Kategoria: apologetyka


30 maja 2021 (niedziela), 20:29:29

Ludzie po potopie (nowa tabelka)

W maju 2021, po publikacji na Fejsie, i zajęciach w grupie IPP-KTW znajduje się błąd w długości życia Teracha.

Powstaje nowa tabelka.

Generacja Patriarcha Rok urodzenia Ile lat po potopie Rok śmierci Syn Kiedy miał syna Ile jeszcze żył Jak długo żył Gregoriański
1 Adam 1   931 Set 130 800 930 -3761
2 Set 131   1043 Eosz 105 807 912 -3631
3 Eosz 236   1141 Kenan 90 815 905 -3526
4 Kenan 326   1236 Mahalaleel 70 840 910 -3436
5 Mahalaleel 396   1291 Jared 65 830 895 -3366
6 Jared 461   1423 Henoch 162 800 962 -3301
7 Henoch 623   988 Metuszelach 65 300 365 -3139
8 Metuszelach 688   1657 Lamek 187 782 969 -3074
9 Lamek 875   1652 Noe 182 595 777 -2887
10 Noe 1057   2007 Sem 500 450 950 -2705
11 Sem 1557   2157 Arpachszad 100 500 600 -2205
12 Arpachszad 1657 2 2095 Szelach 35 403 438 -2105
13 Szelach 1692 440 2125 Eber 30 403 433 -2070
14 Eber 1722 873 2186 Peleg 34 430 464 -2040
15 Peleg 1756 1337 1995 Reu 30 209 239 -2006
16 Reu 1786 1576 2025 Serug 32 207 239 -1976
17 Serug 1818 1815 2048 Nachor 30 200 230 -1944
18 Nachor 1848 2045 1996 Terach 29 119 148 -1914
19 Terach 1877 2193 2082 Abram 70   205 -1885
20 Abram 1947 2398 2122 Izaak 100   175 -1815
21 Izaak 2047     Jakub 60   180 -1715
22 Jakub (Izrael) 2107     12 synów       -1655
23 Lewi                
24 Kehat                
25 Amram                
26 Mojżesz                
                   
Pan Jezus (ale nie było roku 0!) 3762 można więc śpiewać w kolendzie, że "Ach, witaj Zbawco, z dawna czekany, cztery tysiące lat wyglądany" 0
Rząd Kaczyńskiego 5777 to rok 2015 w kalendarzu hebrajskim wg Jerusalem Post   2015
potop - śmierć Metuselacha 1657             -2105
potop - śmierć Lameka 1652             -2110
potop - urodzenie Arpachszada 1655             -2107
potop - moje założenie 1656             -2106
Potop Szwedzki :-) 1655-1658 ale w kalendarzu gregoriańskim     

 

I jeszcze to samo w wersji bitmapy w 300dpi:


Kategorie: apologetyka, biblia, _blog


Słowa kluczowe: noe, abram, abraham, potop, apologetyka, ludzie po potopie, 1655


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
21 kwietnia 2021 (środa), 13:19:19

Baptyści o mszy świętej - stary, ale świetny materiał

Notka z maja 2017 roku

Materiał mocno z innej epoki, i może dlatego warto go przeczytać. Stworzony jest w realiach przed Soborem Watykańskim II dlatego może nie być tak czytelny, bo należy wiedzieć, że odstatnii Sobór kościoła katolickiego niczego nie zmienił, ale poprzez wprowadzenie nowego języka wszystko zaciemnił.

Plik PDF: msza-broszura-baptystów.pdf

 

Dopisek z 2021

Ktoś odświeżył ten materiał zmieniając język ze staropolskiego (XIX wieczny) na współczesny. Super!

Do ściągnięcia współczesne wersja!


Kategorie: katolicyzm, apologetyka, _blog


Słowa kluczowe: msza święta, katolicyzm, przeistoczenie


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
1 lutego 2021 (poniedziałek), 14:24:24

"Jezu nie opuszczaj nas"?

O tym, że katolicy mają niebiblijny, a więc wykrzywiony obraz Boga nie muszę przekonywać pewnym problem jednak jest to, że sama organizacja katolicka, kościół rzymski i jego zawodowi zwodziciele obraz ten wykrzywia.
 
Tu przykład. Pomnik Pana Jezusa, taki XIX-wieczny, dość niemiecki mimo iż stoi w Sosnowcu (wielu tam było bogatych przemysłowców - Niemców) ale pomnik pomnikiem, jaki mamy podpis?
 
JEZU NIE OPUSZCZAJ NAS!

Co?! Tak, taki kit wciskają ludziom księża! 
A co mówi Słowo Boże do wierzących?

Sam [ Pan ] bowiem powiedział: Nie opuszczę cię ani pozostawię.
Śmiało więc mówić możemy: Pan jest wspomożycielem moim, nie ulęknę się, bo cóż może mi uczynić człowiek?
 (Hebr 13 i nie jest to jedyna taka wypowiedź.)

Ale jeszcze jest czas, jeszcze można ten Wielki Babilon upuścić, jeszcze można Boga Prawdziwego szukać, więc szukajmy Go dopóki daje się znaleźć.

IMG_3911


Kategorie: _blog, katolicyzm, apologetyka / katolicyzm


Słowa kluczowe: sosnowiec, jezu nie opuszczaj, herezja


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
8 września 2020 (wtorek), 10:40:40

Sofizmaty, argumentacja - logika zwyciężania sporów

Takie coś znalazłem przed wyjazdem do Leszna

Sofizmaty, argumentacja – logika zwyciężania sporów

Źródło: https://reaperlair.wordpress.com/2013/06/23

Sofizmat – błąd w rozumowaniu (nie w faktach) gdy założenie nie wspiera wniosku, które chce udowodnić

  • ergo: błąd logiczny obalający argument prawdziwy [„odwrócenie kota ogonem”]

  • sofizmat to sztuczka logiczna lub językowa, która służy temu, by jakieś twierdzenie lub oświadczenie zostało uznane za coś, czym w istocie nie jest

1. Akcentowanie – znaczenie stwierdzenia może się zmieniać w zależności od tego, na które słowa zostanie położony nacisk. Może dodać implikacje w zdaniu. W druku zdania akcentuje się za pomocą kursywy. Używany m.in. do wynajdywania luk w zakazach – akcentując to, czego nie wolno, sugeruje się, że inne rzeczy są dopuszczalne. Pomaga przekonać do działań, które spotykają się z niechęcią – przedstawia proponowane działania jako bardziej dopuszczalne.

  • akcent = zmiana znaczenia / dodatkowe znaczenia

  • cytując wypowiedzi przeciwników – można położyć nacisk na to, na co kłaść go nie zamierzali

Przykłady:

  • zapal swojego papierosa – bez akcentowania to polecenie lub propozycja

  • zapal swojego papierosa – konkretna rzecz, którą musisz zapalić, nie np. dywan

  • zapal swojego papierosa – nie papierosa kolegi, który stoi obok

  • zapal swojego papierosa – zamiast wyrzucić lub podać

  • matka powiedziała, żebyśmy nie rzucali wokna ka­mieniami – ale nie ma nic złego w rzucaniu kawałkami metalu – albo rzućmy kamieniami w drzwi

  • polityk X powiedział, że nigdy nie okłamie obywateli – ale może zrobić [zrobi?] gorsze rzeczy

  • prezydent Ameryki zobowiązał się nie bombardować daleko położonych wiosek od bazy A – ale wioska X nie jest aż tak daleko [albo: i właśnie dlatego użył broni biologicznej]

2. Amfibolia – sofizmat wieloznaczności, całe znaczenie stwierdzenia może być odczytane na więcej niż jeden sposób z winy zastosowanej składni, niewłaściwie użytego zaimka [np. on/ona] lub jego braku.

  • Adam ma świetny samochód, ale ma on problemy z podwoziem – on? Adam czy samochód?

  • X dosiadał swego wierzchowca. Parskał i dyszał, więc Y dał mu kostkę cukru – parskał X czy wierzchowiec?

Zastosowanie lub pominięcie słowa „który”:

  • opisałem szczegółowo uszkodzenia mojego kręgosłupa, dołączam go do listu – co dołącza? opis czy kręgosłup?

Zdanie można odczytać na wiele sposobów m.in. przez: źle postawiony przecinek lub niedostatek przecinków

  • słyszałem dzwony z katedry na spacerze alejkami – kto spacerował? dzwony?

Sofizmat używany często przez wróżbitów – gdy wydarzenia już nastąpią, zawsze będzie się mógł odwołać do znaczenia, które zostało spełnione

Cecha sofizmatu: rzeczowniki mogące pełnić rolę czasowników, niejasność co jest podmiotem a co orzeczeniem, stosowanie zaimków [np. horoskopy]

3. Argumentum ad antiquitam – założenie, że coś [np.przekonanie, twierdzenie] jest dobre lub słuszne tylko dlatego, że jest stare. Przyzwyczajenie, automatyczna reakcja [nawyk] pozwala oszczędzić konieczność myślenia.

Wiek twierdzenia nie przekłada się na doświadczenia i jego prawdziwość [lub nieprawdziwość]- wiek =/= jakość.

Postęp = zastępowanie tego, co stare, tym, co lepsze

  • tak robiliśmy zawsze i tak będziemy robić nadal 

  • robimy nasze meble w najlepszy sposób, tak jak zawsze – i zawsze mają te same wady

4. Argumentum ad baculum – perswazja siłowa, odsuwa spór na bok, sięgając po silę jako metodę perswazji (werbalnie lub niewerbalnie za pomocą gestów). Druga osoba grozi, iż niespeł­nienie jej życzeń zaowocuje nieprzyjemnymi konsekwencjami [ból, cierpienie, strata].

  • jeśli nie zrobisz X, obawiam się, że będę zmuszony zrobić Y

  • byłoby lepiej, gdybyś powiedział nam to, co chcemy wie­dzieć. W końcu nie chcielibyśmy, by twoja chora matka, kaleka siostra i cała rodzina cierpiała, czyż nie?

  • *przystawienie pistoletu do skroni* Czy teraz masz zamiar rzucić palenie?

  • Student: Panie profesorze, ciągle nie dostałem odpowiedzi na moje pytanie, a kwestia wydaje mi się naprawdę ważna.
    Profesor: Oczywiście może pan dalej to drążyć, ale proszę pamiętać, że na egzaminie to ja będę osobą pytającą.

  • niewerbalne ad baculum – rzeczy, gesty, które są przejawem siły i mocy w akceptowanym społecznie zakresie, np.’przypadkowe’ przytrzymanie ramienia, dłoni, zablokowanie ruchów ciała, dotknięcie policzka, koszuli, położenie lub objęcia ramienia ręką minimalnie za mocno itp.

Logiczne argumenty nie są bardzo skuteczne przeciw ad baculum

siła [przemoc, broń, pieniądze, groźba] jest podstawowym argumentem

używamy siły, jeżeli uważamy, że jest to w imię wyższej wartości

Sofizmat można wykorzystać, gdy masz siłę i nie musisz bać się konsekwencji jej użycia

Groźba nie musi być bolesna, może być np. uciążliwa

5. Argumentum ad hominem -jeśli nie możesz zaatakować argumentuj, zaatakuj osobę, która go podaje. Skłania słuchaczy do traktowania argumentów przeciwnika za mniej wiarygodne. Teza jest odrzucana ze względu na jakiś nieistotny w kontekście fakt dotyczący osoby, który w danej sytuacji nie ma żadnego znaczenia

  • jesteś miłą osobą, więc ponieś siatkę z zakupami

  • jesteś księdzem, więc mówienie przez ciebie o aborcji nie jest obiektywne

  • doktor X argumentuje za Y, ale nie mówi, że 25 lat temu publikował artykuły popierające eutanazję i aborcję

Zaprzeczanie:

  • nie chcę wspominać o tym, jak… [ad hominem], ale musimy zadać sobie pytanie…

Sofizmat jest próbą przekonania o tym, że zarzuty wobec argumentującego mają jakiś wpływ na rozważaną kwestię

Prawnicy często próbują zdyskredytować zeznania „ustalając charakter świadka” [za pomocą ad hominem]

obelżywe stwierdzenia powinny w miarę możliwości być wprowadzone z widocznymi oporami

6. Argumentum ad hominem [okolicznościowy] – odwołanie się do specjalnych okoliczności dotyczących osoby, z którą toczymy spór, np. poglądy, wyznanie, przynależność do jakiejś organizacji, grupy itp.

  • Jesteś chrześcijaninem, dlatego nie możesz…

  • Żaden spośród tu obecnych nie może sprzeciwiać się X, w przeciwnym razie nie byłoby ich tutaj…

  • Jako miłośnik X będziesz pierwszym, który uzna, że…

podważenie poglądów danej osoby jako reprezentujące wyłącznie jej specjalne okoliczności

  • Ekspert, który prezentuje dowody przeciwko twojemu argumentowi, to ktoś z branży, a jego poglądy odzwierciedlają wyłącznie jego specjalne okoliczności, czyli interes branży

wykorzystanie sofizmatu na swoją korzyść: stosuj okoliczności na tyle szerokie. by doty­czyły dużych grup słuchaczy („Wy, jako członkowie klubu X docenicie…”)

Polityk może budować swój elektorat działaniem dla dobra grup, których dotyczą specjalne okoliczności np. emeryci, mniejszości itp.

7. Argumentum ad hominem [tu quoque – „ty też”] – teza jest odrzucona ze względu na rzekomą niekonsekwencję rozmówcy w ich wcześniejszej wypowiedzi albo działaniach, które nie są istotne w danym kontekście. Zarzucenie, że przeciwnik sam jest winny tego, o czym mówi. Zmiana tematu z twier­dzenia wysuniętego przez przeciwnika na takie, które jest wy­mierzone przeciw niemu.

  • A teraz odniosę się do oskarżenia pani X o to, że celowo wprowadziłem w błąd naszą społeczność co do własnego udziału w firmie, o której mowa. Pozwólcie, że przypomnę, iż oskarżenie to pochodzi od tej samej pani X, która nie odzywała się ani słowem, gdy jej własny zięć korzystał na naszej decyzji co do nad­wyżki ziemi.
    Przyznacie, że nie jest to osoba uprawniona do rzucania oskarżeń.

  • Dlaczego mamy słuchać tego, jak X rozwodzi się na temat korzyści z budowy nowego parkingu, skoro w ze­szłym roku był gorącym przeciwnikiem tego pomysłu?

  • Co do oskarżeń o to, że czasami mogłem sobie w ograni­czonym zakresie pomagać to trudnych sytuacjach, mogę tylko powiedzieć, żebyście spojrzeli na tego pana, który jest bardziej papieski od papieża.

Tu quoque jest błędem logicznym, bo nie odnosi się do omawianego tematu. Wprowadzany jest nowy temat – opinia na temat kogoś, kto jest zaangażowany w sprawę.

Sofizmat tu quoque można zacząć słowami:

  • Niech szanowni koledzy pozwolą, że przypomnę… [X zrobił to samo wcześniej, gorzej i właśnie dlatego jego złośliwe oskarżenia można odrzucić]

Ze względu na niekonsekwencję rozmówcy X we wcześniejszej wypowiedzi albo działaniach, to co mówi X jest nieprawdziwe – więc się myli.

Każdy jest od czasu do czasu niekonsekwentny, niewiele osób ma nieskazitelną przeszłość.

Możesz argumentować, że każdy, kto zmienił zdanie, udowodnił, że przynajmniej czasami się myli i że to właśnie teraz równie dobrze może występować taka okolicz­ność.

8. Argumentum ad misericordiam – dla poparcia konkretnej sprawy odwołujemy się do litości, miłosierdzia, smutku, cierpienia, żalu zamiast do logicznej dyskusji

wywołanie stanu litości jest dla argumentu [prawda/fałsz] bez znaczenia.
litość wpływa na nasze działania i osąd [czy twierdzenie jest prawdziwe / fałszywe]

  • proszę mi nie wstawiać jedynki do indeksu, bo bez stypendium moja rodzina będzie głodować

  • wyobraźmy sobie, jak zwolnienie z pracy wpłynie na pana X, jak wpłynie to na jego żonę i dzieci w obliczu zbliżających się świąt i zimy, która lada dzień przyniesie śnieg i mróz

  • jeśli nie zrobisz X, to będziesz miał na sumieniu tysiące ubogich rodzin, które…

ad misericordiam – pojawia się w argumentach, w których fakty pociągają za sobą konsekwencje

9. Argumentum ad verecundiam – odwołanie się do autorytetu i wywołanie tym samym uczucia skrępowania, poniżenia, zawstydzenia i nieśmiałości. Sofizmatem jest założenie, że ekspert w jednej dziedzinie może poprzeć argument z innej [fałszywy autorytet].

  • Setki wiodących naukowców odrzucają koncepcję ewolucji

  • Dzisiaj nikt nie robi X…

  • X jest profesorem, więc wie co mówi

  • Badania dowiodły, że…

  • Podróżuje po świecie od X lat, dlatego uważam, że powinieneś pojechać do…

  • Produkt X – dla największych gwiazd sportu

  • Założenie: jeśli autorytet [wiedza, doświadczenie, umiejętności]w dziedzinie X wypowiada się na temat dziedziny X, Y, Z, to musi mieć rację

  • Cała współczesna filozofia mówi, że sprawiedliwość to mit, a ty chcesz być odmiennego zdania?

Sofizmat autorytetu można użyć wtedy gdy:

  • źródło zostaje dokładnie wskazane

  • nie dotyczy go konflikt interesów

  • jest autorytetem w dziedzinie

  • wśród autorytetów w danej dziedzinie panuje zgodność

Ludzie mają wielki opór przed podważaniem poglądów kogoś, kto wydaje się mieć o wiele wyższe kwalifikacje, doświadczenie niż zwykli ludzie

Uzasadniając własną (wątpliwą) przesłankę wskazuje się na jakąś osobę, grupę osób, publikację wg. której przesłanka ta jest prawdziwa.

W świecie reklamy gwiazdy i autorytety, zniżają się do poziomu zwykłych ludzi, by udzielić rady w banalnych sprawach i podzielić się swoją szeroką wiedzą np. na temat jedzenia dla psów

Wariant ad verecundiam polega na odwołaniu się do autorytetów w danej dziedzinie, ale niezidentyfikowanych – „wiodący naukowcy”, „najlepsi hodowcy”, „wiele instytutów” itp. ponieważ nie wiemy kim są, przyjmujemy ich autorytet i nieomylność

Wizualny ad verecundiam – np. nazwa, slogan sponsora na ubraniach

Notatki:
M. Pirie – Logika zwyciężania sporów
R. Mayer – Sztuka argumentacji
K. Szymanek – Sztuka argumentacji
A. Schopenhauer – Erystyka
M. Grzesiak – Model grecki

Podobne wpisy:
http://supreme-mind.pl/460/
http://supreme-mind.pl/techniki-erystyczne-czesc-4/
http://supreme-mind.pl/techniki-erystyczne-czesc-5/
http://supreme-mind.pl/metamodel-czesc-1/

10. Aprioryzm – nadajemy pierwszeństwo założeniom i nie pozwalamy, by fakty i to, co zaobserwujemy je zmieniło. Popierając teorię X (bez dowodów), uznajemy ją za prawdziwą i odrzucamy wszystkie istotne dla sprawy fakty.

  • Nie musimy robić / sprawdzać X, bo wiemy przecież, że Y

  • Ponieważ w Tybecie nie ma kotów, zwierzę, które tu mamy, mające kocie uszy, koci ogon, kocie futro i kocie wąsy, jest jednoznacznym dowodem na to, że tybetańskie psy mają wrodzone zdolności aktorskie

  • Wszyscy lekarza mają jakiś zysk na boku. Jeśli lekarz pracuje za marne grosze, mogę powiedzieć tylko tyle, że musi istnieć jakaś ukryta korzyść o której nie wiemy

  • Lek jest skuteczny, bo pacjent wyzdrowiał. Przypadek w którym wyzdrowienie nie nastąpiło, dowodzi tylko tego, że należy przedłużyć podawanie leku.

Sofizmat może być też wykorzystany dla poparcia podjętego osądu wbrew faktom.

Jeśli słuchacze znają fakty z pierwszej ręki, to nie ma sensu odrzucać faktów jako nieprawdziwych. Musisz reinterpretować fakty i pokazać, że nie są tym, na co wyglądają, że nie obalają twojego stwierdzenia, ale wręcz działają na jego korzyść

  • Wciąż utrzymuję, że książki, które zarekomendowałem były najpopularniejsze. Oczywiście nie zaprzeczam, że były to najrzadziej wypożyczane książki w całej biblio­tece, ale biorę to za znak ich popularności. Jak wiadomo, jeśli książka jest naprawdę popularna, ludzie ją kupują albo pożyczają od znajomych, nie czekają, by pożyczyć ją z biblioteki

11. Asekuracja – zabezpieczenie argumentu wieloznacznościami, tak by można było później zmienić jego sens.

Słowa i frazy muszą być starannie dobrane, by można było zmienić ich definicję

  • Premier: powiedziałem, że ostatnią rzeczą, jakiej chcieliśmy na Bliskim Wschodzie, była otwarta wojna i tego się trzymam. Tym, na co się zdecydowaliśmy, sąkontrolowane działania wojenne

  • Powiedzia­łem tylko, że będę w domu o rozsądnej godzinie. Myślę, że w świetle tego, co robiłem, trzecia w nocy to rozsądna godzina

  • Kwota zostanie przelana na konto bankowe – kiedy?

  • Lubię podróżować – czym? gdzie?

Sofizmat ukrywa dwa lub więcej różnych stwierdzeń jako jedno.
Efekt: przekazywana informacja jest bezużyteczna.
kluczowy aspekt: nieuczciwość, celowe wstawianie wieloznaczności by zmylić drugą osobę, wymaga wcześniejszego zaplanowania

12. Bifurkacja – [sofizmat „czerni i bieli” – ograniczonego wyboru] zaprezentowanie tylko dwóch alternatyw tam, gdzie istnieją też inne

  • xalbo y – a czy b – ylub z

  • Cóż, wydaje się, że mamy tylko dwa możliwe rozwiązania…

  • Jeśli nie jesteś z nami, jesteś przeciwko nam

  • Albo pomalujemy drzwi na zielono, albo będą się z nas śmiać i drwić. Ludzie będą uważali, że nie mamy dobrego smaku – staniemy się pośmiewiskiem całej okolicy. Ale to twój wybór, nie chcę w żaden sposób wywierać na ciebie nacisku.

  • Jeśli będziemy importować towary, będziemy w praktyce przenosić miejsca pracy z kraju za granicę. Jeśli będziemy eksportować towary, będziemy wysyłać za granicę naszą własność. Ponieważ musimy albo eksportować albo im­portować, stracimy albo miejsca pracy, albo własność

  • Na świecie są dwa rodzaje ludzi: x i y. Chcesz zostać X, czy będziesz szczęśliwy, mogąc pozostać Y?

Sofizmat prezentuje sytuację w świetle albo/albo, podczas gdy w rzeczy­wistości mamy do czynienia z całym szeregiem możliwości.
Wprowadza nieistotny materiał lub wyklucza pozostałe opcje, które mogą wpłynąć na wynik.

Ogranicz wybór do czegoś nieprzyjemnego lub uciążliwego oraz tego, co doradzasz.
Albo druga strona zrobi to, co sugerujesz, albo życie na świecie dobiegnie końca.

13. Brak oczekiwań – polega na założeniu, że wszystko, co było warte zrobienia lub powiedzenia, zostało już zrobione lub powiedziane.

  • Ta propozycja pojawia się już od dwudziestu lat. Gdyby miała jakąkolwiek wartość, już
    dawno zostałaby wdrożona

  • Jeśli tytoń naprawdę jest taki szkodliwy, dlaczego ludzie już dawno nie zakazali jego używania?

  • Dawniej ludzie nie potrzebowali takiej długiej przerwy świątecznej, dlaczego mieliby jej potrzebować teraz?

  • Gdyby pomiędzy wypijaniem ośmiu kufli piwa dziennie a otyłością był jakiś związek, nie uważasz, że ogromna rzesza, piwoszy już by to zauważyła?

14. Circulus in probando [„koło w kole, krąg w spirali”] – polega na wykorzystaniu jako dowodu faktu, którego autentyczność jest potwierdzana przez samą konkluzję, którą wspiera. Dowodzona teza jest jednocześnie zakładana jako przesłanka:

  • To, że Bóg istnieje, wiemy z biblii. A Biblii możemy ufać dlatego, że jest inspirowana słowem bożym

  • To, co powiedziałem, jest prawdą, bo ja nigdy nie kłamię.

  • X: Proszę cię o to dlatego, że cię szanuję
    Y: Skąd mam wiedzieć, ze rzeczy wiście żywisz do mnie szacunek?
    X: Czy w innym przypadku bym cię o to poprosił?

  • X: Mam diament, więc powinienem być przywódcą
    Y: Dlaczego ty powinieneś zatrzymać diament?
    X: Bo jestem przywódcą

  • X: Czy Bóg istnieje?
    Y: Tak
    X: Skąd wiesz?
    Y: Bo tak pisze w Biblii
    X: Dlaczego myślisz, że w biblii jest napisana prawda?
    Y: Bo to słowo Boga

Błędne koło w definiowaniu polega na powtórzeniu terminu definiowanego w tym członie definicji która ten termin ma wyjaśniać (do definicji jakiegoś terminu używany jest on sam)

  • Stwórca istnieje, bo gdyby nie istniał, to kto stworzyłby świat?

  • Matematyka jest tym, czym matematycy zajmują się dniami, zamiast….

15. Petitio principii [„wyżebrywanie kwestii”] – w argumencie wykorzystuje się coś, co ma zostać ustalone dopiero w konkluzji

  • Sprawiedliwość wymaga podwyższenia zarobków, bo to słuszne, by ludzie zarabiali więcej = sprawiedliwość wymaga podwyższenia zarobków, bo sprawiedliwość wymaga podwyższenia zarobków

Najczęściej spotykana postać sofizmatu wykorzystuje konkluzję przedstawioną innymi słowami jako argument na rzecz tej konkluzji

  • Rząd powinien zabronić sprzedania obrazu do amerykańskiego muzeum, bo powinien zabronić sprzedaży wszystkich narodowych dziel sztuki

  • Nie powinniśmy sprzedawać broni Malezji, bo byłoby z naszej strony niewłaściwym dostarczanie innym krajom środków pozwalających na odbieranie ludzkiego życia

Sofizmat musi zawierać słowa takie jak: ponieważ, bo, zatem itp.

Argument powinien przywoływać rzeczy znane lub akcep­towane po to, by te, które nie są jeszcze znane lub akceptowane, takimi się stały

16. Cum hoc ergo propter hoc [zatem, z tego powodu] – wydarzenia, które mają miejsce
równocześnie, są naturalnie powiązane i nie pozostawia miej­sca ani na zbieg okoliczności, ani na działanie zewnętrznego czynnika wpływającego na te wydarzenia z osobna

zdarzenie A i B = związek przyczynowo-skutkowy

Sofizmat cum hoc łączy wydarzenia, bo mają miejsce równocześnie. Błąd polega na przypuszczeniu,że żadne z wydarzeń nie miałoby miejsca, gdyby nie drugie

  • Prezydent X przyjechał do miasta, okradziono sklep monopolowy [- przypadek?]

  • X modli się za chorego Y – to, że Y wyzdrowiał zawdzięcza modlitwie X i bogu

  • Turysta spotkał w pociągu hiszpańskiego wieśniaka oraz jego żonę. Nigdy wcześniej nie widzieli bananów, więc podarował im po jednym owocu. Gdy wieśniak ugryzł banana pociąg wjechał do tunelu. Wieśniak krzyknął do swojej żony: „Nie jedz tego, od tego się ślepnie!”

  • Wybory sprawiają. że ludzie wydają pieniądze. W roku wyborczym ludzie zawsze wydają więcej

  • Wy­soki poziom przestępczości w USA jest zbieżny z dużą liczbą więźniów, dlatego proponuję,by więźniowie zostali zwolnieni w celu obniżenia ilości popełnianych przestępstw

Analiza regresji – częstotliwość i zakres wydarzeń równoczesnych, obliczanie szansy na to, że zdarzenia są powiązane

17. Dicto simplicter – błąd dużego uogólnienia. Polega na zastosowaniu ogólnej zasady do szczególnego przy­padku, którego specjalne cechy mogą czynić wyjątkowym.

  • Szpinak jest dobry dla dzieci, które rosną

  • Jedzenie orzechów jest zdrowe – nawet dla osób uczulonych?

  • Asia mnie oszukała, więc nie należy wierzyć kobietom

  • Adam mnie okłamał – wszyscy faceci to świnie

  • Każdy wie, że młodociani w kapturach to przestępcy. Ponieważ ten zakapturzony chłopak nie łamie prawa, musi być starszy, niż się wydaje.

  • Jesteś urzędnikiem państwowym. Twoi przed­stawiciele głosowali za tym rozwiązaniem, bo wiedzą, że będzie ono korzystne dla urzędników. Musi być zatem korzystne dla ciebie

  • Z pewnością głosowałeś na X. Jesteś urzędnikiem, a urzędnicy głosowali za X.

Sofizmat stosuje uogólnienia do wszystkich spraw, niezależnie od indywidualnych różnic między nimi. Wyjątki od reguły zawsze mogą się pojawić.

Dicto simpliciter pojawia się wtedy, gdy uznaje się, że jed­nostki (lub ich cechy)odpowiadają stereotypom grupy (lub przesądom)- np.”polacy”, „młodzi”, „bogaci”

18. Fałszywa precyzja – dokładne liczby (których trafności nie można sprawdzić) są wykorzystywane dla zobrazowania nieprecyzyjnych pojęć

  • Ludzie mówią, że poznaniacy są skąpi, ale badania wyka­zały, iż są o 63 % bardziej hojni niż Kaszubi

  • Nasza pasta do zębów jest dwa razy lepsza, niż produkt naszego konkurenta

  • Cztery na pięć osób nie jest w stanie odróżnić margaryny od masła

  • Płyn zabija 99 % wszystkich obecnych w domu zarazków

  • Dzieci z Warszawy mają większą skłonność do rasizmu niż te z Trójmiasta. Badania wykazały, że 10 % więcej…

  • Możemy być w 99 % pewni, że X jest winny – i w 100 %, że nie możesz tego udowodnić

Sofizmat próbuje dodać twierdzeniom większej wiarygodności za pomocą liczb.
Podaj dokładne liczby zwłaszcza wtedy, gdy wyrażasz się wymijająco.

19. Fałszywe odwrócenie – dokonane poprzez przestawienie tematu i przesłanki. Występuje wtedy, gdy np. z faktu, że wszyst­kie koty są zwierzętami, dedukujemy dodatkową informację, że wszystkie zwierzęta są kotami

  • Wszystkie zwierzęta są czworonogami, więc oczywistym jest, ze wszystkie czworonogi to szczury

  • Niektóre śmiertelne istoty nie są kotami z czego wynika, że niektóre koty nie są istotami śmiertelnymi = niektóre koty są nieśmiertelne

  • Ponieważ wiemy, że niektórzy marksiści nie są na­uczycielami, wynika z tego, iż niektórzy nauczyciele nie są marksistami

Cztery typy stwierdzeń

  • wszystkie A są B [błąd logiczny fałszywego odwrócenia] – nie można zamienić stwierdzeń miejscami

  • niektóre A są B [możliwość prawdziwego odwrócenia] – temat i przesłanka obejmują część grupy

  • żadne A nie są B [możliwość prawdziwego odwrócenia]

  • niektóre A nie są B [błąd logiczny fałszywego odwrócenia] – nie można zamienić stwierdzeń miejscami

Wykorzystanie sofizmatu wymaga planowania. Najlepiej, gdy nie informujemy słuchaczy, czy mówimy o „wszystkich”, czy o „niektórych”

  • teksańskie króliki to zwierzęta, które dorastają do ponad metra długości – wszystkie, czy tylko niektóre?

20. Równia pochyła [efekt domina] – dowodzi się, że przyjęcie pierwszego kroku zmusza do uczynienia drugiego, to z kolei do trzeciego, itd., co w końcu zaowocuje konsekwencjami
tragicznymi, niepożądanymi, nieetycznymi, itp. – nieuniknionemu stoczeniu się w dół.

Kolejne kroki mogą przybliżyć nieprzyjemne konsekwencje, ale błędem jest założenie, że muszą
W niektórych przypadkach może istnieć punkt, po którego oddaniu, można już posunąć się dowolnie daleko [„pionowy lot w dół”]

  • A prowadzi do B które prowadzi do gorszego C a to z kolei do najgorszego z najgorszych D

  • X: Czy za milion dolarów wpuściłaby mnie pani do swojego łoża?
    Y: Owszem
    X: Zatem oto jest pięć funtów
    Y: Pięć funtów! Za kogo pan mnie uważa?
    X: To już ustaliliśmy. Teraz negocjujemy cenę.

Sofizmat wprowadza nieistotny materiał w postaci konsekwencji, które doprowadzą do katastrofy. Najczęściej jest używany tam, gdzie pojawia się lęk przed zmianom.
Najlepiej działa na pesymistów.

21. Argumentum ad ignorantiam – wykorzystujemy nasz brak wiedzy na jakiś temat jako przesłankę tego, że jest dokładnie odwrotnie.

  • Na pewno wiedzielibyśmy o X, gdyby to była prawda

  • Oczywiście, że duchy istnieją. Zespoły badaczy poświę­ciły lata starań oraz grube miliony, starając się udowod­nić, że ich nie ma, ale nigdy im się to nie udało

Wersja pozytywna: to, co nie zostało zanegowane musi mieć miejsce
Wersja negatywna: to, co nie zostało udowodnione nie może mieć miejsca

  • Opowieści o pozaziemskich formach życia to nonsens. Wiemy, że one nie istnieją, bo każda próba udowodnienia ich istnienia, całkowicie zawiodła

  • Wszystko, co jest napisane w Biblii, to prawda – nikt nie wykazał, że jest inaczej.

  • Bóg istnieje, bo nikt nie dowiódł, że jest inaczej.

Argument, w którym z faktu, że nie dowiedziono jakiegoś twierdzenia, wnioskuje się o fałszywości tego twierdzenia

  • X: potrafisz dowieść, że A nie istnieje?

  • Y: Nie

  • X: więc musisz uznać A

Ignorancja ma zapewnić poparcie dla twierdzenia, nawet jeśli nasz stan wiedzy jest niewystarczający, by określić, czy dane twierdzenie jest prawdziwe, czy fałszywe

Sofizmat jest użyteczny, jeśli twoje poglądy nie są zgodne z usłyszaną opinią i chcesz przekonać innych do swoich poglądów, odwołując się do braku dowodów na to, że nie są prawdziwe.

Jeżeli istnieją dowody, odrzucasz je za pomocą kolejnych ad ignoratiam, wykazując, że nikt nigdy nie dowiódł, że te dowody są wiarygodne.

22. Jednostronna ocena – błąd logiczny występuje wtedy, gdy pod uwagę brana jest tylko jedna strona danej sprawy. Podjęcie decyzji wymaga zazwyczaj rozważenia zarówno plu­sów, jak i minusów, korzyści i strat.

  • Będzie pan dumny z tej encyklopedii. Pańscy znajomi będą ją podziwiali. Pańskie dzieci z niej skorzystają. Pan także wiele się z niej dowie. Będzie idealnym dodatkiem do pańskiej półki z książkami! – ale sprzedawca nie mówi, że encyklopediajest bardzo, bardzo droga

  • Wszystkie argumenty przemawiają za budową nowej drogi. Droga oznacza postęp i dobrobyt, oznacza przy­szłość dla naszego miasta – trzeba zburzyć tylko twój dom

Sofizmat omija istotny dla argumentu materiał

Inna wersja sofizmatu polega na pójściu na symbo­liczne ustępstwo poprzez przywołanie któregoś ze słabszych argumentów drugiej strony przed wytoczeniem przeważających argumentów wspierających twoje zdanie

  • Oczywiście, jeśli kupimy większy samochód, będziemy musieli wykosztować się na nowe pokrowce na fotele. Ale pomyśl tylko o korzyściach! Wszystkie zakupy zmieszczą się w bagażniku, będziemy mogli jeździć nim na wakacje, będzie ci nim wygodniej wozić dzieci, a ponieważ jest szybszy, będziemy mogli skrócić czas podróży

23. Każde dziecko wie – …że mój pogląd jest słuszny. Dzieci wiedzą więcej niż Google.
Słuchacze, nie chcąc okazać się ignorantami w sprawach powszechnie rozumianych nawet przez dzieci, powinni zachować swoje wątpliwości dla siebie.

Sofizmat odwołuje się do czynników innych niż dowody dla za­pewnienia akceptacji

  • Jak mój uczony kolega jest niewątpliwie świadom, każde dziecko wie, że o kolejności zaspokajania roszczeń wierzy­cieli mówi artykuł 1025 kodeksu postępowania cywilnego

  • Cóż, nawet dla zwykłego siedmiolatka oczywistym jest, że chmury pyłu międzygwiezdnego rozgrzałyby się do stanu żarzenia i emitowałyby promieniowanie ciała do­skonale czarnego, gdyby nie to, że wszechświat stale się rozszerza

  • Każde dziecko wie, że krwiożercze zombie są realnym zagrożeniem współczesnego świata

  • Każdy widzi, że w tym przypadku…

  • Każde dziecko zna opis obcych u Ezechiela, a nawet osoba niespełna rozumu zdaje sobie sprawę, że starożytne kataklizmy zostały spowodowane przez siły kosmiczne.Zwykły pięciolatek potrafi, się domyślić, że maczały w tym palce istoty pozaziemskie, więc jestoczywistym dla każdego, iż ziemia od setek lat jest obiektem ataków. Ponieważ nawetpoczątkujący badacze fenomenu UFO doskonale zdają sobie sprawę z tego, że…

Możesz rozpocząć wypowiedź od „oczywistych” stwierdzeń:

  • Według nas prawdziwość tych poglądów jest niepodważalna

24. Argumentum ad lapidem – polega na całkowitym zignorowaniu argumentu i odmowie dyskutowania o jego podstawowej tezie

  • To mój przyjaciel. Nie chcę słyszeć ani jednego złego słowa na jego temat.

Nie można odrzucić argumentu lub materiału dowodowego, dlatego że stoi w sprzeczności z panującą opinią.

25. Ignoratio elenchi – wykazywanie czego innego niż to, co miało być wykazane, przy zachowaniu pozorów, że wykazuje się właśnie to, o co chodziło.

  • X: czy A jestmoralne?
    Y: z pewnością A jest legalne

  • X: pana A spotkała prawdziwa niesprawiedliwość
    Y: to niekorzystna sytuacja, która…

  • X: czy to zajęcie warte zachodu?
    Y: to z pewnością jest ciężka praca

  • X: czy to prawda, że zrobili państwo dla tych ludzi…
    Y: nie o to przecież chodzi, prawda? Tym, czego dokonaliśmy…

Elenchi przenosi dyskusję na kwestie wygodniejsze dla strony, która stosuje tę taktykę

Sofizmat polega na założeniu, że jedna konkluzja jest rów­na drugiej, podczas gdy tak naprawdę wynikiem są dwa różne wnioski.
Gdy ktoś oskarżony o zrobienie czegoś, co w istocie zrobił, wiarygodnie zaprzecza czemuś innemu.

  • Jak mój klient mógł zlecić to morderstwo? Dowiodłem bez cienia wątpliwości, że w tym czasie nie było go nawet w kraju. – co nie zmienia faktu, że mógł zlecić morderstwo przez telefon

Jeśli używasz tej techniki – im bardziej szczegółowe i złożone będą twoje dowody, tym mniejsza szansa, że ktokolwiek będzie pamiętać co tak naprawdę było zarzutem

26. Na wpół ukryty warunek – słowa wyrażają stwierdzenie ograniczone, ale konstrukcja i akcent pomijają warunkowość

  • praktycznie każdemu jednemu przypadkowi…

  • niemal w każdym przypadku jasno ustalono związek pomiędzy…

  • raczej nie powoduje Y

  • każdej podobnej akcji zwykle towarzyszy…

  • większość przypadków… które niemal bez wyjątku…

Jeśli pojawią się przypadki sprzeczne z zasadą, można wskazać, że twierdzenie nie miało obejmować wszystkich przypadków

Sofizmat ukrywa warunek i usuwa istotną informację

27. Argumentum ad nauseam – polega na ciągłym powtarzaniu swoich racji, zwykle wobec przytłaczających dowodów świadczących prze­ciwko nim, po to, by zostały łatwiej zaakceptowane

Pokonanie oporu przez zmęczenie lub wprowadzenie słuchaczy w błąd, aby myśleli, że wszystkie wątpliwości zostały już rozwiane.

  • Rzeczy są po tym bielsze niż po wybielaczu, naprawdę bielsze niż po wybielaczu, tak, bielsze niż po wybielaczu

  • Na żądanie podania się do dymisji odpowiedziałem 9 li­stopada, stwierdzając, że nie mam nic do dodania do mego oświadczenia z 4 czerwca. W tej chwili nie będę wypowiadał się szerzej na ten temat.

28. Nieistotny humor – do dyskusji wprowadza się zabawny materiał niemający z nią nic wspólnego, by odwrócić uwagę od argumentu

  • Stanowisko mojego przeciwnika przypomniało mi pewną anegdotę…

  • X: Co pan w ogóle wie o rolnictwie? Ile na przy­kład palców u nogi ma świnia?
    Y: Dlaczego nie zdejmie pan butów i nie po­liczy?

  • Biskup: twierdzi pan, że pochodzi od małpy. A wolno mi zapytać, czy to od strony dziadka, czy babci?

Sofizmat polega na wykorzystaniu humoru do odwrócenia uwagi od wad i zalet omawianej sprawy. Przerywa wypowiedź i ośmiesza rozmówcę. Ożywia dyskusję i rozprasza uwagę. Daje czas do namysłu.

29. Nieosiągalna doskonałość – niedoskonałość jest wskazywana jako powód do odrzucenia, nawet jeśli inne opcje też nie są doskonale.

  • Powinniśmy zakazać pozyskiwania energii nuklearnej, bo nigdy nie będzie to całkowicie bezpieczne – podobnie jak węgiel i ropa

  • Jestem przeciwny spędzeniu urlopu na greckich wyspach bo nie możemy zagwarantować tego, że będziemy się fam dobrze bawić

  • Musimy zakazać stosowania nowego leku na serce, bo przy jego stosowaniu zdarzają się skutki uboczne w po­staci kłopotów natury neurologicznej

Jeśli żadna z opcji nie jest doskonała, niedoskonałość nie jest podstawą do odrzucenia

Sofizmat może podkopać każdą propozycję. Występuje w dwóch wersjach:

1) odrzucenie propozycji dlatego, że nie idzie wystarczająco daleko, wskazujesz niedoskonałości i sugerujesz, że potrzeba mocniejszego rozwiązania

  • Uwa­żam, że potrzebujemy zastosowania o wiele drastycz­niejszych środków, szerszego spojrzenia na całość pro­blemu i dlatego proponuję, abyśmy…

2) żądanie czegoś daleko wkraczającego poza możliwości tych, którzy podejmują decyzję, i w ten sposób przeciwstawić coś, czego nie mogą zrobić, czemuś, co zrobić mogą

30. Niezaakceptowany entymemat – Entymemat to argument, którego jeden z elementów jest do­rozumiany, a nie stwierdzony. Obie strony akceptują ciche założenie, np:

Polityk o kiepskiej prezencji ma małe szanse zwycięstwa w wyborach,
zatem X ma małe szanse zwycięstwa w wyborach.
Założenie: X jest politykiem o kiepskiej prezencji

Sofizmat powstaje wtedy, gdy niewypowiedziany element nie jest akceptowany

  • X: czy chciałby pan porozmawiać o Biblii?
    Y: jestem buddystą
    Obie strony przyjmują z góry fakt, że buddyści nie dyskutują o Biblii

    X: czy chciałby pan porozmawiać o Biblii?
    Y: buddyści nie dyskutują o Biblii
    Osoba X przypuszcza, że Y jest buddystą

  • Kochanie, jest mi bardzo przykro. Zapracowani ludzie często zapominają o takich sprawach jak rocznice

  • Tak, spóźniłem się. Ostatnio nie sposób polegać na punk­tualności autobusów i pociągów – ale przecież mieszkasz po drugiej stronie ulicy

  • Nie jestem zadowolony z tego, że wybrano X. Nie można być zadowolonym z ludzi, którzy żerują na bogatych wdowach

Podaj ogólne stwierdzenie jako odpowiedź na indywidualną sytuację. Słuchacze automatycznie przyjmą brakujące przypusz­czenie, że ogólna sytuacja odnosi się do tego konkretnego przypadku

31. Argumentum ad novitam – sofizmat polegający na myśleniu, że nowość jest czynnikiem wpływającym na słuszność.

  • Te nowe wieżowce to przyszłość. Sami powinniśmy takie budować.

  • Nowa ekonomia, nowe badania, najnowsze teorie, najświeższe wieści, nowe przekonania

  • Czy będziemy jak zwykle popierać zachłanność, pozwa­lając na wybudowanie kolejnego supermarketu, czy też odpowiemy na nowąświadomość społecznych potrzeb, budując nowoczesną świetlicę dla osób bezrobotnych?

Zarówno nowość, jak i starość (ad antiquitam) mogą być wykorzystane jako sofizmaty w celu wsparcia jakiegoś stanowiska.

Sofizmat ad novitam wprowadza nieistotny fakt w postaci wieku propo­zycji, który ma być argumentem wpływającym na jej akceptację.

To, że coś jest nowe (lub stare) nie oznacza, że jest słuszne, niezawodne, bezpieczne.

32. Argumentum ad numeram – niesłusznie łączy ilość osób popierających dane twierdzenie z tym, czy jest prawdziwe. Sofizmat ad numeram zakłada, że pomysły cieszące się olbrzymim poparciem mają większą szansę na bycie trafnymi.

  • 50 milionów Francuzów nie może się mylić

  • Wszyscy robią X, dlaczego ty nie?

  • 100 pierdylionów klientów na całym świecie nie może się mylić

  • Jeśli nie jest to prawdą, dlaczego miliony ludzi wierzyły w to przez tyle wieków?

To, czy twierdzenie jest prawdziwe, czy fałszywe, nie zależy od ilości zwolenników lub przeciwników. Prosta obserwacja może być błędna, niezależnie od tego, ile milionów ludzi ją potwierdzi.

Sofizmat odwołuje się do liczebności albo do liczby tych, których szanujesz [autorytetów, osób na stanowiskach]

Ad numeram jest bardzo często używany przez demagogów i mówcy przemawiających do tłumów.

Używając tego sofizmatu
a) powinieneś wyrazić oburzenie, że słuszne poglądy podzielane przez tak wiele osób są ignorowane [+ to może być dowód na istnienie zmowy milczenia/spisku wśród elit rządzących]
b) gdy stoisz po stronie mniejszości – powołanie się na przeszłość, kiedy miałeś miałeś przewagę liczebną
c) powołanie się na inne kraje, w których znajduje się potrzebna ci większość

33. Obelżywa analogia – przeciwnik [lub jego zachowanie] porównywany jest z czymś, co wywoła niekorzystne skojarzenia na jego temat u słuchaczy [zdyskredytowanie go, ośmieszenie, wywołanie pogardy]

  • …uśmiech na podobieństwo srebrnej tabliczki na trumnie

  • X zaproponował żebyśmy zagrali w szachy, choć na szachach zna się nie lepiej niż ormiańska gwiazda rocka

  • Aktor poruszał się po scenie zdenerwowany niczym dziewica oczekująca sułtana

  • Pozwólcie, że gratulując mojemu współpracownikowi jego nowej posady, wspomnę o tym, że nie ma na tym stanowisku większego doświadczenia niż rozbeczany pierwszoklasista w pierwszym dniu roku szkolnego

Sofizmat wprowadza dodatkowy materiał nie dotyczący sporu, ale wpływający na jego ocenę. Opiera się na skojarzeniach słuchaczy. Nieprawdziwe porównanie musi zawierać element prawdy.

34. Okrojone znaczenia – polega na mówieniu o jednej rzeczy, a pozwalaniu, by słuchający odczytał drugą.
Używamy słów w powszechnie przyjętym znaczeniu, ale gdy ktoś podważa nasze twierdzenie, uciekamy w dosłowną, sztywną definicję.

  • Powiedzieliśmy tylko, że zainstalujemy centralkę tele­foniczną.
    Nie powiedzieliśmy, że będzie działała.

  • Słuchaj wiem, że powiedziałem, iż będziesz się czul jak milioner.
    Znam wielu milionerów, którzy czują się marnie. Przestań narzekać.

  • Powiedziałem, że jeśli się mylę, stawiam kolejną butelkę.
    Ta tutaj jest pełna mineralnej, ale to niewątpliwie butelka.

  • Powiedziałem, że następnego papierosa zapalę dopiero po jakimś czasie.
    Pięć minut to też jakiś czas.

  • Miałem na myśli, że…

  • Jeśli przeanalizujecie moje słowa…

Sofizmat można zastosować na dwa sposoby:
1. wprowadzenie w błąd przeciwnika na samym początku
2. ucieczka do ograniczonej definicji, by zdobyć silniejszą pozycję w dyskusji

Słowa można rozumieć na dwa sposoby:
1. zacieśnienie słowa – możemy opisać właściwości, do których się odnosimy
2. rozszerzenie słowa – możemy podać przykład
np. wyrażenie „gwiazda filmowa” można przekazać jako:
1. funkcję, jaką pełni aktor odgrywający główną rolę
2. wymienić kilka znanych gwiazd kina

35. Sofizmat genetyki („przeklinanie pochodzenia”) – odrzucasz argument lub opinię, bo nie lubisz jej źródła.
Ludzie mają mniejsze zaufanie do poglądów pochodzących od tych, których nie lubią, niezależnie od cech samego poglądu.

  • Majstrowanie przy genach to pomysł faszystów. Właśnie do tego dążył Hitler.

  • Nie miej takiej obsesji na punkcie punktualności. To Mussolini chciał, żeby wszystkie pociągi przyjeżdżały punk­tualnie

  • Sprzeciw wobec nowego rozkładu jazdy miejskiego auto­busu pochodzi wyłącznie od firmy X i jako taki może zostać zignorowany

Błąd logiczny polega na tym, że zakłada się, iż pochodzenie argumentu wpływa na jego słuszność.

36. Oślepianie nauką – nieistotny materiał w postaci naukowego żargonu uniemożliwia słuchaczom ocenę argumentów na podstawie dowodów.
Sofizmat oznacza specjalizowanie się w naukowym, technicznym żargonie, mające na celu zmylenie słuchaczy tak, by myśleli, że padają słowa o wartości naukowej, wsparte przez obiektywne i empiryczne dowody.

  • Niewielki, udomowiony czworonogi drapieżnik znalazł się w pozycji siedzącej na powierzchni warstwy plecio­nej materii o drobnych oczkach umieszczonej w pozycji horyzontalnej

  • Wykres przepływu ludności dla okresu po godzinach szczytu ujawnia zjawisko dekantacji skoncentrowanych jednostek pasażerskich w grupach otaczających okolice centrum

Stosując ten sofizmat:
1. używaj kwiecistych, ozdobnych sformułowań
2. nigdy nie używaj słów czteroliterowych, zwłaszcza jeśli w ich miejsce można wstawić wyraz dwudziestoczteroliterowy
3. przekształć to, co banalne, trywialne i łatwe do obalenia, w coś głębokiego, robiącego wrażenie i czemu trudno zaprzeczyć

37. Sofizmat hazardzisty (gracza) – wiara, że następna kolejka/rozdanie/rzut w jakiś sposób zależy od poprzedniego. Hazardzista myli prawdopodobieństwo w całej sekwencji z prawdopodobieństwem w jednym z jej elementów.
Każde przypadkowe lub losowe wydarzenie jest odrębne od poprzedniego lub następnych.

  • Do trzech razy sztuka – dwie porażki nie zwiększają szansy na powodzenie za trzecim razem.

  • Na 20 ostatnich rzutów na czerwone padło 13 razy
    To oznacza, że zacznie padać na czarne, więc stawiam na czarne

  • Jestem w tej sprawie po stronie X
    X nie mo­że zawsze się mylić

  • W Paryżu padał deszcz przez połowę miesięcy letnich w ciągu ostat­niego stulecia.
    Ponieważ w ostatnich dwóch latach świe­ciło tam słońce, w tym roku są duże szanse, że będzie lało

  • Ponieważ moje 3 wcześniejsze decyzje były błędne, to – jak sądzę – powód do stwierdzenia, że wyczerpałem już swojego pecha i tym razem podjąłem słuszną decyzję

  • Poprzednich czterech prawników, z którymi miałem do czynienia, było naciągaczami.
    Piąty musi już być lepszy

Możesz wykorzystać sofizmat gracza przez odwołanie się do przekonania, że los jest w jakimś stopniu sprawiedliwy.

38. Pociąg bez hamulców – argument użyty do poparcia działania popiera jego kontynuacje. Gdy osiągniesz pożądany cel, nie możesz wysiąść, musisz pojechać dalej.
Jeśli chcesz zatrzymać się w określonym miejscu, potrzebujesz kolejnego argumentu, by to zrobić.

  • To, że wszyscy płacimy składki na służbę zdrowia, daje państwu wystarczające prawo do zakazania pa­lenia, bo palacze częściej chorują.
    argument: koszt zachowania palaczy nie powinien być przerzucany na innych – to pociąg bez hamulców. Pasuje do każdego zachowania, mającego niekorzystny wpływ na zdrowie.

  • Zgodziliście się na utworzenie w mieście sali do gry w pokera, bo ludzie powinni mieć możliwość uprawiania hazardu, jeśli mają ochotę. Teraz proponuję ustawienie automatów do gry na każdym rogu albo wybudowanie kasyna dokładnie z tego samego powodu.

Sofizmat powstaje wtedy, gdy ktoś przedstawia ogólny argument na poparcie czegoś, co uważa za szczególny przypadek.Słuchający zaczyna się zastanawiać, dlaczego argument powinien być ograniczony tylko do tego przypadku.

Stosując ten sofizmat, odwołaj się do rzeczy, które większość ludzi popiera – ratowanie życia, bezpieczeństwo i wykształcenie dzieci itd.
Wykorzystaj poparcie dla tych rzeczy, by przenieść je na swoją propozycję.

Jeśli chcesz zatrzymać pociąg bez hamulców – wskaż na absurdalne stacje na jego dalszej drodze.

39. Argumentum ad populum – mówca zamiast prezentować istotny dla sprawy materiał, odwołuje się do popularnych przekonań, oczekiwań. Odwołuje się do tłumu, podsyca emocje, wątpliwości i uprzedzenia. Opiera swoje racje tylko na nich. Słowa obliczone są na podniesienie temperatury emocji tłumu.

  • Jestem przeciwny strefom wolnego handlu, bo zamieniają się one w okolice podejrzanych interesów, zaludnione przez „lewych” biznesmenów i spekulantów.

  • Czy musimy patrzeć, jak ulice miast naszego kraju są oddawane ludziom o obcych twarzach? (ksenofobia, implikacja: „obce twarze” nie pasują do naszych ulic)

  • Jeśli pozwolimy na zamknięcie lokalnego sklepiku, będzie to oznaczało, że ciężko zarobione pieniądze wypłyną ze społeczności do kieszeni bogatych biznesmenów w dro­gich samochodach. Lokalny sklepik jest częścią naszego sąsiedztwa, to przyjazne miejsce na naszej ulicy

Stosując ten sofizmat, należy używać słów-kluczy tam, gdzie ludzie uważają, że uprzedzenia są nie na miejscu, np:
mniejszości narodowe = obcy / przybysze

40. Post hoc, ergo propter hoc [„po tym, a więc/zatem na skutek tego”] – błąd polegający na przypuszczeniu, że skoro jedno wydarzenie następuje po innym, to drugie zostało wywo­łane przez pierwsze.

A –> B = B –> A

Pochopnie wnioskuje się, że A jest przyczyną B, wyłącz­nie na podstawie, że B nastąpiło po A. Przesłanka mówiąca, że zdarzenie A wystąpiło przed B, stanowi wsparcie dla poglądu, że A jest przyczyną B, nie może jednak stanowić podstawy twierdzenia o istnieniu związku przyczynowo-skutkowego między A i B.

  • Natychmiast po wprowadzeniu na rynek puszkowanej fasoli liczba nieślubnych dzieci poszybowała wysoko w górę, zjawisko to nie osłabło, dopóki mrożona fasola nie wyparła puszkowanej. Związek jest aż nadto oczywisty.

  • Rozpoczęła się pełnia księżyca i zaraz po tym poprawiła się pogoda, zatem to zmiana fazy księżyca była przyczyną poprawy pogody

  • Chory X modlił się codziennie i prosił Boga o zdrowie, zatem to, że poczuł się lepiej oznacza, że Bóg go uzdrowił

  • X: Zamykanie ludzi w więzieniach to barbarzyństwo. Powinniśmy starać się zrozumieć przestępców i leczyć ich za pomocą otwartych więzień i terapii
    Y: Próbuje się tego w Szwecji od 1984 roku i oto rezul­taty: samobójstwa, wszędzie pełno pijaków, a na pułkach sklepowych brakuje czipsów i coca-coli
    [Sofizmat: połączenie nieprzyjemnych zdarzeń, które nastąpiły później z działaniem tego czynnika]

  • Gdy X zachorował na grypę, wyzdrowiał po wypiciu tłuszczu z nietoperza – zatem tłuszcz z nietoperza to skuteczne lekarstwo

1) Jeśli wykonuje się działanie C w intencji uzyskania skutku D, to gdy D rzeczywiście zaistnieje, jest on kojarzony z działaniem C.

2) Błędem jest wnioskowanie o związku przyczynowo-skutkowym między zjawiskiem A i B na podstawie stwierdzonej zależności statystycznej pomiędzy nimi. Przesłanka nie przesądza o istnieniu takiego związku. Związek statystyczny między A i B może być wywołany czynnikiem C, który jest przyczyną wystąpienia A i B.

3) Innym błędem jest założenie, że istnieje tylko jedna przyczyna zjawiska i niedostrzeganie wielu innych czynników, które mogą mieć wpływ na jego powstawanie.

4) Błędem jest również doszukiwanie się przyczyn wyłącznie w zjawiskach wyjątkowych, nadzwyczajnych, wy­wierających duże wrażenie

  • X jest wegetarianinem i zapadł na rzadką chorobę, zatem to wegetarianizm jest przyczyną choroby

Zdarzenia A i B mogły nastąpić jedno po drugim, ale nie można założyć, że jedno nie miałoby miejsca, gdyby do drugiego nie doszło.
Każde zdarzenie poprzedzane jest przez nieskończoną liczbę innych zdarzeń.

Sofizmat łączy ze sobą wydarzenia wstawiając w lukę pomiędzy nimi serię niewidzialnych zdarzeń.

41. Pozorny dylemat – polega na fałszywym, nieprawidłowym łub mylnym przed­stawieniu dylematu (konsekwencji, wyboru) tam, gdzie on nie istnieje. Dylemat informuje o konsekwencjach różnych działań oraz o tym, że ponieważ musimy podjąć któreś z działań, mu­simy zaakceptować jego konsekwencje.

koniunkcje – odmienne przekonania co do konsekwencji
dysjunkcja – dylemat zostanie uznany za pozorny, jeśli wybór nie wyczerpuje wszystkich opcji

  • Jeśli pozwolimy, by w naszej okolicy stworzono dom opieki dla trudnych nastolatków, będzie on albo pusty, albo pełny. Jeśli będzie pusty, okaże się bezużyteczną stratą pieniędzy, ale jeśli będzie pełny, w okolicy znajdzie się więcej chuliganów, niż jesteśmy w stanie opanować. Dlatego też, niechętnie, ale….

  • X: Jeśli sąd stanie po mojej stronie, nakaże mu zapłacić.
    Jeśli stanie po jego stronie, on wygra swoją pierwszą sprawę i tym samym będzie musiał mi zapłacić.
    Ponie­waż musi zapaść wyrok na jego lub na moją korzyść, muszę dostać swoje pieniądze.
    Y: Wręcz przeciwnie. Jeśli sąd zdecyduje na moją korzyść, postanowi, że nie muszę płacić. Jeśli zdecyduje na korzyść X, będzie to oznaczało, że wciąż nie wygrałem swojej pierwszej sprawy i nie muszę płacić.
    Ponieważ musi zapaść wyrok na jego lub na moją korzyść, tak czy owak nie muszę płacić.

  • X: Jeśli będziesz mówił prawdę, ludzie będą cię nienawidzić, a jeśli będziesz kłamał, bogowie będą cię nienawidzić.
    Ponieważ nie masz innego wyjścia, jak mówić prawdę lub kłamać, będziesz znienawidzony albo przez ludzi, albo przez bogów.
    Y: Jeśli będę kłamał, ludzie będą mnie za to kochać. A jeśli będę mówił prawdę, pokochają mnie bogowie.
    Ponieważ nie mam innego wyjścia, jak kłamać lub mówić prawdę, będę kochany albo przez ludzi albo przez bogów.

Często podawane są informacje nieprawidłowe, a wybór w rzeczywistości nie jest tak ograniczony, jak jest to przedstawiane.
Obrona przed sofizmatem:
a) zaprzeczyć temu, że opisane konsekwencje nastąpią
b) wskazać, że jedna lub obie koniunkcje są fałszywe
c) wykazać, że sam wybór jest fałszywy
d) wykazać, że wybór jest szerszy niż zaprezentowano
e) odbicie dylematu – stworzenie dylematu z tych samych części, ale skierowanych w przeciwną stronę

Stosując sofizmat, wskaż na to, że może dojść do jednej z dwóch sytuacji, a skutki każdej z nich będą niedobre.

42. Pozytywna konkluzja z negatywnych przesłanek – argument, który prowadzi do konkluzji z dwóch przesłanek, nie może mieć dwóch przesłanek negatywnych, ale może mieć jedną, pod warunkiem że konkluzja też będzie negatywna.
Sofizmat występuje wtedy, gdy z dwóch przesłanek, z których przynajm­niej jedna jest negatywna, wyciągamy pozytywną konkluzję.

  • Niektóre koty nie są głupie,
    a wszystkie koty to zwierzęta,
    więc niektóre zwierzęta są głupie.

Jeśli każda rzecz ma inną relację z trzecią, nie mogą razem należeć do jednej klasy.

Sofizmat pozytywnej konkluzji z negatywnych przesłanek sugeruje, że rzeczy należą do jakiejś klasy, mówiąc nam o rzeczach, które do niej nie należą.

43. Proces nieważny – jeśli jakieś określenie w konkluzji odnosi się do całej klasy, to do­wody wskazujące na tę konkluzję też muszą mówić o całej klasie. Sofizmat nieważnego procesu pojawia się, gdy przesłanki mówią tylko o jakiejś części klasy, a w konkluzji nagle pojawia się reszta tej klasy. Innymi słowy,próbujemy dojść do konkluzji na temat rzeczy, co do których nie mamy dowodów.

termin rozłożony – obejmuje całą swoją klasę

  • Wszyscy rowerzyści to ludzie oszczędni, a żadni rolnicy nie są rowerzystami, więc żadni farmerzy nie są oszczędni
    przesłanka: rowerzyści są częścią klasy ludzi oszczędnych
    konkluzja: w całej klasie nie ma ani jednego rolnika

  • Wszyscy komornicy są funkcjonariuszami publicznymi i wszyscy komornicy są bezwzględni, a zatem wszyscy funkcjonariusze publiczni są bezwzględni.

  • Niektórzy Australijczycy to fajni goście, a niektórzy oszu­ści to niefajni goście, więc niektórzy Australijczycy nie są oszustami

44. Przerzucenie ciężaru udowodnienia – prezentowanie twierdzenia bez uzasadnienia przy założeniu, że jeśli słuchacze chcą je odrzucić, muszą udowodnić, że jest nieprawdziwe.

  • Twierdzisz, że Bóg/niewidzialne elfy/demony/ufo/jednorożce nie istnieją? Udowodnij!

  • Wierzę, że sekretny spisek Iluminatów i cyklistów potajemnie kierował wydarzeniami na świecie przez setki lat. Udowodnij mi, że to nie prawda!

Propozycja powinna zostać uzasadniona, a nie opór przed nią.

  • X: Chciałbym…
    Y: Dlaczego?
    X: Podaj mi jeden dobry powód, dlaczego nie…

Sofizmat zakłada, że coś jest akceptowalne, jeśli nie dowiedziono, że jest inaczej.

Stosując ten sofizmat, możesz powiedzieć:

  • Czy możesz mi wskazać przekonujący dowód, który świadczy o tym, że jest inaczej?
    – słuchacz poda przykłady, dając ci szansę na obalenie tych przykładów zamiast przedstawienie argumentów.

45. Quaternio terminorum (sofizmat czterech terminów) – trzylinijkowy argument wymaga, by jeden termin był powtórzony w pierwszych dwóch linijkach i wyeliminowany z konkluzji. Zasada działania: zestawienie ze sobą dwóch rzeczy poprzez ustosunkowanie ich do trzeciej rzeczy.

termin średni – jest powtarzany w przesłankach, znika w konkluzji

Sofizmat quaternio terminorum pojawia się, gdy mamy cztery osobne terminy i nie możemy prawidłowo wyciągnąć konkluzji.

  • Jan siedzi na prawo od Piotra,
    a Piotr
     na prawo od Pawła,
    więc Jan siedzi na prawo od Pawła

  • Jan podziwia Piotra,
    Piotr podziwia Pawła,
    więc Jan podziwia Pawła

  • Chiny są pokojowo usposobione wobec Francji,
    aFrancja jest pokojowo usposobiona wobec USA,
    więc Chiny muszą być pokojowo usposobione wobec USA.

  • Jan jest ojcem Piotra,
    Piotr jest ojcem Pawła,
    więc Jan jest ojcem Pawła

Błąd pojawia się dlatego, że terminy są rozdzielone czasownikiem „być”.
Jeśli w następnej linijce nie pojawia się cały termin, pojawia się sofizmat quaternio terminorum.

  • Jan jest ojcem Piotra,
    a ojciec Piotra (<– termin średni) jest ojcem Pawła,
    więc Jan jest ojcem Pawła

Skuteczne użycie sofizmatu – przemycenie go w grupie porównań i po kilku tego typu zabiegach, przemycić relację, której nie da się przenieść:

  • Kochanie, jestem od ciebie większy, silniejszy, bogatszy
    Mimo to szanuję cię. Ty pozostajesz w takich samych relacjach ze swoją matką,
    więc oczywiste jest, że muszę szanować twoją matkę

46. Reifikacja (konkretyzacja) – polega na przypuszczeniu, że słowa muszą oznaczać prawdziwe rzeczy. Zamiana cech opisowych w rzecz. Traktowania rzeczowników abstrakcyjnych jako przedmioty. Mówienie w jednej formie o rzeczach, które tak naprawdę mogą istnieć w innej – to sofizmat reifikacji.

  • czerwona piłka – sofizmat: przypuszczenie, że czerwień jest obiektem, rzeczą, tylko dlatego, że istnieje słowo na jej określenie

  • zebraliśmy błękit letniego niebai umie­ściliśmy go w kostce niebiańskiego mydła

  • wyrzucił swoją przyszłość do śmieci, i spę­dził resztę popołudnia, starając się ją odnaleźć

  • czerwień wylała się na niebo = niebo się zaczerwieniło

Słowa nie są dowodem na istnienie rzeczy, są narzędziami do mówienia o tym, czego doświadczamy. Używamy słów w charakterze etykiet, wiążąc je z rzeczami po to, żebyśmy nie musieli za każdym razem pokazywać ich palcem.

  • X: Mówisz, że stoisz po stronie wolności, ale cały liberal­ny system demokratyczny ma w sobie esencję zniewolenia.
    Y: No dobra. Możemy to nazywać zniewoleniem. Ale ustalmy, że poprzez „zniewolenie” rozumiemy ludzi głosujących podczas wyborów wedle własnego uznania, mających dostęp do wolnej prasy, niezawisłych sądów itd.

Zastosowanie sofizmatu reifikacji pomoże wykazać, że to, co ludzie twierdzą, iż popierają,
wymaga od nich popierania twojego stanowiska.
Weź wszystkie koncepcje abstrakcyjne, zamień je w prawdziwe byty i zacznij udowadniać, że ich prawdziwa natura jest zgodna z tym, co mówisz.

  • Twierdzisz, że Bóg istnieje, ale przyjrzyjmy się tej kon­cepcji istnienia.
    Możemy mówić o stołach, które istnieją, krzesłach, które istnieją, ale żeby otrzymać czyste istnie­nie, musimy usunąć stoły, krzesła i wszystkie inne rzeczy, które istnieją, po to, by zostało samo istnienie. Usuwając wszystko, co istnieje, otrzymasz istnienie niczego, więc istnienie twojego Boga jest tym samym co nieistnienie.
    Istnienie nie istnieje.

47. Ruchome stanowisko – całkowita zmiana zajmowanego stanowiska (zdania, wypowiedzi), równocześnie twierdząc, że zachowuje się ciągłość.Ucieczka definicyjna.

  • Powiedziałem, że ten projekt mi się podoba, i uważam, że jest dobry.
    Jednak podzielam obiekcje, które od was usły­szałem, i mogę tylko powiedzieć jak bardzo to utwierdza mnie w od dawna posiadanej opinii, że nie wystarczy, by projekt był dobry i się podobał.

  • Powiedziałem, że po tych wyborach będziemy silniejsi.
    Obaj wiemy, że partię może wzmocnić wiele rzeczy. Zawsze uważałem, że źródłem siły jest umiejęt­ność odpowiedzi na krytykę. Teraz, gdy nasze progno­zowane poparcie spadło do 9%, myślę, że…

  • Po wysłuchaniu jego punktu widzenia, czuję, że poprawka posła X polegająca na wstawieniu słowa „nie” do mojej propozycji wyraża ducha tego, co chciałem po­wiedzieć. Akceptuję zatem tę poprawkę jako udosko­nalającą moją propozycję.

  • Przegrana nie może być postrzegana jako porażka. To bardziej nauczka, która…

Sofizmat polega na unikaniu krytyki oryginalnej postawy, przyjmując inną.Krytyka musi się zacząć od nowa i być skierowana pod adresem nowego stanowiska, bo dotychczasowa krytyka była skupiona na czymś innym. Głównym celem taktyki jest ukrycie tego, że się myliłeś.

Ruchome stanowisko w argumentach religijnych – wszystko, czego istnienie zostało zaakceptowane, może być nazwane boskim. Dyskusja o siwobrodym starcu mieszkającym na chmurce w niebie, kończy się na przyjęciu abstrakcyjnej zasady rządzącej wszechświatem.

48. Secundum quid (pospieszne uogólnienie) – uogólnienie na podstawie bardzo nielicznych, niereprezentatywnych przypadków. Przeprowadzenie argumentu od szczególnego przypadku do ogólnej zasady.

  • Byłem na terenie Politechniki Śląskiej przez 10 minut i spotkałem trzy osoby, wszystkie pijane. Wszyscy tutaj muszą trwać w stanie permanentnego upojenia.

  • Nie kupuj tutaj. Kiedyś kupiłem tu ser i okazał się sple­śniały

  • Wszyscy aktorzy to lewicujący wywrotowcy. Pozwólcie, że przytoczę kilka przykładów…

Jedna czy dwie sprawy w szczególnych okolicznościach nie usprawiedliwiają wprowadzenia ogólnej zasady.

Sofizmat możesz zastosować powołując się na jeden lub dwa przypadki, w miarę możliwości dobrze znane, które mogą być dowodami świadczącymi za ogólnym osądem.

49. Słomiana kukła – jest nieprawidłową interpretacją stanowiska przeciwnika, stworzoną przez ciebie w celu jej powalenia. Jeśli nie jesteś w stanie obalić argumentu przeciwnika, pogrążysz właśnie ją.

  • X: Powinniśmy wprowadzić prawo zezwalające na po­siadanie marihuany
    Y: Nie. Społeczeństwo mające nieograniczony dostęp do narkotykówtraci etykę pracy i pragnie tylko natychmia­stowej gratyfikacji.

Kukła tworzona jest jako celowe wyol­brzymienie stanowiska przeciwnika.
Z wieloma poglądami łatwiej dyskutować, jeśli zaatakuje się ich wyolbrzymioną wersję. Każda interpretacja, w którą można łatwo trafić, może posłużyć jako tarcza strzelnicza.

Słomiana kukła jest sofizmatem, bo nie mówi nic na temat prawdziwego argumentu. Jej funkcją jest wywołanie pogardy, która po jej unicestwieniu zostania wymierzona w prawdziwą postać reprezentowaną przez tę kukłę.
Na przykład, obalając postać Darwina, możesz sprawić wrażenie, że obaliłeś teorię ewolucji. Koncentrując atak na słabym przeciwniku, możesz osłabić pozycję głównego przeciwnika.

50. Sofizmat analogii – polega na założeniu, że rzeczy podobne pod jednym względem muszą być podobne też pod innymi. Dokonuje się porównania na podstawie tego, co wiadome, i przechodzi się do założenia, że cechy niewiadome również muszą być podobne.

  • Ciało polityczne, jak każde inne ciało, funkcjonuje naj­lepiej, gdy kierowane jest przez nieskrępowany umysł. Dlatego właśnie rządy autorytarne są skuteczniejsze

  • Niemowlęta są nieprzewidywalne niczym pogoda [-podobna skłonność do moczenia i do wiatrów]

  • Miała skórę jak milion dolarów

  • Gdy nasza kultura dojrzewa, jedyną naturalną kontynu­acją jej rozwoju jest – tak jak w przypadku każdego innego organizmu – wydanie nasion, które będą ją roz­mnażać w odległych krajach

Sekwencja:
nie istnieje, istnieje, już nie istnieje = porównanie z żywymi organizmami.
organizacja = rodzina

Analogie pozwalają mówić o nowych rzeczach, używając określeń, które słuchacze już znają. Nadają historii znaczenie. Błąd polega na założeniu, że skoro pomiędzy dwiema rzeczami istnieją jakieś podobieństwa, to w kwestiach niezbadanych lub nieznanych też będą one do siebie podobne.

Analogia to narzędzie do komunikowania się, nie źródło wiedzy.

Użyj sofizmatu analogii przeciwko osobie, która pierwsza posłużyła się analogią. Przejmij tę wykorzystaną przez przeciwnika i wybierz z niej treści zbieżne z twoją argumentacją.

  • X: Skoro nasza komisja wypłynęła na szerokie wody, pozwolę sobie wyrazić nadzieję, że wszyscy złapiemy raźno za wiosła, żeby nasza podróż przebiegła sprawnie
    Y: Przewodniczący ma rację. Nie możemy jednak za­pominać, że wioślarze są zwykle zakuwani w łańcuchy i chłostani. A gdy statek tonie, idą na dno wraz z nim.

51. Sofizmat istnienia – twierdzenia, które odnoszą się do całej klasy, niekoniecznie informują, czy istnieją jacyś przedstawiciele tej klasy.

  • Wszystkie koty są samolubne – jeśli istnieje coś takiego jak koty, to są one samolubne. Nie sugeruje, że są jakieś koty.
    Niektóre koty są samolubne – istnieje coś takiego jak koty i niektóre z nich są samolubne

  • Wszystkie istoty mające zdolności ponadzmysłowe są wrażliwe na ludzkie emocje, ale niektóre z nich są bar­dziej wrażliwe od innych i zwykle są zaniepokojone, gdy czują strach lub nienawiść

  • Wszystkie ufo to statki kosmiczne i wszystkie statki kosmiczne są pozaziemskie, więc niektóre ufo są po­zaziemskie – ograniczając się tylko do niektórych, sugerujemy, że istnieją

  • Wszyscy policjanci są wysocy, a żaden przyzwoity Ślązak nie jest wysoki, więc niektórzy przyzwoici Ślązacy nie są policjantami – nie ma żadnego dowodu, że istnieje coś takiego, jak przyzwoity Ślązak

Sofizmat pojawia się, gdy wyciągamy kon­kluzję o istnieniu z przesłanek, które tego nie sugerują
przesłanki = wszystko, żadne
konkluzja = niektóre

Sofizmat polega na włączeniu do konkluzji czegoś, na co nie przedstawiono dowodu – domniemanie, że to, o czym mowa, rzeczywiście istnieje

W dyskusji pojawiają się stwierdzenia na temat tego, jakie musiałyby być pewne rzeczy, gdyby istniały, i nagle spotykamy się ze stwierdzeniami na temat niektórych z nich [domniemanie ich istnienia]

52. Sprzeczne przesłanki – jeśli jedna przesłanka jest prawdziwa, druga musi być fałszywa.

  • Wszystko jest śmiertelne, a Bóg nie jest śmiertelny, więc Bóg nie może być wszystkim – przesłanki są sprzeczne, jedna z nich musi być fałszywa. Wniosek jest niesolidny.

  • Jest to prawdziwy profesjonalista, ale czasami istny amator.

  • Mamy dwie przesłanki. Po pierwsze, że mleko jest białe, a po drugie, że nie jest białe. Jeśli prawdą jest, że mleko jest białe, to prawdziwe jest również stwierdzenie, że albo mleko jest białe, albo księżyc zrobiony jest z zielo­nego sera. Ponieważ wiemy też, że mleko nie jest białe, prawdziwa musi być druga opcja, czyli że księżyc zrobiony jest z zielonego sera.

Fałsz w sprzecznych przesłankach może zostać wyko­rzystany do udowodnienia wszystkiego.
Możesz wykorzystać sprzeczności, które są z reguły akceptowane w swobodnej wypowiedzi, i dalej powiązać je twardą logiką.

Prawdziwe przesłanki + prawidłowe rozumowanie = solidny argument

53. Statystki ex-post-facto – stosujemy zasady prawdopodobieństwa w odniesieniu do tego, co już było.

Sofizmat pojawia się, gdy z powodu wystąpienia wydarzeń, które miały na to niewielkie szanse, będziemy domniemywać dzia­łania jakiejś siły nadprzyrodzonej.

  • Jakie mamy niezwykłe szczęście, że nasza planeta ma właściwy dla nas zakres temperatur i atmosferę, którą nasz gatunek może oddychać. W tym musi być coś więcej niż tylko przypadek – mikroorganizmy oddychające amoniakiem na planecie Pierdu-Pierdu mogą stwierdzić dokładnie to samo

  • Pomyśl tylko, gdybyśmy nie zatrzymali się w tym samym hotelu, moglibyśmy się nigdy nie spotkać i nigdy nie pobrać – mogliby spotkać inne osoby, pobrać się z nimi, mówić dokładnie to samo i uważać się za równie szczęśliwych

  • Wyciągnąłem asa pik. Była na to szansa jak 1/52, ale się udało – szansa na wyciągnięcie innej karty była dokładnie taka sama.

  • W środę spotkałem moją ciotkę na Placu Zamkowym. Pomyśl o tysiącach ludzi, którzy tamtędy codziennie przechodzą, a zrozumiesz, jaka mała była szansa, żebyśmy się tam spotkali. Może mamy zdolności telepatyczne?

  • Wierzę, że ta praca była mi przeznaczona. Zobaczyłem ogłoszenie na kartce, którą wiatr przykleił mi do twarzy. Mam przeczucie, że coś zadecydo­wało o tym, że znalazłem się we właściwym miejscu i czasie po to, bym dostał tę pracę.

Sofizmat wykorzystuje statystykę tam, gdzie nie ma na nią miejsca, by wykazać wpływ nieznanych sił. Pojawia się w spekulacjach dotyczących powstania życia i wszechświata, wykazując, jak mała była na to szansa.

54. Stwierdzenie następstwa (konsekwencji) – stwierdzenie skutku pomijając przyczynę zdarzenia, pominięcie faktów.

  • [Kot ugryziony przez chorego na wściekliznę jeża umiera]
    Mamy tu martwego kota
    , więc w okolicy z całą pewno­ścią znajduje się chory na wściekliznę jeż – to jest możliwe, ale nie oznacza, że jeż był chory na wściekliznę. Martwy kot mógł zostać np. rozjechany, rozczłonkowany…

  • Jeśli upuszczę jajko, ono się rozbije. To jajko jest roz­bite, więc musiałem je upuścić – stwierdzenie konsekwencji, coś mogło spaść na jajko lub ktoś inny mógł je upuścić

    • modus ponendo ponens – „tryb poprzez twierdzenie twierdzący”, prawo klasycznego rachunku zdań:

      • Jeśli upuszczę jajko, ono się rozbije
        upuściłem jajko
        więc się rozbiło

      • X był w pracy
        jeśli X był w pracy to widział się z Y
        zatem X widział się z Y

    • modus ponendo tollens

    • modus tollendo ponens

    • modus tollendo tollens

  • Gdyby Chińczycy chcieli pokoju, wspieraliby wymianę kulturalną i sportową.
    Ponieważ wspierają takie wymia­ny, wiemy, że chcą pokoju – mogły istnieć inne powody

  • Gdyby planował otruć żonę, kupiłby truciznę. I rzeczywiście kupił truciznę.
    Gdyby chciał poćwiartować jej ciało, potrzebowałby dużej piły. Taką piłę znaleziono w jego składziku z na­rzędziami.
    Gdyby próbował spalić dowody przestępstwa, kupiłby benzynę. Kanister benzyny znaleziono w jego garażu.
    Gdyby planował zamordowanie swojej żony, wykupiłby na jej nazwisko dodatkowe ubezpieczenie, i rzeczywiście wykupił dodatkowe ubezpieczenie

Osoba podająca takie argumenty myli kolejność skutków i przy­czyn – „jeśli… , to…”. Słuszne jest wykorzystanie przyczyny, by udowodnić skutek, lecz nie na odwrót.
jeśli… – przyczyna
to… – skutek

Sofizmat jest przydatny, jeśli chcesz komuś wmówić motyw. Motywów nie widać, ale działania wywołane przez motywy są widoczne.

55. Ucieczka definicyjna – zmiana znaczenia słów, by pokonać wątpliwości wywołane przez oryginalne sformułowanie stwierdzenia. Zmiana znaczenia zamienia je w inne stwierdzenie.

  • Każdy wie, że gdy mówimy o tym, iż pociąg przyjechał punktualnie, mamy na myśli kolejową definicję punktu­alnego przybycia, czyli takiego, które mieści się w zakresie
    20 minut od podanej w rozkładzie godziny

  • Gdy mówiłem, że nie piłem, miałem na myśli to, że nie piłem więcej niż przy normalnym towarzyskim spotkaniu

  • X: Nie ma pan doświadczenia w walce z terroryzmem
    Y: No cóż, pracowałem jako doradca do spraw walki z terroryzmem dla rządów Malezji i Singapuru, spędziłem też cztery lata w szkole walki z terroryzmem w USA
    X: Chodziło mi o to, że nie ma pan doświadczenia to walce z terroryzmem w Polsce

  • Oczywiście użyłem słowa „oczekiwania” w znaczeniu statystycznym, mnożąc prawdopodobieństwo zysków przez ich wielkość. Nie miałem na myśli tego, że oczekuję, iż cokolwiek się wydarzy

  • Wasza wysokość, gdy stwierdziłem, że rządzą nami tyrani, miałem oczywiście na myśli poborców i urzędników

  • Nie możesz przecież nazwać wycieczki do Bolonii pobytem za granicą

Sofizmat polega na zastąpieniu jednego znaczenia drugim, pod pozorem wyjaśnie­nia tego, co naprawdę miałeś na myśli. Pozwala pokonanemu w sporze zachować twarz poprzez stwierdzenie, że tak naprawdę obstawał przy zupełnie innych poglądach.

56. Ukryta kwantyfikacja – stwierdzenia na temat grupy, wszystkich lub tylko niektórych jej przedstawicieli. Czasami nie jest w ogóle jasne, do kogo odnoszą się stwierdzenia.
Sofizmat występuje wtedy, gdy niejednoznaczność wyrażenia pozwala na nieporozumienie co do zakresu jednostek, o którym mowa.

  • Mechanicy z małych warsztatów to oszuści i złodzieje – zdanie nie mówi, czy chodzi o wszystkich czy tylko niektórych

  • Nie sądzę, że powinniśmy zatrudniać X. Jest zapalonym wędkarzem. Wędkowaniem często pasjonują się ludzie lubiący bez­czynność, co według mnie jest bardzo złym znakiem – słuchacz zamienia słowa „często ludzie lubiący bezczynność” na „tylko ludzie lubiący bezczynność”

  • Nastolatki są kłopotliwe

  • Czy zauważyłeś może, że biskupi są otyli? Przypuszczam, że teraz, gdy X otrzymał mitrę biskupią, przybę­dzie mu tu i ówdzie parę kilo

Mówca nie wspomina ilości, mając nadzieję, że jego uwaga zostanie odczytana jako dotycząca wszystkich przedstawicieli danej grupy.

Sofizmat przypisuje jednostce cechy charakterystyczne grupy, do której należy, poprzez ukrywanie faktu, że cechy te dotyczą tylko niektórych członków grupy.

57. Wędzony śledź (zmiana tematu) – wykorzystuje się nieistotny materiał, by odciągnąć ludzi od przeprowadza­nego wywodu i przejść do innej konkluzji. Im mocniejszy trop, im dłużej utrzymuje się przed nosem rozmówcy, tym skuteczniej odwróci uwagę.

  • X: Policja powinna uniemożliwić obrońcom przyrody urządzanie demonstracji uciążliwych dla reszty społe­czeństwa. W końcu na coś płacimy podatki.
    Y: Z całą pewnością globalne ocieplenie jest nieskoń­czenie gorsze niż odrobina niedogodności, prawda?

  • X: Nigdy nie pamiętasz o moich urodzinach
    Y: Czy mówiłem ci już, jakie masz piękne oczy?

  • X: Właściciele pubów zawsze próbują promować to, co przynosi im największe zyski
    Y: Myślę, że to kwestia przychodzącej i odchodzącej mody. Raz będą promować jasne piwo, bo myślą, że tego chcą klienci, ale rok czy dwa później mogą zacząć promować ciemne, ale z drewnianej beczki

Sofizmat wykorzystuje nieistotny materiał, uniemożliwiając osiągnięcie konkluzji. Powinieneś dobierać śledzie pod kątem tego, co wiesz, że interesuje twoich słuchaczy.

58. Wieloznaczność / sofizmat wieloznaczności – polega na używaniu słów w sposób niejasny. Wyraz, zwrot lub zdanie może posiadać kilka znaczeń.

Sens wypowiedzi odczytuje się na podstawie kształtu językowego i kontekstu jej wygłoszenia [okoliczności towarzyszące wypowiedzi: czas, miejsce, osoba mówiąca, osoba do której się mówi, wypowiedzi wcześniejsze, itp.]

Odbiorca dokonuje wyboru właściwego znaczenia na podstawie swej wiedzy o sprawach istot­nych dla danej tematyki.

  • róg – instrument muzyczny, miejsce przecięcia się dwóch ulic
    X gra na rogu

  • Na podstawie kontekstu stworzonego przez pytanie:
    Czy X potrafi grać na jakimś instrumencie?
    X gra na rogu

  • Ustalono, że jadowite ropuchy, których jad zawiera toksyny bakteryj­ne, mogą być wykorzystane w medycynie – jad wszystkich jadowitych ropuch, czy tylko niektórych gatunków?

  • Dowiedzieliśmy się z pewnych źródeł, że planowane jest wprowadze­nie na rynek nowego modelu fiata – „pewne źródła” oznacza „źródła godne zaufania” czy „jakieś, niektóre źródła”?

  • Wczoraj żniwa przerwały ulewne deszcze – znajomość kontekstu, deszcz nie może zostać przerwany przez żniwa

Sofizmat wieloznaczności stosowany jest w celu wprowadzenia w błąd przeciwnika. Pojawia się zawsze, gdy wykorzystujemy słowa w więcej niż jednym znaczeniu, choć aby rozumowanie było zdrowe, niezbędne jest odczytywanie takiego samego znaczenia.

  • Szczęście oznacza koniec życiowych zmagań – [w sensie: trudności]
    koniec życiowych zmagań to śmierć – [w sensie: życie – zmiana znaczenia]
    tak więc szczęście to śmierć

  • Pół kromki jest lepsze niż nic
    Pieniądze są warte tyle co nic, jeśli nie ma się zdrowia
    Tak więc jeśli nie ma się zdrowia, lepiej mieć pół kromki niż pieniądze

  • Trudno znaleźć w Polsce słonia, więc jeśli akurat jakie­goś masz,
    lepiej go pilnuj, bo jak go zgubisz, już nieznaj­dziesz

  • Może pan być spokojny o to, że pański list zostanie po­traktowany z uwagą, na jaką zasługuje – *list trafia do kosza*

  • Każdy, dla kogo pan X będzie pracował, może się uznać za szczęściarza

  • Biorąc pod należytą uwagę

  • Cóż, to wszystko zależy od tego, co pan rozumie przez to, że jest ze mną całym sercem

Wykorzystanie wielu znaczeń słów za­chęca do przeniesienia akceptacji z jednego pojęcia na inne, które przypadkowo nazywa się tak samo.

59. Wniosek zaprzeczający przesłankom – zaczyna się od stwierdzenia, że pewne rzeczy muszą być praw­dziwe, a następnie wyciąga się wniosek, który temu przeczy.

  • X: Synu, ponieważ nie ma nic pewnego na tym świecie, musimy trzymać się tego, co dyktuje nam doświadczenie
    Y: Naprawdę, tato?
    X: Tak synu. To jest pewne

  • Wszystko musi mieć swoją przyczynę. Ta z kolei musi mieć swój początek w poprzedniej przyczynie. Stąd, że nie można cofać się w ten sposób w nieskończoność, wiemy, iż musi istnieć pierwotny byt [pierwsza przyczyna], który rozpoczął cały proces.
    – jeśli wszystko musi mieć swoją przyczynę, jak może istnieć coś takiego jak pierwotny byt, który nie miał przyczyny?

  • Nieważne, o ile etapów się cofniemy, wszystko musi mieć swój początek. Bóg wszystko rozpoczął

  • Nic nie może trwać wiecznie. Musi istnieć Bóg, który to stworzył – i który trwa wiecznie

  • Nigdy nie wierzcie w to, co ludzie mówią o cudownych lekach – to kłamstwo.
    Właśnie dlatego, że wiecie, iż mówię o tym otwarcie, wiecie też, że mówię prawdę, twierdząc, że mój wężowy olejek jest najbardziej nie­zwykły

Niekonsekwencja jest oznaką błędu. Jeśli wniosek jest sprzeczny z przesłankami, co najmniej jedno z nich musi być fałszywe.

Sofizmat często pojawia się w sporach religijnych. Ludzie myślą o bytach boskich, jako wyłączonych ze wszystkich reguł. „wszystko” = „wszystko, oprócz Boga”

Używając sofizmatu:
a) im dalej od wstępu do konkluzji, tym mniejsza szansa, że słuchacze dostrzegą sprzeczność
b) jeśli twój wniosek dotyczy rzeczy, którym zwykle przypisuje się nadzwyczajne cechy – sofizmat ma większe szanse na pozostanie niezauważonym
c) pozwól mówiącemu wygła­szać stwierdzenia o „wszystkich”, spośród których wyłączony będzie sam mówiący

60. Wydzielenie – przypisujemy jednostkom wcho­dzącym w skład grupy coś, co jest prawdziwe jedynie w odnie­sieniu do grupy jako całości. Może zostać wykorzystane do przypisania sobie
niezasłużonej chwały dzięki członkostwu w zasłużonej grupie.

  • Francuzi są mistrzami rugby. X jest Francuzem, więc naturalnie musi być mistrzem rugby

  • Mój przeciwnik przyjechał z Jaworzna, a nie jest to miasto znane z bystrych umysłów

  • Pozwólcie, że ja to rozstrzygnę. My, Brytyjczycy, mamy większe doświadczenie w rozstrzyganiu sporów niż kto­kolwiek na świecie

  • Kalifornia to bardzo bogaty stan, więc jeśli on stamtąd przyjechał, to też musi być co nieco wart

Wykorzystujemy przymiotniki do opisania całości zamiast jednostek ją tworzących [wieloznaczność rzeczowników w liczbie mnogiej]

Błąd złożonego wydzielenia – podklasy całości mają te same cechy co cała klasa

  • Przeciętne małżeństwo ma 2,2 dzieci, które wychodzą na spacer z 0,7 kota i 0,25 psa. Mają 1,15 samochodu, który jakoś udaje im się zmieścić w 0,33 garażu

  • Piloci oblatywacze regularnie giną, wydaje mi się więc, że kapitan X zginie nie raz i nie dwa

61. Wyjątek potwierdzający regułę – wiele osób, którym przedstawi się przykład zaprzeczający ich twierdzeniu, odrzuci go jako wyjątek potwierdzający regułę.

Sofizmat polega na odrzuceniu słusznego zarzutu wobec argumentu.

  • X: pożycz 5 złotych. Zawsze ci oddawałem.
    Y: a ta pożyczka z zeszłego tygodnia?
    X: to wyjątek potwierdzający regułę. Wiesz, że w końcu ci zwrócę.

  • Odkrycia z dziedziny medycyny są dokonywane na drodze drobiazgowych badań, a nie przez przypadek. Słyszałem, że przez przypadek odkryto penicylinę, ale każdy wie, że to była szansa jedna na milion

Jeśli uznamy wyjątek za szczególny i takim go określimy – akceptujemy fakt, że reguła, której przeczy, zwykle się sprawdza. Jeden przypadek uznajemy za odstępstwo od nienaruszalnej reguły.

62. Wykluczające się założenia – trzylinijkowy argument [sylogizm] ma dwa założenia i konkluzję. Założenia pełnią rolę dowodów, a konkluzja jest wyciągana na ich podstawie.

Sylogizm:
W obu przesłankach i wniosku występują łącznie trzy terminy.
We wniosku występują dwa terminy:
1. termin mniejszy – podmiot wniosku
2. termin większy – orzecznik wniosku
Termin nie występujący we wniosku występuje w obu przesłankach – to termin średni
Przesłanka większa – występuje w niej termin większy
Przesłanka mniejsza – występuje w niej termin mniejszy

  • MaP – P to termin większy
    SaM – M to termin średni
    SaP – S to termin mniejszy
    [diagram Venna]

    [….. brak tekstu …. !!!]

  • Każdy występek [Ma] jest przestępstwem [P] – przesłanka większa
    Każda bigamia [Sa] jest występkiem [M] –przesłanka mniejsza
    Zatem: Każda bigamia [Sa] jest przestępstwem [P]

Sofizmat wykluczających się założeń powstaje, jeśli oba założenia są negatywne = nie można wyciągnąć z niej prawdziwej konkluzji

  • Żaden pracownik budowlany nie jest bankowcem
    a żaden bankowiec nie jest rybakiem,
    więc żaden pracownik budowlany nie jest rybakiem

  • Niektórzy browarnicy nie są głupi,
    a niektórzy głupcy nie są bogaci,
    czyli niektórzy browarnicy nie są bogaci

  • Żaden miłośnik tortów nie jest szczupły,
    a niektórzy pala­cze nie jadają tortów
    więc niektórzy palacze są szczupli

Dokonuje się porównania dwóch rzeczy poprzez związek, którą każda z nich ma z trzecią.
Gdy oba przesłania są negatywne = dwie rzeczy leżą w części lub całości poza klasą trzeciej rzeczy [i niczego nie dowodzą]

Jeśli chcesz wykorzystać ten sofizmat, używaj oczywistych truizmów, trzymaj się tego co jest zgodne z doświadczeniami słuchaczy. Wtedy łatwiej zaakceptują negatywne stwierdzenia jako prawdziwe i dodaj konkluzję, która wydaje się wiarygodna.

63. Sofizmat wypadku – gdy nienaturalne właściwości wy­jątkowego przypadku są wystarczające do usprawiedliwienia odrzucenia ogólnej zasady. Właściwości mogą nie mieć żadnego powiązania ze sporną kwestią i można w nich łatwo dostrzec rzadko spotykany i dopuszczalny wyjątek.

  • X: Powiedział pan, że nigdy nie spotkał tego szpiega. Czy może pan być pewny, że nie znalazł się on obok pana na przykład w tłumie podczas meczu?
    Y: Cóż, nie mogę tego wykluczyć.
    X: Kiedy to zatem miało miejsce i jakie dokumenty zo­stały wtedy przekazane?

  • Powinniśmy odrzucić zasadę, że należy oddawać to, co się należy.
    A co, jeśli jakiś człowiek pożyczy nam broń, a następnie postrada zmysły? Czy naprawdę powinniśmy oddawać broń w ręce szaleńca?

  • Obietnic nie zawsze należy dotrzymywać.
    Przypuśćmy, że znalazłeś się na bezludnej wyspie wraz z austriackim hrabią będącym też szefem międzynarodowej organizacji szpiegowskiej. I przypuśćmy, że jedzenia wystarczy tylko dla jednego z was, a obiecałeś mu…

  • Wszyscy zgadzamy się co do tego, że spalenie urzędu skarbowego jest słuszne, jeśli byłby to jedyny sposób uwolnienia uwięzionych w jego piwnicach wdów i sierot. Dlatego też to, czego się dopuściłem, nie było jednoznacznie złe

  • A co w przypadku, w którym…

Uogólnienie można podważyć za pomocą wyjątkowych wypadków, w których się nie sprawdza.
Sofizmat nie dopuszcza wyjątków.
Jeśli okoliczności odbiegają od normy, można dopuścić wyjątek, który nie obala całego stwierdzenia.
Jeśli chcesz wykorzystać sofizmat – wynajdź najbardziej dziwaczny przypadek, na jaki stać twoją wyobraźnię.

64. Zaprzeczenie przyczynie – nie dopuszczenie możliwości, że różne wydarzenia, mogą mieć podobne skutki.

  • Jeśli za dużo zjem, pochoruję się.
    Ponieważ nie zjadłem za dużo, na pewno nie będę chory

  • Jeśli jest powolny, przegra.
    Ponieważ nie jest powolny, nie przegra – [modus ponendo tollens]

  • Jeśli będziemy mieli silną armie, kraje, które się tego boją, mogą zdecydować się na atak.
    A zatem przez rozbrojenie wyeliminujemy to ryzyko

  • Jeśli będzie się unikało czynników mających niekorzystne konsekwencje, można spodziewać się korzystnego skutku

Inne wydarzenia mogą zaowoco­wać prawie takim samym skutkiem, nawet jeśli wydarzenie, o którym mowa, nie będzie miało miejsca.
Sofizmat potwierdza skutek [„to…”] i zaprzecza przyczynie [„jeśli…”]
Sofizmat przypisuje tylko jedną przyczynę wydarzeniu, choć przyczyn może być kilka. Nie dopuszcza innych możliwości.

65. Zatruwanie studni – sofizmat polega na stosowaniu nieprzyjemnych uwag pod adresem każdego, kto mógłby nie zgadzać się z wybranym stanowiskiem

  • Oczywiście mogą się zdarzyć osoby o skrzywionym osą­dzie, które wolą autobusy od pociągów

  • Wybór szkoły jest jedynie narzędziem, za pomocą którego klasy średnie kupują swoim dzieciom przewagę eduka­cyjną

  • Każdy poza ostatnim idiotą zdaje sobie sprawę, że pie­niądze przeznaczane na edukację są niewystarczające

Zamiast obrażać dyskutanta, osoba zatruwająca studnię dąży do tego, by obrazić każdego, kto odważy się sprzeciwić.

66. Sofizmat plurium interrogationum [złożone pytanie] – kilka pytań zostaje połączonych w jedno w ten sposób, by trzeba było na nie odpowiedzieć „tak” lub „nie”, osoba, której zostało
ono zadane, nie ma możliwości udzielenia odrębnych odpo­wiedzi na każde z pytań.
Inna wersja polega na stawianiu pytania z nieprawdziwym, albo wątpliwym założeniem

  • Czy przestał pan już bić swoją żonę?

  • Czy ten mężczyzna miał coś w ręku? mogła to być broń? mierzył z niej do kogoś?

  • Czy wywołane przez pana firmę zanieczyszczenie śro­dowiska zwiększyło, czy zmniejszyło pańskie dochody? Czy pańskie mataczenia zaowocowały dla pana awan­sem?

  • Dlaczego zmusiłeś żonę, by zmieniła testament na twoją korzyść? I dlaczego poszedłeś potem do sklepu z arty­kułami chemicznymi po trutkę na szczury? Dlaczego później…?

Pytania zaczynają się często od słów „kto” i „dlaczego” – dotyczą faktów, które nie zostały jeszcze ustalone.

67. Życzeniowe myślenie – dopuszczamy twierdzenie dlatego, że chcie­libyśmy, by było prawdziwe, a nie dlatego, że jest poparte prawidłowymi argumentami lub przesłankami.
Błąd popełniamy, odrzucając coś tylko z tego powodu, że nie chcemy, by było prawdą.

  • Nie może umrzeć. Bez niego nie damy sobie rady

  • Pójście do pracy przy tak paskudnej pogodzie nie skoń­czyłoby się dla nikogo niczym dobrym. Myślę, że wezmę sobie dzień wolnego i zostanę w łóżku

  • Oczywiście, że proekologiczne rozmowy odniosą sukces. Gdyby było inaczej, oznaczałoby, że ludzkość jest na najlepszej drodze donikąd

  • Czy nie byłoby miło mieć nadzieję na życie po śmierci?

  • Ten interes odniesie sukces. Będziesz miał olbrzymi zysk z tej inwestycji.

Życzeniowe myślenie wpływa na ocenę sytuację na którą nie mamy wpływu.
Jeśli chcesz użyć sofizmatu do przekonywania innych – odwołaj się do ich życzeń, nie swoich własnych.

68. Znaczące słowa – słowa obliczone na wzbudzenie reakcji bardziej przychylnej lub wro­giej od tej, która wynikałaby z faktów

  • Czy uwierzymy słowom tego przestępcy, czy też słowom człowieka, którego honor i prawość można postawić za wzór?

  • I znowu wyszło na jaw, że… – „wyszło na jaw” sugeruje, że odkryto coś złego, brzydkiego, ukrywanego

  • Niemcom udało się co prawda strzelić gola w pierwszej połowie, ale wysiłki Polaków zostały nagrodzone w dru­giej, kiedy to…

  • Opinia publiczna potrafi odróżnić uprawiane przez partię X kupowanie głosów od realizowania obiet­nic wyborczych przez Y

  • wzywa… = X konsultuje się

  • Czy nie jesteścieporuszeni słuszną sprawą, za którą w tej chwili stoją tysiące zatroskanych demonstrantów na…. ?

  • Czy jesteście bardziej skłonni uwierzyć wyważonym sło­wom szanowanego na świecie publicysty, czy pospiesznie skleconej opinii osoby o powszechnie znanej wątpliwej reputacji?

Stronnicze sformułowania, mocne stwierdzenia są sofizmatem, ponieważ mogą mogą zostać wykorzystane do tego, by wpłynąć na nastawienie do twierdzenia.
Błąd: nastawienie nie jest częścią argumentu
Uczciwa prezentacja argumentu powinna zawierać słowa, które są neutralne.
Przekazanie w wypowiedzi swojego nastawienia w celu wywołania określonej reakcji u odbiorców = sofizmat, dodatkowy materiał: odczucia, emocje, subiektywność
Opis wydarzeń może skłaniać do opowiedzenia się po którejś ze stron poprzez dobór słów, a nie opisywane wydarzenia

Dobierz słowa w taki sposób, by obserwator w ogóle nieznający faktów poczuł różnicę pomiędzy twoim „rozważnym i obiektywnym”,a „bezmyślnym” i „wściekłym atakiem”przeciwnika.

69. Sofizmat winy – ob­winia się kogoś niezależnie od tego, co się stało.
Błąd: przesłanki są nieistotne, gdy deklaracja winy jakiejś osoby poprzedza skutek jej działania

Sofizmat pozwala na atakowanie wszystkiego. Każdy możliwy efekt spotka się z takim samym, negatywnym osądem.

Wykorzystuje fakt, że wolimy dowiadywać się o innych czegoś złego niż dobrego.

Wykorzystanie sofizmatu:przepowiedz niekorzystny efekt, przedstaw alternatywną konsekwencjępoprzedzając ją słowami „a nawet jeśli…”

70. Argumentum ad crumenam – zakłada, że miarą słuszności są pieniądze. Ci, którzy posiadają więcej pieniędzy, mają rację częściej niż ci, którzy ich nie mają.

Pieniądze nie mają nic wspólnego ze słusznością.

  • Klient ma zawsze rację

  • Najdroższe piwo świata – [ale nie najlepsze…]

  • Osoba, która zarabia miliony nie może się tak całkowicie mylić

  • X: Ta taksówka nie ma skrzydeł, nie zdążymy na 10:00
    Y: jak się uda, daję stówę
    X: zapnij pan pasy, startujemy

71. Odwołanie do emocji – Argumentum ad:

  • metum – odwołanie do strachu

  • invidiam – zazdrości

  • odium – nienawiści

  • superstitionem – przesądów

  • superbiam – pychy

  • modum – umiaru

  • sentimens superior – sentyment

72. Idem per idem – polega na użyciu w członie definiującym tego właśnie słowa, które ma być zdefiniowane, lub też słowa bezpośrednio od niego pochodnego

  • Droga to część pasa drogowego drogi publicznej przeznaczona do ruchu lub postoju pojazdów oraz do ruchu pieszych

  • Pragnienie – stan emocjonalno-motywacyjny, w zasadzie świadomy, po­legający na odczuwaniu braku obiektu pragnienia

Przez zaprzeczenie:

  • liberał jest to osoba zwalczająca antyliberalizm




Kategorie: filozofia, lekcja, apologetyka


Słowa kluczowe: lekcja, sofizmat, sofizmaty, logika


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
28 kwietnia 2020 (wtorek), 14:03:03

Dobry tekst dla apologetów

No to małe ćwiczenie dla apologetów aby poszukali i opisali błąd w prezentowanym tu rozważaniu.

jezus puka do drzwiDo drzwi puka Jezus, zza drzwi odpowiada Głos.
Głos:
- Kto tam?
Jezus:
- To ta, Jezus. Przyjmi mnie?
Głos:
- Po co?
Jezus:
- Chcę cie uratować, ochronić?
Głos:
- Przed czym?
Jezus:
- Przed tym, co ci zrobię, jeżeli mnie nie przyjmiesz.

Przy okazji. Zdanie Jezusa zapisane w Objawieniu, w rozdziale 3, wers 20 "Oto stoję u drzwi! Pukam. Jeśli ktoś usłyszy mój głos i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim ucztował, a on ze mną." nie jest przeznaczone dla niewierzących ale dla ludzi w Kościele, dla wierzących w Laocydei, nie niewierzący. Wykorzystywanie go w ewangelizacji, w głoszeniu dobrej nowiny jest lekkim nadużyciem.


Kategorie: _blog, lekcja, apologetyka


Słowa kluczowe: ap3:20, jezus puka, zbawienie


Komentarze: (1)

Maciej, August 15, 2020 21:05 Skomentuj komentarz


Nie przed tym co Ci zrobię(...), tylko przed Twoim wyborem, że chcę spędzić wieczność bez Boga.

Skomentuj notkę
11 stycznia 2020 (sobota), 13:17:17

Rzymskokatolicka sekta

Często rzymscy katolicy nazywają mnie (i nie tylko mnie) sekciarzem. Szymon sprawdził jak używają słów, mi się nie chce tego sprawdzać lepiej, więc zachowuję sobie tu notatki Szymona, bo mogą się przydać.

Definicja:

Sekta - organizacja głosząca ze zbawienie jest tylko w jej ramach, charakteryzuje się również kultem człowieka (guru).

#1. Jak wiemy zbawienie równa się przebaczeniu grzechów. Patrzymy więc w Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK) a tam...

KKK 1495 (skrót) Tylko kapłani, którzy zostali upoważnieni przez władzę kościelną do spowiadania, mogą przebaczać grzechy w imieniu Chrystusa.

#2. W sekcie również jest tak - że tylko guru sekty posiada dostęp do całej prawdy i jest nieomylny:

KKK 2035 Najwyższy stopień uczestnictwa we władzy Chrystusa jest zapewniany przez charyzmat nieomylności. Ma on taki zasięg, jak depozyt Objawienia Bożego (...)

Na moim serwisie jest dostępny cały katechizm KRK - szukaj KKK


Kategorie: _blog, katolicyzm, apologetyka


Słowa kluczowe: sekta, katolicyzm, papież, kkk, katechizm


Komentarze: (1)

brava15, January 13, 2020 18:03 Skomentuj komentarz


Konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen Gentium” pkt 13 i pkt 16 . I znowu pudlo Panie Wojtku ! 

Skomentuj notkę
9 grudnia 2019 (poniedziałek), 14:15:15

Rzeczy, w które wierzy katolik a wierzyć w nie nie warto

Ewangelista: 13 rzeczy, w które wierzyłem jako katolik

Źródło: https://chnnews.pl/slowo/item/4157-ewangelista-13-rzeczy-w-ktore-wierzylem-jako-katolik.html 
Data: 9 grudnia 2019

Mike Shreve został wychowany przez rodziców, którzy byli gorliwymi katolikami. Chodził do szkół parafialnych i był ministrantem.

Jednak, jak pisze, przez lata nikt nie powiedział mu o narodzeniu się na nowo (duchowym odrodzeniu, które następuje, gdy Syn Boży przychodzi, by żyć w sercu osoby, która się nawraca i zaczyna wierzyć).

"Jezus mówił o tym doświadczeniu jako zasadniczym dla zbawienia (J. 3,1-5; Ef. 3,17). Kiedy spotkałem osobiście prawdziwego, żywego Boga, zyskałem wielki zapał, by czytać Biblię. Byłem zaskoczony, kiedy tradycyjne katolickie przekonania, które wcześniej przyjmowałem bez wątpienia, zaczęły się rozwiązywać jedno za drugim" - pisze Shreve w artykule.

Podkreśla, że jako naśladowca Jezusa "nie może już przyjmować tego, czego nie popiera Pismo Święte".

Nie chce być "napastliwym ani niegrzecznym", ale pragnie "pomóc" katolikom odnaleźć "pełnię prawdy".

Wymienia 13 punktów, które mogą "doprowadzić do chwały tego, co Biblia oferuje, wszystkich tych, którzy mają otwarte serca":

 

1. Eksluzywność rzymskiego katolicyzmu.

Koncepcja, że Kościół katolicki jest jedynym prawdziwym Kościołem, nie może być prawdziwa. Kościół Boga nie jest identyfikowany przez członkostwo w organizacji. To organizm ponaddenominacyjny składający się ze wszystkich, którzy zostali "ożywieni" w Chrystusie (przyjęli "nowego Ducha" i Duch w nich mieszka - Ef. 2,1; Ez. 36,26-27).

2. Nieomylność papieża.

Historia pokazuje, że wielu papieży podejmowało niewłaściwe, a nawet bezbożne decyzje, sprawując urząd. Żaden zwykły człowiek nie jest jedynym wikariuszem Chrystusa na ziemi, głównym reprezentantem Pana Jezusa Chrystusa na tym świecie. Bóg wyznacza apostołów, proroków, pasterzy, nauczycieli i ewangelistów w Kościele (5 służb), którzy reprezentują Go i wypełniają różne poziomy autorytetu w służbie, ale nikt z nich nie może uznawać siebie za nieomylnego (Ef. 4,10-12).

3. Chrzest niemowląt.

Choć Biblia popiera poświęcanie niemowlat, to nie aprobuje ich chrztu. Pismo Święte wyjaśnia, że człowiek, który "uwierzy i zostanie ochrzczony" będzie zbawiony (Mk. 16,16). To jasne wskazanie, że chrzest powinien nastąpić po szczerym i świadomym nawróceniu się na chrześcijaństwo.

Pokuta również jest potrzebna (Dz. 2,38: "A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego".) Co więcej, Biblia nie popiera praktyki kropienia. Samo słowo "chrzest" (eng. baptism, gr. baptidzo, red.) oznacza pełne zanurzenie.

4. Spowiedź i pokuta.

Potrzeba spowiadania się księdzu i sakrament pokuty są podkreślane w katolicyzmie w odniesieniu do problemu grzechu. Jednak Biblia uczy, że powinniśmy wyznawać grzechy Bogu, a nie jakiemuś posługującemu. Bóg obiecuje:

"Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. (1 J. 1,9). Jeden werset nadmienia też, że powinniśmy wyznawać swoje winy innym wierzącym i modlić się o siebie nawzajem (Jk. 5,16).

To prawda, że Jezus powiedział swoim uczniom: "Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane." (J. 20,23), ale ten fragment nie może być wykorzystany jako dowód na to, że odpuszczanie grzechów jest ekskluzywnym prawem wyświęconych księży. Zresztą, tuż przed wypowiedzeniem tej obietnicy, Jezus tchnął na uczniów i powiedział: "weźmijcie Ducha Świętego" (J. 20,22). To wskazuje, że wszyscy ludzie pełni Ducha Świętego mogą dzielić się wiedzą, która przynosi przebaczenie grzechów osobom szukającym pojednania z Bogiem (Dz. 2; 10,44-48;19,1-7).

Sakrament pokuty w Kościele katolickim pozbawia krzyż mocy. Co daje przebaczenie osobie pokutującej - powtórzenie 7 razy "zdrowaś Mario" i 10 "Ojcze nasz" czy bycie obmytym drogocenną krwią, którą przelał nasz Zbawiciel? Jezus ostrzegał, byśmy, modląc się, nie używali "daremnych powtórzeń" jak poganie (Mt. 6,7). Jesteśmy zbawieni z łąski (niezasłużoną miłość) przez wiarę, a nie przez religijne uczynki i rytuały (Ef. 2,8).

 

5. Bierzmowanie.

Kościół katolicki uznaje siedem sakramentów. Bierzmowanie jest jednym z trzech najważniejszych (pozostałe dwa to chrzest i komunia).

To prosty rytuał. Biskup robi znak krzyża na czole wiernego olejkiem i ogłasza: "przyjmij znamię daru Ducha Świętego". W tym czasie osoby przystępujące do komunii biorą imię świętego patrona, z którym mają mieć szczególną relację wstawienniczą przez resztę życia. Ceremonia jest przedstawiana jako środek, przez który dary Ducha Świętego są ożywione w życiu katolika i ma on większą siłę, by dzielić się wiarą.

Kiedy miałem 10 lat, przyjąłem bierzmowanie. Niestety jednak, była to tylko ceremonia. Nie nastąpiła żadna zmiana mojego charakteru, nie miało to charakteru ponadnaturalnego, nie doszło do przemieniającego spotkania z mocą Bożą. Te rzeczy wydarzyły się, tyle że wiele lat później, po tym, jak prawdziwie zostałem zbawiony i narodziłem się na nowo.

Kiedy naprawdę przyjąłem chrzest Ducha Świętego, miałem 19 lat. To doświadczenie byłoo wiele wspanialsze od zwykłej ceremonii. Zacząłem mówić w językach (normalny znak bycia wypełnionym Duchem we wczesnym Kościele - Dz. 2,1-7; 10,44-48; 19,1-7; 1 Kor. 14,2). Choć dość często chrzest Duchem Świętym następuje przez nakładanie rąk przez innych wierzących (zwykle liderów), to w moim przypadku było to duchowe spotkanie, które przyszło bezpośrednio od Boga. Zmieniło mnie radykalnie, przyniosło dary Ducha Świętego i niezwykłą świadomość obecności Bożej (1 Kor. 12,1-11).

6. Hierarchia duchownych, kapłaństwo.

Idea elitarnego kapłaństwa, choć znajduje się w Starym Testamencie, nie ma już odniesienia do ery Nowego Przymierza. Dlatego że wraz z przyjściem Ducha Świętego w Dniu Pięćdziesiątnicy każdy prawdziwy wierzący pełni rolę kapłana. Wszyscy chrześcijanie tworzą "święte i królewskie kapłaństwo" (1 P. 2,5;9; Obj. 1,5-6). Słowo "kapłan" oznacza po prostu osobę, która ma dostęp do obecności Bożej i która działa jako przedstawiciel Boga dla tych, którzy są od Niego oddzieleni. To przywileje, które Jezus daje wszystkim zbawionym. Nikt we wczesnym Kościele nie nosił szat duchownych, by wskazywać na swoje "kapłańskie" powołanie. To były zwykłe ubrania i tak powinno być teraz.

7. Celibat dla księży i zakonnic.

Wymóg, by księża pozostawali w celibacie jest niebiblijny i stał sie powodem niepotrzebnego i bolesnego niepowodzenia osobistego w życiu tych, którzy są gorliwi dla Boga, ale nie otrzymali łaski prowadzenia samotnego życia. Apostoł Piotr był żonaty, a jednak jest uznawany za pierwszego papieża. Jak to działa? Kiedy wkradła się tradycja?

Zgodnie z listami apsostoła Pawła, pasterz albo biskup powinien być mężem jednej żony, a nie żyć w celibacie. Choć niektórzy mogą posiadać ten "dar" życia w pojedynkę, by koncentrować się na służbie (jak Paweł - 1 Kor. 7,7), nie jest to wymóg dla wszystkich posługujących. Co więcej, nawet w swoich czasach, Paweł ostrzegał przed pewnymi "szatańskim naukami", które będą promowane przez "duchy zwodnicze". Wymienia w tym kontekście dwa fałszywe przekonania - "zabranianie zawierania związków małżeńskich" i "przyjmowania pokarmów" (1 Tm. 4,3).

 

8. Czyściec i odpusty.

Ten stan pośredni o charakterze piekielnym po śmierci nie jest nauką biblijną. W całym Słowie Bożym tylko dwa miejsca - niebo i piekło - są opisywane jako przeznaczenie osób umierających. Jeden tajemniczy fragment (1 Kor. 3,11-15) może być podstawą do spekulacji, ale nie daje wystarczająco jasnych argumentów, by uznać doktrynę o czyśćcu. Katolicy wydają dużo pieniędzy na zakup odpustów, by ich bliscy mogli wyjść z czyśćca wcześniej. Nie możemy jednak wykupić swojej drogi do sprawiedliwości pieniędzmi, nawet jeśli wydamy miliony dolarów na świece i specjalne msze. Taka dotkryna nie dostrzega wystarczalności tego, czego Jezus dokonał na Golgocie, by nas usprawiedliwić.

9. Świętość.

Władze Kościoła katolickiego przez wieki kanonizowały pewnych wierzących w Chrystusa, którzy okazali większe oddanie Panu. Nazywani są oni świętymi. Jednak, według Biblii, każdy wierzący narodzony na nowo jest świętym, nie tylko ci, którzy osiągnęli wyjątkową pobożność i moralność (1 Kor. 1,2; Ef. 1,1; 4,12; Kol. 1,2; 12). Słowo "święty" oznacza kogoś, kto został "uświęcony" (oczyszczony od skalania grzechu, oddany w świętości Bogu i oddzielony, by wypełnić Jego cel). Niektórzy mogą przejawiać "świętość" bardziej niż inni, ale wszyscy prawdziwi wierzący odziedziczyli ten status.

10. Wstawiennictwo zmarłych świętych.

Katolicy wierzą, że można zwracać się w modlitwie do świętych osób zmarłych. Mają oni wtedy mają wstawiać się za proszącym przed Bogiem. To niebiblijna praktyka. Po pierwsze, kontaktowanie się ze zmarłym jest surowo w Biblii zakazane (Pwt. 18,11). Po drugie, ta koncepcja jest nielogiczna. Co jeśli milion ludzi na świecie jednocześnie prosiłoby Piotra, by wstawiał się za nimi? By skutecznie przetworzyć wszystkie te prośby, on (lub jakikolwiek inny święty, do którego ludzie się zwracają) musiałby być wszechwiedzący i wszechobecny, być w stanie świadomie przetwarzać milion rozmów jednocześnie. Tymczasem te atrybuty posiada tylko Bóg.

11. Poświęcanie się Maryi.

Katolicki kult Maryi jest w pewnych skrajnych przypadkach porównywalny do czczenia bogiń w religiach pogańskich. Tylko Bóg powinien przyjmować nasze oddanie i adorację. Maria nie jest wiecznie dziewicą. Miała dzieci z Józefem po tym, jak poczęła z Ducha Świetego i urodziła Pana Jezusa (Mk. 3,32). Powinna być z pewnością głęboko szanowana za piękno swego charakteru i wierność Bogu, ale to wszystko. Musiała narodzić się na nowo i zostać wypełniona Duchem Świętym w górnej izbie, tak jak uczniowie, by znaleźć zbawienie w Bogu. Biblia nie uczy o jej "niepokalanym poczęciu" ani "wniebowzięciu" - dwóch fundamentalnych katolickich ideach.

12. Figury i ikony.

Bóg nakazał na Górze Synaj, by Jego lud nigdy nie czynił obrazów rzeczy w niebie (eng. in heaven) ani na ziemi, przed którymi by się kłaniali (Wj. 20,4-5). Katolicy twierdzą, że te figury i obrazy są tylko sposobem na wspominanie pewnych szanowanych osób, a nie obiektami czci (jak zdjęcia bliskich, które nosimy w portfelu). Jednak widać, że tym obrazom i figurom różnych świętych i samego Pana przypisywane jest zbyt dużo pełnego czci zachwytu. Bóg jest duchem i powinniśmy Go czcić w duchu i w prawdzie.

13. Transsubstancja.

To idea, że chleb i wino w Komunii dosłownie stają się ciałem i krwią Pana Jezusa. Większość protestantów wierzy w piękno, moc i potrzebę praktykowania Wieczerzy Pańskiej.

Jest to bardzo święte, ale tylko symboliczne. Ponieważ Jezus był "Słowem, które stało się ciałem", spożywanie Słowa w naszej istocie jest ostatecznym aktem "jedzenia Jego ciała" (J. 1,14). Ponieważ Pismo uczy, że "życie jest we krwi", picie wina reprezentuje "picie" ożywczego Ducha Bożego. Za każdym razem, gdy celebrujemy Komunię (co, nawiasem mówiąc, może być robione równie skutecznie w naszym domu bez posługującego), potwierdzamy, że chcemy prowadzić życie wypełnione Słowem i Duchem czyli "spożywać Jego ciało i pić Jego krew" (J. 6,22-59). Biblia wyjaśnia, że spożywając chleb i pijąc wino, upamiętniamy śmierć Pana, aż On powróci (1 Kor. 11,26).

Na zakończenie pragnę jeszcze raz podkreślić, że mam duży szacunek dla gorliwych chrześcijan, którzy są związani z Kościołem katolickim. Na wielkich spotkaniach ewangelizacyjnych, które prowadziłem w Indiach, niektórzy z moich głównych pomocników i zwolenników, byli szczerymi księżmi. Wielu z nich doświadczyło prześladowań ze strony hinduistów z powodu publicznego popierania naszych spotkań. Wielu katolików jest zaangażowanych w ruchy pro-life i to jest godne pochwały.

Wielu z nich szczerze kocha Boga. Zdaję sobie z tego sprawę. Jednak Jezus wyjaśnił w Ew. Jana 4,23, że jeśli mamy być "prawdziwymi czcicielami", to musimy czcić Boga "w duchu i w prawdzie". W tym zawiera się między innymi przyjęcie właściwej doktryny. Więc proszę, módlcie się, jeśli chodzi o te rzeczy i sami je badajcie.

Co najważniejsze, jeśli jesteś katolikiem i nie narodziłeś się jeszcze na nowo, to znajdź miejsce i pomódl się - pokutuj ze wszystkich grzechów, poddaj się panowaniu Jezusa nad swoim życiem i zaproś Go, by przyszedł i żył w twoim sercu. Zobaczysz, że to jest klucz do wszystkiego innego.

Autor artykułu Mike Shreve podróżuje, głosząc ewangelię, od 1971 roku. Podkreśla potrzebę głębszego objawienia Słowa Bożego potwierdzonego przez manifestację Bożej uzdrowieńczej mocy i proroctw. Ma żonę Elizabeth. Jest autorem 14 książek.

Na podstawie: Charisma News

 

Kategorie: _blog, artykuł, apologetyka / katolicyzm, katolicyzm


Słowa kluczowe: katolicyzm, dogmaty, kul maryjny, Transsubstancja


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
3 września 2019 (wtorek), 10:56:56

Bluźnierstwa maryjne

Nabożeństwo 5 sobót to zwodnicza ewangelia, pozostająca w sprzeczności z ewangelią o Panu Jezusie głoszoną przez Jego apostołów.

Ale aby to zbadać należy to znać: zachowuję więc sobie to tu każdy, sam, swoim rozumiem, na podstawie Słowa Bożego w Piśmie Świętym objawionego może sobie sam do dobrych wniosków dojść. Poniżej cytat i całość opracowania przygotowanego przez ludzi, którzy w myśl Listu do Galatów 1:8-9 ściągają na siebie przekleństwo.

Siostra Łucja odpowiada: „Pozostając przez część nocy z 29 na 30 maja 1930 roku w kaplicy z naszym Panem i rozmawiając z Nim o czwartym i piątym pytaniu, poczułam się nagle mocniej owładnięta Bożą obecnością. Jeśli się nie mylę, zostało mi objawione, co następuje: Córko, motyw jest prosty: Jest pięć rodzajów obelg i bluźnierstw wypowiadanych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi

Jest pięć rodzajów obelg i bluźnierstw wypowiadanych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi:

  1. Pierwsze: Bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu.
  2. Drugie: Przeciwko Jej Dziewictwu.
  3. Trzecie: Przeciwko Bożemu Macierzyństwu, kiedy jednocześnie uznaje się Ją wyłącznie jako Matkę człowieka.
  4. Czwarte: Bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść do tej Niepokalanej Matki.
  5. Piąte: Bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach.

Oto, droga córko, motyw, który kazał Niepokalanemu Sercu Maryi prosić mnie o ten mały akt wynagrodzenia. A poza względem dla Niej chciałem poruszyć moje miłosierdzie, aby przebaczyło tym duszom, które miały nieszczęście Ją obrazić. Co do ciebie, zabiegaj nieustannie swymi modlitwami i ofiarami, aby poruszyć Mnie do okazania tym biednym duszom miłosierdzia.

 

 No i jeszcze zabawa w słowa:

Bluźnierstwo to wypowiedź, w której uważa się za Boga ktoś, kto Bogiem nie jest, albo ktoś wypowiada się o Bogu, że nie jest Bogiem
A wg słownika PWN:
bluźnierstwo - znieważanie (słowem lub czynem) czegoś powszechnie szanowanego, szczególnie tego, co religia uznaje za święte (sacrum) 

Zachowuję sobie bo warto tą herezję mieć i jako herezję pokazywać.

ABC NABOŻEŃSTWA PIERWSZYCH  SOBÓT MIESIĄCA 

Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi

 

NABOŻEŃSTWO PIĘCIU PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA
Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi


1. Wielka obietnica Matki Bożej Fatimskiej
W Fatimie 13 lipca 1917 r. Matka Boża powiedziała: „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Bóg chce je uratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli uczyni się to, co wam powiem, wielu zostanie przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie”.
„Przybędę, by prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeśli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie wiele cierpiał. Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje”.

Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień Matka Boża zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej części tajemnicy fatimskiej. Jej przedmiotem było nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. 10 grudnia 1925 r. objawiła się siostrze Łucji Maryja z Dzieciątkiem i pokazała jej cierniami otoczone serce.
Dzieciątko powiedziało:
“Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał”.
Maryja powiedziała:
“Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”.

2. Dlaczego ma to być „pięć sobót” wynagradzających, a nie dziewięć lub siedem na cześć Matki Bożej Bolesnej?
    Siostra Łucja odpowiada: „Pozostając przez część nocy z 29 na 30 maja 1930 roku w kaplicy z naszym Panem i rozmawiając z Nim o czwartym i piątym pytaniu, poczułam się nagle mocniej owładnięta Bożą obecnością. Jeśli się nie mylę, zostało mi objawione, co następuje: Córko, motyw jest prosty: Jest pięć rodzajów obelg i bluźnierstw wypowiadanych przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.
    Pierwsze: Bluźnierstwa przeciw Niepokalanemu Poczęciu.
    Drugie: Przeciwko Jej Dziewictwu.
    Trzecie: Przeciwko Bożemu Macierzyństwu, kiedy jednocześnie uznaje się Ją wyłącznie jako Matkę człowieka.
    Czwarte: Bluźnierstwa tych, którzy starają się otwarcie zaszczepić w sercach dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść do tej Niepokalanej Matki.
    Piąte: Bluźnierstwa tych, którzy urągają Jej bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach. Oto, droga córko, motyw, który kazał Niepokalanemu Sercu Maryi prosić mnie o ten mały akt wynagrodzenia. A poza względem dla Niej chciałem poruszyć moje miłosierdzie, aby przebaczyło tym duszom, które miały nieszczęście Ją obrazić. Co do ciebie, zabiegaj nieustannie swymi modlitwami i ofiarami, aby poruszyć Mnie do okazania tym biednym duszom miłosierdzia”.
    Jezus powiedział do siostry Łucji: „To prawda, moja córko, że wiele dusz zaczyna, lecz mało kto kończy i ci, którzy kończą, mają za cel otrzymanie przyrzeczonych łask. Ja jednak wolę tych, którzy odprawią pięć pierwszych sobót w celu wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu twojej Matki Niebieskiej, niż tych, którzy odprawią piętnaście, bezdusznie i z obojętnością”.

3. Warunki nabożeństwa pierwszych sobót - co jest wymagane, aby uczynić zadość temu nabożeństwu?

Warunek 1 - Spowiedź św. (w pierwszą sobotę miesiąca lub wcześniej!)
„Łucja przedstawiła Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź święta mogła być osiem dni ważna. Jezus odpowiedział: Może nawet wiele dłużej być ważna pod warunkiem, ze ludzie są w stanie łaski, gdy Mnie przyjmują i że mają zamiar zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu Maryi”.
    Spowiedź można odbyć na przykład w ramach pierwszego piątku miesiąca, pamiętając jednak o intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi.
    Do spowiedzi - co istotne - należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. Intencję można wzbudzić podczas przygotowania się do spowiedzi lub w trakcie otrzymywania rozgrzeszenia.

Przed spowiedzią można odmówić taką lub podobną modlitwę:
Boże, pragnę teraz przystąpić do świętego sakramentu pojednania, aby otrzymać przebaczenie za popełnione grzechy, szczególnie za te, którymi świadomie lub nieświadomie zadałem ból Niepokalanemu Sercu Maryi. Niech ta spowiedź wyjedna Twoje miłosierdzie dla mnie oraz dla biednych grzeszników, by Niepokalane Serce Maryi zatriumfowało wśród nas.

Można także podczas otrzymywania rozgrzeszenia odmówić akt żalu:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu, szczególnie za moje grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

Warunek 2 - Komunia św. w pierwszą sobotę miesiąca.

Po przyjęciu Komunii św. należy wzbudzić intencję wynagradzającą. Można odmówić taką lub inną modlitwę:
Najchwalebniejsza Dziewico, Matko Boga i Matko moja! Jednocząc się z Twoim Synem pragnę wynagradzać Ci za grzechy tak wielu ludzi przeciw Twojemu Niepokalanemu Sercu. Mimo własnej nędzy i nieudolności chcę uczynić wszystko, by zadośćuczynić za te obelgi i bluźnierstwa. Pragnę Najświętsza Matko, Ciebie czcić i całym sercem kochać. Tego bowiem ode mnie Bóg oczekuje. I właśnie dlatego, że Cię kocham, uczynię wszystko, co tylko w mojej mocy, abyś przez wszystkich była czczona i kochana. Ty zaś, najmilsza Matko, Ucieczko grzesznych, racz przyjąć ten akt wynagrodzenia, który Ci składam. Przyjmij Go również jako akt zadośćuczynienia za tych, którzy nie wiedzą, co mówią, w bezbożny sposób złorzeczą Tobie. Wyproś im u Boga nawrócenie, aby przez udzieloną im łaskę jeszcze bardziej uwydatniła się Twoja macierzyńska dobroć, potęga i miłosierdzie. Niech i oni przyłączą się do tego hołdu i rozsławiają Twoją świętość i dobroć, głosząc, że jesteś błogosławioną między niewiastami, Matką Boga, której Niepokalane Serce nie ustaje w czułej miłości do każdego człowieka. Amen.

Warunek 3 - Różaniec (jedna część) w pierwszą sobotę miesiąca.
Rozpoczynając różaniec należy wzbudzić intencję wynagradzającą, powiedzieć Matce Najświętszej, że będziemy się modlić, by ratować grzeszników i okazać Jej dowód miłości.
Jeśli modlimy się prywatnie, spróbujmy zrobić to własnymi słowami. Jeżeli odmawiamy różaniec we wspólnocie, można odmówić następującą modlitwę:
Królowo Różańca Świętego. Oto klękamy do modlitwy, by w pierwszą sobotę odmówić różaniec, o który prosiłaś. Chcemy przez niego zadośćuczynić za grzechy swoje, naszych bliskich, naszej Ojczyzny i całego świata. Pragniemy modlić się szczególnie za tych, którzy najdalej odeszli od Boga i najbardziej potrzebują Jego miłosierdzia. Wspomóż nas, abyśmy pamiętali o tej intencji wyznaczonej przez Ciebie. Pomóż nam wynagradzać naszym różańcem cierpienia Twego Niepokalanego Serca i Najświętszego Serca Jezusowego.

Po każdej tajemnicy różańca należy odmówić Modlitwę:
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

Warunek 4 - Piętnastominutowe rozmyślanie nad tajemnicami różańcowymi w pierwszą sobotę miesiąca.
Podejmujemy piętnaście minut rozmyślania o ściśle określonej przez niebo tematyce: mamy pochylić się nad jedną (lub kilkoma) z tajemnic różańca. Możemy rozmyślać nad dowolną tajemnicą, również nowymi tajemnicami: tajemnicami światła.
    Wzbudźmy intencję wynagradzającą za grzeszników, którzy nie chcą słuchać Matki Najświętszej ani być Jej dziećmi, którzy okazują Maryi obojętność, a nawet Ją nienawidzą i wiele czynią, by pomniejszyć Jej chwałę.
    Możemy w tym celu odmówić następującą modlitwę:
Matko Najświętsza, Niepokalana Maryjo!
Z radością przyjmuję Twe zaproszenie do udziału w Twoim rozmyślaniu. W pierwsze soboty otwierasz Swe Niepokalane Serce dla każdego, kto pragnie wlać we własne serce te najważniejsze znaki, jakie Bóg ukazał nam we Fatimie. Proszę, otwórz przede mną Swoje Serce. Ośmielam się prosić o to z całą pokorą, ale i z dziecięcą śmiałością, ponieważ chcę Cię naśladować, ponieważ chcę żyć miłością do Twego Syna, ponieważ pragnę zawsze trwać w stanie łaski i miłować Twój święty Różaniec, wreszcie – ponieważ pragnę wszystkiego, co tylko mogę ofiarowywać w duchu zadośćuczynienia za grzeszników. Daj mi uczestniczyć w Twym rozmyślaniu, a ja obiecuję wprowadzać w życie Słowo, które wlejesz do mego małego serca, by stawało się coraz milsze Tobie, bliższe Tobie, podobniejsze do Twego Niepokalanego Serca. A jeśli chcesz, zawsze możesz zabrać me serce, a dać mi Swoje – jak uczyniłaś to z tyloma swoimi dziećmi. Będę wtedy duszą najszczęśliwszą na świecie!

Piętnastominutowe rozmyślanie (przykładowe tematy rozmyślania nad pierwszą tajemnicą radosną)

4.1. Najpierw odmawia się modlitwę wstępną:
Zjednoczony ze wszystkimi aniołami i świętymi w niebie, zapraszam Ciebie, Maryjo, do rozważania ze mną tajemnic świętego różańca, co czynić chcę na cześć i chwałę Boga oraz dla zbawienia dusz.

4.2. Należy przypomnieć sobie relację ewangeliczną (Łk 1,26 - 38). Odczytaj tekst powoli, w duchu głębokiej modlitwy.

4.3. Z pokora pochyl się nad misterium swojego zbawienia objawionym w tej tajemnicy różańcowej. Rozmyślanie można poprowadzić według następujących punktów:
a. rozważ anielskie przesłanie skierowane do Maryi,
b. rozważ odpowiedź Najświętszej Maryi Panny,
c. rozważ wcielenie Syna Bożego.

4.4. Z kolei zjednocz się z Maryją w ufnej modlitwie. Odmów w skupieniu Litanię Loretańską. Na zakończenie dodaj:
Niebieski Ojcze, zgodnie z Twoją wolą wyrażoną w przesłaniu anioła, Twój Syn Jednorodzony stał się człowiekiem w łonie Najświętszej Dziewicy Maryi. Wysłuchaj moich próśb i dozwól mi znaleźć u Ciebie wsparcie za Jej orędownictwem, ponieważ z wiarą uznaję Ją za prawdziwą Matkę Boga. Amen.

5.5. Na zakończenie wzbudź w sobie postanowienia duchowe.

Będę gorącym sercem miłował Matkę Najświętszą i każdego dnia oddawał Jej cześć.
Będę uczył się od Maryi posłusznego wypełniania woli Bożej, jaką Pan mi ukazuje co dnia.
Obudzę w sobie nabożeństwo do mojego Anioła Stróża.

4. A jeśli ktoś nie może spełnić warunków w sobotę, czy może wypełnić je w niedzielę?
    Siostra Łucja odpowiada: „Tak samo zostanie przyjęte praktykowanie tego nabożeństwa w niedzielę następującą po sobocie, jeśli moi kapłani ze słusznej przyczyny zezwolą na to duszom”.

5. Korzyści: jakie łaski zostały obiecane tym, którzy choć raz je odprawią?
„Duszom, które w ten sposób starają się mi wynagradzać - mówi Matka Najświętsza - obiecuję towarzyszyć w godzinie śmierci z wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia”.

6. Intencja wynagradzająca.
Jak ważna jest intencja zadośćuczynienia, przypomina sam Jezus, który mówił siostrze Łucji, że wartość nabożeństwa uzależniona jest od tego, czy ludzie „mają zamiar zadośćuczynić Niepokalanemu Sercu Maryi”. Dlatego siostra Łucja rozpoczyna swe zapiski uwagą: „Nie zapomnieć o intencji wynagradzania, która jest bardzo ważnym elementem pierwszych sobót”.

7. Warunki rzeczywiście proste, ale czy są wypełniane?
„Jeśli zrobi się to, co ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy”- mówi Maryja. Trzeba zatem wypełnić to, o co prosi Niebo. Prośba Maryi dotyczy czterech warunków, zatem wszystkie cztery należy wypełnić, a nie jedynie dowolnie wybrane. Jeśli mowa jest o intencji wynagradzającej Niepokalanemu Sercu Maryi, to taka intencja winna nam przyświecać w trakcie nabożeństwa pierwszych sobót. Matka Boża prosi, by Jej towarzyszyć przez 15 minut, rozmyślając o tajemnicach różańcowych, zatem nie zapominajmy o medytacji, której temat jest jasno sprecyzowany i nie ma tu dowolności. Maryja prosi ponadto nie tylko o różaniec, ale również o rozmyślanie, zatem zwróćmy uwagę, by nie utożsamiać rozważań w czasie różańca z rozmyślaniem o tajemnicach różańcowych. Pamiętajmy: medytacja, niezależna od modlitwy różańcowej, jest niezmiernie istotna i nie możemy jej pomijać.

8. Czy nabożeństwo pierwszych sobót jest jeszcze dziś aktualne?
Ojciec Święty Benedykt XVI odpowiada: „Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona”. „W tym sensie posłanie nie jest zakończone, chociaż obydwie wielkie dyktatury zniknęły. Trwa cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka, a tym samym nie ustaje szukanie odpowiedzi; dlatego wciąż aktualna pozostaje wskazówka, którą dała nam Maryja. Także w obecnym utrapieniu, gdy siła zła w najprzeróżniejszych formach grozi zdeptaniem wiary. Także teraz koniecznie potrzebujemy tej odpowiedzi, której Matka Boża udzieliła dzieciom”.
Do dziś pozostają również aktualne słowa siostry Łucji: „Najświętsza Maryja Panna obiecała odłożyć bicz wojny na później, jeśli to nabożeństwo będzie propagowane i praktykowane. Możemy dostrzec, że odsuwa Ona tę karę stosownie do wysiłków, jakie są podejmowane, by je propagować. Obawiam się jednak, że mogliśmy uczynić więcej niż czynimy i że Bóg, mniej niż zadowolony, może podnieść ramię swego Miłosierdzia i pozwolić, aby świat był niszczony przez to oczyszczenie. A nigdy nie było ono tak straszne, straszne”. Nabożeństwo pierwszych pięciu sobót miesiąca jest wciąż wezwaniem dla Kościoła i każdego z nas; nadal możemy twierdzić, iż moglibyśmy więcej uczynić, by było ono znane i praktykowane.
Rodzi się jednak pytanie: po cóż nam dziś to nabożeństwo? Nie zapominajmy jednak, iż to „Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi”. Zatem sam Stwórca Nieba i Ziemi wyciąga pomocną dłoń człowiekowi przez Maryję, a to zupełnie zmienia postać rzeczy. Siostra Łucja z wielką prostotą poucza wszystkich wątpiących w sens tego nabożeństwa, iż „Bóg jest Ojcem i lepiej od nas rozumie potrzeby swoich dzieci” i pragnie „ułatwić nam drogę dostępu do Siebie”.

Przypomnienie tego nabożeństwa, po kolejnym poświęceniu się Polski Niepokalanemu Sercu Maryi (1946 i 2017 rok), nabiera szczególnego znaczenia. Stanowi ono bowiem istotę przesłania Matki Bożej i jest wezwaniem skierowanym do każdego z nas. Jeśli mówimy o pobożności fatimskiej, to nie możemy jej utożsamiać jedynie z 13. dniem miesiąca od maja do października. Fatima bowiem woła o nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca. Nie wypełnimy fatimskiego przesłania, jeśli nie będziemy wynagradzać Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty.



Modlitwy Anioła z Fatimy

O Boże mój, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie,
ufam Tobie i miłuję Ciebie.
Proszę Cię o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą,
Ciebie nie uwielbiają, nie ufają Tobie i Ciebie nie miłują.

Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty.
W najgłębszej pokorze cześć Ci oddaję i ofiaruję Tobie
Przenajdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa,
obecnego na ołtarzach całego świata
jako wynagrodzenie za zniewagi,
świętokradztwa i obojętność, którymi jest On obrażany.
Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca
i przez przyczynę Niepokalanego Serca Maryi,
proszę Cię o łaskę nawrócenia biednych grzeszników.

Zapraszamy wszystkich do włączenia się w dzieło Wielkiej Nowenny Fatimskiej.

Więcej informacji:
Sekretariat Fatimski
os. Krzeptówki 14, 34-500 Zakopane
tel. 18/ 20 66 420
www.sekretariatfatimski.. ..pl
e-mail: fatima ..... @smbf.pl

 

 

 


Kategorie: apologetyka / fatima, katolicyzm / fatima, fatima


Słowa kluczowe: fatima, bluźnierstwa, matka boska, pięć sobót, 5 sobót


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
4 lipca 2019 (czwartek), 21:56:56

Przebaczenie u Świadków Jehowy

Jak pomóc Świadkowi Jehowy? Można zapytać go:

Czy Jehowa ci już hojnie przebaczył?
Jeżeli nie to jak każdy niegodziwiec możesz się nawrócić i szukać Jehowy dopóki daje się znaleźć.

 Podstawą tego pytania jest wypowiedź proroka Izajasza, zapisana rozdziale 55, wg Przekładzie Nowego Świata:

(6) Szukajcie Jehowy, dopóki można go znaleźć. Wzywajcie go, dopóki jest blisko. (7) Niech niegodziwiec porzuci swą drogę, a krzywdziciel — swe myśli; i niech się nawróci do Jehowy, który się nad nim zmiłuje, oraz do naszego Boga, gdyż hojnie przebaczy.

W Ewangelii Łukasza zapisano proroctwo Zachariasza dotyczące młodego Jana Chrzciciela.

(76) A ty, dziecię, będziesz zwane prorokiem Najwyższego, gdyż pójdziesz naprzód przed Jehową, by przygotować jego drogi, (77) by jego ludowi dać poznać wybawienie przez przebaczenie ich grzechów,+ (78) dzięki tkliwemu współczuciu naszego Boga. Ze współczuciem tym zawita do nas świt+ z wysokości,+ (79) by zaświecić siedzącym w ciemności i w cieniu śmierci,+ by pomyślnie skierować nasze stopy na drogę pokoju.

I do tego też można zadać pytanie:

Czy Jehowa wybawił cię już przebaczając twoje  grzechy?


Kategorie: _blog, apologetyka


Słowa kluczowe: świadkowie jehowy, przebaczenie, zbawienie, Łk1, Iz55


Komentarze: (5)

Marcin Siarnik, July 6, 2019 19:02 Skomentuj komentarz


Można też zadać pytanie czy Pan Jezus jest Bogiem. 

wojtek, July 9, 2019 14:22 Skomentuj komentarz


Tak, można. Można - ale ja szukam pytania jak najmniej konfrontującego (aby nie rodzić napięć, a szukać zrozumienia), które jednocześnie pomoże im odwrócić od grzechu i nawrócić do Boga, który jest litościwy. Moim celem nie jest wygranie bitwy na argumenty, słowa, wersety - to mi nic nie da. Chciałbym aby Świadkowie też poznali Pana.

hammoleket, July 9, 2019 10:17 Skomentuj komentarz


W 5 Mojzeszowej w 5 rozdziale jest napisane ..Nie naduzywaj imienia Pana  Boga twojego bo nie pozostawi bez kary tego ktory naduzywa imienia Jego. To tyle z Bozego Slowa.  Forma Jehowah oznacza niszczycielskiego maciwode podzegacza krzywdziciela.formy Jehowah uzywaja satnisci  czarownicy kabalisci. i znowu z Bozego Slowa  ksiega Izajasza 44 rozdzial  ...tak mowi Pan Krol Izraelski ...Ja jestem pierwszy i Ja ostatni a oprocz mnie nie ma Boga. W ksiedze Objawienia Jezus Chrystus mowi do Jana...Nie lekaj sie Jam jest pierwszy i ostatni...W liscie do Tytusa  1roz.3 werset czytam....w slowie ktore zostalo mi powierzone z rozkazu Boga Zbawiciela naszego. 3 rozdzial 6wer....ktorego wylal na nas obficie  przez jezusa Chrystusa Zbawiciela naszego. 2 roz. 13 werset ..Oczekujac blogoslawionej nadziei i objawienia chwaly wielkiego Boga  Zbawiciela naszego  Chrystusa Jezusa. trzeba badac pisma jak ci uczniowie z Berei. czytac wszystkie przeklady.Nie przyjmowac tego co mowi czlowiek albo co jest napisane w jakichs ksiazkach. Wiem ze z przekladu Nowego Swiata usunieto wiele wersetow biblijnych. Chyba ponad 200. Trzeba szukac Prawdy.Poczytac o historii Swiadkow....

wojtek, July 9, 2019 14:19 Skomentuj komentarz


No dobrze, ale chcąc się porozumieć ze Świadkami będę używał ich przekładu (i ich wersji imienia Boga) mając świadomość słabości tychże. Podobnie do katolików najczęściej mówię używając Biblii Tysiąclecia i znając jej ograniczenia.

hammoleket, July 9, 2019 17:52 Skomentuj komentarz


Mnie bardzo dobrze sie slucha Szymona Matusiaka bylego swiadka. na youtube jest wiele jego wykladow.Daje on wiele cennych wskazowek jak z nimi rozmawiac. Powiem szczerze ze nie szukam mozliwosci rozmowy z nimi.Te rozmowy latwe nie sa i wymagaja wielkiej znajomosci Slowa.Za ta organizacja stoi duch wiadomo ze nie Bozv.Naprawde dobrze jest powiedziec im ze Jezus Chrystus jest naszym Panem i opowiedziec swiadectwo.Absolutnie nie wolno ich atakowac bo przegrana gwarantowana.Potrzeba Bozej madrosci do rozmow z nimi i modlitwy.Bylam dwa razy na konferencji bylych swiadkow choc sama nigdy swiadkiem nie bylam.Sa oni jak slusznie brat Szymon mowi ofiarami ofiar.Pan Bog wielu z nich wyprowadza z organizacji.

Skomentuj notkę
1 czerwca 2019 (sobota), 11:15:15

Pierwsze zasady albo podstawowe prawa logiki

Jeszcze raz napisałem to sobie tak, bo powtarzam sobie prawa podstawowe, pierwsze zasady logiki.

#1. Prawo tożsamości - każda rzeczy jest tym czym jest.
#2. Prawo niesprzeczności głosi, że z dwóch zdań sprzecznych co najwyżej jedno jest prawdziwe.
#3. Prawo wyłączonego środka mówi, że dla dowolnego zdania albo jest ono prawdziwe, albo prawdziwe jest jego zaprzeczenie i nie ma innej opcji. (Lepiej napisane: z dwóch zdań sprzecznych oba nie mogą być zarazem fałszywe).


Nawet fajnie opisane jest to na Wiki w artykule: Pierwsze zasady


Kategorie: _blog, filozofia, logika, apologetyka, _wiki


Słowa kluczowe: prawo niesprzecznosci, prawo wyłączonego środka, prawo tożsamości, logika, podstawowe zasady


Komentarze: (1)

wojtek, October 31, 2020 17:30 Skomentuj komentarz


Pierwsze zasady

W logice starożytnej i średniowiecznej sformułowano tzw. pierwsze zasady, które uznano za najbardziej oczywiste ze wszystkich możliwych twierdzeń; niezależne od innych oraz stanowiące ostateczne uzasadnienie wszystkich praw logiki. Składały się na nie: zasada tożsamości, zasada niesprzeczności, prawo wyłączonego środka i prawo podwójnego przeczenia.[1]

Zasada tożsamości (principium identitatis) jest oznaczana wzorem: p ⇔ p (p wtedy i tylko wtedy, gdy p), co oznacza, że każdy byt jest tym, czym jest; ponieważ nie może być czymś innym. Przykładowo: człowiek jest człowiekiem wtedy i tylko wtedy, gdy jest człowiekiem, ponieważ nie może być nie-człowiekiem.

Problem pojawi się jednak wówczas, gdy zasadę tożsamości będziemy rozpatrywać w odniesieniu do nazw pustych. Np. zdanie: "Hobbit wtedy i tylko wtedy jest hobbitem, gdy jest hobbitem" jest fałszywe, ponieważ hobbity nie istnieją.[2] Natomiast zdanie: "Jeśli istnieje choć jeden hobbit, to ten hobbit jest hobbitem i nie jest nie-hobbitem" jest prawdziwe.

Zasadę tożsamości p ⇔ p można rozwinąć do wzoru (p ⇔ p) ⇔ [(p → p) ∧ (p → p)]. Można stosować ją na innych symbolach i zwana jest też zasadą zwrotności. Na przykład:

dla alternatywy: p ∨ p ⇔ pdla koniunkcji: p ∧ p ⇔ pdla implikacji: p → p, gdy mówimy "Gdy świeci słońce, to świeci słońce". Tym sposobem z jakiegokolwiek zdania wynika to samo zdanie, co jest tautologią, gdyż zawsze będzie prawdziwe.

Zasada niesprzeczności (principium non contradictionis)[3] ujmowana jest wzorem ¬ (p ∧ ¬ p). Mówi ono, iż zaprzeczenie koniunkcji zdania z jego negacją jest prawdziwe, ponieważ koniunkcja: p ∧ ¬ p jest zdaniem sprzecznym. Zgodnie z nią dana rzecz nie może zarazem istnieć i nie istnieć, a dany przedmiot nie może mieć daną cechę i zarazem jej nie mieć. Inaczej mówiąc, z dwóch zdań sprzecznych nie mogą być oba prawdziwe. Arystotelesowi przypisuje się zdanie wyrażające omawianą zasadę: "niepodobna, ażeby coś zarazem było i nie było".

Można to wyjaśnić na następującym przykładzie. Gdy funkcję (p ∧ ¬ p) wypełnimy treścią: "Człowiek (zarazem) istnieje i nie istnieje" to w klasycznym rachunku zdań takie zdanie będzie fałszywe. Jednak jeśli zaprzeczymy je budując funkcję ¬ (p ∧ ¬ p), to zdanie będzie brzmiało: "Nieprawda, że człowiek (zarazem) istnieje i nie istnieje" i będzie prawdziwe.

Duns Szkot

W średniowieczu rozwinął je Duns Szkot doprowadzając do wzoru: (p ∧ ¬ p) ⇒ q, które można przedstawić słownie: jeśli p i nie-p, to q, a na przykładzie: jeśli pies i nie-pies, to kot. Prawo Dunsa Szkota mówi więc, że ze zdania sprzecznego można wyprowadzić dowolne inne zdanie.

Natomiast Jan Łukasiewicz rozbudował tą zasadę o trzy kolejne:

ontologiczną zasadę sprzeczności - mówiącą, iż żadnemu przedmiotowi nie może zarazem przysługiwać i nie przysługiwać ta sama cecha.logiczną zasadę sprzeczności - twierdzącą, że dwa sądy, z których jeden przyznaje danemu przedmiotowi daną cechę, a drugi nie przyznaje temu przedmiotowi tej cechy, nie mogą być zarazem prawdziwe.psychologiczną zasadę sprzeczności - głoszącą, że dwa przekonania, którym odpowiadają dwa sądy sprzeczne, nie mogą istnieć w tym samym czasie w jednym umyśle.

O ile ostatnia z wymienionych zasad może - biorąc pod uwagę dorobek psychologii - budzić wątpliwości; o tyle dwie pozostałe są powszechnie przyjmowane.

Prawo wyłączonego środka (principium tertio exclusi) natomiast zapisywane jest wzorem: p ∨ ¬ p. Mówi ono, iż dla dowolnego zdania "p" albo prawdziwe jest ono samo, albo prawdziwe jest jego zaprzeczenie "nie-p". Inaczej mówiąc dla dowolnego zdania "p" prawdą jest, że p lub nie p. Zaś w innym ujęciu mówi się, że dwa zdania względem siebie sprzeczne nie mogą być oba fałszywe. Przykładem będzie wyrażenie: "kot lub nie-kot", które jest prawdziwe.

Z zasady niesprzeczności i prawa wyłączonego środka wyprowadza się twierdzenie, iż z dwóch zdań względem siebie sprzecznych jedno jest prawdziwe a jedno fałszywe.

Prawo podwójnego przeczenia występuje we wzorze: ¬ ¬ p → p lub odwrotnie ujmując p → ¬ ¬ p; czyli nie-nie-p to p albo p to nie-nie-p.

Pytania testowe: Wymień jedno z praw logiki zaliczanych do pierwszych zasad ...

Przypisy↑ Por. interesujące rozważania T. Kotarbińskiego na temat pierwszych zasad [T. Kotarbiński, 1961].↑ Chociaż można mieć pewne wątpliwości. Po pierwsze: to, że do tej pory nie odkryto hobbitów wcale nie świadczy o ich nieistnieniu; ew. odwrotnie: to, że do tej pory nie odkryto hobbitów świadczy o tym, że teoria o ich nieistnieniu póki co jest prawdziwa. Po drugie: nie wiemy, czy gdzieś we wszechświecie istnieją hobbity, bo przecież teoretycznie mogą istnieć. Po trzecie: nie wiemy, czy istnieje jakiś człowiek, który określa się mianem hobbita, czuje się nim, mieszka w domku porośniętym trawą i wychodzi co rano przez okrągłe drzwi. Po czwarte: może istnieje na Ziemi człowiek, który na nazwisko albo imię ma "Hobbit" albo jest tak przez znajomych nazywany, bo ma taką ksywkę (tylko w tym wypadku pojawia się problem: co rozumiemy pod pojęciem "hobbita" - raczej stworzenia wymyślone przez Tolkiena, które nie istnieją w rzeczywistości, więc są nazwami pustymi). Po piąte: może ktoś odkrył hobbity, tylko ukrył tą wiadomość przed światem nauki albo świat nauki nie chce mu uwierzyć itp., itd., etc...↑ zwana też zasadą sprzeczności

Skomentuj notkę
17 maja 2019 (piątek), 16:41:41

Zabawa w słowa - blog, warszaty i składnica

W ramach PP '2000

Powstało wiele wersji, ale w dniu 6 sierpnia 2020, jako tekst, na szybko zapisaliśmy….

już wam przepisuje:)

prawda - światopogląd Boga
dobro - stan (rzeczy) zgodny z wolą Boga
światopogląd - pogląd (czyjś) na świat
wolność - możliwość podjęcia decyzji
moc - możliwość wykonania (swojego) zamysłu, decyzji
czas - definicji brak, mamy funkcję - służy do rozdzielenia przyczyn od skutków
byt - pojęcie - tu nie mamy
łaska - niezasłużona życzliwość
miłość - 1. dawanie dobra
2. postawa dająca dobro
3. decyzja o postawie dawania dobra (Monia ta definicja była trudna dla nas )
prawo- zbiór zasad ustalonych przez władcę na jego terytorium

Madzia

Zabawa w Słowa - cykl spotkań na ZOOM w trakcie epidemii w '2020

  • zaproszenie skierowane jest elektronicznie do wytypowanej grupy znajomych na Fejsie.
  • od połowy kwietnia ….
  • wspólna tablica w PowerPoincie
  • notatki są w PDF

Zabawa w Słowach na jednym z zajęć ARP '19/20

W trakcie jednego spotkań zaimprowizowałem 15 minutowy temat, w trakcie którego udało się na prawdę szybko, przy tablicy określić aż 7 definicji. Notatki z tego zapisałem w PowerPoincie, choć praca wykonana była na papierowej tablicy.

  1. Prawo – ogłoszone przez władcę zasady postępowania.

  2. Władca – atrybut stanowienia prawa.

  3. Sprawiedliwość – konsekwentne stosowania prawa.

  4. Moc – możliwość realizacji własnych decyzji i egzekwowania prawa.

  5. Wolność i niewola – możliwość (i niemożność) podejmowania decyzji.

  6. Odpowiedzialność – gotowość ponoszenia konsekwencji.

  7. Przemoc – używanie mocy przeciwko woli innej osoby.

     

  8. Osoba – byt o rozumnej naturze świadom swej odrębności, i …

I jest do tego prezentacja w 2020-01-21 Zabaw w Slowa na ARP.pptx i 2020-01-21 Zabaw w Slowa na ARP.pdf.

Apologetyka '2018. 

Tematy, które miały być opanowana przez studentów w ramach kursu

Rzeczywistość Osoba Atrybuty Relacje Systemy
Prawda Bóg Wolność  Samotność Światopogląd
Rzeczywistość  Osoba  Wola Społeczność + relacja Teizm
Stworzenie  Człowiek Moc  Państwo Ateizm
Byt Duch Odpowiedzialność  Miłość Materializm
Dobro Odpowiedzialność Władza   Nienawiść Naturalizm
Zło    Sprawiedliwość  Niewola Racjonalizm
Wiedza    Miłosierdzie Wojna Panteizm
Wiara      Gwałt Bezbożność
Głupota       Pragmatyzm
Prawo       Hedonizm
Grzech       Deizm

 

Zabawa w Słowa '2014

  • spotkanie pod parasolami (bo lało) w trakcie OdwykCamp w Przygłowie
  • oprócz prawdy, miłości zdefiniowano również słowo napój - ciecz spożywcza

Zabawa w Słowa '2003

  • pierwotnie ta nazwa używana była dla systemu informacyjnego, w którym robiłem notatki
  • system ten przypominał Wiki - a były to czasy, gdy nie było jeszcze Wikipedii i idea Wiki (i Web 2.0) dopiero się krystalizował
  • pewnie dlatego nazywało się to FiKi - Filozoficzne Wiki
  • kiedy? 2003, 2004 i pewnie gdzieś do 2005 bo potem już przeszło w mojego bloga (Luźne przemyślenia W34)

Kategorie: lekcja, apologetyka, filozofia, zabawa w słowa, _składnica


Słowa kluczowe: zabawa w słowa


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
2 stycznia 2019 (środa), 23:51:51

Łaski pełna, czy czy łaską obdarowana

Takie coś machnąłem w prywatnym liście

WA -> GJ (2 stycznia 2019, via Messenger)

Łaski pełna, czy czy łaską obdarowana

Przeczytałem. No i widzimy tu kolejny piękny spór o to, gdzie nie byłoby kontrowersji, gdyby najpierw właściwie zdefiniować słowa, gdyby określić o czym rozmawiamy.

Ja wierzę na podstawie Pism, że Maria, mama Pana Jezusa jest błogosławiona i jednocześnie jest szczęśliwa. Szczęście to stan, w którym człowiek realizuje swoje plany, zamierzenia, wizje; szczęście to stan, gdy człowiekowi wychodzi. A błogosławieństwo, to takie szczęście, tylko nie świeckie ale pobożne. Pobożny, bogobojny człowiek jest szczęśliwy, gdy realizuje swoje plany w swoim życiu, ale wcześniej, poznawszy Boga wie jakie te plany mają być, jakie są, wie czego Bóg chce od człowieka i swoje plany z Bogiem uzgodnił.

Więc Maria jest błogosławiona, bo przez anioła Gabriela poznała plany Boga odnośnie swojej osoby, co więcej - znała też wcześniej ich zarys, bo jako pobożna Żydówka znała zapewne proroctwa o tym, że jakaś panna pocznie jakiegoś szczególnego syna - Syna Człowieczego i Syna Bożego jednocześnie. No i musiała się ucieszyć jak Gabriel powiedział jej, że to na nią Bóg wskazał, ją wybrał. Zapewne ciesząc się i obawiając jednocześnie powiedziała, że w to wchodzi i to jest piękne, że tak powiedziała. Bohaterka wiary! Potem Józef to samo - też uwierzył i zgodził się aby to firmować, mimo iż wiedział, że to nie jego dzieciak. Też bohater wiary.

Maria więc wie - jest szczęśliwa, jest błogosławiona, Bóg ją wybrał, Bóg jej objawił o co chodzi, ona to przyjęła i teraz realizuje, choć do końca nie kuma wszystkiego i popełnia pewne błędy (np. chcąc z rodziną uspokoić Jezusa bo sąsiedzi i rodzina uważała, że jej syn świruje).

Inni ludzie, zwłaszcza znający Pisma i ufający Bogu też widząc w Jezusie Mesjasza patrzą ma Marię jako osobę szczęśliwą i błogosławioną, widzą, że plan Boga jest realizowany a Maria w tym siedzi (i pewnie dlatego "błogosławione twoje łono"). Na pewno tak widziała Marię Anna, Symeon, Elżbieta. Symeon to nawet dość przerażające, bolesne proroctwo o Marii wypowiedział przy okazji spotkania (Łk 2:34n).

No a teraz o problemie z tłumaczeniami. Św. Hieronim (405 r.) popełnił błąd tłumacząc greckie "kecharitomene" na łacińskie "gratia plena", które można rozumieć również jako "pełna łaski". A jeżeli teraz jako łaskę przyjmiesz nie dar darmo dany (albo niezasłużoną życzliwość) tylko jakąś ciecz (tak, tak - nie żartuję: zobacz na frazy "łaskami płynąca", "wylej łaski swoje") to masz obraz Marii jako zbiornika, rezerwuaru, takiego miejsca gdzie Bóg sporo nalał, i teraz można z tego nalać, zaciągać, zasysać te łaski.

Ale łaska to nie ciecz! Łaska to "niezasłużona życzliwość" (lubię tą definicję - znalazłem ją u Świadków Jehowy) więc Maria znalazła u Boga niezasłużoną życzliwość bo Bóg wybrał ją. Wybrał bo tak chciał, może z uwagi na jej wiarę, ale nie na zasługi. I tak ja rozmumiem "kecharitomene" czyli "pełna łaski", bo łaskawie Bóg ją potraktował. Łaskami obdarowana.

Ale dalej nie tu jest problem. Problem pojawia się w kulcie maryjnym, który odciąga ludzi od wiary Bogu. Ludzie idą w ten kult, bo szatan ma na ziemi wielu agentów, którzy ten kult promują, pokazując Marię (a może Maryję - teraz zmieniam imię) jako bóstwo, jako kolejnego Boga, jako kogoś, kto może coś załatwić, dać, wylać, napełnić (łaska jako ciecz), a przy tym serce kobiece... no wiesz - mamusia. Katolicy mają nawet taką bluźnierczą pieśń: "Lecz kiedy ojciec rozgniewany siecze, szczęśliwy kto się do matki uciecze". Ohyda! Oni przekazują fałszywy obraz Boga, bo Bóg objawiający się w Pismach to Bóg zarówno ojciec jak i matka.

A kult? Jest czymś złym, bo Bóg wielokrotnie mówił, aby ludziom czci nie oddawać, oraz aby ze zmarłymi kontaktu nie nawiązywać, nie zwracać się do nich. Mało tego - Bóg powiedział, jak należy się do Niego zwracać, a jeżeli chodzi o pośredników to jest jeden - Pan Jezus i koniec.

Ale pytasz o tłumaczenie: niby chodzi tu o takie tłumaczenie: grecki -> polski ale jest problem, że polski w dziedzinie religii jest wykręcony przez wielowiekową rzymskokatolicką tradycję w tym kraju. Mało kto dziś wie czym jest łaska, czym błogosławieństwo (słowo praktycznie nieużywane), czym jest wiara, czym proroctwo. I dlatego ja preferuję przekłady na język współczesny, a więc prosty, taki który zrozumie czytelnik SuperExpresu. Znasz przekład Słowa Nadziei (to nawet nie przekład, ale parafraza) - jak nie znasz, mogę Ci wysłać, bo miło się to czyta, choć literki małe. A druga skrajność to UBG albo jeszcze lepiej TPNP (Toruński Przeklad Nowego Przymierza - przekład dosłowny, świetny do studiowania). Ja pomiędzy mitym skrajnościami zawsze szukam, choć ostatnio nie obawiam się zaglądania do greki, zwłaszcza, że są świetne interlinie (między innymi ks. Popowskiego).

Z ciekawości zobaczyłem kluczowe przekłady:

* * * * *
Biblia Ewangeliczna EIB (2016)
"Po przybyciu anioł powiedział: Witaj, obdarzona łaską, Pan z tobą! Szczęśliwa jesteś między kobietami."

Biblia Tysiąclecia V (2000)
"Wszedłszy do Niej, [anioł] rzekł: Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami."

Biblia Warszawska [brytyjka] (1975)
"I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami."

Biblia Wujka (1599)
"I wszedszy Anioł do niej, rzekł: Bądź pozdrowiana łaski pełna, Pan z tobą, błogosławionaś ty mię­dzy niewiastami."

NT Remigiusz Popowski (2000)
"Kiedy wszedł do niej, powiedział: „Raduj się, obdarzona łaską, Pan z tobą”."

Przekład Toruński Nowego Przymierza (2017)
"A po wejściu do niej, anioł powiedział: Witaj, obdarowana łaską; Pan z tobą; to ty błogosławiona jesteś pośród kobiet."

Słowo Życia (1989)
"Gabriel, stanąwszy przed nią, powiedział: – Bądź pozdrowiona! Pan jest z tobą. Obdarzył cię szczególną łaską."

Uspółcześniona Biblia Gdańska (2017)
"Kiedy anioł przyszedł do niej, powiedział: Witaj, obdarowana łaską, Pan jest z tobą. Błogosławiona jesteś między kobietami."

* * * * *

Tak więc ja zostaję przy "łaską obdarowana", więc szczęśliwa a moim życiu zbliżając się do Boga, poznając Go, szukając oddalam się od wykręconych, heretyckich kultów szerzonych przez rzymskich zwodzicieli.

No dobrze. Czy coś wyjaśniłem? A może namieszałem i pojawiły się jakieś pytania?


Kategorie: _blog, katolicyzm, apologetyka / katolicyzm


Słowa kluczowe: maria, maryja, łaski pełna, herezja, mariologia, kult maryjny


Komentarze: (1)

Luke8l, January 3, 2019 20:59 Skomentuj komentarz


Ks. prof. Franciszek Mickiewicz w swoim komentarzu do wersetu Łk 1,28 pisze tak:
Kecharitōmenē, imiesłów strony biernej perfectum, jest jednym z najtrudniejszych słów Nowego Testamentu. Wielu tłumaczy Biblii nadal idzie za zwrotem ukutym w Wulgacie: gratia plena i oddaje go w swym języku jako łaski pełna. Są też przekłady angielskie, francuskie, włoskie i inne, w których słowo to tłumaczy się w sposób bardziej opisowy: „przepełniona łaską”, „która jesteś najbardziej wyróżniona”, „której udzielono szczególnej łaski” i tym podobne. Imiesłów ten pochodzi od czasownika charitoō, który z kolei u swych podstaw ma rzeczownik charis, czyli sprzyjanie, łaskawość, łaska, dar darmo dany. Charitoō oznacza więc okazać łaskawość, obdarzyć łaską (w takim znaczeniu występuje w Ef 1, 6). W greckiej wersji ST słowo to występuje jedynie w Syr 18, 17, właśnie w formie imiesłowu kecharitōmenos, i oznacza człowieka życzliwego, łaskawego. Słowo charitoō należy do grupy czasowników przyczynowych (zakończonych na -oō) i jako takie wskazuje na skutek, przemianę spowodowaną przez charis (łaskę) w danej osobie. Natomiast imiesłów czasu perfectum wskazuje na obecny stan wynikający z czynności, która została zapoczątkowana w przeszłości, a której skutki trwają w teraźniejszości. Strona bierna wreszcie podkreśla, że czynność została wykonana nie przez osobę, do której ten imiesłów się odnosi, lecz przez kogoś innego (w 1, 28 podmiotem działającym jest sam Bóg). Wszystkie te elementy razem wzięte tworzą bardzo bogatą w treść ideę. W tym kontekście niektórzy egzegeci usiłują przełożyć imiesłów kecharitōmenē na swój język opisowym zwrotem, który wydaje się najbardziej trafny: „ty, która zostałaś przemieniona przez łaskę” (np. I. de la Potterie; G. Rossé). Aby przygotować Maryję do zadania macierzyństwa Bożego, Bóg obdarzył Ją pełnią łaski, która Ją oczyściła i uświęciła. Jednakże została Ona wewnętrznie przemieniona przez łaskę nie tylko po to, by mogła stać się matką Mesjasza, ale by stała się matką, pozostając dziewicą. Anioł w swym pozdrowieniu oznajmia Maryi, że Ona już doświadcza na sposób duchowy tego stanu, który jest skutkiem Bożego działania w Niej (choć jeszcze nie jest do końca tego świadoma), i że dokonana w Niej gruntowna przemiana może być przedmiotem Jej radości (Raduj się).

Natomiast wspomniany werset przetłumaczył następująco: Łk 1:28 Anioł przyszedł do Niej i powiedział: „Raduj się, przemieniona przez łaskę, Pan jest z Tobą”.

Skomentuj notkę
24 grudnia 2018 (poniedziałek), 09:51:51

Kiedy narodził się w Betlejemie judzkim Syn Boga, Jezus Chrystus?

#1. Wygląda na to, że trafiłem na źródło tych rozważań

Jerzy Mrygoń

CZY W XXI WIEKU MOŻEMY OKREŚLIĆ
DATĘ URODZIN I DZIEŃ UKRZYŻOWANIA JEZUSA CHRYSTUSA?

Tu jest plik PDF z artykułem, ale ponoć tylko część 1 bo jeszcze jest gdzieś część 2 (szukam!):

Czy-znamy-date-narodzin-i-Meki-Jezusa-Chrystusa-cz.-1.pdf

#2. A tu jest plik PDF z podobną, albo tą samą argumentacją

Od Włodka dostałem takiego PDF'a

Kiedy narodził się w Betlejemie judzkim Syn Boga, Jezus Chrystus?

Łukasz 1,5- 24

(5) Za dni Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, której na imię było Elżbieta. (...) (8) A gdy pełnił służbę kapłańską przed Bogiem w kolejności swojej zmiany; (9) Zgodnie ze zwyczajem urzędu kapłańskiego padł na niego los, aby wejść do świątyni Pana i palić kadzidło. (10) A cała rzesza ludzi modliła się na zewnątrz w czasie kadzenia. (11) Wtedy ukazał mu się anioł Pana stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. (12) I przeraził się Zachariasz na jego widok, i ogarnął go strach. (13) Lecz anioł powiedział do niego: Nie bój się, Zachariaszu, bo twoja modlitwa została wysłuchana. Elżbieta, twoja żona, urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. (...) (24) Po tych dniach Elżbieta, jego żona, poczęła ...

1Krn 24,7-19 ubg

(7) Pierwszy los padł na Jehojariba, drugi na Jedajasza; (8) Trzeci na Charima, czwarty na Seorima; (9) Piąty na Malkiasza, szósty na Mijamina; (10) Siódmy na Hakkosa, ósmy na Abiasza; (11) Dziewiąty na Jeszuę, dziesiąty na Szekaniasza; (12) Jedenasty na Eliasziba, dwunasty na Jakima; (13) Trzynasty na Chuppę, czternasty na Jeszebaba; (14) Piętnasty na Bilgę, szesnasty na Immera; (15) Siedemnasty na Chezira, osiemnasty na Happisesa; (16)Dziewiętnasty na Petachiasza, dwudziesty na Ezechiela; (17) Dwudziesty pierwszy na Jachina,dwudziesty drugi na Gamula; (18) Dwudziesty trzeci na Delajasza, dwudziesty czwarty na Maazjasza. (19) Taka była kolejność w służbie, aby wchodzili do domu PANA zgodnie z ustaleniem, jakiepochodziło od ich ojca Aarona, jak mu rozkazał PAN, Bóg Izraela.

Pierwszy oddział zaczynał służbę w pierwszym tygodniu pierwszego miesiącahebrajskiego kalendarza. Drugi oddział służył w drugim tygodniu. W trzecim tygodniu wypadała Pascha i święto Przaśników i wówczas w świątyni służyły razem wszystkie 24 oddziały. Wczwartym więc tygodniu zaczynał służbę trzeci oddział kapłanów. Każdy oddział służył w świątyni jeden tydzień, rozpoczynając swoją służbę i kończąc w szabat (2 Kronik 23,8). Ósmy oddział Abiasza, w którym służył Zachariasz zaczynał więc służbę w dziewiątym tygodniuroku. Ale oddział Abiasza służył także w świątyni i w dziesiątym tygodniu razem z wszystkimi 24 oddziałami, gdyż wypadało w tym tygodniu święto Pięćdziesiątnicy. Nie wiemyjednak czy poczęcie nastąpiło dokładnie po owym dziesiątym tygodniu. Mogło ono nastąpić tydzień lub dwa tygodnie później. W każdym razie wypadało ono gdzieś na przełomie czerwca i lipca. Jeżeli do czasu poczęcia - koniec czerwca lub początek lipca - dodamy dziewięć miesięcy otrzymamy czasnarodzin Jana Chrzciciela, który wypadnie na przełomie marca i początku kwietnia.

Podsumowując to: POCZĘCIE JANA CHRZCICIELA nastąpiło pod koniec czerwca lub na początek lipca + dziewięć miesięcy = urodziny Jana Chrzciciela nastąpiły na koniec marca lub początek kwietnia. Pan Jezus począł się 6 miesięcy później

Łk 1,24-27 ubg

(24) Po tych dniach Elżbieta, jego żona, poczęła i ukrywała się przez pięć miesięcy, mówiąc: (25) Tak mi uczynił Pan w dniach, kiedy wejrzał na mnie, aby zdjąć moją hańbę w oczach ludzi. (26) A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei,zwanego Nazaret; (27) Do dziewicy zaślubionej mężczyźnie, któremu na imię było Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maria.

NARODZINY JEZUSA CHRYSTUSA wg tej logiki nastąpiło sześć miesięcy później czyli nakoniec września lub początek października.

Wszystkie ważne wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa miały miejsce w czasie jakiegoś święta. Jeżeli śmierć Chrystusa nastąpiła w dniu święta Paschy, a Jego zmartwychwstanie miało miejsce w dniu Pierwocin, natomiast zesłanie Ducha Świętego nastąpiło w święto Pięćdziesiątnicy to czy nie jest logiczne, że Jego narodziny miały związek z jakimś świętem.

  • 1 Tiszri wypadało święto Trąbienia,

  • 10 Tiszri wypadał Dzień Pojednania,

  • 15-22 Tiszri wypadało święto Namiotów (zobacz Kapłańska 23,23-44). (Sukkot)

Gospoda byłą przepełniona (pielgrzymami), dlatego najbardziej prawdopodobny czas narodzin Pana Jezusa to święto szałasów w okolicach 6-4 roku p.n.e.

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas (Jana 1,14).
Jako zamieszkało przetłumaczono tutaj greckie słowo skenoo, które oznacza żyć lub mieszkać podnamiotami; „Słowo rozbiło swój namiot” i zamieszkało pośród nas! Czyli werset ten też wskazuje na święto namiotów. On mieszka pośród nas do dzisiaj i będzie z wierzącymi, aż do Jego drugiego sławnego Przyjścia.

Poniżej cykl świat Pana w Izraelu.

page2image1791968

 

(z materiałów od Andrzeja Sławińskiego)

#3. Nauczanie jakiegoś pastora

Takie kazanie przesłał mi Krzysiu K. w potężnym pliku VAW-e, który zamieniłem na małe mp3.

Odwołania do Biblii - dopracować do końca !!!

  • O tym, że w ziemi Izraela jest zima:
    • Pnp2:11
      Oto bowiem minęła zima, deszcz ustał i przeszedł.
    • Ezd 10:9-13 ubg
      (9) Zgromadzili się więc wszyscy mężczyźni z Judy i Beniamina w Jerozolimie w ciągu trzech dni. Było to w dwudziestym dniu dziewiątego miesiąca. A cały lud siedział na placu przed domem Bożym, drżąc z powodu tej sprawy i z powodu deszczu. (10) Wtedy Ezdrasz powstał i powiedział do nich: Wy zgrzeszyliście, bo pojęliście obce żony, a przez to pomnożyliście grzech Izraela. (11) Teraz więc wyznajcie grzech PANU, Bogu waszych ojców, i spełnijcie jego wolę. Odłączcie się od ludu tej ziemi i od obcych żon. (12) A całe zgromadzenie odpowiedziało donośnym głosem: Jak nam powiedziałeś, tak uczynimy. (13) Ale lud jest liczny i pora deszczowa i nie możemy stać na dworze. (...)
  • Jak to z tym urodzeniem było:
    • Łk 1:26-27 ubg
      (26) A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, (27) do dziewicy zaślubionej mężczyźnie, któremu na imię było Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maria.
    • Łk 1:36 ubi
      (35) A anioł jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to święte, co się z ciebie narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. (36) A oto Elżbieta, twoja krewna, także poczęła syna w swojej starości i jest w szóstym miesiącu ta, którą nazywano niepłodną.
  • O zmianach kapłańskich, co było ich 24
    • Łk 1:6-9 ubg
      (6) Oboje byli sprawiedliwi w oczach Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i nakazów Pana. (7) Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna, i oboje byli w podeszłym wieku. (8) A gdy pełnił służbę kapłańską przed Bogiem w kolejności swojej zmiany; (9)Zgodnie ze zwyczajem urzędu kapłańskiego padł na niego los, aby wejść do świątyni Pana i palić kadzidło.
    • -> 1Krn
  • A tu jest sugestia, że Pan Jezus rozbił namiot swojego ciała
    • J 1:14 ubg
      (14) A to Słowo stało (εγενετο, egeneto) się ciałem i mieszkało wśród nas (i widzieliśmy jego chwałę, chwałę jako jednorodzonego od Ojca), pełne łaski i prawdy.

Kategorie: _blog, apologetyka


Słowa kluczowe: boże narodzenie, święta pana, kalendarz, kalendarz żydowski


Pliki


Komentarze: (3)

Jerzy Mrygoń, October 11, 2019 22:16 Skomentuj komentarz


Dzień dobry.

Pod datą 24 grudnia 2018 r. zamieścił Pan mój artykuł nt. datacji narodzin Zbawiciela. Nie ma nic przeciwko temu, ale wtedy w protalu Orygenes ukazał się jego cz. I. Kilka miesięcy później była dostępnępna już całość. Proponuję usunąć stary plik, a w to miejsce wrzucić albo cały artykuł, albo link do pliku w serwisie Academia.edu: "www.academia.edu/40594039"

Pozdrawiam,

Jerzy Mrygoń

wojtek, October 14, 2019 15:28 Skomentuj komentarz


Jurku - chętnie to zrobię jednak w Akademii pod adresem www.academia.edu/40594039 jest error i nic nie mogę ściągnąć. Daj lepszy adres albo może, prześlij na wojtek@pp.org.pl PDFa to go tu wstawię. Przejdźmy proszę na maila (nie znam Twojego) - będzie łatwiej.

Jerzy Mrygoń, February 1, 2020 00:12 Skomentuj komentarz


Niestety pdf nie przechodzi na Pana maila, bo ma zbyt duży rozmiar.

Proszę jeszcze raz spróbować pobrać plik z serwisu Academia.edu z adresu: https://www.academia.edu/attachments/61942933/download_file

Pozdrawiam,

Jerzy Mrygoń

Skomentuj notkę
19 listopada 2018 (poniedziałek), 11:38:38

Textus Receptus, Westcott i Hort oraz Nestle-Aland - ładne wyjaśnienie

Rozwój kontekstowy tekstu Nowego TestamenuWpadł mi dziś w ręce fajny schemat objaśniający dlaczego niektóre przekłady Nowego Testamentu różnią się od siebie. Fajne jest, że można to prześledzić, bo dzisiejsze techniki komputerowe łatwo porównują długie teksty.

I pomyśleć - 4 lata temu śmiałem się, ze świrów wierzących, że "KJV Only" a dziś, wszedłem niego głębiej w treść, poszukałem, zderzyłem się z problemami i świadomie polecam przekład UBG albo TPNP mając ciągle podziw dla Pana Boga, za to, że 50 lat temu dał Polakom Tysiąclatkę.

Schemat pochodzi z książki:

Theology for Every Christian

A Systematic Theology in the Reformed and Premillennial Tradition of J Oliver Buswell

Timothy Tow and Jeffrey Khoo

© 2007 Far Eastern Bible College
ISBN 978-981-05-9034-5
Cover design by Melissa Neo
Published by: Far Eastern Bible College Press 9A Gilstead Road Singapore 309063


Pytanie sprawdzające da studentów: Wyjaśnić dlaczego Kodeks Aleksandryjski nie przekazuje tekstu wg tradycji aleksandryjskiej ale bizantyjskiej?


Dopisek w formie dialogu z fejsa:

W34:
Nie gadamy o kanonie, gadamy o zachowaniu pism NT.

A napisałem te daty, bo datowane na IV wiek wielkie kodeksy są (co sam sprawdziłem) w aspekcie zachowania treści dość kiepskiej jakości, mimo iż stworzone w profesjonalnych skryptoriach. Potwierdza to przekaz Euzebiusza, że Konstantyn sfinansował przepiwanie 50 kodeksów przez cesarskich skrybów.

A teraz na czym my dziś mamy się oprzeć? Czy na starszych, ale kopiowanych przez zawodowców, czy też na późniejszych, ale kopiowanych w środowiskach, dla których Słowo miał wielkie znaczenie, a zachowanie bezbłędnej treści było na wagę życia i śmierci (tak jak u masoretów).

Moja opinia, z którą zapewnie nie zgodzi się Janusz Kucharczyk jest taka: Wescoot i Horn chcieli przekaz NT zepsuć (to wynika z ich korespondencji i z zaangażowania w bezbożne, okultystyczne organizacje) a Tischendorf z Kodeksem Synajskim oraz udostępnienie Kodeksu Watykańskiego dało pretekst do używania nożyczek ile wlezie i gdzie tylko się da.

I to jest przedmiotem dyskusji: czy NA28 czy też TR.


Kategorie: apologetyka / biblia, biblia, _blog


Słowa kluczowe: na28, nestle aland, Westcott i Hort, Westcott, Hort, textus receptus, na27


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
19 listopada 2018 (poniedziałek), 10:53:53

Artykuł pt. Przebudzenie okultystyczne w XIX wieku

Ten artykuł wart jest zachowania w osobnym pliku, więc zachowuję. 

Dobrze opisuje zaangażowanie  Westcotta i Horta w ruch okultystyczny. Przypomnę Westcotta i Horta to goście, którzy w XIX wieku przeprowadzili skuteczny atak na treść Nowego Testamentu kwestionując jego zapisy i proponując tekst inny, nazwijmy go "bardziej politycznie poprawny".

Przebudzenie okultystyczne w XIX wieku.

Tymoteusz i Barbara Aho
Tłum. J. Sałacki

Niemiecki filozof Georg W. F. Hegel zauważył: "Historia uczy nas, że niczego się nie uczymy z historii". Ten znany aksjomat jest i zrozumiały i pożałowania godny. Przeciętny człowiek nie ma do swej dyspozycji solidnego zasobu wiarygodnych informacji, na podstawie których mógłby wyrobić sobie zdrowy osąd, lecz oszałamiającą masę półprawd, nieprawdy oraz przekręconych informacji. Wśród szerzących dezinformację można znaleźć niedouczonych historyków, którzy ledwo zauważają tajne organizacje oraz historycznych rewizjonistów, którzy błędnie przedstawiają tajne stowarzyszenia, popierając ich program działania. Wyjątkowi dziejopisarze ludzkich wydarzeń, którzy zgłębiają je przebijając się przez aurę tajemniczości jaka otacza tajemne tradycje, odkrywają, że od początków historii cywilizacji ludzkiej istnieje prawdziwe "okultystyczne podziemie". Bardziej wnikliwi dostrzegają, że w królestwie różnorodnych kultów przekonywanie jednostek stanowiło część szerszego programu: dostosowania społeczeństwa do pewnych ideałów filozoficznych. Jednym z niewielu historyków o takiej orientacji jest Jakub Webb. Piórem biegłego pisarza Webb naszkicował okultystyczne fundamentycywilizacji Zachodu — od Renesansu, aż do powstania współczesnego spirytualizmu.

  Renesans, czyli Odrodzenie, obejmuje radykalne i głębokie przemiany jakie nastąpiły w kulturze europejskiej w XV i XVI w. Reformacja rozpoczęła się w 1517 r. by po 50 latach mocno się zakorzenić w Europie. Webb wyjaśnia:

Z pewnego punktu widzenia to, co wydarzyło się w czasach Renesansu i Reformacji można opisać mniej więcej tak: kultura, którą można nazwać kulturą panującą Europy Zachodniej, oparta w całości na wartościach chrześcijańskich w rozumieniu Rzymu, ostatecznie oddała swój monopol jurysdykcyjny, oczywiście nigdy w teorii, lecz na pewno w praktyce .... Renesans przedstawia sobą uwolnienie kulturowe z ciasnego gorsetu papiestwa, zaś Reformacja jest takim samym uwolnieniem, lecz wyrażonym na płaszczyźnie religijnej (1).
Uczeni epoki Renesansu wierzyli, że cywilizacja zachodnia rozwinęła się ponad barbarzyństwo Średniowiecza, znalazłszy swą inspirację i najbliższy odpowiednik w cywilizacji starożytnej Grecji i Rzymu. Humanizm zastąpił średniowieczne ukierunkowanie na wypełnianie obowiązków względem Boga i króla, a ludzie Renesansu tacy jak Michał Anioł, Leonardo da Vinci oraz Marsilio Ficino z Akademii Platońskiej we Florencji, ożywili artystyczne style oraz wartości metafizyczne klasyki antycznej, szczególnie we Włoszech. Jednak wolność od rygoru religijnego spowodowała pewien szok kulturowy. Pod płaszczykiem ożywienia sztuk i pogłębienia kultury, rozkwitło zainteresowanie okultyzmem, magią i astrologią, które stały się substytutem wiary religijnej.

Innymi słowy, treść tajemnic okultystycznych, bez względu na to, czy była przedstawiona w wysublimowanej formie spekulacji metafizycznych czy praktycznych manifestacjach magii, była powszechnie znana. Wynikało to z poczucia niepewności, ponieważ zarówno ludzie wykształceni jak i niewykształceni szukali poczucia bezpieczeństwa, którego nie posiadali. Nowy człowiek Renesansu, wyzwolony z więzienia Średniowiecza, napiął mięśnie i spróbował swych sił w starciu z Tradycjami ... Obraz człowieka Renesansu nie będzie pełny bez uwzględnienia miejsca maga. Ficino był uczonym, księdzem a także magiem (2).

Ficino łączył literaturę platońską oraz nauki hermetyczne — astrologię, alchemię i magię — z Pismem Świętym, wyznając chrześcijańską formę neoplatonizmu.

Kolejnym źródłem z którego okultyści czerpali swe tajemne tradycje jest szkoła spekulacji zwana neoplatonizmem. Próbowano dowieść, że nasiona neoplatonizmu zostały zasiane przez samego Platona; lecz równie dobrze mogły być zasiane przez pierwsze pokolenie uczniów Akademii w Atenach. Wydaje się, że nawet "magiczno-religijna" inkarnacja neoplatonizmu pochodziła z Akademii, gdzie interesowano się demonologią i zjawiskami okultystycznymi. . . (3).

Kościół katolicki we współpracy z władzami świeckimi, w celu zapewnienia świeckiego wsparcia dla teorii religijnych, zaakceptował w ograniczonym zakresie teorie pochodzące od Platona i neoplatonizm. Jednak wraz z neoplatonizmem do Europy Zachodniej weszły dzieła Arystotelesa. Arystoteles wprowadził "metodę naukową", która była oparta na obserwacji, a nie na wierze.

Platon jest filozofem innego świata, wielkich metafizycznych kwestii oraz ducha religii. Arystoteles jest rzecznikiem tego, co nazwano "metodą naukową" — starannym badaniem zaobserwowanych danych, oraz wyciąganiem zdroworozsądkowych wniosków . . . (4).

Rzymski katolicyzm oraz inne mistyczne religie takie jak neoplatonizm, bez względu na istniejące między nimi różnice, mają więcej wspólnego z Platonem niż z Arystotelesem. Kiedy metoda naukowa zyskała grunt w Europie Zachodniej, stanowiła poważne zagrożenie istniejącego porządku rzeczy i podważała wiarę religijną. Do końca Renesansu zmienił się układ sił pomiędzy dwoma systemami filozoficznymi które historycznie konkurowały ze sobą, a zmagania wygrała filozofia Arystotelesa, zyskując cechy powszechnie przyjętego światopoglądu.

Przy upadku porządku społecznego średniowiecza, Arystoteles, filozof obserwacji i metody naukowej przyćmił Platona, metafizyka, logika świata niematerialnego, oraz ojca niemałej części tradycji okultystycznej . . . (5).

WIEK ROZUMU

 Renesans był poważnym, chociaż nie śmiertelnym zamachem na oficjalny Kościół i jego alians z monarchiami europejskimi. Metoda naukowa, która miała być zagrożeniem "wiary w Chrystusa" z trudem zyskała sobie tolerancję. Webb stwierdza: "Przez pewien czas ten niebezpieczny aspekt nauki Arystotelesa nie był dostrzegany przez Kościół — został doceniony zbyt późno".

Tradycje te wprowadzono do Europy wraz z filozofią Arystotelesa, lecz jak już wyjaśniono, były one całkowicie obce duchowi tego filozofa. Przez pewien okres czasu dwa nurty myślowe mogły czerpać swą podporę z tych samych źródeł. Oba były przeciwstawieniem nadmiernie wysublimowanego podejścia późnego okresu Średniowiecza i oba opierały się na doświadczeniu praktycznym, gdyż eksperyment magiczny jest tak samo "praktyczny" jak każdy inny. Jednak pogląd tradycyjny opary jest na wierze i jest postawą religijną, podczas gdy zwolenników Arystotelesa cechowało odkrywanie poprzez obserwacje tego, co było ... Jednak w XVIII wieku metoda naukowa tryumfowała i Wiek Rozumu rozpoczął swą głośną karierę . . . (6).

Tryumf Arystotelesa nad Platonem w czasach Renesansu spowodował masową ucieczkę od oficjalnej religii, którą zastąpiono poleganiem na osiągnięciach ludzkich. Popularnym przekonaniem Wieku Rozumu, czyli inaczej Oświecenia, był deizm, w którym wszechświat obracał się wokół człowieka i chociaż to Bóg stworzył świat, człowiek został sam, by kształtować i zmieniać świat.

We wcześniejszym okresie pojęcie powinności wobec Boga i króla ustąpiło pod naporem uznania świeckich osiągnięć i dążenia do zysku. W XVIII wieku stopniowo rozwinęła się postawa umysłu, która umożliwiała człowiekowi realizowanie światowych działań z większym powodzeniem. W swej ekstremalnej formie przekształciło się to w racjonalizm, a wiek rozumu określano jeśli nie przez poświęcenie rzeczom tego świata, to z całą pewnością poprzez porzucenie tego, co należy do innego świata. Rewolucja przemysłowa, społeczna, naukowa oraz Romantyzm były wynikiem tej koncentracji w taki czy inny sposób (7).

W tej atmosferze naukowego racjonalizmu wiara w rzeczywistość niewidzialną kurczyła się, osłabiając przez to religię ortodoksyjną. Zgłębianie okultystycznej, czyli ukrytej wiedzy było uważane przez elity jako przedsięwzięcie równie wątpliwe intelektualnie.

Kiedy jednak ucichło zamieszanie okresu przejściowego, tradycje okultystyczne odzyskały swój status — skupiło się na nich zainteresowanie wąskiej grupy ludzi. Zeszły do podziemia — jeszcze raz stanęły w opozycji, ponieważ podczas kryzysu Odrodzenia i Reformacji zwyciężył Arystoteles i metoda naukowa (8).

ROMANTYZM

Odejście od czczenia Najwyższej Istoty do czczenia ludzkiego rozumu spowodowało niemały brak poczucia bezpieczeństwa i wielu nie poprzestało na tym. Romantyzm był ruchem intelektualnym i artystycznym końca XVIII wieku, w którym także wielbiono człowieka, kładąc jednak nacisk na emocje, wyobraźnię, uwolnienie z klasycznej poprawności form sztuki oraz bunt przeciwko konwenansom społecznym. Rozczarowanie materializmem wykluczającym transcendentalne ideały spowodowało, że poszukiwania romantyków znalazły spełnienie w mistycyzmie okultystycznym i artyści zwrócili wzrok na tajemniczy Wschód z jego tradycjami okultystycznymi i orientalną mądrością. Muzyka i poezja mistrzów epoki romantyzmu stała się "kanałem najważniejszej prawdy", a "salony klasy średniej … wylęgarniami dyskusji na tematy literackie, polityczne i muzyczne prowadzonych przez postępowych intelektualistów" (9).

Niemiecki metafizyk Emanuel Kant "zaapelował do kultury salonowej, aby wyrzuciła zarówno suchą logikę roszczącego sobie pretensje do wszechmocy rozumu jak i poleganie na dogmatach religijnych, na śmietnik zbankrutowanych ideologii" (10). Kant popierał ustanowienie światowej federacji państw, a Georg Hegel rozwinął później kantowską metodę rozumowania przy użyciu "antynomii", czyniąc z niej podstawę swojej metody dialektycznej, na której zbudowano marksizm (11).

W latach osiemdziesiątych XVIII w. młody Fryderyk Schleiermacher gorliwie pochłaniał filozofię Kanta. Chociaż porzucił wiarę w boskość i zastępcze odkupienie Chrystusa, Schleiermacher został duchownym i stał się "ojcem nowoczesnej teologii". Ewolucję jego teologii opisał dr Marek Devine w książce "Apologetyczna zdrada Ewangelii" (The Apologetic Betrayal of the Gospel) opublikowanej w Premise Journal:

Tak więc doktryna, wstrętna Kantowi z powodu swych roszczeń epistemologicznych, które uznawał za bezzasadne, nie tyle została odrzucona przez Schleiermachera co zdetronizowana i poskromiona. O prawdzie wiary już więcej nie miały decydować dogmaty (12).

Jako kaznodzieja i metafizyk Schleiermacher zamiast doktryny wprowadził na tron "moc samoświadomości Jezusa", która rozpowszechniana jest przez społeczność wierzących i uczył, że nawrócenie jest obudzeniem uniwersalnej świadomości Boga. Ponieważ jedność pierwotnego kościoła była wpływem Zbawiciela, w opinii Schleiermachera "sednem Kościoła jest społeczność" (13). Rozległy wpływ Schleiermachera wysadził kościół niemiecki z jego podstawy doktrynalnej, przyczyniając się do powstania nowych zasad wyższej krytyki, która odrzuciła autentyczność Ewangelii, szczególnie cudów, a także podstawowych nauk chrześcijańskiej wiary.

PRZEBUDZENIE OKULTYSTYCZNE

W XIX wieku w Anglii oraz w Europie Zachodniej wydarzyło się jednocześnie kilka poważnych rewolucji. Rewolucja przemysłowa odbudowała gospodarkę Europy; metoda badań naukowych stała się wyzwaniem dla przyjętych norm religijnych; kontakty między narodami usunęły bariery geograficzne a rewolucja francuska w 1789 r. wytworzyła trwałe niezadowolenie wśród uciskanych klas niższych. James Webb zauważa, że "w czasie krótkich, lecz znaczących niepokojów społecznych w 1848 r. miało miejsce ponad 50 gwałtownych prób usunięcia legalnych rządów" (14). Rozprzestrzeniały się organizacje socjalistyczne, które czerpały swą inspirację z pism dialektycznych Karola Marksa ("Kapitał") i Fryderyka Engelsa. W 1859 r. w pośród tych zbiegających się rewolucji, Karol Darwin opublikował "O pochodzeniu gatunków", książkę której ewolucyjne tezy wstrząsnęły już i tak słabą wiarą wielu w Kościele anglikańskim. Jakub Webb przyrównuje kryzys świadomości jaki nastał w XIX w. do kulturowych przemian epoki Renesansu, twierdząc że była to w rzeczywistości "spóźniona kontynuacja intelektualnych przewrotów piętnastego i szesnastego stulecia".

To co następowało to ostateczne załamanie starego porządku świata, który był agresywnie atakowany podczas Renesansu i Reformacji. ... właśnie wtedy, gdy zdawało się, że Wiek Rozumu zacznie przynosić owoce w XIX stuleciu, nastąpił niespodziewany sprzeciw wobec tej właśnie metodzie, która wcześniej zwyciężyła, rozpoczął się dziki nawrót do archaicznych wierzeń, a pośród inteligencji złowieszcza koncentracja na zabobonach, które uważano wcześniej za już dawno pogrzebanie... (15).

"Rozum umarł mniej więcej przed 1865 r. ", napisał ten historyk, "po Wieku Rozumu nastał Wiek Irracjonalizmu". Masy ludzi pozbawionych pewności nieśmiertelności po tak potężnym ataku na objawienie biblijne "błagały o objawienie, które można było by naukowo zademonstrować". Wynikiem tego była powszechna ucieczka od rozumui przebudzenie tradycji okultystycznych które zdyskredytowano w epoce Oświecenia.

Fundament nowoczesnego ruchu spirytualistycznego został już założony przez działalność trzech ekscentryków: Emanuela Swedenborga — "szwedzkiego inżyniera zmienionego w proroka", który porozumiewał się z aniołami i duchami oraz opublikował w Londynie w 1749 r. książkę Arcana Coelestia; Franza Mesmera — "austriackiego lekarza, którego świat nauki nie mógł w żaden sposób zaakceptować", który spopularyzował ideę transu i koncepcję magnetyzmu zwierzęcego (ok. 1775 r.); i Andrzeja Jacksona Davisa – "młodego amerykańskiego nicponia, który zaczął mieć wizje" i stał się pierwszym teoretykiem ruchu spirytualistycznego poprzez swoją, wydaną w 1847 r. książkę "Zasady Natury, jej boskie objawienia" [The Principles of Nature, Her Divine Revelations] (16).

W 1848 roku ogłoszono, że "bogowie znowu zstąpili na ziemię ...." (17). Rodzina Fox donosiła o tajemniczych stukaniach powodowanych przez duchy w ich domu w Hydesville, w stanie Nowy York. Nowoczesne środki przekazu nadały temu izolowanemu zdarzeniu międzynarodowe znaczenie i rozpaliły przebudzenie okultystycznych zainteresowań i działań, które wkrótce przekształciły się we współczesny ruch spirytualistyczny. Ludzie pragnęli nowej religii i szacuje się że do 1851 roku w samym mieście Nowy Jork było 100 mediów. Seanse spirytystyczne stały się modne w Europie, gdzie media były poszukiwanymi atrakcjami przyjęć towarzyskich, zabawiając gości zarówno widzialnymi jak i odczuwanymi fenomenami. W Anglii jasnowidze porozumiewali się z umarłymi, biorąc jedną gwineę za sesję. Jakub Webb wyciąga następujący wniosek:

Mogli wykrzyczeć w twarz temu strasznemu Darwinowi, że wiedzą, iż są czymś więcej niż wynikiem procesu biologicznego, że oni też dysponują "dowodem naukowym" — dowodem na istnienie życia po śmierci (18).

Alan Gauld, autor książki "Pionierzy Badań Parapsychologicznych" (The Founders of Psychical Research), oszacował, że w Anglii w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX stulecia "…istnienie czterech dość popularnych czasopism wskazuje, że liczba aktywnych spirytualistów musiała znacznie przekraczać 10 tysięcy. Ilość osób na które spirytualizm wywarł wpływ, lub które przynajmniej były nim zainteresowane mogła być może być dziesięciokrotnie wyższa" (19).

ANGLIKAŃSCY SPIRYTUALIŚCI

Chaos oraz dociekliwość ludzka charakterystyczna dla tej epoki prowadziły do powstania licznych stowarzyszeń spirytualistycznych. Jednym z pierwszych pionierów badań spirytualistycznych było Towarzystwo Duchów (Ghost Society) na Uniwersytecie Cambridge w Anglii. Cel Towarzystwa Duchów w Cambride opisano w "Pionierach Badań Parapsychologicznych":

W 1851 r. założono w Cambridge towarzystwo w celu "prowadzenia poważnych i rzetelnych badań w zakresie natury zjawisk luźno nazywanych ponadnaturalnymi", którego członkami zostały niektóre znamienite osoby (20).

Towarzystwo Duchów jest także opisane w biografii jednego z jego członków -założycieli, Artura Horta "Życie i listy Fentona Jana Antoniego Horta" (The Life and Letters of Fenton John Anthony Hort):

Założono dwa inne towarzystwa … których duszą, jak się wydaje, był Hort … drugie sami jego członkowie nazywali "Gildią Duchów". Celem było gromadzenie i klasyfikacja autentycznych przypadków tego, co obecnie nazywa się "zjawiskami spirytualistycznymi"… Nazywany przez szyderców "Klubem Złych Duchów", wzbudzał pogardę, a nawet zaniepokojenie; najwidoczniej powstał zbyt wcześnie (21).

Książki "Towarzystwo Badań Parapsychologicznych: zarys historii" oraz"Życie Edwarda White Bensona" pióra jego syna Artura, przedstawiają dalsze informacje o znaczących założycielach Cambridge Ghost Society:

Wśród licznych osób i grup, które w połowie XIX w. badały zjawiska parapsychologiczne można wymienić towarzystwo od którego w prostej linii wywodzi się nasze własne. W książce "Życie Edwarda White Bensona, arcybiskupa Canterbury" pióra jego syna A. C. Bensona, można znaleźć następujący ustęp dotyczący lat 1851—2:

Wśród rozrywek mego ojca w Cambridge było założenie 'Towarzystwa Duchów' poprzednika Towarzystwa Parapsychologicznego dla badania zjawisk nadnaturalnych. Wśród jego członków można znaleźć nazwiska takie jak Lightfoot, Westcott oraz Hort. Był on wtedy, jak zawsze, bardziej zainteresowany zjawiskami parapsychologicznymi niż wynikało to z jego wypowiedzi.

Zarówno Lightfoot jak i Westcott zostali biskupami, zaś Hort profesorem teologii. Towarzystwo Parapsychologiczne raczej nie miało miejsca w standardzie kościelnej świetności narzuconym przez rodzime społeczeństwo" (22).

Kanonik J.B. Lightfoot, biskup B. F. Westcott oraz profesor teologii F. J. A. Hort byli również członkami komisji, która opracowała zrewidowane tłumaczenie Biblii w języku angielskim znane jako English Revised Version, wydane w 1881 r. Westcott i Hort opracowali nowy tekst grecki oraz sformułowali nową teorię krytyki tekstu w celu dokonania zmian ("rewizji") tzw. Wersji Autoryzowanej z 1611 r. Edward White Benson, który został Arcybiskupem Canterbury w 1883 r., poślubił Marię Sidgwick. Edward i Maria byli rodzicami Roberta Hugh Bensona, który przeszedł na katolicyzm w okresie działalności tzw. "ruchu oksfordzkiego" kierowanego przez Jana Henryka Newmana (23). Brat Marii, Henryk Sidgwick poślubił Eleonorę Balfour, siostrę Artura Balfoura, późniejszego premiera Anglii. Gauld stwierdza:

Stwierdzić, że Sidgwick miał przyjaciół na wysokich stanowiskach byłoby wielkim niedopowiedzeniem. Miał ich także, jak tego powinienem się domyśleć, wśród najwybitniejszych intelektualistów XIX w (24).

Gerald, brat Artura Balfoura, był także szwagrem Emilii Lutyens, uczennicy Anny Besant, teozofki oraz macochy Jiddu Krishnamurti, o którym sądzono, że jest Lordem Maitreya, nauczycielem świata nowej ery.

W tym kontekście interesującą osobą wydaje się lady Emilia Lutyens, żona architekta. Przed przyłączeniem się do Towarzystwa Teozoficznego interesowała się kontrolowaniem prostytucji przez państwo i sprawą walką o prawa wyborcze kobiet. Jej siostra Konstancja poszła na całego i znalazła się w więzieniu, gdzie trzeba było ją zmuszać do przyjmowania pokarmów. Nawrócona przez panią Besant, Emilia przez 10 lat była oddaną "macochą" i zwolenniczką Krishnamurtiego. . . nawet wśród najwyższych warstw społeczeństwa odczuwano kryzys świadomości. Rzeczy nadprzyrodzone nie były obce rodzinie Emilii Lutyens.

Nazwisko panieńskie Emilii brzmiało Lytton, była wnuczką okultysty Bulwera Lyttona, oraz szwagierką Geralda Balfoura, który wraz ze swym bratem Arthurem został prezesem Towarzystwa Badań Parapsychologicznych. Siostra Balfoura, Nora, wyszła za mąż za Henryka Sidgwicka, którego siostra Maria, była żoną Edwarda White Bensona, oraz matką Roberta Hugha. W tych powiązaniach rodzinnych rzeczą zupełnie naturalną jest przynajmniej jedna osoba oddana teozofii (25).

Jako student ostatniego roku w Cambridge, B.F. Westcott założył również Klub Hermesa, który nazwał imieniem greko-egipskiego bóstwa Hermes Trismegistus. Kolejne kluby Hermesa zakładane przez innych spirytualistów stały się sławne w Anglii - jeden z nich założony został w 1884 r. przez Annę Kingsford i Edwarda Maitlanda, którzy byli w bliskim kontakcie z Towarzystwem Teozoficznym (26), i Zakonem Złotego Brzasku założonym przez MacGregora Mathersa i Wynna Westcotta. Jakub Webb wyjaśnił znaczenie Hermesa:

W historii tajemnych tradycji nauki hermetyczne stały się ważnym elementem ze względu na wielką wagę, jaką przywiązywano do nich w epoce Renesansu w Europie; w swym kontekście są one znaczące ponieważ stanowią typowy wzór tej postawy wobec życia. Fakt, że Hermesa uważano za założyciela astrologii, alchemii oraz magii — tego który wyjawia przekazy okultystyczne, jest pomaga w wykazaniu, że działania Europejczyków w zakresie praktyk astrologicznych, alchemii bądź magii, często nazywanych "naukami zamkniętymi (hermetycznymi)" ma swe źródło w tym samym okresie zamętu religijnego, w którym kwitły misteria oraz narodził się neoplatonizm… filozoficzne stanowisko nauk tajemnych, wraz z doktryną, że materia jest zła i należy od niej uciekać, można porównać do stanowiska gnostyków (27).

W swym Słowniku Teozoficznym, Helena Bławatska stwierdza także szerokie korzystanie z doktryn nauk tajemnych w pismach gnostyckich:

Hermetyczny — wszelka doktryna lub pismo związane z ezoterycznymi naukami Hermesa . . . Chociaż w większości uważane za fałszywe, pisma hermetyczne były wysoko cenione przez św. Augustyna, Laktancjusza, Cyryla i innych. Mówiąc słowami J. Bonwicka: "Zawierają one w większym bądź mniejszym stopniu poprawki filozofów platońskich spośród wczesnych chrześcijan (takich jak Orygenes i Klemens Aleksandryjski) którzy chcieli uzasadnić swe chrześcijańskie argumenty poprzez odniesienia do tych pogańskich, szacownych pism, chociaż nie mogli oni oprzeć się pokusie nieco zbyt daleko idących poprawek." Chociaż niektórzy sprytni i zainteresowani pisarze przedstawiali je jako pisma nauczające czystego monoteizmu, księgi hermetyczne bądź trismegistyczne są niemniej jednak czysto panteistyczne . . . (28).

Żyjąc w tym samym okresie co B. F. Westcott, H. Bławatska zaklasyfikowała Westcotta do kategorii filozofów gnostyckich, wyśmiewając go w swojej napisanej pod kierownictwem duchów książce "Izyda Objawiona" (Isis Unveiled) za ufność jaką pokładał w "Pasterzu Hermasa". Wydaje się, że uczeni anglikańscy przypisywali biblijny autorytet literaturze apokryficznej pochodzenia okultystycznego, z którą była ona zaznajomiona:

W swym nieposkromionym pragnieniu znalezienia dowodu na autentyczność Nowego Testamentu, najlepsi ludzie, nawet najbardziej wykształceni wśród teologów protestanckich, zbyt często wpadają w pożałowania godne pułapki. Nie możemy uwierzyć, by taki uczony komentator jakim jest Canon Westcott mógł nie znać pism talmudycznych i czysto kabalistycznych. Jak to jest, że stwierdzamy, iż z taką pewnością mówi o "uderzających podobieństwach do Ewangelii wg św. Jana" ustępów z Pasterza Hermasa, gdzie całe zdania wzięte są wprost z literatury kabalistycznej? (29).

ODSTĘPSTWO KOŚCIOŁA ANGLIKAŃSKIEGO

Na początku XIX w. Anglia doświadczyła serii chrześcijańskich przebudzeń, które były kontynuacją przebudzenia metodystycznego, podczas którego uformowało się skrzydło ewangeliczne w kościele anglikańskim. Ewangeliczni chrześcijanie nawróceni podczas tego przebudzenia odnowili nauki o zabawieniu, które przez długi okres czasu były zaciemnione przez sakramentalizm oraz inne błędy kościoła anglikańskiego. Świecki historyk Alan Gauld zauważył głęboki wpływ ewangelicznych chrześcijan na społeczeństwo angielskie:

W czwartej dekadzie XIX w. ewangelikalizm zaczął wywierać wpływ na całe życie narodu . . . Wielu pisarzy sugerowało, że niektóre czynniki najbardziej charakterystyczne dla stylu życia klasy średniej epoki wiktoriańskiej miały swe źródło w gorliwości i wpływie chrześcijan ewangelicznych, a nawet w legislacji jaką wprowadzili. Halevy twierdzi, że chrześcijaństwo ewangeliczne było "moralną zaprawą społeczeństwa angielskiego" (30).

Gauld podkreślił wyróżniającą cechę społeczności ewangelicznej: "Patrząc wstecz, wydaje się, że najważniejszą spuścizną chrześcijaństwa ewangelicznego jest wzór życia rodzinnego, który był przez nich tak szeroko rozpowszechniany i propagowany". Mimo tak bogatego dziedzictwa religijnego, wśród młodzieży chrześcijan ewangelicznych było wielu rozbitków wiary.

Wiara dzieci urodzonych w tych domach w czasie drugiego ćwierćwiecza miała być poddana ciężkim próbom. Dzieci te dorastały w okresie, w którym po raz pierwszy od niemal dwustu lat odkrycia i spekulacje naukowców i uczonych zaczęły coraz bardziej kolidować z nauką chrześcijańską. Było to na tyle tragiczne, że najbardziej poddawali się temu najwrażliwsi i najinteligentniejsi chrześcijanie (31).

Równie szkodliwe jak teoria doboru naturalnego Darwina były inne elementy niszczące młode pokolenie Anglii i przyszłe duchowieństwo Kościoła anglikańskiego. W tym okresie teologia w Oxfordzie i Cambridge była kształtowana na gnostyckiej tradycji przez niemieckiego uczonego Schleiermachera. Inteligencja uniwersytetu pilnie czytała i wielce sobie ceniła dzieła romantycznych poetów panteizmu: Williama Wordswortha i Samuela Taylora Coleridge. Coleridge, który w końcu zmarł z powodu nałogu zażywania opium:

…był w Niemczech z których powrócił jako gorliwy zwolennik niemieckiej teologii i krytyki tekstu. Na Uniwersytecie Cambridge stał się gwiazdą, wokół której skupiała się konstelacja liderów myśli: Thirwall, (F.J.A.) Hort, Moulton i Milligan, którzy później byli członkami Angielskiej Komisji Rewizji Pisma Świętego (32).

Innym destruktywnym katalizatorem była filozofia empiryczna Johna Stuarta Milla, którego dzieła zyskały wielki prestiż w Cambridge i w całej Anglii. Głównym tematem dzieła Milla "Logika" (1843) było to, że jedynym wiarygodnym źródłem informacji o świecie jakie posiada człowiek są jego zmysły; stąd też "wiara" nie może być ważną podstawą przekonań.

Dla chrześcijan ewangelicznych skandalem było to, że wielu hierarchów Kościoła anglikańskiego nie odrzuciło wyższej krytyki i radykalnych wolnomyślicieli. Reakcja tych chrześcijan była uważana przez społeczność uczonych za reakcyjność. W 1861 r. Beniamin Jowett oraz sześciu liberalnych członków Kościoła opublikowało książkę "Eseje i Przeglądy", w której wyrazili głębokie zaniepokojenie, by czasem "… większość członków Kościoła, poprzez uparte trzymanie się ciasnych, fundamentalistycznych przekonań, nie odcinała się coraz bardziej od współczesnej myśli" (33). Jowett utrzymywał, że "Pismo Święte należy interpretować tak samo jak każdą inną księgę, a niektórzy z eseistów byli nawet bardziej radykalni w swym podejściu". Oznaki odstępstwa w Kościele anglikańskim były złowieszcze.

Dla konserwatywnych chrześcijan rzeczą zatrważającą było to, że w czasie kiedy Darwin i jego pomocnicy podminowywali niezwyciężoną skałę Pisma Świętego, grupa tych, których świętą powinnością powinno być bronienie autorytetu Pisma, spiskowali wspólnie nie po to by wzmocnić ten autorytet, lecz by wbić klin w celu obalenia autorytetu Pisma (34).

Wielu z młodszych mężczyzn z Kolegium Św. Trójcy w Cambrigde zostało odrzuconych przez ortodoksyjną cenzurę nowych spekulacji. W 1861 r. Henryk Sidgwick, członek zarządu i wiodąca postać w Kolegium, publicznie bronił liberalnego manifestu duchownych wolnomyślicieli: "Jak to wyraził pewien uczony teolog (Westcott), kochają swą pierwszą wiarę, ale bardziej kochają prawdę" (35). Sidgwick ostatecznie zrezygnował z członkostwa w Zarządzie Kolegium Św. Trójcy w 1869 r. z powodu tego, że "nie mógł dalej zgadzać się z doktrynami Kościoła anglikańskiego, co przecież było warunkiem pozostania na tym stanowisku". Warto zauważyć, że wbrew tej deklaracji Sidgwick przyjął stanowisko profesora filozofii moralnej w 1892 r. Gauld odnotowuje gwałtowny spadek duchowych aspiracji wśród młodszych studentów Cambridge:

Sceptycyzm oparty na nauce wpływał i wzmacniał stary strumień wątpliwości wynikających z rozważań historycznych i etycznych. Ich łączny efekt można ujrzeć w tym, że podczas gdy wybitni absolwenci Cambridge z czwartej dekady XIX w. tacy jak B. F. Westcott, C. B. Scott, J. Llewellyn Davies, J.E.B. Mayer, Lord Alwyne Compton, E.H, Bickersteth, C. F. Mackenzie, Charles Evans, J. B. Lightfoot, E. W. Benson i F.J.A. Hort, którzy zostali duchownymi kościoła anglikańskiego (trzech z nich było znakomitymi kierownikami szkół teologicznych, zaś sześciu biskupami), wybitni intelektualiści z Cambridge z lat siedemdziesiątych XIX w. -- grupa z Kolegium Św. Trójcy, skupiająca się wokół Henryka Sidgwick i Henryka Jacksona, w tym także Fryderyka Myersa, G. W. oraz A. J. Balfoura, Waltera Leaf, Edmunda Gurney, Artura Verralla, F. W. Maitlanda, Henryka Butchera oraz Jerzego Prothero -- ciągnęła w stronę agnostycyzmu bądź niepewnego deizmu (36).

Henryk Sidgwick, Fryderyk Myers oraz Edmund Gurney pochodzili z pobożnych rodzin ewangelicznych i byli synami duchownych, tak samo jak ich mentorzy w Cambridge: Brook Foss Westcott, Fenton Jan Anthony Hort oraz Edward White Benson. Sidgwick i Myers wstąpili do Kolegium Św. Trójcy z zamiarem uzyskania biskupstwa w Kościele anglikańskim, Sidgwick, pod wpływem swego kuzyna E. W. Bensona, który zanim został biskupem i w końcu głową Kościoła anglikańskiego, był magistrem w Cambridge. Alan Gauld wyjaśnia tajemniczą zmianę jaka zaszła w myśleniu Henryka Sidgwicka:

… stopniowy zanik jego kapłańskich ambicji był rezultatem wybrania go w 1857 r. w poczet Klubu Apostołów, który był małym, lecz niezmiernie selektywnym towarzystwem założonym na początku XIX w (37).

Gauld podaje, że nastawienie ideologiczne tego elitarnego klubu oscylowało wokół projektu przyszłej globalnej harmonizacji: "Apostołowie mieli nadzieję, że rozwój nauk społecznych w niedługim czasie umożliwi powstanie społeczeństwa opartego na równości i bez wewnętrznych walk" (38). Zauważa także głęboki wpływ klubu na myślenie członków: "Duch tego towarzystwa coraz bardziej absorbował Sidgwicka, aż wreszcie nim całkowicie zawładnął i wpływał na całe jego życie" (39). W swych wspomnieniach Sidgwick stwierdza, że "… więź z tym towarzystwem jest najmocniejszą więzią jaką znałem w całym życiu". F. J. A. Hort oraz B. F. Westcott byli również jego członkami, a Artur Hort tak opisał entuzjazm i wpływ swego ojca:

…w czerwcu (1851) przyłączył się do tajemniczego Klubu Apostołów … Zawsze był wdzięcznym i lojalnym członkiem tego tajnego klubu, który teraz stał się sławny ze względu na członkostwo kilku znamienitych osób. W czasach mego ojca klub ten był poniekąd ożywiony i to ojciec był w głównej mierze odpowiedzialny za tekst przysięgi, zobowiązującej członków do milczenia (40).

Młody Fenton Hort miał początkowo zastrzeżenia co do przyłączenia się do Klubu Apostołów, lecz list od dr F. D. Maurice, którego "nauczanie było najpotężniejszym elementem w jego rozwoju religijnym", przekonał go do przyłączenia się. Według słów Horta, Maurice był "dobrze znanym radykałem" usuniętym ze swego stanowiska w Królewskim Kolegium w 1853 r. za heretyckie poglądy w podstawowych doktrynach wiary, po opublikowaniu opowiadania na temat "ludzkości nieświadomej boskości" (41). Hort wyjaśnił zmianę swego serca wielebnemu Janowi Ellertonowi:

W tym czasie poproszono mnie (nie otwieraj oczu zbyt szeroko!) o przyłączenie się do Apostołów; odmówiłem, lecz po wysłuchaniu sporej części tego, co mną wstrząsnęło, poprosiłem o danie mi czasu do namysłu. Napisałem wtedy do Maurice'a z prośbą o bezstronną radę, przedstawiając swe zastrzeżenia. Jego drugi list zawierał STR.S., które nie dawało mi żadnej innej alternatywy. Powiedział, że 'nie mógł udzielić mi bezstronnej porady.' Jego 'powiązanie z nimi ukształtowało jego charakter i wyznaczyło kierunek życia', brakowało mu słów by wyrazić jak wiele im zawdzięczał … (42).

W 1872 r. B. F. Westcott, J.B. Lightfoot oraz F.J.A. Hort założyli elitarny klub dla starszych Apostołów zwany Eranus. Artur Hort wzmiankuje o członkostwie swego ojca w tym wybranym towarzystwie:

Również uczęszczał regularnie na zgromadzenia pewnego rodzaju starszych "apostołów", które nazywało się Eranus. Był to klub składający się ze starszych ludzi o różnych gustach i zainteresowaniach … (43).

Henryk Sidgwick, który był również członkiem, przedstawił Arturowi krótki opis Eranusa gdy ten opracowywał autobiografię ojca:

Autorem tej idei był obecny Biskup Durham (Westcott), i można go, wraz z Lightfootem i twoim ojcem, uważać za pierwotne jądro klubu … Z założenia nie był, ani też nigdy nie miał być klubem teologicznym. Wręcz przeciwnie — podstawowym założeniem było, by członkami byli przedstawiciele różnych gałęzi nauki i by [klub] pozwalał im na odbywanie regularnych spotkań z możliwością wymiany poglądów …" (44).

Jednym z wybitnych naukowców przemawiających do społeczności Eranusa w 1897 r. był Lord Acton, rzymskokatolik, którego Gladstone powołał na stanowisko profesora historii w Cambridge. Lord Acton wyróżnił się swą wizją "historii uniwersalnej", mistyczną wiarą w uniwersalne sumienie rasy ludzkiej, które umożliwia ludzkości stopniową moralną ewolucję, i rozwój cywilizacji dla zdobycia świata (45). James Webb powiązał uniwersalizm Lorda Actona z wizją jedności religijnej podejmowanej przez Parlament Religii Świata na swej konferencji otwierającej w 1893 r. (46).   

TOWARZYSTWO BADAŃ PARAPSYCHOLOGICZNYCH

Anglikańscy duchowni, którzy założyli Towarzystwa Badań Parapsychologicznych, zostali dygnitarzami w Kościele anglikańskim. Jednak młodsi intelektualiści z Cambridge, których poglądy kształtowali poprzez swą działalność spirytualistyczną, zaczęli działać w kierunku ustanowienia naukowej podstawy dla badań spirytualistycznych i przekształcenia badań parapsychologicznych w szanowaną gałąź wiedzy.

Z tych (grup) najważniejsza skupiała się wokół Henryka Sidgwick, Fryderyka Myersa i Edmunda Gurney, z których wszyscy byli Fellows Kolehgium Św. Trójcy w Cambridge i czerpali swą inspirację z Towarzystwa Duchów na Uniwersytecie w Cambridge, założonego przez samego Edwarda White Bensona, późniejszego Arcybiskupa Canterbury (47).

W 1882 r., Henry Sidgwick, Frederic Myers, Edmund Gurney, Artur i Gerald Balfour założyli Towarzystwo Badań Parapsychologicznych. Pierwszym prezesem TBP był Sidgwick, który zajmował to stanowisko przez 9 lat. Jego prestiżowe koneksje i wpływy w Cambridge przyciągnęły do towarzystwa pewną liczbę znamienitych osób. Jakub Webb podejrzewa, że towarzystwo to pełniło funkcję "spirytualistycznego kościoła dla intelektualistów". Przyszły premier Artur Balfour, który był najzdolniejszym studentem Sidgwicka w Cambridge, służył jako prezes TBP, tak samo jak jego brat Gerald Balfour, oraz siostra Eleonora Sidgwick. Dokumenty wykazują, że:

W 1887 r. Członkami Rady oraz Członkami Honorowymi TBP byli poprzedni premier (William Gladstone) … a także przyszły premier (Artur Balfour); …2 biskupi; Tennyson i Ruskin, dwie znamienite postaci literatury współczesnej;…Lewis Carroll…wraz z zadziwiającą ilością utytułowanych osób (48).

William Gladstone, premier w latach 1865 - 74, nazywał badania parapsychologiczne "najważniejszą pracą, jaką wykonuje się na świecie. Najważniejszą pracą". William James, słynny psycholog, filozof i ojciec pisarza Henryka Jamesa, był w 1885 r. prezesem amerykańskiego TBP. Jednak w tych przedsięwzięciach i działaniach:

… siła napędowa TBP miała w znacznym stopniu swe źródło w grupie młodych ludzi z Kolegium Św. Trójcy z ósmej dekady XIX w., o której już wcześniej była mowa (str. 64) jako o grupie tych, którzy często niechętnie, zwrócili się w stronę agnostycyzmu. Wśród tych jedenastu wymienionych, sześciu: Sidgwick, Myers, Gurney, bracia Balfour oraz Walter Leaf było nie tylko członkami TBP, lecz jego głównymi organizatorami, jego siłownią. W bliskiej więzi z nimi była Nora, żona Sidgwicka, oraz Ryszard Hodgson, jeden z jego dawnych studentów (49).

W. H. Salter, autor książki "Towarzystwo Badań Parapsychologicznych — rys historyczny" (Society for Psychical Research: An Outline of Its History) prezes w latach 1947 — 8, wymienia ten szczegół w związku z Norą Sidgwick, która została kierownikiem Newhnam College, w Cambridge w 1892 r.

Pani Sidgwick … przyłączyła się do Towarzystwa dopiero w 1884 r. gdyż najwidoczniej obawiała się, że jawne związanie z tak nieortodoksyjnym przedsięwzięciem mogłoby spowodować zastrzeżenia Newnham College, gdyż zajmowała odpowiedzialne stanowisko z fundacji tego kolegium. (50)


Pierwotnym celem TBP było prowadzenie badań "szerokiej grupy spornych zjawisk opisywanych takimi terminami jak mesmeryczne, parapsychologiczne, oraz spirytualistyczne". Organizowano komisje w celu zbadania telepatii, hipnozy, transu mesmerycznego, jasnowidzenia, percepcji nadnaturalnej (ESP), pojawiania się duchów, domów nawiedzanych przez duchy, w celu ustalenia praw rządzących zjawiskami parapsychologicznymi. W uznaniu wagi pracy wykonanej przez Bensona, Westcott oraz Hort, liderzy prekursora tego towarzystwa, Towarzystwa Duchów z Cambrige (Cambridge Ghost Society), "TBP — rys historyczny" stwierdza:

Podjęcie badań tego rodzaju, bądź na taką skalę przez nowe Towarzystwo byłoby niemożliwe, gdyby niektórzy z wiodących jego członków nie zdobyli wcześniej doświadczeń związanych z trudnościami towarzyszącymi tego rodzaju badaniom (51).

W początkowym etapie TBP odbywało seanse w domu miejskim Artura Balfoura, a ich główna organizatorką była jego siostra. Badano różne sławne media w celu wykluczenia szarlatanerii i ustalenia, czy osoby ze świata duchowego bądź duchy osób zmarłych rzeczywiście komunikują się z żywymi. W 1884 r. Helena Bławatska, założycielka Towarzystwa Teozoficznego, udzieliła wywiadu komisji TBP. Chociaż później Ryszard Hodgson stwierdził, że jej praca w Indiach wiązała się z "oszustwem, intrygami oraz łatwowiernością", początkowo TBP było:

… pod dużym wrażeniem dowodów działalności Madam Bławatskiej i jej przyjaciół, i w niepublikowanym, lecz krążącym w obiegu wśród członków Towarzystwa raporcie stwierdzono: "Ogólnie rzecz biorąc, mimo kilku poważnych zastrzeżeń wydaje się, że jest to niezaprzeczalnie ewidentny przypadek wiarygodności przynajmniej części stwierdzeń (52).

Późniejsze dochodzenia dały pozytywne rezultaty w dziedzinie zjawisk parapsychologicznych związanych z wybitnymi mediami takimi jak panie Thompson i Piper, które potrafiły pisać pod natchnieniem duchów zmarłych członków TBP listy adresowane do ich żyjących kolegów" (53). Sekretarze TBP Edmund Gurney i Frank Podmore badali i klasyfikowali informacje na temat wielu mediów i wraz z Fryderykiem Myersem napisali książkę "Widma żyjących" (Phantasms of the Living). Gauld zauważa, że Myers i Podmore, którzy napisali klasyczne dzieło "Współczesny spirytualizm" (Modern Spiritualism), byli prawdopodobnie aktywnymi homoseksualistami (54). Gurney nieoczekiwanie zmarł w 1888 r. z powodu przedawkowania chloroformu, zaś po śmierci Franciszka Podmore, który się utopił w 1910 r., podejrzewano, iż popełnił samobójstwo (55).

W 1896 r., Fryderyk Myers przyłączył się do Towarzystwa Syntetycznego, założonego przez Artura Balfoura i kształtowanego na modłę słynnego Towarzystwa Metafizycznego. Zadaniem Towarzystwa Syntetycznego było nie tyle samo omawianie kwestii religijnych i filozoficznych, co "przyczynienie się do rozwoju roboczej filozofii przekonań religijnych". Myers wygłosił dwa odczyty w tym Towarzystwie, które Gauld podsumował jako "oparte na przekazach duchów ludzi, którzy odeszli z tego świata, z którymi, jak był przekonany, miał rzeczywisty kontakt" (56). Myers opracował i napisał w "SPR Proceedings" szczegółową teorię podświadomego ja, na której oparł swój światopogląd ukazany w pięciopunktowym podsumowaniu Gaulda przedstawionym w tych dokumentach:

(1) Głównym przekonaniem, od którego one wszystkie wychodzą, jest że nasz .... materialny świat jest przenikany i w pewien sposób kształtowany przez inny porządek rzeczy — niewidzialny świat duchowy.... tylko dzięki naukowemu potwierdzeniu istnienia i natury takiego świata możemy spodziewać się jakiegokolwiek zbliżenia różnych wojujących ze sobą sekt i denominacji religijnych;

(2) Założyciele religii usiłowali rozpocząć od razu od uogólnień najwyższego rzędu. rozpoczynając od istnienia Boga … Możliwe, że w tym wszystkim ludzkość prawdopodobnie rozpoczęła od niewłaściwego końca …

(3) … posiadamy bądź rozwijamy w sobie zdolności, które wykraczają poza zwykłe ziemskie prawa;

(4) Możemy zdobywać informacje z płaszczyzny metamaterialnej poprzez 'komunikowanie się' w uznany sposób z istotami bezcielesnymi ... ich stan jest jedną, niekończącą się ewolucją mądrości i miłości;

(5) … rzeczywistość metamaterialna (jest) Duszą Świata; kontaktując się z nią we właściwym usposobieniu umysłu możemy czerpać ożywczą moc i łaskę … Ze wszystkim połączony jest …Uniwersalny Duch…(którego) łaski mogą być przekazywane bezpośrednio poprzez Duszę Świata … bądź są, że tak powiem przekazywane poprzez duchy znajdujące się bliżej niego, lecz wciąż ponad nami" (57).

Na początku XX w. Zygmunt Freud oraz Karol Jung byli członkami korespondencyjnymi TBP i wnieśli swój wkład do Dziennika Działalności TBP (58). W niedawnym przedstawieniu naturalnych skłonności Junga do okultyzmu w książce "Kult Junga" (The Jung Cult), Ryszard Noll przyznaje Myersowi i TBP znaczący udział w kształtowaniu głównych teorii Junga.

Wraz z założeniem Towarzystwa Badań Parapsychologicznych w Anglii w 1882 r., oraz obfitych publikacji jego badaczy, pojawiły się nowe modele nieświadomego umysłu. Najbardziej szanowanych modelem było 'podświadome ja' Fryderyka Myersa (1843-1901), którego 'mityczno-poetyczna' (mitotwórcza) funkcja przywodzi na pamięć późniejsze koncepcje Junga dotyczące nieświadomości zbiorowej. W szkole medycznej Jung czytał dużo literatury omawiającej badania parapsychologiczne i w swej dysertacji z 1902 r. cytuje dzieło Myersa i innych należących do tej szkoły (59).

Książka "Pionierzy Badań Parapsychologicznych" kończy się spostrzeżeniem, iż badania parapsychologiczne wyszły z podziemia okultystycznego i zyskały uznanie establishmentu w dużej mierze dzięki pozycji intelektualnej Towarzystwa Badań Parapsychologicznych.

Ostatni tom popularnej historii świata "Harnsworth History of the World" (1909) przedstawia pracę TBP jako kulminacyjny punkt w historii ludzkości. Dwadzieścia bądź trzydzieści lat wcześniej badania parapsychologiczne spotykały się z szyderstwem i wrogością, lecz teraz wygląda na to, że klimat opinii publicznej zmienia się na bardziej przyjazny (60).

W 1887 r. w oparciu o swe badania rzekomych duchów osób zmarłych, Fryderyk Myers przewidział przyszłość badań parapsychologicznych: "Nie mam najmniejszej wątpliwości co do tego, że przetrwamy śmierć, i jestem pewny że cały świat to zaakceptuje przed rokiem 2000" (61).

Towarzystwo Badań Parapsychologicznych wciąż aktywnie działa w Londynie i można je również znaleźć w Internecie. Zainteresowanym TBP oferuje aktualne pozycje, wśród których można znaleźć:

  • "Wskazówki dotyczące sesji z mediami (Hints On Sitting With Mediums);
  • Testy postrzegania pozazmysłowego i psychokinezy (Tests For Extrasensory Perception and Psychokinesis);
  • Mediumizm w transie. Studium wstępne fenomenu pań Piper i Leonard (Trance Mediumship: An Introductory Study of Mrs. Piper and Mrs Leonard);
  • Przewodnik do badań zjaw, nawiedzonych domów, złośliwych duchów oraz podobnych zjawisk (Guide to the Investigation of Apparitions, Hauntings, Poltergeists and Kindred Phenomena);
  • Badania parapsychologiczne dawniej i obecnie (Psychical Research Past and Present);
  • Przetrwanie: nowe podejście (Survival: A Reconsideration);
  • Czy przeżyjemy cielesną śmierć? (Do We Survive Bodily Death?)
  • Parapsychologia, a UFO (Parapsychology and the UFO) . . ." (62)  

TOWARZYSTWO IM. FABIUSZA

W 1881 r. Franciszek Podmore, który przyłączył się do pierwotnej grupy Sidgwicka, spotkał Edwarda Pease podczas jednego z seansów spirytualistycznych, które wtedy były modne w Londynie. W okresie tym stali się bliskimi przyjaciółmi. W następnym roku zaprosił Pease'a na spotkanie tej grupy, podczas którego powstało TBP. Norman i Jeanne MacKenzie relacjonują to doniosłe wydarzenie w swej historii Towarzystwa Fabiusza:

W tym samym okresie grupa młodych nauczycieli z Kolegium św. Trójcy w Cambridge również zwróciła się w stronę badań parapsychologicznych jako substytutu wiary ewangelicznej, którą utracili. W lutym 1882 r. Podmore zabrał Pease'a na spotkanie podczas którego grupa ta założyła Towarzystwo Badań Parapsychologicznych ... Wśród założycieli TBP można znaleźć takie osoby jak Henryk Sidgwick, Artur Balfour, późniejszy konserwatywny premier, oraz jego brat Gerald (63).

Edward Pease spędził jeden rok w TBP jako sekretarz Komisji ds. Nawiedzanych Domów, lecz następnie zwrócił się w stronę polityki z przekonaniem, że konieczna była rewolucja społeczna. Przez pewien czas pracował ze współpracownikiem Karola Marksa Henrykiem Hyndmanem, który założył radykalną Socjalistyczną Federację Demokratyczną. Jednak Pease uważał, że rewolucja społeczna musi się zacząć od kształcenia klasy posiadającej i inteligencji zamiast od agitacji klasy robotniczej. Zorganizował Stowarzyszenie Postępowe do której przyłączył się Podmore oraz inni młodzi ludzie, którzy odpadli od wiary ewangelicznej.

Stowarzyszenie podzieliło się na Społeczność Nowego Życia, wspólnotę o utopijnych założeniach, oraz grupę badawczo-dyskusyjną, nazwaną przez Podmore'a Towarzystwem im. Fabiusza, według nazwiska rzymskiego dowódcy, który pokonał Hannibala. Podmore w następujący sposób podsumował strategię Fabiusza Cunctatora, którą mieli się kierować członkowie towarzystwa: "Musicie czekać na właściwy moment … a kiedy nadejdzie odpowiednia pora musicie mocno uderzyć." Wkrótce Towarzystwo im. Fabiusza przyciągnęło intelektualistów z różnych innych dysydenckich organizacji. Wśród nich znajdowali się Sidney Webb, Bernard Shaw oraz Annie Besant, którzy byli członkami Towarzystwa Dialektycznego, i znajdowali się pod wpływem liberalnych milenijnych aspiracji Jana Stuarta Milla. W 1886 r. członkami Komisji Wykonawczej Towarzystwa im. Fabiusza byli: Pease, Podmore, Besant, Shaw i Webb. Jednak Anna Besant nawróciła się na teozofię w 1889 r. dzięki wysiłkom Madam Bławatskiej, którą zastąpiła w 1891 r. na stanowisku prezesa Towarzystwa Teozoficznego.

Na tym rewolucyjnym fundamencie Sidney Webb, jego żona Beata oraz dramaturg George Bernard Shaw zbudowali organizację, która szkoliła intelektualistów, bohemę artystyczną i rozczarowanych duchownych anglikańskich w sztuce zajmowania odpowiednich stanowisk i wykorzystywania machiny rządowej dla własnych, socjalistycznych celów. MacKenzie zauważył, że w "podziemiach nonkomformizmu nie było faktycznie żadnej wyraźnej linii podziału między duchowym buntem, a politycznym radykalizmem". Bernard Shaw oraz Sidney Webb dowodzili, że "socjalizm może proponować bez utraty moralnego zaufania zarówno biskup jak i desperat" (64). Powstanie klubów Chrześcijańscy Socjaliści oraz Chrześcijańska Unia Społeczna stworzyło platformę, dzięki której doktryny socjalistyczne wypełniły Kościół anglikański.

… prawie wszyscy pierwsi członkowie Towarzystwa im. Fabiusza byli anglikanami z rodzin ewangelicznych, którzy stracili swą wiarę. W latach 90. XIX w. istniała chrześcijańska frakcja socjalizmu londyńskiego, lecz także i ona była anglikańska. Chrześcijańscy Socjaliści zeszli się razem w Gildii św. Mateusza prowadzonej przez Stewarta Headlama (Steward Headlam's Guild of St. Matthew) oraz Unii dla Reformy Kraju (the Land Reform Union); a bardziej szanowana Chrześcijańska Unia Społeczna, założona w 1889 r., której celem była infiltracja Kościoła anglikańskiego w stylu Fabiusza, wkrótce przyciągnęła ponad dwa tysiące duchownych. Nonkonformistyczni duchowni również zaczęli odnajdywać miejsce w Towarzystwie im. Fabiusza oraz w szeregach Postępowców Londyńskich, podczas gdy kościoły i ośrodki unitariańskie takie jak Kościół Etyczny Stantona Coita zapewniały miejsce spotkań dla wierzących i idealistów-agnostyków . . . Dla nich wszystkich socjalizm stał się nową ewangelią (65).

Biskup B. F. Westcott wygłosił przemowę do Chrześcijańskiej Unii Społecznej w Manchester w listopadzie 1895 r. Jego tematem był chrześcijańskie prawo, które — jak twierdził — podlega zmianom, dostosowując się do różnych warunków społecznych:

Chrześcijańskie Prawo jest więc konkretnym wyrażeniem prawdy działania, w formie odpowiadającej warunkom społecznym w danym wieku. To wyrażanie jest powolnym procesem i nigdy nie jest pełne. Jest rzeczą dla nas niemożliwą by spoczywać bezczynnie na wnioskach z przeszłości. W każdym pokoleniu na chrześcijanach spoczywa obowiązek przyniesienia nowych problemów życia przed boskie światło by znaleźć rozwiązania poprzez nauczanie Ducha. (66)

W 1894 r. Towarzystwo im. Fabiusza przekazało znaczne środki na założenie Londyńskiej Szkoły Ekonomii i Nauk Politycznych. Filozof Bertrand Russell był członkiem Komisji Administracyjnej, zaś Artur Balfour podarował 2000 funtów, a także współpracował z Sydneyem Webbem w celu wprowadzenia w Parlamencie ustaw które nadałyby szkole status uniwersytetu. H. G. Wells, który wcześniej przyłączył się to Towarzystwa im. Fabiusza, "wchodził coraz głębiej w spekulacje dotyczące nowego porządku społecznego, co naturalnie interesowało Wellsów" (67). Wybrano elitarną grupę Dwunastu Mędrców, do której należeli Russell oraz Wells, którzy jako "współzdolni" spotykali się w celu omówienia i formułowania:

idei udoskonalenia rasowego poprzez wyselekcjonowanie grupy zdolnych, zaś Shaw pracował nad tymi 'eugenicznymi' pojęciami w swej nowej sztuce "Człowiek i nadczłowiek" (Man and Superman). Beata Webb nazwała to 'najważniejszą ze wszystkich kwestii, wychowanie odpowiedniego rodzaju człowieka.
…Przede wszystkim byli oni zaprzysięgłą elitą, nie tolerowali uciążliwych i najwyraźniej nieskutecznych procesów demokracji; chcieli widzieć Anglię rządzoną przez wyższą kastę, łączącą w sobie oświecone poczucie obowiązku z kompetencjami potrzebnymi do skutecznego rządzenia. Co więcej, wszyscy oni podzielali przekonania Sidneya (które doprowadziły go do poświęcenia tak wielu wysiłków na rzecz edukacji w Londynie oraz Londyńskiej Szkole Ekonomii), że ulepszenie społeczeństwa zależy od wyszkolenia wysokiej klasy kadry potrzebnej do realizacji planu reformy. W swej najnowszej sztuce Shaw sugerował, iż powszechne prawa wyborcze są nieszczęściem, gdyż dają niewykształconym i nieodpowiednim ludziom moc, zaś… Webb który nie mógł się doczekać wykształcenia nowej rasy nadludzi przygotowywanej do wprowadzenia milenium czuł, ze udoskonalona edukacja oraz inteligentni politycy przynajmniej rozpoczną konieczny proces odnowy (68).

Londyńska Szkoła Ekonomii, która powstała jako długofalowa inwestycja dla kształcenia i szkolenia elitarnej grupy pracowników mających wdrożyć plany reformy socjalistycznej, jest obecnie jedną z największych szkół Uniwersytetu Londyńskiego, cieszącą się także międzynarodową reputacją. Ponad połowa z jej 5.000 studentów oraz kadry akademickiej pochodzi spoza Zjednoczonego Królestwa. Pięciu z jej poprzednich członków kadry otrzymało Nagrody Nobla, zaś jej Dziennik Studiów Międzynarodowych Milenium na całym świecie cieszy się uznaniem. LSE dostarcza także konsultantów wielu organizacjom, w tym także rządowi Wielkiej Brytanii, organizacjom międzynarodowym takim jak Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz ONZ (69). Fundacja Forda, która zapewnia fundusze i której członkowie są powiernikami Rady Współpracy Zagranicznej (70), utworzyli w 1967 r. stypendium Centrum Studiów Międzynarodowych w LSE. Instytut Europejski LSE bierze aktywny udział w konferencjach European Series, a także był w 1996 r. gospodarzem konferencji poświęconej tematyce Unii Europejskiej — EWM: Jak zarządzać wspólną walutą europejską? Europejskie systemy rządów a prawo, Europa w gospodarce światowej (71).  

PLAN REWIZJI NOWEGO TESTAMENTU

 Przodkiem Towarzystwa Badań Parapsychologicznych oraz Towarzystwa im. Fabiusza było Towarzystwo Duchów Uniwersytetu w Cambridge założone w 1851 r. Dwa lata po założeniu wspomnianego Towarzystwa Duchów, w 1853 r. F. J. A. Hort oraz B. F. Westcott zgodzili się na propozycję wydawcy Daniela Macmillana, by wziąć udział w "interesującym i szerokim projekcie Nowego Testamentu", to znaczy aby podjąć się wspólnej rewizji greckiego tekstu Nowego Testamentu (72). Przez dwadzieścia lat których potrzebowali Westcott i Hort dla ukończenia nowego tekstu greckiego a następnie przez kolejne dziesięć lat, podczas których Angielska Komisja Rewizyjna poprawiała Autoryzowaną Wersję Biblii z 1611 r, przedsięwzięcie to nie było podawane do wiadomości publicznej. Jednak podczas tego bez mała trzydziestoletniego okresu zarówno Westcott jak i Hort w dalszym ciągu byli zaangażowani w badania spirytualistyczne w różnych tajnych stowarzyszeniach i politycznych sprzysiężeniach: Klub Hermesa, Towarzystwo Duchów, Społeczność Apostołów, oraz Eranus. W książce "Życie i Listy Fentona Jana Antoniego Horta", we fragmencie omawiającym kwiecień 1853 r. pojawia się następujący zapis:

Mogę ci powiedzieć o jednym z rezultatów naszej rozmowy. On (Westcott) wraz ze mną zamierza edytować grecki tekst Nowego Testamentu. Jeśli to możliwe, to za jakieś dwa, trzy lata Lachmann oraz Tischendorf dostarczą bogatego materiału, ale nie wszystko; my zaś mamy nadzieję na wykonanie sporej pracy z wersjami wschodnimi. Naszym celem jest dostarczenie duchowieństwu, szkołom, itd. podręcznego tekstu greckiego, który nie będzie zniekształcony bizantyjskimi błędami (73).

Eliminacja "błędów bizantyjskich" miała polegać na zastąpieniu aleksandryjskimi manuskryptami mniejszościowymi (1%) Tekstu Przyjętego (Textus Receptus), który uznawano za obowiązujący przez prawie dwa tysiąclecia historii Kościoła i który jest zgodny z większością (99%) istniejących manuskryptów (74). Karol Lachmann (1793-1851) był profesorem filologii klasycznej i germańskiej w Berlinie, a także niemieckim racjonalistą oraz krytykiem tekstu, który opracował nowoczesne edycje Nowego Testamentu w Niemczech w latach 1842 oraz 1850. Dawid Cloud wyjaśnia:

(Lachmann) zaczął stosować wobec greckiego tekstu Nowego Testamentu te same zasady, jakie stosował przy edycji tekstów klasyków greckich, które były radykalnie zmieniane wraz z upływem lat … Lachmann opracował kilka założeń oraz zasad, które stosował w celu ustalenia pierwotnego tekstu klasyków greckich … Zaczął teraz stosować te same założenia i zasady dla poprawienia Nowego Testamentu, który z góry uważał za beznadziejnie zniekształcony (75).

Lachmann stał się dla Westcotta i Horta autorytetem w dziedzinie krytyki, i na tej podstawie sformułowali metodę krytyki tekstu, znaną jako teoria tekstu Westcotta i Horta. Wysunęli oni hipotezę, że pierwotny tekst Nowego Testamentu przetrwał prawie w doskonałym stanie w dwu manuskryptach różniących się od przyjętego tekstu greckiego, która to teoria, według tłumaczy New King James Bible, "została zdyskredytowana z powodu braku dowodów historycznych" (76). W książce "Rewizja rewizji" (The Revision Revised), znakomity uczony, dziekan Jan Wilhelm Burgon obalił twierdzenia teorii Westcotta-Horta, jako:

… najnowszy wynik gwałtownego odejścia od Tradycyjnego Tekstu Greckiego — dziwnego zniecierpliwienia jego autorytetem, lub raczej zaprzeczenia, iż posiada w ogóle jakikolwiek autorytet — co zaczęło się od Lachmanna jakieś 50 lat temu (w 1831 r.) i dominuje aż dotąd; czego najbardziej znanymi obrońcami byli Tregelles (1857-72) oraz Tischendorf (1865-72) . . . Doktorzy Westcott oraz Hort w rzeczywistości prześcignęli swych poprzedników. Ich absolutna pogarda wobec Tradycyjnego Tekstu — ich przesądny podziw dla paru dawnych dokumentów (które jak sami przyznają nie są starsze od 'Tekstu Tradycyjnego' którym pogardzają) – nie znają granic (77).

Hort w rzeczywistości odrzucał autorytet Pisma Św., pisząc do wielebnego Rowlanda Williamsa w 1858 r.: "Obawiam się, że wciąż istnieje kilka poważnych różnic między nami w kwestii autorytetu, a szczególnie autorytetu Biblii" (78). Z kolei do B. F. Westcotta napisał w 1860 r. "Nie potrafię się posunąć się tak daleko jak ty, by wierzyć w nieomylność pism kanonicznych" (79). W odpowiedzi na te wyznanie heretyckiego poglądu, Westcott odpisał:

Również i ja muszę odrzucić przekonanie o nieomylności. Przede wszystkim uważam, że im więcej się uczę, tym bardziej jestem przekonany, że nowe wątpliwości wynikają z mej własnej niewiedzy i że obecnie uznaję twierdzenie o absolutnej prawdzie — odrzucam termin nieomylność — Pisma Świętego za nie do odparcia. (80)

Konstantyn Tischendorf (1815 — 74) był niemieckim uczonym zajmującym się krytyką tekstu, którego dr Fryderyk Scrivener z Angielskiej Komisji Rewizyjnej uważał za "najlepszego krytyka Biblii w Europie". Tischendorf dużo podróżował w poszukiwaniu starych dokumentów i odnalazł dwa manuskrypty na których najmocniej opierał się grecki tekst Westcotta-Horta: Codex Sinaiticus oraz Codex Vaticanus. Tischendorf odkrył (w 1844 r.) manuskrypt Vaticanus B w Bibliotece Watykańskiej oraz Sinaiticus Aleph w koszu na śmiecie w katolickim klasztorze u stóp Góry Synaj (81). W książce Rewizja rewizji Burgon opisał swym angielskim czytelnikom zniekształcenia tych manuskryptów, które były głównie wykorzystywane przez Westcotta i Horta nie po to, by poprawić Textus Receptus, lecz po to, by stworzyć zupełnie nowy tekst grecki.

Nie ma to żadnego znaczenia, że po uważnym zbadaniu okazuje się, że wszystkie cztery różnią się zasadniczo nie tylko od 99 ze stu zachowanych manuskryptów, lecz także między sobą. Ta ostatnia okoliczność, w oczywisty sposób zadająca śmiertelny cios ich wspólnym roszczeniom, jest pomijana w nieodpowiedzialny sposób. A przecież jest dla tego tylko jedno zadowalające wyjaśnienie — to znaczy, że w różnym stopniu wszystkie pięć zawierają sfałszowany tekst. Odważamy się zapewnić bez żadnego wahania, że Aleph, B, D to trzy najbardziej skandalicznie zniekształcone z istniejących kopii: przedstawiają najhaniebniej okaleczone teksty, z jakimi gdziekolwiek można się spotkać - stały się w wyniku jakiegoś procesu (gdyż nic nie wiadomo o ich historii) depozytariuszami największej ilości sfabrykowanych treści, starożytnych błędów oraz celowych przekręceń Prawdy jakie można znaleźć w jakiejkolwiek znanej kopii Słowa Bożego (82).

Stwierdzono, że przedmiotowe manuskrypty pochodzą z podziemia pism okultystycznych krążących w chrześcijaństwie, które były przekazywane kolejnym pokoleniom od czasów apostolskich. Ponieważ były próby przenikania i przekształcenia przez tradycje okultystyczne świeckiego establishmentu, w Kościele występowała tradycja aleksandryjska, której zwolennicy pragnęli przemycić nauki gnostyckie do kanonu Pism Świętych poprzez "rewizje" bądź "poprawki" Pisma Świętego. Uczony biblista dr Herman Hoskier przyrównuje pragnienie Izraela powrotu do Egiptu do anglikańskich pisarzy szukających pism natchnionych w dawnym domu niewoli:

Prawie wszystkie zmiany wprowadzone w tekście Pisma pochodzą z Egiptu, a koncentrować się na Egipcie i zakładać że wszystkie inne dokumenty mylą się, jeśli nie są zgodne z egipskimi, to podejście nierzetelne i nienaukowe.... Ci, którzy akceptują tekst Westcotta i Horta opierają się na ich fałszywych oskarżeniach i opierają Ewangelię na zmianach przyjętych w Egipcie od 200 do 450 AD, porzuconych w okresie od roku 500 do 1881, a następnie po prostu wydobytych z zapomnienia w naszych czasach i określonych jako autentyczne (83).   

KOMISJA REWIZYJNA NOWEGO PRZEKŁADU PISMA ŚWIĘTEGO

W 1857 r. liberalni duchowni anglikańscy przedstawili rządowi petycję, w której domagali się zrewidowania Autoryzowanej Wersji Pisma Świętego z 1611 r., ale nie uzyskali na to zezwolenia. Dominowała generalna podejrzliwość wobec dokonywania zmian świętego tekstu i arcybiskup Trench, później członek Komisji Rewizyjnej określił to zagadnienie jako "sprawę wpływającą.... w istotny sposób na całe moralne i duchowe życie narodu angielskiego... od której zależą wielkie i poważne rzeczy". Jednak w 1871 r. apelowano do Synodu Prowincji Południowej i uzyskano zgodę na dokonanie rewizji.
Komisja Rewizyjna była podzielona od samego początku: dwie trzecie członków była za przyjęciem niemieckich metod wyższej krytyki podczas procesu rewizji. Pierwszy prezes, biskup Wilberforce, zrezygnował, nazwał to dzieło "żałosnym przedsięwzięciem" i zaprotestował przeciwko uczestnictwu w komisji unitariańskiego naukowca, doktora G. Vance Smitha. Dr Smith, który zaprzeczał boskości Chrystusa, wziął jednak udział w nabożeństwie komunijnym w opactwie Westminster Abbey na zaproszenie biskupa Westcotta przed pierwszym posiedzeniem komisji (84). Dziekan Jan Burgon odnotował, że członkowie komisji byli zobowiązani do złożenia przysięgi milczenia (85). Dawid Otis Fuller stwierdził w książce "Która Biblia?" (Which Bible?), będącej zbiorem esejów na temat Biblii, że nowy tekst grecki Westcotta-Horta, zmieniający Textus Receptus w 5.337 miejscach

". . . był fragment po fragmencie w tajemnicy przekazywany na ręce Komisji Rewizyjnej. . . . Mniejszościowi członkowie Komisji Rewizyjnej, a zwłaszcza reszta świata, nie wiedzieli o trwającej dwadzieścia lat pracy dwóch profesorów z Cambridge, zmierzającej do oparcia swego własnego greckiego Nowego Testamentu o te dwa manuskrypty [Aleph and B]" (86).

Liberalną większością kierowali F. J. A. Hort, B. F. Westcott i J. B. Lightfoot, spośród których "Hort był najsilniejszą osobą w całym towarzystwie, a jego bystrości prowadzenia dyskusji mógł dorównać tylko jego upór". Artur Hort potwierdza, że w komisji "Hort wydawał się mieć dominujący wpływ". W 1861 r. Dr Hort sugerował Dr Westcottowi konieczność działania w ukryciu:

Również — ale to może być tchórzostwo — mam niejakie pragnienie, aby nasz tekst został przedstawiony światu zanim zajmiemy się sprawami, które mogłyby wywołać wobec nas podejrzenia. Mam na myśli to, że tekst wydany przez ludzi już znanych z tego, co bez wątpienia będzie potraktowane jako groźna herezja, z trudnością będzie torował sobie drogę do tych miejsc, do których w innym przypadku mógłby dotrzeć i skąd nie byłby tak łatwo wyparty późniejszymi alarmami (87).

Później, ciesząc się z rozwoju "planu rewizji Nowego Testamentu" Dr Hort napisał do przyjaciela w 1870 r.:

Jest prawie niemożliwe by ocenić wartość tego, co wygląda tylko na drobne zmiany, jeśli się je tylko czyta jedna po drugiej. Wzięte razem, wywierają często istotny wpływ, o czym tylko nieliczni mieli na początku pojęcie .... Różnica między obrazem powiedzmy Rafaela, a jego nieudolną kopią składa się z szeregu drobnych różnic.... Odnieśliśmy sukces nie słuchając ostrzeżeń wzywających nas do zejścia z niebezpiecznego terenu. Trudno wątpić, że jest to nowy okres w historii Kościoła. Jak dotąd, rozgniewani przeciwnicy mają powód do zdumienia. (88).
 
W 1881r. Angielski Komitet Rewizyjny przedstawił światu nowy tekst grecki i Biblię angielską, która, zgodnie ze słowami jednego z dokonujących rewizji, zawierała "od ośmiu do dziewięciu zmian w każdych pięciu wersetach, a w każdych dziesięciu wersetach trzy zmiany wynikały z krytyki tekstu". Rozprawa na temat współczesnych przekładów Biblii Another Bible, Another Gospel napisana przez Robert Bakera, zawiera dwadzieścia tabel porównujących setki wersetów biblijnych w angielskim przekładzie English Revised Version i we współczesnych wersjach opartych na nowym tekście greckim — które podminowują podstawowe doktryny wiary chrześcijańskiej (89). Jedna z tabel analizuje modyfikacje dokonane we współczesnych wersjach, które zmieniają interpretacje kluczowych wersetów, ważnych dla proroctw biblijnych. W ERV oraz nowych wersjach Biblii zaciemniona została tożsamość człowieka grzechu, znamienia do którego przyjęcia zmusza wszystkich oraz nierządnego systemu religijnego mającego swą siedzibę na siedmiu wzgórzach.  

DZIEDZICTWO

Świeccy historycy postępowego podziemia XIX w.: Jakub Webb, Alan Gauld i MacKenzies zgadzają się, że dominujące postaci ruchów okultystycznych i spirytualistycznych pochodziły — z kilkoma wyjątkami — z domów ewangelicznych, zaś ich ojcowie byli anglikańskimi duchownymi. Atak sceptycyzmu, wyższej krytyki i mistycyzmu uderzył na cytadelę Pisma Świętego, ale nie na wzniosłe idee transformacji społecznej, które inspirowały anglikański aktywizm. Autorzy "Członkowie Towarzystwa im. Fabiusza" (The Fabians) wyjaśniają tę anomalię:

Lekcjom wyuczonym od ewangelicznych rodziców nadano świecką formę. Ewolucja, albo to co (Sidney) Webb nazywał Duchem Czasów (Zeitgeist), zajęły miejsce Opatrzności, a jednak to co Webb opisał jako 'ślepe siły społeczne … które nieustępliwie wypracowywały społeczne zbawienie' nie zwolniły ludzi od ich odpowiedzialności moralnej. Religia epoki wiktoriańskiej nauczała, że wierze w Boże zamierzenia musi towarzyszyć wysiłek w kierunku ich poznania i realizacji. Socjaliści, którzy zastąpili świecką religią wiarę swej młodości, odczuwali ten sam przymus (90).

Można utrzymywać, że spośród dziewiętnastowiecznej plejady interesujących postaci, dwie wyróżniają się swoją pozycją u źródła przenikających się strumieni dwudziesto-wiecznego spirytualizmu i globalizmu. Podczas trzydziestu lat pracy B.F. Westcotta i F. J. A. Horta nad stworzeniem nowego tekstu greckiego Nowego Testamentu i rewizją Biblii angielskiej, kierowali oni również organizacjami zajmującymi się zagadnieniami o charakterze okultystycznym i konspiracyjnym. Ich dziedzictwo to nie tylko szereg współczesnych wersji Biblii opartych na egipskich wersjach świętego tekstu, ale również Towarzystwo Badań Parapsychologicznych, które jako pierwsze propagowało zasady zarówno nowoczesnego spirytualizmu, jak i psychologii, oraz pochodzące od niego socjalistyczne Towarzystwo im. Fabiusza, które doprowadziło do założenia globalistycznej Londyńskiej Szkoły Ekonomii i Nauk Politycznych. Rozległy zaiste jest wkład Westcotta i Horta w nowoczesny spirytualizm i globalną integrację i jego zasięg rośnie w postępie geometrycznym, podczas gdy współcześni prorocy okultystycznych tradycji zyskują na arenie międzynarodowej moc do wypełnienia Tajemnicy Babilonu, siedzącej na Bestii w wizji zapisanej w księdze Apokalipsy.


Przypisy końcowe:

1. James Webb, The Occult Underground, Open Court Publishing Company, 1974, str. 114.
2. Tamże, str. 222.
3. Tamże, str. 196.
4. Tamże, str. 210.
5. Tamże, str. 349.
6. Tamże, str. 223.
7. Tamże, str. 7.
8. Tamże, str. 222.
9. Mark Devine, The Apologetic Betrayal of the Gospel. Premise. Volume III, No. 6., July 30, 1996, http://capo.org/premise/96/july/p960710.html
10. Tamże, "Friendship in the Salons".
11. "Kant, Immanuel," Microsoft (R) Encarta. 1993 Microsoft Corporation. 1993 Funk & Wagnall's Corporation http://csbh.mhv.net/~mgraffam/phil/kant/kant.html
12. Mark Devine, o str. cit., "Putting Doctrine in its Place".
13. Tamże, "Friendship and Communion at Niesky and Barby".
14. James Webb, str. 7.
15. Tamże, str. 7-8.
16. Tamże, str. 21-26.
17. Tamże, str. 15.
18. Tamże, str. 43.
19. Alan Gauld, The Founders of Psychical Research, Schocken Books, New York: 1968, str. 77.
20. Tamże, str. 66-7.
21. Arthur Hort, Life and Letters of Fenton John Anthony Hort, Vol. I, Macmillan & Co., 1896, str. 171-72; str. 211, 219-20. Dostępne poprzez The Bible For Today Press, #1-800-JOHN 10:9; bft@juno.com
22. W.H. Salter, The Society For Psychical Research, An Outline of its History, London, 1948, str. 5, 6.
23. Tamże, str. 127.
24. Alan Gauld, str. 116.
25. James Webb, str. 105.
26. Tamże, str. 278.
27. Tamże, str. 198-99.
28. H. STR. Bławatska, Theosophical Glossary, London, 1892, str. 140
29. H. STR. Bławatska, Isis Unveiled, Vol. II, Theosophical University Press, Pasadena, California, str. 243.
30 Alan Gauld, str. 35.
31. Tamże, str. 44.
32. David Otis Fuller, Which Bible?, Grand Rapids International Publications, 1975, str.271-72.
33. Alan Gauld, str. 49.
34. Tamże, str. 50.
35. Tamże, str. 51.
36. Tamże, str. 64.
37. Tamże, str. 48.
38. Tamże, str. 317.
39. Tamże, str. 49.
40. Arthur Hort, Vol. I, str. 170-71.
41. Tamże, str. 242; również str. 41-2,61, 64, 67, 76, 83, 92, 98, 105-6.
42. Tamże, str. 196; również str. 198.
43. Tamże, Vol. II, str. 184.
44. Tamże, str. 184-85.
45. "Professor Lord Acton," Owen Chadwick, Acton Institute,
http://www.public-policy.org/~acton/PLA.html
46. James Webb, str. 73.
47. Tamże, str. 36.
48. Gauld, str. 140.
49. Tamże, str. 140-141.
50. W.H. Salter, str. 14.
51. Tamże, str. 8.
52. Tamże, str. 21-2.
53. Tamże, str. 34; Gauld, str. 274, 338.
54. Alan Gauld, str. 90-1 i nast., 143 i nast..
55. Alan Gauld, str. 174; Webb str. 38.
56. Alan Gauld, str. 306.
57. Tamże, str. 305-310.
58. W.H. Salter, str. 31;Gauld, str. 338-9.
59. Richard Noll, The Jung Cult, Princeton University Press, 1994, str. 31-2.
60. Alan Gauld, str. 339.
61. Tamże, str. 322.
62. Society for Psychical Research, 49, Marloes Rd., Kensington, London W8 6LA, http://moebius.psy.ed.ac.uk/spr.html
63. Norman and Jeanne MacKenzie, The Fabians, Simon & Schuster, 1977, str. 18.
64. Tamże, str. 110.
65. Tamże, str. 183-84.
66. Arthur Westcott, Life and Letters of Brook Foss Westcott, New York Macmillan and Co., 1896, Vol. I, str. 197. Available through The Bible For Today Press, #1-800-JOHN 10:9; BFT@juno.com
67. Tamże, str. 283.
68. Tamże, str. 290-91.
69. London School of Economics Experts, http://www.lse.ac.uk/experts/intro/ELSE.htm
70. Gary Kah, En Route to Global Occupation, Huntington House Publishers, Lafayette, LA, 1992, str. 32, 61.
71. The British Council, European Series, http://www.britcoun.org/european/euroseries/eur97thm.htm
72. Arthur Hort, Vol. I, str. 240.
73. Tamże, str. 250.
74. D.A. Waite, Th.D., Ph.D., Defending the King James Bible, The Bible For Today Press, 1992, str. 54, 57.
75. David Cloud, Way of Life Encyclopedia, 1219 North Harns Road, Oak Harbor, WA 98277.
76. New King James Version, Preface, "The New Testament Text," Thomas Nelson Publishers, 1982.
77. John William Burgon, B. D., The Revision Revised, Dean Burgon Society Press, 1883, str. 241-42, 270.
78. Arthur Hort, Vol. I., str. 400.
79. Tamże, str. 422.
80. Arthur Westcott, str. cit., Vol. I, str. 207.
81. John William Burgon, str. 319.
82. Tamże, str. 11, 12, 16.
83. David Otis Fuller, str. 141-43.
84. Tamże, str. 291.
85. John William Burgon, str. 24.
86. Fuller, str. 293-95.
87. Arthur Hort, Vol. I, str. 445.
88. Arthur Hort, Vol. II, str. 138-39. 
89. Watch Unto Prayer, http://watch.pair.com/pray.html
90. Mackenzie, str. 115-16.

Kategorie: apologetyka / biblia, biblia, _blog


Słowa kluczowe: nestle aland, Westcott i Hort, Westcott, Hort, textus receptus


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
30 października 2018 (wtorek), 13:19:19

Klasyfikacja światopoglądów

Światopoglądy są 3. Tylko 3. Jest teizm, ateizm, panteizm. Koniec!

Więcej w prezentacji, którą przygotowałem na spotkanie KFC jesienią 2018

Kilka obrazków:


Dopiski:

  • lepsza prezentacja na spotkanie w czerwcu 2019, po wizycie panteisty.
  • ToDo: Napisać do Andrzeja H. list - dlaczego Tygodnik Powszechny jest panteistyczny.

Kategorie: _blog, światopogląd, apologetyka, filozofia


Słowa kluczowe: teizm, ateim, panteizm, światopogląd, światopoglądy, filozofia


Pliki


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
19 sierpnia 2018 (niedziela), 22:02:02

Rodowody Jezusa Chrystusa

Zainspirowany przez Fbx analizuję sobie rodowody Pana Jezusa. Jest ich kilka, badam teksty a efekty mam w tej tabelce Exela (XLSX) oraz w PDF i PNG gdyby ktoś chciał wydrukować na kartce A3 albo A4.


Kategorie: _blog, biblia, apologetyka / biblia


Słowa kluczowe: ewangelia mateusza, rodowód jezusa, Genealogia, rodowody


Pliki


Komentarze: (2)

a, October 29, 2018 21:21 Skomentuj komentarz


VersesHe was Josiah's son.Matthew 1:11

And Josias begat Jechonias and his brethren, about the time they were carried away to Babylon:

He was Josiah's grandson.1 Chronicles 3:15-16

And the sons of Josiah [were], the firstborn Johanan, the second Jehoiakim, the third Zedekiah, the fourth Shallum.

And the sons of Jehoiakim: Jeconiah his son, Zedekiah his son.

1Krn 3:15-16 ubg
A synami Jozjasza byli: pierworodny Jochanan, drugi Joakim, trzeci Sedekiasz, czwarty Szallum.
Synowie Joakima: jego syn Jechoniasz i jego syn Sedekiasz.

Marcin, December 17, 2020 02:14 Skomentuj komentarz


Te dwa główne rodowy Łukasza i Mateusza nie pokrywają się z jednego powodu. Mateusza jest rodowodem Józefa a Łukaszowy rodowodem Maryi (jej ojciec był Joachim - czyli Heli, Eliakim, Jakim) - a matką Anna. Rodowód Mateusza jest ponadto krótszy gdy faktycznie wymienieni zostali najważniejsi a kilku opuszczono. Tu niestety nie wiadomo jak pokolenia się układają. Nie ma co ich porównywać bo to są dwie różne linie pochodzące od Dawida. Pozostały zestaw - bardzo dobra robota.

Skomentuj notkę
15 sierpnia 2018 (środa), 19:52:52

Treść dogmatu o Wniebowzięciu Maryi

Dziś okropne, heretyckie święto Wniebowzięcia NMP. Zachowam sobie, kopiując z opoka.pl więc treść ogłoszenia tego dogmatu bo jest ważna:

PIUS BISKUP SŁUGA SŁUG BOŻYCH NA WIECZNĄ RZECZY PAMIĄTKĘ

WSTĘP

NIESKOŃCZENIE HOJNY BÓG, który wszystko może, a którego plan opatrznościowy polega na mądrości i miłości, tajemniczym zarządzeniem swego rozumu łagodzi cierpienia narodów i poszczególnych jednostek przeplatając je radościami, aby tym, którzy Go miłują, wszystko, choć z różnych powodów i na różny sposób "pomagało do dobrego"(1).

Albowiem i na naszym Pontyfikacie podobnie jak na czasach obecnych spoczywa przytłaczającym ciężarem tyle trosk, niepokojów i obaw z powodu niezwykle ciężkich klęsk oraz masowych odstępstw od prawdy i cnoty. Jednakże wielką dla nas pociechą jest stwierdzenie, że podczas gdy wiara katolicka wyznawana jest publicznie i czynnie, nabożeństwo do Bogarodzicy Dziewicy wzmacnia się i rozpala z każdym dniem coraz bardziej, wieszcząc na całym niemal świecie poprawę i uświęcenie życia. Gdy bowiem Najświętsza Dziewica z niewymowną czułością spełnia swe macierzyńskie powinności względem ludzi odkupionych Krwią Chrystusową, umysły i serca (Jej) dzieci doznają tym silniejszej podniety do pilniejszego rozważania Jej przywilejów.

I. STWIERDZENIE OBJAWIONEGO CHARAKTERU PRAWDY O WNIEBOWZIĘTEJ BOGURODZICY

I rzeczywiście Bóg, który z przeogromną i szczególną łaskawością spogląda na Pannę Maryję, skoro nadeszła "pełność czasów"(2), w ten sposób urzeczywistnił zamiary swej Opatrzności, że wszystkie przywileje, wszystkie dobrodziejstwa, jakich Jej udzielił ze swej nieograniczonej hojności, zajaśniały wtedy wśród doskonałej harmonii. I chociaż Kościół zawsze uznawał taką właśnie hojność i tę doskonałą harmonię łask, a w ciągu wieków coraz bardziej w nią wnikał, to jednak przywilej cielesnego Wniebowzięcia Bogarodzicy Dziewicy Maryi dopiero za naszych czasów rozbłysnął jaśniejszym światłem.

Wniebowzięcie jest następstwem Niepokalanego Poczęcia

Ten też przywilej na skutek uroczystego ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu błogosławionej Boga Rodzicielki przez nieśmiertelnej pamięci Poprzednika Naszego Piusa IX, zajaśniał nowym blaskiem. Te bowiem oba przywileje jak najściślej ze sobą się łączą. Bo Chrystus zwyciężył grzech i śmierć własną Swą śmiercią; a kto przez chrzest, w sposób nadprzyrodzony, na nowo się narodził, zwyciężył grzech i śmierć dzięki temuż Chrystusowi. Jednakże Bóg nie chce przed końcem świata udzielić sprawiedliwym, jako prawa ogólnego - pełnego skutku zwycięstwa nad śmiercią. Dlatego też również i ciała sprawiedliwych po śmierci rozpadają się i w ostatni dopiero dzień połączy się każde ze swoją duszą uwielbioną.

Ale spod tego rodzaju ogólnego prawa zechciał Bóg wyjąć Najświętszą Maryję Pannę. Ona to, na mocy zupełnie szczególnego przywileju, swoim Niepokalanym Poczęciem zwyciężyła grzech, i dlatego nie podlega temu prawu trwania w rozkładzie grobowym, ani nie musiała aż do końca świata czekać na wybawienie swego ciała.

Toteż gdy ogłoszono uroczyście, że Bogarodzica Dziewica Maryja od pierwszej chwili swego istnienia była wolna od dziedzicznego skażenia, wówczas dusze wiernych chrześcijan poruszyła jakaś gorętsza nadzieja, że najwyższy Urząd Nauczycielski Kościoła wkrótce ogłosi dogmat cielesnego Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi(3).

Jednomyślne przeświadczenie wiernych o Wniebowzięciu Bogarodzicy w ciele uwielbionym

Można więc było zauważyć w gronie proszących o to z naciskiem Stolicę Apostolską nie tylko poszczególnych wiernych, ale tych także, którzy reprezentują Narody oraz prowincje kościelne, jak również wielu Ojców Soboru Watykańskiego.

Z biegiem zaś czasu, tego rodzaju prośby i życzenia nie tylko nie ustawały, ale z dnia na dzień wzrastały coraz bardziej tak pod względem liczby, jak i nasilenia. W tej intencji powstały pobożne współzawodnictwa w modlitwach; wielu wybitnych teologów z ogromną gorliwością wzmogło studia nad tym zagadnieniem zarówno prywatnie jak i na powierzonych sobie publicznych uniwersytetach kościelnych czy też innych uczelniach teologicznych. W różnych częściach świata katolickiego urządzano kongresy maryjne już to w granicach jednego narodu już to międzynarodowe. Te właśnie staranne badania rzuciły jaśniejsze światło na to, że w depozycie wiary chrześcijańskiej, powierzonym Kościołowi, zawiera się również dogmat Wniebowzięcia (Najśw.) Panny Maryi. I stąd też najczęściej wypływały owe prośby pokorne a usilne, domagające się od Stolicy Apostolskiej uroczystego określenia tej prawdy.

W tym zbożnym ubieganiu się wierni przedziwnie łączyli się ze swymi Pasterzami. Ci, zaś ze swej strony przesłali do Stolicy Piotrowej pokaźną ilość podobnych próśb. Toteż w chwili Naszego wyniesienia na tron papieski było już wiele tysięcy tego rodzaju petycji, które napłynęły ze wszystkich stron świata i od wszystkich stanów, a więc od Umiłowanych Synów naszych Kardynałów Świętego Kolegium, od Czcigodnych Braci Arcybiskupów i Biskupów, od Diecezji a także parafii.

Dlatego też, zaniósłszy usilne modły do Boga, aby raczył udzielić Nam światła Ducha Świętego do rozstrzygnięcia w tej tak niezwykłej wagi sprawie, wydaliśmy specjalne przepisy. Nakazaliśmy w nich, by rozpoczęto wspólnymi siłami poważniejsze studia nad tą sprawą, oraz by zebrano tymczasem i dokładnie rozważono wszystkie petycje, które przesłano do Stolicy Apostolskiej od czasów ś.p. Poprzednika naszego Piusa IX aż do naszych dni w sprawie Wniebowzięcia cielesnego Najświętszej Panny Maryi.

Jednomyślny sąd Biskupów o Wniebowzięciu

W obliczu tak ważnej, tak doniosłej sprawy, uznaliśmy za stosowne wezwać bezpośrednio i urzędowo wszystkich Braci Biskupów, by każdy z nich wypowiedział wobec Nas wyraźnie swoje zdanie. W tym celu skierowaliśmy do nich dnia 1 maja 1946 roku list Deiparae Virginis Mariae, tej treści: "Czy sądzicie, Czcigodni Bracia odznaczający się mądrością i roztropnością, że Wniebowzięcie cielesne Najświętszej Dziewicy może być ogłoszone za dogmat wiary i czy życzycie sobie tego Wy, duchowieństwo i lud?".

Oni zaś, których "Duch Święty ustanowił biskupami, aby kierowali Kościołem Bożym"(4), prawie jednomyślnie odpowiedzieli twierdząco na jedno i drugie pytanie. Ta "szczególna zgodność katolickich biskupów i wiernego ludu"(5), że cielesne Wniebowzięcie Matki Bożej może być określone jako dogmat wiary, ukazała Nam jednomyślną doktrynę Urzędu Nauczycielskiego i jednomyślną wiarę ludu chrześcijańskiego, którą tenże urząd podtrzymuje i kieruje. Przez to samo z całą pewnością i wykluczeniem możliwości błędu ujawniło się, że przywilej ten jest prawdą objawioną przez Boga i zawartą w tym Boskim Depozycie, który powierzył Chrystus Pan Swej Oblubienicy celem wiernego strzeżenia i nieomylnego wyjaśniania(6). Wspomniany zaś Urząd Nauczycielski Kościoła spełnia powierzone sobie zadanie nie środkami czysto ludzkimi, lecz mocą Ducha Świętego(7). Wskutek tego bez błędu wywiązuje się ze zleconego sobie zadania i poprzez wieki przechowuje prawdy objawione czyste i nietknięte. A przeto te prawdy przekazuje jako nieskażone nic do nich nie dodając, ani też niczego nie odejmując. Jak uczy Sobór Watykański: "Duch Święty został przyrzeczony następcom Piotrowym nie po to, by za jego objawieniem mieli podawać nową naukę, lecz po to, by dzięki Jego czujnej opiece święcie strzegli objawienia podanego za pośrednictwem Apostołów, czyli depozytu wiary, oraz wiernie go wykładali"(8). Dlatego z powszechnej zgody zwyczajnego urzędu nauczycielskiego Kościoła bierze się argument pewny i mocny, dowodzący, że cielesne Wniebowzięcie N.M.P. - które odnośnie tego samego stanu "chwalebności" dziewiczego Ciała łaskawej Matki Boga nie mogło być przedmiotem poznania dla żadnej z władz ludzkiego ducha na podstawie jej sił przyrodzonych - jest prawdą objawioną przez Boga, a jako taka ma by przedmiotem wiary mocnej i trwałej dla wszystkich dzieci Kościoła. Jak bowiem stwierdza tenże Sobór Watykański: "Należy wierzyć wiarą boską i katolicką w to wszystko, co zawiera się w słowie Bożym pisanym czy ustnie przekazanym i co Kościół czy to uroczystym orzeczeniem czy w zwykłym i powszechnym nauczaniu podaje do wierzenia jako prawdy przez Boga objawione"(9).

II. NA PODSTAWIE TRADYCJI POCHODNEJ O WNIEBOWZIĘCIU BOGARODZICY

Za faktem powszechności tej wiary w całym Kościele przemawiają różne w ciągu wieków świadectwa, wzmianki i ślady. Wiara ta z dnia na dzień ukazuje się w coraz to jaśniejszym świetle.

Powszechne przeświadczenie o niepodległym rozkładowi ciele Bogurodzicy

Wierni bowiem kształceni i kierowani przez swych pasterzy nauczyli się z Pisma św., że (Najśw.) Maryja Panna podczas doczesnej wędrówki, pędziła życie pełne trosk, udręk, boleści, że spełniło się nadto, co wieścił święty starzec Symeon - ostry bowiem miecz przeszył Jej serce pod Krzyżem Boskiego Jej Syna, a naszego Odkupiciela. Podobnie łatwo im było przyjąć, że wielka Matka Boża zeszła z tego świata tak, jak przedtem Jej Syn jedyny. Ale to bynajmniej nie stanęło na przeszkodzie ich jawnie wyznawanej wierze, że święte Jej ciało nie zaznało skażenia grobowego, że nigdy ów dostojny przybytek Słowa Bożego nie uległ rozkładowi, zamieniając się w zgniliznę i proch. Przeciwnie, oświeceni łaską Bożą, przejęci czcią ku Tej, która jest Bożą Rodzicielką i zarazem naszą najczulszą Matką - coraz to jaśniej widzieli zgodność oraz wewnętrzny związek między tymi przywilejami, jakich udzieliła Opatrzność Boża Tej ukochanej Towarzyszce naszego Odkupiciela. Dosięgły one tak bardzo wzniosłego szczytu, jakiego poza Nią nikt przez Boga stworzony, wyjąwszy ludzką naturę Chrystusa, nigdy nie osiągnął.

Wiarę tę potwierdzają wyraźnie liczne świątynie oddane Bogu pod wezwaniem (Najśw.) Maryi Panny Wniebowziętej. Również święte obrazy tamże wystawione do czci ze strony wiernych stawiają wszystkim przed oczy ten szczególny tryumf Najświętszej Dziewicy. Poza tym miasta, diecezje, krainy całe oddane są szczególnej pieczy i ochronie Bogarodzicy Dziewicy Wniebowziętej. Podobnie powstają instytuty zakonne zatwierdzone przez Kościół, które przybierają nazwę od tego przywileju. Nie należy też pomijać milczeniem faktu, że w maryjnym Różańcu, którego odmawianie Stolica Apostolska tak bardzo poleca, jest jedna tajemnica do pobożnego rozmyślania, jak wszyscy wiedzą dobrze, która dotyczy właśnie Wniebowzięcia Najświętszej Dziewicy.

Liturgiczny wyraz przeświadczenia o Wniebowzięciu

Powszechnie i jeszcze wspanialej jaśnieje ta wiara Pasterzy i wiernych, w tym, że już od czasów chrześcijańskiej starożytności na Wschodzie i Zachodzie z tej racji zaczyna się obchodzić uroczystości liturgiczne na cześć tej tajemnicy. Z nich bowiem nie przestawali czerpać światła Ojcowie i Doktorowie Kościoła, bo jak każdemu z pewnością wiadomo, liturgia święta "ponieważ jest wyznaniem niebieskich prawd, które podlegają najwyższemu Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, może dostarczać dowodów i świadectw niemałej wagi dla rozstrzygnięcia poszczególnych punktów nauki chrześcijańskiej"(10).

W księgach liturgicznych, które wykazują to święto jako "Zaśnięcie", lub "Wniebowzięcie Świętej Maryi", zachodzą terminy zgodnie stwierdzające, że gdy Bogarodzica Dziewica przeszła z ziemskiego wygnania do nieba, święte Jej Ciało z woli Opatrzności Bożej doznało tego, co odpowiadało godności Matki Słowa Wcielonego i pozostałym przywilejom Jej udzielonym. Stwierdza to, by użyć dostojnego przykładu, Sakramentarz wysłany przez nieśmiertelnej pamięci Poprzednika Naszego Hadriana I - Karolowi Wielkiemu. Czytamy tam: "Panie, we czci jest u nas obchód tego dnia, w którym Święta Boża Rodzicielka zaznała śmierci doczesnej, ale nie mogła podlegać więzom śmierci Ta, która z siebie zrodziła Wcielonego Syna Twego a Pana naszego"(11).

Inne księgi wschodniej i zachodniej liturgii starożytnej podkreślają wyraźniej i obszerniej to, co poprzedni tekst czyni z powściągliwością właściwą dla liturgii rzymskiej. Sakramentarz Gallikański - że podamy jeden przykład - tak mówi na ten temat: "Niewytłumaczona tajemnica, tym bardziej godna wysławiania, że wśród ludzi jedyna na skutek Wniebowzięcia Dziewicy". Również w liturgii bizantyjskiej cielesne Wniebowzięcie (Najśw.) Panny Maryi ciągle łączy się nie tylko z godnością Matki Boga, lecz i z innymi przywilejami, szczególnie z dziewiczym Jej macierzyństwem, z góry postanowionym przez Opatrzność: "Tobie dał Król wszystkich rzeczy, Bóg, to, co wykracza ponad naturę, jako bowiem zachował Cię dziewiczą przy rodzeniu (Syna), tak i w grobie Twe ciało zachował nieskażonym i wsławił je przez boskie przeniesienie"(12).

Stolica Apostolska autoryzuje liturgię o Wniebowziętej

Stolica Apostolska, spadkobierczyni obowiązku, zawierzonego Księciu Apostołów, umacniania we wierze braci(13) - swoją powagą czyniła to święto coraz uroczystszym. To z pewnością skutecznie wpływało na ducha gorliwości u wiernych w stronę coraz głębszego rozważania wielkości wspomnianej tajemnicy. I tak święto Wniebowzięcia zostało podniesione z tego stopnia godności, jaki miało od początku wśród świąt maryjnych, do rzędu większych uroczystości całego cyklu liturgicznego, Poprzednik Nasz św. Sergiusz I, wprowadzając Litanie, czyli procesje stacyjne w cztery uroczystości maryjne, wylicza razem święto Narodzenia, Zwiastowania, Oczyszczenia i Zaśnięcia (Najśw.) Panny Maryi(14). Następnie Leon IV poleca uroczyście obchodzić święto, mające już wtedy nazwę Wniebowzięcia Świętej Bożej Rodzicielki, przez wprowadzenie wigilii do niego, a potem jeszcze przez zarządzenie nabożeństwa błagalnego w oktawę uroczystości. Sam nawet korzystając chętnie z tej sposobności, brał udział w tych uroczystościach wraz z tłumem wiernych(15). Ponadto w przeddzień tego święta już od dawna był nakazany post, jak widać ze słów Naszego poprzednika św. Mikołaja I o przepisach postnych: "jakie święty Kościół Rzymski od dawna przyjął za zwyczaj i tego się trzyma"(16).

Świadectwo Ojców i Doktorów Kościoła

Liturgia Kościoła nie rodzi katolickiej wiary, lecz raczej idzie w ślad za nią i jak owoce z drzewa, tak z wiary wywodzą się różne obrzędy kultu religijnego. Dlatego Ojcowie Kościoła, wielcy Doktorowie w homiliach, czy kazaniach na ten dzień nie czerpali nauki o Wniebowzięciu z liturgii jako ze źródła pierwszorzędnego, lecz mówili o nim jako o rzeczy już znanej wiernym i już przez nich przyjętej. Tłumaczyli tę naukę jaśniej, podawali istotny jej sens przez przytaczanie głębszych racji, zwłaszcza to naświetlając silniej, czego tylko pobieżnie dotykały często księgi liturgiczne. Mianowicie, jak twierdzili, to święto przypomina nie tylko fakt, że martwe Ciało Najświętszej Maryi Panny nie zaznało żadnego skażenia, lecz również triumf odniesiony nad śmiercią - jej niebiańskie "uwielbienie" na wzór Swego Jednorodzonego Jezusa Chrystusa.

Pośród nich wybija się nad innych św. Jan Damasceński jako szczególny głosiciel tej przekazanej prawdy. Porównując cielesne Wniebowzięcie dostojnej Matki Bożej z innymi Jej darami i przywilejami, tak się wyraża w porywającej swej wymowie: "Potrzeba było, by Ta, która rodząc zachowała nienaruszone dziewictwo, zachowała również i po śmierci swe ciało bez żadnego skażenia. Potrzeba było, by Ta, która Stwórcę w swym łonie jako Dziecię nosiła, przebywała w Boskich przybytkach. Potrzeba było, by Oblubienica poślubiona przez Ojca zamieszkała w niebieskich komnatach. Potrzeba było, by Ta, która widziała Syna swego na krzyżu i doznała w serce ciosu miecza boleści, uniknąwszy go przy rodzeniu, oglądała tegoż Syna zasiadającego wraz z Ojcem. Potrzeba było, by Matka Boża posiadała to, co do Syna przynależy i otrzymywała cześć od całego stworzenia jako Matka Boga i służebnica zarazem"(17).

Głos św. Jana Damasceńskiego wiernie zgadza się z głosami innych, potwierdzających tę samą naukę. Znajdujemy bowiem niemniej jasne i dokładne wyrażenia w tych kazaniach, które wygłosili głównie z okazji tego święta późniejsi czy współcześni Ojcowie. I tak, że posłużymy się innymi przykładami, św. German, biskup Konstantynopolitański uważał za odpowiadające nie tylko Boskiemu Macierzyństwu, ale także wyjątkowej świętości dziewiczego ciała Bogarodzicy Dziewicy Maryi, że ciało to nie uległo rozkładowi, lecz zostało wzięte do nieba: "Ty jak jest napisane, zjawisz się w piękności. Twe ciało dziewicze całe jest święte, całe czyste, całe Bożym mieszkaniem tak, że dzięki temu odtąd dalekie jest od rozsypania się w proch. Przemienione wprawdzie jako ciało ludzkie, dostosowane do wzniosłego życia nieskazitelności, zawsze przecież żywe i uwielbione, uczestniczące w życiu pełnym i doskonałym"(18). Inny zaś starożytny pisarz stwierdza: (Maryja)... "więc jako najchwalebniejsza Matka Chrystusa Zbawiciela naszego i Boga Dawcy życia i nieśmiertelności - przez Niego obdarzona jest na nowo życiem w wiecznej niezniszczalności jednakiego ciała. On to ją z grobu obudził i zabrał do siebie, jak to jemu samemu, wiadomo"(19).

Asumpcjonistyczna interpretacja tekstów Pisma Św.

Gdy zaś to święto liturgiczne rozpowszechniało się z dnia na dzień, obchodzone z żywszą pobożnością, coraz to liczniejsi biskupi i kaznodzieje poczytywali sobie za obowiązek tłumaczyć wiernym otwarcie i jasno tajemnicę, jaką ono przypomina i pouczać o jej bardzo ścisłym związku z innymi objawionymi prawdami wiary.

Wśród teologów scholastyków nie brakło takich, którzy chcąc głębiej wniknąć w prawdy przez Boga objawione i wykazać zgodność zachodzącą między omawianą racją teologiczną a wiarą katolicką, uważali za wskazane zwrócić uwagę na to, że przywilej Wniebowzięcia Maryi Dziewicy w przedziwny sposób zgadza się z Bożymi prawdami, podanymi nam przez Pismo Święte.

Postępując dalej w tym rozumowaniu, wysuwali różne argumenty, naświetlając ten przywilej maryjny. W argumentach tych podkreślali jako moment pierwszorzędnej wagi to, że Jezus Chrystus ze względu na miłość swej Matki chciał Jej Wniebowzięcia. Siła tych dowodzeń opiera się na nieporównanej godności Jej Boskiego Macierzyństwa i na tych darach, jakie z niego płyną. A są nimi: niezmierna Jej świętość, przewyższająca świętość wszystkich ludzi i aniołów, głęboka więź Maryi z Synem i zwłaszcza miłość, jaką darzy Syn tak godną swą Matkę.

Bardzo często występują tacy teologowie i kaznodzieje, którzy w ślad za Ojcami Kościoła(20) dla zobrazowania swej wiary we Wniebowzięcie z pewną swobodą podają fakty i słowa zapożyczone z Pisma św. I tak - żeby wspomnieć tylko niektóre częściej w tej sprawie używane - przytacza się niekiedy zdanie Psalmisty: "Powstań więc, Panie, wnijdź już do miejsca Twego odpoczynku, Ty i Arka Twego majestatu"(21), w Arce zaś przymierza zrobionej z niepsującego się drzewa i umieszczonej w świątyni Bożej, widzą jakby obraz przeczystego ciała Dziewicy Maryi, które zostało zachowane wolnym od wszelkiego Skażenia grobowego i wyniesione do tak wielkiej chwały w niebie. Podobnie rozprawiając o tym przedmiocie, opisują królowe, wstępującą triumfalnie do królewskiej komnaty niebios i zasiadającą po prawicy Boskiego Odkupiciela(22). Jak również przytaczają Oblubienicę z Pieśni nad Pieśniami: "Która wstępuje przez puszczę jako słup dymu w wonności mirry i kadzidła", aby Ją uwieńczono koroną(23). Te momenty służą autorom jako obrazy Królowej Nieba i niebieskiej Oblubienicy, wstępującej razem z Boskim Oblubieńcem do komnaty niebios. Zresztą uczeni scholastycy dostrzegli znak Wniebowzięcia Bogarodzicy Dziewicy nie tylko w różnych figurach Starego Testamentu, lecz także w owej Niewieście odzianej w słońce, którą oglądał św. Jan Apostoł na wyspie Patmos(24). Następnie te słowa z kart Nowego Testamentu wzięli za przedmiot swych szczególnych rozważań: "Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami"(25). Widzieli bowiem w tajemnicy Wniebowzięcia dopełnienie tej najobfitszej łaski udzielonej Najświętszej Dziewicy i szczególne błogosławieństwo, jako przeciwstawienie dla przekleństwa Ewy.

Teologiczne racje odpowiedniości

Dlatego to już w początkach teologii scholastycznej pobożny biskup Lozanny Amadeusz twierdzi, że ciało Maryi Dziewicy pozostało nieskażonym; nie godzi się bowiem przypuszczać, że ciało Jej zaznało skażenia skoro prawdziwie połączyło się znów z duszą i wraz z nią zostało uwieńczone dostojeństwem chwały w niebieskim przybytku, "Była bowiem pełną łaski - i błogosławioną między niewiastami(26). Ona jedna zasłużyła na to, by począć Tego, który był Bogiem prawdziwym z Boga prawdziwego, którego porodziła jako Dziewica, wykarmiła mlekiem piastując na swym łonie i we wszystkim Mu służyła z matczyną troskliwością".

Z grona zaś pisarzy, którzy w tym okresie wyjaśniali i umacniali pobożnie wyznawaną naukę o Wniebowzięciu przy pomocy zdań z Pisma Świętego i różnych podobieństw czy porównań - szczególne miejsce zajmuje św. Antoni Padewski, doktor ewangeliczny, On bowiem komentując w dzień Wniebowzięcia słowa proroka Izajasza: "Miejsce nóg moich uwielbię"(27), twierdził z całym przekonaniem, że Boski Odkupiciel ozdobił najwyższą chwałą Swą najmilszą Matkę, z której wziął ludzkie ciało. "W tym masz jasno zawarte, jak się wyraża, że Najświętsza Dziewica została wniebowzięta z ciałem, które było miejscem nóg Pana. Przeto święty Psalmista pisze: "Powstań więc, Panie, wnijdź już do miejsca Twego odpoczynku, Ty i Arka Twego majestatu". Jak bowiem sam twierdzi, Jezus Chrystus powstał z martwych po triumfie odniesionym nad śmiercią i wstąpił na prawicę Ojca, tak również "powstała i święta Jego Arka przez to, że w tym dniu Matka - Dziewica wzięta została do niebieskiego przybytku"(28).

Gdy zaś w średniowieczu scholastyczna teologia doznała pełnego rozkwitu, wtedy św. Albert Wielki po przytoczeniu na uzasadnienie tej prawdy różnych dowodów opierających się czy to na Piśmie św., czy na świadectwach z tradycji, czy wreszcie na liturgii i tak zwanej racji teologicznej, tak kończy swe wywody: "Na podstawie tych oraz wielu innych racji i powag jest rzeczą jasną, że Najświętsza Matka Boża z duszą i ciałem została wzięta do nieba ponad chóry anielskie. Wierzymy, że jest to prawda pod każdym względem"(29). W mowie zaś wygłoszonej w dniu święta Zwiastowania Najświętszej Dziewicy, wyjaśniając te słowa Anioła pozdrawiającego "Bądź pozdrowiona łaski pełna..." Doktor Wszechstronny porównując Najświętszą Dziewicę do Ewy, jasno, jednoznacznie stwierdza, że była Ona wolną od tego poczwórnego przekleństwa, któremu Ewa podlegała(30).

Doktor Anielski, idąc w ślady swego wielkiego mistrza, chociaż w specjalnym dziele nie omawia tej kwestii, jeśli ją jednak okazyjnie tu i ówdzie porusza, to utrzymuje mocno z Kościołem katolickim, że ciało Maryi zostało wzięte do nieba(31).

Wśród wielu innych powag trzyma się tego samego zdania Doktor Seraficki. On uważa to za całkiem pewne, że podobnie jak Bóg zachował Najświętszą Maryję przy poczęciu wolną od naruszenia dziewictwa zarówno duchowego jak cielesnego, tak nie pozwolił, by ciało Jej miało zamienić się w zgniliznę i proch(32). Wyjaśniając i odnosząc do Najświętszej Dziewicy drogą pewnego przystosowania sensu słowa Pisma św. "Któraż to jest, która wstępuje z puszczy, opływająca rozkoszami, oparta o miłego swego?"(33), tak dowodzi: "Stąd zaś można wnioskować, że jest tam cieleśnie... Ponieważ szczęśliwość nie byłaby pełna, gdyby Maryja nie była tam osobowo, a dusza sama nie stanowi osoby, lecz połączenie jej z ciałem. A więc jasne, że jest tam w połączeniu, tj. z ciałem i duszą. Inaczej nie cieszyłaby się pełnym używaniem szczęścia"(34).

U schyłku zaś teologii scholastycznej, tj. w wieku XV-ym, św. Bernardyn ze Sienny streściwszy i pilnie sprawdziwszy wszystkie wypowiedzi i spory teologów średniowiecznych w tej sprawie nie ograniczył się do przytoczenia rozważań uczonych minionej epoki, lecz dodał jeszcze własne podobieństwo; mianowicie Matki Bożej i Bożego Syna, co do szlachetności i godności ducha i ciała. Ze względu na to podobieństwo nie możemy ani pomyśleć nawet, by Królowa Nieba miała być odłączoną od Króla Nieba. Wymaga ono bezwzględnie, by Maryja "była tam tylko, gdzie jest Chrystus"(35). Poza tym całkowicie jest zgodne z rozumem, by dusza i ciało Niewiasty podobnie jak i Mężczyzny osiągnęło już wieczną chwałę w niebie. Dowodu, który można by określić jako "prawie namacalny"(36) dostarcza również fakt, że Kościół nigdy nie poszukiwał relikwii Najświętszej Dziewicy i nie wystawiał ich ku czci publicznej.

W nowszych zaś czasach przytoczone wyżej wypowiedzi Ojców Kościoła i Doktorów były już powszechnie przyjęte. Św. Robert Bellarmin ujmując tę zgodę chrześcijan przekazaną przez wieki minione, zawołał: "I któż, proszę, mógłby w to wierzyć, że Arka świętości, Mieszkanie Słowa i Świątynia Ducha Świętego miałyby runąć? Wzdryga się wprost mój duch na samą już myśl, by to dziewicze ciało, które poczęło, zrodziło, karmiło i piastowało Boga, miało być zamienione w proch lub stało się pastwą robactwa"(37).

Podobnie św. Franciszek Salezy, stwierdziwszy, że nie godzi się wątpić o wypełnieniu przez Jezusa Chrystusa w sposób najdoskonalszy Boskiego nakazu czci dla rodziców ze strony dzieci, stawia sobie takie pytanie: "Któryż syn, gdyby mógł nie wskrzesiłby swej matki i nie zaprowadził jej po śmierci do nieba"(38). Św. Alfons zaś pisze: "Jezus nie chciał, by ciało Maryi uległo po śmierci rozkładowi, gdyż to byłoby ujmą dla Niego, gdyby zamieniać się miało w zgniliznę dziewicze ciało Tej, z której On sam wziął Ciało"(39).

Gdy zaś tajemnica będąca przedmiotem tego święta znalazła się we właściwym świetle, nie brakło uczonych, którzy zamiast zastanawiać się nad dowodami teologicznymi, wykazującymi, że wiara we Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Dziewicy jest zupełnie stosowna i właściwa, raczej zwracali całą swą uwagę na wiarę Kościoła Mistycznej Oblubienicy Chrystusa, nieskalanej i bez zmazy(40), Kościoła nazwanego przez Apostoła "filarem i podwaliną prawdy"(41). Opierając się na tej powszechnej wierze, uważali zdanie przeciwne za nierozważne żeby nie powiedzieć - heretyckie. Św. Piotr Kanizjusz skoro, jak i wielu innych, wyjaśnił, że sam wyraz Wniebowzięcia, oznacza nie tylko stan chwalebny duszy, lecz i ciała, i że Kościół już od wieków czcił i uroczyście obchodził maryjną tajemnicę Wniebowzięcia, zauważa: "Przekonanie to trwa już przez kilka wieków i do tego stopnia tkwi w duszach ludzi pobożnych oraz jest przez cały Kościół uznane, iż tych, którzy przeczą Wniebowzięciu cielesnemu Maryi nie tylko nie należy spokojnie słuchać, lecz wszędzie piętnować, jako zbyt kłótliwych i wręcz nierozważnych i przepojonych bardziej duchem błędnowiernym niż katolickim"(42).

W tym samym czasie Doktor Znakomity podając następującą zasadę dotyczącą mariologii: "Nie należy mierzyć zwykłymi prawami tajemnic łaski, jakie Bóg zdziałał w Najświętszej Dziewicy, lecz brać pod uwagę wszechmoc Bożą, zakładając stosowność rzeczy przy braku sprzeczności lub niezgodności z Pismem świętym"(43), oparłszy się na wspólnej wierze całego Kościoła w tajemnicę Wniebowzięcia, mógł wyprowadzić wniosek, że w tę tajemnicę należy wierzyć z taką mocą ducha, jak w Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy. Już wtedy sądził, że tego rodzaju prawdy mogą być określane jako dogmaty.

III. UZASADNIENIE I OGŁOSZENIE DOGMATU

Wszystkie powyższe dowody i rozważania Ojców Kościoła i teologów, opierają się jako na ostatecznym fundamencie, na Piśmie świętym. Ono stawia nam niejako przed oczy Matkę Bożą najściślej złączoną z Boskim Synem, dzielącą zawsze Jego Losy. Dlatego wydaje się rzeczą wprost niemożliwą, widzieć oddzieloną od Niego po ziemskim życiu, jeśli nie duchem to przecież ciałem, Tę która Go poczęła, porodziła, mlekiem własnym wykarmiła, na rękach piastowała i do serca swego tuliła. Zbawiciel nasz będąc Synem Maryi, nie mógł po prostu jako najdoskonalszy wzór zachowywania Bożego Prawa obok Ojca Przedwiecznego nie czcić także Swej umiłowanej Matki. A ponieważ mógł Ją ozdobić tak wielkim zaszczytem, jakim jest zachowanie wolną od skażenia grobowego, należy wierzyć, że naprawdę tak uczynił.

Przede wszystkim zaś należy przypomnieć to, iż od drugiego wieku Ojcowie Kościoła przedstawiają Maryję Dziewicę jako nową Ewą, która choć poddana nowemu Adamowi - łączy się z Nim najściślej w walce przeciwko piekielnemu wrogowi. Walka ta zapowiedziana już w protoewangelii(44) ma zakończyć się zupełnym zwycięstwem nad grzechem i śmiercią, które zawsze łączą się ze sobą w pismach Apostoła Narodów(45). Jak przeto chwalebne Zmartwychwstanie Chrystusa było istotnym składnikiem a zarazem ostatecznym trofeum zwycięstwa, tak też wspólna walka Najświętszej Dziewicy i Jej Syna winna być zakończona "uwielbieniem" Jej dziewiczego ciała. Tenże bowiem Apostoł mówi: "A gdy to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, tedy wypełni się słowo, które jest napisane: pochłonęło śmierć zwycięstwo"(46).

Dla tej przyczyny dostojna Matka Boga "jednym i tym samym aktem Bożej woli"(47), złączona odwiecznie w tajemniczy sposób z Jezusem Chrystusem, niepokalana w Swym poczęciu, w Boskim Swym macierzyństwie nienaruszona dziewica, wielkodusznie współdziałająca z Boskim Odkupicielem, który odniósł pełny triumf nad grzechem i jego następstwami, osiągnęła wreszcie to jak gdyby najwyższe uwieńczenie swoich przywilejów przez to, że zachowana została od skażenia grobowego i tak jak Syn Jej, zwyciężywszy śmierć, z ciałem i duszą wzięta została do niebieskiej chwały, gdzie ma jaśnieć jako Królowa po prawicy tegoż Syna swojego, nieśmiertelnego Króla wieków(48).

Ponieważ więc cały Kościół, w którym przejawia działalność Duch Prawdy, kierujący go nieomylnie do doskonałego poznania prawd objawionych na przestrzeni wieków wielokrotnie okazał swą wiarę, i ponieważ biskupi z całego świata prawie jednomyślnie proszą, by określić jako dogmat wiary Boskiej i katolickiej prawdę o cielesnym Wniebowzięciu Najświętszej Dziewicy Maryi - a opiera się ta prawda na Piśmie świętym, jest głęboko zakorzeniona w duszach wiernych, potwierdzona od najdawniejszych czasów przez kult liturgiczny, w najwyższym stopniu zgodna z innymi prawdami objawionymi, wspaniale uwydatniona i wyjaśniona staraniem, wiedzą i mądrością teologów - sądzimy, że nadeszła już chwila, z góry wyznaczona w zamiarach Bożej Opatrzności, byśmy uroczyście ogłosili ów wspaniały przywilej Dziewicy Maryi.

My, którzyśmy powierzyli swój pontyfikat szczególnej pieczy Najświętszej Dziewicy, do której uciekaliśmy się w tylu kolejach bardzo smutnych losów, My, którzyśmy publicznym aktem poświęcili cały rodzaj ludzki Jej Niepokalanemu Sercu i tyle razy doznaliśmy Jej przemożnej opieki, ufamy bezwzględnie, że to uroczyste ogłoszenie i określenie dogmatu Wniebowzięcia nie mało przyczyni się ku pożytkowi ludzkiej społeczności. Obraca się ono bowiem na chwałę Trójcy Przenajświętszej, z którą Boga-Rodzica Dziewica złączona jest szczególnymi więzami. Można bowiem mieć nadzieją, że wszyscy wierni zostaną pobudzeni do gorętszego nabożeństwa ku czci Niebieskiej Matki, że wszyscy, którzy chlubią się imieniem chrześcijan, rozbudzą w sobie pragnienie uczestnictwa w jedności Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa i powiększania miłości ku Tej, która do wszystkich członków tego dostojnego Ciała po macierzyńsku się odnosi. Należy się również spodziewać, że ci, którzy rozważają chwalebny przykład Maryi, będą się przekonywali coraz więcej, ile jest warte życie ludzkie, jeśli w całości jest poświęcone wypełnianiu woli Ojca Niebieskiego i trosce o dobro innych. A gdy zepsucie obyczajów grozi zagładą blasków cnoty i zgubą wielu istnieniom ludzkim, niechaj w ten okazały sposób oczom wszystkich jawi się w pełnym świetle, jak wzniosły jest kres przeznaczenia naszej duszy i ciała. Oby wreszcie wiara w cielesne Wniebowzięcie Maryi, uczyniła mocniejszą i żywszą wiarę w nasze zmartwychwstanie.

Bardzo wielką radość sprawia Nam fakt, że to uroczyste wydarzenie odbywa się z woli Bożej Opatrzności w Roku Świętym. Tak więc dane jest Nam podczas obchodu Wielkiego Jubileuszu przyozdobić skroń Bogarodzicy Dziewicy tym oto jaśniejszym klejnotem i pozostawić trwalszy nad spiż pomnik Naszego najgorętszego nabożeństwa względem Matki Boga.

Definicja dogmatu

Dlatego zaniósłszy do Boga wielokrotne korne błaganie i wezwawszy światła Ducha Prawdy, ku chwale Boga Wszechmogącego, który szczególną Swą łaskawością obdarzył Maryję Dziewicę, na cześć Syna Jego, nieśmiertelnego Króla wieków oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci, dla powiększenia chwały dostojnej Matki tegoż Syna, dla radości i wesela całego Kościoła, powagą, Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy, jako dogmat przez Boga objawiony, ŻE NIEPOKALANA BOGARODZICA ZAWSZE DZIEWICA MARYJA, PO ZAKOŃCZENIU BIEGU ŻYCIA ZIEMSKIEGO, ZOSTAŁA Z CIAŁEM I DUSZĄ WZIĘTA DO NIEBIESKIEJ CHWAŁY.

Publikacja dogmatu i sankcje

Zakończenie

Dlatego też, gdyby ktoś, nie daj Boże, dobrowolnie odważył się temu cośmy określili przeczyć, lub o tym powątpiewać, niech wie, że odstąpił zupełnie od wiary Boskiej i katolickiej.

Aby to Nasze określenie (dogmatu) cielesnego Wniebowzięcia Dziewicy Maryi dotarło do wiadomości całego Kościoła, zechcieliśmy, aby to Nasze pismo apostolskie pozostało na wieczną rzeczy pamiątkę, polecając, by jego odpisom i przedrukom opatrzonym podpisem jakiegokolwiek publicznego notariusza i pieczęcią osoby należącej do hierarchii kościelnej wszyscy dawali zupełnie taką samą wiarę, jak i oryginałowi, jak gdyby był wręczony lub pokazany.

Niech więc nikt z ludzi nie odważy się naruszać tekstu tego Naszego orzeczenia, ogłoszenia i określenia, ani też w niebacznej zuchwałości sprzeciwiać się mu i przeciwdziałać. Gdyby jednak ktoś spróbował się na to odważyć, niech wie, że narazi się na gniew Wszechmogącego Boga i świętych Jego Apostołów Piotra i Pawła.

Dan w Rzymie, u św. Piotra, roku Wielkiego Jubileuszu tysiąc dziewięćset pięćdziesiątego, dnia pierwszego listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych, w dwunastym roku Naszego Pontyfikatu.

Ja PIUS, Biskup Kościoła Powszechnego tak określając podpisałem

PIUS PP. XII

Pius XII pp

(pieczęć)

+ Ja F r a n c i s z e k, biskup ostieński i tuskulański, kardynał M a r c h e t t i S e l v a g g i a n i, Dziekan Św. Kolegium.

+ Ja E u g e n i u s z, biskup portueński i św. Rufiny, kardynał T i s s e r a n t.

+ Ja K l e m e n s, biskup welitreński, kardynał M i c a r a.

+ Ja J ó z e f, biskup albaneński, kardynał P i z z a r d o.

+ Ja B e n e d y k t, biskup prenestyński, kardynał A l o i s i M a s e l l a.

+ Ja A d e o d a t u s J a n, biskup sabiński i mandeleński, kardynał P i a z z a.

Ja A l e k s y, tytułu św. Kaliksta prezbiter kardynał A s c a l e s i.

Ja M i c h ał, tytułu św. Anastazji prezbiter kardynał v o n F a u l h a b e r.

Ja J a n - C h r z c i c i e l, tytułu Panny Maryi "in Transpontina" prezbiter kardynał N a s a l l i R o c c a.

Ja A l e k s a n d e r, tytułu Panny Maryi "in Cosmedin" prezbiter kardynał V e r d e.

Ja J ó z e f E r n e s t, tytułu Panny Maryi "de Ara Caeli" prezbiter kardynał V a n R o e y.

Ja P i o t r, tytułu Panny Maryi na Zatybrzu prezbiter kardynał S e g u r a y S a e n z.

Ja A l f r e d I l d e f o n s, tytułu św. Marcina "in Montibus" prezbiter kardynał S c h u s t e r.

Ja E m a n u e l, tytułu świętych Marcelina i Piotra prezbiter kardynał Goncalves Cerejeira.

Ja A c h i l l e s, tytułu św. Sykstusa prezbiter kardynał L i e n a r t.

Ja P i o t r, tytułu św. Krzyża Jerozolimskiego prezbiter kardynał Fumasoni B i o n d i.

Ja F r y d e r y k, tytułu Panny Maryi Zwycięskiej prezbiter kardynał T e d e s c h i n i.

Ja E l i a s z, tytułu św. Marka prezbiter kardynał D a l l a C o s t a.

Ja T e o d o r, tytułu św. Chryzogona prezbiter kardynał I n n i t z e r.

Ja I g n a c y G a b r i e l, tytułu Bazyliki XII Apostołów prezbiter kardynał T a p p o u n i.

Ja D o m i n i k, tytułu św. Apolinarego prezbiter kardynał J o r i o.

Ja M a k s y m, tytułu Panny Maryi "in Porticu" prezbiter kardynał M a s s i m i.

Ja P i o t r, tytułu Trójcy Przenajświętszej "in monte Pincio" prezbiter kardynał G e r l i e r.

Ja G r z e g o r z P i o t r XV, tytułu św. Bartłomieja "in Insula" prezbiter kardynał Agagianian.

Ja J u l i u s z, tytułu św. Pudencjany, prezbiter kardynał S a l i e g e.

Ja J a k u b K a r o l, tytułu Panny Maryi "de Populo", prezbiter kardynał M c G u i g a n.

Ja K l e m e n s E m i l, tytułu św. Balbiny, prezbiter kardynał R o q u e s.

Ja N o r m a n T o m a s z, tytułu Świętych Czterech Uwieńczonych, prezbiter kardynał G i l r o y.

Ja F r a n c i s z e k, tytułu św. św. Jana i Pawła, prezbiter kardynał S p e l l m a n.

Ja T e o d o z j u s z K l e m e n s, tytułu św. Piotra w okowach prezbiter kardynał D e G o u v e i a.

Ja E m a n u e l, tytułu św. Wawrzyńca "in Lucina" prezbiter kardynał A r t e a g a y B e t a n c o u r t.

Ja J ó z e f, tytułu św. Jana Przed Bramą Latyńską, prezbiter kardynał F r i n g s.

Ja B e r n a r d, tytułu świętych Andrzeja i Grzegorza, prezbiter kardynał G r i f f i n.

Ja K o n r a d, tytułu św. Agaty, prezbiter kardynał von P r e y s i n g.

Ja T o m a s z, tytułu Panny Maryi "in Via", prezbiter kardynał T i e n C h e n S i n.

Ja M i k o ł a j, tytułu św. Mikołaja "in Carcere Tulliano", protodiakon kardynał C a n a l i.

Ja J a n, tytułu św. Jerzego "in Velo Aureo", diakon kardynał M e r c a t i.

Ja J ó z e f, tytułu św. Eustachego, diakon kardynał B r u n o.


Przypisy:

1. Por. Rzym 8, 28.

2. Gal 4,4.

3. Petitiones de Assumptione corporea B. Virginis Mariae in caelum definienda ad S. Sedem delatae; 2 vol., Typis Polyglottis Vaticanis, 1942.

4. Dz. 20, 28.

5. Bulla Ineffabilis Deus, taką samą jednomyślność stwierdzała o Niepokalanym Poczęciu. (Por. Acta Pii IX, I, 615)

6. Por. Sob. Watyk. De fide catholica, 4.

7. Por. J. 14, 26.

8. Sob. Wat, Konst. De Ecclesia Christi, 4.

9. De fide catholica, 3.

10. Enc. Mediator Dei, AAS, 39, 541.

11. Sacramentarium Gregorianum.

12. Menaei totius anni.

13. Por. Łk. 22, 32.

14. Liber Pontificalis.

15. Tamże.

16. Responsa Nicolai Papae I ad consulta Bulgarorum.

17. S. Ioannes Damasc., Encomium in dormitionem Dei Genitricis semperque Virginis Mariae, hom 2, 14; por. tamże nr 3.

18. S. Germanus Const., In Sanctae Dei Genitricis Dormitionem, sermo I.

19. Encomium in Dormitionem Ssmae Dominae nostrae Deiparae semperque Virginis Mariae, n. 14 (przypisywane św. Modestowi Jerozolimskiemu).

20. Por. S. Ioannes Damasc., Enconium in Dormłtionem Dei Genitricis semperque Virginis Mariae, hom 2, 2, 11; (przypisywane św. Modestowi Jerozolimskiemu).

21. Ps. 131, 8.

22. Ps. 44, 10. 14 - 18.

23. Pnp. 3, 6; por. 4, 8; 6, 9.

24. Apok. 12, 1 nn.

25. Łk. 1, 28.

26. Amedeus Lausannensis, De Beatae Virginis obitu, Assumptione in Coelum, exaltatione ad Filii dexteram.

27. Iz. 60, 13.

28. S. Antonius Patav. Sermones dominicales et in solemnitatibus In Assumptione S. Mariae Virginis sermo.

29. S. Albertus Magnus, Mariole sive quaestiones super Evang. "Missus est", q. 132.

30. Tenże Sermones de Sanctis, sermo XV: In Annutiatione Beatae Mariae por. także Mariole, q. 132.

31. Por. III. q. 27, a. 1; tamże q. 83, a. 5 i 8. Expositio salutationis angelicae; In Symb. Apostolorum expositio, art. 5; - In. IV Sent., D. 12, q. 1, art. 3, soi. 3; D. 43, q. 1, art. 3, sol. 1 i 2.

32. Por. S. Bonaventura, De nativitate B. Mariae Virginis, sermo 5

33. Pieśń nad Pieśniami, VIII, 5.

34. S. Bonaventura, De Assumptione B. Mariae Virginis, sermo 1.

35. S. Bernardinus Sen., In Assumptione B. M. Virginis, sermo 2.

36. Tamże.

37. S. Robertus Bellarminus, Conciones habitae Lovanii, concio 40: De Assumptione B. Mariae Virginis.

38. Oeuvres de St. Francois de Sales, Sermon autographe pour la fede de l`Assumption.

39. S. Alfonso M. De Liguori, Le glorie di Maria, 2, 1.

40. Por. Ef. 5, 27.

41. 1 Tym. 3, 15.

42. S. Petrus Canisius, De Maria Virgine.

43. Suarez. In tertiam partem S. Thomae, q. 27, art. 2, disp. 3, sect. 5, n. 31.

44. Rodz. 3, 15.

45. Por. Rz. 5 i 6; 1 Kor. 15, 21 - 26, 54 - 57.

46. 1 Kor. 15, 54.

47. Bulla Ineffabilis Deus, 599.

48. Por. 1 Tym. 1, 17.


Źródło: A.A.S., XXXXII (1950), p. 753-773; Wiadomości Diecezjalne, Katowice 28 (1960) 70 - 85.


opr. kkk/mg


Copyright © by Fundacja Opoka 2003

 


Kategorie: _blog, katolicyzm, apologetyka / katolicyzm, katolicyzm / apologetyka


Słowa kluczowe: dogmat o wniebowzięciu, wniebowzięcie, wniebowzięcie maryi, maryja, mariologia, herezja


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
31 lipca 2018 (wtorek), 14:09:09

Moja kosmologia

A właściwie to nie moja, tylko starożytna, choć ja chyba też tak powoli zaczyna widzieć kosmos a tu tylko tą starożytną próbowałem naszkicować.

IMG_0655


Kategorie: _blog, apologetyka


Słowa kluczowe: kosmologia


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
13 lipca 2018 (piątek), 07:45:45

Zasadnicze pytania światopoglądu (wg. Sire’a)

Zasadnicze pytania światopoglądu (wg. Sire’a)

  1. Co jest główną rzeczywistością, faktyczną rzeczywistością?
    • Bóg lub bogowie, lub materia i wszechświat materialny.
    • Komentarz: obserwując zachowanie się par elektronów materializm się wysypał, bo elektrony, które do teraz uważane były za materię nie zachowują się jak materia.
  1. Jaka jest natura rzeczywistości zewnętrznej, tzn. natura świata wokoło nas.
    • pytanie o nasze postrzeganie świata: stworzony czy autonomiczny, chaotyczny czy uporządkowany, materia czy też duch, jaki jest nasz osobisty, subiektywny związek ze światem, lub obiektywną niezależność.
  1. Czym jest istota ludzka? Pytanie o antropologię. Kim jestem?
    • człowiek to skomplikowana maszyna, uśpiony bóg, osoba uczyniona na obraz Boga, a może tylko gatunek zwierzęcia nieowłosiona małpa.
  1. Co się dzieje, kiedy człowiek umiera?
    • Typowe odpowiedzi to: kończy się istnienie osoby, następuje przeniesienie do wyższego stanu, odejście w mczorczną egzystencję „po drugiej stronie”.
  1. Jak to się dzieje, ze możemy poznać cokolwiek?
    • Jesteśmy stworzeni na obraz Boga, jako rozumni, więc mogący poznawać.
    • O Bogu możemy wiedzieć tyle ile nam Bóg zechce objawić.
    • świadomość i rozum rozwinęły się w procesie ewolucji jako warunek konieczny do przetrwania
  1. Skąd wiemy co jest dobre a co złe?
    • uczynieni na obraz i podobieństwo Boga od niego wiemy co jest dobre a co złe
    • pojęcia dobra i zła są ustalane na bieżąco przez człowieka, idea dobra i zła jest konieczna do przetrwania osobniczego i kulturowego.
  1. Czy historia ludzkości posiada jakieś znaczenie?
 
Inspiracja: książka „Światy wokół nas” wydana w 1991 roku przez Areopag.
 
W zasadzie sprowadza się to do trywialnego: kim jestem? skąd jestem? dokąd zmierzam?
 

Kategorie: _blog, filozofia, apologetyka


Słowa kluczowe: światopogląd, filozofia, kim jestem, skąd jestem, dokąd zmierzam


Komentarze: (0)

Skomentuj notkę
25 czerwca 2018 (poniedziałek), 20:34:34

Rodowód Jezusa Chrystusa wg. ewangelisty Mateusza

Zainspirowany przez Fbx przeanalizuję sobie dziś rodowód Pana Jezusa. (Uwaga: druga, lepsza notka na temat tej pracy dostępna jest tu: Rodowody Jezusa Chrystusa)

Mt 1:1-17 ubg
(1) Księga rodu Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

(2) Abraham spłodził Izaaka, a Izaak spłodził Jakuba, a Jakub spłodził Judę i jego braci. (3) A Juda spłodził z Tamar Faresa i Zarę, a Fares spłodził Ezroma, a Ezrom spłodził Arama. (4) A Aram spłodził Aminadaba, a Aminadab spłodził Naasona, a Naason spłodził Salmona. (5) A Salmon spłodził z Rachab Booza, a Booz spłodził z Rut Obeda, a Obed spłodził Jessego. (6) A Jesse spłodził króla Dawida, a król Dawid spłodził Salomona z tej, kt