Microsoft Windows XP Professional Dodatek Service Pack 3 (Build 2600)
System manufacturer System Product Name
iTunes 9.2.0.61
QuickTime 7.6.6
FairPlay 1.8.20
Apple Application Support 1.3
Biblioteka uaktualnień iPoda 9.2d4
Sterownik CD 2.2.0.1
Sterownik CD DLL 2.1.1.1
Urządzenie przenośne Apple 3.1.0.62
Sterownik urządzenia przenośnego Apple 1.49.0.0
Bonjour 2.0.2.0 (214.3)

Numer seryjny iTunes 6F04E885DF54DEAA

Obecny użytkownik jest administratorem.
Bieżąca data i czas to 2010-06-24 22:50:16.
iTunes nie pracuje w trybie bezpiecznym.
Składanie przyspieszane przez WebKit jest włączone.
Technologia HDCP nie jest obsługiwana.

Informacje o monitorze wideo

NVIDIA GeForce 8800 GT


**** Informacje o zewnętrznej wtyczce ****

Żadne zewnętrzne wtyczki nie są zainstalowane.

**** Testy połączenia z urządzeniem ****

iPodService 9.2.0.61 jest obecnie uruchomiony.
iTunesHelper 9.2.0.61 jest obecnie uruchomiony.
Apple Mobile Device service 3.1.0.0 jest obecnie uruchomiony.

Kontrolery USB:

Intel(R) 82801G (ICH7 Family) USB Universal Host Controller - 27C8. Urządzenie działa poprawnie.
Intel(R) 82801G (ICH7 Family) USB Universal Host Controller - 27C9. Urządzenie działa poprawnie.
Intel(R) 82801G (ICH7 Family) USB Universal Host Controller - 27CA. Urządzenie działa poprawnie.
Intel(R) 82801G (ICH7 Family) USB Universal Host Controller - 27CB. Urządzenie działa poprawnie.
Intel(R) 82801G (ICH7 Family) USB2 Enhanced Host Controller - 27CC. Urządzenie działa poprawnie.

Nie znaleziono kontrolera hosta FireWire (IEEE 1394).

Informacja o podłączonych urządzeniach:

iPad (Wojtek), iPad posiada oprogramowanie sprzętowe w wersji 3.2
Numer seryjny: GB0178PUZ39


**** Testy synchronizacji urządzenia ****

Testy synchronizacji zakończyły się sukcesem.

Skomentuj notkę
3 czerwca 2010 (czwartek), 13:13:13

Budowanie sieci za pieniądze UE

Internetowe łącza asymetryczne (a takie łącza realizuje się w technologiach DLS, GPON a po części też i UMTS) są z definicji niedemokratyczne! Technologia narzuca, że abonent (a może obywatel) musi więcej słuchać niż może mówić.

To jawne łamanie swobody wypowiedzi a może nawet kneblowanie wolności słowa. Nie mogę się nadziwić dlaczego UE tak wspiera budowanie takich sieci w ramach POIG 8.4.

Moim zdaniem tylko łącza symetryczne mają sens! Niech żyje IEEE-802 realizowane na światłowodzie!


Kategorie: telekomunikacja, internet, _blog


Słowa kluczowe: gpon, dsl, internet, demokracja, POIG 8.4


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
3 czerwca 2010 (czwartek), 12:19:19

Ile trwa przełączanie pakietu

Dziś będzie po inżyniersku, ale w końcu muszę ten problem przemyśleć. A problem brzmi tak:

Ile trwa przesłanie typowego pakietu ethernegowego?

Pomyślmy:
- długość największego pakietu to około 1 500 bajtów czyli gdzieś 15 000 bitów.
- mnożę razy 10 bo jest wsadzanych dużo bitów kontrolnych, ramek, adresów itp.
- dla typowej domowej lub biurowej sieci stosuje się technologię 100Base-TX a w niej przyjmę, że dane lecą z szybkością f = 100Mb/s
- czyli przepychanie długiego pakietu będzie trwało zgodnie z wzorem
   T = imp / f = 15 000 / (100 000 000 / s) = 0,15 milisekundy = 0,15ms = 150μs

Oczywiście, jak się taki sam pakiet przesyła łączem gigabitowym to jest 10 razy szybciej czyli 15 μs.

A teraz problem drugi:

Jak długo leci sygnał do Frankfurtu?

Pomyślmy:
- leci to po światłowodzie, więc liczmy prędkość jak dla światła - c = 300 000 km/s
- do tych Niemców to liczmy, że 1000 km będzie jak nic a więc zgodnie z wzorem
   T = droga / prędkość = 1000 / 300 000 = 1/300 = 3ms

Tak więc puszczając pinga do Niemiec nie powinno się spodziewać wyniku lepszego niż 6ms, a puszczając za ocean powinno być jakieś 60ms jak nic.

A wnioski z obydwu przeliczeń są takie, że wiele informacji jest tylko "w drodze" niż w urządzeniach. Po prostu urządzenie wysyłające już go wysłało (bo to trwa tylko 150μs), informacja jest już w kablu a w urządzeniu odbierającym będzie za stosunkowo długo, bo za np. 3ms.

* * * * *

A teraz cukierek

Dla nieinżynierów, którzy próbowali to co napisałem przeczytać mam pewne proste doświaczenie. W Windows można w menu star, poleceniem w Uruchom wpisać komendę

   ping www.ams-ix.de -t

a w okienku powinien pojawić się efekt

   Badanie www.ams-ix.de [217.173.130.132] z użyciem 32 bajtów danych:
   Odpowiedź z 217.173.130.132: bajtów=32 czas=35ms TTL=56
   Odpowiedź z 217.173.130.132: bajtów=32 czas=35ms TTL=56

oznaczający, że wysłany do Amsterdamu pakiet wrócić po 35ms. Można wykonać sobie analogiczne badanie od Ameryki

   ping www.six.net -t

i zobaczyć, że Ameryka (dokładnie Seattle) jest nieco dalej. Można też wydać komendę

   tracert www.six.net

i zobaczyć którędy ten pakiet leci. W Nad Niemnem, jest taka scena w które pani mówi Emilia zastanawia się, przez ile krajów musi wędrować kakao zanim dotrze na ich stół. Z komenda tracert odpowiada na to pytanie w odniesieniu do informacji.


Kategorie: informatyka, telekomunikacja, , _blog


Słowa kluczowe: pakiet, łącza, ping, opóźnienie,


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
20 marca 2009 (piątek), 07:59:59

Łódź, Intertelecom 2009

  1. No i jak co roku jadę do Łodzi. I jak co roku - niby to wiosna, niby zima bo to słonko się przebija ale śnieg też pada. Nauczony wieloletnim doświadczeniem ubieram ciepły podkoszulek a tu zdziwko. W hali nr 2, a właściwie w namiocie, w którym spędzam większość czasu grzanie włączone na maksa i sauna. Może regulatory się zacięły a może "low budget" targi mają "low budget" nagrzewnice? Ale co ja tu będę pisał o pogodzie. Byłem na targach!
  2. Pierwszy raz byłem na tych targach wystawcą. Jadąc zapomniałem o tym całkowicie, bo wszelkie przygotowania nie były moim problemem. Przyjechałem i z wielkim zdziwieniem odkryłem, że jako wystawca nie mogę sobie chodzić gdzie chcę, rozmawiać z kim chcę a gdy nie chce tego robić to po prostu mogę iść na kawę i odpocząć. Jako wystawca muszę się wystawiać i cały czas rozmawiać z tymi, którzy przyszli po to aby mnie zobaczyć i się ze maną spotkać. Ciężka praca!

    Cieszą mnie zawsze takie proste i oczywiste odkrycia! Cieszą - tylko gardło bolało, bo po mówienie bez przerwy przez ponad 6 godzin w przegrzanej i dość głośnej hali jest trudne.

    Ale cieszące było również to, że nasze bardzo skromne stoisko było praktycznie cały czas oblegane i wyraźnie to kontrastowało z pustką na około.

  3. Targi z roku na rok coraz mniejsze. Ledwo zapełnione 3 hale, dużo wolnej przestrzeni. Wiem, że nie tylko we mnie budzi to jakieś smutne emocje bo naturalnym naszym oczekiwaniem jest rozwój, przyrost jakiś, naturalne jest to, że będzie wszystkiego więcej. Napisałem naturalnym? A może jednak jest to tylko oczekiwanie kulturowe, wtłoczone w nas poprzez ewolucjonizm i europejskie dążenie do okrywania, zdobywania, wzrostu i kreacji. W młodości przyrastamy z wzrostem, wagą i poznaniem ale o ile proces dojrzewania jest dyskusyjny to wchodzenie w starość jakoś trudno pogodzić z rozwojem.

    A co do targów to może taka formuła już się kończy? Jak łatwo zobaczyć sobie wszystko w internecie, jak łatwo sobie porozmawiać przez Skypa a spotkanie? Spotkać się można również przez TCP/IP - tylko czy to będzie to samo?

  4. Ludzie są piękni i nieco mniej piękni. Rozmawiając z młodymi, a przez to cieleśnie pięknymi widzę, że interesuje ich głównie rozwijanie ich pięknych biznesów. Rozmawiamy więc o nowych abonentach, budowaniu sieci (głównie światłowodowych), poczytaniach niedobrej konkurencji, problemach z kasą. Zupełnie inaczej rozmawia się z mężczyznami dojrzałymi. Jeden piękny na duszy sześćdziesięciolatek opowiada mi jak właśnie staje się dobrym kumplem swojej dwunastoletniej wnuczki. Inny, 30 lat w branży mówi, że teraz bardzo chciałby być o te 30 lat młodszy bo "popatrz Wojtek jakie tu dziewczyny chodzą". A chodzą, chodzą bo jak co roku ktoś z mniej pięknym umysłem zatrudnił młode dziewczyny w charakterze mebli.

    Ludzie są piękni i mniej piękni - ale co to jest piękno? Czy estetyka ma się jakoś do etyki? A jak to tych dwóch kategorii ma się prawda?

  5. Piotrowska zaliczona! Przynajmniej na odcinku między ulicą Piłsudskiego a ulicą Tuwima, która (jak się dowiedziałem) przechodzi tam w ulicę ks. Andrzeja Struga. Jest to o tyle ważne, że na Tuwima jest włoski pub Porto Bello (366zł) a na Struga gruzińska restauracja Rosiija (166zł). Jak do tego dodać jeszcze taksówki (4*25), hotel (koło 1000zł), drobne zakupy i co najważniejsze same targi (kilka tysięcy) to miasto Łódź, jak każde miasto targowe powinno się cieszyć. Tylko nie ta skala! Na takie targi IBC do Amsterdamu przyjeżdża 100 tys. nadzianych fachowców a czasy, gdy w Łodzi w trakcie targów trudno było o pokój dawno minęły i to nie z powodu zbudowania kilku nowych hoteli.
  6. Aby odpocząć słucham sobie muzyki Michel Legrand z filmu "Dziewczęta z RocheFord".

    Kawałek koncertowo-fortepianowy: http://www.youtube.com/watch?v=pTXmvw_6Gmk

    A tu kawałek śpiewano-tańczony: http://www.youtube.com/watch?v=uopjMuYY3F8


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: Łódź, mtł, intertelecom, targi, sgt, dziewczeta z Rocheford, Michel Legrand


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
14 października 2007 (niedziela), 12:10:10

Provisioning

Słowo "provisioning" to w kręgach menadżerów świata IT kolejne modne słowo, kolejne zaklęcie, słowo wytrych, słowo które można użyć nie rozumiejąc a po wypowiedzeniu którego 70% słuchaczy uważa mówcę za geniusza a tylko 10% za głupca. Wcześniej używane w tym kontekście słowa to: systemy otwarte, klasa bezpieczeństwa C2, platforma, konwergencja. Ale ponieważ osobiście uważam, że słowa mają znaczenie, spróbuję się z tym słowem zmierzyć i odkryć jego właściwe znaczenie aby go właściwie używać.

Wikipedia opisuje to tak: http://en.wikipedia.org/wiki/Provisioning ale takie rozbudowane rozważania nie pasują do mojego FIKI słownika więc muszę popracować samemu.

Oto co mi wyszło:

Provisioning – uczynienie usługi telekomunikacyjnej dostępną, czyli całość działań pomiędzy podpisaniem umowy z abonentem a chwilą, w której cieszy się on dostępną usługą i ma możliwość za nią zapłacić.

Nie jest źle! Może dopracuje się lepszej definicji ale na dziś taka musi wystarczyć.

A co to jest całość działań? Spróbujmy wyliczyć co się dzieje w telekomie, gdy potencjalny abonent staje się abonentem czyli jakoś zawiera umowę.

  1. zawsze dane z CRM muszą trafić do systemu bilingoweg, bo naliczanie jest najważniejsze;
  2. czasem technicy muszą iść w teren, coś sprawdzić, coś podłączyć, coś uruchomić per-abonnet;
  3. czasem abonentowi należy coś dostarczyć: urządzenie (telefon, modem, terminal, SetTopBox'a); jakiś list powitalny w stylu "cieszymy się, że zostałeś abonentem naszej usługi, dołożymy starań..., jakąś instrukcje osługi, użytkowania, może jakiś sofcik lub driver jeżeli usługa jest realizowana na PeCecie.
  4. na pewno na urządzeniach realizujących usługę należy otworzyć dostęp dla tego abonenta, na centrali ustawić numer, przypisać do portu (o ile jest port), powiązać to z danymi w systemie bilingowym i z CRM

Jest więc co robić, a specyfika usług (uruchomienie telefonu komórkowego, neostrady na linii TP, albo łącza 100Base-T w sieci trzepakowej) powoduje, że w powyższym wyliczeniu pewne są tylko dwie rzeczy: dopisanie do systemu bilingowego i skonfigurowanie urządzeń.


Kategorie: zabawa w słowa, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: provisioning, telekomunikacja


Komentarze: (4)

niechzyje, December 9, 2008 15:48 Skomentuj komentarz


dzięki! Zawsze się zastanawiałem co to znaczy! Okazuje się, że od dłuższego czasu zajmuję się właśnie provisioningiem!! :)

jacek, January 12, 2010 10:09 Skomentuj komentarz


Moim zdaniem definicja jest świetna, bo zrozumiała dla wszystkich. Jednak trochę nieprecyzyjna. U mnie wygląda to tak:
Provisioning - konfiguracja platform dostępowych, konfiguracja usług - czyli routerów, sprzętu, systemów trzymająch profile poszczególnych usług, itp.

Pozostałe elementy - dostawa, biling, informowanie CRM'a o postępie/zakończeniu realizacji zamówienia, itp. - to zadanie OM, czyli Order Managment. Między innymi, system klasy Order Managment zleca konfigurację systemowi Provisioningowemu.

Tak przynajmniej ja to rozumiem :)

zenzen, October 4, 2010 00:01 Skomentuj komentarz


Na to słowo trafiam w kontekście VMware, dalej nie rozumiem,
bo tam są tylko konkrety (ustaw, przypisz itp).

darek, August 31, 2011 14:31 Skomentuj komentarz


Provisioning jest też często stosowany w branży IT, nie tylko teleco. Przy wystawianiu LUN-ow z macierzy dyskowej do jakiś serwerów również mówi sie o provisioningu.
Skomentuj notkę
30 czerwca 2007 (sobota), 20:54:54

Tele-Pern #2 (z cyklu: obserwator)

B. prezes TELE-PERN przyznał się do postawionego mu zarzutu

Money.pl za PAP, mb/ olz/ malk/ jra/ 2007-01-04 16:59:00

Były prezes TELE-PERN Marek S. przyznał się podczas czwartkowego przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Płocku do postawionego mu zarzutu wyrządzenia wielomilionowych strat w majątku spółki i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.

Jak poinformował PAP prokurator Jan Sadowski, decyzja w sprawie wniosku Marka S. zostanie podjęta prawdopodobnie w piątek. Nie ujawnił jednak szczegółów wniosku, w tym proponowanej kary.

Za "wyrządzenie szkody w wielkich rozmiarach w majątku spółki" grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

B. prezes TELE-PERN został zatrzymany w czwartek w Warszawie przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW)

Śledztwo w sprawie TELE-PERN zostało wszczęte w lutym 2006 roku po zawiadomieniu złożonym przez radę nadzorczą spółki - Marek S. nie był już wtedy prezesem. Postępowanie prowadzi delegatura ABW w Bydgoszczy pod nadzorem płockiej prokuratury okręgowej.

"Chodzi o zawierane przez TELE-PERN umowy, które doprowadziły do strat na łączną kwotę ponad 6 mln zł" - powiedział PAP prokurator Sadowski. Wyjaśnił, że ocenę szkody wyrządzonej w majątku spółki przeprowadził specjalnie powołany biegły.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka ABW Magdalena Stańczyk, z materiału zgromadzonego w postępowaniu wynika m.in., że Marek S. jako prezes zarządu TELE-PERN zawarł umowę z warszawską spółką telekomunikacyjną na dziesięcioletnią poddzierżawę światłowodu, prowadzącego z Warszawy do czeskiej miejscowości Horny Żukov wiedząc, iż TELE-PERN nie dysponuje taką infrastrukturą.

Według ABW, wywiązanie się z niekorzystnego dla TELE-PERN kontraktu wymagało zawarcia szeregu umów z innymi firmami, co w efekcie doprowadziło do wyrządzenia szkody majątkowej w kwocie co najmniej 3,7 mln zł.

Jak podała ABW, zebrany materiał wskazuje ponadto na niegospodarność Marka S. w prowadzeniu innych interesów firmy. "Zatrzymany dopuścił się także nadużycia uprawnień przy zawieraniu w imieniu TELE-PERN umowy bez uzyskania zgody Zgromadzenia Wspólników. Nieracjonalne decyzje finansowe spowodowały dodatkowe straty w wysokości blisko 1 mln złotych" - podała ABW.

TELE-PERN jest spółką, powołaną przez Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych "Przyjaźń" (PERN "Przyjaźń" ma 100 proc. udziałów w TELE-PERN), prowadzącą działalność telekomunikacyjną polegającą m.in. na dzierżawie światłowodów wzdłuż rurociągów naftowych PERN "Przyjaźń".

TELE-PERN świadczy także usługi dostępu do internetu oraz usługi pakietowej transmisji danych w ruchu krajowym i międzynarodowym.


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: światłowody, tele-pern, pern, telekomunikacja, głupota, prywatyzacja, kapitalizm państwowy


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
27 czerwca 2007 (środa), 23:39:39

Patrz w niebo Homo Sapiens (2)

Jakbym tego sobie sam nie namalował to bym nie zrozumiał o co w tym chodzi. A to ponoć taka prosta sprawa: kupić w markecie zestaw "TV-Sat, zrób to sam" za 250zł, wleźć na dach z wiertarką i kawałkiem druta, wycelować (!) i oglądać. Można też za 50zł poprosić fachowca.

A teraz już wiem dlaczego elewacja dla satelitów na innych niż nasza (co to znaczy "nasza") pozycjach jest mniejsza.

satelity

satelity


Kategorie: telekomunikacja, zawodowe, telewizja, iptv, _blog


Słowa kluczowe: satelity, orbita geostacjonarna, astra, amos, hotbird, antena satelitarna, DVB-S


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
23 czerwca 2007 (sobota), 15:53:53

Wysokość masztu antety satelitarnej

Jaki mój mózg jest leniwy! Troszkę od matury minęło i wydaje mi się, że mam prawo nie wiedzieć co to jest cosinus mimo iż nie dopuszczam myśli aby kupując kalkulator kupił taki, co nie ma guzika oznaczonego cos.

Ale nie ma innego wyjścia - muszę to policzyć!

Pomocy!

Wysokość samochodu Hs = 3m
Odległość masztu od płotu Os = 4m
Grubość anteny bx = 1m
Promień anteny by = 1m
Poszukiwana wysokość masztu H = ?

ustawienie anteny satelitarnej


Kategorie: telekomunikacja, zawodowe, telewizja, iptv, _blog


Słowa kluczowe: DVB-S, antena satelitarna, Astra, Hotbird, Amos


Komentarze: (1)

Witek, June 26, 2007 13:40 Skomentuj komentarz


Dzień dobry!
Wyszło mi że masz ma 1,9m czyli można przyjąć że około 2m wysokości.

Pozdrawiam.
Skomentuj notkę
15 czerwca 2007 (piątek), 16:23:23

Patrz w niebo homo sapiens

Lista pozycji satelitarnych, która może mnie zainteresować.

3520 ATLANTIC BIRD 2 (352.0E - 8.0W)
3530 NILESAT 101,102, ATLANTIC BIRD 4 (353.0E - 7.0W)
3550 ATLANTIC BIRD 3 (355.0E - 5.0W)
3551 C-Band ATLANTIC BIRD 3 (355.0E - 5.0W)
3560 AMOS 1,2 (356.0E - 4.0W)
3590 INTELSAT 10-02 (359.0E - 1.0W)
3592 THOR 2,3 (359.2E - 0.8W)
0040 EUROBIRD 4 (4.0E)
0050 SIRIUS 2,3 (5.0E)
0070 EUTELSAT W3A (7.0E)
0090 EUROBIRD 9 (9.0E)
0100 EUTELSAT W1 (10.0E)
0130 HOTBIRD 6,7A,8 (13.0E)
0160 EUTELSAT W2 (16.0E)
0192 ASTRA 1E,1F,1G,1H,1KR,2C (19.2E)
0215 EUTELSAT W6 (21.5E)
0235 ASTRA 1D,3A (23.5E)
0260 BADR-2,3,4 & EUROBIRD 2 (26.0E)
0261 C-Band BADR-C (26.0E)
0282 ASTRA 2A-B-D (28.2E), EUROBIRD 1 (28.5E)
0305 ARABSAT 2B (30.5E)

Wiem, wiem... przynudzam. Ale to tylko dlatego, że nie chciało mi się na mojej stronie implementować usługi Wiki i za tymczasowe Wiki robi blog.


Kategorie: telekomunikacja, zawodowe, telewizja, iptv, _blog


Słowa kluczowe: satelity, pozycje satelitarne, astra, hotbird


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
15 maja 2007 (wtorek), 20:47:47

Strowger

Automatyczną centralę telefoniczną wymyślił pan Strowger, który (jak głosi legenda) wcześniej prowadził w jakimś amerykańskim mieście zakład pogrzebowy. Problem w tym, że na ręcznej centrali telefonicznej pracowała żona innego przedsiębiorcy pogrzebowego, która zawsze gdy ktoś musiał pochować kogoś bliskiego łączyła rozmowy ze zleceniami na zakład pogrzebowy swojego męża. Spadek obrotów stał się inspiracją do wymyślenia automatyzacji procesu komutacji połączeń i tak powstała centrala biegowa zwana od nazwiska wynalazcy centralą Strowgera.

Ostatnią centrale tego typu TP S.A. wyłączyła już kilka lat temu ale ponieważ niektórzy lubią dźwięk klepaków polecam serwis http://web.ukonline.co.uk/uax13/ na którym nie tylko zdjęcia ale i mp3 są ładnie zachowane.

Oprócz świetnych zdjęć central Strowgera, Pentaconty, przyłącznic i budek telefonicznych na serwisie jest wiele ciekawy linków do innych serwisów poświęconych historii telekomunikacji.


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: centrala telefoniczna, Strowger


Komentarze: (2)

orzech, January 18, 2009 04:06 Skomentuj komentarz


Ciekawa historia. Podczas praktyk w technikum elektronicznym miałem okazję poznać wynalazek pana Strowgera i jeśli dobrze pamiętam to żona konkurenta może i mogła mieć już problemy z przełączeniem rozmów do firmy męża to nadal mogła łatwo je podsłuchiwać i w ten sposób trzymać rękę na pulsie.

P.S. Dziękuję serdecznie za zamieszczenie teksu REQIEM na Pańskiej stronie, niektóre kawałki Mozarta słucha się nieco inaczej mając tłumaczenie w ręku.

bogdan, June 3, 2009 01:58 Skomentuj komentarz


Kiedys pracowalem na takiej centrali telefonicznej o pojemnosci3000nr pamietam odglosy jej do dzis bylo to piekne i niemeczylo mnie mam parezdiec z tamtych czasow to jest rok ok 1980 a 1988 Dzieki za taka wspaniala strone jest super przypomnialem sobie bylo to ok 22 lata temu wiec jak ogladam te zdiencia to tak jakbym byl tam na miejscu tylko szkoda ze glos jest z wybierakow liniowych serdecznie pozdrawiam
Skomentuj notkę
18 marca 2007 (niedziela), 10:42:42

Dlaczego P4 powinno się wywrócić

Zbyszek się zadumał i wyprodukował exela, z którego wynika, że do 2012 P4 będzie gdzieś pod 2 mld w plecy. Mimo to Netia się w to pcha - pewnie jest jakiś kupiec na to. A dlaczego się w to pcha? Bo mają innego exela.

Dopisek z 2018:

Dziś mogę ujawnić dwie rzeczy:

  • ten plik, bo kogo dziś interesują dane z przed 11 lat
  • fakt, że Zbyszek bardzo się pomylił.

Kategorie: telekomunikacja, _blog, zawodowe, ekonomia


Słowa kluczowe: netia, p4, ebidta, play, gsm, operator gsm, biznesplan


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
5 lutego 2007 (poniedziałek), 09:43:43

Protokoły warstwy 2 (L2 wg ISO)

Dziś w poniedziałek nosiło mnie aby zamieścić tu taki sobie obrazek obrazujący w jaki sposób pewne idee zawarte w opisach protokołów warstwy drugiej modelu ISO/OSI przechodziły do innych opisów.

Tak mnie nosiło, że namalowałem to sobie w VISIO. Strzałki oraz ułożenie od lewej do prawa obrazuje przenoszenie się pewnych idei pomiędzy standardami. Np. rozwiązania ATM wykorzystały całą ideologię interfejsów liniowych sieci SDH, które skorzystały z metod multipleksowania strumieni wypracowanych wcześniej w rozwiązaniach PDH. Frame Relay zaczerpnął z X.25 sposoby komunikowania się użytkownik a z siecią określając interfejs abonencki i interfejsy między sieciowe, ale komunikacja wewnątrz sieciowa jest całkowicie dowolnie kształtowana, przez dostawcę rozwiązania. I tak można by pisać, i pisać ale w myśl zasady, że jeden obrazek to 1000 słów więcej nic nie napiszę zostawiając obrazek.

ISO warstwa 2 - protokoły

I jeszcze drobna uwaga do antysemitów odwiedzających mój serwis: Protokoły L2 nie maja nic wspólnego z "Protokołami mędrców Syjonu".


Kategorie: telekomunikacja, informatyka, _blog


Słowa kluczowe: protokoły warstwy 2, model ISO/OSI, ATM, Ethernet, WiFi, WiMax, DSL, SDH, PDH


Pliki


Komentarze: (2)

anonim, February 5, 2007 15:13 Skomentuj komentarz


Za Wikipedią:

Protokoły Mędrców Syjonu (ros. Протоколы Сионских мудрецов) – dokument opisujący rzekome plany osiągnięcia przez Żydów globalnej dominacji. Protokoły zostały sfabrykowane, jak twierdzą historycy, przez rosyjską tajną policję Ochrana aby obwinić Żydów o spowodowanie ówczesnych problemów politycznych i społecznych Rosji. Zostały napisane przez M. Golovinskiego, rosyjskiego współpracownika cara Mikołaja II, i były oparte na wczesnej publikacji Maurycego Joly'ego łączącej Napoleona III z Niccolò Machiavellim.

Encyklopedia Britannica opisuje protokoły jako sfałszowany dokument, który służył za pretekst i uzasadnienie antysemityzmu na początku XX wieku (ang. "fraudulent document that served as a pretext and rationale for anti-Semitism in the early 20th century"). Znaczna większość historyków w Stanach Zjednoczonych i Europie zgadza się od dawna, że dokument jest fałszywy, a w 1993 roku sąd okręgowy w Moskwie wydał nawet w tej sprawie formalne orzeczenie, stwierdzające, że Protokoły zostały sfabrykowane, oddalając powództwo o oszczerstwo wytoczone przez ultranacjonalistyczną organizację Pamjat', która posługiwała się nimi w swoich antysemickich publikacjach.

Protokoły przyjmowane są jako prawdziwe w tych rejonach świata, gdzie dominują krytyczne opinie na temat Żydów czy Izraela, a także m.in. w Japonii, gdzie wiele osób uważa je za podręcznik przejmowania władzy. W obecnych konfliktach na Bliskim Wschodzie Protokoły są wykorzystywane jako dowód żydowskiego spisku. Dały też one początek współczesnej literaturze spiskowej, jak "None Dare Call it Conspiracy" (Niech nikt nie nazywa tego spiskiem) czy "Conspirators Hierarchy: the Committee of 300" (Hierarchia konspiratorów: Komitet 300). (...)

w34, September 8, 2010 14:20 Skomentuj komentarz


Brakuje też:
- technik dostępowych bazujących na 802 a działających na DSL (G.729?, 722? jaka to norma?)
- problemów kładzenia protokołów L2+/L3 wprost na DWDM a więc to co się zwie MP-labda-S
- cyferki z normami do Metro Ethernet - w końcu to... się już normalizuje
- Bluetootha z 802.15, zwłaszcza, że ten w wersji III jest radiowo zgodny z jakiś WiFi czy WiMax (kurcze, nie pamiętam a czytałem ... tylko czytałem przed snem i nie wiem).
- światłowodowych technik dostepowych na sieciach pasywnych, czyli GPONy i GEPONy.
Skomentuj notkę
11 stycznia 2007 (czwartek), 09:53:53

Anteny mikrofalowe

wojtek i mikrofale

Gdy brakuje insfrastruktury kablowej znaczenia nabierają radiolinie mikrofalowe :-)

Ale do czasu. Szkło już się buduje!


Kategorie: to lubię, telekomunikacja, tkp, _blog


Słowa kluczowe: radiolinia, antena, mikrofale


Komentarze: (3)

bluuu, January 23, 2007 23:21 Skomentuj komentarz


heh ;) chyba juz wszyscy maja STAMTAD zdjecia ;)

w34, January 23, 2007 23:34 Skomentuj komentarz


i to będą ostatnie zdjęcia, bo za chwile będzie tam "wstęp surowo wzbroniony".

bluuu, January 25, 2007 20:43 Skomentuj komentarz


jeszcze nie tak za chwile :) najpierw to tam bedzie istna zawierucha :)
Skomentuj notkę
28 grudnia 2006 (czwartek), 16:19:19

Nowe opowiadania profesora Tutki

Szaniawski by się przestraszył, ale brzmiało to mniej więcej tak:

TrueColor czyli walka o głębie (matryce muszą być 32 a nawet 48 bitowe)
przejście od 6 do 32M pixeli
HD ready -> HD
4:3 -> 16:9
niby ma być 25fps ale w USA już robią 30fps
720i, 720p, 1080i, 1080p.... chyba to ostatnie
2 * 540 = 1080 ale po co tu przeplot?
mediacenter.onet.pl (ale tylko pod IE) – czy to już inne medium?
HDMI 1.3
XBOX 360
w nTVN podstawą jest Linux więc włącz ciekawość!

Ufff...

Ale właśnie rozpoczął się 23C3, można oglądać: http://events.ccc.de/congress/2006/Streams


Kategorie: telekomunikacja, informatyka, _blog


Słowa kluczowe: media, wizje, konwergencja, informatyka, telekomunikacja


Komentarze: (2)

hylanka, December 28, 2006 22:04 Skomentuj komentarz


O CO CHODZI?????????
Wszystkiego, co Boze w nowym roku zyczy Ania

anonim, December 29, 2006 12:22 Skomentuj komentarz


jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze!
Skomentuj notkę
10 grudnia 2006 (niedziela), 00:36:36

Rozdzielczosc obrazu monitorów

New Page 2

Monitory komputerowe H V r
VGA 640 480 04:03
SVGA 800 600 04:03
XGA 1 024 768 04:03
WXGA 1 280 768 15:09
SXGA 1 280 1 024 05:04
SXGA+ 1 400 1 050 04:03
WSXGA 1 680 1 050 16:10
UXGA 1 600 1 200 04:03
WUXGA 1 920 1 200 16:10
QXGA 2 048 1 536 04:03
       
Telewizja analogowa H V r
PAL 720 576 05:04
NTSC 640 482 ~4:3
       
Telewizja cyfrowa H V r
PAL 720 486 ~15:10
NTSC 648 486 04:03
DVD 720 480 15:10
HDTV 1 280 720 16:09
HDTV 1 920 1 080 16:09
UHDTV 7 680 4 320 16:09

Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: rozdzielczość obrazu, monitory, vga, hd, svga


Pliki


Komentarze: (2)

Paweł, December 10, 2006 12:04 Skomentuj komentarz


Wojtku do swojej Tabelki dopisz jeszcze UHDV -
Ultra High Definition Video w rozdzielczości: 7680 × 4320 pikseli.

W 2006 roku miałem okazję zobaczyć na konferencji NAB2006 w Las Vegas prezentację obrazu w UHDV, który zrobił na mnie dość pozytywne wrażenie, a tym samym spowodował - że już nie cieszy mnie jakość obrazu w HDTV.

w34, December 15, 2006 14:06 Skomentuj komentarz


dopisuje
Skomentuj notkę
6 grudnia 2006 (środa), 09:25:25

Modulacje w telewizji cyfrowej

Transmisja Medium Modulacja
DVB-T Nadawanie w paśmie UHF 16 lub 64 QAM zapakowana w COFDM
DVB-C Sygnał w kablu koncentrycznym QAM w różnych konstelacjach (od 16 do 256 stanów)
DVB-S Patrz w niebo Homo Sapiens QPSK, 8PSK, 16-QAM
DVB-S2Jak wyżej 8QPSK
DVB-H Radiowe sieci dostępowe: np. UMTS ?

Ale do moich notatek lepiej mieć ograniczone zaufanie.

Wikipedia: http://en.wikipedia.org/wiki/DVB


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: DVB, modulacje, OFDM, QAM, QPSK, telewizja cyfrowa


Komentarze: (1)

anonim, January 24, 2007 23:54 Skomentuj komentarz


W standardzie satelitarnym DVB-S stosowana jest modulacja QPSK, w kablowym DVB-C 16-, 32- lub 64-stanowa modulacja QAM, a w naziemnym DVB-T modulacja OFDM z 1704 (2K) lub 6816 (8k)nośnymi.

Źródło:
http://oceanic.wsisiz.edu.pl/~waskowie/system_przesylowy_sygnalu_cyfrowego_DVB.htm
Skomentuj notkę
21 września 2006 (czwartek), 10:00:00

Tele-Pern (z cyklu: obserwator)

Atrakcyjny operator dogorywa

Magdalena Wierzchowska, Puls Biznesu 2006-09-05 (09:05)

Tele-PERN chyli się ku upadkowi i jest obciążone wieloma procesami sądowymi. Pech, zły nadzór, a może niegospodarność…

Tele-PERN to spółka strategiczna — jest operatorem jednej z największych sieci światłowodowych w Polsce — świadczy usługi na około 1500 km światłowodu położonego wzdłuż rurociągu PERN i obsługuje kolejne 800 km jako serwisant. Światłowód wychodzący poza granice Polski do Niemiec i Czech ma ogromną przepustowość 400 gigabitów/sekundę, co daje spółce fantastyczne możliwości zarabiania pieniędzy.

Utracona szansa

Ale Tele-PERN to nie kura znosząca złote jaja, ale firma bliska bankructwa. Spółka, założona w 2003 roku, uwikłała się w wiele sporów sądowych i akcjonariusze myślą o ogłoszeniu jej upadłości.

Prowadzimy negocjacje z kilkoma podmiotami, by polubownie zamknąć sprawy sporne. Tele-PERN chce podjąć walkę o rynek z istniejącymi już od lat operatorami, w związku z czym potrzebujemy środków finansowych na rozwój i inwestycje. Dlatego oczekujemy decyzji wspólnika, PERN Przyjaźń posiadającego 100 proc. udziałów, co do dokapitalizowania spółki — mówi Krzysztof Krywko, prezes Tele-PERN.

Przedstawiciele PERN sugerują, że spółka być może będzie musiała ogłosić upadłość. Ostatecznej deklaracji w tej sprawie od rzecznika prasowego spółki nie otrzymaliśmy.

Analitycy są zdumieni. Sytuacja jest trochę nietypowa. Infrastruktura teleinformatyczna jest budowana z rurociągiem i niewykorzystanie jej do sprzedaży usług jest marnotrawstwem. Opierając się na spiskowej teorii dziejów, można by pomyśleć, że ogłoszenie upadłości ma na celu doprowadzenie do przejęcia infrastruktury przez kogoś innego. Wiadomo, że zainteresowani taką infrastrukturą są Netia, TeliaSonera czy MNI — mówi Andrzej Piotrowski z Centrum im. Adama Smitha.

Wycofać się z umów

Źródłem kłopotów Tele-PERN była początkowo niekompletna infrastruktura — spółka miała się utrzymywać z udostępniania komercyjnie światłowodu przy rurociągu PERN. Ale gdy w 2003 r. operator rozpoczynał działalność, światłowód był niekompletny. Dlatego podpisując umowy z odbiorcami usług, Tele-PERN musiało też podpisać kilka umów z firmami, które udostępniły mu przepływność na brakujących odcinkach. Nie był to efektywny sposób gospodarowania zasobami. Zarząd dość szybko zdał sobie z tego sprawę i starał się wypowiedzieć nierentowne umowy. To doprowadziło go do sporu sądowego z firmą Interoute Poland, która uzyskała od sądu zabezpieczenie wysokości 1,1 mln zł. Kwota może niewielka, ale kapitał spółki wynosi zaledwie 2,3 mln zł. Szefowie Interoute pozwali Tele-PERN do sądu w ubiegłym roku, bo ten wypowiedział spółce umowę dzierżawy światłowodów, powołując się na „siłę wyższą”, czyli uchwałę PERN zakazującą wykonywania umów podpisanych wcześniej bez zgody akcjonariusza, i brak wymaganej przez statut zgody resortu skarbu na umowę powyżej 50 tys. EUR. Jak napisał zarząd Interoute w materiałach sądowych, właściwą przyczyną wypowiedzenia umowy była chęć jej renegocjacji.

Siemens do trumny

Spośród spraw, które znalazły finał w sądzie, najpoważniejszą dla spółki jest konflikt z Siemensem, który miał wybudować operatorowi część brakującej sieci na dwóch odcinkach — od miasta Mościska koło Warszawy do hotelu Marriott w centrum stolicy i z Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego do wsi Owsińska w gminie Czerwonak. W trakcie prac Tele-PERN przestał płacić za faktury, w związku z czym Siemens przerwał prace. Teraz w dwóch oddzielnych sprawach spółka żąda 1,8 i 1,2 mln zł odszkodowania. W pierwszym przypadku sąd polecił już Tele-PERN, by zapłacił Siemensowi żądaną kwotę.

Jak zauważa Siemens, Tele-PERN od początku inwestycji miało zaległości w płatnościach. Operator światłowodu nie chce zapłacić — wytyka Siemensowi błędy i niedociągnięcia (brak kosztorysów i niepełna dokumentacja miały wprowadzić w błąd spółkę co do stanu zaawansowania prac). Tele-PERN twierdzi też, że Siemens budował część światłowodu bez uzyskania pozwolenia na budowę oraz używa koronnego argumentu — spór jest niezasadny, bo spółka nie uzyskała zgody na podpisanie umowy od skarbu państwa, który musi zatwierdzać każdą umowę wartą ponad 50 tys. EUR.

Tele-PERN potraktowało tę sprawę poważnie — w notatce z lutego 2006 r. znajduje się informacja o złożeniu zawiadomienia do prokuratury za doprowadzenie spółki do niekorzystnego rozporządzania mieniem na kwotę 3,3 mln zł brutto.

Prokuratura i ABW

W innej notatce, z kwietnia tego roku, znajduje się informacja, że przedstawiciele Siemensa skarżą się na to, że są wzywani do prokuratury i do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, co szkodzi marce firmy.

Poprzednie władze spółki pozwoliły sobie na niegospodarność. Ma ona dość duże zadłużenie, niekorzystne umowy z kontrahentami, do których dopłaca. Niedawno zmieniliśmy zarząd spółki i mam nadzieję, że znajdzie on wyjście z obecnej sytuacji — mówi Marcin Jastrzębski, członek zarządu PERN.


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: światłowody, tele-pern, pern, telekomunikacja


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
23 lipca 2006 (niedziela), 14:02:02

Decyzja o IC z TPnet

Pani Anna Streżyńska, prezes UKE wydała kolejną ciekawą decyzje, tym razem dotyczącą równego traktowania przez TP S.A. operatorów łączących swoje sieci IP (internetowe) z siecią TPnet (internetem robiąnym przez TP S.A.) ale łączących nie wprost bo poprzez sieci innych operatorów, zwłaszcza zagranicznych, w szczególnośc Teli Sonera.

Decyzja ta jest o tyle ciekawa, że nie jest prosta kalką decyzji jakie podejmowali zachodni regulatorzy rynku w swoich krajach. Tutaj polscy urzędnicy musieli się nieco napocić bo sprawa nie była tak trywialna jak tłumaczenie, adaptacja i dopasowanie stawek. W dokumencie ciekawe są dwie rzeczy:

  • Opisanie językiem prawniczym rzeczywistości znanej, czytelnej i łatwej do opisania technikom, inżynierom, tym którzy te zabawki sprawiające, że internet działa na codzień konfigurują. W warstwie semantycznej dokument jest piękny.
  • Opisana historia działań monopolisty, działań już nie tylko broniących pozycji poprzez własny rozwój ale ewidentnie poprzez przeszkadzanie innym operatorom, przez psucie im biznesu. To ciekawy przykład zastosowania etyki w biznesie.

Warto sobie ten plik zachować, więc zachowuję.


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: IP, TPnet, telekomunikacja, Internet, Streżyńska, UKE


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
5 lipca 2006 (środa), 19:29:29

Rynek łacz stałych w Polsce

O tym, że liczba użytkowników wpiętych na stałe do internetu w naszym kraju rośnie wiadomo, ale pierwszy raz udało się (thx M.) zaobserwować badania szacujące liczbę abonentów wpiętych w sieci osiedlowe (trzepakowe).

Ot, taka ciekawostka.

Nie wiem skąd pochodzi ten obrazek, więc nie wiem komu przypisać prawa do niego. Trudno.


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: Łacza stałe, Broadband, Broadband w Polsce, sieci osiedlowe, trzepak


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Kable i Urząd Miejski w Katowicach

Przeczytane:

Wydział Inwestycji Urzędu Miasta Katowice informuje!

Źródło: http://www.um.katowice.pl 22.06.2006, 14:58

Podczas prac ziemnych prowadzonych przy ulic Bażantów w Katowicach - Piotrowicach, 200 m od skrzyżowania z ulicą Armii Krajowej, po prawej stronie ulicy Bażantów, znaleziono kabel [światłowodowy] kolidujący z realizowaną inwestycją.

Prosimy właścicieli o ujawnienie swej własności do Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta Katowice, ul. Warszawska 4, tel. (032) 259 36 13, fax (032) 259 89 30 w godzinach urzędowania.

W przypadku nie zgłoszenia się właściciela w terminie do 5 lipca 2006 r. kable zostaną wycięte.

Ufff... Wystarczy zadzwonić i będzie jedna awaria mniej :-)


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: światłowody, telekomunikacja


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
4 czerwca 2006 (niedziela), 18:40:40

Rynki telekomunikacyjne

#1. Nie jest sprzeczny z liberalizmem gospodarczym pogląd, że przywatyzacja telekomów powinna być robiona równocześnie ze sprzeczną z liberalizmem regulacją rynku. Zrobiono tak w USA, Wielkiej Brytani, Niemczech, Dani. U nas zrobiono inaczej - sprywatyzowano TP celowo (bo było to elementem umowy prywatyzacyjnej) i skutecznie paraliżując urząd regulatora (MŁ, URT, URTiP, UKE), który przez lata udawał, że reguluje. Takie podejście było de facto sprzedaniem polskiego rynku, na którym od 2001 do 2006 Francuzi praktycznie robili co chcieli. Liczba dokumentów publikowanych na serwisie UKE pozwala mi wierzyć, że to już historia.

#2. Skoro rynku telekomunikacyjne podlegają regulacji (a przynajmniej są badane, aby wiedzieć czy należy regulować) to warto wiedzieć jakie te rynki są. W tym rozporządzeniu pan minister definiuje.

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY

z dnia 25 października 2004 r.

w sprawie określenia rynków właściwych podlegających analizie przez Prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty

(Dz. U. z dnia 10 listopada 2004 r.)

 

Na podstawie art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz. 1800) zarządza się, co następuje:

 

§ 1. W zakresie rynków detalicznych określa się następujące rynki właściwe:

  1)  świadczenie usługi przyłączenia do stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej i utrzymania w gotowości do świadczenia usług telekomunikacyjnych dla konsumentów;

  2)  świadczenie usługi przyłączenia do stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej i utrzymania w gotowości do świadczenia usług telekomunikacyjnych dla użytkowników końcowych, z wyłączeniem konsumentów;

  3)  świadczenie usługi krajowych połączeń telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla konsumentów;

  4)  świadczenie usługi międzynarodowych połączeń telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla konsumentów;

  5)  świadczenie usługi krajowych połączeń telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla użytkowników końcowych, z wyłączeniem konsumentów;

  6)  świadczenie usługi międzynarodowych połączeń telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla użytkowników końcowych, z wyłączeniem konsumentów;

  7)  świadczenie usługi zapewnienia części lub całości minimalnego zestawu łączy dzierżawionych o przepływnościach do 2 Mbit/s włącznie.

 

§ 2. W zakresie wyrobów i usług telekomunikacyjnych koniecznych dla przedsiębiorców telekomunikacyjnych do świadczenia usług na rzecz użytkowników końcowych określa się następujące rynki właściwe:

  1)  świadczenie usługi rozpoczynania połączeń w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej;

  2)  świadczenie usługi zakańczania połączeń w poszczególnych stacjonarnych publicznych sieciach telefonicznych;

  3)  świadczenie usługi tranzytu połączeń w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej;

  4)  świadczenie usługi dostępu do lokalnej pętli i podpętli abonenckiej (łącznie z dostępem współdzielonym) realizowanego za pomocą pary przewodów metalowych w celu świadczenia usług szerokopasmowych i głosowych;

  5)  świadczenie usługi dostępu szerokopasmowego, w tym usługi szerokopasmowej transmisji danych, z wyłączeniem usług, o których mowa w pkt 4 i 11;

  6)  świadczenie usługi dzierżawy odcinków zakończeń łączy;

  7)  świadczenie usługi dzierżawy odcinków łączy niebędących zakończeniami łączy;

  8)  świadczenie usługi dostępu i rozpoczynania połączeń w ruchomych publicznych sieciach telefonicznych;

  9)  świadczenie usługi zakańczania połączeń głosowych w poszczególnych ruchomych publicznych sieciach telefonicznych;

  10) świadczenie usługi roamingu międzynarodowego w ruchomych publicznych sieciach telefonicznych;

  11) świadczenie usługi transmisji programów radiofonicznych lub telewizyjnych w celu dostarczania treści radiofonicznych lub telewizyjnych użytkownikom końcowym.

 

§ 3. Rynki, o których mowa w § 1 i § 2 pkt 1, 3-8, 10 i 11, określa się jako rynki krajowe.

 

§ 4. Rynki, o których mowa w § 2 pkt 2 i 9, określa się jako rynki zgodne z obszarem sieci, w której następuje zakończenie połączenia.

 

§ 5. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: UKE, badanie rynków telekomunikacyjnych, URT, URTiP,


Komentarze: (7)

nestor, June 7, 2006 22:48 Skomentuj komentarz


A kto będzie regulował Ministra?:)

w34, June 8, 2006 14:45 Skomentuj komentarz


Krzysiu

Nie wiem kto w takiej okropnej demokracji może regulować regulatora... to chyba jakiś większy problem z heriarchią autorytetów.

Ale cieszę się, że ten wg. mnie jest dość liberalnie wyregulowany więc reguluje po to by rozwijać rynek jak by nie było zdominowany.

W.

hylanka, June 7, 2006 11:32 Skomentuj komentarz


Witaj Wojtku. Ponieważ jednak bardziej znam się na pomidorach i sałacie niż na "rynkach" wszelkiej maści i ponieważ mimo wszystko mam telefon i neozdradę, zapytuję: czy to, co napisałeś, znaczy, że będzie taniej??? Jakaś nowa Pani Nadzorca kiedyś w maju ogłosiła, że tak. Prawda-li to??? Pozdrawiam A.

w34 -> H., June 18, 2006 21:25 Skomentuj komentarz


Będzie taniej! Jak nic będzie, bo ta nowa pani Regulator pogoni nieco Tepse dopuszczając innych, którzy pokażą, że można robić to samo ale za mniejsze pieniądze.

W.

don Pedro, June 18, 2006 23:35 Skomentuj komentarz


Pożyjemy, zobaczymy.... kto to może wiedzieć co będzie.

w34, June 18, 2006 23:36 Skomentuj komentarz


Aleś mądrą rzecz powiedział!

anonim, April 25, 2007 17:25 Skomentuj komentarz


tu jest tylko 11 rynków a ponoć już regulują 15!
Skomentuj notkę
4 czerwca 2006 (niedziela), 17:33:33

Samorząd gospodarczy elektroników

New Page 1

Ale się tych izb gospodarczych narobiło.... Niech no policze izby i ludzi....

PIIT - Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji

http://www.piit.org.pl/

  1. dr inż. Wacław Iszkowski, Prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji
  2. Aleksander Frydrych, Wiceprezes ds. operacyjnych
  3. Krzysztof Król, Wiceprezes ds. komunikacji elektronicznej, Prokom
  4. Jaromir Łaciński, Wiceprezes ds. teleinformatyki, Energis
  5. Jarosław Mojsiejuk, Wiceprezes ds. gospodarki elektronicznej, HP
  6. dr Maciej Rogalski, Wiceprezes ds. telekomunikacji, PTC (Era)
  7. Michał Rogalski, Wiceprezes ds. informatyki, ComputerLand SA

KIGEiT - Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji

http://www.kigeit.org.pl/

  1. Stefan Kamiński - Prezes
  2. Jarosław Tworóg - Wiceprezes
  3. Nina Brynczak - Członek
  4. Józef Gromek - Członek
  5. Eugeniusz Gaca - Członek (Netia)
  6. Krzysztof Kilian - Członek
  7. Grzegorz Koprowski - Członek
  8. Alina Strześniewska - Członek
  9. Piotr Terlecki - Członek

PIKE - Polska Izba Komunikacji Elektronciznej

(dawniej OIGKK Ogólnopolska Izba Gospodarcza Komunikacji Kablowej)

http://www.pike.org.pl/

  1. Jerzy Straszewski, Prezes Zarządu, jstraszewski@pike.org.pl
  2. Mirosław Kozik, Wiceprezes Zarządu, m.kozik@pike.org.pl, http://www.bielsat.pl
  3. Jan Rozpłochowski, Wiceprezes Zarządu, j.rozplochowski@pike.org.pl, http://www.tkp.pl
  4. Marek Sowa, Wiceprezes Zarządu, m.sowa@pike.org.pl, http://www.upc.com.pl
  5. Tomasz Węgrzyński, Wiceprezes Zarządu, t.wegrzynski@pike.org.pl, http://www.vectra.pl
  6. Janusz Arciszewski, Członek Zarządu, jarciszewski@astercity.com.pl, http://www.aster.pl
  7. Leszek Burchardt, Członek Zarządu, jg@azartsat.pl, http://www.azartsat.pl
  8. Gabriela Golicz, Członek Zarządu, gabrysiagolicz@elsat.net.pl, http://www.elsat.net.pl
  9. Janusz Kosiński, Członek Zarządu, kosinski@komanet.pl, http://www.koma-tvk.com.pl
  10. Józef Kot, Członek Zarządu, j.kot@vectra.pl, http://www.vectra.pl
  11. Witold Krawczyk, Członek Zarządu, witekk@toya.com.pl, www.toya.net.pl
  12. Ewa Michalska, Członek Zarządu, e_michalska@poczta.onet.pl
  13. Wiesław Okrój, Członek Zarządu, wieslaw@promax.media.pl, http://www.promax.media.pl
  14. Krzysztof Przybył, Członek Zarządu, k.przybyl@mediacom.pl, www.mediacom.pl
  15. Ryszard Różański, Członek Zarządu, ryszroza@poczta.onet.pl, http://www.traco.pl
  16. Jan Tomków, Członek Zarządu, j.tomkow@post.pl,
  17. Witold Trzebiatowski, Członek Zarządu, witold.trzebiatowski@telmor.com.pl, http://www.telmor.com.pl
  18. Włodzimierz Zieliński, Członek Zarządu, wz1@platon.man.lublin.pl, http://www.tks.pl
  19. Edward Zyzański, Członek Zarządu, ewzyzanski@poczta.onet.pl,
 

Kategorie: telekomunikacja, _blog, zawodowe


Słowa kluczowe: telekomunikacja, izba gorspodarcza, PIIT, KIGEiT, PIKE, kike, inet, etth


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
15 maja 2006 (poniedziałek), 10:49:49

kolory włókien światłowodowych

Takie ładne kolorki... w poziomie używna norma, w pionie numer włókna w tubie. A co to jest tuba? Wcale mi się nie chce tego tłumaczyć, bo tu nie jest miejsce na tłumaczenie tylko na zachwycanie się kolorkami.

IEC 304 IEC 304-4 Telefonika Telefonika-6 OTO OTO-6
1 czerwony czerwony czerwony czerwony czerwony czerwony
2 zielony zielony zielony zielony niebieski niebieski
3 niebieski niebieski niebieski niebieski biały biały
4 żółty żółty biały biały zielony zielony
5 biały   fioletowy fioletowy fioletowy fioletowy
6 szary pomarańczowy pomarańczowy pomarańczowy pomarańczowy
7 brązowy szary   szary  
8 fioletowy żółty żółty
9 turkusowy brązowy brązowy
10 czarny różowy różowy
11 pomarańczowy czarny czarny
12 różowy turkusowy turkusowy

Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: światłowody, kolory włókien światłowodowych, IEC-304


Komentarze: (8)

tom, December 30, 2006 23:57 Skomentuj komentarz


śliczne kolorki ;)

senio_, October 2, 2008 19:01 Skomentuj komentarz


kolorki przydatne ale wcale nie takie ładne ;P

tester, May 25, 2011 17:45 Skomentuj komentarz


chyba odwrotnie w pionie uzywana norma :P

boss, June 27, 2011 11:22 Skomentuj komentarz


IEC 304 błędna kolorystyka

Damianno, August 1, 2011 18:05 Skomentuj komentarz


Witaj.Wiesz może jaką kolorystykę stosuje UPC a jaką TP SA

KrzySki, August 25, 2011 22:28 Skomentuj komentarz


TPSA: standard Telefonika
UPC: zależy kto spawa :)

raz, October 5, 2011 12:59 Skomentuj komentarz


pierwsza kolumna to standard IEC-60304. Firma LEONI Fiber Optics go stosuje.

micc, December 28, 2011 21:16 Skomentuj komentarz


UPC: Zależy od regionu :P
Skomentuj notkę
16 marca 2006 (czwartek), 14:53:53

List o biznesie

----- Original Message -----
From: "Wojtek" wojtek.nooospaam@pik-net.pl
Newsgroups: pl.internet.polip,pl.soc.polityka
Sent: Tuesday, March 14, 2006 7:25 PM
Subject: O biznesie ... (było: Podziel się swoim internetem - a w Polsce to my mamy od wielu lat)

Wiadomość brzmiała tak:

> Google i Skype zainwestowały 18 mln euro w mało znaną hiszpańską
> spółkę Fon Technologies, która umożliwia klientom dzielenie się
> bezprzewodowym dostępem do internetu.

A ktoś komentując ją na news://pl.internet.polip w temacie napisał "... a w Polsce to my mamy od wielu lat". Otóż z tym zdaniem pozwolę sobie nieco popolemizować.

W Polce rzeczywiście nałogowo dzieli się rozwiązania DSL na wielu użytkowników (neostrada na czterech albo i czterdziestu) ale nikt z tego nie zrobił jeszcze biznesu w który ktoś by zainwestował więcej niż cztery tysiące a więc nie jest prawdą, że "mamy to od wielu lat".

Nie jest sztuką kupić radiowy routerek z portem DSL i dzielić się z kumplami opłatami dla TPSA. Nie jest też sztuką odsprzedawać kawałek neostrady sąsiadom, mieć internet za darmo i jeszcze parę złotych na piwo. Sztuką jest zrobić biznesplan przedsięwzięcia, wsadzić w pomysł niewielki kapitał, sprawić aby w jakiś sposób pomysł zaskoczył (czyli już się realizował), potem zrobić szum w głowach inwestorów i analityków, opracować prospekt, przeprowadzić negocjacje i sprawić, że wielka firma zainwestuje w przedsięwzięcie 18mln euro.

I tego niestety w Polsce ciągle nie mamy - Polak potrafi zrobić w garażu sklep osiedlowy z zawsze świeżym chlebem i tanią wódką ale nie potrafi zrobić ogólnokrajowej sieci tysiąca takich sklepów i dopiero muszą do nas przyjechać Portugalczycy, Hiszpanie, Włosi aby takie Żabki, Groszki i A, B, C... masowo otwierać. I problem nie jest w kapitale ale w myśleniu, kulturze, kompetencjach i celach.

Wojtek


Kategorie: telekomunikacja, ekonomia, listy, _blog


Słowa kluczowe: neostrada, dzielenie internetu, biznes, google, inwestycje w Polsce, inwestycje, biznesplan


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
21 stycznia 2006 (sobota), 11:11:11

Haracz tepsy na internecie

1. Informacja

Informacja pojawia się po raz kolejny na przestrzeni ostatnich 3 lat, ale tym razem jest nadzieja, że właściwy urząd właściwie zareaguje, choćby dlatego, że oczekiwania są lepiej sformuowane. Cytuję w całości, bo notka jest ciekawie napisana.

Haracz na rynku łączy internetowych

Bartłomiej Ciszewski 20-01-2006

Polskie portale i mali dostawcy internetu muszą słono płacić Telekomunikacji Polskiej za to, żeby z ich treści mogli korzystać użytkownicy neostrady. Zaprotestował przeciwko temu portal o2.pl, a sprawą zajął się Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Gazeta.pl, Interia, o2 czy Onet często muszą płacić dostawcom internetu za to, żebyśmy mogli wchodzić na ich strony. Mniejsi operatorzy zwykle udostępniają swoje sieci za darmo - na zasadzie wzajemności. Jednak TP SA dysponuje ogromną siecią łączy i ma mnóstwo klientów-internautów. Już ponad milion osób korzysta z szerokopasmowego internetu w TP SA i stanowią oni około 40 proc. internatów odwiedzających polskie portale. Dlatego może ona zażądać bardzo wysokich stawek i dyktować niewygodne, długoterminowe kontrakty.

- Polskie ceny są dużo wyższe niż w pozostałych krajach Unii - twierdzi Nipun Gupta, dyr. zarządzający biznesem telekomunikacyjnym w Onecie. - Cierpią na tym internauci, bo zostaje nam mniej pieniędzy na inwestycje w treść.

Stawki miesięczne za dostęp do łączy TP SA wynoszą od 400 do 1000 zł za transfer 1 megabita na sekundę (Mb/s). Tymczasem w UE ceny spadły ostatnio nawet do 80 zł za Mb/s. - Najpopularniejsze portale, aby umożliwić szybkie przeglądanie swoich stron w godzinach szczytu, muszą wykupić transfer o szybkości około 100 Mb/s, a serwery muzyczne i filmowe, z których internauci ściągają ogromne pliki, powinny zapewnić im nawet 1 Gb/s - szacuje Tomasz Chlebowski z Naukowej Akademickiej Sieci Komputerowej. Umowy są negocjowane indywidualnie i zawierają klauzulę poufności, więc nie sposób podać dokładnych cen, ale nieoficjalnie wiadomo, że niektóre portale płacą ponad 100 tys. zł miesięcznie.

Czy problem sieci TP SA da się obejść? Próbował to zrobić portal o2.pl. - Na początku 2004 r. postanowiliśmy skorzystać z usług zagranicznego pośrednika. Wszyscy polscy internauci łączyli się wtedy z nami tak, jakby wchodzili na zagraniczne strony. Po pewnym czasie dostaliśmy ostrzeżenie od naszego dostawcy internetu: "Przygotujcie się - wytną was" - opowiada Jacek Świderski, współwłaściciel portalu o2.pl i komunikatora Tlen. Kilka dni później użytkownicy neostrady zaczęli mieć kłopoty z otwieraniem stron portalu o2.pl. - Sam miałem wówczas w domu neostradę. Gdy zadzwoniłem do informacji, powiedziano mi, że podobno to o2.pl ma problemy z serwerami - mówi Świderski.

TP SA zakłócenia w połączeniach tłumaczyła optymalizacją ustawień sieci. Jednak, kiedy na wniosek o2.pl do Centrum Systemów Teleinformatycznych TP SA zawitał komornik w towarzystwie biegłego sądowego, okazało się, że urządzenia konfigurujące sieć dzieliły wszystkie adresy internetowe na trzy kategorie, z których jedna oznakowana była jako "restricted" (ograniczone). - Polskie witryny, które próbowały obejść wysokie ceny TP SA, były wycinane - twierdzi Chlebowski.

- Moja firma konkuruje z zagranicznymi rywalami, takimi jak Google czy Skype, którzy za dostęp do polskiego klienta płacą kilka razy mniej niż my - mówi Świderski. Postanowił, jak twierdzi nie tyle dla zysku, ile dla zasady równego dostępu do internetu, wytoczyć wojnę przeciwko "haraczowi" TP SA. 11 stycznia Urząd Komunikacji Elektronicznej (powstał w miejsce URTiP) przyjął złożony przez o2.pl wniosek o narzucenie TP SA obowiązku udostępniania swoim abonentom wszystkich treści, także tych przekazywanych przez pośredników, np. z zagranicy. Wymaga tego ustawa Prawo telekomunikacyjne z lipca 2004, która realizuje wytyczne prawa unijnego.

Co na to TP SA? - Mamy dwa tygodnie na przekazanie UKE naszego stanowiska - ucina rzecznik spółki Barbara Górska. Zdaniem UKE sprawa potrwa co najmniej dwa miesiące. - Konieczne są publiczne konsultacje, więc postępowanie może się ciągnąć nawet pół roku - mówi rzecznik urzędu Jacek Strzałkowski.

To nie pierwszy internetowy bunt przeciwko TP SA. Dwa lata temu, kiedy stawki za transfer 1 Mb/s sięgały 2,5 tys. zł, przeciwko Telekomunikacji zawiązała się koalicja portali i alternatywnych dostawców internetu. Powstał nawet plan demonstracyjnego odcięcia jej klientów od najpopularniejszych witryn. - Szybko okazało się, że najwięksi buntownicy zaczęli się dyskretnie wycofywać, bo TP SA to dla nich również bardzo ważny reklamodawca - mówi anonimowo dyr. technologiczny jednego z największych portali.

2. O co chodzi TP

Od: "Wojtek"
Grupy dyskusyjne: pl.internet.polip
Wysłano: 21 stycznia 2006 11:03
Temat: Re: o2.pl skarży Telekomunikację Polską [press]

> Ano, żeby Neozdrady ładnie działały i były tanie,
> to każdy musi się zrzucać.

To niekoniczenie jest tak. Stawiam tezę, tepsie chodzi o coś zupełnie innego.

Teza:

Celem utrzymywanie przez TP wysokiej ceny internetowego interconectu nie jest zarabianie ale utrudnianie życia konkurencji przez operatora dominującego na rynku.

Szybki dowód:

Wyliczenie #1 - ile TP ma zarabia na liniach DSL?

Przyjmuję 40zł jako miesięczny przychód z linii DSL po odliczeniu kosztów obsługi, amortyzacji, reklamy, drutów, itp. - po prostu 40zł przychód za czysty internet na DSL. Olewam nawet tu przepustowość bo ważniejszy jest przepływ pieniędzy niż przepływ bitów.

1 mln neostrad * 40zł = 40 mln

A więc wpływy TP ze sprzedawania internetu na DSL to 40mln miesięcznie

Wyliczenie #2 - ile TP ma z internetowego interconnectu?

Styki płatne tepsy z innymi dużymi operatorami to (ostre szacowanie): 3 dużych, 4 mniejszych, 5 jeszcze mniejszych, resztę olewam, czyli 3*800Mb/s+4*300Mb/s+5*100Mb/s=4,1G

Średnia cena za 1Mbps to powiedzmy 600zł i z tego wynika, że....

Wpływy TP ze sprzedawania drogiego interconnectu dla operatorów to 2,4 mln miesięcznie.

Wniosek:

Wpływy z inteconetku stanowią jedynie 6% wpływów ze sprzedawania internetu przez TP a więc obniżenie ceny np. o połowę nie spowoduje problemów w tej firmie za to znacznie ułatwi życie innym polskim operatorom a na tym TP nie zależy.

c.n.w.

Nie ignorujmy tepsy - tam pracują naprawdę mądrzy ludzie, którzy wiedzą, że monopol to fana rzecz i teraz główkują jak najdłużej ten monopol utrzymać. A dużo łatwiej utrzymać go przeszkadzając w pozyskiwaniu klientów przez innych operatorów niż utrzymując dobrymi produktami swoich. Portale dostają przy okazji, bo trudno by im było wykazać, że Mb/s dla portalu jest dużo tańszy niż dla telewizji kablowej (a i tak nieco różnicują te ceny). Za to jeżeli jaka telewizja kablowa chce sprzedawać łącza np. 1Mb/s w detalu, to w cenie tego łącza zakup internetu od TP (pośrednio lub bezpośrednio) stanowi poważny procent.

W tepsie pracują mądrzy ludzie - szkoda tylko, że swoją mądrość wykorzystują przeciwko innym mieszkańcom swojego kraju.

Wojtek (w34)


Kategorie: telekomunikacja, listy, _blog


Słowa kluczowe: telekomunikacja, internet, tp, interconnect


Komentarze: (2)

by-heart, January 22, 2006 10:21 Skomentuj komentarz


Co ja sie tu dowiaduje. ooo aż głowa boli Wstyd NEOSTRADA, oj wstyd :]

mike, July 16, 2017 16:52 Skomentuj komentarz


Sprawa jest prosta!

Wszyscy poważni i szanujący się ISP i dostawcy treści powinni łączyć się z punktami wymiany ruchu w Internecie.

Takie punkty wymiany ruchu mają na celu umożliwić szybki dostęp użytkownikom do treści, a operatorom tani transfer danych od dostawcy treści do odbiorcy treści.

Przykładowe punkty wymiany ruchu to: POZIX, KRKIX, EPIX, CEPIX. Na świecie są dziesiątki takich punktów.

Skomentuj notkę
31 października 2005 (poniedziałek), 15:22:22

Hamletyzacja światłowodów

EPON czy GPON - oto jest pytanie.

Wróciłem z Warszawy i nie wiem a powinienem.

Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: światłowody, telekomunikacja


Komentarze: (1)

marekm, November 1, 2005 22:28 Skomentuj komentarz


Jak dla mnie to ani EPON ani GPON tylko częściowo EAON i GAON... Choć może gdybym był w Wawie patrzył bym na to inaczej ;)
Skomentuj notkę
26 września 2005 (poniedziałek), 21:58:58

Klasy mobilności usług wg. grupy 16 ITU-T

Przy analizie sposobu świadczenia współczesnych usług telekomunikacyjnych dobrze jest wykorzystywać pojęcia zaproponowane przez fachowców z ITU-T:
  • Mobilność terminalu - pomimo zmiany położenia umożliwia wymianę informacji.
  • Mobilność użytkownika - użytkownik jest stale rozpoznawany przez sieć pomio iż uzyskuje dostęp poprzez różne terminale albo te same terminale ale przyłączane do sieci w różny sposób.
  • Mobilność usługi - użytkownik ma dostęp do wykupionej usługi niezależnie od swojego położenia oraz umiejscowienia terminalu.

Przy czym mobilność można osiągać poprzez

  • mobilność powszechna (seamless mobility) - pomimo zmiany położenia użytkownika i terminalu a więc przy zmianie punktu dostępu do sieci sesja transmisji nie jest przerywana;
  • mobilność nomadyczną (nomadic mobility) - gdy zmiana położenia terminala i użytkownika powoduje konieczność ponownego zawiązania sesji, a czasem i zalogowania się.

A gdybym był nomadą to jak ważne by było dla mnie posiadanie terminala z pełną mobilnością usługi?


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: telekomunikacja, GSM, mobilność, ITU


Komentarze: (1)

swojanka, September 26, 2005 22:27 Skomentuj komentarz


użytkownik - określenie pasujące wszędzie - nawet w bibliotece nie ma już czytelników tylko są użytkownicy, a w przyszłości zostaną oni nazwani klientami (choć niczego oprócz wiedzy nabywać nie będą)
Skomentuj notkę
21 września 2005 (środa), 22:24:24

Telekomunikacja (z cyklu: zabawa w słowa)

Definicja #1:
Komunikacja (porozumiewanie się) to proces przekazywania idei, myśli i obrazów pomiędzy co najmniej dwoma osobami.

Definicja #2:
Telekomunikacja to proces porozumiewania się (komunikacji) na odległość przy zastosowaniu środków technicznych.

Uwaga:
W definicji #1 użyto wiele kłopotliwych, trudnych w definicji pojęć. Np. pojęcie osoba, może w filozofii oznaczać np. człowieka, w pewnych warunkach zwierze, spółkę-podmiot prawa handlowego, jakiś byt duchowy: ducha, demona a może nawet Istotę Konieczną.

W sieciach telekomunikacyjnych osobą najczęściej jest człowiek, choć komunikuje się on czasami z zegarynką, skrzynką głosową lub demonem protokołu HTTP takim jak np. apache.

Istnieją futurystyczne teorie twierdzące, że sieci telekomunikacyjne dążą do pełnego wyeliminowania człowieka z procesów komunikacji. Przejawem prawdziwości tych teorii są Boty dyskutujące na chatach z Elisami.


Kategorie: telekomunikacja, zabawa w słowa, _blog


Słowa kluczowe: telekomunikacja, komunikacja, porozumiewanie się


Komentarze: (6)

tombl -> w34, October 7, 2005 03:39 Skomentuj komentarz


:-)
Nie jestem inżynierem! Jestem pedałem - humanistą.

Jednak nie udało Ci się "wyczuć swego"
albo raczej wyczułeś na wyrost...
:-)

pozdrawiam!

w34 -> tommbbl, September 25, 2005 10:02 Skomentuj komentarz


Hmmm. Też jestem inżynierem i wiem, co chcesz powiedzieć ale jestem też człowiekiem i nie mogę się ograniczać jedynie do bitów, sygnałów, modulacji i strat w kanale informacyjnym spowodowanych wszechobecną entropią.

Telekomunikacja albo będzie służyła człowiekowi do porozumiewania się albo człowiek będzie służył telekomunikacji tak jak służy bramka logiczka, złączka światłowodowa czy też antena. Czy chcesz być sprowadzony do tego poziomu? Przecież pisząc te słowa chcesz aby ktoś (jakiś człowiek) je przeczytał a nie jedynie podniecasz się, że za pośrednictwem jakiegoś HTTP ustawiłeś domeny magnetyczne na płaszczyźnie jakiego dysku w światowych serwerach.

Więcej człowieczeństwa (bo nie chcę napisać humanizmu) panie inżynierze! Jesteś człowiekiem i to co tworzysz tworzysz dla ludzi!

tommbbl, September 25, 2005 06:12 Skomentuj komentarz


proponuję uprościć sprawę. Komunikacja (w tym znaczeniu) to tyle co przekazywanie INFORMACJI).
Informacje przekazuje się między tzw. nadawcą i odbiornikiem. Tyle mówi tzw. teoria informacji, która jest dyspypliną jak najbardziej akademicką. Po co komplikować sprawę, bawić się w roztrząsanie znaczenia słowa "osoba"?

A "tele" znaczy tyle, co "na odległość".
Prościej, nieprawdaż?
Pozdrawiam.

swojanka, September 22, 2005 14:35 Skomentuj komentarz


p_tutka ma rację - wiem to sobie, ale nie wiem dlaczego tak się dzieje

p_tutka, September 22, 2005 09:53 Skomentuj komentarz


Im łatwiejsza, prostsza, tańsza i bardziej dostępna jest "Telekomunikacja" pomiędzy dwiema osobami, tym rzadziej te dwie osoby się ze sobą (Tele)komunikują.

marekm, September 21, 2005 23:24 Skomentuj komentarz


"Istnieją futurystyczne teorie twierdzące, że sieci telekomunikacyjne dążą do pełnego wyeliminowania człowieka z procesów komunikacji. Przejawem prawdziwości tych teorii..."

Przejawem fałszu tychże teorii jest niniejszy blog... ;)
Skomentuj notkę
12 sierpnia 2005 (piątek), 22:38:38

Ile kosztuje łącze dla onet'u (z cyklu: ile kosztuje)

Coś mnie wzięło na kolejne obliczenia, przy czym nie tyle chodziło mi o pieniadze co o grubości rur w polskim Intrrnecie. Oto co wyszło.

1. Przepustowość łącza

Na początek muszę oszacować przepływność łącza i zrobię to z pewnym luzem i polotem, bo dokładnie liczyć mi się nie chce. Zrobię to dla znanych mi polskich przypadków nie myśląc nawet o rzeczywistości amerykańskiej.

No to do dzieła:

  • Załóżmy że strona główna portalu jest odwiedzana codziennie 10 mln razy (Wiem, że onet.pl ma więcej, a gazeta.pl nieco mniej, ale niech będzie to 10 mln);
  • to oznacza, że strona główna jest ładowana średnio
    10 mln razy na dobę / 24 godziny / 60mint / 60 sekund = 120 razy na sekundę;
  • ale stosując prawo Erlanga można przyjąć, że w szczycie wielkość ta jest 4 razy większa a więc powiedzmy 500 razy na sekundę. Zapamiętajmy tą liczbę.
  • Średnia pojemność strona głównej w portalu to około 250KB (ciekawe, bo nie tak dawno onet.pl się chwalił, że 30KB) a więc...
  • w szczycie aby przenieść ruch wytworzony przez samą stronę główną łącze potrzebuje przepływność rzędu
    500 razy na sekundę *  200 KB * 8 bitów na bajt = 800 Mb/s
    czyli 1Gb/s jak nic!

Muszę przyznać, że nieco zaimponowała mi ta liczba. Spodziewałem się czegoś koło 100Mb/s a tu lekko licząc rząd więcej.

A gdzie inne strony? A gdzie inne serwisy? a gdzie ssanie plików (tym się portale nie zajmują i widać, że uciekają od tego). Nie widzę abym się pomylił ale wydaje mi się, że tego ruchu może być znacznie więcej.

A więc STM-1 a nawet STM-3 nie wystarczy i muszą albo kombinować z jakimś GE do jednych operatorów i łączami STM-16 do innych.

2. Słowo o pieniądzach

Do niedawna Tepsa sprzedawała TPnet w hurcie, dla operatorów po 1000zł za Mb/s i cena ta będąc totalnym zdzierstwem była jednocześnie twardą rzeczywistością. Wszyscy psioczyli, chcieli strajkować, onet.pl odgrażał się, że dla abonentów TPnet portal będzie bez grafiki ale Tepsa do cwany gracz i polityką selektywnych upustów dla grzecznych (dziel i rządź) uchroniła się przez akcjami protestacyjnymi nie dopuszczając jednocześnie do erozji cen i stanowczej ingerencji urzędników z UOKIK i URTIP.

Dziś jest nieco taniej, powiedzmy, że po 500zł za Mb/s przy czym portale mogą mieć nawet 50% taniej z racji niesymetrycznego wykorzystania łącz.

Ale TPnet to jedno a inni operatorzy to drugie. Oczywiście zawsze pozostaje do dyskusji kto komu powinien płacić: czy operator treści operatorowi szkieletu i dostępu czy też operator dostępu operatorowi treści (modne słowo "content"). Wypowiedzi dyr. Trzewika albo dyr. Sowy w TP S.A. przypominają w tej dziedzinie wypowiedzi prezydenta Putina ale faktem jest, że często operator portalu musi za łącza płacić. Ile? Powiedzmy, że cena 100zł za 1Mb/s to dobre przybliżenie.

Powiedzmy, że TPnet to 1/3 ruchu, reszta świata płatna to druga 1/3 ruchu a reszta w darmowym peeringu. Co nam wyszło?

(250+100+0)/3 zł za 1Mb/s * 1000 Mb/s ruchu = 116 tys. zł

3. Wniosek

Prowadząc w tym kraju dobry portal (gazeta, onet, wp, interia) należy się liczyć z wydatkiem ponad 100 tys. miesięcznie na obsługę łącz.

4. Weryfikacja

Interia.pl jest prowadzona przez spółkę publiczną. Przekonany jestem, że można moje wyliczenia zweryfikować przez ich raporty giełdowe. Nie wiem czy będzie mi się dziś chciało - ale może kiedyś spróbuję.

Rok temu ATM chwalił się, że przez ATMAN-a przechodzi 2,5Gb/s ruchu. Może to być a zważywszy, że ATMAN na pewno zbiera 1/4 ruchu każdego z portali to jakoś się to 2,5Gb/s u nich z łatwością uzbiera.

Coraz częściej widać, jak po Polsce zestawiane są linki STM-16 (2,5Gb/s) do obsługi internetu. To może być...

5. Ile kosztuje...

Z cyklu "ile kosztuje" ukazało się już kilka notek, niestety, niektóre wymagają uaktualnienia:


Kategorie: ile kosztuje, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: onet, Erlang, przepustowość, łącza, Internet, ruch internetowy, serwery, serwisy, portale


Komentarze: (1)

pt, August 13, 2005 19:27 Skomentuj komentarz


Czytajac te wyliczenie kolejny raz pojawia sie kwota w okolicach 100 tys zl miesiecznie. Proponuje postawic pytanie.... Co mozna robic wydajac miesiecznie 100tys zl.
Skomentuj notkę
11 lipca 2005 (poniedziałek), 19:46:46

Pozdrawiam Janusz Piechociński ...

W mojej księdze gości pojawił się wpis posła Janusza Piechocińskiego z PSL. Ani przez chwilę nie wierząc, iż on osobiście mnie odwiedził, a tym bardziej nie wierząc, że dobrze mi życzy wpisałem tekst zawarty we wpisie w Google i wyszło 613. To bardzo wysoki Googlarz, więc widzę, że używając internetu na koszt podatników pan poseł robi sobie kampanie wpisując w księgach gości swoje pseudożyczenia.

Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: Janusz Piechociński, poseł, PSL, telekomunikacja


Komentarze: (4)

profesorek, July 28, 2005 10:29 Skomentuj komentarz


Radziłbym zakupić dzisiejszą "Rzeczpospolitą". Twoja notka jest wręcz PRZEPISANA do gazety, bez podania źródła - oczywiście. Procesik?

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050728/kraj/kraj_a_6.html

nestor, July 15, 2005 23:42 Skomentuj komentarz


a ja mysle, ze Piechocinski zlecil swoim asystentom wpisywanie do ksiag gosci.

agata lu, July 12, 2005 09:40 Skomentuj komentarz


:) świetnie :P
polityka...
ech

neno, July 12, 2005 08:18 Skomentuj komentarz


he he
no faktycznie, moja wyszukała 498.
Skomentuj notkę
21 czerwca 2005 (wtorek), 22:12:12

Tele Stra(s)znica i Przewróćcie się

Przyponiał mi się świetny kawał telekomunikacyjny:

- Wiesz, znowu mnie nachodzą! Jakieś bibluły wciskają!
- Jehowici?
- Nie. Tele-2.


Do mojego domu też zapukali, ale nie wiem, czy Tele-2 czy TP S.A. bo szybko przegoniłem. Mam umowę z jedynym polskim operatorem czyli NOM-em.



Dopisek o własnej tożsamości:

Obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty.
(Pierwszy list Apostoła Jana, rodzial 3)

Ot, tak się porobiło, że musiałem sobie to przypomnieć i gdzieś zapisać.


Kategorie: telekomunikacja, marketing, _blog


Słowa kluczowe: Tele-2, telekomunikacja, Świadkowie Jehowy, marketing


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
1 czerwca 2005 (środa), 15:12:12

Ile kosztuje satelitarny kanał telewizyjny?

1. W tym cyklu napisałem już 3 notki

2. Diabelstwo

Są takie satelitarne stacje telewizyjne, które przez praktycznie cały czas nadają program z wróżką, która jak się do niej zadzwoni to będzie wróżyła. Niestety, programy te też zawędrowały do Polski (iTV) i łapią w diabelskie sidła ludzi, którzy za to łapanie płacą do tego całkiem niezłą kasę. Bardzo smutne to jest, bo pieniądze rzecz nabyta, ale każda, nawet telewizyjna wizyta w wróżki wyrządza duchowo człowiekowi wielką ranę, wiążąc go dodatkowo. Ale nie o tym diabelstwie chciałem się dziś zadumać.

3. Finansowanie

Skoro takie stacje istnieją, a pewnie istnieją bo zarabiają to można się zastanowić ile kosztuje wykupienie kanału telewizyjnego na satelicie. Boję się, że będzie to szacowanie bardzo przybliżone ale rząd chyba uda się ustalić.

4. Obliczenia

  • Stacja finansowana jest z następujących wpływów:
    • emitowanych reklam - wpływy trudne do oszacowania;
    • z połączeń telefonicznych premium rate czyli dzwońcie na 700-tki, ale widzę, że można tylko z komórek a więc z tego 4,50zł za minutę tylko 20-35% zabiera operator (Tepsa na swoich 700-tkach zabiera ponoć 60% i pewnie dlatego wypada z rynku na rzecz GSMowców);
    • SMS-ów premium, bo pytania wróżką można zadać SMS-em, ale nie chce mi się wierzyć, że na jednym SMS-ie się skończy. Pewnie robią tak, że taki SMS będzie gościa kosztował ze 30 zł;
    • wpływów za usługi sprzedawane przez WWW, dzwonki polifoniczne olewam ale zadanie pytania wróżce kosztuje 45zł..... sporo.
  • Przeanalizuję dokładnie źródła przychodów:
    • reklamy - trudno powiedzieć, ale założę, że jest to 30% wpływów. Stacja ma małą oglądalność więc nie wierzę aby sprzedawcy proszków chcieli tam cos pokazywać. Co innego wpływy z reklam 0-700... No dobra, 30% i już.
    • połączenia telefoniczne - niby pisze, że 4,50 za minutę ale przypuszczam, że zanim kogoś wpuszczą na wizje, gdzie będzie przez minut 5 to go nieźle przemaglują zmuszając do wysłuchania jakichś tekstów ew. zadając pytania podtrzymujące rozmowę. Tak więc z tego maja może i 20zł na minutę (bo pewnie ludzie się wdzwaniają równolegle), ale jak się to przemnoży przez krzywą Erlanga to będzie około 4zł/minutę na 24 godziny. A więc dobowo (Start -> Uruchom -> calc) 5760 zł a miesięcznie * 30 = 172 tys. zł.
    • z SMS-ów trudno mi będzie oszacować. Założę, że ponieważ ta forma jest mniej przyjazna odbiorcy więc pewnie będzie to 25% wpływów z telefonów.
    • płatności kartą oszacować też trudno, ale znając nieco chęć Polaków do używania kart wypukłych (tylko takie akceptują) w sieci będzie to 5% tego co z telefonów.
  • Sumując wyjdzie: 290 tys. zł. Dużo? Mało? Hmmm.... czy tego się spodziewałem? Niczego się nie spodziewałem ale wygląda, że jest to biznes na poziomie 3,5mln rocznie a więc już coś.
  • No więc 300 tys. miesięcznie.... zespół da się utrzymać za 70, bo są młodzi i wydaje im się, że robią karierę. Prezesy też nie dostają dużo bo to zła prezesura (2 * 20), koszty pewnie z 100 a więc na to co zasadnicze, czyli wykupienie kanału na transputerze potrzeba 100 tys. jak nic.
  • Kanał kupują dość tani - strumień video może być cienki, gdyż najczęściej są to gadające głowy. Leci tam nieco ponad 2Mb/s podobnie jak w polsatowej  TVP1. Ojciec Rydzyk kupuje więcej (4,5Mb/s), a telewizja Dubai pcha czasem i 6Mb/s a dźwięk mają zazwyczaj w 6 kanałach.
  • Można te dane porównać z tym, co pisali niedawno o TV-Trwam ojca dyrektora. Chyba Gazeta Wyborcza wyliczała ile go może kosztować ta zabawa ale nie mam dostępuj do archiwum GW.
  • Ten program ma swojej odpowiedniki w innych krajach (widziałem włoski, niemiecki i francuski) więc pewnie musza też coś za licencje zapłacić. A może nie? W końcu to nie Idol ani Big Brather.

5. Dodatki


Kategorie: ile kosztuje, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: telewizja, telewizja satelitarna, telekomunikacja


Komentarze: (1)

www.anauroch.mylog.p, June 2, 2005 21:11 Skomentuj komentarz


jestem pod wrażeniem:)
Skomentuj notkę
16 maja 2005 (poniedziałek), 20:45:45

Netia Mobile atakuje (śmiechem)

Cytat za Gazetą Wyborczą:

Netia złożyła wniosek o rezerwację UMTS

Gazeta Wyborcza, za PAP 16-05-2005

Netia Mobile, spółka zależna od operatora telefonii stacjonarnej, złożyła wniosek o rezerwację wolnych częstotliwości dla telefonii komórkowej w standardzie UMTS (...)

Netia za częstotliwości będzie musiała zapłacić 345 mln zł.

(...)

Według prezesa Netii Wojciecha Mądalskiego, spółka jest gotowa przeznaczyć na inwestycje w uruchomienie usług telefonii komórkowej maksymalnie 400 mln zł, w tym na opłatę za częstotliwości.

Obliczenia: 400 mln - 345 mln = 55 mln

Wynik: Ha, ha, ha, ha.....

Może ja się nie znam na milionach, ale za 55 to można sobie kilka reklam w TV wykupić o tym, że jest się najlepszym operatorem komórkowym.


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: Netia, GSM, telefonia, telekomunikacja, ekonomia


Komentarze: (3)

szewo.blox.pl, May 28, 2005 21:30 Skomentuj komentarz


...a byłem już pewien, że GW nie jest opiniotwórcza.

w34 -> mm, May 18, 2005 08:29 Skomentuj komentarz


A więc to ja zostałem lekko zamanipulowany przez PR-owców Netii, którzy poprzez prase prowadzą gierki z Novator One oraz inwestorami giełdowymi.

A uważam tak dlatego, bo tego akapitu co go cytujesz w czytanej przeze mnie wiadomości (za GW) po prostu nie było. W zasadzie powinienem wiedzieć, ze Netia nie startuje sama ale skoro prezes W. się wypowiada, to trudno powiedzieć czy jako prezes Netii czy Netii Mobile.

No dobra - dałem się złapać. Z komentarzami należy czekać kilka dni aż już sytuacja okrzepnie.

Pewnie teraz w tym konsorcjum trwają przepychanki, kto ile da, kto ile procentów dostanie ale zakładając, że będzie po połowie, jeżeli Novator dołoży kolejne 400mln to już coś ale ciągle mało.

marekm, May 17, 2005 20:54 Skomentuj komentarz



Poniżej kompletny akapit, który został przez Ciebie lekko zmanipulowany:

"[...] Prezes Netii Wojciech Mądalski poinformował niedawno, że na inwestycje w telefonię komórkową Netia sama może przeznaczyć do 400 mln zł. Reszta środków ma pochodzić od partnerów finansowych Netii, w tym przede wszystkim od funduszu Novator One. (PAP)"

Netia (a w zasadzie Netia Mobile) nie wystąpiła w tym przetargu sama tylko w konsorcjum z inwestorem finansowym....
Skomentuj notkę
8 listopada 2004 (poniedziałek), 11:48:48

Impresja światłowodowa

1. Prawo
Każdy kabel przycięty na miarę okaże się być za krótki.

2. Ludzkie zachowania
Kabel przycina się dziś a za krótki okaże się jutro. Dziś przycinam ja, a problemem w przyszłości możliwe, że będzie się zajmował już zupełnie ktoś inny.

3. Podziękowanie
Dla kolegów z Netii, którzy opowiadają jak to się robi u nich, oraz dla Marka za zadanie pytania: "ciąć czy zostawić?"

Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: światłowody, telekomunikacja


Komentarze: (2)

pepegi, November 8, 2004 16:35 Skomentuj komentarz


:-)
to coś jak ze środowiskiem naturalnym - my przycinamy, a naszym potomnym... światła zabraknąć może.

zjawisko "zabrakiwania" kawałeczka w takich techniczynych sytuacjach znamy oj znamy.

lukpiot, November 28, 2010 02:12 Skomentuj komentarz


cóż... zadedykuję to mojemu operatorowi, któremu zabrakło 3 metrów do mojej mufy... bo obcieli 150 metrów :)
Skomentuj notkę
16 października 2004 (sobota), 14:19:19

Wygoda kontra suwerenność

  1. Mój nowy telefon ma bardzo ciekawą funkcję:

    Ustawienia / Ustawianie daty i godziny / Autoregulacja / [ Tak / Najpierw pytaj / Nie ]

    No i jest pięknie, bo teraz będę zawsze miał dobrze ustawiony zegarek w telefonie, a nie jak to często bywa 3 minuty do przodu albo 6 do tyłu. Ponoć podobną funkcjonalność można zainstalować na każdy Unix-ie (zwie się to chyba NTP), pod Windowsy też są takie programiki, a przecież nadawany z Frankfurtu na falach bardzo długich (77.5kHz) sygnał czasu to dokładnie to samo, tyle że wymyślone i wdrożone w latach 70-tych wieku ubiegłego.

  2. No tak, ale jest przecież i druga strona takiego ułatwiania sobie życia. Przecież ja, ze swojej wygody pozwalam na to, aby ktoś dyktował mi która w tej chwili jest godzina. W jakiś sposób przestaje o tym decydować sam a pozwalam za siebie decydować innym. Tracę część swojej suwerenności. A. nigdy by takiej funkcjonalności w swoim telefonie nie włączyła - jej zegarki chodzą jak chcą (a właściwie jak ona chce) i to właśnie jest w niej piękne. Ma własne życie :-)
  3. Myślę, że podobnie jest z pieniędzmi a właściwie z plastikowymi pieniędzmi. Kiedyś, przychodząc do sklepu wkładałem to co mam w portfelu i za tyle mogłem kupić. Teraz kupuję, ładuję do wózka (albo jak ostatnio w Ikei - do pięciu wózków) po czym w kasie sprawdzane jest czy mam prawo to kupić. Czasem to sprawdzenie kontroluje ile mam pieniędzy (coś jak z tym portfelem - mam za co, znaczy mogę kupić) ale czasem, jak używa się karty kredytowej kontrolowana jest wiarygodność (zdolność kredytowa) a nie stan posiadania.

    O tym więc czy kupię czy też nie decyduje nie stan mojego portfela ale jakiś komputer w banku, któremu z powodu mojej wygody powierzyłem moje pieniądze oraz pewne informacje na mój temat. Chodząc więc z plastikiem (zamiast ze złotem) mam mniej ciężarów w kieszeniach, za to jestem w chwilach płacenia nieco mniej suwerenny. Ja takiej przygody nie miałem, ale wiem, że posiadacze kart płaski już przerabiali dramaty w polskich hipermarketach jak w PeKaO albo innym PKO coś się popsuło.

  4. Komputery autoryzujące transakcje oraz nadajnik czasu we Frankfurcie to urządzenia dość ważne dla stylu życia ludzi w Europie. Zarządzają nimi instytucje o dużej wiarygodności, czy to banki typu AAA(A...), organizacje rządzowe ale ja tak sobie myślę, co będzie jak BinLadenowi zechce się je popsuć? Pewnie nic, bo po chwili ruszą zapasowe, rezerwowe, redundantne więc krótkie wahnięcie i gramy dalej. Ale co będzie jak jakiś Antychryst w sposób mniej wybuchowy, a może nawet bardzo pokojowy przejmie kontrolę nad tym sprzętem i będzie mi mówił, która jest według niego godzina.

Kategorie: telekomunikacja, obserwator, _blog


Słowa kluczowe: telekomunikacja, telefon, automatyzacja, styl życia


Komentarze: (2)

wings, October 17, 2004 21:11 Skomentuj komentarz


a ja nie na ten temat ... co do PR6 to podoba mi się, ale też ma jedną wadę - grają w kółko to samo... po trzech dniach znałam kolejność utworów na pamięć.. ale teraz nie mam internetu w pracy więc jak mi go założą to z przyjemnością znowu posłucham !!

lilienn, October 17, 2004 14:39 Skomentuj komentarz


"Ale co będzie jak jakiś Antychryst w sposób mniej wybuchowy, a może nawet bardzo pokojowy przejmie kontrolę nad tym sprzętem i będzie mi mówił, która jest według niego godzina.
".
Hmmm... niedługo potem nastąpi koniec świata, a po Twoim komentarzu moich pytań, myślę iż tego właśnie oczekujesz :)

A propos: Musiałam sprawdzić słówko w słowniku:
sofizmat i teraz już wiem:) Chociaż nadal uważąm że istnieją granice ludzkich możliwości. I istnieją przypadki kiedy można Je przekroczyć :) MImo iż są granicami.

P.S. baaaaaardzo dziękuję za odpowiedzi :*
Skomentuj notkę
16 sierpnia 2004 (poniedziałek), 15:30:30

Operator niekoniecznie telekomunikacyjny

Wojtku.

Jeżeli nie będziesz mógł być już operatorem telekomunikacyjnym to zawsze jeszcze możesz jeszcze zostać operatorem koparki.

(wypowiedziane przez AH w trakcie targów telekomunikacyjnych w Łodzi, 2001 r.)


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: telekomunikacja, koparka, światłowody, operator


Komentarze: (2)

swiatmoichmysli, August 17, 2004 11:10 Skomentuj komentarz


też miła praca

khan-goor, August 16, 2004 16:03 Skomentuj komentarz


a koncesje ma?
Skomentuj notkę
5 sierpnia 2004 (czwartek), 22:42:42

Czerwona łapa po raz drugi

1. Inspiracja: nowa pozytywna reklama Heyah. Teraz mówią coś o uczciwości. Ja niedawno ("Czerwona Łapa marketingowego oszusta - 11 marca 2004 r.") wkurzałem się na ich nieuczciwość - teraz będę starał się zobaczyć plusy.

2. Pojęcie "uczciwego zysku" albo (bo chyba przesadziłem) "godziwego zysku" jest chyba pojęciem martwym. Bo niby jaki zysk jest godziwy, a jaki uczciwy? W czasach nowoczesnego przemysłu mogą być zyski, krociowe zyski, olbrzymie zyski, albo też straty, wielkie straty, kosmiczne straty ale godziwe zyski? Nie... to się nie da.

3. Nowoczesna telekomunikacja była chyba pierwszą dziedziną gospodarki, w której koszty operacyjne związane bezpośrednio z wytworzeniem usługi są śmiesznie małe w porownaniu z amortyzacją czy też kosztami pozyskania klienta.

Wyjaśniam: aby być operatorem telefonii komórkowej należy zapłacić potężną opłatę koncesyjną, wybudować cholernie drogą sieć, przeprowadzić poważną akcje reklamową, stworzyć sieć sprzedaży a więc zainwestować wielką kase (czytaj: kapitał). Jak sieć już działa to czy obsługuje ona 1mln czy też 10mln abonentów to w kosztach operacyjnych różnica jest niewielka. No bo niby co tworzy te koszty? Obsługa klienta? Ile tych agentów tam siedzi i ile oni kosztują? Albo biling? No niby zużyje się więcej piapieru i znaczków ale nijak się to ma do amortyzacji drogiej sieci czy też amortyzacji dołującej koncesji.

Tak więc przewaga kosztów stałych nad operacyjnymi jest ewidentna a przychody albo je pokrywają lub pokrywają ze znaczącym nadmiarem, albo też nie pokrywają i wtedy należy zrobić porządek (patrz Netia) albo strzelić bombkę (patrz: Platinium).

4. PTC wprowadzając Heyah postanowiłą zwiększyć (teoretycznie) przychody z 1/3 udziału w rynku do 2/4 tego udziału. Zwiększyć przychody jednocześnie zostawiają po stronie swych starych marek (ERA i TakTak) koszty, które i tak ponosić się będzie. No i fajnie - pomysł super.

5. Przy okazji wychodzi jedna ciekawa prawda o telekomunikacji. Jak już jakiś operator działa i jego abonenci placą tyle, że działalność przynosi zyski to może spokojnie pozyskiwać następnych abonentów, za niższe ceny bo lepiej mieć kolejnego klienta, który zapłaci mniej niż go nie mieć. Łącza i tak są połączone, centrale i tak łączą, nadajniki i tak nadają... co za różnica. Tylko ...

6. ... tylko czasem ci starzy klienci mogą się wkurzać, bo traktuje się ich po prostu nieuczciwie. Ja naprawdę nie potrafię pojąć dlaczego będąc lojalnym abonentem od 8 lat, płacąc poważne rachunki płacę za minutę więcej niż złapany na Heyah małolat, zmieniający operatora przy każdej atrakcyjnej promocji.

7. Twórcy Heyah mówią coś o uczciwości, głupie małolaty w to wierzą a mi jakoś głupio.

Kategorie: marketing, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: marketing, ERA, Heyah, telekomunikacja


Komentarze: (3)

p_tutka, August 11, 2004 23:23 Skomentuj komentarz


a moze juz czas na to by nie przywiazywac sie do jednego numeru telefonu i go stale cyklicznie zmieniac. Jeszcze kilka lat temu znalem na pamiec numery telefonow stacjonarnych do prawie calej rodziny. Dzis z tych numerow znam juz doslownie kilka. Caly czas posluguje sie ksiazka telefoniczna z telefonu i wyszukuje po nazwiskach. Faktycznie ja tez mam podobny problem - bo lata mijaja a punkty ktore uzbieralem to juz nie ma na co zamienic - by wszystkie ciekawsze nagrody zostaly wybrane. Tak wiec pozostaje nam jeszcze troszke poczekac z podjeciem decyzji co dalej zrobic ze swoim numerem telefonu.

khan-goor, August 11, 2004 11:48 Skomentuj komentarz


właśnie, właśnie… mam dokładnie to samo uczucie robienia w trąbę...

marekm, August 8, 2004 17:54 Skomentuj komentarz


7. Twórcy Heyah mówią coś o uczciwości, głupie małolaty w to wierzą a mi jakoś głupio.

Jak dla mnie to małolaty nie są takie głupie i nie słuchaja haseł i sloganów tylko czytają taryfy no i dokonują wyborów. Ale mnie tez wkurza, ze płacąc abonament jestem traktowany gorzej niż gość z ulicy i to zarówno w Erze jak i w Ideii...
Skomentuj notkę
20 lipca 2004 (wtorek), 18:07:07

Podkopujemy konkurencje

Jak ja lubię to zdjęcie!

Na potrzeby jakiś prezentacji powstała również wersja pionowa tegoż:

podkopujemu-konkurencje-v

Miejsce? Skrzyżowanie Opawskiej i Nowego Światu w Gliwicach, przy operetce. Kilka lat później nie było już TP, ani tej budki a w miejscu tym pojawiły się piękne krzaczki ukrywając to co pod ziemią.

 


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: telekomunikacja, światłowody, tpsa, tkp


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
10 lipca 2004 (sobota), 21:34:34

SIP

Protokół SIP (Session Initiation Protocol) jest protokołem warstwy aplikacji odpowiedzialnym za ustalanie, zmianę i kończenie multimedialnych sesji zestawianych pomiędzy uczestnikami połączenia w sieciach IP.

Kategorie: informatyka, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: informatyka, telekomunikacja, SIP, VOIP


Komentarze: (1)

pepegi, July 12, 2004 12:18 Skomentuj komentarz


Gdyby ktoś pytał mnie o skojarzenie, wskazałbym (z angielskiego) na słowo "sączyć", a w dalszej kolejności na filiżankę lub kufelek, zależnie z jaką wersją protokołu sip mamy do czynienia.
Skomentuj notkę
13 czerwca 2004 (niedziela), 12:23:23

Mufa światłowodowa (z cyku: zabawa w słowa)

Definicja:
Mufa światłowodowa to kompletny zestaw osprzętu do trwałego połączenia dwóch (lub większej liczby) odcinków instalacyjnych kabli światłowodowych.

Jak szaleć to szaleć. Kto powiedział, że nalezy się tylko zastanawiać nad tak trudnymi słowami jak "prawda".

thx 4 MŚ


Kategorie: zabawa w słowa, telekomunikacja, zawodowe, _blog


Słowa kluczowe: mufa światłowodowa, światłowód, telekomunikacja


Komentarze: (4)

pepegi, June 14, 2004 12:30 Skomentuj komentarz


póki desygnat definicji można zobaczyć albo dotknąć, jest nieźle. z "systemem" jest gorzej, a z "prawdą" to już total kanał.

M.Ś., June 14, 2004 00:13 Skomentuj komentarz


No to ja "idę na całość" :) i dodaję, że mufy mogą być:
-przelotowe i
-zakończeniowe :)

A na zdefiniowanie czekają jeszcze:
-patchcordy
-kable
-przełącznice
-agregaty
-UPS`y
-tłumiki
-polaryzatory
-izolatory
-rozgałęźniki
-konwertery
-adaptery (...) :)

Życia nie starczy :)


piter, September 19, 2006 19:11 Skomentuj komentarz


Mufa może być i często bywa również rozgałęźna

not-an-angel, June 13, 2004 19:54 Skomentuj komentarz


no proszę, a moja Mufa nawet pewnie o tym nie wie:]
i pozostaje zwykłym kotem
Skomentuj notkę
31 maja 2004 (poniedziałek), 12:53:53

Jeden mega w telekomunikacji

  1. Przedrostek kilo z greckiego oznacza tysiąc, przez co 1kg to tysiąc gram i wszystko jest jasne. Ale informatycy wiedzą swoje i umówili się, że u nich Kilo (czasem oznaczane jako K w przeciwieństwie do k) znaczy 1024 jako wielokrotność dwójki (dokładnie 210). Dla nich też mega (oznaczane jako M w nie-przeciwieństwie do M) znaczy 1024*1024 czyli 1 048 576 (zamiast 1 000 000) i to najczęściej bajtów, bo w końcu do wyrażania tych jednostek to wszystko służy.
  2. Wiem, że są tacy co ciągle to prostują, uważając, ze kilo to kilo, albo co gorsza uważając, że kilo w telekomunikacji to 1 000 mimo iż w informatyce to 1024. Wszystkim tym ja teraz wskażę ciekawą niekonsekwencje.

    Europejscy  telekomunikanci (ETSI) umówili się, że trakt E1, czyli dwumegabitowy, oznaczany jako 2Mb/s ma 30 szczelin rozmownych + szczelinę sterującą i szczelinę synchronizacji, a rozmowa w Europie to próbka 8-bitowa wystłana 8 tysięcy razy na sekundę. Z tego wyliczenia niezbicie wynika, że:

    (30+1+1) szczelin * 8 bitów * 8kHz = 2048 000b/s  !

    Ja widać więc mega w tym wypadku nie oznacza ani 1 024*1 024 ani 1 000*1 000 ale jeszcze dziwniej, tzn. 1 024*1 000
  3. Zestawmy to więc:
    • mega w wiedzy potocznej to milion czyli 1 000 000
    • mega w telekomunikacji to 1 024 * 1 000 czyli 1 024 000
    • mega w informatyce to 1 024 * 1 024 czyli 1 048 576

    I to powyższe zestawienie warto zapamiętać.

  4. Mimo powszechnej definicji strumienia E1 niektórzy przechodząc na technologię ATM upierają się, że 1 mega bit na sekundę to 1 milion bitów, czyli w ATM:

    1Mb = 1 000 000b = 1 000 000/8B = 125 000B = 125 000/48cells = 2604,167 cells

    po zaokrągleniu w górę daje to 2605 cells. Tak więc 1Mbps = 2605 cps.

    Ciekawe - przecież celki ATM odpowiadają celkom SDH a tam przecież pojęcie E1 rozumiane dokładnie jako 2 048 000b/s jest standardem na którym całą tą technologię zbudowano.

  5.  Tak czy inaczej, ponieważ te przeliczenia mogą pociągać za sobą poważne błędy należy zawsze dokładnie ustalać co się ma na myśli. I tu jest problem, gdyż zasada ekonomi języka (i ekonomi używania mózgu) prowokuje do tworzenia błędów.
  6. To druga wersja tej notki.

Kategorie: telekomunikacja, informatyka, _blog


Słowa kluczowe: mega, megabit, megabajt, przepływność, E1, SDH, strumień


Komentarze: (4)

ushlamuh, August 8, 2004 18:02 Skomentuj komentarz


U "nich" nie ma 1Gbps, u nich jest albo 622M albo 2.5G :). Ostatnio sie conieco zblizyli i 1G to 1085M (tj. VC4-7c)

jurgen, February 20, 2008 21:19 Skomentuj komentarz


Informatyk jak zaczyna studia to mysli, ze kilobajt to tysiac bajtow a jak konczy to mysli ze kilometr to 1024 metry. Tak to jest niestety

w34 -> marekm, June 3, 2004 09:51 Skomentuj komentarz


1Gb/s to około 1000 * około 1000 * około 1000 a więc bardzo, bardzo szybko.

W.

marekm, June 2, 2004 22:14 Skomentuj komentarz


3. Zestawmy to więc:
[...]
mega w telekomunikacji to 1 024 * 1 000 czyli 1 024 000 [...]

A to ciekawe :) A ile u "nich" w takim razie wynosi 1Gb?
Skomentuj notkę
2 maja 2004 (niedziela), 08:49:49

Światłowody

W przypadku muf światłowodowych prawo Kirchoffa sprowadza się jedynie do tego, że sumaryczna liczba wykorzystanych włókien wchodzących poprzez wszystkie kable do mufy powinna być parzysta.

I kto powie, że ta myśl nie jest genialna :-)


Kategorie: telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: światłowody, prawo Kirchoffa, mufa światłowodowa, telekomunikacja


Komentarze: (2)

siska, May 2, 2004 15:02 Skomentuj komentarz


niezle, pozatym ze nic nie kumam...

MM, March 7, 2008 13:00 Skomentuj komentarz


Proste i logiczne :) Nie może wychodzić nieparzysta ilość włókien, no chyba że będzie tam splitter czy coś innego
Skomentuj notkę
14 kwietnia 2004 (środa), 09:40:40

Sygnał #2 (z cyklu: zabawa w słowa)

1. Definicja podana wczoraj jest za bardzo osobowa. Za dużo w niej celowości, za dużo inteligencji. Przystępuję więc do jej uproszczenia poprzez usunięcie celu. Lepiej więc niech brzmi tak:

Sygnał to niosąca informacje zmiana wielkości fizycznej.

2. I teraz dochodzę do dużo większego problemu zawartego w tej definicji. A co to jest informacja?

Informacja to ....

3. Nie wiadomo za bardzo co to jest informacja (na dziś) ale wiadomo w czym się ją mierzy. Jednostką informacji jest bit.

4. Przy okazji pomierzę sobie pewne rzeczy. Biblia Gdańska przy wyjątkowo nieoptymalnym kodowaniu zawiera 33 441 560 bitów (4 180 195 bajtów) informacji. Jak się ktoś spręży i zakoduje to inaczej może to samo zmieścić w 1/3 objętości. Ale przecież Objawienia nie da sie skompresować :-)

5. Przy tak numerycznym podejściu można zrobić parafrazę lutrowskiego powiedzenia iż "33 441 560 bitów zawiera wszystko, co jest dla człowieka niezbędne do zbawienia".

6. thx. mm.

Kategorie: zabawa w słowa, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: sygnał, informacja, komunikacja, telekomunikacja, wielkość fizyczna, wiadomość, bit, bajt, transmisja, dane


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
13 kwietnia 2004 (wtorek), 09:04:04

Sygnał (z cyklu: zabawa w słowa)

Definicja:
Sygnał to zmiana jakiejś wielkości fizycznej odbierana w celu uzyskania informacji.

Kategorie: zabawa w słowa, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: sygnał, informacja, komunikacja, telekomunikacja, wielkość fizyczna, wiadomość, bit, bajt, transmisja, dane


Komentarze: (2)

w34 -> marekm, April 14, 2004 09:26 Skomentuj komentarz


Gdyby to było takie proste.

Otóż książkowa definicja brzmi: "Sygnał to niosąca informacje zmiana wielkości fizycznej."

Wczoraj, jak myślałem o tym zabrakło mi celu. Jeżeli nikt nie słucha to czy to jest syganał? No tak, ale przecież nadaje się sygnały to tu, to tam w nadziei, że ktoś odbierze - tak więc powinien być odbierający - dlatego ten cel do definicji wstawiłem.

Ale po chwili zastanawiałem się, czy czasem nie zająć się nadającym, czy definicja nie powinna brzeć tak jak ją określiłem "zmiana w celu wysłania informacji". Tak myślałem, ale znalazłem przykłady sygnałów, które odbiera się a trudno powiedzieć aby ktoś je nadawał.

Kto nadaje sygnał, że zarówka w kierunkowskazie jest dobra? No, można powidzieć, że inżynier projektujący samochód. Albo może właściel samochodu - w końcu on ma wszystkie środki aby taki sygnał do siebie nadać jak żarówka się zepsuje i jest najbardziej zainteresowany aby go odebrać. Myślę, myślę ...

... i widzę, że problem celu, osoby, inteligencji (cokolwiek to znaczy) jest w tej definicji problemem.

Chyba w związku z tym należy powrócić do definicji książkowej a zająć sie dużo trudniejszym słowem użytym w definicji, czyli infomacją.

Co to jest informacja? I tu zaczynają się schody.

marekm, April 13, 2004 22:13 Skomentuj komentarz


A co w stytuacji, kiedy ktos "zmienia wielkosc fizyczna" a nikt tego nie odbiera?

Wedlug mnie "sygnał" to zmiana jakiejś wielkości fizycznej zrealizowana w celu nadania informacji.
Skomentuj notkę
11 marca 2004 (czwartek), 18:25:25

Czerwona Łapa marketingowego oszusta

  1. Czy lepiej mieć 1/3 czy 2/4 tortu? Oczywiście, że lepiej mieć 2/4 choć pewnie tyle nie dostaną ale zagranie jakie zrobiła Polska (he, he, polska) Telefonia Cyfrowa, czyli operator sieci Era GSM wymyślając Czerwoną Łapę w tym kierunku zmierza.
  2. Miał być czwarty operator GSM w Polsce - nie ma. Mieli działać operatorzy bez sieci - nie ma. Politycy, jak się ich poprosi potrafią tak podejmować decyzje (albo ich nie podejmować) aby dla wielkich było wygodnie, wielcy za do politykom to we właściwym czasie wynagrodzą. Taki jest świat, taka jest demokracja. Przecież przy obrotach na poziomie 5 mld zł (takie obroty mają w Polsce operatorzy GSM) te kilka milionów na prezenty to naprawdę niewiele. A jakby tak pojawił się ten czwarty, albo zmuszono Trzech Wielkich do wpuszczenia na swoją infrastrukturę niezależnych to obroty mogły by spaść, krociowe zyski spadły by na pewno ale najgorsze jest to, że rzeczywiście spadły by ceny, a tego Wielcy nie lubią. Przecież jednym z narzędzi prowadzenia biznesu jest monopol, a jak się nie da pracować w monopolu to można ewentualnie zgodzić się na quasimonopol niż na rzeczywiście wolny rynek.
  3. W całej Europie jest tak, że rynek operatorów GSM jest rynkiem gdzie konkurencji nie ma. Operatorzy niby konkurują, a tak naprawdę kontrolują cenę. Umawiają się jaki ma być poziom cen w danym kraju i potem konsekwentnie się tego trzymając. Oczywiście nie ma szans na wykrycie spisku cenowego, bo przecież nikt takich umów nie zawiera. Wystarczy tylko, że na jednej czy drugiej konferencji ekipa się spotka, pogawędzi, posłucha przeznaczonego dla przypadkiem obecnego tam urzędnika URTiP-u (albo jakiegoś innego regulatora) referatu udowadniającego, że kosztuje to tyle bo musi to tyle kosztować i już wiadomo jaki poziom cen będzie obowiązywał przez najbliższe dwa lata.
  4. Spisek operatorów GSM wycelowany jest nie tylko w kieszeń klienta. Spisek ten dotyczy też wykończenia rynku operatorów stacjonarnych oraz wszystkim młodych i dziwnych operatorów (np. operatorów VoIP), których to po 2000 roku namnożyło się (a nie wszyscy jeszcze padli) a którzy to bezczelnie pokazują jak tania może być telekomunikacja. Efekt spisku jest taki: o ile zakończenie połączenia w sieci stacjonarnej kosztuje 2 euruocenty, to zakończenia w sieci GSM nie da się kupić poniżej 18 eurocentów za minutę. Niby Wysocy Komisarze Uni ze swych stołków w Brukseli próbują z tym walczyć, ale mi się wydaje, że to co im wychodzi to tylko udawanie, że walczą. W końcu to przecież tylko politycy.

    Ciekawostką jest to, że ponieważ prawie każdy z wielkich europejskich telekomów posiada swoją sieć GSM na ten spisek się godzi zakładając, że połączenia głosowe w sieci stacjonarnej to już coś, co przechodzi do historii i mocno ładują się w transmisje danych po starych kablach miedzianych. TePsa z Neostradą nie jest ani trochę oryginalna - po prostu robi powtórkę tego co DT i BT zrobiły u siebie.

  5. Czerwona Łapa to nowa marka sieci Era. To nie jest, jak by się mogło wydawać kolejny ale po prostu brand i już. Będzie tańszy? Pewnie troszkę tak, ale albo to będzie troszkę albo będzie troszkę inaczej. Będzie pewnie skierowany do specjalnej grupy docelowej (przynajmniej na to wskazuje genialnie prowadzona kampania) ale będzie to tylko Era GSM. Oszustwo? Eeeeee... po co od razu takie mocne słowa.
  6. Handel mógłby być usługą. Przecież każdy z nas potrzebuje aby ktoś dostarczył, konfekcjonował, rozpoznał, przetłumaczył instrukcje, zadbał o serwis i cały ten proces sfinansował. Handel mógłby być usługą ale nie jest, bo handel we współczesnym (a może tak było zawsze) świecie jest grą. Sprzedający próbuje sprzedać towar najdrożej, przy czym cena zupełnie nie jest powiązana z wartością wytworzenia (a co to jest wartość?) a główną motywacją jest chciwość. Nie ma miejsca na partnerstwo dostawca-obiorca, jest gra, przy czym jakże często z masowego kupującego po prostu robi się głupa. Skierowane do kobiet reklamy proszków do prania są dobrym tego przykładem. Teraz to samo robi Era i nikt mnie nie przekona, że Czerwona Łapa to inny produkt niż połączenia w sieci Era, podobnie jak nikt mnie nie przekona, że Nowy Ariel jest czymś innym niż Nowy Ariel z przed roku.
  7. Hasło na bilbordach łapy: Pozdrawiamy drogich konkurentów zdradza pokrętność i sprzeczność marketingowców. Czy EraGSM pozdrawia również EręGSM?
  8. Co mnie w marketingu wkurzało wcześniej:

Kategorie: telekomunikacja, marketing, _blog


Słowa kluczowe: marketing, telekomunikacja, GSM, Era, Heyah, Polkomtel, Plus, Idea, Orange


Komentarze: (2)

wings, March 19, 2004 08:29 Skomentuj komentarz


jak dowiedziałam się, że ta łapa to "odłam" Ery poczułam się oszukana... myślałam, że to naprawdę coś nowego... kiedyś zadzwonił do mnie kumpel z Anglii i gada i gada, słyszę, że jedzie w samochodzie (więc dzwoni z komórki...) pytam czy go na to stać... mówi, że płaci tylko dwa centy za minutę połączenia z Polską na telefon stacjonarny... więc jak to jest ???

anonim, August 22, 2009 22:05 Skomentuj komentarz


W 2006 roku 643 mln euro kosztował Deutsche Telekom pakiet 48 proc. akcji PTC. Jedna piąta tej kwoty miała trafić do fiskusa
Skomentuj notkę
17 lutego 2004 (wtorek), 10:45:45

Komunikacja (z cyklu: zabawa w słowa)

Definicja
Komunikacja (porozumiewanie się) to proces przekazywania idei, myśli i obrazów pomiędzy co najmniej dwoma osobami.

Luźne myśli:

  • Proces komunikowania się można rozpisać na takie podprocesy:
    1. Werbalizacja - ubranie przez wypowiadającą osobę idei, myśli i obrazów w słowa konkretnego języka;
    2. Wypowiedź - artykulacja lub spisanie słów;
    3. Odbiór przez odbiorcę lub odbiorców - czytanie lub słuchanie;
    4. Interpretacja - nadawanie znaczenia słowom i zdaniom wypowiedzi przez odbiorcę i tworzenie w swoim umyśle odpowiedniego obrazu.
  • Do komunikowania potrzebne są osoby. I tu jest problem bo w końcu z psem też w jakiś sposób się komunikuje: trudno mówić o wymianie myśli ale jest już miejsce na wymianę uczuć i wydawanie poleceń.

    Muszę dopracować relacje między pojęciami osoba, komunikacja, nieosoba.

  • Jeżeli komunikacja przebiega pomyślnie to wydaje się, że mamy doczynienia z porozumieniem, ale czym jest porozumienie? Czym jest porozumienie w świetle takiego zjawiska jak tolerancja? Jak się ma porozumienie do zrozumienia, akceptacji, oraz łącznie występującej znajomościnieakceptacji.
  • Porozumienie wg. Czara+

    Porozumienie to komunikacja skuteczna (z punktu widzenia komunikującego) - występuje ono wtedy i tylko wtedy gdy nadający komunikat wie ze 100% pewnością, ze odbierający komunikat odebrał go poprawnie [i poprawnie zinterpretował].

  • thx: czar, mm, gk

Kategorie: komunikacja, telekomunikacja, _blog


Słowa kluczowe: komunikacja, werbalizacja, wypowiedź, odbiów, interpretacja


Komentarze: (1)

wojtek, March 25, 2021 17:06 Skomentuj komentarz


Proces komunikacji osób składa się z co najmniej jednego cyklu, który zawiera 4 podprocesy:
1. werbalizacji (myśl zamieniasz w słowa),
2. wypowiadania albo zapisania, czyli słowa zamieniają się w odwzorowanie fizyczne (dźwięk, napisy),
3. odczytanie lub odsłuchanie oraz
4. interpretacja, czyli zbudowanie przez odbiorcę obrazu, myśli, idei ze słów, które odebrał.

Skomentuj notkę
16 stycznia 2004 (piątek), 18:25:25

Wojna światów - rzecz o konwergencji elektroniki i o telekomunikacji

Na początku elektronika rozwijała się w trzech kierunkach:

  • istniała elektronika dla świata mediów, radiowców, tych o telewizji a potem od innych rozrywkowych zabawek;

  • tworzono coraz to lepsze telekomunikacyjne systemy komunikacji, od wynalazku Bell'a zaczynając a na satelitach kończąc;

  • próbowano zaangażować elektronikę aby pomagała liczyć, przy czym dość szybko elektronika ta przestała być analogowa i zaczęła rozumieć tylko zera i jedynki a więc zaczęła być elektroniką cyfrową.

Tak więc pojawiły się trzy światy reprezentowane przez elektroników, którzy tworzyli trzy różne światy, przy czym każdy z nich chciał coś zrobić dla ludzkości, przy czym każdy chciał to zrobić także na polu porozumiewania się ludzi, a więc na polu telekomunikacji.
Każdy z tych światów wytworzył swoje własne usługi, ale żeby je dobrze przeanalizować należy znaleźć dobre wskaźniki oceny usługi. Do poniższych rozważań proponuję użyć trzech wskaźników:

  • jakości rozumianej jako coś co jest dostępne, proste, zawsze działa, każdy może sobie to kupić, nie musi być specjalistą aby to obsługiwać;

  • pasmo rozumiane tu jako ilość informacji którą należy przesłać w czasie;

  • uniwersalność jako wskaźnik tego, do czego taką usługę można zastosować, co z niej można wycisnąć, co w niej ciekawego i zaskakującego jest.

Świat elektroniki medialnej wyprodukować radio i telewizje, ale za chwile zaczął udoskonalać swoje sztandarowe usługi poprawiając uniwersalność. Pojawiły się więc w radiu dodatkowe informacje (RDS) a w telewizji telegazeta.
Świat telefoniarzy wyprodukował sieci telefoniczne a potem zwiększał i pasmo (ISDN) i uniwersalność (też ISDN) wprowadząc takie usługi jak fax, wiadomości SMS, transmisje danych. Trudno jednak im jest przekroczyć pasmo 2Mb/s dla klienta bo zakorzenieni są w 64kb/s używanym w swej podstawowej usłudze jaką jest zwykły telefon (POTS)
Kompyterowcy dość szybko zaczęli swoje komputery łączyć tworząc sieci komputerowe, które początkowo tylko potrafiły przesyłać proste informacje (BITNET) z czasem zaś wymyślono sieć Internet, która początkowo wąskopasmowa zaczeła swoją uniersalnością zaskakiwać (o ile działała)
Dość szybko doszło do wojen, bo każdy ze światów starał się wykazać, że to właśnie on jest najlepszy w tworzeniu usług dla komunikowaniu się ludzi.

Jako pierwszy zaatakował świat komputerowców, którzy starali się wykazać, że nie tylko przez sieć internet wszystko można, ale również można to za darmo. Zaczęli więc za darmo przez Internet rozmawiać tak jak przez telefon, zaczęli realizować wideokonferencje, na których wielkie kompanie świata telekomunikacyjnego zarabiały wielkie pieniądze. Potem zabrali się za świat mediów i zaczeli tworzyć stacje radiowe i telewizyjne, które nadają korzystając z wolności i choć nie mają tyle pasma co elektronicy w świecie mediów jednak nie mają tez koncesji, ograniczeń prawnych i co najważniejsze, ograniczeń terytorialnych.
Na rzuconą rękawicę zaraz odpowiedzieli przedstawiciele świata telekomunikacyjnego. Stwierdzili, ze bez nich jakakolwiek telekomunikacja by nie istniała (chyba po części mieli racje) i dość szybko się scyfrowili. Odbili telefonię sprowadzając większość ruchu telefonicznego w pakiety internetowe (co zwie się telefonią VOIP), zaczęli przyłaczać do sieci Internet wszystkich, w dość przystępnej cenie (przez co wzrosła jakość) oraz zaczęli oferować treść (również ruchome obrazy) przez co narazili się elektronikom ze świata mediów.
Świat mediów nie mógł patrzeć spokojnie na tą wojnę. W końcu oni mają masowego klienta i jego pieniędzy tak chętnie oddać nie chcą.

Zaraz więc wymyślili, że w swoim szerokim paśmie spokojnie upchać można wszystko co internetowe a więc dostęp do internetu i telefonie VOIP zaczeli oferować operatorzy telewizji kablowej. Operatorzy telewizji satelitarnej też przesyłają internetowe dane, a operatorzy treści zaczęli swoje programy uzupełniać o internetową treść zapisaną w formie stron Web, gdyż prosty teletekst nie jest zbyt piękny.
Te trzy wojny doprowadziły do całkowitego załamania się świata elektroniki. Teraz już nie wiadomo kto jest kto, bo każdy robi wszystko. Ortogonalność systemu załamała się i to właśnie zwie się konwergencją.
A przecież wszystkim chodzi tylko o znalezienie tej uniwersalnej telekomunikacyjnej superusługi.

Kolejny raz wyszło, że ludzie nie mogą się ze sobą dogadać.


 

Ponieważ jutro mam wygłosić wykład o konwergencji usług, który to wykład stworzyłem gdzieś na początku 2000 r. (to już 4 lata!, szok!) to aby przypomnieć sobie jego treść napisałem tą bajkę wykorzystując stare slajdy z PowerPointa. Nie mam siły tego poprawiać: "com napisał - napisałem" i niech tak zostanie.


Kategorie: telekomunikacja, zawodowe, _blog


Słowa kluczowe: telekomunikacja, wojna światów, konwergencja, media, GSM, VOIP, VOD


Pliki


Komentarze: (2)

anonim, February 10, 2004 12:00 Skomentuj komentarz


Konwergencja (łac. convergere - zbierać się) to rozwój podobnych form pod wpływem podobnych warunków.

khan-goor, January 17, 2004 00:28 Skomentuj komentarz


com napisał - napisałem.com :)
Skomentuj notkę
23 października 2003 (czwartek), 08:59:59

Telefonowanie

Technologia GSM, której na codzień coraz częściej używamy w miejsce tradycyjnego telefonu stacjonarnego ma jedną ważną cechę, zupełnie nieświadomą dla laików - otóż wprowadza opóźnienia w transmisji głosu.

Te opóźnienia są ważnie nie tylko dla inżynierów. Niby 85ms to nic takiego ale jednak. To 85ms (a więc prawie 1/10 sekundy) powoduje, że rozmowy przez telefon GSM nie mogą mieć aż takiej dynamiki jak rozmowy przeprowadzone przez normalny telefon. A skoro nie ma dynamiki to nie można się więc pokłócić albo też jest pokłócić się trudniej.

Dlaczego? To proste - trudniej wejść w słowo, bo nawet jak już usłyszymy zdanie z którym się nie zgadzamy i musimy już, w tej chwili, natychmiast wykrzyczeć "nie, to nie tak" to usłyszeliśmy to 85ms później, a nasze "nie" dotrze do mówiącego za kolejne 85ms.

Tak więc każda reakcja, na choćby największą głupotę będzie opóźniona o to 170ms co daje mówiącemu wrażenie, że albo tamten wolniej myśli, albo jest bardziej ugodowo nastawiony do referowanej sprawy. Efekt - mniej awantur na łączach, mniej kłótni, mniej obrażonych. Nie wiem, czy o to chodziło inżynierom wymyślającym GSM, pewnie nie - ale tak jakoś im wyszło i tak jest.

A teraz kolejny problem: czy przez to, że trudniej się pokłócić ludzie są lepsi? Pewnie nie, bo takie zakłócenie emocjonalne, mimo iż mamy poczucie że wojen jest mniej, nie zbliża nas do prawdy i mimo, że rozmawiamy, rozumiemy się gorzej, mimo iż komunikujemy nie zbliżamy się do siebie tak bardzo.


Kategorie: telekomunikacja, komunikacja, _blog


Słowa kluczowe: telekomunikacja, komunikacja, GSM, opóźnienia pakietów, VOIP


Komentarze: (3)

mary, October 25, 2003 13:34 Skomentuj komentarz


:) dobre

krisper, October 23, 2003 23:35 Skomentuj komentarz


Brak kłótni nie zawsze oznacza, że wszystko jest ok. Kłótnia klaruje sytuacje i to jest jej zaleta. Bo od tego momentu można zacząć rozmowę "co dalej maturzysto?" albo się rozejść co też jest zazwyczaj rozwiązaniem na dłuższą metę lepszą niż utrzymywanie stanu niepewności.

khan-goor, October 23, 2003 11:32 Skomentuj komentarz


:))
Skomentuj notkę
26 lipca 2003 (sobota), 13:34:34

O rozmawianiu przez telefon.

W zależności od taryfy, jakości połączenia i stresu możemy rozmowy telefoniczne podzielić na 3 rodzaje:

1) Wymiana komunikatów. Mamy z nią doczynienia gdy jakość połączenia jest fatalna ("nic nie słysze, zadzwonię później") albo też taryfa jest taka, że człowiek zastanawia się czy wogóle dzwonić (np. roaming w czasie pobytu w Rosji). Często też z wymianą komunikatów mamy miejsce, gdy naprawdę nie ma nic do powiedzenia albo z jakiegoś powodu wchodzić w głębszy dialog nie chcemy ("Nie będę na obiedzie. Cześć."). Wymiana komunikatów zamyka się w 60 sekundach, choć znam przypadki, że 10 sekund to aż nadto.

2) Wymianę informacji. Taka rozmowa jest już dłuższa gdyż osoby rozmawiające odczuwają radość z tej rozmowy. Ponieważ rozmowy międzymiastowe i międzynarodowe są ostatnio bardzo reklamowane najczęściej na tych relacjach mamy z nimi doczynienia. Wtedy to można zadać pytanie "co u was słychać", które jest tak ogólne, że odpowiedź o ile nie będzie rzetelna (9 symfonia Dworzaka w II programie radia") to będzie tak samo ogólna ("wszyscy zdrowi").

Wymiana informacji to z reguły 2 do 5 minut, no chyba, że ktoś się zagapi i może niechcący przejść na poziom trzeci czyli ...

3) Wymiana myśli. Aby wejść na ten etap komunikacji należy się wyluzować. Osoby rozmawiające muszą zapomnieć o taryfach i rachunkach (przynajmniej ta jedna, która wykonała połączenie). Ponieważ nowe technologie (zwłaszcza VoIP) i nowe, dziwne taryfy (15 centów za 20 minut albo 30 minut do Polski jak kupisz u nas te spodnie) prowokują do długich połączeń z wymianą myśli mamy coraz częściej doczynienia. Rozmowy po 30, 60 albo i 90 minut nie są już  dziwne a ich ograniczeniem często jest temperatura ucha jak przyciska się tą niewygodną słuchawkę albo chęć zrobienia siusiu (tu przychodzą z pomocą telefony bezprzewodowe).

W czasie wymiany myśli naprawdę można wymienić myśli. Długi czas rozmowy powoduje, że po chwili, jak jednak osoba wystrzela się już z wszystkiego co miała powiedzieć to może w końcu posłuchać co ma ten drugi do powiedzenia, więcej - może dopytać się o znaczenie słów, poprosić o wyjaśnienie dokładniej, dojść intencji i podtekstów.

O takim korzystaniu z telefonu marzą wszyscy operatorzy telekomunikacyjni stąd ich reklamy pokazujące ludzi gadających właśnie na tym poziomie: małolata kładzie się na tapczanie i oddzwania do inne małolaty; facet przy biurku wyciąga sie na fotelu, kładzie nogi na biurku  i gada, gada, gada ....


Kategorie: obserwator, komunikacja, telekomunikacja, styl życia, _blog


Słowa kluczowe: telefonia, GSM, filozofia, komunikacja, telefonia


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę

Disclaimers :-) bo w stopce coś wyglądającego mądrze można napisać. Wszystkie powyższe notatki są moim © wymysłem i jako takie związane są ze mną. Ale są też materiały obce, które tu przechowuję lub cytuje ze względu na ich dobrą jakość, na inspiracje, bądź ilustracje prezentowanego lub omawianego tematu. Jeżeli coś narusza czyjeś prawa - proszę o sygnał abym mógł czym prędzej naprawić błąd i naruszeń zaniechać.